kociak40
19.07.18, 17:21
Zastanawiałem się nad tym problemem gdzie dno głupoty zawsze jest na wierzchu. Skąd taka chęć do spowiedzi tz. usznej?
Już dwa tysiące lat trwa nasza wiara, a my stale popełniamy te same grzechy, wynika z tego, że życie bez grzechu jest życiem straconym. Chęci do grzeszenia nigdy nam nie zabraknie.
Pożywką dla każde wiary są grzechy. Człowiek powinien grzeszyć tak długo, jak długo ma spowiedników. Im z większej liczby grzechów się wyspowiadamy, tym jesteśmy bardziej pobożni. Będąc katolikiem nawet nie wypada nie grzeszyć, by księża nie nudzili się w konfesjonałach. Lubimy się spowiadać, bo wtedy po raz drugi możemy przeżywać swoje grzechy. Najbardziej znienawidzone grzechy, najczęściej są popełniane.
Co ja osobiście sądzę o tz. spowiedzi usznej:
Trzeba być skończonym idiotą aby obcemu człowiekowi na siebie samego donosić.
A o inni sądzą o spowiedzi usznej?