grulig
09.09.03, 11:46
Bardzo łuszczy mi się skóra głowy, często też pojawiają się drobne bolesne
krostki, zwłaszcza w okolicach miesiączki. A najgorsze, że niemal odruchowo
wciąż to wszystko rozdrapuję (podejrzewam, że ma to podłoże nerwowe,
jakikolwiek stres i łapa od razu do góry). Włosy wypadają mi garściami, a w
ciągu ostatniego roku zrobiły się cienkie i słabe.
Z dermatologami mam kiepskie doświadczenia - jedna lekarka przepisala
bodajże Davercin w plynie do smarowania nawet nie oglądając skóry na głowie,
a inny zlecił makabryczną ilość badań (oczywiście prywatnie w tym usg
praktycznie wszystkiego co w środku, ale koniecznie u znajomego, bo to
podobno doskonały diagnosta) w międzyczasie zakazał jeść wszystkiego poza
gotowanymi warzywami, a potem przepisał taki wagon leków na wszystko łącznie
z zaburzeniami hormonalnymi, wrzodami żołądka i końską dawką witamin w
zastrzykach - 20 razy, co drugi dzień, z grupy B - zrosty na pośladkach
miałam jeszcze przynajmniej 1,5 roku mimo intensywnych masaży.
Kurację przerwałam, bo przestraszyłam się skutków ubocznych brania garściami
tych wszystkich lekarstw, a poza tym zwyczajnie wymiękłam finansowo - same
badania kosztowały chyba z 800 zł a było to 3 lata temu!
Myślę, że byłoby znacznie lepiej, gdybym nie rozdrapywała skóry, ale nie mam
pojęcia jak to opanować - czy ktoś z Was poradził sobie z takim problemem, a
może macie jakiegoś dermatologa w Warszawie?
z góry dziękuję