Dodaj do ulubionych

szklarniowe pomidory-smak

01.11.08, 12:37
Słuchajcie, mam pytanie - czy Wy tez wyczuwacie w niektorych szklarniowych
pomidorach specyficzny malo przyjemny smak - jakby rybi? Taki posmak rybowaty.
Mowie tu niestety o kupnych pomidorach marketowych, choc czasem kupowalam te
owoce w malych sklepach i tez tak mialy (widocznie ten sam dostawca, albo ta
sama odmiana).
Zauwazylam, ze ten smak wyczuwalny jest zwlaszcza w pomidorach posezonowych -
choc nie tylko. Moze to kwestia technologii uprawy (ponoc niektorzy dodaja do
wysciolki welne mineralna i styropian), albo nawozu, moze opryskow?
Moze ktos z Was zna sie na ogrodnictwie?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mycha664 Re: szklarniowe pomidory-smak 01.11.08, 17:36
      Na ogrodnictwie się nie znam, ale to o czym piszesz to chyba jest podłoże do rozsady, przynajmniej na takie info trafiłam. Nasiona pomidorów wysiewane są w tak zwane kiemplugi (paluszki wełny mineralnej w styropianowych tackach).
      Stosuje sie też uprawę beglebową na podłożu organicznym. Uprawa taka, "w porównaniu z tradycyjną, prowadzoną w gruncie szklarni, zapewnia wcześniejsze plonowanie, wyższe i jakościowo lepsze plony, przedłużenie okresu uprawowego (ze względu na dużą zdrowotność i możliwości właściwego odżywienia roślin) oraz zmniejszenie porażenia roślin przez choroby i szkodniki odglebowe. Najczęściej wykorzystywanymi podłożami organicznymi w uprawie bezglebowej są: torf wysoki, kora drzew iglastych, trociny, słoma, włókno kokosowe, włókno drzewne lub ich mieszanki."
      Także źle to nie wygląda ;).

      W okresie zimowym, przestaję kupować pomidory, stają się niejadalne, rybowate piszesz... dla mnie są bez smaku i bez aromatu. Nie oszukujmy się szklarnia nie jest naturalnym środowiskiem upraw.
      Kiedy mieliśmy dom, uprawialiśmy pomidory pod prymitywną folią (stelaż zrobiony był z rurek do wody), na gruncie. Pomidorki były maleńkie (nie przycinałam krzaków), ale wszyscy się nimi zajadali. Pachniały cudnie i smakowały wyśmienicie bez względu na odmianę.

      Oby do późnej wiosny....:). Pamiętasz piosenkę Michnikowskiego: "Adieu pomidory"?
      • asiabed Re: szklarniowe pomidory-smak 01.11.08, 18:06
        Dzięki Mycha za odpowiedz.
        Z tymi pomidorami to u mnie problem - moj maz nie lubi dojrzalych pomidorow i w
        sezonie wiele ich nie je(w odroznieniu do mnie) - masakra. Za to kupuje te
        bezsmakowe poza sezonem.... Utrapienie z tym moim facetem, zupelne moje
        przeciwienstwo.. Ale coz.
        Fakt faktem, ze pomidory sa teraz okropne raczej. Czasem kupie te mniejsze
        odmiany (z polskich szklarni) i moga byc. Jak mnie czasem ochota na salatke
        najdzie to zjadam. A i tak wole zima przeciery i soki - nawet te kupne.
        • mycha664 shi-take 04.11.08, 09:04
          Przeciwienstwa sie przyciagaja :)).
          Ja mam utrapienie ze swoja corka, lubi tylko zielone banany, ktore dla mnie sa raczej niezbyt jadalne.
          Korci mnie, zeby wyhodowac pomidory w domu. Tylko czy dostane jeszcze nasionka? Tak mysle, dwa, trzy krzaczki w podluznej donicy - mogloby sie udac :).
          Zupa pomidorowa z przecieru wlasnej roboty ma niepowtarzalny smak, tylko gdzie to wszystko trzymac?!

          Najbardziej dziwna uprawa, jaka widzialam - byla uprawa grzybow shi-take na pniach drzewa. Kilkanascie lat temu, kiedy o tych grzybach w Polsce malo kto slyszal, uchylono przed nami rabka tajemnicy. W okolicach Gietrzwaldu uprawiano te grzyby na eksport do Niemiec. W ogromnej hali, na stojakach byly setki pni drzew obrosnietych grzybami, panowaly tam specyficzne warunki temperaturowe i wysoki stopien wilgotnosci. Dodajmy do tego kolorowe swiatlo i mamy scenerie jak z filmu fantasy. Wlascicielka skarzyla sie wowczas na brak fachowej literatury w zrozumialym dla Europejczyka jezyku, do wszystkiego dochodzili sami. Wyniki mieli imponujace!

          Te grzyby maja wlasciwosci uodparniajace i wspomagaja organizm w walce z rakiem.
        • very.martini Re: szklarniowe pomidory-smak 04.11.08, 15:13
          Asia, zaadoptujcie mnie:) Podzielicie się po połowie
          Ja pomidory kocham, mogą sobie śmierdzieć, czym chcą. Pomidor
          pozostaje pomidorem, zawsze zjem.
          A sobie kupuj puszkowane. Nie to, co świeże, oczywiście, ale miło
          przypominają lato, na upartego może nawet sałatkę da się zrobić (z
          tych puszkowanych w całości), chociaż mokrego dużo będzie.


          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • visenna2 Re: szklarniowe pomidory-smak 04.11.08, 18:37
            Ja też pomidory zawsze i w każdej ilości :)
            A na zimę, do makaronu na przykład albo do sałatki, lubię suszone,
            takie w oliwie.
          • asiabed Re: szklarniowe pomidory-smak 04.11.08, 20:03
            OO, to z tymi z puszki musze kiedys sprobowac:) Myslalam, ze one nadaja sie
            tylko do sosow i potraw na goraco.
            Ale musze kiedys zaserowowac je sobie w salatce.

            Boje sie Very.Martini, ze nie polubilabys mojej tesciowej ;) (mieszkam z
            tesciami..., i choc mamy z mezem swoje pieterko - to jednak chalupa wspolna ...).
            pozdrawiam:)
          • mycha664 Re: szklarniowe pomidory-smak 06.11.08, 10:57
            To ja już wolę te śmierdzące, niż konserwowane z puszki.

            Mam zwyczaj wąchać pomidory, kiedy ładnie pachną są smaczniejsze :).
      • rexetin Re: szklarniowe pomidory-smak 03.01.09, 10:47
        Znaczącym czynnikiem wpływającym na smak jest też chyba moment zbioru. Te pomidory nie mają szansy by dojrzeć, bo zrywa się je kiedy są jeszcze zielone. Dzięki temu mogą przetrwać transport i poleżeć chwilę na sklepowej półce.
        Uprawiam warzywa i moje pomidory z ostatniego wczesnojesiennego zbioru, kiedy było już zimno i brakowało słońca, zerwane zanim osiągnęły dojrzałość też miały okropny smak.
        • rexetin Re: szklarniowe pomidory-smak 03.01.09, 10:53
          Jeśli kupowane przez Was pomidory mają taki okropny posmak tylko po sezonie, to nie jest źle ;) Te ze sklepów w mojej okolicy są takie zawsze! Nawet w środku lata :(
          Nie wiem jakiego pochdzenia, polskie, czy hiszpańskie. Może to też ma jakieś znaczenie.
          • asiabed Re: szklarniowe pomidory-smak 08.01.09, 19:23
            To serdecznei wspolczuje :(

            Ostatnio kupilam w Lidlu, z ciekawosci male pomidorki koktajlowe. Jakies
            hiszpanskie, niby I klasa. Wiem, ze nie powinnam, ale tak mialam ochote na
            pomidory w nieprzetowroznej formie...:) I musze przyznac, ze sa pyszniutkie jak
            na "zimowki". Slodkie prawie jak te nasze letnie, smaczne i takie malutkie, ze
            zjadalm chyba z 10 sztuk na jedno posiedzenie (sa maluskie, no - troche wieksze
            od ziarna fasoli "jas").


    • mami7 Re: szklarniowe pomidory-smak 03.11.08, 09:13
      między innymi głownie dlatego nie jem pomidorów w zimie. w większości tych
      posezonowych wyczuwam ten "posmak" rybi, okropne to jest. generalnie mnie to
      ryby zawsze strasznie smierdzą.

      jakie warzywa w takim razie jadać w zimie? tylko kiszonki, a jak ich nie mozna?
      marchewki i inna włoszczyzna tez jest czesto w opłakanym, podplesniałym stanie.
      a my lubimy warzywa, dziecko tez lubi.
      • mycha664 zimowe przysmaki 04.11.08, 08:46
        Mrozonki gotowane na parze. Przyrzadzone w ten sposob nie wymagaja w zasadzie soli, mozna je tylko posypac ziolami i polac oliwa (a jak intensywne maja kolory!). Tak samo mozna postapic z rybami, ktore Ci tak smierdza ;). Ja lubie zapach rybi (majeranek skutecznie te won niweluje), bardziej, niz kalafiorowy np. ;P .
        Innym sposobem jest suszenie warzyw i owocow. Mozna do tego celu wykorzystac piekarnik lub specjalna suszarke. Podobno chipsy z marchewki sa wysmienite. A bananowe, morelowe...........pycha :).
        O ile sie nie myle, to papryka i cebula znosza dzielnie wszystkie metody obrobki termicznej, smakuja wysmienicie w marynacie.
        • mami7 Re: zimowe przysmaki 05.11.08, 11:22
          dzięki.

          mrożonki tak, choć są tacy co nie polecają.
          ryby robię właśnie z majerankiem (przepadamy za nim), ale griluję. na parze już
          nam się przejadły ;-)


          • mycha664 Re: zimowe przysmaki 06.11.08, 10:50
            Świeże warzywa i owoce są najzdrowsze - wiadomo ;), ale wg. specjalistów zamrażanie tylko w niewielkim stopniu zmienia ich wartość odżywczą. Tracą witaminę C (15-20%) na samym początku obróbki, w chwili kiedy są blanszowane, czyli parzone wrzątkiem przed zamrożeniem i później w trakcie transportu.
            Kiedy jednak muszę dokonać wyboru, czy kupić nadgniłe warzywa pod koniec sezonu zimowego, wybieram te mrożone. Skomponowanie zimą takiego bukietu ze świeżych warzyw graniczy z cudem.
            Owoce staram się zamrażac samodzielnie, ich ceny w stosunku do mrożonych warzyw wydają się być wyższe.

            "Warto też pamiętać, że bardzo dużo wartości odżywczych mrożonki tracą podczas nieprawidłowego rozmrażania. Szkodliwe jest zwłaszcza trzymanie produktów przez dłuższy czas w temperaturze pokojowej w dziennym świetle.

            Już w sklepie można zorientować się, czy mrożonka jest pełnowartościowa. Opakowanie z zamrożonym produktem nie powinno być rozerwane ani uszkodzone. Jeśli zawartość torebki jest zlepiona, może to oznaczać, że mrożonka była źle przechowywana lub wielokrotnie zamrażana."
      • asiabed Re: szklarniowe pomidory-smak 04.11.08, 19:58
        No jest problem zima - ale jakoś można się przemęczyć. marchew, pietruszka,
        buraczki, ziemniaki, seler - gotowane na parze, w zupach, wywary warzywne.
        Kapusta (chociaz mnie niestety nie sluzy kapusta). Mysle, ze znosny jest jeszcze
        kalafior i brokuly.
        Zima warzywa dosc dobrze myje i grubo obieram - bo czesto kupuje zbyt "ladne"
        (umyte i pewnie pryskane roztworem siarki..:( ). Niestety cos za cos...
        No i faktycznie mrozonki.
        A z owocow, gruszki, jabluszka, czasem pomaranczka, suszone owoce i przetowy
        -najepiej wlasne.
        A z pomidorow - mysle, ze soki pomidorowe sa okej - zwlaszcza te robione z
        przetartych pomidorow i pasteryzowane.
        A zima szybko mija...
    • bea75 Re: szklarniowe pomidory-smak 10.11.08, 11:12
      zeszłej zimy kupowałam pomidorki w wersji mini - były lepsze niż duże a
      przynajmniej posiadały w miarę normalny smak
      możesz też spróbować w sklepach ekologicznych gdzie sprowadzają pomidorki z
      cieplejszych krajów a więc z normalnych warunków do rozwoju w słońcu :-)
      • asiabed Re: szklarniowe pomidory-smak 10.11.08, 22:29
        Z tymi malymi pomidorkami to fakt. Sa slodsze i smaczniejsze. Czesto kupuje
        takie na galazce, albo w pudelku malutkie. Jest tego troche. Wiekszosc to jednak
        pewnie obfircie pryskane :(
        Niestety w moim miescie brak sklepow z eko zywnoscia swieza.. Co najwyzej to
        moge w niektorych delikatesach kupic troche przetworow i suszonych polproduktow
        eko i bio. Nie jest zle. Ale z warzywami czy owocami - to najwyzej od rolnika.
        Co tez nie jest niestety proste...

        Ale te mrozonki to pod koniec zimy faktycznie sa lepsze (kalafiory, brokuly,
        mieszanki warzywne) - lepszy rydz niz nadplesniala marchew :)
    • zosia_sa_mosia Re: szklarniowe pomidory-smak 28.11.08, 13:32
      Jestem typem wąchającym: wącham jabłka, pomidory, seler - jak pachnie naturalne,
      to kupuję. Z pomidorami i jabłkami jest najgorzej - często nie mają swojego
      zapachu, są nijakie.
      Gdzie są te stare odmiany owoców, które miały piękny aromat i niepowtarzalny
      smak? Teraz, kupując np. jabłka, najbardziej dostępny jest jonagored, na dodatek
      z płaskim smakiem. A gdzie papierówki, antonówka?
    • szczekuszka Re: szklarniowe pomidory-smak 15.12.08, 15:03
      Ostatnio ogladalam dokument o tym jak wyglada masowa uprawa pomidorow w
      Hiszpanii, odechcialo mi sie pomidorow na stale. To fakt, ze w zimie pomidory
      nie smakuja zbyt dobrze, dla mnie sa metaliczne w smaku, ale w sezonie, tez nie
      sa za smaczne.
      • asiabed Re: szklarniowe pomidory-smak 15.12.08, 18:53
        Szczekuszka, napisz prosze cos wiecej na ten temat. Ja probowalam szukac w necie
        informacji na ten temat - ale wiele nie znalazlam.
        Bede wdzieczmna za szczegoly :)

        A taka ciekawostka - ostatnio kupilam w Makro warzywka z certyfikatem ekolandu
        (marchew, seler, pietruszke - korzenie) w calkiem niskich cenach. I mowie tu o
        cenach brutto, nawet doliczajac 30 % marzy i tak cena za pietruszke wychodzila
        na poziomie 6 zl (tyle tez placilam ostatnio za pietruszke w moim sklepiku kolo
        domu).
        Zdziwilam sie. Marchewka byla juz troszke drozsza.
        Zaluje, ze mam spory kawalek do tego sklepu...
        • szczekuszka Re: szklarniowe pomidory-smak 29.12.08, 16:20
          asiabed napisała:

          > Szczekuszka, napisz prosze cos wiecej na ten temat. Ja probowalam szukac w neci
          > e
          > informacji na ten temat - ale wiele nie znalazlam.
          > Bede wdzieczmna za szczegoly :)
          >
          >

          To byl taki film dokumentalny o tym jak obecnie w UE jest trend produkowania
          zywnosci na wysoka skale. Pomidory nie rosna w ziemii, tylko w takim specjalnym
          komposcie, kazda roslina w oddzielnym pojemniku nad nimi rozposcieraja sie
          kilometry folii, a pod ta folia zyja i pracuja ludzie z trzeciego swiata,
          glownie mezczyzni.
          I tam nie bylo ani czysto, wszystko wygladalo bardzo nedznie, lacznie z tymi ludzmi.
          Oczywiscie sa to rosliny genetycznie poprawiane. Wczoraj ogladalm dokument, ze
          zywnosc genetycznie modyfikowana jest np. potrzebna Afryce, gdzie brakuje
          jedzenia i warto wszczepiac geny odpornosciowe np. bananowcom, by te bronily sie
          przed chorobami i dawaly wiecej owocow. Wiadomo ilu tam ludzi gloduje, a mimo to
          wladze niektorych panstw zabraniaja eksportu takiej zywnosci.

          Nie do konca rozumiem, dlaczego np. UE musi produkowac tyle zywnosci i to na tak
          zmasowana skale, skoro Europa tego wszystkiego nie zje. na pewno chodzi tu o
          zysk duzych producentow. Producent zywnosci ekologicznej tez sie utrzyma, ale
          kupowac u niego beda tylko najbogatsi.
          • zosia_sa_mosia Re: szklarniowe pomidory-smak 29.12.08, 17:08
            Ano, tak to już jest, że biedny konsument jest na końcu łańcucha spożywczego i
            pakują w niego ile wlezie.
            Optymalne byłoby, jakby powstały wspólnoty, które produkują żywność tylko na
            swoje potrzeby, ewentualnie wymieniałaby się z inną wspólnotą na inne produkty.
          • asiabed Re: szklarniowe pomidory-smak 29.12.08, 18:58
            Dzięki.

            Przeraza mnie to, ze zwykly szary srednio zarabiajacy konsument - nie ma
            wiekszego wplywu na to co moze kupic. Owszem - wybor sklepow jest duzy, sa tez
            przyosiedlowe bazarki itd. Ale prawda jest taka, ze wiekszosc zaopatruje sie w
            tych samych hurtowniach spozywczych, a czesto "mali" rolnicy stosuja duzo
            chemii... Sprzedawcy na bazarkach czesto wciskaja przyslowiowy kit... mowiac, ze
            sprzedaja zdrowa zywnosc..., a tak naprawde...liczy sie kasa (oczywiscie sa
            wyjatki).
            Sa sklepy z eko zywnoscia - ale sa tylko w duzych miastach, a zywnosc (zwlaszcza
            ta swieza) niestety tania nie jest...

            Fajny jest ten pomysl z malymi komunami produkujacymi na wlasne i sasiadow
            potrzeby (wymiana). Ale to chyba niestety malo realne....
            Uhhh. Czarna wizja swiata mi sie przed oczyma rozposciera...

            pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka