Dodaj do ulubionych

Dobra nowina na dziś

14.03.20, 08:29
Pan Bóg leczy wszystkie choroby: mateusz.pl/czytania/2020/20200314.html

--
Dzielmy się wiarą jak chlebem
Obserwuj wątek
    • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 11:26

      Zadałem Ci pytanie, Ty uciekłeś od odpowiedzi i dalej tylko piszesz swoje głupoty.
      Odpowiedz:
      "Człowiek nie stworzył tych mikroorganizmów chorobotwórczych i pasożytniczych, tylko walczy z nimi.
      Kto, według ciebie, jest ich twórcą i to bez mikroskopu?"



      --
      -----
      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
      • a2-a Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 12:29
        kociak40 napisał:

        >
        > Zadałem Ci pytanie, Ty uciekłeś od odpowiedzi i dalej tylko piszesz swoje głupo
        > ty.
        > Odpowiedz:
        > "Człowiek nie stworzył tych mikroorganizmów chorobotwórczych i pasożytniczych,
        > tylko walczy z nimi.
        > Kto, według ciebie, jest ich twórcą i to bez mikroskopu?"
        >
        >
        >


        Na to pytanie odpowiem w tamtym wątku, a w tym proponuję odnieść się do dzisiejszego Słowa Bożego...

        Jak myślisz, dlaczego Bóg leczy wszystkie choroby?

        --
        Dzielmy się wiarą jak chlebem
        • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 12:39

          "Jak myślisz, dlaczego Bóg leczy wszystkie choroby?" - a2-2

          Ja myślę, że Bóg nie leczy ale stworzył zarazki chorobotwórcze, aby człowiek
          cierpiał, chorował, umierał. Tak samo jest z kataklizmami niezależnymi od człowieka.
          Trzęsienia ziemi (przesuwanie się płyt kontynentalnych), tsunami, wybuchy wulkanów itp.
          Człowiek nie ma na to wpływu tylko ginie w setkach tysięcy w tych kataklizmach.
          Giną ludzie bez względu na światopogląd, płeć, wiek, pozycję społeczną. Uważam, że Bóg
          jak przykładowi cesarze rzymscy, gustuje w takich krwawych widowiskach. To boska
          perwersja do cierpienia i śmierci ludzi na większą skalę.

          --
          -----
          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
            • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 16:00

              "> Ja myślę, że Bóg nie leczy...


              Gdyby tak było, świat już by nie istniał. - a2-a

              Przejdź się po hospicjach dla umierających małych, nowonarodzonych dzieci. Umierają
              w setkach tysięcy na całym świecie na nieuleczalne choroby, umierają w strasznym bólu.
              Powodują ogromny żal i rozpacz ich rodziców. Jakby miłosierny Bóg leczył z chorób, to
              jaki jest powód, że tego nie zrobi? Nic Go przecież to nie kosztuje.
              To Bóg stworzył te choroby i widząc ich skutki cieszy się z tego. To dla Niego ogromna
              przyjemność. Tą przyjemność umiejętnie sobie dawkuje, dlatego nie wszyscy ludzie tak
              umierają. Zapewnia sobie stałą przyjemność z bólu, rozpaczy ludzkiej. Taką ma perwersję.



              --
              -----
              "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 17:07

                  "Ale świat jeszcze istnieje." - a2-a

                  Co rozumiesz przez "świat"? Cały Wszechświat, Galaktykę, w której jest nasz Układ
                  Słoneczny, Ziemię?
                  Wszystko co miało początek będzie miało też i swój koniec. W różnym czasie.



                  --
                  -----
                  "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                    • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 19:06

                      "Więc uważasz, że np nikt człowieka nie podtrzymuje przed samozagładą, a sam kiedyś pisałeś o zagrożeniu związanym z LHC" - a2-a

                      Postaram się Ci to wyjaśnić, chociaż nie napisałeś co rozumiesz przez "świat".
                      Pytasz się o LHC - Wielki Zderzacz Hadronów.
                      O tym na końcu. Całym wszechświatem rządzą prawa fizyki. Nasza planeta, Ziemia,
                      może ulec zniszczeniu przez zderzenie z kometą, ogromnym meteorytem lub
                      innym ciałem materialnym z Kosmosu. Tak samo przez ogromny wybuch wulkanu,
                      przez raptowne zmiany klimatyczne itd. To może zniszczyć wszelkie żywe organizmy.
                      Cała energia na Ziemi pochodzi od Słońca i ziemskich reakcji atomowych. W każdej
                      sekundzie, Słońce traci miliony ton swojej masy w reakcji termojądrowej. Jak
                      podają naukowcy za 4,5 miliardów lat Słońce na skutek utraty masy przekształci
                      się w "Czerwonego Olbrzyma", pochłonie Ziemię i skończy się wszelkie życie.
                      Temperatura będzie ~ 500 - 800 st. C.
                      Inna jest przyszłość naszego Układu Słonecznego, który jest w galaktyce Drogi Mlecznej. Ta galaktyka jest na kursie zderzenia z galaktyką Andromedy. Po takim
                      zderzeniu (7-8 miliarda lat) powstanie coś nowego, już nie będzie Układu
                      Słonecznego. Od Wielkiego Wybuchu (niematerialny punkt o nieskończenie
                      wielkiej energii i temperatury) kiedy powstał nasz Wszechświat minęło ~ 14
                      miliardów lat. Wszechświat nieustanie się rozszerza i to z coraz większym
                      przyspieszeniem pomimo dodatniej siły grawitacyjnej mas. Świadczy to, że
                      musi istnieć energia, której nie znamy i dlatego nazywamy ją "ciemną energią".
                      Musi także istnieć nieznana materia, której nie możemy wykryć obecnie i
                      nadano jej nazwę "ciemna materia". takie rozszerzanie się Wszechświata spowoduje
                      (~ 60-80 miliardów lat) rozerwanie całej materii na elementarne cząstki i rozproszenie
                      ich. Tak jak cząstki zapachu rozproszą się, przestajemy odczuwać zapach.
                      Był jeden Wielki Wybuch może być i inny i znowu może powstać inny Wszechświat.
                      Jest teoria, tz. Wszechświatów równoległych, istniejących ale przez nasze zmyły
                      nie wykrywalnych.
                      Teraz o LHC. Tu trzeba znać Ogólną Teorię Względności A.Einsteina. Obecnie
                      to już nauka, potwierdzona doświadczalnie. Czas i przestrzeń są nieoddzielne,
                      tworzą tz. Czasoprzestrzeń. Czas zależy od grawitacji i prędkości. Wszystko jest zmienne, czas, siła, energia, masa, kręt, itd. wszystko. Jedyną stałą wartością
                      we Wszechświecie jest maksymalna prędkość cząstki niematerialnej, fotonu,
                      czyli prędkość światła w danym ośrodku. Tą prędkość do obliczeń dla próżni,
                      przyjmuje się do obliczeń 300 000 km/s.
                      Żadna cząstka masowa nie może osiągnąć tej prędkości, bo masa osiągnęłaby
                      nieskończoność, wymiar liniowy po wektorze prędkości 0 (zero) i czas 0 (zero),
                      ale może w nieskończoność zbliżać się do tej prędkości.
                      Tą wiedzę wykorzystuje się w LHC do stwarzania warunków w milisekundach po
                      Wielkim wybuchu. W przeciwnych kierunkach po zakrzywionym torze w kształcie
                      elipsy lub koła, rozpędza się masowe cząstki (przeważnie protony złota).
                      Uwaga: rodzaj pierwiastka zależy od ilości protonów w atomie.
                      Cząstkom tym nadaje się prędkość bliską prędkości światła (czas jest bliski zeru, a masa tych cząstek ma niewyobrażalnie wielką masę) i zderza się ze sobą.
                      Wyzwala się ogrom energii i protony rozpadają się na mniejsze cząstki elementarne.
                      Uzyskujemy skutek jaki był w milionowych częściach sekundy po Wielkim Wybuchu.
                      Okazuje się, żeby badać w LHC "czarną materię" i ""czarną energię" prędkości nadawane cząstkom masowym są zbyt małe. Unowocześniono Zderzacz Hadronów
                      ale to nie wystarcza. Trzeba dużo większego Zderzacza Hadronów. Taki już
                      podobno powstaje w Chinach. Cześć naukowców ma pewne obawy z tym związane.
                      Z wyliczeń naukowych wynika, że przy takim ogromie powstałej energii w wyniku
                      zderzania elementarnych cząstek masowych, powstaną mikro tz. Czarne Dziury.
                      Powinny one samoistnie anihilować. Powstaje pytanie - a jak nie anihilują?
                      Jak zaczną wchłaniać otaczającą materię? Wtedy wchłoną cały nasz układ planetarny.
                      Nauka stwarza pozytywy i negatywy. Nauka stworzyła możliwość na Ziemi
                      zamianę masy na energię (elektrownie atomowe), reaktory atomowe przydatne
                      dla medycyny i leczenia ludzi, ale także do skonstruowania bomby atomowej
                      i bomby termojądrowej. Wybuch wojny i użycie tej broni może unicestwić
                      ludzkość i organizmy żywe na Ziemi.


                      --
                      -----
                      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                    • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 23:38

                      "sam kiedyś pisałeś o zagrożeniu związanym z LHC" - a2-a

                      Odpisałem Ci na to dość obszernie (dość lakonicznie aby było zrozumiałe).
                      Nic na to nie odpisałeś. Zrozumiałeś chociaż coś z tego? Nie lubię pisać
                      dłuższych tekstów ale wyjątkowo (po starej znajomości z twojego forum)
                      taki popełniłem i chyba niepotrzebnie.

                      --
                      -----
                      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
    • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 12:44
      a2-a

      Jesteśmy w czasie światowej pandemii zagrażającej całej ludzkości na świecie - epidemia
      koronawirusa. Ciekawy jestem jakie masz rady, jakie czynności są potrzebne, aby bronić
      się przed tym wirusem jak najskuteczniej? Możesz na to odpowiedzieć?

      --
      -----
      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
      • a2-a Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 13:40
        kociak40 napisał:

        > a2-a
        >
        > Jesteśmy w czasie światowej pandemii zagrażającej całej ludzkości na świecie -
        > epidemia
        > koronawirusa. Ciekawy jestem jakie masz rady, jakie czynności są potrzebne, aby
        > bronić
        > się przed tym wirusem jak najskuteczniej? Możesz na to odpowiedzieć?
        >

        Tak, odpowiedzi należy szukać w Biblii, a tam jest napisane, że Bóg leczy wszystkie choroby...


        --
        Dzielmy się wiarą jak chlebem
        • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 15:49

          "Tak, odpowiedzi należy szukać w Biblii, a tam jest napisane, że Bóg leczy wszystkie choroby..." - a2-a

          To tylko taka głupota nawiedzonych religijnie, którzy już samodzielnie nie myślą.
          Obecnie w całych Włoszech, łącznie z Watykanem, zamknięte są wszystkie kościoły i nie wolno
          grupować się na wspólne modlitwy. W Polsce też już niektóre parafie tylko transmitują msze
          przez TV i radio, bez udziały wiernych. To jest właściwa metoda na ograniczenie zarażania ludzi
          przez ludzi mających już tego wirusa. Koronawirus nie rozróżnia wiary u ludzi, po prostu jest i tyle.
          Jak wniknie do organizmu człowieka spowoduje chorobę. Żadne modlitwy, msze, modły itd. nie
          mają znaczenia. Tak trudno jest Ci to zrozumieć?



          --
          -----
          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
          • a2-a Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 16:17
            kociak40 napisał:

            >
            > "Tak, odpowiedzi należy szukać w Biblii, a tam jest napisane, że Bóg leczy wszy
            > stkie choroby..." - a2-a
            >
            > To tylko taka głupota nawiedzonych religijnie, którzy już samodzielnie nie myśl
            > ą.
            > Obecnie w całych Włoszech, łącznie z Watykanem, zamknięte są wszystkie kościoły
            > i nie wolno
            > grupować się na wspólne modlitwy. W Polsce też już niektóre parafie tylko trans
            > mitują msze
            > przez TV i radio, bez udziały wiernych. To jest właściwa metoda na ograniczenie
            > zarażania ludzi
            > przez ludzi mających już tego wirusa. Koronawirus nie rozróżnia wiary u ludzi,
            > po prostu jest i tyle.
            > Jak wniknie do organizmu człowieka spowoduje chorobę. Żadne modlitwy, msze, mod
            > ły itd. nie
            > mają znaczenia. Tak trudno jest Ci to zrozumieć?
            >
            >
            >

            Przeciwstawiasz dobrą nowinę złymi wieściami.


            --
            Dzielmy się wiarą jak chlebem
            • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 16:46

              "Przeciwstawiasz dobrą nowinę złymi wieściami." - a2-a

              Koronawirus to aktualne wielkie zagrożenie dla całej ludzkości. To nie złe wieści,
              ale zła aktualna rzeczywistość. Nie pora obecnie ogłupiać ludzi, sprawa jest zbyt poważna.
              To co podajesz, "dobra nowina", w obecnym czasie jest bardzo groźne.
              Taka stara dewotka, wierząc w pomoc bożą od koranawirusa, pójdzie modlić się do kościła
              i zostanie zarażona przez inną dewotkę, która już rozsiewa w powietrzu wirusa, sama nie mając jeszcze widocznych objawów. Później już te dwie zarażone dewotki pójdą do sklepu, zarażą
              innego klienta sklepu, sprzedawcę. Zostanie następnie zarażony lekarz kupujący w tym
              sklepie itd. Możesz to zrozumieć? Teraz w tym zagrożeniu trzeba "wiarę religijną" odłożyć
              na "półkę" i wypełniać wszystkie zalecenia tylko rządowe. Rząd odpowiada za państwo
              i obywateli, ma konsultacje z naukowcami, lekarzami itd. Tylko to pozwoli w opanowaniu
              na obecny czas koronawirusa.
              Modlić można się tylko we własnym domu, msze, rekolekcje, uroczystości kościelne
              oglądać tylko w TV i internecie. Jak największe ograniczenie w zgrupowaniach ludzi,
              najwięcej zmiejsza drogę kropelkową roznoszenia się wirusa, oraz jak największa
              higiena osobista.
              Powtórze - żadne modły, modlitwy, msze, procesje, religijne uroczystości itp. nie mają
              żadnego znaczenia przed pandemią, mogą tylko ją zwiększyć.


              --
              -----
              "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 17:29

                  "Od samodzielnego czytania Bibli raczej nikt wirusem się nie zarazi, a i głupotą jest ignorowanie zawartej w Niej wiedzy." - a2-2

                  Ja ostrzegam tylko przed grupowaniem się ludzi i to w każdym miejscu.
                  Biblię można sobie czytać samodzielnie w domu, modlić się ile dusza zapragnie,
                  śpiewać psalmy, odmawiać koronki i różańce, "chodzić" z modlitwą na kolanach,
                  co tylko przyjdzie do głowy. Od tego nie ma w 100% zarażeniem wirusa.
                  Wiedza zawarta w Biblii jest wiedzą ludzką i z ludzkim poziomem ówczesnej wiedzy,
                  sprzed ~3000 lat (ST) - ~2000 lat (NT). Ludzie to napisali i tam zawarli swoje pragnienia,
                  wyobrażenia, oczekiwania itd. Obecnie mamy inny poziom nauki, inne wykształcenie
                  ludzi, inny poziom techniczny, wszystko inne oprócz pragnień i lęku przed śmiercią.
                  Dlatego też zapis biblijny trzeba traktować jako alegorię, jako pewną bajkę dla dorosłych,
                  która dla wielu jest pomocna w zwalczania ich leków i obaw. Człowiek, który nie ma
                  poczucia własnej wartości, możliwości autorytetu u innych, wykorzystuje wiarę religijną,
                  która daje złudzenie uznania. Jeżeli nie u ludzi, to u Boga. To jest mój pogląd w tej sprawie.

                  --
                  -----
                  "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
        • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 16:21

          W stopce masz wpis - "Dzielmy się wiarą jak chlebem" - a2-a

          To świadczy tylko o twojej głupocie. Nie możesz zrozumieć, że światopogląd każdego
          człowieka jest tylko jego sprawą prywatną. Zależy to od indywidualnej inteligencji, wykształcenia,
          własnych przemyśleń, odczuć, poglądów.
          Nie jesteś upoważniony do narzucania swojego poglądu i własnej głupoty innym.
          Nie życzę sobie abyś swą wiarą dzielił się ze mną, ze mną możesz tylko dzielić się wiedzą,
          wiedzą rzeczywistą, naukową. Nie bzdurami, bajkami, magią i głupotą.
          Jak chcesz uczestniczyć na tym forum, pisz tylko w swoim imieniu, pisz o własnym odczuciu,
          pisz samodzielnie, odpowiadaj na pytania, dyskutuj. "Dobre nowiny" schowaj sobie w buty lub
          załóż forum - "Tylko dla nawiedzonych religijnie". Tam będziesz miał poklask i zrozumienie.
          Ludzie inteligentni tam nie będą wchodzić.
          Tylko dla przypomnienia - nie jestem ateistą, w ścisłym znaczeniu, mam własny swój światopogląd,
          i tylko pisze we własnym imieniu. Nikogo do niczego nie namawiam. Moja wiedza dotyczy tylko
          nauki rzeczywistej, niereligijnej. Biblii ST w całości nie czytałem (chociaż taką posiadam) i czytał
          nie będę, nie jest mi to potrzebne.



          --
          -----
          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
            • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 17:00

              "Widzisz, nawet o tym jest w Piśmie Świętym, że Ty tak odpowiesz." - a2-a

              Pismo Święte napisali ludzie, od ludzi pochodzi i ich wyobrażenia. Dla mnie
              nie jest żadnym autorytetem. Nie potrzebuję żadnych pośredników do swojego
              światopoglądu. Do tego mam własny intelekt, który pozwolił mi na bardzo łatwe
              ukończenia dwóch wydziałów technicznych Politechniki Warszawskiej,
              (wydział mechaniczno-konstrukcyjny i wydział mechaniczno-technologiczny).
              Jestem specjalistą konstruktorem i na codzień korzystam ze swoje zdobytej wiedzy,
              która mnie nie zawiodła. Niczego więcej nie potrzebuje.




              --
              -----
              "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 17:41

                  "Kociak, Ty do niego boskie slowa a on - moja krowa.
                  Gadaj tu z takim." - dunajec1

                  Nie każdy piszący na forum jest ptakiem wysokiego lotu.

                  Dunajec1
                  Nie wiem czy dobrze pamiętam, dawno nie piszesz.
                  Zdaje mi się, że jesteś nie w Polsce. Jeśli tak, napisz
                  co dzieje się aktualnie zagranicą, gdzie jesteś, z tym koronawirusem.
                  Jak ludzie to przyjmuj, jakie ograniczenia już tam są w kontaktach ludzkich itd.

                  --
                  -----
                  "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                  • dunajec1 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 18:54
                    Tak, nie mieszkam w Polsce,mieszkam teraz w usa, co tutaj? krotko, zaczyna sie panika, zaczyna brakowac niektorych rzeczy, nooooo, octu na regalach jeszcze nie ma, ale moze??
                    A ograniczenia? Jak ludzie sami sie o to nie postaraja to nikt ich do tego nie zmusi.Moze byc roznie.
                    • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 19:41
                      Dunajec1

                      Mam kolegę, który na stałe wyjechał z Polski w 1980 roku do USA. To kolega,
                      którego znałem od dzieciństwa. Ożenił się tam, ma własny dom.
                      Mieszka ~70 km od Chicago w takim małym osiedlu domków rodzinnych.
                      Mam z nim kontakt telefoniczny i internetowy. Pisze mi, że ma pewną korzyść
                      z tego koronawirusa. Jego bardzo gadatliwa teściowa (stale się skarżył na to),
                      bardzo przestraszyła się tego wirusa i po domu chodzi tylko w masce.
                      Kolega i jego żona pracują i teściowa boi się ewentualnie od nich zarazić.
                      Nie wychodzi z domu, cały czas chodzi w masce i nie może gadać.
                      Kolega jest szczęśliwy z tego powodu, bo ma ciszę w domu.

                      --
                      -----
                      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 19:27

                  "A nie masz potrzeby żyć wiecznie?" - a2-a

                  To pozostawiam do decyzji Boga, o ile taki jest.
                  O ile jest, to nie może uwzględnić pochwał do siebie od ludzi,
                  nie może być łasy na podlizywanie się ludzkie, to jest niegodne
                  dla Absolutu. Jako człowiek mam obowiązek dążyć do jak
                  największej moralności i etyki w stosunku do innych ludzi i całej przyrody.
                  Ma wykorzystywać dar intelektu w pracy dla innych, przestrzegać
                  Kodeksu Karnego i Cywilnego. Wszystkie różańce, koronki, klepnie modlitw,
                  ceremoniały religijne itd. uważam za poniżanie wielkości Absolutu czyli Boga.




                  --
                  -----
                  "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                  • a2-a Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 22:16
                    kociak40 napisał:

                    > ... uważam za poniżanie wielkości Absolutu czyli Boga.


                    Najbardziej bolesne dla Boga jest nieposłuszeństwo wobec Niego. Odwrócenie się od Stwórcy można
                    przyrównać do wirusa, który zabija duszę i pozbawia człowieka życia wiecznego.





                    --
                    Dzielmy się wiarą jak chlebem
                    • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 23:06

                      "Najbardziej bolesne dla Boga jest nieposłuszeństwo wobec Niego. Odwrócenie się od Stwórcy można przyrównać do wirusa, który zabija duszę i pozbawia człowieka życia wiecznego." - a2-a

                      Ty piszesz za Boga? Piszesz w Jego imieniu, wiesz co lubi, czego nie , tak Go dobrze
                      znasz jak sąsiada za ściany? Wiesz co jest dla Niego bolesne itd.
                      Nie widzisz tylko szczytów własnej głupoty. Na tym zakończmy dyskusję między nami. Zbyt niski poziom intelektualny reprezentujesz do tego forum.
                      Wszelkie swoje dyskusje kieruj do nawiedzonych religijnie, o zbliżonym
                      intelekcie do twojego. Wszedłeś na forum, którego jestem adminem i tylko
                      grzeczność, jako do gościa, pozwoliła mi podyskutować z tobą, ale to jest
                      bez sensu. Już nie zmądrzejesz.

                      --
                      -----
                      "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                      • a2-a Re: Dobra nowina na dziś 14.03.20, 23:17
                        kociak40 napisał:

                        > Ty piszesz za Boga? Piszesz w Jego imieniu, wiesz co lubi, czego nie , tak Go dobrze znasz jak sąsiada za ściany? Wiesz co jest dla Niego bolesne itd.



                        Wiem tylko tyle ile rozumiem z tego co sam Bóg się objawił w Piśmie Świętym.






                        --
                        Dzielmy się wiarą jak chlebem
                          • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 16.03.20, 11:11

                            "No i dalej -moja krowa." - dunajec1

                            Wiem o tym, tępoty a2-a już nie można naostrzyć, ale może być to przydatne
                            ewentualnie dla innych, o ile przeczytają.

                            --
                            -----
                            "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
                        • kociak40 Re: Dobra nowina na dziś 15.03.20, 00:24

                          "Wiem tylko tyle ile rozumiem z tego co sam Bóg się objawił w Piśmie Świętym." a2-a

                          Pismo Święte było pisane przez różnych ludzi przez ponad 1000 lat.
                          Jest dużo więcej tej pisaniny. Inni ludzie dokonali wyboru i przeredagowywali,
                          Usuwali wersy, dopisywali, zmieniali itd. Od ludzi to pochodzi, nie od Boga. Zakładasz, że Bóg jest analfabetą, musiał wykorzystywać ludzi ponad 1000 lat,
                          bo sam nie mógł tego napisać?
                          Samych tz. Ewangelii do NT było ponad 20. Wyboru dokonał Konstantyn Wielki,
                          cesarz rzymski. Chciał dla ratowania zachodniego cesarstw wprowadzić jedną
                          religię w swoim państwie. Wybrał 5, kazał je przeredagować aby nie było sprzeczności, Mateusza, Marka, Łukasza, Jana i Jakuba. Te imiona są tylko
                          przypisaniem, nie ma dowodów, że ci apostołowie je napisali. Napisane zostały
                          50 - 100 lat po opisywanych w nich wypadkach z przekazów ustnych.
                          W dość krótkim czasie, już przez powstały Kościół jako instytucja, Ewangelia
                          Jakuba została usunięta i pozostało 4.
                          Nie tak dawno odkryto stare papirusy z Ewangelią Judasza. Jest w bardzo
                          złym stanie technicznym i zajmują się nią odpowiednie naukowe laboratoria.
                          Jak sam widzisz, nasza dyskusja jest niemożliwa, mamy inne, przeciwne sobie,
                          przekonania. Pojawiłeś się na tym forum jako gość, może ktoś inny będzie
                          chciał z tobą tu dyskutować, nie mam nic przeciwko temu.



                          --
                          -----
                          "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka