Dodaj do ulubionych

Oblicze Boga...

26.08.05, 13:26
wkleje mojego posta tutaj....smile

blad polega na mysleniu, z Bog jest gdzies tam i stworzyl swiat i ludzi..

Bog swiata nie stworzyl, to Bog jest swiatem...w swiecie tym podstawowa
zasada jest ruch...ruch ten stwarza iluzje przemian
Bog jest swiatem i ludzmi, takie jest jego oblicze...
to umierajace w katastrofie dziecko, jest Bogiem...Bogiem umierajacym w ten
wlasnie sposob...
Bog doswiadcza wszelkich aspektow zycia...wasze zdziwienie i zgorszenie tez
jest
Bogiem...wasz ateizm, wasze religie...wasze codzienne zycie...
Bog jest idea i jest doswiadczeniem jednoczesnie...sam o sobie zapomina, zeby
doswiadczyc...gdyby siebe pamietal, nie moglby doswiadczac...

wiec sprawa jest taka, ze Bog pyta sam siebie, jak to wszystko jest
mozliwe...?
ale tylko do czasu, bo gdy czas nadejdzie, ta czesc Boga zapomniana przez
Boga,
wroci do niego i powstanie nowy, doswiadczony Bog...Bog ten, bedzie mogl
tworzyc nowe wszechswiaty, w oparciu i zdobyte doswiadczenia...

i nie jest to jedyny Bog...smile

Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Oblicze Boga... 26.08.05, 13:34
      Ciekawa koncepcja. Bóg światem. To by tłumaczyło, dlaczego nie ma początku i końca, dlaczego jest wszędzie, dlaczego nie reaguje na modlitwy i prośby wiernych (równie dobrze można się modlić do deszczu, żeby spadł).
      • luty10 Re: Oblicze Boga... 26.08.05, 13:38
        0golone_jajka napisał:

        > Ciekawa koncepcja. Bóg światem. To by tłumaczyło, dlaczego nie ma początku i
        ko
        > ńca, dlaczego jest wszędzie, dlaczego nie reaguje na modlitwy i prośby
        wiernych
        > (równie dobrze można się modlić do deszczu, żeby spadł).
        >
        modli sie sam do siebie, ale nie po to zapominal, zeby teraz leciec na kazda
        modlitwe i doswiadczenie odwracac...pije ten kielich i pic go bedzie do konca...
    • hiperrealizm Re: Oblicze Boga... 26.08.05, 18:18
      luty10 napisał:

      > wkleje mojego posta tutaj....smile
      >
      > blad polega na mysleniu, z Bog jest gdzies tam i stworzyl swiat i ludzi..
      >
      > Bog swiata nie stworzyl, to Bog jest swiatem...w swiecie tym podstawowa
      > zasada jest ruch...ruch ten stwarza iluzje przemian
      > Bog jest swiatem i ludzmi, takie jest jego oblicze...
      > to umierajace w katastrofie dziecko, jest Bogiem...Bogiem umierajacym w ten
      > wlasnie sposob...
      > Bog doswiadcza wszelkich aspektow zycia...wasze zdziwienie i zgorszenie tez
      > jest
      > Bogiem...wasz ateizm, wasze religie...wasze codzienne zycie...
      > Bog jest idea i jest doswiadczeniem jednoczesnie...sam o sobie zapomina, zeby
      > doswiadczyc...gdyby siebe pamietal, nie moglby doswiadczac...
      >
      > wiec sprawa jest taka, ze Bog pyta sam siebie, jak to wszystko jest
      > mozliwe...?
      > ale tylko do czasu, bo gdy czas nadejdzie, ta czesc Boga zapomniana przez
      > Boga,
      > wroci do niego i powstanie nowy, doswiadczony Bog...Bog ten, bedzie mogl
      > tworzyc nowe wszechswiaty, w oparciu i zdobyte doswiadczenia...
      >
      > i nie jest to jedyny Bog...smile
      =========================================================
      Herezja! Czysta prawdziwa herezja! Gratuluję.
      PS
      Bóg jest jeden, doskonały i niezmienny. Bóg ogarnia swym istnieniem wszechświat
      (zapewne nie tylko nasz ale to jest tylko spekulacja) lecz nie jest tożsamy z
      nim! Bóg jest ponad tym wszystkim co znamy.
      • 0golone_jajka Re: Oblicze Boga... 26.08.05, 18:24
        A mnie się podoba idea boga-wszechświata. Ku takiemu bogu nawet ja, zajadły ateista, mógłbym się skłaniać.
        • chelseaa Re: Oblicze Boga... 26.08.05, 18:49
          "Wprawdzie panteizm często uważa się za formę ateizmu, można się w nim jednak
          dopatrywać uwięzionego teizmu. Sobór Watykański I potępił panteizm (DH 3023;
          zob. także DH 285, 722, 976-977, 1043, 2843, 2901, 3201-3216; ND 141-142,
          406/26-27, 411/1, 416)."
        • luty10 Re: Oblicze Boga... 26.08.05, 19:03
          0golone_jajka napisał:

          > A mnie się podoba idea boga-wszechświata. Ku takiemu bogu nawet ja, zajadły
          ate
          > ista, mógłbym się skłaniać.
          >
          dlatego 'wole' ateistow od wyznawcow religii, nie sa 'zdeprawowani'...

          indokrynacja jaka byli karmieni przez lata, porobila w ich mysleniu
          zmiany nie do odwrocenia...poza tym strach przed herezja tez uposledza
          myslenie...strach przed tym, ze mysleniem innym niz to, czego ich nauczyli,
          odwracaja sie od Boga...
          nie ma nic bardziej mylnego...od boga odwrocic sie nie sposob, bo Bogiem sie
          jest...
          Chrystus byc moze doswiadczyl tej wiedzy...
          nie wiem, czy nie umial jej przekazac, czy zostala ona tak znieksztalcona...
          jego slowa, 'ja i Ojciec, to jedno' (lub cos w tym rodzaju) odnosi sie do
          wszystkich i do wszystkiego...
          Chrystus byl jednym z nas...roznil sie tym, ze mial wiedze o tym, kim jest...
          czasem tak sie zdarza, ze wiedza ta przenika 'do swiata' i sa ludzie ktorzy ja
          posiadaja...
          • hiperrealizm "To ja jestem Bogiem, uswaidom to sobie..." :) 26.08.05, 19:51
            To nie tak. Człowiek nie jest Bogiem ani jego cześcią. Choc sam Bóg przenika
            swym jestestwem każdą cząstkę naszego ciała.
            Dodam jescze tylko, że...
            Nie można utożsamiać dzieła z twórcą.
            • luty10 Re: "To ja jestem Bogiem, uswaidom to sobie..." : 27.08.05, 12:30
              hiperrealizm napisał:

              > To nie tak. Człowiek nie jest Bogiem ani jego cześcią. Choc sam Bóg przenika
              > swym jestestwem każdą cząstkę naszego ciała.
              > Dodam jescze tylko, że...
              > Nie można utożsamiać dzieła z twórcą.

              To, ze przenika kazda czastke naszego ciala, jest dla Ciebie do przyjecia, a to
              ze jest kazda czastka, to juz nie...zdumiewajace

              dlaczego nie mozna utozsamiac dziela z tworca?
              jezeli pracujesz nad soba i zmieniasz sie na lepsze np.,
              to czy nie jestes zarowno tworca jak i dzielem swojej tworczosci?
      • luty10 Re: Oblicze Boga... 27.08.05, 12:08
        >hiperrealizm napisał:
        Herezja! Czysta prawdziwa herezja! Gratuluję.
        > PS
        > Bóg jest jeden, doskonały i niezmienny. Bóg ogarnia swym istnieniem
        wszechświat
        >
        > (zapewne nie tylko nasz ale to jest tylko spekulacja) lecz nie jest tożsamy z
        > nim! Bóg jest ponad tym wszystkim co znamy.

        nie ma czegos takiego jak herezja...
        jest inny punkt widzenia,
        jest wiara w to, czy w tamto...jest wiedza... itd...

    • wiedzmasku Re: Oblicze Boga... 26.08.05, 19:52
      Cudownie...skoro kreujemy własną rzeczywistość jesteśmy Bogami smile
      Czy dzięki doświadczeniu i dojrzałości będziemy lepszymi twórcami ?
      Trudno uwierzyć ,że to możliwe...
      Ludzie nie są doskonali , powtarzają błędy...
      Jeśli więc Bóg jest światem i ludźmi , jest to istota ,
      której daleko do ideału...
      Być idealnym , doświadczonym Bogiem..." marzenie ściętej głowy "
      • g.burzynski Re: Oblicze Boga... 27.08.05, 21:36
        Ja bym powiedzial tak, w naturze mamy ciagly ruch wszystko jest zmienne i
        przemijajace rzeczy materialne, nasze ciala, mysli i emocje.

        Te wszystkie "rzeczy" sie wydarzaja, pojawiaja sie i znikają, to jest
        niepodważalna prawda.

        Tylko że to wszystko musi sie gdzies wydarzać w jakiejs "przestrzeni",
        niektorzy nazywaja ja bogiem, inni prawdziwa natura umyslu, czy tez wyżej
        wymieniona przestrzenią.

        Sa ludzie którzy takiego boga doswiadczyli i postrzegaja rzeczywistosc zupełnie
        inaczej, tacy ludzie sa nieustraszeni, radosni, bez lęków, bez cierpienia.

        Fajnie prawda?

        Niestety jest ich niewielu i bardzo trudno ich znaleźć.

        Ale... ktos kiedys powiedział "szukajcie a znajdziecie"... wiec szukajciesmile)))

        G.

        • luty10 Re: Oblicze Boga... 28.08.05, 01:35
          g.burzynski napisał:

          > Ja bym powiedzial tak, w naturze mamy ciagly ruch wszystko jest zmienne i
          > przemijajace rzeczy materialne, nasze ciala, mysli i emocje.
          >
          > Te wszystkie "rzeczy" sie wydarzaja, pojawiaja sie i znikają, to jest
          > niepodważalna prawda.
          >
          > Tylko że to wszystko musi sie gdzies wydarzać w jakiejs "przestrzeni",
          > niektorzy nazywaja ja bogiem, inni prawdziwa natura umyslu, czy tez wyżej
          > wymieniona przestrzenią.
          >
          > Sa ludzie którzy takiego boga doswiadczyli i postrzegaja rzeczywistosc
          zupełnie
          >
          > inaczej, tacy ludzie sa nieustraszeni, radosni, bez lęków, bez cierpienia.
          >
          > Fajnie prawda?
          >
          > Niestety jest ich niewielu i bardzo trudno ich znaleźć.
          >
          > Ale... ktos kiedys powiedział "szukajcie a znajdziecie"... wiec szukajcie:-
          ))))
          >
          > G.
          >
          a ty moze jestes, jednym z nich?smile
          • g.burzynski Re: Oblicze Boga... 28.08.05, 16:24
            "a ty moze jestes, jednym z nich?smile"

            Nie, ale ide dobrą droga i kiedys będęsmile

            Grzenio
      • luty10 Re: Oblicze Boga... 28.08.05, 16:00
        wiedzmasku napisała:

        > Cudownie...skoro kreujemy własną rzeczywistość jesteśmy Bogami smile
        > Czy dzięki doświadczeniu i dojrzałości będziemy lepszymi twórcami ?
        > Trudno uwierzyć ,że to możliwe...
        > Ludzie nie są doskonali , powtarzają błędy...
        > Jeśli więc Bóg jest światem i ludźmi , jest to istota ,
        > której daleko do ideału...
        > Być idealnym , doświadczonym Bogiem..." marzenie ściętej głowy "

        ludzie nie sa doskanali, w naszym ludzkim pojeciu...

        w boskim pojeciu jest troche inaczej...smile)
        • g.burzynski Re: Oblicze Boga... 28.08.05, 16:28
          "ludzie nie sa doskanali, w naszym ludzkim pojeciu..."

          Ludzie sa doskonali, tylko niestety o tym nie wiedza, co gorsza wiekszosc nawet
          nie próbuje sie dowiedziecsad

          Jak mawiaja niektórzy medrcy:ludzie chodzą nad brzegiem rzeki i umierają
          zpragnienia.

          Grzenio
          • luty10 Re: Oblicze Boga... 28.08.05, 16:53
            g.burzynski napisał:

            > "ludzie nie sa doskanali, w naszym ludzkim pojeciu..."
            >
            > Ludzie sa doskonali

            wlasnie to mialem na mysli...
    • remedium3 Re: Oblicze Boga... 28.08.05, 10:51
      A mnie się podoba ta koncepcja lutego 10. Na pewno jest bliższa prawdzie niż
      twierdzenie ,że Bóg jest niezmienny i siedzi po prawicy,,,ile można siedzieć?
      Ja wytrzymuję kilka godzin więc biorąc pod uwagę Jego Boskość - tysiąc lat
      jeszcze można pojąć, ale więcej ?-

      Jeżeli każda religia ma swojego Boga i tylko ten jest własciwy , a różnice
      religijne są znaczne- to albo mamy jednego o kilku obliczach albo jest ich np.
      kilkunastu działających we wszechświecie.
      Cały świat jest ruchem i ciągle się zmienia , przemieszczają się
      kontynenty i powstają nowe galaktyki . Zmieniają się ludzie i ich
      mentalność ,powstają nowe technologie.

      Tylko urzędnicy kościoła ze swoimi dogmatami są niezmienni w swojej
      przebiegłości i pazerności. Obwieszeni złotem , zmieniają bryki i wmawiają
      malutkim , że Bóg na ośle dalej jeździ .
      Bóg może być światem, światłem , niewyobrażalnie nieograniczoną inteligencją,
      bezkresem i miłością , ale na pewno nie jest ograniczająca siebie i innych
      ciemną masą.
    • luty10 Re: Oblicze Boga... 29.08.05, 13:13
      blad polega na mysleniu, z Bog jest gdzies tam i stworzyl swiat i ludzi..
      >
      > Bog swiata nie stworzyl, to Bog jest swiatem...w swiecie tym podstawowa
      > zasada jest ruch...ruch ten stwarza iluzje przemian
      > Bog jest swiatem i ludzmi, takie jest jego oblicze...
      > to umierajace w katastrofie dziecko, jest Bogiem...Bogiem umierajacym w ten
      > wlasnie sposob...
      > Bog doswiadcza wszelkich aspektow zycia...wasze zdziwienie i zgorszenie tez
      > jest
      > Bogiem...wasz ateizm, wasze religie...wasze codzienne zycie...
      > Bog jest idea i jest doswiadczeniem jednoczesnie...sam o sobie zapomina, zeby
      > doswiadczyc...gdyby siebe pamietal, nie moglby doswiadczac...
      >
      > wiec sprawa jest taka, ze Bog pyta sam siebie, jak to wszystko jest
      > mozliwe...?
      > ale tylko do czasu, bo gdy czas nadejdzie, ta czesc Boga zapomniana przez
      > Boga,
      > wroci do niego i powstanie nowy, doswiadczony Bog...Bog ten, bedzie mogl
      > tworzyc nowe wszechswiaty, w oparciu i zdobyte doswiadczenia...
      >
      i dalej...

      ta czesc Boga, zapomnina przez Boga, aby doswiadczac, 'stala sie cialem',
      naszym wszechswiatem, pisze naszym, bo wszechswiatow jest wiele...smile

      aby 'stac sie cialem', czyli aby mogla istniec materia, zycie i rozne
      doswiadczenia, musiala zaistniec polaryzacja, czyli dwubiegunowosc...
      tak narodzil sie + i -, tak narodzilo sie dobro i zlo, prawda i falsz,
      gora i dol, poczatek i koniec, wiara i ateizmsmile...itd
      stad pochodza wszystkie nasze 'klopoty' i pytania 'jak to mozliwe'...
      cdn.
      • svistak Re: Oblicze Boga... 29.08.05, 15:28
        hmmm...Idealny B-g nie zapomina...
        materia tez posiada pewien rodzaj pamieci - zapytaj fizykow, wiec jak B-g
        mialby zapomniec o czymkolwiek, kimkolwiek, a zwlaszcza o sobie?

        wszechswiat sie wciaz rozszerza czy i B-g wg ciebie tez? bylby wciaz bardziej
        Idealny i bardziej i bardziej...dziwne, nie?

        Kreator stworzyl ludzi na swoj obraz, wiec...zdaje sie ze i my mamy tendencje
        do tworzenia wink np. teorii, hehehehe

        s.

        • luty10 Re: Oblicze Boga... 29.08.05, 15:34
          svistak napisała:

          > hmmm...Idealny B-g nie zapomina...
          > materia tez posiada pewien rodzaj pamieci - zapytaj fizykow, wiec jak B-g
          > mialby zapomniec o czymkolwiek, kimkolwiek, a zwlaszcza o sobie?
          >
          > wszechswiat sie wciaz rozszerza czy i B-g wg ciebie tez? bylby wciaz bardziej
          > Idealny i bardziej i bardziej...dziwne, nie?
          >
          > Kreator stworzyl ludzi na swoj obraz, wiec...zdaje sie ze i my mamy tendencje
          > do tworzenia wink np. teorii, hehehehe
          >
          > s.
          >
          to dlaczego nie pamietasz kim jestes?
          materia posiada swiadomosc...
          • g.burzynski Re: Oblicze Boga... 29.08.05, 22:51
            Tak w ogole to cos mi sie wydaje ze "bog" nie chce abysmy sie nim za bardzo
            zajmowali.
            Kazdy z nas ma cos takiego jak rozum a także intuicje (niektózy maja tez zdrowy
            rozsadek). Mysle ze " bog" chce po prostu aby kazdy zająl sie sobą(cięzka to
            praca). Niestety ludzie tego nie lubia i wolą zajmować sie "bogiem", malo tego
            czesto wyobrazaja go sobie jako dziadka z broda.

            Grzenio!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka