Dodaj do ulubionych

dieta & grupa krwi

07.04.09, 22:20
To chyba ostatnio najpopularniejsza dieta. Ciekawa jestem czy ktoś z was ją
stosuje i widzi efekty?

Zastanawiam się czy u wszystkich wygląda to tak, że wyklucza ona to, co
najbardziej lubicie? Ja np. mam taką grupe że nie powinnam jeść nabiału który
uwielbiam a powinnam jeść produkty zbożowe bez których mogłabym się obejść.
Mogę jeść ryby za którymi nie przepadam a nie powinnam jeść innych owoców
morza typu krewetki i kalmary który uwielbiam.
Obserwuj wątek
    • jagoda_pl Re: dieta & grupa krwi 07.04.09, 23:45
      Ta dieta to wielka ściema. Nie ma ŻADNYCH medycznych podstaw ku jej
      stosowaniu. Kiedyś w "Faktach" był materiał o krwi, jej grupach oraz
      właśnie tej diecie i profesor hematologii z wielce rozbawioną miną
      stwierdził, że on nie ma pojęcia o co w tym wszystkim chodzi:D!

      Nie sugeruj się nią i zajadaj krewetki na zdrowie:)!
    • daslicht Kupa bzdur 07.04.09, 23:53
      Tu już o tym było

      Niektórzy chcą zgarnąć dużo kasy, więc wymyślają bzdurną dietę,
      dorabiają pseudonaukowy bełkot a ludzie to kupują.
      Może dobierzesz dietę do koloru paznokci? Skoro malujesz np. na
      czarno, znaczy to że masz ponury nastrój a w związku z tym niewiele
      się ruszasz --> jedz dużo błonnika, bo grożą ci zaparcia!
      A oni z pewnością wymyślali to dłużej niż minutę :))))

      Chcesz schudnąć? Najlepsza dieta to ŻM. Od siebie dodam jeszcze: Nie
      Żryj Po Nocy.
      • margulinka Re: Kupa bzdur 08.04.09, 09:00
        nie zgodze sie - sama zapytalam o to swojego lekarza i powiedzial,
        ze on nie stosowal, ale zna lekarzy ktorzy stosowali i sobie chwala.
        Mi sie wydaje ze cos w tym jest, a z nabijaniem kasy nie
        przesadzajmy - nie trzeba kupowac niczego oprocz zalecanych
        produktow spozywczych, ktorych liste mozna znalesc w internecie,
        czyli za free (nie wliczajac oplaty za net ;-) ). Zeby wiecej
        wiedziec trzebaby na wlasna reke poczytac troche o krwi, jej grupach
        i czym sie roznia, ak to sie ma do transportu pokarmu po organizmie
        itp. Polecam strone www.grupakrwi.info/ jest tam
        charakterystyka osob z poszczegolna grupa, co jesc a czego nie i
        nawet przykladowe jadlopisy razem ze sposobem przygotowania, za
        free ;)
        • daslicht Re: Kupa bzdur 08.04.09, 12:07
          "Zeby wiecej wiedziec trzebaby na wlasna reke poczytac troche o
          krwi, jej grupach i czym sie roznia... "

          No akurat mam w domu ekspertkę od grup krwi (serolożkę), która mówi
          że to brednie do sześcianu :)
          • daslicht Re: Kupa bzdur 08.04.09, 12:08
            A ja jestem już prawie zawodową dietetyczką i też mówię, że to
            bzdura :)
            • margulinka Re: Kupa bzdur 08.04.09, 12:42
              no to chetnie poslucham racjonalnych argumentow, bo przekomarzac
              sie "to dziala" - "to bzdura" mozna bez konca i bez sensu ;) co
              przemawia za tym, ze to bzdura?
        • daslicht Re: Kupa bzdur 09.04.09, 02:30
          Podgrupy występują tylko w A (A1 i A2 plus kombinacje A1B, A2B),
          autor strony wciska, że B też ma podgrupy. "Też" to przesada nieco,
          bo o A nie wspomniał.
          A jest popularna w Australii, ciekawe jak tam z wegetarianizmem u
          nich...
          • bgoralska1972 Re: Kupa bzdur 12.04.09, 09:39
            Ja mam A1B i jestem wszystko żerna ;)
            • hotally Re: Kupa bzdur 13.04.09, 16:22
              niezupełnie... Ja tez jestem AB (rh-). Tę grupę najtrudniej określić, ponieważ
              nie wiadomo która literka u Nas dominuje. Trzeba eksperymentować na sobie. Ja
              wiem, że jestem "lekkostrawna" ;]
              • bgoralska1972 Re: Kupa bzdur 13.04.09, 22:18
                Ja się dowiedzialam że jak jestem A1B to dominuje mi grupa A. Moja siostra jest
                AB bez rzadnych cyferek :).
                • hotally Re: Kupa bzdur 14.04.09, 10:41
                  oooooooooo........ to nie wiedzialam ze są cyferki w gr krwi.....
                  • daslicht Re: Kupa bzdur 14.04.09, 12:17
                    Są, są. Antygeny A i B występują w wielu odmianach, ale w praktyce
                    używa się tylko A1 i A2.
                    A jeszcze ciekawsza rzecz: grupa krwi typu "Bombaj", czyli anty-0 (a
                    konkretnie anty-H) ^^
                    • paulinaa Re: Kupa bzdur 14.04.09, 12:24
                      bombaj to nie jest grupa krwi... to pewien typ dziedziczenia grup krwi
                      pl.wikipedia.org/wiki/Fenomen_bombajski
                    • daslicht Re: Kupa bzdur 14.04.09, 12:34
                      Tak sobie grzebię w "Immunologii krwinek czerwonych" i wykopałam
                      jeszcze cudo o nazwie cis-AB. Polega to na tym, że rodzice mają
                      grupy AB i 0, a dziecko ma AB :)))
                      Piszą jeszcze o 6 odmianach antygenu A ^^
                • paulinaa Re: Kupa bzdur 14.04.09, 12:22
                  musi być a1b albo a2b
        • the_kami Re: Kupa bzdur 11.04.09, 13:11
          margulinka napisała:

          > nie zgodze sie - sama zapytalam o to swojego lekarza i powiedzial,
          > ze on nie stosowal, ale zna lekarzy ktorzy stosowali i sobie
          > chwala.

          Ale to trochę informacja z magla. Franka teścia siostra szwagra doskonale się
          czuje na breatharianizmie...

          [...]
          > Polecam strone www.grupakrwi.info/ jest tam
          > charakterystyka osob z poszczegolna grupa, co jesc a czego nie i
          > nawet przykladowe jadlopisy razem ze sposobem przygotowania, za
          > free ;)

          Czytałaś te przepisy?! Po pierwsze - chyba jednak nie wszystkie produkty są
          łatwo dostępne i tanie. Po drugie - ta strona to przecież sklep, z jakimiś
          dziwnymi suplementami - już to mi dziwnie wygląda.
          Po trzecie - w tych jadłospisach jest za mało warzyw i w ogóle za mało jedzenia
          - chodziłabym non stop głodna, z bólem głowy i wściekła.
          A od kilku lat jem zgodnie z zasadami diety Michela Montignaca, jem naprawdę
          dużo, nie unikam wcale tłuszczów, mam doskonałe wyniki badań, a przy wzroście
          173 cm ważę teraz 63-64 kg.
    • candi75 Re: dieta & grupa krwi 08.04.09, 10:22
      Ja od półtora tyg stosuje diete Montignaca polecam!!!!!!! to nawet
      nie jest dieta tylko zmiana sposobu zywienia :) po tyg schudłam 1kg
      (zwykle tyl sie chudnie) czuje sie znakomicie , nie głoduje
      poprostu super :) zachecam:) Na poczatku czytajac wszystkie te
      zasady mozna sie pogubic ale uwierz ze po 2-3 dniach załapiesz o
      co w tym wszystkim chodzi Mozesz tam dac swoje codzienne menu do
      sprawdzenia ,korzystac juz ze sprawdzonych przepisów :)
      podaje link
      dietamm.com/forum/index.php?showforum=47Pozdrawiam
      • margulinka Re: dieta & grupa krwi 08.04.09, 11:10
        podobno dieta zgodna z gr krwi jest nie dla schudniecia a dla
        zdrowia ogolnie, schudniecie to "efekt uboczny" :-)
      • daslicht Re: dieta & grupa krwi 09.04.09, 02:18
        Akurat Montignac opiera się w większości na zdrowym rozsądku, więc
        można spokojnie stosować :)
        We wszystkich dietach - także i w "grupowej" - najważniejszym
        elementem jest kontrola nad tym co się je. Wiele osób otyłych obżera
        się bez opamiętania niczym odkurzacze i takie zastanowienie się CO
        JA WŁAŚCIWIE JEM może być pomocna. I tylko do tego, bo durnymi
        monodietami typu "jem samą marchew" można sobie krzywdę zrobić.

        Jeśli nie mamy żadnych zaburzeń, najskuteczniejszą dietą jest ŻM.
        Ale kto by chciał stosować taką nudną i oklepaną dietę jak ŻM? Diety
        z jakimiś "magicznymi" regułami czy potrawami wyglądają wyjątkowo i
        mogą działać trochę jak placebo (stosuję magiczną dietę --> na pewno
        schudnę). "Kanapka Honsiu" też brzmi ciekawiej niż "pumpernikiel z
        pastą sojową" ^^

        Bardzo ważna rzecz: umysł. Trzeba schudnąć w głowie. Jeśli masz
        mentalność grubasa, jo-jo gwarantowane. Taki przykład:
        1. Lubię jeść golonusię z piweczkiem, hohoho! Marchew niech króliki
        jedzą, hehehe!
        2. Jem te cholerne warzywa, ale bym se tak zjadł goloneczkę...
        3. Już niedługo koniec diety, pójdę sobie do McDonalda
        4. I znowu przytyłem, chyba mam coś z genami! I dobrze, bo ja kocham
        goloneczkę, hohoho!
        A tu trzeba całe nastawienie zmienić, stosunek do jedzenia,
        przyrządzania. Trzeba myśleć co się je, a nie wrzucać żarcie
        bezmyślnie jak do wora. Jeśli "jesteś tym, co jesz", to co
        powiedzieć osobie pochłaniającej śmieciowe żarcie?
        Ciekawa rzecz: gdy już schudniesz w głowie i myślisz "na szczupło",
        dieta się kończy, a ty przechodzisz po prostu na szarą
        rzeczywistość, która okazuje się być ŻM :) Żryj Mniej, Nie Żryj Po
        Nocy i Myśl Co Jesz.

        Teraz trochę o "diecie grupowej".
        Grupy krwi powstały w celach odpornościowych, w wyniku epidemii
        różnych chorób na różnych terenach. Tak w ogóle mamy 29 układów
        grupowych, nie tylko AB0, ale babranie się z tym wszystkim to za
        dużo nawet na magiczną dietę. Lepiej prosto, ale tak, żeby ludzie
        się za bardzo nie orientowali w temacie (wielu nie wie nawet jaką ma
        grupę, a na czym to polega...).
        Dieta ta zakłada, że w wyniku ewolucji na różnych terenach powstały
        różne grupy krwi wraz z innymi cechami i powinniśmy jeść to, do
        czego zostaliśmy przystowani. No dobra, ale to nie te czasy, gdy
        ludzie rzadko się przemieszczali, teraz wszyscy jesteśmy wymieszani
        i nie ma sensu dzielić się pod kątem etnicznym. Skoro "pochodzimy" z
        jakiegoś konkretnego zakątka świata, czy nie lepiej by było
        zastosowac dietę charakterystyczną dla tego zakątka? To bez sensu,
        bo klimat robi swoje, możliwości zdobycia produktów też robią swoje,
        a poza tym diety regionalne jako odchudzające to już ktoś wcześniej
        wymyślił :P

        Jeśli zmiany w wyniku ewolucji miałyby dotyczyć sposobu żywienia, to
        zaszłyby w przewodzie pokarmowym. I tak też jest, choćby z
        nietolerancjami pokarmowymi: nietolerancja laktozy w Azji czy fawizm
        w rejonie Morza Środziemnego.
        Coś, co mnie uderzyło w wątku zalinkowanym wyżej: jak do jasnej
        Anielki na tym samym terenie mogła wyewoluować grupa B,
        nietolerancja laktozy i jednocześnie autor poleca osobom z grupą B
        picie mleka, bo "najlepiej je tolerują". Dieta powinna działać na
        całym świecie, ale w regionie gdzie faktycznie ta grupa B występuje
        najczęściej, kazaliby autorowi się gonić, bo po mleku to ich
        mdli :))))
        No ale w Europie to jak najbardziej może chwycić, bo zanadto jest
        wszystko wymieszane.

        Coś ciekawego dla popularnej w Europie grupy 0: komórki nabłonka
        żołądka łatwiej łapią H. pylori, cukry-antygeny A i B
        zmniejszają "czułość" receptorów. 0 takich antygenów nie ma. Możecie
        więc ewentualnie nie jeśc zbyt kwaśno i ostro, zwłaszcza gdy w
        rodzinie zdarzyły się już wcześniej przypadki wrzodów/refluksu.
        • lashqueen Re: dieta & grupa krwi 11.04.09, 13:31
          daslicht napisała:

          Wiele osób otyłych obżera
          > się bez opamiętania niczym odkurzacz

          No cos Ty ;) 90% ludzi z nadwaga ze ma problemy hormonalne albo jakies inne i
          dlatego tyja ;)
    • arbuzunia Re: dieta & grupa krwi 09.04.09, 12:38
      czyli większość uważa to za bzdurę & nikt nie próbował? Będę zatem forumowym
      królikiem doświadczalnym i dam znać jak mi poszło :)
      • paulinaa Re: dieta & grupa krwi 09.04.09, 13:15
        nie szkoda ci zdrowia? lepiej zmienic nawyki zywieniowe na dobre i stosowac
        racjonalną, zbilansowaną dietę
    • paulinaa Re: dieta & grupa krwi 09.04.09, 13:12
      z której strony najpopularniejsza?
      ta pseudodieta to bujda na resorach
    • elfia4 Re: dieta & grupa krwi 10.04.09, 22:30
      Nie wiem jak to się ma do diety, ale jestem wege i mam grupę krwi A, więc teoretycznie się zgadza. Za to lubię te warzywa, których nie powinnam jesć w nadmiarze:)
      • sankanda Re: dieta & grupa krwi 11.04.09, 12:14
        akurat znam prace doktora d'Adamo i o ile czesto razi mnie w nich
        brak logicznej konsekwencji, bo d'Adamo nie opiera sie na zadnych
        obiektywnych i racjonalnych z medycznego punktu widzenia danych, to
        jednak trudno by mi bylo uznac te diete za niebezpieczna i
        potencjalnie szkodzaca zdrowiu. nie umrzesz jesli bedziesz czesciej
        jesc kasze niz ziemniaki, nie rozchorujesz sie jesli zaczniesz
        unikac jajek.
        w kazdym razie jest to jakas innowacja dla ludzi wsluchanych we
        wlasny zoladek i znudzonych konwencjami. podobno dziala, tym lepiej
        dla tych, ktorzy te diete stosuja.
      • magdaksp Re: dieta & grupa krwi 13.04.09, 22:12
        a ja jestem wege i ma grupę krwi 0 ,czyli powinnam jeść mięso i co w związku z tym?
    • anula_krasula Re: dieta & grupa krwi 13.04.09, 15:20
      Po co zaraz tyle agresji w Waszych wypowiedziach? Nikt nikogo nie
      zmusza do stosowania ani tej ani zadnej innej diety. Osobiscie
      stosuje diete zgodna z moja grupa krwi. Oczywiscie najpierw
      przeczytalam pare pozycji na ten temat (nie tylko D'Amo ktory jest
      chyba najpopularniejszy w Polsce) ale moja diete ulozyla
      dietetyczka. Pewnie zaraz posypia sie komentarze ze to napewno
      sciema itd ale naprawde nie sadze aby ta dieta mogla komukolwiek
      zaszkodzic a jezeli ktos jej nie stosowal to moze powinien sie
      wstrzymac od wypowiedzi. Zreszta, pamietajmy ze w historii medycyny
      i nie tylko wiele razy mielismy doczynienia z potepianiem metod
      skutecznych ale mniejsza z tym. Chcialam tylko napisac ze dla mnie
      ta dieta jest zbawieniem. Poczatkowo tez wydawalo mi sie ze musze
      zrezygnowac z produktow ktore lubie najbardziej (min. makaron
      pszenny, czarwone pomidory i nabial) ale teraz nie wyobrazam sobie
      abym mogla do nich wrocic na stale. Otoz mnie do diety sklonil stan
      zdrowia. Codzienne bolesci zoladka, problemy z trzustka i tarczyca
      oraz ze skora. Oczywiscie robilam wszystkie badania ale lekarze nie
      potrafili znalezc przyczyny. Najlepiej bylo stwierdzic ze mam
      nerwice zoladka i ze w wieku 22 lat jeszcze nic mi nie zagraza.
      Tylko to nic fajnego codziennie miec bolacy brzuchol. Dietetyczke
      polecila mi znajoma (zreszta prof. biologii) ktora sama rowniez po
      przejsciach jelitowo-zoladkowych i tradziku rozowatym zastosowala ta
      diete i jak reka odjal. Ja czuje sie jak nowonarodzona. Nie
      wyobrazam sobie zycia bez tej diety a wlasciwie sposobu zywienia.
      Nikogo nie namawiam, poprostu dodaje swoja opinie w
      tej "merytorycznej" dyskusji. Pozdrawiam
      • margulinka Re: dieta & grupa krwi 13.04.09, 21:18
        mi sie wydaje ze nie doceniamy sily pozywienia, jak sie mowi ze np.
        tradzik moze byc wynikiem jedzenia "smieci" ludzie usmiechaja sie z
        politowaniem i wola faszerowac sie antybiotykami od dermatologow
        ktorzy tak naprawde niewiele wiedza, niz zaczac konkretnie dbac o
        siebie od wewnatrz i to nie jedzac witaminki z apteki, a zmieniajac
        diete wlasnie :/
        • paulinaa Re: dieta & grupa krwi 13.04.09, 21:24
          odpowiednia dieta może trochę łagodzić przebieg trądziku ale przyczyną trądziku
          sama dieta jest niezwykle rzadko
        • sankanda Re: dieta & grupa krwi 14.04.09, 10:23
          uwazam, ze nie ma sensu przesadzac z "sila pozywienia". zarcie, to
          nie lekarstwo - jesli komus zaczyna sie tak wydawac, to znaczy, ze
          czas na wizyte u psychologa lub u psychiatry , bo zaczyna sie
          fobia ;)
          gdyby rzeczywiscie bylo tak, ze jedzenie warunkuje to jacy jestemy i
          jak sie czujemy, to wszyscy bylibysmy piekni i inteligentni w dobie
          witaminizowania i umineralniania wszystkiego, co idzie do zoladka.
          mleko przemyslawe do niemowlat jest witaminizowane, herbatniki tez,
          glupia zupa w proszku zawiera witaminki... i co ? zmalaly
          statystyki zachorowan na raka ? dzieci rozwiajaja sie lepiej ?
          hmmm...
          uwazam, ze dobrze jest jednak przestrzegac pewnej dyscypliny
          zywnosciowej, bo wiadomo....
          • paulinaa Re: dieta & grupa krwi 14.04.09, 11:59
            jedzenie to nie tylko witaminy
            • sankanda Re: dieta & grupa krwi 14.04.09, 12:41
              cos podobnego ? !! no widzisz jaka ty jestes madra :)
          • daslicht Re: dieta & grupa krwi 14.04.09, 12:22
            Oj, jedzenie ma naprawdę duże znaczenie!
            Problem z żywnością wzbogacaną jest taki, że mamy ryzyko
            przedawkowania i interakcji. Ale od kiedy sól jest jodowana, a mąka
            wapniowana, zmalały statystyki np. występowania wola tarczycy :)
            • sankanda Re: dieta & grupa krwi 14.04.09, 12:44
              no to lol :))) fajnie by bylo, tylko, ze wiesz... sprawy nie sa
              takie proste :)))
          • buraczek86 Re: dieta & grupa krwi 15.04.09, 10:23
            sankanda napisała:

            > uwazam, ze nie ma sensu przesadzac z "sila pozywienia". zarcie, to
            > nie lekarstwo - jesli komus zaczyna sie tak wydawac, to znaczy, ze
            > czas na wizyte u psychologa lub u psychiatry , bo zaczyna sie
            > fobia ;)
            > gdyby rzeczywiscie bylo tak, ze jedzenie warunkuje to jacy jestemy
            i
            > jak sie czujemy, to wszyscy bylibysmy piekni i inteligentni w
            dobie
            > witaminizowania i umineralniania wszystkiego, co idzie do zoladka.
            > mleko przemyslawe do niemowlat jest witaminizowane, herbatniki
            tez,
            > glupia zupa w proszku zawiera witaminki... i co ? zmalaly
            > statystyki zachorowan na raka ? dzieci rozwiajaja sie lepiej ?
            > hmmm...
            > uwazam, ze dobrze jest jednak przestrzegac pewnej dyscypliny
            > zywnosciowej, bo wiadomo....

            za przeproszeniem, to chyba najglupsza wypowiedz jaka przeczytalam
            na forum. Jedzenie to tak naprawde w wiekszosci konserwanty,
            barwniki niz witaminy, w szczegolnosci, jesli mowimy o zupkach w
            proszku, dlatego dzieci nie rozwijaja sie lepiej i nie beda sie
            rozwijac - statystyki mowia same za siebie, jest coraz wiecej
            zachorowan na raka, alergie, ciekawe dlaczego - moze dlatego, ze jak
            gdzies czytalam nawet szczypiorek przedawany w sklepie rosnie na
            lezaco (!) zamoczony w azocie czy innym szicie. Co do witaminek - w
            nieodpowiednich proporcjach moga wyrzadzic wiecej szkody niz
            pozytku.
            • wytrwala Re: dieta & grupa krwi 15.04.09, 10:32
              podpisuje sie pod postem buraczka, mamy dobe konserwantow, barwnikow
              ktore szkodza a nie odwrotnie. Umineralnianie tez obre nie jest,
              podobnie jak faszerowanie sie aptecznymi, "chemicznymi" witaminkami.
            • sankanda Re: dieta & grupa krwi 15.04.09, 10:44
              sorry, uwazam, ze jest to najglupszy wniosek jaki mozna bylo
              wyciagnac z mojego postu. chodzilo ci po prostu o to, zebyt mi
              napisac cos "nieprzyjemnego".... ? :))))) hmm.. na przyszlosc :
              zanim zaczniesz szarzowac w swoich klimatach, przyjmij do
              wiadomosci, ze nie kazdy oddycha twoim ....powietrzem, czego dowodzi
              poczatek twojej wypowiedzi, po prostu nie rozumiesz tego, o czym
              pisze :(

              A wracajac do meritum. Slusznie zauwazamsz, ze jedzenie, to glownie
              konserwanty. Glownie czy pobocznie, faktu, ze zawiera zwiazki
              nienaturalne zaprzeczyc sie nie da. Oprocz konserwantow istnieja
              takze substancje, ktore "sztucznie ulepszaja" smak (patrz : paluszki
              krabowe, surimi, ktore kraba nie widzialy na oczy, tylko przmielony
              resztki ryb, a smak maja bardziej krabowy niz sam krab) , sa takze
              substancje koloryzujace, na ktore polowa ludzi jest uczulona, czesto
              nie zdajac sobie z tego sprawy.
              Jesli chodzi o moje osobiste podejscie do zywnosci, to do
              supermarketu jade po papier toaletowy i niektore produkty bio (np.
              mleko, maslo itp), pozostale zakupy robie w specjalistycznych
              sklepach biologicznych, lacznie ze srodkami do czyszczenia. nie
              jestem zadna maniaczka ekolo, mam gdzies przyszlosc planety, ale
              zdrowia szrgac sobie ani rodzinie nie mam zamiaru.
              Widzisz, jaka dziura w plocie ?



            • paulinaa Re: dieta & grupa krwi 15.04.09, 10:50
              daj sobie spokókj... sankanda wszystko wie lepiej...
              • sankanda Re: dieta & grupa krwi 15.04.09, 11:07
                sankanda wie tyle, ze nie musi podjudzac pod postami innych
                forumowiczek ani wypisywac niemilych maili do autorek postow, ktore
                nie pokrywaja sie z punktem widzenia sankandy.
                sio !
                • paulinaa Re: dieta & grupa krwi 15.04.09, 11:38
                  sio? tak to możesz mowić do swoich dzieci a nie do ludzi na publicznym forum
                  • buraczek86 Re: dieta & grupa krwi 15.04.09, 11:51
                    chodzilo mi o to, ze twoj post brzmial bardzo naiwnie i naprawde
                    glupio, nawet nie postaralas sie wyjasnic o co rzekomo ci chodzilo.
                    Napisalas ze gdyby zywnosc byla taka wazna wszyscy byliby super
                    inteligentni i zdrowi bo w zarciu sa mineraly, no wniosek totalnie
                    nieprawdziwy i brzmiacy glupio, nawet jak na ironie. Poza tym koro
                    nie uwazasz ze jedzenie jest takie wazne ale sama biegaz do sklepow
                    ekolo, to nie dziura w plocie, ale jakies zaklamanie albo
                    rozdwojenie jazni ;)) i sorry za ton ale irytuja mnie takie osoby -
                    nawet jesli nie jestes niemila w swoich postach to tak narzucasz
                    swoje zdanie i wygladasz je jako jedyna prawde, ze sama sie
                    proszisz ;) Jak widac nie tylko na mnie tak zadzialalas, a jeszcze
                    na kilka osob ;))
                    • buraczek86 Re: dieta & grupa krwi 15.04.09, 11:52
                      i sorry za literowki :DD tam gdzies pod koniec oczywiscie mialo byc
                      wyglaszasz a nie wygladasz :))
      • sankanda Re: dieta & grupa krwi 14.04.09, 10:13
        anula_krasula napisała:

        > Po co zaraz tyle agresji w Waszych wypowiedziach? Nikt nikogo nie
        > zmusza do stosowania ani tej ani zadnej innej diety. Osobiscie
        > stosuje diete zgodna z moja grupa krwi. Oczywiscie najpierw
        > przeczytalam pare pozycji na ten temat (nie tylko D'Amo ktory jest
        > chyba najpopularniejszy w Polsce)


        Zainteresowalas mnie, bo nie wiedzialam, ze jeszcze ktos oprocz
        d'Adamo zajmuje sie dietami w zaleznosci od grupy krwi. Pamietasz
        kto jeszcze ?
        Znam osoby, ktore dzieki tej diecie lepiej znosza chroniczne
        dolegliwosci stawow, czego medycyna konwencjonalna nie byla juz im w
        stanie zagwarantowac, dlatego nie ciskam k

      • sankanda Re: dieta & grupa krwi 14.04.09, 10:16
        anula_krasula napisała:

        > Po co zaraz tyle agresji w Waszych wypowiedziach? Nikt nikogo nie
        > zmusza do stosowania ani tej ani zadnej innej diety. Osobiscie
        > stosuje diete zgodna z moja grupa krwi. Oczywiscie najpierw
        > przeczytalam pare pozycji na ten temat (nie tylko D'Amo ktory jest
        > chyba najpopularniejszy w Polsce)


        Zainteresowalas mnie, bo nie wiedzialam, ze jeszcze ktos oprocz
        d'Adamo zajmuje sie dietami w zaleznosci od grupy krwi. Pamietasz
        kto jeszcze ?
        Znam osoby, ktore dzieki tej diecie lepiej znosza chroniczne
        dolegliwosci stawow, czego medycyna konwencjonalna nie byla juz im w
        stanie zagwarantowac, dlatego nie ciskam kamieniami w d'adamo, co
        nie oznacza, ze uwaza te diete za rzetelna. jest skuteczna, bo znam
        osoby, ktore te skutecznosc potwierdzaja. byc moze sama wiara czyni
        cuda - i brdzo dobrze . w koncu chodzi o to zeby ludzie sie czuli
        lepiej. przy okazji chudna, co dodatkowo sprzyja lepszemu
        samopoczuciu.


        • sankanda Re: dieta & grupa krwi 14.04.09, 13:01
          a ja ciagle czekam na nazwisko innego specjalisty od zywienia wg
          grupy krwi...
          • buraczek86 Re: dieta & grupa krwi 15.04.09, 10:26
            wpisz w google ;)
            • sankanda Re: dieta & grupa krwi 15.04.09, 10:46
              chcialam da pole do popisu wikipedyjnym nimfom....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka