off topic: naiwne teksty

IP: *.radio.com.pl 21.07.03, 17:18
Dziecięca naiwność tekstów w pismach kobiecych i to tych z tzw. wyższej półki
sięga powoli zenitu. Mam przed sobą wywiad z Magdą Mielcarz i tekst o
Szczepkowskiej i Jaworowicz w nowym TS. Ale badziewie. Autorzy tych artykułów
piszą tak jakby bili pokłony swoim bohaterkom. Słodycz i egzaltacja. O
Magdzie pisze facet, ale takie same teksty nazwijmy je "portretowe" wychodzą
też spod piór kobiet, więc nie chodzi o podziw dla urody tej dziewczyny.
Dlaczego wszystko w prasie kobiecej jest pisane na jedno kopyto? Śmiać mi się
chce jak czytam takie peany. Ani to interesujące, ani odkrywcze, beznadzieja.
Co myślicie?
    • Gość: Ania Re: off topic: naiwne teksty IP: *.euv 21.07.03, 17:58
      W 100% sie z toba zgadzam. Mam juz po dziurki w nosie tych cukierkowatych
      artykulikow, w ktorych autorzy tekstow robia tym znanym ludziom, taka reklame
      ze az uszami to wychodzi. I jeszcze mysla, ze my kobiety jestesmy takie naiwne,
      aby wiezyc w te pozorowane wywiady!
      • elve Re: off topic: naiwne teksty 22.07.03, 20:03
        to po co to czytacie? po co, kobiety drogie, kupujecie te gazeciska? trochę
        prowokacyjnie pytam, bo chyba wiem czemu :)
    • tanger_soto Re: off topic: naiwne teksty 22.07.03, 08:34
      zaczęłam zwracać uwagę na tekst, że wg pań redaktorek/panów redaktorów każda z
      opisywanych bohaterek, niezależnie od wieku (zwłaszcza "portretów" w TS) jest
      drobna i szczupła, ma dziewczęcą sylwetkę etc.
      Ja rozumiem, że taka jest w 100% Fraszyńska, ale żeby każda opisywana baba!!
      • Gość: ania Re: off topic: naiwne teksty IP: 212.244.242.* 22.07.03, 09:31
        Dokładnie!!!!.i jeszcze się zachwycają ,że ma 25 lat a wygląda na
        18!!!!!....śmieszne.........
        • Gość: sniegotka Re: off topic: naiwne teksty IP: *.wprost.pl / 192.168.0.* 22.07.03, 09:49
          Mnie tez pusty smiech bierze, wogole tego nie kupuje, nie czytam - zenada... Ale
          jak sobie przypomne styl tych artykulow to wiem co macie na mysli. To nie jest
          wogole zadne dziennikarstwo, to najgorszego rodzaju plaszczenie sie by nie
          powiedziec dosadniej "lizanie dupy". Radze zbojkotowac i nie kupowac tych glupot
          moze zaczna zatrudniac prawdziwych dziennikarzy i zmienia linie gazety.





          • chlebia Re: off topic: naiwne teksty 22.07.03, 10:01
            Dokładnie! To takie nabożne opisywanie jak ktoś wygląda, co robi... Dziecinada,
            zero profesjonalizmy, snobizm, czy to ma mnie pozytywnie nastawić do bohaterki
            tekstu? Dziękuję bardzo!
    • Gość: moboj Re: off topic: naiwne teksty IP: 62.233.250.* 22.07.03, 10:16
      już dawno doszłam do wniosku, że te wszystkie pisma kwalifikowane jako kobiece
      są tak głupie, że aż wstyd to do ręki wziąć. ile razy można czytać, że ta
      aktorka/modelka/projektantka/bla bla bla robi teraz karierę i inne takie
      brednie. zdecydowanie wole moją ukochaną "politykę" lub "national geographic".
      a tym głupim redaktorkom nie dam zarobić ani grosza:)
    • kasia.lomanczyk Re: off topic: naiwne teksty 22.07.03, 10:28
      Mnie w ostatnim cosmo rozsmieszyl i zalamal wywiad z jakims kolesiem zwanym
      Marcin Prokop. Nie wiem czy jest jakis slawny, ja pierwszy raz o nim slysze
      (no, ale ja nie z warszawki, tylko z prowincji, z Gdanska). Koles tak zadufany
      w sobie, ze az sie wymiotowac chce. Porownanie kobiet do samochodow - zenada.
      Ciekawe, co na to jego dziewczyna. Do tego gosciu ma na zdjeciu tak wyjatkowo
      niesympatyczna mine, ze w zyciu bym sie do niego pierwsza nie odezwala. Fuj.
      Moze w rzeczywistosci to mily facet, ale w tym wywiadzie wyszedl tragicznie. I
      naiwnie, ze hej.
    • tanger_soto Re: off topic: naiwne teksty 22.07.03, 10:58
      ja pokontynuuje jeszcze wątek portretów w Twoim Stylu.
      Każdy napisany według tego samego schematu, nawet zdania sie powtarzają np.
      godzina ... czekam na panią ...w warszawskiej
      kawiarni/restauracji/herbaciarni....(tu zaczynają się dwa warianty) 1. czeka
      juz na mnie 2. wpada spóźniona, bo.. (tu dziecko, teatr, serial, plan
      filmowy...). ma na sobie ..... (na ogół jakiś weekendowo - miejskie ciuchy,
      często bez makijażu/ wygląda jak nastolatka/ szczupła/ dziewczęca sylwetka).
      rozmwiamy.... (tu dwa warianty) 1. jest zamknięta w sobie, trudno do niej
      dotrzeć 2. jest szczera, gaduła itp.
      i tak z każdym akapitem, potem trzeba koniecznie napisać w jakiej rodzinie
      wychowywała się ta super pani, kim byli rodzice, jaki to był dom. i kariera,
      jej dom teraz, zestaw super cech..ogólnie bomba.
      czy nie można napisać o kimś znanym, popularnym łamiąc ten schemat, który
      upodabnia te wszystkie kobitki do siebie???????
      ale wiadomo, jak trudno jest młodej dziennikarce/dziennikarzowi zacząc pracę w
      polskim piśmie. zwłaszcza pisma kobiece to kliki pań redaktorek, dzielących
      łupy w postaci darmowych kosmetyków, wyjazdów na farmy piękności etc.a poziom
      ich tekstów jest coraz fatalniejszy.
      • Gość: renia Re: off topic: naiwne teksty IP: *.radio.com.pl 22.07.03, 11:08
        Masz rację. Wydaje mi się, że ten kto zaproponuje takiej gazecie tekst napisany
        inaczej - nie ma szans na publikację, czy nawet na przyjęcie na jakiś staż,
        jeśli wystartuje z czymś takim. Wiele tekstów w "Newsweeku" też jest pisanych
        na jedno kopyto i też naiwnie (np. tekst o pokoleniu matrixa hłe hłe), ale
        jeszcze da się strawić.
    • Gość: Ewa Re: off topic: naiwne teksty IP: *.waw.net.pl 22.07.03, 12:00
      No coż... a może im każą tak pisać? Pismo musi się sprzedawać. Widocznie
      sprawdzili, że taki styl trafia do największej ilości kobiet. A to, że nawet
      kilku tysiącom się nie podoba, nie ma znaczenia, skoro dany model pisma
      akceptuje kilkanaście tysięcy.
      P.S. Ja nie pracuję w piśmie kobiecym (ani takowych nie kupuję) tylko w
      zupełnie innym i wcale nie piszę tak, jak mi się podoba, tylko jak podoba się
      szefowi, a nawet nie tak, jak jemu się podoba, tylko jak on sądzi, że najlepiej
      się sprzeda. Bo liczy się sprzedaż, a nie tzw. poziom. No, a skoro musisz pisać
      tak, jak podoba się szefowi, a nie "z potrzeby serca", to siłą rzeczy wyrabiasz
      sobie pewien schemat, według którego "trzaskasz" teksty. Byle dostać kasę i do
      przodu.
      • tanger_soto Re: off topic: naiwne teksty 22.07.03, 12:15
        a ja sądzę, że te mdłe artykuliki podobają się samym zachwyconym sobą paniom
        redaktor, no i "gwiazdom" zadowolonym, że robią sobie dobry PR. to tylko
        towarzystwa wzajemnej adoracji i nic więcej..
    • Gość: p Re: off topic: naiwne teksty IP: *.szczecin.pl 22.07.03, 13:22
      JA rowniez dolaczam sie do moich przedmowczyn. Przyznam sie jednak do slabosci,
      polegajacej na kupowaniu TS, Elle etc. Jestem wzrokowcem i uwielbiam piekne
      zdjecia, a przyznacie, ze to jedna z ladniej wydanych gazet. Poza tym
      przyzwyczajenie. Nie wiem czy to zmiana naczelnej, czy rzeczywista potrzeba
      rynku nakazuje pisac takie byle-co. Moim "ulubionym" tematem sa prounijne
      glodne kawalki dla rzeszy zabieganych polkich kobiet, co by potem w kompleksy
      wpadly, ze nie znają 3 jezykow, nie byly na stazu w Brukseli etc. Moze sie
      czepiam, ale tak to czuje. Jednak wiernie czekam na poprawe.
    • Gość: J. Re: off topic: naiwne teksty IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.07.03, 13:42
      szmatławce, w których promienci są opisywani jako najpiękniejsi, najmądrzejsi,
      najseksowniejsi i naj naj naj..............a wszystko to g.... prawda



      ale dobrze, że takie są, przynajmniej jest wesoło i kolorowo :)))))))))


    • joan1973 Re: off topic: naiwne teksty 22.07.03, 13:59
      a ja to chyba przestanę kupwowac jakiekolwiek babskie gazety. te pochwalne
      hymny, cukierkowe opowieści piasne na jedno kopyto są już w każdej gazecie. a
      TS wiedzie prym w tego typu tekstach. Wszystkie panie/panowie znani, bogaci,
      szczęsliwi, piękni, wysportowani, zakochani bla bla. kiedyś kupowałam tylko TS,
      dużo czytania, ciekawie było, zdziornie też trochę. to pismo wystarczało mi,
      nie kupowałam już żadnych innych ale teraz to i TS zrezygnuję. poprostu zrobił
      się nudny.
      • Gość: renia Re: off topic: naiwne teksty IP: *.radio.com.pl 22.07.03, 14:03
        Z innej beczki - nie denerwują was wprowadzenia do mody w Obcasach? Wszystko
        jedno czy była to Bojańczyk czy Paprocki, ale jest z zadęciem i niby
        kreatywnie, ha ha!
        • Gość: Anna Re: off topic: naiwne teksty IP: 195.75.83.* 22.07.03, 15:10
          Ja juz nie kupuje Newsweeka, bo drazni mnie prawicowo-konserwatywnym
          odchyleniem.
          Szczytem bylo zamieszczenie antyfeministycznego i antykobiecego tekstu
          pewnego "dziennikarza", ktory pisal, ze kobiety to tak naprawde chca w domu
          siedziec, a nie chodzic do pracy, bo tak chciala natura.
          I pomyslec, ze Katharine Graham, wlascicielka Newsweeka, byla jedna z
          najwazniejszych rzeczniczek rownouprawnienia kobiet. Chyba sie w grobie
          przewraca.
          • Gość: Lenka Re: off topic: naiwne teksty IP: *.chello.pl 22.07.03, 17:51
            Gość portalu: Anna napisał(a):

            > Ja juz nie kupuje Newsweeka, bo drazni mnie prawicowo-konserwatywnym
            > odchyleniem.
            > Szczytem bylo zamieszczenie antyfeministycznego i antykobiecego tekstu
            > pewnego "dziennikarza", ktory pisal, ze kobiety to tak naprawde chca w domu
            > siedziec, a nie chodzic do pracy, bo tak chciala natura.
            > I pomyslec, ze Katharine Graham, wlascicielka Newsweeka, byla jedna z
            > najwazniejszych rzeczniczek rownouprawnienia kobiet. Chyba sie w grobie
            > przewraca.


            Ty nie kupujesz Newseeka ,a ja chyba przestane.Tak jak na poczatku bardzo
            podobala mi sie ta gazeta to teraz zaczyna mnie draznic i to bardzo.W sumie
            jak sie go przejrzy to czlowiek dochodzi do wniosku, ze nie ma co czytac.
            Pozdrawiam
            • maga19 Re: off topic: naiwne teksty 22.07.03, 21:18
              A najlepsze jest to, ze panie redaktorki zajmujace sie dzialami dot. mody i
              urody czesto same w ogole nie uosabiaja kobiet pieknych, szczuplych, zadbanych
              itd, czyli takich, jaki wzorzec kreuja. Mialam stycznosc z jednym z takich
              dzialow pewnej "topowej" gazetki. Spedzilam z nimi caly dzien i uwierzcie, ze
              ani one piekne ani tak wyksztalcone, jak ich magazynowy swiatek. pozdr.
              • Gość: Anja do Magi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.03, 08:38
                Zgadzam się z Tobą w 100%! Oglądałam niedawno jakąś relację z czegoś tam, była
                P. Kaszuba - w rzeczywistości wygląda na 15 lat więcej! Zmęczona buzia, worki
                pod oczami, nadwaga - szczerze mówiąc, wcale nie wyglądała na elegancką kobietę
                WIelkiego Świata.. Była jedną z jururek konkursu TS - i chyba te wychwalane
                kosmetyki wcale takie świetne nie są, prawda?
                Podobnie P. Mietkowska z LOOKa: w nowym TS jest jest zdjęcie (oczywiście, znowu
                oceny kosmetyków); wygląda podobnie nijako. Wiecie co, ja wiem, że każda z nich
                jest tylko kobietą, ale niech nie wciskają nam swoich obrobionych zdjęć, na
                których wygladają na 2 x młodsze i ładniejsze, bo to powoduje, że wierzymy, że
                tak piękne są naprawdę.
                A prawda jest taka, że kosmetyki, owszem, mogą pomóc, ale chyba troszkę
                przeceniamy ich rolę.
              • tanger_soto Re: off topic: naiwne teksty 23.07.03, 10:09
                maga19 napisała:

                > A najlepsze jest to, ze panie redaktorki zajmujace sie dzialami dot. mody i
                > urody czesto same w ogole nie uosabiaja kobiet pieknych, szczuplych,
                zadbanych
                > itd, czyli takich, jaki wzorzec kreuja. Mialam stycznosc z jednym z takich
                > dzialow pewnej "topowej" gazetki. Spedzilam z nimi caly dzien i uwierzcie, ze
                > ani one piekne ani tak wyksztalcone, jak ich magazynowy swiatek. pozdr.

                ja również miałam wątpliwą przyjemnośc wspólpracować z jednym z pism
                zajmujących się modą, ale poziom zmanierowania pań redaktorek (wszystkie tak
                się miały aspiracje nazwyać niezależnie do tego czym się zajmowały) był nie do
                zniesienia. codzienne analizy włożonych na siebie ciuchów, kłótnie o przysyłane
                do redakcji kosmetyki i zaproszenia na bankiety, agresywne lansowanie się w
                warszawskich knajpach, a poziom intelektualny...pożal się Boże..poza tym żadna
                z pań redaktorek nie miała skończonych studiów wyższych, ale zachowywały się
                jakby zjadły wszystkie rozumy świata.
                i jak taka pani bierze się za pisanie mądrego tekstu to wiadomo, co z tego
                wychodzi. to akurat przykłady skrajne, zresztą bardzo mnie zniesmaczyły.
                wierzę, że w większych redakcjach są osoby na wyższym poziomie, choć
                samouwielbienie i adoracja to chyba problem większej częsci środowiska...
              • Gość: Łucja Re: off topic: naiwne teksty IP: *.chello.pl 23.07.03, 11:17
                maga19 napisała:

                > A najlepsze jest to, ze panie redaktorki zajmujace sie dzialami dot. mody i
                > urody czesto same w ogole nie uosabiaja kobiet pieknych, szczuplych,
                zadbanych
                > itd, czyli takich, jaki wzorzec kreuja.
                Idąc Twoim tokiem rozumowania: redaktor działu zdrowia powinien być okazem
                zdrowia, red. od fryzur nie może być np. łysy, a osoba redagująca strony
                poświęcone dzieciom powinna być otoczona wianuszkiem milusińskich. Powiem Ci
                jak jest: redaktor musi po prostu znać się na tym, o czym pisze. Zapewniam Cię,
                że musi mieć studia.
                Co do fotek naczelnych przy edytorialu - są one oczywiście wynikiem pracy
                wizażysty. A jeśli ten niewiele może zdziałać, to grafik może wszystko,
                zapewniam Cię, że z czarownicy da się zrobić miss. PZDR.
            • moboj Re: off topic: naiwne teksty 22.07.03, 21:26
              Gość portalu: Lenka napisał(a):

              > Gość portalu: Anna napisał(a):
              >
              > > Ja juz nie kupuje Newsweeka, bo drazni mnie prawicowo-konserwatywnym
              > > odchyleniem.
              > > Szczytem bylo zamieszczenie antyfeministycznego i antykobiecego tekstu
              > > pewnego "dziennikarza", ktory pisal, ze kobiety to tak naprawde chca w dom
              > u
              > > siedziec, a nie chodzic do pracy, bo tak chciala natura.
              > > I pomyslec, ze Katharine Graham, wlascicielka Newsweeka, byla jedna z
              > > najwazniejszych rzeczniczek rownouprawnienia kobiet. Chyba sie w grobie
              > > przewraca.
              >
              >
              > Ty nie kupujesz Newseeka ,a ja chyba przestane.Tak jak na poczatku bardzo
              > podobala mi sie ta gazeta to teraz zaczyna mnie draznic i to bardzo.W sumie
              > jak sie go przejrzy to czlowiek dochodzi do wniosku, ze nie ma co czytac.
              > Pozdrawiam

              po jakiś 10 numerach doszłam do wniosku, ze ten "newsweek" jest okropnie
              powierzchowny. teraz czytam tylko wydanie internetowe, bo na papierowe szkoda
              kasy.

    • Gość: grazyna A Gala? IP: *.net.autocom.pl 23.07.03, 09:28
      Kupiłam w tym tygodniu Galę- dla filmu DVD. To jest po prostu dno,kronika
      towarzyska różnych pindź i blizej nieznanych palantów.I te zdjątka:Sylwia Laux,
      Herbert Frankenstein i inni. Kto to jest i po co?
    • Gość: Aga* Marie Claire - polecam IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.03, 10:48
      Czytam TS - ale chyba z przyzwyczajenia, Politykę - bo lubię, codzienne gazety
      z konieczności, ale naprawdę czekam zawsze na jedne tylko czasopismo dla
      kobiet "Marie Claire". Czytełam pierwszą edycję, potem zniknęła, a od ponad
      roku jest znowu. Oprócz typowo babskich działów (kosmetyki, moda, uroda itp.)
      są tam naprawdę inteligente artykuły. Nie portrety, choć także się zdarzają,
      ale raczej Od strony jakiejś pasji lub hobby bohaterów. Zawsze jest artykuł na
      jakiś kontrowersyjny i istotny dla kobiet temat. Wiem, że bardzo tu zachwalam i
      jeste subiektywna, ale wśród tego całego gazecianego chłamy warto przejrzeć
      choćby MC i pomyśleć pozytywnie o tym, że jednak mamy więcej niż inni ludzie,
      żyjący w różnych zakątkach świata...
      • Gość: Mikka Re: Elle - dno IP: 80.48.129.* 23.07.03, 12:59
        Czasami kupuje te babskie gazety, mimo że obiecywalam sobie, ze nie bedę.
        Ostatnio natomiast dobitnie przekonałam sie, że Elle to prawdziwe dno.

        Przez jakis czas kupowałam brytyjskie wydanie tej gazety, ze wzgledu na
        zainteresowanie projektowaniem mody. Pomijam juz fakt, że angielska wersja jest
        100 razy lepsza, przede wszystkim jest pisana z duzym poczuciem humoru i bez
        tonu pouczającego. (w Polskich gazetach jest tego pełno, nowe diety, musisz
        kupić to, kupić tamto).

        Jakis czas temu w polskiej Elle był artykuł o tym, że niektóre modne ciuchy
        podobaja sie kobietom, ale facetów odstraszają. No więc ten artykuł, podpisany
        nazwiskiem polskiej "pani redaktor" to streszczenie tekstu z angielskiej Elle.
        Specjalnie odszukałam ten numer i porównałam obie wersje.
        Angielska napisana z humorem, kilka razy sie porządnie usmialam, polska -
        drętwa i sucha. Co najgorsze - pisana jakos tak "na poważnie". Niektóre zdania
        żywcem przetłumaczone. Całośc miałka i nudna w porównaniu z oryginałem.
        Ogólnie - żenada!!!

        Miałam o tym do nich napisać, ale stwierdziłam, że to bez sensu. Tp
        przynajmniej tu im zrobie antyreklamę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja