wkleje mojego posta tutaj....
blad polega na mysleniu, z Bog jest gdzies tam i stworzyl swiat i ludzi..
Bog swiata nie stworzyl, to Bog jest swiatem...w swiecie tym podstawowa
zasada jest ruch...ruch ten stwarza iluzje przemian
Bog jest swiatem i ludzmi, takie jest jego oblicze...
to umierajace w katastrofie dziecko, jest Bogiem...Bogiem umierajacym w ten
wlasnie sposob...
Bog doswiadcza wszelkich aspektow zycia...wasze zdziwienie i zgorszenie tez
jest
Bogiem...wasz ateizm, wasze religie...wasze codzienne zycie...
Bog jest idea i jest doswiadczeniem jednoczesnie...sam o sobie zapomina, zeby
doswiadczyc...gdyby siebe pamietal, nie moglby doswiadczac...
wiec sprawa jest taka, ze Bog pyta sam siebie, jak to wszystko jest
mozliwe...?
ale tylko do czasu, bo gdy czas nadejdzie, ta czesc Boga zapomniana przez
Boga,
wroci do niego i powstanie nowy, doswiadczony Bog...Bog ten, bedzie mogl
tworzyc nowe wszechswiaty, w oparciu i zdobyte doswiadczenia...
i nie jest to jedyny Bog...