Dodaj do ulubionych

Nie znoszę się malować

22.12.08, 14:55
Hej! Wiecie co... doszłam do wniosku, że nie znoszę się malować.
Tzn. nie chodzi o samą czynność wykonywania makijażu, ale po prostu
źle się czuję z tym wszystkim na twarzy, jakoś sztucznie,
nienaturalnie... Sama nie wiem, jak to przybliżyć.
Kosmetyki do malowania oczu w ogole moga dla mnie nie istniec; mam
wyrazna oprawe oczu, wiec nie uzywam w ogole tuszu do rzes, cieni
czy kredki.
Ale nawet jesli uzyje jedynie podkladu i dajmy na to, pudru
brazujacego, zle sie z tym czuje. Tzn. wizualnie jest jak
najbardziej ok, cera wyglada swiezo i promiennie, niedoskonalosci sa
zamaskowane. Jednak caly czas mam uczucie, ze cos mam na twarzy i
czuje sie jak w jakiejs masce. Musze przyznac, ze jest to bardzo
niekomfortowe. czy ktoras z Was ma podobnie? Dodam, ze to nie wina
kosmetykow, uzywam tych dobrej jakosci, lekkich. Zreszta, to uczucie
towarzyszy mi bez wzgledu na uzyty kosmetyk. Nie chcialabym
calkowicie rezgnowac z makijazu.
Obserwuj wątek
    • banofee Re: Nie znoszę się malować 22.12.08, 18:03
      A ja nie maluję się, bo nie potrzebuję. Ostatnio wyrzuciłam wszystkie kosmetyki
      kolorowe, bo zdążyły się przeterminować gdzieś w szufladzie.
      Pomalowałam się ostatni raz może 4 lata temu i w sumie bardzo dobrze się czuję
      bez makijażu. Często przecieram oczy i make-up tylko mi w tym przeszkadza. I nie
      przyjmuję do wiadomości, że nakładanie "naturalnych" kosmetyków codziennie na
      twarz (a potem demakijaż) robi dobrze skórze!
      Podobnie jak Ty czułam się nienaturalnie.
    • jagoda_pl Re: Nie znoszę się malować 22.12.08, 19:41
      A może po prostu jakiś delikatny sypki puder (ew. podkład mineralny)
      zamiast podkładu?
      Nic innego Ci już raczej nie pozostaje:)... Poza brakiem
      jakiegokolwiek make-up'u oczywiście;)!
    • rhodeisland Re: Nie znoszę się malować 22.12.08, 21:14
      Przede wszystkim wyreguluj brwi, ich ladny ksztalt wplywa bardzo
      korzystnie na wyglad.
      Brwi jesli masz jasne, zafarbuj i tylko podkrecaj, ciemne brwi tylko
      podkrec
      Na usta blyszczyk z kolorem, a jesli masz z natury czerwone, to
      blyszczyk bezbarwny.
      Na skore twarzy np. ten krem zawierajacy filtry i kolor, czyli 1
      produkt, ktory nawilza, zmniejsza objawy starzenia skory, chroni
      przed UV i zastepuje podklad
      www.olay.com/boutique/definity/products/de1014
      • nelly87 Re: Nie znoszę się malować 22.12.08, 22:37
        Niestety jestem przeciwniczką regulowania brwi (zresztą ze swoich
        jestem zadowolona)a błyszczyków wręcz nie znoszę, używam jedynie
        pomadek ochronnych - od nich z kolei jestem uzależniona ;)
        Dzięki za rady! Widze, ze tylko ja jestem takim kosmetykowym
        dziwolagiem :)
        • rhodeisland Re: Nie znoszę się malować 23.12.08, 00:46
          No to masz szczescie, ze nie musisz nic z brwiami robic. Nie
          wyrastaja Ci jednak pojedyncze wloski poza linia brwi? Jesli ich nie
          bedziesz usuwac, to brwi nie beda wygladac ladnie.
          Moze blyszczyk kojarzy Ci sie z uczuciem lepkosci. Nie wszystkie sa
          takie.
          Co do zastapienia podkladu, to mozesz wymieszac go z kremem na
          dzien. Nie bedziesz miala wtedy uczucia, ze nosisz maske.
          • lady_agrest Re: Nie znoszę się malować 23.12.08, 00:57
            ja tak samo nie znoszę, zwłaszcza tuszowania rzęs.

            niestety nie mam wyraźnej urody, jasna oprawa oczu,bardzo blada skóra,delikatne rysy=musze sie malować żeby w ogóle było mnie widać.
            • rhodeisland Re: Nie znoszę się malować 23.12.08, 02:54
              Nie musisz, sprobuj tego, co napisalam w pierwszej odpowiedzi,
              zwlaszcza farbowania rzes.
              • sankanda Re: Nie znoszę się malować 23.12.08, 12:28
                pomysl z farbowaniem rzes jest najlepszy, jesli nie masz sklonnosci
                do uczulen.
                mam bardzo dlugie rzesy, ktorych tez nie widac, bo sa ciemne tuz
                przy powiece i wrecz przezroczyste na calej dlugosci. w latach
                wczesnej mlodosci obcielam nozyczkami koncowki..;ale daje ci slowo
                honoru, ze to nie bylo najlepsze rozwiazanie :)))
                • rhodeisland co do uczulen na farby do rzes 23.12.08, 17:50
                  To najpierw probujemy farby np. na przedramieniu.
                  • croyance Re: co do uczulen na farby do rzes 27.12.08, 14:45
                    Polecam tez trwala na rzesy :-) nie bedzie trzeba podkrecac
                    codziennie
      • melmire Re: Nie znoszę się malować 26.12.08, 16:43
        Sa jakies konkretne zasady dotyczace regulowanie brwi? bo mym sobie chetnie cos
        wyskubala, ale boje sie przesadzic:) na dodatek bede musiala blokowac
        ......winde, bo tam jest najlepsze swiatlo!
      • siegfriedswaelderin Re: Nie znoszę się malować 29.12.08, 23:26
        No to wyregulować czy podkręcać? ;D
        Brwi to te włosy wyżej, a dookoła oczu to są rzęsy :P

        rhodeisland napisała:

        > Przede wszystkim wyreguluj brwi, ich ladny ksztalt wplywa bardzo
        > korzystnie na wyglad.
        > Brwi jesli masz jasne, zafarbuj i tylko podkrecaj, ciemne brwi tylko
        > podkrec
        • rhodeisland smieszna literowke zrobilam 30.12.08, 21:58
          Oczywiscie, ze chodzilo mi o podkrecanie rzes, nie brwi i farbowanie
          jasnych tez rzes. Niektore kobiety maja rzesy jasniejsze od brwi,
          zreszta farbowane brwi niewielu osobom pasuja, mysle, ze wiele
          kobiet przesadza i maja czarne niteczki zamiast brwi, a przeciez
          mozna je ladnie wyregulowac zeby mialy naturalny ksztalt, kolor
          zwykle jest dobrze dobrany przez nature.
    • aeromonas Re: Nie znoszę się malować 23.12.08, 11:34
      Ja też nie. Używam tylko błyszczyka i czasem lakieru do paznokci (bo
      pomaluje się raz i starcza na kilka dni). Mam jasną "wyblakłą"
      oprawę oczu i piegi. Moim zdaniem jedno i drugie wygląda fajnie i
      odmładza.
      • mirabeela Re: Nie znoszę się malować 23.12.08, 17:11
        Podobnie jak ja: robię makijaż, gdy muszę.

        Żeby się nie błyszczeć używam kremu matującego, by nie być 'trupią',
        używam-nawet nie pudru, ale różu, tuszu nie uzywam w ogole, pomadki ochronnej
        nałogowo.

        Poza tym używam masy kremów...dla skory..

        U mnie różnica miedzy byciem umalowana, a nie.. jest ogromna.. mimo ze mam
        ciemne oczy, ale jestem szatynką i skore mam bardzo jasna..
    • beatrycze123 Re: Nie znoszę się malować 23.12.08, 22:47
      też nie lubię, bo niespecjalnie umiem. Cieni nie używam, bo się żadne nie
      trzymają, nawet te drogie. Jeśli pomaluję rzęsy to po kilkunastu godzinach
      zawsze mam delikatny czarny ślad pod okiem (od mrugania?? nie mam pojęcia).
      Każdy podkład w sklepie jest za ciemny, a nie chcę kupować z netu czegoś, czego
      nie widzę. Nie mam doskonałej cery i makijaz by się przydał :(
      • envi Re: Nie znoszę się malować 23.12.08, 23:58
        a ja lubie sie malowac i make up mi nie przeszkadza. Mialam tylko
        wrazenie ze rzeczywiscie mam cos sztucznego na twarzy jak uzywalam
        tuszu mega wodoodpornego z Loreal - to bylo tak jakbym nosila
        sztuczne plastikowe rzesy. I czasem (chcoiaz wlasciwie nie uzywam)
        jak polozylam na twarz taki fluid wodoodporny - uczucie maski
        brrr...ogolnie chyba kosmetyki wodoodporne albo jakies specjalnie
        stworzone z takimi utrawalaczami zeby nosic 16h bez poprawek sa
        strasznie...maskowate.
    • lashqueen Re: Nie znoszę się malować 24.12.08, 19:04
      Ja nie lubie tylko kolorowki na mojej twarzy. Przez pewien okres czasu poszukiwalam dla siebie odpowiednich kolorow w makijazu, ale stwierdzilam, ze nie podobam sie sobie umalowana. W tej chwili nie mam prawie nic z kolorowki. Zadnych cieni do powiek, tylko 2 szminki (w tym jedna "nude") uzywane stosunkowo rzadko. Bardzo mnie denerwuje obecnosc czegokolwiek na ustach.
      Mus to oczywiscie tusz do rzes, bez niego nie wyobrazam sobie zycia. Stawiam w makijazu na podkreslenie oczu i sam tusz mi wystarcza. Duzo musze sie nagimnastykowac aplikujac go, co mnie czesto denerwuje, bo rzesy sie plączą. Ale juz sie w sumie przyzwyczailam. Do tego tylko jakis leciutki podklad, bo cera ladna, na to prasowane meteoryty i to caly moj makijaz.
    • estutweh Re: Nie znoszę się malować 25.12.08, 18:24
      A juz myslalam, ze jestem dziwna, bo tez nie znosze miec czegos na twarzy.
      Wyjatkiem jest tusz do rzes, cienie i pomadka (ale nie blyszczyk).
    • krowkamw Re: Nie znoszę się malować 26.12.08, 16:39
      no to witam w klubie bo ja mam to samo:) i jestem w Twoim wieku:)) uzywam tylko
      tuszu do rzes i to czasem plus pielegnacyjny błyszczyk vichy oligo 25:) na twarz
      zawsze daje krem(ivostin nawilzajacy) nie cierpie fluidów pudrów czuje sie
      wlasnie jak w masce! chociaz mam bardzo jasna karnację, czysta ale jasna
      powinnam jednak coś uzywac zeby moze troche przyciemnic buzie ale nic nie lubie
      i juz:P moim zdaniem jesli masz czysta skóre to niczego nie uzywaj tylko dobry
      krem jesli masz drobne niedoskonałosci to ewentualnie jakis puder sypki mineralny:)
    • croyance Re: Nie znoszę się malować 27.12.08, 14:47
      Ja Cie rozumiem, sama puder na twarzy mialam moze 5 razy, w tym raz
      na wlasnym slubie. Po prostu sie dusze w pudrze.

      Tak samo mam z lakierami: uzywam tylko bezbarwnego i naturalnego, w
      kazdym innym nie moge oddychac :-/
    • zoskasamoska2 Re: Nie znoszę się malować 27.12.08, 14:50
      hej. ech, rozumiem wszystko; tez miałam taki okres zeby nie malować się w ogóle,
      zwłaszcza doprowadzało mnie do szału mówienie o "naturalnym makijażu". ludzie!
      nie ma czegoś takiego! aczkolwiek przyznaję,że teraz jestem trochę mniej
      radykalna i pozwalam sobie na używanie paru kosmetyków, ale to dosłownie puder i
      tusz do rzęs i wszystko, bo nadal nie daje rady. ale to nie jst do konca takie
      fajne, bo czasem pojawia się okazja bardziej elegancka, a tu nie umiem sobie
      nawet kreski na oku zrobić...
      • lola_running Re: Nie znoszę się malować 27.12.08, 15:46
        Mnie też czasem szlag trafia jak się muszę pomalować, bo to rzecywiście jest
        swojego rodzaju przymuss. Ale ulegam najczęściej i wychodzę umalowana, już nawet
        tego nie czuję, ale jest jakiś niesmak, rzeczywiście. Chociaż na przykład są
        kosmetyki, które sprawiają mi raczej przyjemność, na przykład błyszczyki o miłym
        smaku, które nie kleją sie do ust. Jakiś miesiąc temu długo szukałam takiego,
        znalazłam błyszczyk od BeYu i już prawie go nie mam, bo używam naprawdę często i
        niestety zjadam. Ale to akurat dobrze o nim świadczy. Jest jeszcze taki Estee
        Lauder, który smakuje jak gruszka,pyszny, ale niestety klei.
        • zoskasamoska2 Re: Nie znoszę się malować 28.12.08, 19:41
          no ja blysczyk tez czasem, ale to naprawde od święta, bo niecierpię tego jak mi
          się włosy do niego kleją. ale może rzeczywiście ja się nie znam, bo miałam tych
          błyszczyków w życiu ze trzy na krzyż, więc co ja tam będę opowiadac :/ gdzie
          kupiłaś ten BeYu nieklejący? bo nie znam?
          • lola_running Re: Nie znoszę się malować 28.12.08, 20:39
            Chm... w Douglasie. I mam wrażenie, że tam tylko jest...
            • lulabaj Re: Nie znoszę się malować 29.12.08, 17:29
              A JA uwielbiam się malować, nie ukrywam, że dziwi mnie wasza niechęć... Ale
              cóż... Mogę tylko się podziwić i dyskretnie agitować - malowanie się jest miłe i
              często pociesza mnie jak już jest źle - czuje się pewniejsza siebie po prostu.
              pozdrowienia
    • fashionisfun Re: Nie znoszę się malować 28.12.08, 20:25
      Miałam tak swego czasu kiedy używałam cięższych podkładów.
      Myślę jednak, że wszystko to kwestia przyzwyczajenia.
      Według mnie każda, ale to KAŻDA kobieta korzystniej wygląda w makijażu.
      ODPOWIEDNI i DOBRZE zrobiony potrafi zdziałać cuda!
      No,ale staram się nie wtrącać w życie innych.

      Jedyna sytuacja, w której make-up mi przeszkadza to w intymnych sytuacjach,
      kiedy to cała wypindrzona burzę nagle starannie ułożoną fryzurę, rozmazuję oczy
      itd:D Trochę wtedy jakby żal, przynajmniej w pierwszych sekundach,haha:D
      No, ale bez tego nie czuję się znowusz tak sexi.

      Jeśli Wy rzeczywiście dobrze wyglądacie bez makijażu i dobrze się z tym
      czujecie-to gratuluję!:-)
      I czas i pieniądze zaoszczędzone...;-)
      • lola_running Re: Nie znoszę się malować 28.12.08, 20:35
        Dlatego ja się po prostu nie maluję ciężkimi podkładami :) A nawet nalepsza cera
        ma drobne niedoskonałosci, które warto zamaskować... Wtedy się wygląda bardziej
        świeżo.
        • nelly87 Re: Nie znoszę się malować 30.12.08, 00:16
          Dobrą alternatywą dla fluidu jest dobrze kryjący puder. Mnie
          szczególnie zadowala w tej kwestii marka Manhattan. Dziś kupilam dla
          odmiany puder w kompakcie Pierre Rene no i zobaczymy :)
          • wiorka_mrau Re: Nie znoszę się malować 30.12.08, 17:46
            Ja również jestem zdania że każda kobieta wygląda lepiej w makijażu. tylko
            trzeba znaleźć umiar - nie wieczorowy przerysowany mocny makijaż do pracy z toną
            podkładu itd. Odrobina pudru mineralnego, ładnie podkreślone woskiem
            wyregulowane brwi, niesklejający tusz i odżywczy błyszczyk sprawiają, że
            uśmiecham się do swojego odbicia;-))
            • fashionisfun Re: Nie znoszę się malować 30.12.08, 22:30
              Oczywiście!
              Tak samo jak moja przedmówczyni-polecam podkład mineralny, oraz tak, tak drogie
              Panie, MAKIJAŻ!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka