jekaterina91
31.03.09, 19:57
Ten potwór to moje włosy, a konkretnie przesuszona "szopa" długośći
do ramion, która za nic nie chce się układać;) Nie mogę nosić
grzywki, bo mam specyficznie podzielone włosy tuż nad czołem. Do
twarzy mi z włosami rozpuszczonymi, ale jeśli tylko nie zwiąże ich w
kitkę to od razu robią się nastroszone, poplątane i pofalowane.
Traktowanie ich prostownicą pomaga na około pół dnia, a potem włosy
są i tak bardzo nastroszone. Nie wiem jakich kosmetyków powinnam
używać, ani jak się czesać. Może macie jakieś pomysły... Z góry
dzięki:D