Dodaj do ulubionych

Zabić perfumami

IP: 62.148.95.* 25.07.03, 16:10
Kocham perfumy ale... koleżanka w pracy używa Angel. Super zapach ale nie na
lato. Po prostu zabija nas tym zapachem podczs takich upałów.
Apel- wymiana cięzkich perfum na Swieżaki ! Litości dla otoczenia, które nie
wytrzymuje hurysy i Orientu od 7.30.
Obserwuj wątek
    • Gość: Dosia Re: Zabić perfumami IP: 195.217.253.* 25.07.03, 16:25
      I badz tu madry :)

      Angel to specyficzny zapach - moze draznic, ale mnie na przyklad draznia
      wszystkie te swieze, slodkie zapachy typu Aqua di Gio. Jak wsiadam z moja
      siostra do samochodu to mam ochote zwymiotowac. To jest nie do wytrzymania.
      Slodkie, mdle, ogorkowe perfumy. W autobusie tez mozna pasc jak taki swiezy
      zapach wchodzi.

      Naprawde sto razy bardziej wole ciezszego Duna, Samsare czy Dolce Vita - w
      umiarkowanych ilosciach sa b. przyjemne, nie takie mdle i slodziutkie.

      Czyli wszystko kwestia gustu. Podejrzewam nawet, ze Wasza kolezanke tez draznia
      wasze zapachy :)
      • coralin Re: Zabić perfumami 25.07.03, 16:48
        Ja Samsary nie mam odwagi uzywać nawet w chłody , bo jest tak mocna i wyrazista
        i może zmęczyć(mam flakonik 30 ml już kilka lat). A Dolce Vita jest strasznie
        mocna i słodka. Chyba w majowe upały musiałam wyjść z kolejki z banku bo nie
        wytrzymałam , myślałam że zemdleję od bólu głowy. Ale zgadzam sie z tym że
        świeżuchy też mogą być męczące( Cool Water) Problem w tym że Polki (i Niemki:)
        skrapiają się chyba nadmiernie perfumami .A to wielka sztuka używać nawet
        EDT .Ja cały czas sie uczę.
        • angel_dust Coralin 06.08.03, 07:41
          Całkowicie się zgadzam z coralin:) we wszystkim
    • coralin Re: Zabić perfumami 25.07.03, 16:38
      Sprawa jest delikatna bo często na tym forum słyszałam już pytanie "czy mogę w
      lecie uzywać...i odpowiedz: oczywiście to tylko Twoja sprawa, jak Ci się
      podoba, trzeba być asertywnym i nie przejmować sie otoczeniem" . Warto jednak
      pamietać że:
      1.nawet najmocniejsze perfumy po jakimś czasie stają sie dla nas niewyczuwalne
      więc spryskujemy się za mocno(warto popytać bliskich[albo i nie bo oni też mogą
      być oswojeni z zapachem ] czy nie nadużywamy perfum i czy nie są one za
      intensywne)
      2. wzrok odwrócić możemy ale oddychać musimy i pamiętajmy o ludziach wokół nas
      w te upały:)
      Ta zasada dotyczy osób pracujących w zamkniętych pomieszczeniach , bo spotkana
      w sklepie osoba wyperfumowana przy 30 stopniach Organzą wcale mi nie
      przeszkadza, bo...mogę od niej uciec. Ale współczuję ludziom gdy jezdzi
      publicznymi środkami lokomocji lub jej wspoółpracownikom.

    • myszka77 Re: Zabić perfumami 26.07.03, 10:35
      popieram.
      pomijając fakt, że nie lubię w ogóle ciężkich zapachów, to w taki upał każdy
      zapach jest bardziej wyraźny i nawet ten ulubiony - w nadmiarze - może
      przeszkadzać.
      • balbina_alexandra Re: Zabić perfumami 26.07.03, 13:54
        Ja też popieram... kiedyś miałam inny gust, wolałam lekkie owocowe zapachy, z
        wiekiem preferuję cięzsze. Kiedyś nienawidziłam Angela a teraz bardzo lubię ;)
        ale nigdy przenigdy nie wypsikałabym się nim w dzień, a w lecie za cięzki jest
        dla mnie nawet Angel Innocent. Raczej w upały staram się przesiadać na lekkie
        letnie wody ale one czasem tez bywają męczące - w tym roku nie mam zandego
        wyboru, przyczepiło się paskudne uczulenie, i nawet nie wiem czym się kremować
        a o jakichkolwiek zapachach mogę zapomnieć, bo woda którą uzywam od lat wypala
        mi czerowne dziury na szyji, opuchlizna, wysypka, rany bbbbrrrrrrrrrrrr...
        mam nadzieję że to sezonowe i rychło przejdzie...
    • kasia.lomanczyk Re: Zabić perfumami 27.07.03, 00:40
      Ja czasami spotykam w autobusie dziewczyne, ktora potrafi o 8 rano w upal
      pachniec Wish. IMHO lekka przesada, zwlaszcza ze ja w ogole nie trawie Wisha.
    • Gość: Lilka Re: Zabić perfumami IP: *.visp.energis.pl 27.07.03, 15:57
      U mnie w pracy jest pani, uważana przez wszystkich za bardzo zadbana i
      elegancka, która czy to zima czu upały 30-sto stopniowe , czy ranek czy
      zmierzch pachnie , czym? OPIUM!!!
      • Gość: ania Re: Zabić perfumami IP: *.chello.pl 05.08.03, 14:07
        Gość portalu: Lilka napisał(a):

        > U mnie w pracy jest pani, uważana przez wszystkich za bardzo zadbana i
        > elegancka, która czy to zima czu upały 30-sto stopniowe , czy ranek czy
        > zmierzch pachnie , czym? OPIUM!!!


        Blagam!!!!! Trudno mi w to uwierzyc???? Ja kupilam sobie na lato IntotheBlue
        Givenchy, a rok temu mialam niebieskie lekkie perfumy R. Laurena.
        Jednak w te okropne upaly uzywam tylko czegos pod pachy i dziekuje za wszystkie
        zapachy. Wczoraj zatloczonym tramwajem jechalam do domu, kolo mnie jakas laska
        wypryskana Dune, myslalam, ze sie udusze... Czasami trzeba miec troche litosci
        dla otoczenia. Albo organza latem, toz to koszmar, a kobitki sie tym
        pryskaja... Ehhh
        • Gość: yoda Re: Zabić perfumami IP: 81.210.53.* 05.08.03, 14:19
          Chyba gorzej jest, gdy nieco inny zapach czuć w zatłoczonym sklepie, tramwaju,
          autobusie niż perfumy, nawet te mocne i wyraziste.
          • Gość: ania Re: Zabić perfumami IP: *.chello.pl 05.08.03, 14:40
            Gość portalu: yoda napisał(a):

            > Chyba gorzej jest, gdy nieco inny zapach czuć w zatłoczonym sklepie,
            tramwaju,
            > autobusie niż perfumy, nawet te mocne i wyraziste.

            Dlatego napisalam, zeby uzywac antyperspirantow! Naprawde perfumy na te upaly
            nie sa zbyt dobre. I jeszcze jedna rada do lubiacych opalanie. Nie pryskajcie
            sie perfumami przed opalaniem, bo w perfumach jest alkohol i moze powodowac na
            sloncu zmiany skorne.
          • Gość: elve Re: Zabić perfumami IP: 195.116.62.* 05.08.03, 18:29
            poza tym sa perfumy leciutkie, którymi aż się chce pachnieć latem, bo przynosza
            ulgę w gorąc. na przykład herba fresca.
    • ladyblue Re: Zabić perfumami 05.08.03, 14:19
      a od 12.00 to juz wolno? nie ma jednolitej regułki nt. używania perfum ;)
      zależy co, na kim i jak.
      Angel faktycznie moze zbyt ciężki na letnie dzionki, ale na wieczory ok ;)
    • angel_dust Re: Zabić perfumami 06.08.03, 07:40
      Angel jest w ogole okropny i dokuczliwy. Zapch dla starszych kobiet jak dla
      mnie. I na pewno nie blondynek.
    • angel_dust Re: Zabić perfumami 06.08.03, 07:52
      To jak kobiety dobierają perfumy i ile ich zużywają jedorazowo świadczy tylko i
      wyłącznie o ich klasie lub jej braku raczej. Używanie latem Kenzo ze słonikiem
      czy tygryskiem, DUNE, Dolce Vity, Opium i wszystkich innych zapachów
      kadzidlanych czy szyprowych YSL, Obsession CK, Angel, Wisha, Tendre Poison,
      Chanel 19 (to tylko przykłady)jest totalną głupotą, nawet jak ktoś używa tylko
      tych zapachów, bo innych nie lubi,albo go uczulają. Przyznam, że wyżej
      wymienionych zapachów nie trawię nawet zimą. Znam kilka osób używających OPium
      i Chanel. Tylko i wyłącznie ze snobizmu, by pokazać jaką to niby mają klasę. A
      niestety kobieta z klasą, znajdzie coś swojego i oryginalnego. Nuty słodyczy
      lubię średnio, ale tę np. w BIRMANIE van Cleffa uwielbiam.
      Latem skrapiam się 212 Hererry, Truth Lush,L'eau di Isse,y Oxygen Lanvina, znów
      odkryłam CK ONE,wieczorem i w umiarze Extravagance, Eternity, czasem gdy jest
      chłodno...Allure, ale ten zapach mam zarezerwowany na zimę i jesień.Jednak
      niezmiennie fascynuje mnie "Le Feau light" Miyake.
      • elve Re: Zabić perfumami 06.08.03, 08:54
        wiesz, nazywanie skrapiania się latem określonym typem perfum "totalną głupotą"
        wydaje mi sie przesadą. nie wiesz, jak co na kim pachnie, poza tym wymieniłaś
        zapachy, których i tak nie lubisz. ja własnie pachnę tendre poison, i uważam,
        że to świetne perfumy na ciepłą porę roku do pracy - bo na mnie pachną świeżo,
        dyskretnie i ciekawie. nie znosze natomiast extravagance, które Ci tak
        odpowiada, i które uważasz za tak znakomite na letnie wieczory. ale używania
        tych perfum nie nazwałabym totalną głupotą, jest to tylko odmienność gustów i
        nie jestem przekonana, że należy z nią walczyć.
        a najbardziej wskazany latem, niezależnie od pory dnia i rodzaju zapachu jest
        umiar. nie przesadzać, po prostu.
        • angel_dust Re: Zabić perfumami 06.08.03, 09:56
          Rozumie się samo przez się, że Tendre Poison nie nadaje się na lato...
          Zapach jest indywidualną sprawą, podobnie jak zdanie.
      • Gość: kohol Pewnie mnie zlinczujecie :P IP: *.crowley.pl 06.08.03, 09:44
        angel_dust napisała:

        > Używanie latem Kenzo ze słonikiem
        > czy tygryskiem, DUNE, Dolce Vity, Opium i wszystkich innych zapachów
        > kadzidlanych czy szyprowych YSL, Obsession CK, Angel, Wisha, Tendre Poison,
        > Chanel 19 (to tylko przykłady)jest totalną głupotą, nawet jak ktoś używa
        tylko
        > tych zapachów, bo innych nie lubi,albo go uczulają.

        Czasami latem spryskuję się _w dzień_ Dune. Bo lubię. Bo przypomina mi się ta
        reklama Dune z kobietą tańczącą z dziećmi na plaży. Głupota? Dlaczego? Po
        prostu od czasu do czasu tak lubię, to zapach tylko dla mnie.
        • Gość: ania Re: Pewnie mnie zlinczujecie :P IP: *.chello.pl 06.08.03, 10:19
          Gość portalu: kohol napisał(a):

          >
          > Czasami latem spryskuję się _w dzień_ Dune. Bo lubię. Bo przypomina mi się ta
          > reklama Dune z kobietą tańczącą z dziećmi na plaży. Głupota? Dlaczego? Po
          > prostu od czasu do czasu tak lubię, to zapach tylko dla mnie.

          Kohol ok! Nikt Cie tu nie linczuje, ale ciezkie zapachy w ciezkie letnie dni
          nie sa wskazane. Dune to ladny zapach, mi osobiscie zbyt sie kojarzy.
          Ludzie poruszajcy sie komunikacja miejska powinni pomyslec o wspolpasazerach.

          Ja lubie dosc ciezkie zapachy i raczej slodkie. Organza, najnowszy Gucci, Gucci
          Rush, lubie je, ale wiem, ze sa to dosc mocne zapachy. Dlatego uzywam ich
          oszczednie, bo wiem, jaki dyskomfort moze wywolac ciezki zapach roznoszacy sie
          po zatloczonym autobusie. Zwlaszcza latem... Dlatego nie uzywam ich latem,
          tylko jesienia i zima. A na lato, mam lekkie, fajne perfumy, ktore (teraz Wy
          mnie zlinczujecie) drazna mnie cholernie w zime;))))))))))))!
          • Gość: kohol Re: Pewnie mnie zlinczujecie :P IP: *.crowley.pl 06.08.03, 10:37
            Gość portalu: ania napisał(a):

            > Kohol ok! Nikt Cie tu nie linczuje, ale ciezkie zapachy w ciezkie letnie dni
            > nie sa wskazane. Dune to ladny zapach, mi osobiscie zbyt sie kojarzy.

            Mnie się kojarzy z reklamą :)
            Do pracy wrzucam na siebie coś lżejszego (Truth, malina z Yves Rocher), a w
            weekend mogę sobie pozwolić na Dune i CoolWater (którego nie nadużywam z innego
            powodu :)). Nie morduję nikogo w środkach komunikacji miejskiej, tylko siedzę
            sobie wśród gąszczu winogron i czytam książkę :) No i okazuje się, że jest to -
            jak przedmówczyni jednoznacznie określiła - głupota lub brak klasy :)
            Chcę po prostu zwrócić uwagę, że tak jednoznaczne określanie jakichśtam
            zachowań jest bez sensu, a tylko może kogoś urazić :) Wiele zależy od
            okoliczności :)

            > A na lato, mam lekkie, fajne perfumy, ktore (teraz Wy
            > mnie zlinczujecie) drazna mnie cholernie w zime;))))))))))))!

            <linczu-linczu> ;)
            • Gość: ania Re: Pewnie mnie zlinczujecie :P IP: *.chello.pl 06.08.03, 10:41
              Gość portalu: kohol napisał(a):

              >> Mnie się kojarzy z reklamą :)

              A mnie konkretnie z pewna osoba.

              > Nie morduję nikogo w środkach komunikacji miejskiej, tylko siedzę
              > sobie wśród gąszczu winogron i czytam książkę :) No i okazuje się, że jest
              to -
              >
              > jak przedmówczyni jednoznacznie określiła - głupota lub brak klasy :)

              >> <linczu-linczu> ;)


              Dobra to wyjdz juz spod tego pregierza, teraz kolej na mnnie;))))!


    • Gość: ania Re: Zabić perfumami IP: *.chello.pl 06.08.03, 09:24
      Gość portalu: Ja napisał(a):

      > > Apel- wymiana cięzkich perfum na Swieżaki ! Litości dla otoczenia, które
      nie
      > wytrzymuje hurysy i Orientu od 7.30.

      Jesli chodzi o swiezaki to ja polecam, Qi Lancome w bialej buteleczce.
      Prawdziwy majstersztyk;))) letniego zapachu;)!
      Jak dla mnie oczywiscie:)
      • angel_dust Re: Zabić perfumami 06.08.03, 09:57
        Popieram
        • Gość: kiwi Re: Zabić perfumami IP: *.kprm.gov.pl 06.08.03, 10:06
          Moim skromnym zdaniem lepsze na lato są lekkie wody energetyzujące, nawet z
          tych "średnich" półek - Oriflame, Yves Rocher. Wczoraj kupiłam sobie komplet YR
          bambus (dezodorant, woda kolońska, żel pod prysznic), które pachną świeżo i
          delikatnie. YR ma też w ofercie zapchy zielonej herbaty i wiciokrzewu. W ogóle
          to takie wody o nieskomplikowanej nucie zapachowej, wybitnie odświeżające, nie
          nachalne są świetne na lato i nie przeszkadza mi nawet, że mają w składzie
          alkohol. Bardzo miła jest też zielona woda energetyzująca Oriflame.
          Nie ma tu zagrożenia, że w autobusie spowodujemy swoim zapachem czyjąś nagłą
          śmierć, ponieważ takie zapachy są mało trwałe i niezbyt intensywne.
    • Gość: basia Re: Zabić perfumami IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 06.08.03, 10:59
      Też uważam, ze umiar przede wszystkim!Osobiście nie znoszę lekkich owocowych
      cytrynowych odświeżających zapachów i nie rezygnuję z naprawdę pięknych
      zapachów np. z dolce vita, ale nie kąpię się w tym zapachu latem - wystarczy
      balsam do ciała i dezodorant perfumowany z danej lini:) gwarantuję wam że
      nikogo nie zemdli gdy mnie powącha:)Pamiętajcie że takiego coolwatera tez
      można nadużyć- to dopiero mdli!!
    • Gość: uasiczka Re: Zabić perfumami IP: 212.244.209.* 06.08.03, 12:18
      analizując posty na forum kobieta, uroda itp dochodzę do wniosku że nie można:

      pachnieć
      śmierdzieć
      mieć reklamówki
      mieć klapki
      nie mieć rajstop
      pudrować się
      nie pudrować się itp.
      ocierać sie (o kogoś)
      nie ocierać się (o nikogo)

      i to wszystko dlatego, że komuś w tramwaju mogą się np moje stopy nie podobać
      (bo jeśli chodzi o zapachy to rozumiem)

      ps. uczcijmy minutą ciszy tych, którzy jadąc na pragę pachną jabolem i sikami
      • Gość: kohol Re: Zabić perfumami IP: *.crowley.pl 06.08.03, 12:28
        Zapomiałaś o noszeniu i nienoszeniu wkładek higienicznych!


















        <to minuta ciszy, o którą wnioskowałaś>
        :)
        • Gość: uasiczka Re: Zabić perfumami IP: 212.244.209.* 06.08.03, 12:30
          no jasne!!! jak mogłam!!! ;))))))
      • elve Re: Zabić perfumami 06.08.03, 18:12
        jak rzekłaś :)
    • Gość: BEATA Re: Zabić perfumami IP: *.virnxx1.adsl.tele.dk 06.08.03, 22:14
      perfumowanie sie to jedno ale
      PERFUMOWANIE SIE PODRUBAMI TO JEST MASAKRA!!!!
      PODRUBY SA TRWALE ZA TRWALE.
      oryginalne perfumy dojrzewaja i zmieniaja zapach
      nie jest tak z porobami - te jezeli sie nie ulotnia po dziesieciu minutach
      waniaja przez wiek......
    • zuzanna23 Re: Zabić perfumami 07.08.03, 01:45
      E tam,umyj pizdzioche raz dziennie i nie bedzie ci cuchnac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka