kasia2705
31.07.08, 19:50
Dziewczyny,
2 lata temu robilam brwi, 3 tyg temu powtarzalam, bo "zrudzialy" i
jakos tak nie do konca milo wspominam te powtorke - jakos bardzo
bolalo (ta sama wprawiona Pani, masc emla, to samo miejsce).
Zastanawialam sie od dluzszego czasu aby zrobic kreski (gora i dol)
ale jakos nie do konca wyobrazam sobie te nieprzyjemnosci na linii
rzes... wrrr ;o))
Pytam wiec te z Was, ktore maja kreski - czy to sie da w miare
bezbolesnie przetrwac czy tez mam sie nastawic na poltorej - dwie
godziny ostrego bolu? Jak ma sie ta "przyjemnosc" do robienia brwi?
z gory dziekuje
kasia