Praca kobiet

31.10.06, 11:22
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,3711347.html
Jak zawsze najlepsze są komentarze pod tekstem
    • bri Re: Praca kobiet 31.10.06, 11:54
      Ja jestem w szoku, że w ogóle jest jakieś ministerstwo któremu zależy żeby
      kobiety pracowały. Śmieszne, że biorą pod uwagę jedynie pracę w domu.
    • facet123 Re: Praca kobiet 31.10.06, 13:05
      Ja byłem w szoku gdy dowiedziałem się z tego artykułu, że tak wielka częśc
      Polskich kobiet nie pracuje.
      Rozumiem, że coś takiego ma rację bytu w państwach lepiej rozwiniętych, gdzie
      jeden dobrze zarabiający małżonek jest w stanie zapewnić rodzinie byt na
      wystarczającym poziomie. Wtedy zwykle też decyzja kobiety (czase nawet
      mężczyzny) o zrezygnowaniu z pracy w celu prowadzenia domu jest świadoma i
      podjęta wspólnie. Lepszy standard życia jest w penym sensie 'wynagrodzeniem' dla
      osoby prowadzącej dom za jej pracę.
      W polsce gdzie nawet dwoje zarabiających ludzi miewa problemy z tym żeby
      pozwolić sobie na dzieci (a to i tak przymierając głodem) taka sytuacja jest
      poprostu smutna. Facet który przynosi do domu średnią krajową choćby i
      stwierdza, że żony do pracy nie puści "bo kto by mu obiad ugotował" to jakaś
      zupełna pomyłka.

      No i ministerstwo które zabiera się od najgorszej możliwej strony. Prawda jest
      taka, że na siłę nic się nie da osiągnąć.
      • hirondelle123 Re: Praca kobiet 31.10.06, 13:59
        facet123 napisał:

        > Ja byłem w szoku gdy dowiedziałem się z tego artykułu, że tak wielka częśc
        > Polskich kobiet nie pracuje.


        Naprawdę, aż tak cię to dziwi? Obawiam się ze moze to byc efekt, być moze
        mimiowolnej, manipulacji autorów takich artykułów. Bo przeczytałes o 38% kobiet
        pracujacych i zapewno jakos tak automatycznie załozyłeś, ze weśród mężczyzn ten
        odsetek to przynajmniej 80-90. Nie było tak?
        A prawda jest taka, że pracuje 50% mężczyzn i 38% kobiet. Nie sądzę więc, by
        mozna było mówic o jakejs wielkiej dysproporcji w zatrudnieniu kobiet i
        mężczyzn. A jeśli mężczyzźni zaczną częściej brać urlopy wychowawcze, to
        dysoproporcje mogą zniknąć prawie zupełnie (prawie, bo kilka procent
        tradycjonalistek zawsze zostanie)
    • evita_duarte Mnie sie podoba pomysl miniprzedszkoli 31.10.06, 16:12
      Czasem naprawde nie ma z kim dzieciakow zostawic, a zaplacic opiekunce tyle ile
      sie samemu zarabia to tez niezbyt.

      Ludzie zawsze gluipio komentuja, tym bym sie nie przejmowala.
    • gotlama Re: Praca kobiet 31.10.06, 20:21
      A mnie wk...yło zestawienie zdjęć tej "niepracującej" zrelaksowanej kobiety
      udomowionej i "pani pracującej". Ile razy różnym matołkom trzeba jeszcze
      powtórzyc, że kobieta, która prowadzi dom męzowi i gromadce dzieci może być
      "bardziej pracująca" od singielki, która ma 40 godzin tygodniowo pracy
      zarobkowej, a resztę czasu wyłącznie dla siebie.
Pełna wersja