Gość: Viki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.02.05, 23:29
Mój chłopak ma problemy z rodzicami,on nie chce studiowac, a oni nasił go
uszczesliwiają,zmuszają, on nie ma nic do gadania:( jest mu z tym ciezko i to
tez sie odbija na mnie,mało sie odzywa,jest ciągle smutny,rozdrazniony,chce
mu pomóc,pisze mu smsy,sygnały puszczam, moze nawet za duzo...:( wiem ze jest
wsciekły na nich, ale przeciez nie musi ze byc dla mnie taki oschły,ja mu nic
nie zrobiłam, chce go rozweselic(:ale mi to nie wychodzi:( jak to jest? moze
zabardzo sie mu narzucam?zapewniam go ciągle ze jest dla mnie wazny,ze go nie
zostawie itp!itd! moze powinnam przestac tak go bombardowac tymi sygnałami?:(
niewiem dlaczego on sie tak w stosunku do mnie zachowuje:( jest mi z tym
ciężko,czekam np na smska na dobranoc, albo na dzien dobry, a on mi nie
napisze,tylko zawsze ja musze:( jest mi smutno ze mnie tak"odpycha:
przynajmniej mi sie tak wydaje ze mnie odpycha, a moze sie wstydzi tego ze
sobie z rodzicami nie moze poradzic?ze oni tak nim rządzą? na walentynki
dostałam mnóstwo prezentów od niego,wiec to napewno jest jakis dowód ze nadal
mnie kocha, ale mi go brakuje:( dac mu troche czasu? zeby jakos to sobie
poukładał? prosze, poradzcie mi cos!! HELP:(:(:(