sir.vimes
21.03.07, 18:56
Mam dziwne wrażenie, że źle zrozumiałam własne poglądy ;)
Moja córa ma skłonność do wrzasków i "pyskowania" (trochę po mnie). Zawsze
byliśmy troszkę "włoska rodziną",, nie stroniącą od "awantur" ale... Nie
potrafię jej zwracać uwagi - po pierwsze dlatego , że sama czasem krzyknę ; po
drugie nigdy nie chciałam zrobić z niej potulnej , cichej "dziewczynki do bicia".
No i teraz sama powoli staję się "mamą do bicia".
Jak wspierać naturalny gniew, naturalne wyrażanie złych emocji - i nie
przesadzić?