Dodaj do ulubionych

ten sam artykuł - inaczej

21.08.06, 23:03
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3557286.html
Artykuł omawiany już pod kątem etyki lekarskiej. Ponieważ "proszono o
niedokarmianie trolla", zakładam osobny wątek.

Czy nie dopatrzyliście się w wypowiedzi pani doktor pewnych sprzeczności?
Ja tam widzę pewną niekonsekwencję wypowiedzi. Mianowicie wychodzi od tego, że
musi kryć nie-dziewice, bo mogą to przypłacić życiem, ale za chwilę mówi, że
"ich mężczyźni" to dobrzy ludzie i że w Libanie zdarza się o wiele mniej pobić.
Stosunek płciowy, w którym mężczyzna bierze żonę wbrew jej woli nie jest gwałtem.
"Nigdzie na świecie nie kocha się dzieci tak jak u nas." - to pewnie dlatego
każą współżyć 12-letnim dziewczynkom.

Cóż, mimo wszystko cieszę się, że orgazm po szyicku to tylko ciekawostka
etniczna a nie moja codzienna rzeczywistość.
Obserwuj wątek
    • bleman Zaloze sie ze tacy despotyczni mezowie gwalciciele 21.08.06, 23:30
      maja mala satysfakcje z zycia seksualnego...
    • kot_behemot8 Re: ten sam artykuł - inaczej 22.08.06, 09:24
      Nie odbieram tego jako niekonsekwencji, po prostu w tamtym społeczeństwie jak w
      kazdym innym zdarzają się różni ludzie. Jedni są dobrzy i porządni, inni źli i
      podli. Problem islamu jest chyba taki, że daje mozliwość prawnej lub
      zwyczajowej legitymizacji własnej podłości, co ludzie mali chętnie wykorzystują
      (np prawo do gwałtu na żonie czy do wymierzania kar fizycznych)
      Ludzie porządni, porządni muzułmanie tego nie robią... po prostu nie
      wykorzystują "sytuacji sprzyjającej";))
      • a000000 Re: ten sam artykuł - inaczej 22.08.06, 16:13
        Również nie odbieram tego jako niekonsekwencji. Ta pani jest muzułmanką,
        wprawdzie niepraktykującą, ale pewne muzułmańskie obyczaje są dla niej oczywiste.
        Również zauważyłam, że pomyliła Mojżesza z Abrahamem, a drugą żonę z żoną wnuka
        abrahamowego Jakuba. Co oznacza, że: albo nie zna Biblii, albo muzułmanie mają
        swoją wersję historii żydów.

        Ciekawe z punktu widzenia feministycznego jest traktowanie małżeństwa jako umowy
        cywilnoprawnej, w której kobieta jest zobowiązana służyć swoim ciałem na każde
        zawołanie, a mężczyzna za to kobietę utrzymuje. Dzieci są WŁASNOŚCIĄ !!! ojca.
        • miauka Re: ten sam artykuł - inaczej 23.08.06, 17:08
          a000000 napisała:

          > Ciekawe z punktu widzenia feministycznego jest traktowanie małżeństwa jako umowy
          > cywilnoprawnej, w której kobieta jest zobowiązana służyć swoim ciałem na każde
          > zawołanie, a mężczyzna za to kobietę utrzymuje. Dzieci są WŁASNOŚCIĄ !!! ojca.

          To się chyba nazywa prostytucja. I nie tylko z feministycznego punktu widzenia.
    • evita_duarte Liban cacy Polska be 22.08.06, 13:53
      Taki chyba powienien byc tytul tego wywiadu. Pani przekonuje nas co chwile jak
      w Polsce jest gorzej. Te Europejki z odzysku, ci okrutni mezczyzni. Arabowie sa
      normalni, bo rozumieja czasem nawet ze glowa boli. Z tym kochaniem dzieci tez
      przesadzila.

      Z pogarda mowi o Polakach, ktorzy biora slub bez mieszkania, bez majatku. W
      Libanie to nie do pomyslenia. Zaraz jednak dodaje, ze jak facet ma siedmioro
      dzieci i nie wyrabia na ich utrzymanie to nie wezmie sobie drugiej zony.

      Turbomini- te sprzecznosci moznaby mnozyc, ale ja jej sie w sumie nie dziwie.
      Trzeba miec duzo dystansu do wlasnego kraju, zeby go jakkolwiek skrytykowac. a
      nawet majac ten dystans jakos ciezko czlowiekowi zle mowic o wlasnym kraju.
      • kochanica-francuza Popieram drugą część evity :-) 22.08.06, 14:23
        Trudno skrytykować w czambuł świat , w jakim się wzrosło i żyje. Cieszmy się, że
        ta pani coś robi. :-)
      • turbomini Re: Liban cacy Polska be 22.08.06, 15:11
        evita_duarte napisała:

        > Trzeba miec duzo dystansu do wlasnego kraju, zeby go jakkolwiek skrytykowac.

        Polacy mają go widać w nadmiarze.

        Tak, w dużej części zgadzam się z Tobą. Myślę, że to jest takie trochę mydlenie
        sobie oczu cudzym nieszczęściem: "u nas nie jest tak źle, bo niektórzy robią
        gorzej". Nie wspomina tylko, że takie np. bicie kobiet nie ma u nas
        przyzwolenia społecznego i jest karane.

        Strasznie się kobita mota w tych swoich wypowiedziach.
    • kochanica-francuza kto czytał "Krzyki nocy"? 22.08.06, 14:26
      Obiad z siebie samej...

      Kolacja cyprysu i ognia. Wspolczesne opowiadania iranskie.
      Wybor: Ivonna Nowicka. 2002 (iran.)

      Jak juz tu wspominalam, jestem milosniczka kina iranskiego; obecnie powoli
      odkrywam w sobie zainteresowanie literatura wspolczesnej Persji (i nie mam
      bynajmniej na mysli licznych 'tworcow' na uslugach systemu, typu:
      "Powiesciopisarz powiedzial: pana nazwisko jest mi znajome - czy to nie pan
      przetlumaczyl Henry'ego Millera? Nie, 'Daisy Miller'. Slusznie, czy nie napisal
      tego James Joyce? Nie, Henry James. Ach, tak oczywiscie...A propos, czym obecnie
      zajmuje sie Henry James? Nie zyje, zmarl w 1916.'*)

      Wybor wspolczesnych opowiadan iranskich: "Kolacja cyprysu i ognia" jest tak
      kolorowy i roznorodny, jak i sama kultura, o ktorej mowi. Ciekawy zabieg -
      podzial na opowiadania autorek i autorow ( a nawet celowy dobor wiekszej liczby
      opowiadan pisarek, z racji ograniczenia glosu kobiet w ich kraju), uwypuklal
      ogromna roznice pomiedzy tamtejszym swiatem zenskim i meskim.
      A opisywane swiaty z kazdym nowym utworem ukladaly sie, niczym elementy puzzli,
      w calosc - okaleczenie psychiczne po stracie bliskich w czystkach czy w wojnie z
      Irakiem;
      romantyzm (sic!) gwaltu;
      zakazany pisarz cierpiacy na depresje;
      wiara w magie;
      kobieta rozczarowana malzenstem;
      obiad dla meza - przygotowywany przez zone z samej siebie;
      zycie emigranta trawione tesknota za krajem...etc.

      Te najbardziej wstrzasajace, wzruszajace, niezapomniane:
      Dz'amiszid Chanian: 'Zawsze o tej samej porze - ta sama zabawa'. Codzienna
      zabawa w chowanego - ojca, powracajacego z pracy, z synem...czy raczej z
      wspomnieniem o nim.

      Muhabube Miraqadiri: 'Wielka samotnosc Nesy'. Kobieta wyrzucona z domu przez
      meza, pozbawiona coreczki ze to, ze, podczas porodu z komplikacjami, pomogl jej
      ginekolog.

      Moniru Rawani Pur: 'Krzyki nocy'. Slub malej dziewczynki ze starym facetem,
      przyjacielem rodziny. Z perspektywy innych dzieci. Zakonczony smiercia panny
      mlodej w noc poslubna.
      • turbomini oglądałaś "Dzieci niebios"? 22.08.06, 15:07
        j.w.
        • kochanica-francuza Re: oglądałaś "Dzieci niebios"? 22.08.06, 15:11
          chciałam, ale nie dotarłam. :-(
    • boykotka Re: ten sam artykuł - inaczej 23.08.06, 06:31
      Problem należy rosądzać na podstawie praw, również zwyczajowych panujących w
      danym kraju. To również problem taki, że ludzie wychowani w takich zwyczajach
      przesiąkają nimi na wskroś. Stąd różnice w postrzeganiu różnych zagadnień.
      Orgazm po szyicku to pikuś w porównaniu z tym, że młodzi, wychowani w Europie
      ludzie oddają życie w przeświadczeniu, że ich poglądy są lepsze a starsi
      wykonują wyroki na młodych, którzy nie chcą żyć zgodnie z tymi zasadami. A tego
      już nie potrafię zrozumieć, więc po prostu boję się Islamu.
      • turbomini Re: ten sam artykuł - inaczej 23.08.06, 15:30
        Dla mnie niepojęta jest każda kultura, która każe zabijać i to własne dzieci.
        • johnny-kalesony Re: ten sam artykuł - inaczej 23.08.06, 18:06
          ... i stwarza pewien dysonans terminologiczny, bo czy można wówczas tę
          niepojętość nazywać kulturą?

          > Dla mnie niepojęta jest każda kultura, która każe zabijać i to własne dzieci.

          No proszę, a dowodziłaś, że feminizm jest dla Ciebie zrozumiały ...



          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • a000000 Re: ten sam artykuł - inaczej 23.08.06, 18:16

            johnny-kalesony napisał:

            > ... i stwarza pewien dysonans terminologiczny, bo czy można wówczas tę
            > niepojętość nazywać kulturą?


            Kultura (z łac. cultura mentis = "uprawa ziemi") to termin wieloznaczny,
            interpretowany w różny sposób przez przedstawicieli różnych nauk. Kulturę można
            określić jako ogól wytworów ludzi zarówno materialnych, jak i niematerialnych:
            duchowych, symbolicznych (takich jak wzory myślenia i zachowania).

            Kultura najczęściej rozumiana jest jako całokształt duchowego i materialnego
            dorobku społeczeństwa. Bywa utożsmiana z cywilizacją. Kultura to również
            charakterystyczne dla danego społeczeństwa wzory postępowania, także to, co w
            zachowaniu ludzkim jest wyuczone, w odróżnieniu od tego, co jest biologicznie
            odziedziczone.

            pl.wikipedia.org/wiki/Kultura

            Tak, nawet najdziwaczniejsze, w naszym mniemaniu niekulturalne obyczaje
            społeczne można nazwać kulturą w sensie cywilizacji. Nie w sensie
            wartościowania. Gdyż pojęcie KULTURA ma wiele znaczeń. (w linku)
          • turbomini Re: ten sam artykuł - inaczej 23.08.06, 22:06
            Nie denerwuj mnie. Od kiedyż to feminizm każe zabijać własne dzieci???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka