Dodaj do ulubionych

Szczyt zaniedbania.

11.02.09, 14:03
Pracuje ze mną młoda kobieta, która kompletnie nie przejmuje się
swoim wyglądem. Po kolei:
1. Włosy ma niesamowicie zniszczone i wysuszone wiecznie związane w
koński ogon, a z przodu przylizane.
2. Cera świeci się jej okropnie. Zważywszy na to , ze nie ma żadnych
pryszczy, pewnie wystarczyłby dobry krem i bibułki matujące, ale ona
pewnie nawet o takich wynalazkach nie słyszała, więc wyciera sebum
ręką i się zadziwia, że taką ma świecącą cerę...
3. Brwi ma bardzo krzaczaste, bo nigdy ani jednej nie wyrwała.
4. Usta wiecznie spierzchnięte, bo nawet zimą nie używa nawet
bezbarwnej pomadki.
5. Jest wysoka i szczupła, ale nie potrafi jej eksponować. Chodzi
zgarbiona.
6. Nosi (zawsze!) te same dżinsy, które źle na niej leżą, tzn. wiszą
na tyłku i biodrach. Do tego stare adidasy lub męskie półbuty
wiązane. Raz chciała ubrać się elegancko, więc założyła czarny
płaszczyk, a do tego... adidasy.
7. Julka nie maluje się w ogóle. Mówi, że wtedy wygląda się
nienaturalnie. Dla mnie ona jest naturalna do bólu.

Wiele razy starałam sie z nią pogadać o ubraniach, kosmetykach, ale
ona nie rozumie. Gdyby wydepilowała trochę brwi, zadbala o wlosy i
zaczęła się malować (przynajmniej minimalnie np. tusz do rzęs,
pomadka ochronna lub błyszczyk, sypki puder) wyglądałaby bardziej
kobieco i elegancko. Ona jest oszczędna do tego stopnia, że chwali
się wszystkim dookoła, że tę bluzkę/adidasy/kurtkę kupiła za 10
złoty i chodzi w tym już 10, 15 lat.
Julka jest miła dziewczyną,ale wiele osób nie chce się z nią
kolegować, bo po prostu wygląda nieciekawie.

P.S. Oczywiście w jej przypadku nie ma mowy o tak ogólnie przyjętych
zabiegach pielęgnacyjnych jak: depilacja, usówanie skórek, a peeling
to już wyższa szkoła jazdy. Znacie takie osoby? Jka myślicie, czy
ich postępowaniem kieruje niewiedza, wygoda, czy zwykłe lenistwo?

Obserwuj wątek
    • keepersmaid Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:15
      Zle pojeta "naturalnosc" i wychowanie?
      Ktos (mama, ciotka?) jej pewnie kiedys wmowil, ze trzeba skromnie,
      mydlo wystarczy, a nie jakies fiu-bzdziu w glowie i krem na twarzy.
      Tak, tak, trzeba skromnie, nie zwracac na siebie uwagi i nie
      przywiazywac wagi do wygladu, bo to fanaberie...
      Nie znasz osob wyrazajacych takie poglady, czesto kasliwym tonem?
      Moze w to uwierzyla.
    • nie.mam.tipsow Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:15
      Myslę, że tacy ludzie mają po wygląd po prostu w doopie.
      • nitulina Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:21
        Ja w markecie obok mojego domu pracuje Pani w wieku około 40, która
        ma regularne wąsy, nie żaden meszek czy zarys, wąsy wąsy wąsy...
        Całośc jest ok, fryzura zadbana, rece zadbane...a i tak mnie mdli
        jak ją widzę...
        Czy ona tego nie widzi, znajomi nie widzą? pracodawca nie widzi?
        • magdaksp Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 16:16
          ja mialam taka wąsatą koleżankę na studiach-nie wiem jak dziewczyna
          dwudziestoparoletnia moze chodzic z takim wąsem.
          • black_magic_women Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 18:53
            magdaksp napisała:

            > ja mialam taka wąsatą koleżankę na studiach-nie wiem jak dziewczyna
            > dwudziestoparoletnia moze chodzic z takim wąsem.

            I ja miałam taką na studiach.W dodatku zawsze miała tłuste włosy,była dosyć tępa
            i niesympatyczna.Wyszła za mąż za takiego"przystojniaka",że do dzisiaj nie mogę
            tego pojąć.No ale znali się chyba od wielu lat
            • dzastmi Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 19:15
              może nie była taka tępa i całkiem sympatyczna? :)
              • black_magic_women Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 19:20
                dzastmi napisała:

                > może nie była taka tępa i całkiem sympatyczna? :)

                No niestety.
                Uroda urodą,ale ta wieczna opryskliwość,cierpienie wypisane na
                twarzy,"niekumatość"...Z tego co pamietam to na studia przyjechał najpierw on,tu
                trochę szalał,a dopiero potem dotarła ona.Nie wiem,może to wyszło tak z rozpędu;)
                • lashqueen Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 19:49
                  A mnie juz nic nie zdziwi. Znam dziewczyne tak brzyda, ktorej wiekszosc facetow
                  by kijem nawet nie ruszyla (jak mawia moj kolega) a ma calkiem przystojnego
                  meza. I ona wcale nie jest ani wyjatkowo sympatyczna, ani wyjatkowo inteligenta,
                  ani nie ma jakiejs wyjatkowej osobowosci. To prawda, ze kazda potwora znajdzie
                  swego amatora ;)
                • croyance Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 11:46
                  Moze byla niemila do Was, bo wiedziala, ze sie z niej wysmiewacie -
                  a chlopak traktowal ja normalnie i bedac z nim zachowywala sie
                  kompletnie inaczej?
                  • black_magic_women Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 11:55
                    croyance napisała:

                    > Moze byla niemila do Was, bo wiedziala, ze sie z niej wysmiewacie -
                    > a chlopak traktowal ja normalnie i bedac z nim zachowywala sie
                    > kompletnie inaczej?

                    Jeśli to do moich wspomnien;)
                    Nikt jej nie traktował żle,miała swoje koleżanki i wszystko było ok.Czy im to
                    przeszkadzało?Nie wiem.To było dawno,a i kierunek
                    specyficzny...polonistyka...(teraz pewnie nie ma takich wydziałowych różnic,ale
                    kiedys były b.wyrażne)
                    • danuu Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 11:56
                      black_magic_women napisała:

                      Nie wiem.To było dawno,a i kierunek
                      > specyficzny...polonistyka...(teraz pewnie nie ma takich wydziałowych różnic,ale
                      > kiedys były b.wyrażne)

                      oj sa, sa ;)
                    • croyance Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 11:58
                      Mialam kiedys kolege, ktory - jesli chcial podkreslic, ze dziewczyna
                      jest nieatrakcyjna - mowil na nia 'miss filologii polskiej' (a jak
                      bardzo mu sie nie podobala, mowil, ze czuje sie jak w bibliotece PAN-
                      owskiej).

                      (osobiscie studiowalam fil. polska przez rok i mam sporo na
                      sumieniu - sukienki z pieluchy etc. ;-D
                      • black_magic_women Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 12:09
                        croyance napisała:

                        > Mialam kiedys kolege, ktory - jesli chcial podkreslic, ze dziewczyna
                        > jest nieatrakcyjna - mowil na nia 'miss filologii polskiej' (a jak
                        > bardzo mu sie nie podobala, mowil, ze czuje sie jak w bibliotece PAN-
                        > owskiej).
                        >
                        > (osobiscie studiowalam fil. polska przez rok i mam sporo na
                        > sumieniu - sukienki z pieluchy etc. ;-D


                        A w czasach moich rodziców najgłupsi faceci byli na historii(fakt,to Lublin
                        wydał min prof.Bendera:(,potem słyszałam,że najładniejsze są na historii sztuki.
                        Z tą polonistyką to trochę też tak,żę jest na niej duzo przyjezdnych np z małych
                        miasteczek,czy wsi
                        • vickydt Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 12:57
                          > Z tą polonistyką to trochę też tak,żę jest na niej duzo przyjezdnych np z małyc
                          > h
                          > miasteczek,czy wsi

                          oo, wsiowe brzydsze są? Ciekawe spostrzeżenie jak na absolwentkę (nawet
                          chwilową) polonistyki.
                          • croyance Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 13:00
                            Nie, nie o to chodzilo. Po prostu na polonistyce wydawalo sie nam,
                            ze musimy stylizowac sie na boheme artystyczna :-DDD Stad te
                            pieluchy i hippisowskie zaciecie :-)Nie wszystkim sie to podoba.

                            Ale wytrzymalam tylko rok (nie z powodu ciuchow) i zdalam na inny
                            kierunek :-)
                            • danuu Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 13:42
                              No bo niektorzy wola malowac paznokcie niz czytac, nomen omen, "W
                              poszukiwaniu straconego czasu" :)
                          • black_magic_women Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 14:46
                            vickydt napisała:

                            >
                            >
                            > oo, wsiowe brzydsze są? Ciekawe spostrzeżenie jak na absolwentkę (nawet
                            > chwilową) polonistyki.

                            Nigdzie tak nie napisałam,w życiu tez z moich ust nie padło i nie padnie takie
                            zdanie!
                            Chodzi mi jedynie o to,że takie dziewczyny moga mieć inne podejśćie do
                            wyglądu,bo w mniejszych osrodkach troche inaczej wygląda "dbanie o siebie"(nawet
                            jesli porównac Warszawe do NY tez by się wiele znalazło)
                            >
        • hermina5 Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 18:43
          Heh, wasy miała moja wychowawczyni w liceum:))))

          była szatynką, wiec to i tak lepiej, niż gdyby byla brunetką :)


          Ale wąsy to sa jakieś problemy hormonalne i to chyba w sumie nie
          jest zabawne.
      • vivi-anne Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:25
        Ona faktycznie poza mydłem nie używa żadnego kosmetyku. No moze
        jeszcze dezodorant, ale nie jestem do końca przekonana.
        Oczywiście nie muszę dodawać , ze nigdy nie była na żadnej randce.
        Najbardziej denerwuje mnie, gdy ze zdziwieniempatrzy na mnie, gdy
        ukradkiem nakładam błyszczyk lub pomadkę ochronną, bo dla niej to
        pewnie szczyt pindrzenia się. Kiedyś wyznała , że jej nie chciałoby
        się chodzić do fryzjera co pół roku.
    • pistacja5 Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:21
      Może dla niej to nie jest poprostu takie ważne, a może ma jakieś
      kompleksy, a może jej nie stać? Głupie jest dla mnie stwierdzenie,
      że mało osób się z nią koleguje, bo nieciekawie wygląda. Fakt wygląd
      zewnętrzny jest bardzo ważny i dużo o nas świadczy, ale dla mnie nie
      jest przeszkodą w "kolegowaniu się" pod warunkiem, że ta osoba
      przestrzega podstawowych zasad higieny :)
      • vivi-anne Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:27
        pistacja5 napisała:

        > Może dla niej to nie jest poprostu takie ważne, a może ma jakieś
        > kompleksy, a może jej nie stać? Głupie jest dla mnie stwierdzenie,
        > że mało osób się z nią koleguje, bo nieciekawie wygląda. Fakt
        wygląd
        > zewnętrzny jest bardzo ważny i dużo o nas świadczy, ale dla mnie
        nie
        > jest przeszkodą w "kolegowaniu się" pod warunkiem, że ta osoba
        > przestrzega podstawowych zasad higieny :)

        Nie bardzo ich przestrzega. Zapomniałam dodać, ze bardzo śmierdzi
        jej z ust, a gdy częstuje ją np. gumą czy cukierkiem, mówi, ze
        dziękuje i że nie lubi słodczy...
        • nessie-jp Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 17:28
          > Zapomniałam dodać, ze bardzo śmierdzi
          > jej z ust,

          Faktycznie
      • bye-bye Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:30
        zgadzam sie z pistacją
        nie iwem jak mogą przeszkadzać w "kolegowaniu" brzydkie włosy czy
        pryszcze:-/ piszesz ,ze jest miła a to chyba wazniejsze!
      • vivi-anne Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:31
        pistacja5 napisała:

        > Może dla niej to nie jest poprostu takie ważne, a może ma jakieś
        > kompleksy, a może jej nie stać?

        Zarabiamy tyle samo. Ona nie ma dzieci, ani nikogo na utrzymaniu.
        Nie musi też opłacać rachunków, mieszka z rodzicami. A jeśli chodzi
        o kosmetyki i ubrania, to nikt jej nie każe markowych kupować.
        Myślę, ze jak już kupiła sobie płaszcz, to moglą też zainwestować z
        eleganckie buty.
        • bye-bye Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:36
          o matko,a skąd Ty tak dobrze wiesz jakie ona ma wydatki?
          moze jest hazardzistką albo może ma utrzymanka.
          ablo inwestuje:-) i szkoda jej wydawać na bzdury (w jej mniemaniu)
          aż tak Ci przeszkadza ,ze jest niezadbana? wyluzuj!
    • foamclene Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:26
      ja bym to zlossla odpowiednim sluzbom i pociagnela ja do
      odpowiedizlanosci za to co wyprawia
      skaranie boskie z tymi ludzmi
      robia sobie co chca jakby byli panami swoje zycia
      kpia sobie z ogolnie pzryjhetych zasad na temat tego co powinno sie
      robic i jak wygladac
      jak to mozliwe, ze ta osoba nadal cieszy sie beztroska i wolnoscia???
      dlaczego wczesniej nic z tym nie zrobilas?
      mysle, ze bedziesz uznana za wpolwinna skoro tolerujesz takie jej
      poczynania
      • vivi-anne Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:28
        foamclene napisała:

        > ja bym to zlossla odpowiednim sluzbom i pociagnela ja do
        > odpowiedizlanosci za to co wyprawia
        > skaranie boskie z tymi ludzmi
        > robia sobie co chca jakby byli panami swoje zycia
        > kpia sobie z ogolnie pzryjhetych zasad na temat tego co powinno
        sie
        > robic i jak wygladac
        > jak to mozliwe, ze ta osoba nadal cieszy sie beztroska i
        wolnoscia???
        > dlaczego wczesniej nic z tym nie zrobilas?
        > mysle, ze bedziesz uznana za wpolwinna skoro tolerujesz takie jej
        > poczynania

        Ulżyło ci?
        • foamclene Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:34
          absolutnie nie...
          i nie ulzy do czasu kiedy ona bedzie chodzic wolno!
          jak ona smie byc brzydka?
          jak najpredzej interweniuj, kazda minuta sie liczy w uwolnieniu
          siwata od zaniedbania
          mam nadzieje, ze Twoja misja nie skonczy sie tym jendym przypadku
          :)
          • kinky5 Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:43
            w tym momenice mam Cie ochote ucalowac, droga Foam!
            • foamclene Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 15:26
              bardzo lubie sie calowac :)
              • foamclene Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 15:28
                pod warunkiem oczywiscie, ze wydepilujesz brwi ;)
                rece i co tam jeszcze ustawa o przeciwdzialaniu zaniedbaniu
                przrwduje :)
                • kinky5 Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 17:23
                  i bede wymalowana czerwona szminka, z odrobina blyszczyku dla
                  "lepszego polysku"...
                  ide sie wiec depilowac i cwiczyc miesnie rak bo bedzie to pocalunek
                  z "przechylem"...tak przynajmniej to sobie wyobrazam...
                  ;-)
                  • ingeborg Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 19:13
                    i koniecznie "usóń" skórki! ("skurki"?)
      • vickydt Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 15:26
        na stos z inną! Na stos! Boze, od pokoleń to samo :(
      • geekygurl Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 18:57
        foam, daj mi też numer telefoniczny do tych odpowiednich służb!!! LOL

        ... ależ niektórzy nie mają dość własnych kłopotów że tak się wczuwają w [wyimaginowane] problemy innych ...
    • croyance autyzm 11.02.09, 14:30
      Z doswiadczenia powiem, ze cos takiego czesto mozna zaobserwowac u
      osob autystycznych albo z zespolem Aspergera (czesto
      niezdiagnozowanym). Ludzie maja czesto nadwrazliwosc skory, plus
      nietolerancje na zmiany, wiec jakiekolwiek grzebanie przy twarzy
      jest absolutnie niemozliwe (o depilacji nawet nie wspominam), a
      zmiana stulu/ubrania wywoluje niepokoj.

      Oczywiscie, to da sie obejsc, ale niezwykle trudne jest u kogos, kto
      np. nie jest w stanie zniesc, gdy ktos dotyka jego glowy. Niedaleko
      szukac - moja matka nie moze polozyc sobie maseczki, bo ma atak
      klaustrofobii, mojego meza boli mycie glowy (na szczescie jest
      prawie lysy), a jego syn ma leczne zeby pod calkowitym
      znieczuleniem.
      • vivi-anne Re: 11.02.09, 14:34
        Moja koleżanka nie jest chora i nie o tym tu rozmawiamy. Ona jest
        po prostu leniwa. Do pracy wstaje pięć minut przed wyjściem, bo jej
        się nie chce wstać np. o 8.00 jak ma do pracy na 9.00, więc zębów
        nawet nie zdąży umyć.
        • foamclene Gregory House 11.02.09, 14:37
          diagnostyka godna dr Housa ;)
        • croyance Re: 11.02.09, 14:38
          Zespol Aspergera to nie choroba i w wiekszosci przypadkow nie jest
          widoczny dla osob postronnych.

          Skad wiesz, ze jest leniwa? Mieszkasz z nia?
        • black_magic_women A może... 11.02.09, 18:56
          vivi-anne napisała:

          > Moja koleżanka nie jest chora i nie o tym tu rozmawiamy. Ona jest
          > po prostu leniwa. Do pracy wstaje pięć minut przed wyjściem, bo jej
          > się nie chce wstać np. o 8.00 jak ma do pracy na 9.00, więc zębów
          > nawet nie zdąży umyć.

          Mam!A może to Brzydula Ula,a ty jestes tą,jak jej tam?Violettą?!
      • foamclene Re: autyzm 11.02.09, 14:36
        mnie ciekawi przypadek poczucia misji naprawiania cudzego zycia
        czy to rowniez wiaze sie z jakims konkretna anomalia?
        jakims zaburzeniem psychicznym?
    • ensoleillement Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:35
      zatkało mnie. i wcale nie z powodu Twojej koleżanki.
      • vivi-anne Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:42
        A z jakiego? Dlatego, ze śmiem o tym publicznie napisać? Myślę, ze
        niektórym kobietom przyda się taka lektura i się nad sobą zastanowią.
    • abigail83 Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:40
      > P.S. Oczywiście w jej przypadku nie ma mowy o tak ogólnie
      przyjętych
      > zabiegach pielęgnacyjnych jak: depilacja, usówanie skórek, a
      peeling
      > to już wyższa szkoła jazdy. Znacie takie osoby? Jka myślicie, czy
      > ich postępowaniem kieruje niewiedza, wygoda, czy zwykłe lenistwo?
      >

      Jak myślicie, co sprawia, że autorka nie zagląda do słownika
      ortograficznego, a robi aż takie błędy? Niewiedza, wygoda, czy
      zwykłe lenistwo?
      • vivi-anne Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:46
        abigail83 napisała:

        > > P.S. Oczywiście w jej przypadku nie ma mowy o tak ogólnie
        > przyjętych
        > > zabiegach pielęgnacyjnych jak: depilacja, usówanie skórek, a
        > peeling
        > > to już wyższa szkoła jazdy. Znacie takie osoby? Jka myślicie,
        czy
        > > ich postępowaniem kieruje niewiedza, wygoda, czy zwykłe lenistwo?
        > >
        >
        > Jak myślicie, co sprawia, że autorka nie zagląda do słownika
        > ortograficznego, a robi aż takie błędy? Niewiedza, wygoda, czy
        > zwykłe lenistwo?

        Przepraszam za błąd. Pisałam o skórkach i machnęłam przez pomyłkę ó
        także w usuwaniu. Przepraszam, że cię uraziłam abigail:))))))
        • panistrusia Re: Szczyt zaniedbania. 15.02.09, 14:23
          A jaką masz wymówkę na '10 złoty'?
      • ensoleillement Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:55
        ja myślę, że to przez wyparty konflikt z wczesnego dzieciństwa
      • vivi-anne Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:55
        abigail83 napisała:

        > Jak myślicie, co sprawia, że autorka nie zagląda do słownika
        > ortograficznego, a robi aż takie błędy?

        Z twojej błyskotliwej wypowiedzi wynika, że gdy zagląda się do
        slownika, to wówczas robi się błędy. Przeanalizuj jeszcze raz swoje
        pozbawione sensu zdanie, nim zaczniesz krytykować mój błąd.
    • nessie-jp Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:43
      > Julka jest miła dziewczyną,ale wiele osób nie
      > chce się z nią kolegować, bo po prostu wygląda
      > nieciekawie.

      A to fatalnie świadczy o tych osobach.

      Nie powiem, gdzie bym miała takich obgadujących za plecami 'kolegów', którym
      przeszkadza, że mam spierzchnięte usta i włosy w koński ogon, bo mnie
      moderatorki zbanują :)
    • dzastmi Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:44
      Spotkałam w życiu kilka takich osób. Uważam, że jest to po części
      problem lenistwa. Z jednej strony, znoszone i niemodne ubrania można
      jak najbardziej wytłumaczyć brakie środków finansowych, jedank z
      tego co przeczytałam Twoja znajoma zarabia tylko na siebie, więc
      gdyby chciała mogłaby znależć coś dla siebie w przystęonej cenie,
      wyglądając jednocześnie lepiej. Co do problemów z brakiem higieny to
      osobiście nie znajduję jakiegoś konkretnego wytłumaczenia i nie mam
      tu na mysli tego, że nie robi makijażu na co dzień, bo to jej
      indywidualna sprawa jeśli chce wygladać naturalnie. Chodzi mi o
      pewne podtawowe czynności jak mycie zębów, zainwestować w jakieś
      perfumy lub przynajmniej dezodorant i stosować pomadkę ochronna lub
      jakiś krem. Nikt nie każe jej od razu chodzić do kosmetyczki lecz
      sama powinna troszeczkę o siebie zadbać. Przykro, że Twoje delikatne
      sugestie jakoś na nią nie wpływają. Zgadzam się, że liczy się
      charakter człowieka, jednak niektórych ludzi może ona po prostu
      zniechęcać do bliższego jej poznania.
      • vivi-anne Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:49
        dzastmi, cieszę się , ze przynajmniej ty mnie rozumiesz.
        • bye-bye Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:51
          byłoby bardzo źle, gdybyś już sama siebie nie rozumiała;-D
          • gabrielafrancuz Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:57
            Może Twoja koleżanka ma jakieś objawy depresji, których Ty u niej nie zauważasz?
            Niedbałość o higienę osobistą może być jednym z objawów.
            A może po prostu nie trzeba szukać głęboko, bo jest patentowanym leniem.
            Próbowałaś (z troską, taktem i bez złośliwości) zwrócić jej uwagę na
            spierzchnięte usta albo nieświeży oddech?
        • danuu Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 14:56
          Ja tez Cie rozumiem! Nie badzmy tacy poprawni politycznie,
          naprawde...
          Sama pracuje w tzw. otwatrej przestrzeni z ludzmi roznej urody i w
          roznym stanie zaniedbania i oczywiscie wole patrzec na tych
          ladnych :)
          Co wiecej mamy tu pare kwiatkow, ktore moga odwracac uwage np.
          butami, bioracymi udzial w konkursie na najbrzydsze obuwie swiata ;)
          lub tych, ktorzy zdobyli tytul Mierzwa styczen 2009 ;)
          Gdybysmy nie lubili otaczac sie pieknem - rowniez pieknymi ludzmi
          takie zawody jak modelka, hostessa, prezetnerka TV, striptizer, ale
          rowniez projektant wnetrz, projektant mody ;), architekt nie mialyby
          racji bytu.
    • rafi-nka Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 15:19
      Witam

      Nie będę cią ganić jak większość bo niby dlaczego to że się dzilisz
      swoimi odczuciami to nie zbrodnia.

      Wiesz, są takie osoby której jak raz w zyciu usłyszały np. od mamy
      że lepiej sie nie golić, będą to robić uparcie. Może wychowanie,
      może oszczędność rodzice mieli wpływ na kompletny brak
      zainteresowania wyglądem, rózne tu są szkoły.

      pomijajac że ludzie różni są, różne gusta mają mnie to wygląda na
      skraje oszczędzanie znam takie osoby nawet jednego jogurcika sobie w
      pracy nie kupią nie mówiąć już o takich bzdurach jak ciuchy czy
      kosmetyki.

      poza tym jesli ktoś regularnie śmierdzi a stać go na środki
      higieniczne to przepraszam kolezanki ale to jest lenistwo.
    • mmaupa Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 15:21
      Moja wspollokatorka to chyba podobny typ - chodzi zawsze w dresach i dzinsach,
      wlosy zawsze spiete w konski ogon, z butow ma tylko adidasy i traperki, jest
      zupelnie akobieca. Ale czy to mi przeszkadza w kolegowaniu sie z nia? Nie. Inne
      jestesmy po prostu.

      Jak niedawno szla na jakies wieksze przyjecie, to ja uczesalam i umalowalam
      (ostatni raz makijaz miala na sobie szesc lat temu), pozyczylam ciuchy,
      bizuterie, torebke i buty. Ja mialam swietna zabawe zywa lalka, a dziewczynie
      spodobal sie efekt. Ale na codzien i tak bedzie sie ubierac po swojemu i nic mi
      do tego.
      • neoga1 Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 17:36
        Bosh..nie rozumiem dlaczego prawie zawsze gdy ktoś coś napisze na forum kobieta
        gazeta (często też tutaj na forum gazety o tematyce moda) wszyscy zaczynają go
        objeżdżać od góry do dołu. Nieraz już zostałam zjechana tekstami w stylu "żal mi
        cię" itp. vivie-ann nie przejmuj się jak widać formułowiczki z reguły czytają
        posty bardzo nieuważnie. Ktoś się pyta o konkretną rzecz- nic o niej nie wiesz?
        Nie komentuj. Autorka wątku mówi Ci że ją źle zrozumiałaś i że nie o to jej
        chodziło to przestań się upierać przy swoim i wmawiać jej że chodziło jej o coś
        innego. I do jasnej cholery jak komuś z pośpiechu wyskoczy błąd ortograficzny to
        nie czepiajcie się go tylko dlatego, że nie ma innych powodów do pojazdu...
        • pinacolade Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 17:44
          A ja mam takie pytanie; Czy twoja koleżanka, Julka, skupia się na zajęciach i dobrze pracuje?
          • croyance Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 11:49
            Nie no, co Ty, siedzi calymi dniami na forum :-P
        • nessie-jp Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 17:52
          neoga1 napisała:

          > Bosh..nie rozumiem dlaczego prawie zawsze gdy ktoś coś napisze na forum kobieta
          > gazeta (często też tutaj na forum gazety o tematyce moda) wszyscy zaczynają go
          > objeżdżać od góry do dołu.

          Chyba szczekasz pod niewłaściwym drzewem. Przecież to właśnie inicjatorka wątku
          obrabia tyłek koleżance i objeżdża ją od góry do dołu na forum. W dodatku na
          forum o zupełnie innej tematyce, bo co ma wspólnego brak zainteresowania
          makijażem, oszczędność i niedepilowanie brwi z tematyką forum Moda?

          Zresztą, chętnie bym się przyjrzała tym pozostałym wątkom, w których ktoś kogoś
          ZAWSZE objeżdża... jakoś dziwnie mało ich widuję.
          • annex88 Re: Szczyt zaniedbania. 14.02.09, 00:30
            nessie-jp napisała:

            > Chyba szczekasz pod niewłaściwym drzewem.

            Szczekaja psy- droga koleżanko z poprawnie poukładanymi poglądami.

            Przecież to właśnie inicjatorka wątku
            > obrabia tyłek koleżance i objeżdża ją od góry do dołu na forum.

            Jest różnica pomiędzy obrabianiem tyłka a przedstawianiem problemu.
            Ja jakoś nie zauważyłam żeby w którymś momencie autorka wątku
            obrażała swoją koleżanke. Fakt- możesz podejrzewać że zmyślila pewne
            rzeczy, ale dowodu na to nie posiadasz... i dlaczego zakladasz z
            gory ze tak jest- kompletny bezsens.

            W dodatku na
            > forum o zupełnie innej tematyce, bo co ma wspólnego brak
            zainteresowania
            > makijażem, oszczędność i niedepilowanie brwi z tematyką forum Moda?

            To forum "uroda"- temat ma wiele z uroda wspolnego.

            Podsumowując- ciekawa jestem która z Was miała w dzieciństwie
            bardziej zaburzoną psychike:)
            Pozdrawiam.
        • neoga1 Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 17:54
          A tak poza tym to bardzo fajny wątek:P Też znam parę osób podobnych do twojej
          koleżanki i wydaje mi się, że takie zachowanie może być spowodowane 1.
          wychowaniem 2. przekonaniem, że wygląd zewnętrzny nie jest WCALE ważny i ważne
          jest tylko to co w środku 3. lenistwem 4. chorobą psychiczną lub jakimś
          uzależnieniem (choć nie zawsze oczywiście) 5. naprawdę poważnymi problemami,
          których podłoże może być różne (np. osoba, która ma ciężko chorą matkę może
          kompletnie nie mieć głowy do dbania o siebie i jest to w tym przypadku w 100%
          zrozumiałe) 6. biedą...bo jeśli kogoś nie stać na pastę do zębów i schludne
          ubrania to zwykle musi być już naprawdę bardzo biedny (jestem uczennicą liceum,
          moi rodzice zarabiają grosze i nie dostaję od nich pieniędzy, ubieram się w
          second handach bo na nic innego mnie nie stać, sama przerabiam też ubrania i
          ludzie bardzo często chwalą mnie za to że mam coś fajnego na sobie i ciekawie
          wyglądam)

          Ludzi, którzy nie chcą przyjaźnić się z twoją koleżanką również nie oceniałabym
          jako płytkich. Wygląd zewnętrzny to nasza wizytówka i często pokazuje osobowość.
          Kiedyś w magazynie psychologicznym "Charaktery" wyczytałam, że ponoć ludzie nie
          zadbani są często pesymistami nie umiejącymi współpracować w grupie, bywają
          złośliwi...
          • neoga1 Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 18:03
            Hm nie wydaje mi się, że szczekam pod nie tym drzewem:P Autorka wątku nie
            objeżdża swojej koleżanki publicznie (gdyby to robiła podałaby jej imię nazwisko
            adres zamieszkania miejsce pracy i określiłaby ją masą niezbyt przychylnych
            epitetów), a ona jedynie stara się zrozumieć jej zachowanie i pyta się innych co
            o tym myślą... Sama zresztą zaznaczyła, że ją lubi. Jeśli zaś chodzi o
            nieuzasadnioną krytykę to polecam forum gazety o tematyce kobieta. Kiedyś np
            wstawiłam tam wątek z pytaniem o książkę zatytułowaną "Nie zależy mu na tobie" i
            ktoś mnie zjechał słowami: musisz być naprawdę głupia i biedna (porzucona,
            zrozpaczona itp) żeby czytać takie rzeczy...tym czasem książka została uznana za
            bestseller i wiele kobiet jest nią szczerze zainteresowanych
            • nessie-jp Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 18:09
              Jasne. Niesłychanie ją lubi. Tak ją lubi, że podając jej imię obrabia ją na
              forum, że jej śmierdzi z ust. No po prostu czysta miłość.
              • annex88 Re: Szczyt zaniedbania. 14.02.09, 00:34
                No poprostu na hasło "Julka" włacza mi sie GPS namierzający droge do
                jej domu.
          • dzastmi Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 18:05
            Co do magazynu Charaktery to z tym, ze ludzie "zaniedbani" sa
            złośliwi to bym się raczej nie zgodziła.
    • sundry Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 18:26
      Od wścibskich kobiet zachowaj nas,Panie!
      Chyba jest dorosła i nieubezwłasnowolniona? Nie masz własnych
      problemów?
    • ingeborg Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 19:20
      eee... a od kiedy istnieje prawny nakaz depilowania brwi i uzywania
      pudru? musisz miec powazny problem i to raczej nie z julką. "Dla
      mnie ona jest naturalna do bólu." ona nie jest dla ciebie. ona jest
      dla samej siebie. jak chcesz to sobie kupuj bibułki i depiluj
      wszystko co masz a kolezanki z pracy zostaw w spokoju.

    • black-emissary Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 19:36
      Laska ma w życiu inne priorytety, temat ciuchów czy mazideł jej nie interesuje.
      Zbrodnia?

      O wiele bardziej odstręczające w tej historii jest zachowanie otoczenia.
      • beata.1968 Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 19:55
        znam taką osobę i przez jakiś czas próbowałam ją przerobić na obraz i
        podobieństwo swoje.koleżanka wytłumaczyła mi żebym ją zostawiła ,jeżeli sama
        dobrze się z tym czuje to ok. do teraz nie potrafię zrozumieć jak może dobrze
        się czuć wyglądając jakby mieszkała w kartonie , ale to już całkowicie nie moja
        sprawa.
        • black-emissary Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 19:58
          A ona pewnie nie może zrozumieć jak Ty możesz marnować czas na ciuchowe zakupy
          czy wklepywanie kremów.
          Mam kolegę, dla którego niepojętym jest jak ludzie żyją nie biegając codziennie
          dziesięciu kilometrów.

          Ludzie są różni. Na szczęście.
          • nighthrill Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 12:00
            A ja np. kompletnie nie rozumiem , jak można jeść mięso, wiedząc jednocześnie w
            jaki sposób jest pozyskiwane.
            I co? Wolno mi nie rozumieć, tak jak Julce wolno nie rozumieć tych wszystkich
            zabiegów związanych z dbałością o ciało. One naprawdę zajmują mnóstwo czasu.
            Miałam kiedyś w akademiku współlokatorkę, która mówiła z przyganą : "Jedni wolą
            zadbać o paznokcie, a inni zjeść bułkę". Ona była po stronie dbających, ja
            jednak wolę tę bułkę:) Bułkę oczywiście pojmowaną metaforycznie - wolę zająć się
            czymś innym ( dla mnie ciekawszym), niż iść na zabiegi do spa, depilować brwi,
            szukać odpowiedniego odcienia podkładu po sklepach. Nie sugeruję, że osoby,
            które to robią są puste czy mają zbyt dużo czasu - ale czasem patrzę na różne
            dziewczyny i myślę "ile czasu kosztuje doprowadzenie się do tak idealnego
            stanu?". A one pewnie zwą mnie w myślach "szczytem zaniedbania".
            Bądźmy sobą i tyle. Nie mam zamiaru się malować i dbać o paznokcie dla cudzej
            estetycznej wygody, jeśli pieką mnie oczy, a lakier mi złazi.
    • dvt Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 20:16
      Cos w tym stylu ?
      www.trinnyandsusannah.com/features/makinganeffort/howyoulook
    • marta_monika Re: Szczyt zaniedbania. 11.02.09, 21:08
      Znam pare osob, ktore nie przejmuja sie (lagodnie mowiac) swoim wygladem i
      wielokrotnie sie zastanawialam co zrobic. Czy powiedziec kolezance, ze niebieski
      poobdzierany lakier do paznokci wyglada moim zdaniem okropnie? Ze 10 cm czarne
      odrosty na blond wlosach nie dodaja jej urody? Ze przez jasne przeswitujace
      spodnie widac jej wzorki na majtkach? Gdyby polecialo jej oczko w rajstopach z
      tylu to bym jej natychmiast powiedziala, ale jesli przychodzi drugi raz z rzedu
      w bluzce z urwanym guzikiem i sterczaca nitka to mam jej powiedziec? Czy
      zauwazyla to jak sie ubierala i postanowila to olac czy po prostu nie wie?
      • claratrueba Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 06:52
        Nie warto flejtuchów nawracać. Myślicie, że osiągniecie coś więcej niż "nie
        twoja sprawa"? Bo i fakt, to wyłącznie ich sprawa. Mam taką mietłę zapuszczoną w
        dość bliskiej rodzinie. I milczę, tak jak i ona nie pozwala sobie na komentarze
        nt. mojej zdecydowanie przesadnej dbałości. Kwestia tolerancji i dobrego wychowania.
        • kamahi Do: nessie-jp 12.02.09, 09:04
          "Chyba szczekasz pod niewłaściwym drzewem. Przecież to właśnie
          inicjatorka wątku
          obrabia tyłek koleżance i objeżdża ją od góry do dołu na forum. W
          dodatku na
          forum o zupełnie innej tematyce, bo co ma wspólnego brak
          zainteresowania
          makijażem, oszczędność i niedepilowanie brwi z tematyką forum Moda?"

          Nessie - wex napij się melisy i uspokój, może wtedy zorentujesz się,
          że jesteśmy na FORUM URODA, a nie MODA, i że dyskusja na temat
          zaaniedbania higienicznego jest jak najbardziej związana z tematyka
          forum Uroda.
          I nie bądźcie takie poprawne politycznie - jak ktoś jest flejtuchem,
          to jest flejtuchem, a nie "osobą,która ma inne priorytety w życiu".
          Czy gdybyście miały współpracownicę A, która mimo eleganckich,
          drogich strojów i makijażu śmierdzi starym potem tak mocno, że aż
          nos człowiekowi wykręca i współpracownicę B, która przynosi sobie do
          pracy sałatki z cebulą i również nie używa mydła i dezodorantu, to
          też twierdziłybyście, że "mają inne priorytety"? Jezu, brudas jest
          brudasem i nie ma tu co usprawiedliwiać.
          • black_magic_women Re: Do: nessie-jp 12.02.09, 10:14
            kamahi napisała:
            . W
            > dodatku na
            > forum o zupełnie innej tematyce, bo co ma wspólnego brak
            > zainteresowania
            > makijażem, oszczędność i niedepilowanie brwi z tematyką forum Moda?"
            >
            > Nessie - wex napij się melisy i uspokój, może wtedy zorentujesz się,
            > że jesteśmy na FORUM URODA, a nie MODA,

            Watek zostal PRZRENIESIONY z forum moda...
            • danuu Re: Do: nessie-jp 12.02.09, 11:33
              A na forum moda:
              1. Pytanie: jak wam sie podoba ten zestaw bielizny? Odpowiedz potencjalna:
              kobieto, nabawisz sie raka i zdeformujesz sobie piersi zlym rozmiarem stanika!
              2. Pytanie: Jak sie ubrac, gdy przyjmuje chlopaka w domu? Odpowiedz potencjalna:
              Dziewczyno, szanuj sie, nie przyjmuj chlopaka w domu, umow sie na miescie,
              trzeba miec klase. Odpowiedz potencjalna 2: Nie ubieraj sie wcale, przyjmij go w
              "Stroju Ewy". Odpowiedz potencjalna 3: pokaz mu siebie naturalna, zaloz te same
              dresy, w ktorych wczoraj sprzatalas lazienke. Jak odkryje twoje naturalne
              piekno, bedziecie zyli dlugo i szczesliwie.
              3. Pytanie w co sie ubrac, gdy jedengo dnia bede wracac z gor, a wieczorem pojde
              do teatru? Odpowiedz (rzeczywista): wroc dzien wczesniej z gor. Odpowiedz
              (rzeczywista nr 2): odmow randke, nie idz z chlopakiem do teatru po dniu
              spedzonym w pociagu.
              Przeciez to jest lepsze niz korespondencja z Bravo (nadsylana tudziez wymyslana)
              • croyance Re: Do: nessie-jp 12.02.09, 11:56
                A do tego jeszcze wlaczy sie Rhode i powie, ze to wszystko od
                nadmiernego opalania sie :-D
                • dalenne Re: Do: nessie-jp 12.02.09, 14:54
                  No raczej! Bez tego się nie liczy! :DDDD
                • jagoda_pl Re: Do: nessie-jp 14.02.09, 01:57
                  Ale na szczęście jest botoks i IPL;P!
              • jagoda_pl Re: Do: nessie-jp 14.02.09, 02:01
                Danuu! Padłam i tarzam się ze śmiechu! Jesteś boska:)!
          • nessie-jp Re: Do: nessie-jp 12.02.09, 15:39
            > że jesteśmy na FORUM URODA, a nie MODA, i że dyskusja na temat
            > zaaniedbania higienicznego jest jak najbardziej związana z tematyka

            Już ci odpowiedziano, dlaczego TERAZ jesteśmy na forum Uroda.


            > Czy gdybyście miały współpracownicę A, która mimo eleganckich,
            > drogich strojów i makijażu śmierdzi starym potem tak mocno, że aż
            > nos człowiekowi wykręca i współpracownicę B, która przynosi sobie do
            > pracy sałatki z cebulą i również nie używa mydła i dezodorantu,

            Sekundę. To o czym my tu rozmawiamy? O cuchnięciu starym potem i cebulą oraz
            nieużywaniu mydła
          • annex88 Re: Do: nessie-jp 14.02.09, 00:40
            Ta sałatka z cebulą zaraz wywoła pogrom- to nie był najlepszy pomysł
            na przykład:DDD
    • ce23 Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 09:37
      Ja natomiast uwazam,ze ta Twoja kolezanka jest nie swiadoma tak
      dokonca swojego wygladu. Bo jak tu niektore z was pisza "kwestia
      wychowania",ale to bzdura, bo ja jestem wychowana przez ojca i
      babcie i jak niby mam miec pojecie o modzie, kosmetykach itp?A
      jednak nie wyobrazam sobie zycia bez tuszu, pudru czy kremu do
      twarzy nie wspominajac depilacji!!i jakos sama do wszystkiego
      doszlam. Moze ta Julke trzeba wlasnie zabrac na zakupy, do fryzjera,
      albo zaprosic na impreze.zrobic cos co by ja postawilo do muru i nie
      maiala by wyjscia.
      • sankanda Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 10:15
        tak jest ! pod mur i zgwalcic julke !
        z tego, co wyczytalam, julka nie smierdzi, a jesli nawet ma
        nieprzyjemny oddech, to nie za to jest "sadzona", a autorka zdaje
        sie te informacje dorzucila w ramach dobicia julki, a nie we
        wstepnym opisie osoby, ktorej nie toleruje. jest pewna, ze julka
        tylko sie myje, domysla sie, ze "byc moze" julka nie uzywa
        dezodorantu .... A ja domyslam, sie, ze osoba ktora zalozyla temat
        bardziej domysla sie niz mysli... pracowalam kiedys z bardzo
        inteligentna osoba, bardzo skromna, szara myszka, z
        przetluszczajacymi sie wlosami, ktora byla doktorem biologii -
        fenomenem w swojej dziedzinie I TYLKO TAK BYLA W PRACY POSTRZEGANA.
        Z czasem zaczela sie sie lekko malowac, schudla i zmienila fryzure.
        Nikt jej do niczego nie zmuszal, po prostu inteligentna atmosfera w
        pracy pozwolila jej zaistniec nie tylko jako mozgowcowi, ale takze
        jako powiedzmy, kobiecie.
        Osoba, ktora w warunkach pracy czuje sie odrzucona, moze smierdziec
        nawet przy nieskazitelnej higienie ciala, moze sie zaniedbac , bo
        ona akurat tak reaguje sie na stres. Odrzucajac ja otoczenie ten
        stres poteguje, o ile nie jest jego bezposrednia przyczyna. Ona
        najprawdopodobniej zle sie wsrod was czuje. To nie Julka jest
        zakala, tylko jej otoczenie.
        Jesli Julka pracuje jako kelnerka, hostessa, podobnie obiekcje sa
        calkowicie uzasadnione - ale przypuszczam, ze nie zostala by
        przyjeta do takiej pracy wlasnie ze wzgledu na aparycje...
        Szkoda , ze za glupote nie idzie sie pod mur....

        • danuu Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 10:37
          sankanda napisała:
          > Osoba, ktora w warunkach pracy czuje sie odrzucona, moze smierdziec
          > nawet przy nieskazitelnej higienie ciala, moze sie zaniedbac , bo
          > ona akurat tak reaguje sie na stres. Odrzucajac ja otoczenie ten
          > stres poteguje, o ile nie jest jego bezposrednia przyczyna. Ona
          > najprawdopodobniej zle sie wsrod was czuje. To nie Julka jest
          > zakala, tylko jej otoczenie.

          Z Twojej logiki wynika, ze teraz kobiety powinny przestac malowac paznokcie,
          chodzic do kosmetyczek, juz nigdy nie nosic mini i nie kupowac perfum, bo Julka
          i jej zaniedbane kolezanki czuje sie przez te wszystkie kobiety jeszcze gorzej.
          Rownanie w dol?
          • sankanda Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 10:51
            > Z Twojej logiki wynika, ze teraz kobiety powinny przestac malowac
            paznokcie,
            > chodzic do kosmetyczek, juz nigdy nie nosic mini i nie kupowac
            perfum, bo Julka
            > i jej zaniedbane kolezanki czuje sie przez te wszystkie kobiety
            jeszcze gorzej.
            > Rownanie w dol?
            >

            mojej logiki zupelnie nie zrozumialas. nic dziwnego, skoro
            ograniczasz caly problem do chodzenia do kosmetyczki i malowania
            paznokci.
      • claratrueba Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 10:36
        "dobre wychowanie" to niewtrącanie się w sprawy osobiste innych osób, które nas
        nie dotyczą. Pojęcie o modzie, kosmetykach itp. to zupełnie coś innego. Można je
        mieć i być chamem bez ogłady uważającym, że ma prawo komentowania czyjegoś
        wyglądu lub pouczania innych.
      • emzetem Re: Szczyt zaniedbania. 15.02.09, 18:07
        Gdzie tam pod mur, lepiej od razu pistolet do głowy przyłożyć :>
    • lilly_marlenne jaki bulwers... mmm... ;) 12.02.09, 10:43

      Wszystkie się zaperzają, że jak to tak, jak można dziewczynę szykanować za koński ogon i adidasy do płaszcza, i jeszcze za sebum mankietem ocierane, ale prawda jest taka, że w naturalnych, pozaforowych realiach każda obśmiewa taką końskoogonową i adidasowopłaszczową.
      Bo to naturalna reakcja człowieka, że jeśli wygląda od kogoś lepiej to wykorzysta to i za plecami obśmieje, nie ma tu czego ukrywać, każdy doświadczył tego choćby raz w podstawówce czy liceum.
      Dziewczyna jest flejtuchem i abnegatką wyglądową - nie zmienisz tego.
      Tylko do pasji mnie doprowadza, że ktoś ją, jak mówi autorka, zatrudnił na to stanowisko. A tyle się trąbi o prezencjach i w ogóle.
      Może rzeczywiście mądra i zdolna, w dodatku ambitna, ale k**wica mnie bierze, kiedy mojej niepełnosprawnej kuzynki (jedna noga dłuższa, druga krótsza, kula) nie chcą zatrudnić do pracy biurowej, chociaż skończyła dwa kierunki studiów i jest zadbaną, piękną kobietą, bo podobno "prezencja nie taka". A ta nie dość, że śmierdzi, to wygląda żałośnie, ale twardo pracuje.
      • esceven Re: jaki bulwers... mmm... ;) 12.02.09, 11:29
        lilly_marlenne napisała:
        ale praw
        > da jest taka, że w naturalnych, pozaforowych realiach każda obśmiewa taką końsk
        > oogonową i adidasowopłaszczową.

        taaaaa, i ty to wiesz.

        > Tylko do pasji mnie doprowadza, że ktoś ją, jak mówi autorka, zatrudnił na to
        > stanowisko.

        No idź do jej szefa i powiedz mu co tym myslisz!

        A ta nie dość, ż
        > e śmierdzi, to wygląda żałośnie, ale twardo pracuje.

        Halllo, kto ma lekarstwo na głupotę daleko posuniętą?????




    • klymenystra Czy ktos mi powie, o co chodzi w tych zdaniach? 12.02.09, 11:24
      3. Brwi ma bardzo krzaczaste, bo nigdy ani jednej nie wyrwała.

      To trzeba sobie cala brew wyrwac? O mamo...

      5. Jest wysoka i szczupła, ale nie potrafi jej eksponować. Chodzi
      > zgarbiona.

      Jakiej "jej" nie eksponuje? Nie rozumiem.

      Czy ktos, kto wyraza sie tak niechlujnie (10 zlotyyyyy, joo), jest leniwy? A
      moze kieruje nim niewiedza?

      Aha - usuwanie skorek na szczescie nie jest obowiazkowe... Szczegolnie, jak sie
      ich nie ma :)
    • li_lah Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 15:07
      droga autorko, tez raz zamiescilam taki post o dziewczynie, ktora w sumie miala
      nawet calkiem niezla urode, ale niestety byla zaniedbana do bolu. w pewnym wieku
      nalezy zaczać takie zabiegi jak depilacja brwi, no chyba, ze ktos mial szczescie
      i urodzil sie z idealną linią to nie musi z tym nic robic.
      powiem Ci, ze prawdopodobnie nic nie zrobisz z ta dziewczyną, rozumiem rowniez i
      wierze, ze twoje zapędy są szczere, a post nie zostal napisany tylko po to aby
      sie na dziewczynie anonimowo wyżyć. rozumiem, bo wiem o czym mowa, ale niestety
      najczesciej z kims takim nie dojdziesz do ladu...przydalby sie jej program typu
      trinny and susanah, albo jakies inne "labedziem byc" heheheheheheheh
      a moze zrob jej zdjecie na tle innych kolezanek i niech sie do nich porowna.
      PS. a ladne ma chociaz rysy?, moze ma kompleksy takie, ze z ich powodu nawet
      minimalnie nie probuje sie upiekszyc..szkoda
      • pinacolade Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 15:23
        Ja sie tylko pytam :).
        Z reszta, ciekawie by sie zrobilo. jakby dziewczyna ktora jest tematem
        rozmowy, przez przypadek, przeczytala co o niej w internecie jest
        napisane. A przeciez ona niczym nie zawinila. Chyba, ze oszczednoscia.
        Btw; A ja bym sie nie martwila czy ja ludzie lubia, ja bym sie
        martwila jak z twoim kregoslupem.
        Moralnym.
      • pinacolade Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 15:23
        Ja sie tylko pytam :).
        Z reszta, ciekawie by sie zrobilo. jakby dziewczyna ktora jest tematem
        rozmowy, przez przypadek, przeczytala co o niej w internecie jest
        napisane. A przeciez ona niczym nie zawinila. Chyba, ze oszczednoscia.
        Btw; A ja bym sie nie martwila czy ja ludzie lubia, ja bym sie
        martwila jak z twoim kregoslupem.
        Moralnym.
      • dzastmi Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 17:03
        > a moze zrob jej zdjecie na tle innych kolezanek i niech sie do
        nich porowna

        bez przesady.. robienie jej zdjecia z kolezankami zeby sie do nich
        porownala? to juz sie calkiem mija z celem. Autorka postu chciala
        jej jakos zasugerowac ze moglaby o siebie zadbac, ale porownywanie
        jej do innych, pewnie zadbanych kolezanek z pracy to co to ma niby
        byc??
    • croyance Re: Szczyt zaniedbania. 12.02.09, 17:25
      ?
      Ty chyba jestes od niedawna na forum, prawda?
    • july-july Re: Szczyt zaniedbania. 13.02.09, 10:23
      Ludzie są różni. Znam takie, co chodza w dresach, koszulkach i z
      przetłuszcoznymi włosami. Takie, które lubią sportowe, ale fajne
      ciuchy, bizuterie, ale makijażu i regulacji brwi niet. Takie, które
      są wymalowanie i odpindrzone, ale oponka im sie wylewa, bo
      schudniecie 10 kg to juz większy wysiłek niż umalowanie oczu. Takie,
      ktore niby ubieraja się ok, ale zupełnie nie umieja dobrać stroju do
      urody i sylwetki. Takie dla których makijaż i obcasy to
      ekstrawagancja i takie, które bez solarium, błyszczącej kiecki z
      cekinami, papuzich oczu i obcasa 12 cm nie wyjdą na ulicę.

      W liceum miałam znajomą, która była jak ta Twoja koleżanka.
      Dziewczyna ubierala się w ciuchy jak z darów dla powodzian, była
      zaniedbana, nie używała kosmetyków. Ostatnio prawie nie poznałam jej
      na ulicy - fajna fryzura, prosa acz ciekawa spódnica przed kolano,
      ładny plaszcz, oficerki - żadnej ekstrawagancji, bardziej sportowy
      styl, a bardzo ładnie i schludnie, dobrze zestawione i dobrane
      kolorystycznie. Jest nadzieja.:)

      Ale koleżanka moze też byc z przypadkow beznadziejnych i z tym nic
      nie zrobisz, ciesz sie, że Ty taka nie jesteś.:) Poza tym ile osób
      tyle zdań - ja patrzę na znajomą i zastanawiam sie czemu uzywa tak
      ciemnego podkładu, na inna i nie wiem czemu nie zrobi sobie fryzury,
      tylko ciągle chodzi w kucyku, który jej nie pasuje, na jeszcze jedna
      i nie wiem czemu ubiera sie tak, że eksponuje szerokie ramiona. A
      one pewnie patrzą na mnie i zastanawiaja sie np. dlaczego chodzę w
      zielonych butach a nie w czarnych, albo czemu zdarza mi sie założyc
      rybaczki przy wzroście 163 cm.
      • lesialesia Re: Szczyt zaniedbania. 13.02.09, 12:43
        oczywiście autorka wątku dostała milion odpowiedzi atakujących. zbrodnia to
        straszna zastanawiać się dlaczego zdrowa, ładna, nieuboga dziewczyna nie jest w
        stanie wykonać podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych ;) też mnie to często
        zastanawiało, na szczęście nie znam zbyt wielu takich osób.
        zastanawia mnie też taka dbałość wybiórcza- tzn np ładny makijaż, ale tłuste
        włosy, super ubranie ale twarz się świeci jak psu jaja. ja rozumiem, że można
        nie lubić wyzywających ubrań, makijażu, wymyślnych fryzur. ale czyste włosy,
        czysta skóra, schludne ubranie, odżywione włosy (nawet spięte w kucyk)- to chyba
        niezbyt duża ekstrawagancja? wstydziłabym się wyjść z domu po bułki z brudnymi
        włosami czy tłustą, świecącą twarzą....
        nie rozumiem takich kobiet zupełnie- jak można o siebie ZUPEŁNIE nie dbać?
        mam wiele koleżanek, które nie noszą makijażu, ale wyglądają dobrze, bo są
        zawsze zadbane, uczesane, nie garbią się itp.
        Autorko postu- Twoja koleżanka z pracy to chyba przypadek beznadziejny, więc nie
        próbuj jej zmieniać tylko przyzwyczaj się do jej niechlujstwa.... :)
        pozdrawiam :)
        • nessie-jp Re: Szczyt zaniedbania. 13.02.09, 14:35
          lesialesia napisała:

          > zbrodnia to
          > straszna zastanawiać się dlaczego zdrowa, ładna, nieuboga dziewczyna nie jest w
          > stanie wykonać podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych ;)

          Ale autorce wątku nie chodziło o zabiegi pielęgnacyjne. Dopiero dużo później
          wymyśliła czy 'nagle sobie przypomniała', że koleżanka się też nie myje...

          Nie zaliczam malowania ust i oczu oraz kupowania modnych strojów do
          'podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych'.

          A zastanawiać się nad poczynaniami innych oczywiście każdemu wolno, tylko że
          robienie tego w tak publiczny sposób zwykło się nazywać nieco innymi słowy, niż
          'zastanawianie'.
          • lesialesia Re: Szczyt zaniedbania. 13.02.09, 16:27
            ale autorka wspomina też o nieumytych włosach i tłustej cerze (na samy
            początku)- umycie włosów i twarzy nie jest dla Ciebie PODSTAWOWYM zabiegiem
            pielęgnacyjnym??
            w mojej wypowiedzi nie wspomniałam nawet słowem o makijażu czy modnych strojach-
            napisałam o higienie i schludnych ubraniach (jeśli uważasz, że czyste i
            wyprasowane ubranie jest 'modowym widzimisię' to Ci bardzo współczuję....)
            przecież autorka wątku nie napisała gdzie ta laska mieszka, nie podała jej
            danych ani numeru telefonu- więc publicznie owszem, ale z poszanowaniem dla jej
            prywatności.
            • nessie-jp Re: Szczyt zaniedbania. 13.02.09, 16:46
              lesialesia napisała:

              > ale autorka wspomina też o nieumytych włosach i tłustej cerze

              Nieumyte włosy
              • mistty Re: Szczyt zaniedbania. 14.02.09, 13:08
                tez czasami mam tluste wlosy i swieci mi sie skora, mam problemy z
                dobraniem kremu matujacego bo po kazdym po kilku stosowaniach
                wyskakuje mi masa bolesnych krost, wlosy tez co jakis czas mi sie
                strasznie przetluszczaja chociaz myje codziennie, pewnie tez jestem
                uznawana za taka fleje jak Julia:/
            • black-emissary Re: Szczyt zaniedbania. 14.02.09, 13:26
              lesialesia napisała:
              > ale autorka wspomina też o nieumytych włosach i tłustej cerze (na samy
              > początku)- umycie włosów i twarzy nie jest dla Ciebie PODSTAWOWYM zabiegiem
              > pielęgnacyjnym??

              Autorka wspomina o włosach zniszczonych i wysuszonych, o nieumyciu nic nie znalazłam.
              Poza tym bywają włosy tak tłuste, że nawet myjąc je codziennie (ba, dwa razy dziennie) można sprawiać wrażenie chodzenia z nieumytymi.

              Podobnie z cerą - umycie twarzy dwa razy dziennie niekoniecznie zapewni jej nieświecenie.

              > w mojej wypowiedzi nie wspomniałam nawet słowem o makijażu czy modnych strojach
              > -
              > napisałam o higienie i schludnych ubraniach

              Nigdzie nie znalazłam informacji, jakoby Julka chodziła w ubraniach brudnych czy zniszczonych.
        • black-emissary Re: Szczyt zaniedbania. 14.02.09, 13:22
          lesialesia napisała:
          > zbrodnia to
          > straszna zastanawiać się dlaczego zdrowa, ładna, nieuboga dziewczyna nie jest w
          > stanie wykonać podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych ;)

          Jak dla mnie "podstawowe zabiegi pielęgnacyjne" to mycie się.
          Nigdzie "Julce" nie postawiono zarzutu bycia brudną. Jej "zbrodnią" jest to, że
          nie stara się urody podkreślać. I doprawdy nie widzę sensu w zastanawianiu się
          "dlaczego". Po prostu jej to nie interesuje i tyle.

          > na szczęście nie znam zbyt wielu takich osób.

          Na szczęście nie znam zbyt wielu takich osób jak Ty :).

          > wstydziłabym się wyjść z domu po bułki z brudnymi
          > włosami czy tłustą, świecącą twarzą....

          A mnie to zawsze intrygowało, dlaczego niektóre muszą się wypindrzyć wychodząc
          po te przysłowiowe bułki...
    • anadwos Re: Szczyt zaniedbania. 13.02.09, 18:03
      niektórzy mają taki styl, taki własny świat i jeśli nie robią tym
      nic złego innym to dlaczego to przeszkadza. może ją bolą te opinie,
      może nie ma w życiu tak łatwo... kto wie..
      • lesialesia Re: Szczyt zaniedbania. 13.02.09, 22:14
        może nie ma łatwo, nie twierdzę, że ma i że powinna wyglądać jak milion dolarów.

        cerę tłustą można pielęgnować, niekoniecznie trzeba na nią kłaść tony podkładu.
        a jak ktoś się świeci o każdej porze dnia, świątek, piątek czy niedziela to
        znaczy, że o siebie nie dba tak jak powinien...

        poza tym sądzę, że autorce wątku chodzi nie o tą konkretną dziewczynę tylko
        ogólnie o niechlujów. a zapewne większość z Was zna co najmniej jedną osobę,
        która nie dba o siebie mimo tego, że może sobie na to pozwolić
        (no, a przynajmniej moje rozważania dotyczą pewnego ogółu, zjawiska, które
        obserwuję dość często niestety).
        • sankanda Re: Szczyt zaniedbania. 14.02.09, 11:22
          dziewczyno, do niechlujstwa tej "Julce" jeszcze daleko :) Wlosy ma
          przesuszone, a nie przetluszczone. taka juz widocznie ich natura, a
          Julka radzi sobie z nia zwiazujac wlosy w kucyk. Autorka
          kretynskiego watku bardziej koncentruje sie na swoich domyslach niz
          rzeczywistej aparycji tamtej dziewczyny. Np. "domysla sie", ze
          dziewczyna nie ma pojecia o depilacji.... oczywiscie, ze domysla
          sie, bo nniczego stwierdzic nie moze, skoro dziewczyna chodzi non
          stop w dzinsach. a moze jest nawet troche zazdrosna, bo wszystko
          wskazuje na to, ze tamta jest wysoika i szczupla laska, na ktorej
          wisza dzinsy - look, za ktory 60% kobiet dalo by sie ogolic na
          lyso :) no i nieszczesna sie garbi... juz pisalam, ze zle sie
          pracuje z ludzmi glupimi, dodam tylko, ze praca z kurduplami takze
          moze stanowic problem.
          • lesialesia Re: Szczyt zaniedbania. 14.02.09, 16:16
            dziwne to forum.
            jeśli ktoś ma włosy tłuste mimo mycia 2razy dziennie to znaczy, że jest chory i
            powinien się leczyć- jeśli tego nie robi to znaczy, że o siebie nie dba...
            zaraz ktoś napisze, że nie ma pieniędzy na leki, albo na wodę, albo że ma włosy
            przesuszone i NIC się z tym nie da zrobić.
            naprawdę dziwne to forum.
            macie racje, każdy ma prawo chodzić ubranym w wór jutowy, z twarzą błyszczącą
            jak srebra Elżbiety II, garbić się jak quasimodo i sadzić susy jak małysz na
            rozbiegu.
            ale nie zapominajcie, że każdy ma prawo to skrytykować.
            baby zawsze podnoszą rumor kiedy to wcale nie jest konieczne. nikt sie tu z
            'julki' nie wyśmiewa, nie wyzywa, nie obraża jej. ponadto 'julka' nie jest
            niepełnosprawna, nie żyje w nędzy- przyczyna jej wyglądu tkwi w niedbaniu o to.
            i to jest przedmiotem rozważań: dlaczego 'julki' o siebie nie dbają? mi jest to
            ciężko zrozumieć.
            p.s. piszę 'julki' w "" ponieważ chodzi mi o symboliczną zaniedbaną dziewczynę,
            a nie o konkretną Julkę.
            p.p.s. czepialska kobito- nie wychodzę po bułki 'wypindrzona' tylko UMYTA, z
            czystymi włosami, często bez makijażu, często w dresie- zawsze czystym i
            schludnym (naprawdę niezbędne minimum-umyć się i wyprać ubranie...) i nie
            rozumiem ludzi, którzy idąc do PRACY wyglądają 100razy gorzej niż ja kiedy idę
            rano do sklepu osiedlowego.
            nie wierzę że 60%dziewczyn, które spotykam ma tak straszne problemy z cerą i
            skórą głowy jak to opisujecie.
            • pochodnia_nerona Re: Szczyt zaniedbania. 14.02.09, 23:29
              lesialesia napisała:

              > i to jest przedmiotem rozważań: dlaczego 'julki' o siebie nie dbają? mi jest to
              > ciężko zrozumieć.

              A mnie np. jest ciężko zrozumieć te, które wiecznie się pindrzą, przerzucają nazwami kosmetyków z najwyższych półek, radzą się na forach, do czego założyć żółte buty... Kobieto, nie mierz innych swoją miarką. Ja rozumiem, że Ty czy założycielka wątku dbacie o siebie, może do przesady, że dla Was kupno kurtki za 10 zł raz na parę lat to osłupiająca wizja, ale ta obmawiana tu Julka może ma głęboko w... dermabrazje, błyszczyki i szampony L'Oreal. Może w to miejsce woli zaoszczędzić na książeczce, może kupuje tony książek i płyt, może jest pasjonatką malarstwa i dogadywanie o szmineczkach uważa za idiotyzm. Jak byłam młodsza, to też zwracałam na to większa uwagę, ale teraz mi przeszło. Każdy ma swój model szczęścia. A to, że inni nie chcą się z nią kolegować, bo ma takie, czy inne włosy, czy styl, źle świadczy o innych.
              • lilly_marlenne Stereotypy sadzisz. 15.02.09, 14:40

                Przez takich jak Ty tłuszcza powtarza brednie w stylu: jak ktoś dobrze wygląda, ładnie pachnie i jest zadbany, to znaczy, że w głowie ma fiu bździu i tylko "wiater" czasem tam uchem wewnętrznym przeleci...
                Mnie się wydaje, że nic mi po tym, ile kto książek przeczytał, lub ile fakultetów skończył, skoro przy kontakcie z nim nie widać ani tych przeogromnych pokładów intelektu (koleżanka-autorka wątku nie wspomina o tym, aby Julka była mistrzynią czegokolwiek, albo miała szerokie horyzonty łamane przez bogate życie wewnętrzne, bo wtedy pewnie każdy bez względu na wygląd do dziewczyny by lgnął - nie kłamcie, że tak nie jest w "realu"), ani prozaicznej rzeczy świadczącej o jako takiej inteligencji społecznej - dbałości o własny wizerunek.

                Przesadzacie - naprawdę schludny wygląd to nie jest pindrzenie się.
                A osoby które inaczej uważają, najpewniej w 80% same są takimi "julkami" szaromysimi i choć bardzo by chciały to zmienić - nie wyrwą się, jak to Ciechowski w tekście swym lat temu parę napisał....
                Powody są mi obojętne - kiedy widzę człowieka na ulicy, w szkole czy w pracy nie zajmuję się wnikaniem w jego psychikę, bo ani ze mnie ksiądz ani psycholog, tylko oceniam po tym, co widzę/słyszę/obserwuję.
                Dlatego, że każdego z nas ocenia właśnie tak drugi człowiek.
                • black-emissary Re: Stereotypy sadzisz. 15.02.09, 16:13
                  lilly_marlenne napisała:
                  > Przez takich jak Ty tłuszcza powtarza brednie w stylu: jak ktoś dobrze wygląda
                  > , ładnie pachnie i jest zadbany, to znaczy, że w głowie ma fiu bździu i tylko "
                  > wiater" czasem tam uchem wewnętrznym przeleci...

                  Doba ma 24 godziny, z czego 6-8 śpimy, 8-10 pracujemy. To co zostanie musimy jakoś podzielić i bez rezygnacji z jednych rzeczy kosztem innych się nie obejdzie. Mało też osób stać na to finansowo, by zadowolić wszystkie swoje potrzeby.

                  > A osoby które inaczej uważają, najpewniej w 80% same są takimi "julkami" szaro
                  > mysimi i choć bardzo by chciały to zmienić - nie wyrwą się, jak to Ciechowski w
                  > tekście swym lat temu parę napisał....

                  Mój ulubiony forumowy "argument": a jak ktoś się ze mną nie zgadza to zazdrości / ma kompleksy / chciałby, ale się boi.

                  Ja jestem myszką czarną, a nie szarą.
                  • pochodnia_nerona Re: Stereotypy sadzisz. 15.02.09, 16:20
                    black-emissary napisała:

                    ....

                    Nic dodać, nic ująć.
              • danuu Re: Szczyt zaniedbania. 15.02.09, 15:46
                Oho! Uwielbiam takie porownania :D Nie kupuje szminek, bo oszczedza na
                ksiazki...ehes...Zeby to bylo chociaz w jakims stopniu prawdziwe... niestety nie
                jest - studiuje kierunek humanistyczny, wszyscy czytaja duzo ksiazek, jednak
                zaniedbanych dziewczyn u nas praktycznie nie ma. Ba, niemal wszystkie
                przykladaja duza wage do wygladu.
                Rowniez przyklad odwrotny - znam kilka zaniedbanych osob, ktore ani sie nie
                szminkuja, ani wiedza nie grzesza ;)

                Aha, i tak jak mnie mierzi brak obeznania zyciowego/spolecznego/kulturalnego,
                tak samo mierzi mnie brak higieny, nieumyte wlosy itp.
            • black-emissary Re: Szczyt zaniedbania. 15.02.09, 16:17
              lesialesia napisała:
              > p.p.s. czepialska kobito- nie wychodzę po bułki 'wypindrzona' tylko UMYTA, z
              > czystymi włosami, często bez makijażu, często w dresie- zawsze czystym i
              > schludnym (naprawdę niezbędne minimum-umyć się i wyprać ubranie...) i nie
              > rozumiem ludzi, którzy idąc do PRACY wyglądają 100razy gorzej niż ja kiedy idę
              > rano do sklepu osiedlowego.
              > nie wierzę że 60%dziewczyn, które spotykam ma tak straszne problemy z cerą i
              > skórą głowy jak to opisujecie.

              Ciesz się, że tak pozytywnie się wybijasz na tle "julek" i nie wnikaj w to,
              dlaczego ich nie fascynuje to Twoje "niezbędne minimum". Póki nie śmierdzą póty
              nic Tobie do tego.
              • lesialesia Re: Szczyt zaniedbania. 15.02.09, 22:34
                nie znam tej julki i nie mam pojęcia dlaczego o siebie nie dba, czy jest biedna,
                głupia, mądra, czy ma przyjaciół czy nie ma.
                ja znam osoby dość zamożne, niegłupie i brudne. codziennie w tramwaju spotykam
                kobity ubrane w markowe ubrania z TŁUSTYMI kłakami. znam osoby zupełnie
                'normalne', a śmierdzą potem, że nie idzie wytrzymać.
                po raz setny piszę- zastanawiają mnie osoby, które nie dbają o siebie, lub dbają
                wybiórczo (np dobre ubranie+brudne włosy) chociaż MOGĄ (mają pieniądze, czas etc).
                nie wnikam w makijaż czy MODNE ubrania. rażą mnie tak podstawowe rzeczy jak
                smród, brud, tłuste włosy, zaschnięte plamy od potu na ubraniu.
                poza tym chciałabym powiedzieć, że jestem inteligentna, dużo czytam, dużo
                pracuje- liczę się z każdą złotówką, bo tego mnie nauczono w domu. nie kupuję
                bezmyślnie drogich kosmetyków ani super drogich ubrań. lubię szperać w second
                handach, na wyprzedażach. nie nakładam kilogramów tapety- kosmetyki starczają mi
                na bardzo bardzo długo. przed wyjściem z domu patrzę w lustro, bo wygląd
                świadczy o człowieku. jeśli ktoś nie dba nawet o siebie to jak, jakim cudem,
                miałby potrafić zadbać o kogokolwiek innego?
                nie interesują mnie szare myszki- chcą się zlewać z tłumem ich sprawa, tak samo
                jak ich sprawą jest brak makijażu czy wieczny koński ogon- rozumiem, że nie
                każdego obchodzi wygląd zewnętrzny.
                a czy julka jest szarą myszą czy niechlujem- nie wiem, nie znam jej więc nie wiem.
    • estutweh Re: Szczyt zaniedbania. 16.02.09, 00:01
      A moze tobie sie wydaje, ze wiesz o niej wszystko? Moze zastanowilabys sie, czy
      nie ma jakichs problemow? Do opisywania i krytykowania pierwsza, ale do pomocy
      ostatnia. Pogadalabys z nia szczerze i otwarcie, a nie piszesz o niej na forum.
      A gdyby tak weszla i to przeczytala, myslisz, ze byloby jej milo w przypadku,
      kiedy ma problemy o ktorych ty nie masz pojecia, a ktore tak wplywaja na jej
      wyglad, badz postepowanie?

      Przyczyn moze byc duzo: lenistwo, sytuacja materialna (masz liste jej
      wydatkow?), problemy natury fizycznej lub psychicznej, uczulenie na kosmetyki,
      wpojony ow poglad na sprawy higieny, pielegnacji itd.

      Ja czegos nie rozumiem. Dlaczego kobiety, ktore dbaja o higiene, ale nie robia
      makijazu, sa nazywane zaniedbanymi? Dlaczego wszystkie kobiety musza nosic
      makijaz, bo co, bo tobie sie tak podoba? Zeby nie razic twojego oka? Ja nie mam
      nic do kobiet, ktore robia makijaz, wiec dlaczego wy kierujecie czesto chamskie
      uwagi pod adresem kobiet, ktore tego makijazu nie robia? Dlaczego wasza racja ma
      byc "mojsza niz twojsza"? Moze zajmij sie lepiej swoim zyciem, a nie zyciem
      kobiet zaniedbanych, ktore sie nie maluja i ktore zakladaja krotkie spodenki,
      kiedy nie powinny, poniewaz maja cellulit i w lecie powinny siedziec w domu albo
      chodzic w dlugich. Ty masz swoje zycie, one maja swoje, i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka