Dodaj do ulubionych

Proźba o pomoc

11.03.08, 21:29
Witam i pozdrawiam wszystkich Formowiczów! Zarejestrowałem się tutaj, gdyż
muszę przeprowadzić w ten czwartek w mojej klasie lekcję dot. Feminizmu.
Wychodzę z założenia(chyba słusznie) iż lepiej jest pogadać z ludźmi, niż
przeczytać kilkanaście książek, z których zapewne nic interesującego(dla
młodzieży 16/17 lat) się nie dowiem. Prosiłbym o pomoc wszystkie Panie i
wszystkich Panów. chodzi mi głównie o odpowiedzenie na poniższe pytania. Wiem,
iż jest tego trochę i nie każdemu może chcieć sie tyle pisać, ale im więcej
osób tutaj napisze, tym ogólne zdanie słuchaczy będzie bardziej obiektywne.
Dla choćby jednej osoby warto jest się poświęcać. ogólnie sam o feminizmie
dosyć mało wiem i nie chciałbym powiedzieć nieprawdy. Prosiłbym jeszcze o
zachowanie własnej kultury i odrobiny taktu, oraz poszanowania opinii innych.
Nie musisz się z nią zgadzać, ale nie obrażaj jej! Inaczej zrobi sie z tego
kompletny SPAM, tak, że właściwej treści będzie naprawdę mało. Panie i
Panowie- jesteście gotowi i chętni do pomocy? Więc zaczynamy:

1. Czym dla Ciebie jest Feminizm jako ruch ideologiczny i/lub społeczny?
2. Co rozumiesz przez zwrot "Być Feministką/ Być Feministą"?
3. Jaka jest według Ciebie sytuacja dot. równouprawnienia na świecie?
4. A jaka jest w Polsce?
5. Co może zrobić przeciętny Kowalski/przeciętna Kowalska, aby było
więcej/mniej równouprawnienia?
6. Czy znasz jakieś organizacje feministyczne? Jeżeli tak, to jakie, i w
jakich działaniach sie specjalizują(pomoc prawna, organizacja manifestów,
zjazdów itd.)?
7. Kiedy myślisz "Mężczyzna", to wyobrażasz sobie...(to dla Pań)/ Kiedy
myślisz "Kobieta", to wyobrażasz sobie...(to dla Panów).
8. Czy znasz jakieś stereotypy dotyczące płci? Jeżeli tak, to jakie?
9. Przypuszczając, że istnieją zawody "męskie" i "żeńskie", to wypisz trzy
najbardziej typowe 'męskie" i trzy najbardziej typowe "żeńskie"(Tutaj panuje
ogromna dowolność. Po prostu piszcie, jakie zawody są według Was najbardziej
charakterystyczne dla Kobiet, a jakie dla Mężczyzn. Prosiłbym o poparcie tego
1-2 zdaniami).
10. Teraz pewna tabelka(trudno będzie to tu "rozrysować"). Chodzi w niej o to,
iż przy pewnym ustroju społeczno-kulturalnym(Patriarchat, Matriarchiat,
Kooperacja płciowa[dziwnie to brzmi]) przyporządkować liczby od 1-5 przy
poszczególnych aspektach i udokumentować swój wybór kilkoma zdaniami. Liczby
wstawiajmy od 1-5 włącznie. Nie ogranicza nas liczba punktów, wpisujcie co
chcecie, ale swój wybór proszę dokumentować). Poszczególne aspekty to:
rozwój ekonomiczny, rozwój kulturowy, rozwój broni i wojska, rozwój naukowy,
więzi międzyludzkie.

Dodatkowe(Tylko dla obeznanych z tematami, tj. Psychologów, Biologów, Lekarzy
itp. Domorosłym znawcom dziękujemy- specjalne pozdrowienia dla Pana
Abdan..abdad... O nietrzeźwego na drogach. Panu już dziękujemy).
Czy istnieją jakieś uwarunkowania psychiczne/fizyczne, które mogą wpływać na
predyspozycje płci do określonych ról? Nie chodzi tu o oczywista różnicę w
budowie narządów rodnych, ale np. budowie oka, mózgu, mięśni itp.

Przykładowy formularz powinien wyglądać tak:

1. Feminizm dla mnie jet to ruch społeczny mający na celu wyeliminowanie
stereotypów płciowych i narzuconych ról społecznych, jakie są nakładane przez
kulturę, zarówno wśród mężczyzn, jak i głównie kobiet.
2. Dla mnie zwrot "Być feministą" oznacza identyfikować się z tym ruchem i
popierać w całości, lub przynajmniej większej części założenia Feminizmu.
3. Sytuacja ta wygląda różnie w różnych krajach, np. w USA- jeżeli wierzyć
prasie/ telewizji- Jest znaczący wzrost równouprawnienia wśród mieszkańców USA.
4. Jednym słowem- tragedia.
5. Przede wszystkim tłumaczyć najmłodszym dzieciom, iż dziewczynki i chłopcy
mogą bawić się zarówno w policjantów i złodziei, jak i w dom.
6. Nie znam żadnych takich organizacji.
7. kobieta- miła, łagodna, potrafiącą pocieszyć i podnieść na duchu zarówno
mężczyznę jak i kobietę. Częściej posługuje się poprawną polszczyzną niż.
Ubiera się albo w róż, albo w "mhroczne" suknie, czasami niczym się nie
wyróżnia spośród tłumu. Znacznie częściej okazuje radość i zadowolenie, jak i
również częściej pokazuje swą złość.
8. Mężczyzna- Albo jest tak twardy, ze wzrokiem kruszy skały, albo lata z
gołym łbem i leje innych kijem/łańcuchem, albo jest kompletnie zniewieściały i
we wszystkim słucha kobiety, albo jest pijakiem. Często spotyka się także
pozerów, którzy udają twardzieli, a tak naprawdę są pijakami/ są zniewieścieli.
Kobieta- albo różowa, słodziutka i głupia blondynka, albo 'szmata" zwana także
dziwką, albo kompletny kujon. Wypośrodkowane zdarzają się naprawdę rzadko.
9. Męskie- żołnierz, polityk, gangster, muzyk(szczególnie rockowy/metalowy,
ew. raper)
Pierwszy i trzeci nie wymagają uzasadnienia- wynikają z samczego zapędu
spuszczenia łomotu innym samcom. Natomiast co do drugiego to sam nie wiem,
skąd się u mnie to wzięło. Osobiście nie widzę dzisiaj godnych polityków
mężczyzn, jedynie bandę palantów skaczących sobie do gardeł. Może to wynika z
przekonania kulturowego? Ewentualnie z dokonań dawnych wielkich
wodzów/królów(Kazimierz Wielki, Napoleon, Józef Piłsudski). Ostatni zawód
wiąże sie z tym, iż słucham wyłącznie muzyki granej przez facetów, a ta grana
przez kobiety powoduje u mnie mimowolne szuranie zębami i gryzienie
najbliższego stolika/krzesełka.

10.
Patriarchat:
4,2,5,4,2

Rozwój ekonomiczny jest moim zdaniem uwarunkowany wysokim poziomem
logistycznym, jakim wykazywały się dawne społeczeństwa. Zresztą mężczyznę
można wykorzystać jako konia zaprzęgowego, a kobietę już nie bardzo. Rozwój
kulturowy wiąże się z niskim poczuciem estetyki przez facetów- po co im
kwiatki? Przecież tego nawet zjeść nie można... Rozwoju zbrojeń nie trzeba
chyba tłumaczyć. Więzi międzyludzkie wiążą się z niewielkim okazywaniem emocji
przez mężczyzn- "faceci nie płaczą"

Matriarchat:
3,4,2,3,5
Nie wiem, skąd to sie bierze, ale facet spakuje zawsze tyle, ile jest mu
niezbędne. Kobieta trochę więcej. Rozwój kulturowy w przypadku kobiet jest
większy ze względu na ich zamiłowanie do rzeczy ładnych bądź wręcz pięknych.
Niskie zbrojenia to wiadomo- lepiej pójść z wrogiem na kawę niż na ubitą
ziemię. Rozwój naukowy jest mniejszy(MOIM zdaniem), gdyż mężczyźni są bardziej
"praktyczni" od kobiet. Ich nie interesują obrazu jako dzieło sztuki, tylko
jako ew. źródło opałowe. Drzewa i krzaki to nie ozdoby, tylko materiały
budowlane. Wysokie więzi międzyludzkie kobiety zawdzięczają swojej otwartości
i przyjaznym relacjom. Szkoda, że mężczyznom tego brakuje.

Kooperacja:
5,5,4,5,4
Wypadkowa wszystkich sil. Zdolności logistyczne mężczyzn i kobiet, zmysł
estetyczny Pań, oraz połączenie "kobiecej teorii" i "męskiej praktyki" owocują
znacznym wzrostem nauki. oczywiście zbrojenia spadają dzięki pokojowemu
nastawieniu kobiet, natomiast więzi międzyludzkie są niższe przez chłód i
dystans mężczyzn.
Pyt. Dodatkowe: Nie znam sie na tym- nie jestem domorosłym specem.

To jest mój formularz:) Uprzedzam- mam dopiero 16(no dobra, 16,97) lat, wiec
jeżeli się w czymś mylę, to proszę mnie poprawić. Dziękuję wszystkim za
wzięcie udziału w tym "badaniu Focusowym". Pozdrawiam wszystkich, Mariusz.
Obserwuj wątek
    • margot_may Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 02:07
      Ale jak to "przykładowy formularz powinien wyglądać tak"? To po co ktoś ma
      odpowiadać jak ty sobie napisałeś wszystko?
      • mariusz_bolek Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 07:43
        Może źle sie wyraziłem. Chodziło mi raczej o wzór formularzu. Zresztą trochę
        nieobiektywnie byłoby cokolwiek mówić o jakimkolwiek ruchu społecznym/ideologii
        na podstawie jednej opinii.
        • 3.14-czy-klak Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 08:51
          nie mów dzieiciom na lekcji - "wzór formularzu" tylko "wzór
          forumlarza" bo Cię dyrekcja wywali z roboty
        • goblin.girl Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 09:14
          Obawiam się, ze na podstawie trzech czy pięciu opinii też się dużo nie dowiesz o
          jakimkolwiek ruchu społecznym, a więcej pewnie nie zbierzesz, bo trochę za pozno
          sie zabrałeś za ankietowanie :)
          W ogóle to ankieta powinna być zwięzła, powinno być jak najmniej pytań
          opisowychm a więcej z zaznaczaniem opcji, bo w takiej formie, jak teraz nic z
          nią nie zrobisz poza moze odczytaniem kilku odpowiedzi. Na przyszłosć się lepiej
          przyłóz :)
          niech bedzie, trochę moge pomóc:
          1.Czym dla Ciebie jest Feminizm jako ruch ideologiczny i/lub społeczny?
          po prostu - dązeniem do umozliwienia kobietom spełniania się w zyciu - w taki
          sposób, jaki sobie same wybiora
          2. Co rozumiesz przez zwrot "Być Feministką/ Być Feministą"?
          popierać w.w. ;)
          3. Jaka jest według Ciebie sytuacja dot. równouprawnienia na świecie?
          to za bardzo zależy od kraju, zeby coś pisac, nawet w kregu klutury zachodniej
          jest bardzo róznie, nie mowiac o np. krajach afrykanskich, gdzie
          rownouprawnienia nie ma
          4. A jaka jest w Polsce?
          ee, nie bede sie powtarzac, poczytaj posty na tym forum - generalnie wiele jest
          do zrobienia
          5. Co może zrobić przeciętny Kowalski/przeciętna Kowalska, aby było
          więcej/mniej równouprawnienia?
          Zaczac od wlasnego domu
          6. Czy znasz jakieś organizacje feministyczne?
          A wpisz w "google": OSKA, Pro Femina, Federacja na rzecz Kobiet itp.
          7. Kiedy myślisz "Mężczyzna", to wyobrażasz sobie itd
          pytanie zle skonstruowane, bo siła wymusza podanie jakiegoś uogólnienia. Twoja
          odpowiedź najlepszym przykladem. Poza tym zalezy, w jakim kontekscie się mysli ;)
          8. Czy znasz jakieś stereotypy dotyczące płci? Jeżeli tak, to jakie?
          nie, nie bede wypisywac. zobacz na forum...
          9. Przypuszczając, że istnieją zawody "męskie" i "żeńskie" itd.
          No, ja nie przypuszczam. OK, położna - to wg mnie zawód typowo żenski ze względu
          na specyficzną, typowa kobieca sytuacje. Sa zawody, gdzie mężczyzni dominuja i
          stanowia większos, ale to nei znaczy, że niektóre kobiety nie są w stanie tego
          wykonywac równie dobrze. Jeden ze sztandarowych przykładow - górnictwo - kobiety
          do lat 50-tych tez pracowały w kopalniach na dole.
          10. Nie można tak stawiac sprawy.
          Po pierwsze, jezeli chodzi o rozwoj spoleczenstw w czasach prehistorycznych, to
          najwiekszy wkład mialy kobiety - to one dostarczaly 3/4 pożywienia, a bez tego
          nie dałoby rady. Co do pozniejszych epok - jak można oceniac wklad kobiet w
          rozwój nauki, ekonomii, skoro przez cale stulecia nie dopuszczano ich do tych
          dziedzin?
          jednak bez poczytania tych ksiązek nie zrozumiesz, o co chodzi... Pozdrawiam
    • bene_gesserit Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 09:54
      mariusz_bolek napisał:

      > Witam i pozdrawiam wszystkich Formowiczów! Zarejestrowałem się
      tutaj, gdyż
      > muszę przeprowadzić w ten czwartek w mojej klasie lekcję dot.
      Feminizmu.
      > Wychodzę z założenia(chyba słusznie) iż lepiej jest pogadać z
      ludźmi, niż
      > przeczytać kilkanaście książek, z których zapewne nic
      interesującego(dla
      > młodzieży 16/17 lat) się nie dowiem.

      Matkobosko, bez obrazy, ale co wyrosnie z tego narodu, jesli
      nauczyciele nie wierza w ksiazki? To, czy mlodziez dowie sie czegos
      interesujacego, zalezy od _ciebie_. Ale ty musisz byc dobrze
      przygotowany i kompletnie nie rozumiem, w czym taka ankieta
      mialaby pomoc na lekcji.
      • goblin.girl Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 09:56
        On nie jest chyba nauczycielem, tylko uczniem, który dostal takie zadanie
        • bene_gesserit Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 10:12
          Hm, jesli tak, to i tak lepiej, zeby poczytal, a nie pytal sie
          garstki przypadkowych osob. 'Nie chce pisac nieprawdy' - skad
          pomysl, ze tu go ktos nie oklamie, nawet w dobrej wierze?
          • kocia_noga Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 10:18
            Noi jak słusznie zauważył szanowny kolega piczy,zajrzyj czasem do
            słownika ortograficznego,choćby na słowo 'prośba'.
    • piekielnica1 Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 11:42
      > Zarejestrowałem się tutaj, gdyż muszę przeprowadzić w ten
      > czwartek w mojej klasie lekcję dot. Feminizmu.
      > Wychodzę z założenia(chyba słusznie) iż lepiej jest pogadać z
      > ludźmi, niż przeczytać kilkanaście książek, z których zapewne nic
      > interesującego(dla ludźmi, niż młodzieży 16/17 lat) się nie dowiem.

      To dobrze trafiles, dowiesz sie tutaj, ze feministki walcza miedzy
      innymi z tym, by mezczyzni nie wykorzystywali ich wiedzy i
      doswiadczen do swoich partykularnych celow.
      Za free chcesz zablysnac przed klasa i nauczycielem?
      Chcesz dowiesc jaki to super jestes, ale przylozyc sie do pracy to
      juz nie?

      > Uprzedzam- mam dopiero 16(no dobra, 16,97) lat, wiec
      > jeżeli się w czymś mylę, to proszę mnie poprawić.

      Mylisz sie bardzo uwazajac, ze do poznania zagadnienia wystarczy
      powierzrchowna i przypadkowa wiedza, zwlaszcza subiektywne i niczym
      nie poparte przekonania internautow.
      • goblin.girl Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 11:59
        piekielnica1 napisała:
        > To dobrze trafiles, dowiesz sie tutaj, ze feministki walcza miedzy
        > innymi z tym, by mezczyzni nie wykorzystywali ich wiedzy i
        > doswiadczen do swoich partykularnych celow.
        > Za free chcesz zablysnac przed klasa i nauczycielem?

        Piekielnico, takie i ja odniosłam wrażenie, ze młody szuka, kto by tu odrobił za
        niego prace domową :) Podciaganie tego pod wykorzystywanie kobiet przez meżczyzn
        to chyba za mocno powiedziane, ja sie nie czuję wykorzystana, że z dobroci serca
        odpisalam, wytykając przy okazji błędy. Dobrze, ze chociaz tu zajrzał, moze
        czegoś sie nauczy.
      • takete_malouma Re: Proźba o pomoc 13.03.08, 11:44
        piekielnica1 napisała:

        > (...) feministki walcza miedzy innymi z tym, by mezczyzni nie
        > wykorzystywali ich wiedzy i doswiadczen do swoich
        > partykularnych celow.

        Sygnaturka! :)))))
    • kadanka Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 13:19
      nauczyciel i "proŹba"...
      taki nauczyciel to groŚba, a wlasciwie zgroza
      • takete_malouma Re: Proźba o pomoc 13.03.08, 11:46
        kadanka napisała:

        > nauczyciel i "proŹba"...
        > taki nauczyciel to groŚba, a wlasciwie zgroza

        GroŹba, bo grozić. ProŚba, bo prosić.
    • mariusz_bolek Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 16:02
      Heh, lekcja odbyła się dzisiaj. Idąc dobrymi radami osób, które się tutaj
      wypowiedziały, skorzystałem z "fachowej" literatury pana Macieja G. Teraz
      przeglądając posty, jakie pojawiły się w temacie, dochodzę do wniosku, iż
      feministki to zakompleksione frustratki, które nie potrafią czytać ze
      zrozumieniem, wytkną każdy błąd(nawet, jeżeli był tylko jeden w tekście na +/-
      1,5 strony w Wordzie) i panicznie boją się zostać w jakikolwiek sposób
      wykorzystane. Mój stosunek do feminizmu był dość neutralny, jedynie miałem z nim
      do czynienia kiedy oglądałem relacje z manifestów w TV w różnych programach/
      serwisach informacyjnych. Liczę się z tym, iż zaraz zostanę publicznie
      zlinczowany, ośmieszony i ogólnie mówiąc "zgnojony". Każda kobieta ładnie
      wygląda, kiedy się złości. Zresztą ja mam dość duży dystans do świata i nie
      przejmę się Waszymi komentarzami. Pozdrawiam wszystkich.
      • pavvka Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 16:20
        I jaką ocenę dostałeś?
        • mariusz_bolek Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 16:25
          Jak to jaką? Piątkę oczywiście! Nauczycielki nie obchodziło spojrzenie na
          problem od strony wyłącznie kobiet, ale jakiejkolwiek strony- choćby neonazistów
          czy totalnych konserwatystów. Materiał miał być- i jest.
          • pavvka Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 16:30
            To teraz dostaje się piątkę za zrobienie czegokolwiek, niezależnie
            od jakości?
            • mariusz_bolek Re: Proźba o pomoc 12.03.08, 16:37
              Zależy, u jakiego nauczyciela. Koleś od historii zabija człowieka pierwszym
              pytaniem, a nauczyciel fizyki zadaje 30 zadań- na następny dzień. Ja nie miałem
              problemu z dostaniem piątki za takie coś.
            • takete_malouma Re: Proźba o pomoc 13.03.08, 11:50
              pavvka napisał:

              > To teraz dostaje się piątkę za zrobienie czegokolwiek,
              > niezależnie od jakości?

              Może nauczycielka Mariusza ocenia jakość pracy w oderwaniu od wyrażonych w niej poglądów?
              • pavvka Re: Proźba o pomoc 13.03.08, 12:14

                takete_malouma napisał:

                > pavvka napisał:
                >
                > > To teraz dostaje się piątkę za zrobienie czegokolwiek,
                > > niezależnie od jakości?
                >
                > Może nauczycielka Mariusza ocenia jakość pracy w oderwaniu od
                wyrażonych w niej
                > poglądów?

                Nie chodziło mi o poglądy, tylko o stwierdzenie "OCZYWIŚCIE dostałem
                piątkę, bo cośkolwiek zrobiłem". Ale swoją drogą nie wydaje mi się
                żeby praca oparta wyłącznie na broszurach Macieja G. mogła zostać
                określona jako praca dobrej jakości. I to samo powiedziałbym gdyby w
                miejsce Giertycha wstawić Andreę Dworkin.
      • nekomimimode yh... 12.03.08, 16:41
        mariusz_bolek napisał:

        > Heh, lekcja odbyła się dzisiaj. Idąc dobrymi radami osób, które
        się tutaj
        > wypowiedziały, skorzystałem z "fachowej" literatury pana Macieja
        G. Teraz
        > przeglądając posty, jakie pojawiły się w temacie, dochodzę do
        wniosku, iż
        > feministki to zakompleksione frustratki, które nie potrafią czytać
        ze
        > zrozumieniem, wytkną każdy błąd(nawet, jeżeli był tylko jeden w
        tekście na +/-
        > 1,5 strony w Wordzie) i panicznie boją się zostać w jakikolwiek
        sposób
        > wykorzystane. Mój stosunek do feminizmu był dość neutralny,
        jedynie miałem z ni
        > m
        > do czynienia kiedy oglądałem relacje z manifestów w TV w różnych
        programach/
        > serwisach informacyjnych. Liczę się z tym, iż zaraz zostanę
        publicznie
        > zlinczowany, ośmieszony i ogólnie mówiąc "zgnojony". Każda kobieta
        ładnie
        > wygląda, kiedy się złości. Zresztą ja mam dość duży dystans do
        świata i nie
        > przejmę się Waszymi komentarzami. Pozdrawiam wszystkich.


        trzeba było napisać kiedy prowadzisz tą lekcje , nawet nie zdążyłam
        się wypowiedzieć. a czemu tak od razu zareagowałeś i po wypowiedzi
        paru osób budujesz sobie wizerunek czegoś czego nawet dobrze nie
        znasz i używasz ostrych słów?
        • mariusz_bolek Re: yh... 12.03.08, 16:54
          Może i mam dystans do siebie i rzeczywistości, ale trochę się wkurzyłem, kiedy
          wyszedłem z otwartą dłonią do ludzi, a oni do mnie z pięściami(w przenośni
          oczywiście). Mógłbym przeprowadzić lekcję w oparciu o książki, ale po co? lepszy
          wynik otrzyma sie przy rozmowie z ludźmi, niż przy czytaniu różnych
          teorii(prawdziwych czy nieprawdziwych- nie mi to oceniać).
          • ding_yun Re: yh... 12.03.08, 19:49
            Szkoda, że nie zdążyłam sie dopisać bo temat, a raczej reakcje na
            niego dosyć mnie poruszyły. Szczerze mówiąc uważam, ze w większości
            za ostro zareagowaliście mówiąc, ze zadanie takiego pytania na forum
            to próba wykorzystania nas czy chęci, zebyśmy mu odwalili pracę
            domową. Nic dziwnego, ze sobie chłopak złą opinię wyrobił o
            feminizmie, chociaż nie powinien. Szkoda.

            Zgadzam się, że aby rzetelnie przedstawić dowolny temat trzeba mieć
            solidne podstawy teoretyczne, przeczytać parę książek, publikacji
            etc. Ale odróżnijcie pracę magisterską o feminizmie od ogólnej
            lekcji na ten temat. Lekcja daje dużą dowolność w podejściu do
            tematu - można się skupic wylacznie na teretycznej stronie
            zagadnienia, ale takie bardziej "życiowe" podejście wydaje mi się
            jak najbardziej uzasadnione. Zadanie pytania na forum to próba
            zgromadzenia potrzebnych informacji i nie ma w tym nic złego. W jaki
            sposób miałby nas wykorzystać, pytając o opinię w danej kwestii,
            tego naprawdę nie rozumiem. Mam nadzieję, ze Mariusz jeszcze zajrzy
            na to forum (chociaż ja bym pewnie tego nie zrobiła) i nie zniechęci
            się do feministek zupełnie.
            • mariusz_bolek Re: yh... 12.03.08, 20:27
              Z reguły mam dość dużo cierpliwości i staram sie patrzeć na sprawy z różnych
              perspektyw, w miarę zagłębiania sie w temat. Teraz chciałbym przeprosić
              wszystkie Feministki i Feministów za to co napisałem wcześniej- po prostu lekko
              się wkurzyłem. Mam nadzieję, ze się nie gniewacie?

              Teraz chciałbym napisać tutaj(aby nie zaśmiecać forum) o moim dość specyficznym
              podejściu do feminizmu. Otóż ja rozumiem feministki i ich dążenia(m.in. dzięki
              Wam nie będę musiał obowiązkowo iść do wojska!), ogólnie rozeznaję sie w
              sprawach o które walczą, popieram ich dążenia, ale jednocześnie nie identyfikuję
              się z feminizmem. Dziwne to uczucie, kiedy wiesz, że ktoś inny ma rację(może nie
              we wszystkim, ale w większości przypadków tak) a jednocześnie nie chcesz uznać
              ich racji. To jest w gruncie rzeczy smutne, ale niestety prawdziwe- część moich
              kolegów też tak ma. Nie wiem, czy to wpływ kultury, czy może jakieś nasze
              "zboczenie" psychiczne, ale my tak mamy. Ot, taka porąbana skłonność:)
              • nekomimimode Re: yh... 12.03.08, 21:25
                mój chłopak ma podobnie. rozumie popiera ale twierdzi ,że nie jest
                feministą
                • mariusz_bolek Re: yh... 12.03.08, 21:38
                  Jest to bardzo wkurzające i nieprzyjemne. Zresztą- powiem teraz szczerze i można
                  mnie za to zgnoić- że już prędzej zostałbym waszystą niż feministą. Też smutne,
                  ale również prawdziwe.
                  • nekomimimode Re: yh... 12.03.08, 21:44
                    ;/ chyba nierozumiem kim?
                    • mariusz_bolek Re: yh... 12.03.08, 21:45
                      heh, widzę, ze wzrok już mi się psuje:/ Chodziło mi o faszystę.
                      • nekomimimode Re: yh... 12.03.08, 21:54
                        to widzę ,że chyba jednak nie warto z tobą rozmawiac myliłam się
                        • mariusz_bolek Re: yh... 12.03.08, 22:00
                          Przepraszam, ale niestety mam takie odczucie. Wiem, ze jest głupie, debilne i
                          błędne, lecz tak już mam. Niestety.
                          • goblin.girl Re: yh... 13.03.08, 12:17
                            Teraz chciałbym przeprosić
                            wszystkie Feministki i Feministów za to co napisałem wcześniej- po prostu lekko
                            się wkurzyłem. Mam nadzieję, ze się nie gniewacie?
                            Nie. Moja krytyka dotyczyła ankiety - wg mnie była nieprzemyślana i za pozno sie
                            do niej zabrałeś, żeby miala przynieśc dobry efekt. W takiej formie, jak była,
                            robiła wrażenie, ze szukasz gotowych rozwiazan, żeby sie nie przemęczyć.
                            Co do faszyzmu, nie skomentuję. zakładam, że wiesz na ten temat -zwłaszcza na
                            temat powiazań faszyzmu z twoim własnym krajem - jeszcze mniej niż o feminizmie,
                            w przeciwnym razie nie pisałbyś podobnych głupot.
                            • mariusz_bolek Re: yh... 13.03.08, 13:38
                              Wiem dużo o faszyzmie i idee w nim zawarte są proste jak konstrukcja cepa, a
                              proste idee są potrzebne młodym ludziom.
                • stephen_s Re: yh... 13.03.08, 09:38
                  > mój chłopak ma podobnie. rozumie popiera ale twierdzi ,że nie jest
                  > feministą

                  Ja mam czasem odwrotnie, bo popieram feminizm, a zdarzyło mi się
                  dowiedzieć, że jestem antyfeministą :))

                  Ale tak poważnie, to też za feministę się nie uważam - bo wg mnie
                  bycie feministą to utożsamianie się z feminizmem przede wszystkim,
                  no i też działanie dla równouprawnienia płci. Ja takiej działalności
                  nie prowadzę, a równouprawnienie płci jest dla mnie częścią
                  szerszego zagadnienia, jakim jest sprawiedliwe i etyczne traktowanie
                  ludzi w ogóle. Więc wolę nazywać się sympatykiem feminizmu, niż
                  feministą.
              • takete_malouma Re: yh... 13.03.08, 11:58
                mariusz_bolek napisał:

                > (m.in. dzięki Wam nie będę musiał obowiązkowo iść do wojska!)

                Dlaczego uważasz, że to dzięki feministkom?

                > Dziwne to uczucie, kiedy wiesz, że ktoś inny ma rację
                > (może nie we wszystkim, ale w większości przypadków
                > tak) a jednocześnie nie chcesz uznać ich racji. To
                > jest w gruncie rzeczy smutne, ale niestety prawdziwe
                > - część moich kolegów też tak ma. Nie wiem, czy to
                > wpływ kultury, czy może jakieś nasze "zboczenie"
                > psychiczne, ale my tak mamy. Ot, taka porąbana skłonność:)

                Chodzi o to, że uznanie racji feministek w takiej formie, w jakiej są przez nie podawane, wymaga od mężczyzn przyjęcia na siebie zbiorowej i wyłącznej winy za wszelkie zło świata? Jeśli tak, to twoja reakcja nie jest żadnym zboczeniem psychicznym ani porąbaną skłonnością, lecz zupełnie zdrowym odruchem sprzeciwu i wstrętu wobec ideologii nienawiści.
                • mariusz_bolek Re: yh... 13.03.08, 14:20
                  > Dlaczego uważasz, że to dzięki feministkom?

                  Pamiętam taki artykuł, bodajże w Wyborczej, sprzed jakiegoś roku, w którym
                  feministki wypowiadały się na temat równouprawnienia w wykonywanych zawodów,
                  m.in. opowiadały się za zniesieniem obowiązkowej służby wojskowej dla mężczyzn.

                  Chodzi o to, że uznanie racji feministek w takiej formie, w jakiej są przez nie
                  > podawane, wymaga od mężczyzn przyjęcia na siebie zbiorowej i wyłącznej winy za
                  > wszelkie zło świata?

                  Z tym całym złem świata to przesada, kobiety też są przestępcami i wykorzystują
                  innych tak samo jak faceci.
                  • takete_malouma Re: yh... 13.03.08, 14:56
                    mariusz_bolek napisał:

                    > Pamiętam taki artykuł, bodajże w Wyborczej, sprzed
                    > jakiegoś roku, w którym feministki wypowiadały się
                    > na temat równouprawnienia w wykonywanych zawodów,
                    > m.in. opowiadały się za zniesieniem obowiązkowej
                    > służby wojskowej dla mężczyzn.

                    Sprzeciw wobec obowiązkowej służby wojskowej to pierwszy punkt programu maskulistycznego, który feministki dołączyły do swoich postulatów wyłącznie po to, by podratować wizerunek.

                    > Z tym całym złem świata to przesada, kobiety też są
                    > przestępcami i wykorzystują innych tak samo jak faceci.

                    Widzę, że mało czytałeś tekstów feministycznych, skoro nie dowiedziałeś się jeszcze, że jeśli kobiety czynią zło, to wyłącznie dlatego, że muszą sobie jakoś radzić w patriarchalnym świecie złych mężczyzn :)
                    • mariusz_bolek Re: yh... 13.03.08, 15:01
                      Może i mało czytam takich tekstów(ba! Prawie wcale!), ale mam swój rozum(młody i
                      niedoświadczony, ale jednak) i potrafię odróżnić fałsz od prawdy(nie zawsze, ale
                      tutaj nie trzeba było główkować).
                      • takete_malouma Re: yh... 14.03.08, 00:37
                        mariusz_bolek napisał:

                        > Może i mało czytam takich tekstów(ba! Prawie wcale!), ale mam
                        > swój rozum(młody i niedoświadczony, ale jednak) i potrafię
                        > odróżnić fałsz od prawdy(nie zawsze, ale tutaj nie trzeba
                        > było główkować).

                        Rozum nie zawsze wystarczy do odróżnienia fałszu od prawdy, czasem potrzebne są jeszcze dane, ale generalnie - tak trzymać :)
          • nekomimimode Re: yh... 12.03.08, 19:58
            mariusz_bolek napisał:

            > Może i mam dystans do siebie i rzeczywistości, ale trochę się
            wkurzyłem, kiedy
            > wyszedłem z otwartą dłonią do ludzi, a oni do mnie z pięściami(w
            przenośni
            > oczywiście). Mógłbym przeprowadzić lekcję w oparciu o książki, ale
            po co? lepsz
            > y
            > wynik otrzyma sie przy rozmowie z ludźmi, niż przy czytaniu różnych
            > teorii(prawdziwych czy nieprawdziwych- nie mi to oceniać).

            trochę za dużo zadałeś tych pytań, szykowałam się żeby coś napisac
            ale nie miałam czasu i siły na tyle odpowiedziec. trochę kiepsko się
            stało,że już po herbacie. trzeba było napisac na kiedy masz to
            przygotowac to by było inaczej. a i ja się przejęłam ,że zamiast
            przedstawic innym feminizm w dobrym świetle przedstawiłeś chyba w
            niezbyt dobrym z tego co piszesz. szkoda
            • mariusz_bolek Re: yh... 12.03.08, 20:30
              Poproszę jutro nauczycielkę o możliwość przeprowadzenia drugiej lekcji, tym
              razem wzorując się na opiniach feministek. Może to da jakiś rezultat.
              • nekomimimode Re: yh... 12.03.08, 21:26
                mariusz_bolek napisał:

                > Poproszę jutro nauczycielkę o możliwość przeprowadzenia drugiej
                lekcji, tym
                > razem wzorując się na opiniach feministek. Może to da jakiś
                rezultat.

                trochę to dla mnie zaskakujące, ale poproś
                • mariusz_bolek Re: yh... 12.03.08, 21:39
                  nekomimimode napisała:


                  > trochę to dla mnie zaskakujące, ale poproś
                  >


                  Błędy trzeba naprawiać.
          • sir.vimes wieczorem na dzień przed planowaną lekcją 13.03.08, 12:26
            "poprosiłeś" (a raczej zażądałeś długich wypraqcowań) o pomoc?

            I teraz się obrażasz, ze nikt za ciebie nie odrobił lekcji na ostatnią chwilę???

            Człowieku dobry... Dorośnij.

            A ja zastanawiałąm się jaki portal z darmowymi ankietkami ci polecić , co
            doradzić by pomóc w twojej pracy... Przez głowę nie przeszło mi , że żądasz z
            dnia na dzień (a właściwie w nocy) by forumowicze/czki wykonały za ciebie pracę
            domową... Referta pisze sie tydzień, dwa - chodziałam do szkoły i wiem, ze nikt
            nie żąda takiej pracy z dnia na dzień.

            Ot, moja naiwność...
            • mariusz_bolek Re: wieczorem na dzień przed planowaną lekcją 13.03.08, 13:45
              W mojej szkole żądają.
              • sir.vimes Re: wieczorem na dzień przed planowaną lekcją 13.03.08, 13:55
                I o 21 cię o tym poinformowali? chałowa szkoła...
                • mariusz_bolek Re: wieczorem na dzień przed planowaną lekcją 13.03.08, 14:06
                  Nie, o 15. Oprócz tego miałem inne zadania do zrobienia.
                  • sir.vimes Re: wieczorem na dzień przed planowaną lekcją 13.03.08, 14:09
                    A to czemu wcześniej napisałeś , ze to koledzy poprosili bys mówił?

                    czyli miałeś mozliwość wygłaszać innego dnia?


                    Tak czy inaczej - nie dziwię sie w takim razie piątce, ani jakiejkolwiek innej
                    ocenie. Nauczycielowi , który zadaje referat z dnia na dzień i tak jest wszystko
                    jedno. Bo to zły nauczyciel.
                    • mariusz_bolek Re: wieczorem na dzień przed planowaną lekcją 13.03.08, 14:22
                      tak, mogłem także mówić dzisiaj. A nauczycielka, chociaż dość wymagająca, osiąga
                      dobre wyniki z matur- u niej wszyscy zdają powyżej 60%
      • kadanka nauczyciel i błędy - zenada 13.03.08, 11:30
        • kadanka powyzej pomylka. mea culpa:)))) 13.03.08, 11:36
          zapomnialam ze UCZNIOWIE tez przeprowadzaja lekcje:))
          Wzielam autora watku za mlodego nauczciela, co moze uznac za
          komplement:D
          • mariusz_bolek Re: powyzej pomylka. mea culpa:)))) 13.03.08, 14:04
            Każdy może się pomylić;)
    • piekielnica1 Re: dziwna ta szkola albo co? 12.03.08, 21:00
      > Zarejestrowałem się tutaj, gdyż muszę przeprowadzić
      > w ten czwartek w mojej klasie lekcję dot. Feminizmu.

      To musi byc straszne miec zadanie do wykonania na czwartek,
      w wykonywac go w srode.
      • mariusz_bolek Re: dziwna ta szkola albo co? 12.03.08, 21:07
        Koledzy poprosili, abym zaczął dzisiaj nawijać, bo inaczej umrą z nudów. A tak
        mogli chociaż pogadać:)
        • kocia_noga :))) 12.03.08, 21:49
          j.w.
      • takete_malouma Re: dziwna ta szkola albo co? 13.03.08, 12:02
        piekielnica1 napisała:

        > To musi byc straszne miec zadanie do wykonania na czwartek,
        > w wykonywac go w srode.

        Wykonywać JE. To zadanie.
        • piekielnica1 Re: dziwna ta szkola albo co? 13.03.08, 19:09
          > Wykonywać JE. To zadanie.

          Dzieki za czujnosc
    • takete_malouma Musisz? 13.03.08, 11:40
      > Zarejestrowałem się tutaj, gdyż muszę przeprowadzić w
      > ten czwartek w mojej klasie lekcję dot. Feminizmu.

      Co to znaczy "musisz"? Kto cię zmusza?

      Czy pytania o feminizm zadajesz tylko feminist(k)om? Jeśli tak, to skąd założenie, że otrzymane odpowiedzi dadzą rzetelny, nie wybielony, nie propagandowy obraz?
      • mariusz_bolek Re: Musisz? 13.03.08, 14:07
        Muszę, bo szkoła żąda.

        A pytania w tej sprawie zadałem też przechodniom. Ze względu na słowa, jakie tam
        padły, nie będę cytował ich wypowiedzi:)
      • piekielnica1 Re: Musisz? 13.03.08, 17:31
        > Co to znaczy "musisz"? Kto cię zmusza?
        >
        > Czy pytania o feminizm zadajesz tylko feminist(k)om?
        > Jeśli tak, to skąd założenie, że otrzymane odpowiedzi
        > dadzą rzetelny, nie wybielony, nie propagandowy obraz?

        Czy pytanie zadajesz tylko zwolennikom patriarchatu?
        Jesli tak, to skad zalozenie,ze otrzymane odpowiedzi
        dadza rzetelny, nie katastroficznie zaciemniony, nie propagandowy
        obraz?
        • kocia_noga Re: Musisz? 13.03.08, 18:17
          Uliczna sonda przyniosła tylko przekleństwa,żadnych informacji.
          Nic nowego.
        • mariusz_bolek Re: Musisz? 13.03.08, 19:27
          pytania na temat feminizmu zadałem ok. 30 osobom. Mężczyzn było o jednego- dwóch
          więcej(tak się napatoczyli po drodze) w wieku 20-60 lat. Słowa jakie
          powiedzieli, nie używając obelg, to mniej więcej "a co to?", "Ja nie chcę mieć
          nic z tymi bezbożnikami wspólnego", "Z tymi szmatami sie nie zadaję", "kobiecie
          zawód jest tak samo potrzebny jak facetowi cycki", "idź se pan głosić te swoje
          obłędy gdzieś indziej" itp. Jedna wypowiedź mnie zdziwiła, gościa w wieku ok. 25
          lat, wyglądającego jak namiętny gracz na kompie, maniak lektur i ogólnie kujon.
          Całą rozmowę pamiętam i to była bodajże jedna z czterech- pięciu wypowiedzi, w
          których nie padło ani jedno przekleństwo. Wyglądało to mniej więcej tak:
          Ja(J): Dzień dobry! Chciałbym zapytać Pana o Pańskie zdanie na temat feminizmu.
          Czy to dobrze, ze istnieje taka ideologia?
          On(O): Czy ja wiem... Dla mnie jest ważne, abym po studiach znalazł pracę. Ja
          się nie martwię, bo jestem na bioinżynierii, a tam jest mało kobiet w ogóle,
          więc konkurencja mała, prawda?(tutaj koleś się zaśmiał). Mi tam towarzystwo pań
          w pracy nie przeszkadza... chociaż moim kolegom tak. Nie chcą mieć kobiety
          szefa. W sumie ja też miałbym dziwne odczucie, słuchając sie kobiety.
          J: A słuchał sie pan mamy?
          O: Zmarła jak miałem parę lat, nie pamiętam jej zbytnio.
          J: Bardzo mi przykro. Ale wróćmy do tematu. Wiec co z pańskimi kolegami?
          O: Wiesz kolego, ja mam za ojca inżyniera, który mimo iż wykształcony nie lubi
          feminizmu, odkąd kobieta zabrała mu pracę.
          J: Czyli może była lepsza?
          O: Eee tam, przyszła taka jedna po studiach, pomachała tyłkiem przed szefem i
          zrobił dla niej miejsce wyrzucając mojego ojca. Przepracował w zawodzie ponad 12
          lat. Studia zdał wzorowo, dyplom nadal na ścianie wisi. Teraz ma ponad 50. lat i
          pracuje na magazynie, tylko dlatego, ze jakaś dziwka przyszła i zabrała mu
          pracę. Inżynierowi z dyplomem i wyróżnieniami!
          J: A Pańscy koledzy?
          O: Dziwne to w sumie, bo mam takiego jednego gościa, pochodzi z rodziny z tzw.
          nizin społecznych, wiec po nim można by spodziewać sie szowinizmu, lecz jest on
          bardziej tolerancyjny ode mnie. Natomiast taki Przemek, kumpel, z którym dziele
          pokój, ma ojca matematyka a matka nie pracuje zawodowo. Jest on totalnym
          szowinistą, mimo, ze bije on na głowę każdego z jakiegokolwiek przedmiotu.
          Darek, jego starszy brat, skończył prawo i jest sędzia w sądzie rejonowym. Także
          bił na głowę wszystkich, jeżeli chodzi o prawo. Dobra, widzę, ze się
          niecierpliwisz, lodowaty dzisiaj wiatr, prawda? Wiec podsumowując, uważam, że
          feminizm batalie z "mięśniakami" ma już za sobą, teraz czeka go przeprawa z
          naukowcami i profesorami. Dobra, ja już lecę, na razie!
          J: Do widzenia!

          Ciekawe, ile jest prawdy w jego słowach.


          • piekielnica1 Re: Musisz? 13.03.08, 20:50
            > powiedzieli, nie używając obelg, to mniej więcej "a co to?",
            > "Ja nie chcę mieć nic z tymi bezbożnikami wspólnego",

            > "Z tymi szmatami sie nie zadaję"

            A moze w obec tego podasz co wg ciebie jest obelga, a co nie
            • mariusz_bolek Re: Musisz? 13.03.08, 22:02
              Słowa mi się plączą:)

              Chodziło mi o przekleństwa.

              "Gdyby Polakom zakazać ku.., niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż
              nie umieliby wyrazić inaczej swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać
              się na migi i gesty. Doprowadziłoby to do nerwic, nieporozumień, niepewności i
              niepotrzebnych naprężeń w narodzie polskim. A wszystko przez jedną małą kurwę. "
        • takete_malouma Re: Musisz? 14.03.08, 00:40
          piekielnica1 napisała:

          > Czy pytanie zadajesz tylko zwolennikom patriarchatu?
          > Jesli tak, to skad zalozenie,ze otrzymane odpowiedzi
          > dadza rzetelny, nie katastroficznie zaciemniony, nie
          > propagandowy obraz?

          Pytania zadane zwolennikom patriarchatu NA PEWNO dadzą obraz zaciemniony. Patriarchatu nie ma, więc ktokolwiek mieni się jego zwolennikiem, ma poważnie zaciemniony obraz.
          • piekielnica1 Re:dodatek gratis do sygnaturki 14.03.08, 08:11
            > Patriarchatu nie ma,
            > więc ktokolwiek mieni się jego zwolennikiem,
            > ma poważnie zaciemniony obraz.

            moze go i nie ma, ale nieutulonych w bolu i szlochajacych za nim co
            nie miara

            jak.uzywac.kobiety.ogladaj.pl/
            • kocia_noga Re:dodatek gratis do sygnaturki 14.03.08, 09:24
              piekielnica1 napisała:

              > moze go i nie ma,


              Gdzie go nie ma? W którym kraju?


              ale nieutulonych w bolu i szlochajacych za nim co
              > nie miara
              >
              > jak.uzywac.kobiety.ogladaj.pl/

              No, ta parodia akurat świetnie oddaje patriarchalne podejście do
              kobiet.Nazywa to mizoginizm, ale IMHO to raczej patriarchat w swej
              krasie.
              • piekielnica1 Re:dodatek gratis do sygnaturki 14.03.08, 10:23
                > > moze go i nie ma,
                >
                >
                > Gdzie go nie ma? W którym kraju?

                W naszym, w deklaracjach wladzy,
                a najwieksi szowinisci tez go sie zapieraja.
                I byla to odpowiedz na post takiego, a w stosunku do jego postow
                stosuje odmienne standardy - inaczej sie nie da.
    • evita_duarte a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 13.03.08, 22:14

      • mariusz_bolek Re: a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 13.03.08, 22:30
        Niektórym potrzebne są oprócz słowników mózgi;)
        • kocia_noga Re: a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 14.03.08, 09:25
          To, to!
          Przykładowo ten twój "student" i jego wypowiedź,najwyraźniej użyta w
          roli argumentu.
          • mariusz_bolek Re: a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 14.03.08, 09:34
            Ale jeżeli to, co mówił jest prawdą, to trochę nie halo, aby kobieta świeżo po
            studiach inżynieryjnych zajmowała stanowisko inżyniera, który przepracował w
            zawodzie paręnaście lat.
            • kocia_noga Re: a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 14.03.08, 09:59
              A jaki to ma związek z feminizmem?
              I z jakiego kapelusza wyciągnąłeś wniosek o tej 'wygranej' z
              osiłkami? A spodziewanej przegranej z mędrcami ( domyślam się,że
              takimi jak ty).
              • mariusz_bolek Re: a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 14.03.08, 10:15
                Jak ktoś jest głupi to prosto jest nim manipulować. Jak ktoś jest wykształcony,
                to raczej nie przekona się go do zmiany poglądów.
                • piekielnica1 Re: a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 14.03.08, 10:29
                  > Jak ktoś jest głupi to prosto jest nim manipulować. Jak ktoś jest
                  > wykształcony, to raczej nie przekona się go do zmiany poglądów.

                  bolek - ludzie dziela sie miedzy innymi na MADRYCH i WYKSZTALCONYCH

                  Jezeli maja specjalnoscia jest fizyka kwantowa to jak to sie ma do
                  moich pogladow politycznych, powiedzmy?
                  A glupi?. No coz znam niejednego glupka z tytulami naukowymi.
                  • mariusz_bolek Re: a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 14.03.08, 11:07
                    Wykształceni ludzie mają zazwyczaj większe pojęcie o świecie i lepiej orientują
                    się w tym, o co chodzi w różnych poglądach.
            • piekielnica1 Re: a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 14.03.08, 10:34
              > to trochę nie halo, aby kobieta świeżo po
              > studiach inżynieryjnych zajmowała stanowisko inżyniera,
              > który przepracował w zawodzie paręnaście lat.

              Ale nie wiesz czy nadazal za rozwojem technologicznym jaki dokonal
              sie w miedzyczasie?
              Moze uwazal, ze nie musi sie doksztalcac?
              Moze nie potrafil w swojej pracy stosowac nowoczesnych technologii?
              • mariusz_bolek Re: a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 14.03.08, 11:00
                Nawet, jeżeli nie nadążał za rozwojem technologicznym, to i tak, skoro pracował
                w zawodzie tyle lat, był świetnym inżynierem. Żadna wiedza nie zastąpi dobrej
                praktyki.
                • kocia_noga Re: a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 14.03.08, 14:39
                  Ale tak w ogóle, co to za argument?
                  Że jeden pan się skarży, bo szef go skrzywdził?
                  Głupiś jak but, mariuszu_bolku.
                  • mariusz_bolek Re: a ja myslalam ze slownik ci potrzebny... 14.03.08, 17:28
                    Jak dobrze sie zastanowić, to znikomy:)
    • nekomimimode no i co mariuszu? 14.03.08, 10:30
      rozmawiałeś z panią o powtórce?
      • mariusz_bolek Re: no i co mariuszu? 14.03.08, 10:55
        Tak, zdziwiła się lekko. Tylko mnie zastanawia, dlaczego wyłącznie rozmawiali o
        feminizmie faceci(plus nauczycielka). Nadmienię, iż wtedy było 5 chłopaków(razem
        ze mną) i 19 dziewczyn. Co równie ciekawe, ogólnie chłopa jest u mnie 8, a Pań
        22. Wszystkie stanowiska(przewodniczący, zastępca, skarbnik, łącznik z
        biblioteką itd.) są obsadzone przez facetów.
        • pavvka Re: no i co mariuszu? 14.03.08, 11:06
          Coś chorowici ci chłopacy z waszej klasy. I co to jest łącznik z
          biblioteką???
          • mariusz_bolek Re: no i co mariuszu? 14.03.08, 11:10
            Najczęściej chorują na kaca;) A łącznik z biblioteką zajmuje sie lataniem po
            książki do biblioteki dla nauczycieli, jeżeli jakiejś potrzebują.
            • pavvka Re: no i co mariuszu? 14.03.08, 14:42
              mariusz_bolek napisał:

              > łącznik z biblioteką zajmuje sie lataniem po
              > książki do biblioteki dla nauczycieli, jeżeli jakiejś potrzebują

              I to taka zaszczytna funkcja, bycie chłopcem na posyłki?
              • mariusz_bolek Re: no i co mariuszu? 14.03.08, 17:34
                Faceci lubią otrzymywać jakieś dyplomy czy wyróżnienia, a poza tym za taka
                funkcję ma się zachowanie wzorowe na koniec roku;)

                Właściwie, to jako zastępca i tak sie obijam, bo nie ma nic do roboty.
        • nekomimimode Re: no i co mariuszu? 14.03.08, 11:07
          aż mi się w to nie chce wierzyć. ale jesli tak jest naprawde to
          myślę ,że właśnie one najbardziej potrzebują feminizmu.
          i na kiedy masz to przygotować? to przyślę ci na maila odpowiedzi
          • mariusz_bolek Re: no i co mariuszu? 14.03.08, 11:10
            Robiłem w środę, wczoraj, a kończyć będę w poniedziałek(chyba).
            • nekomimimode Re: no i co mariuszu? 14.03.08, 11:12
              to napisz czy to jest na serio bo nie chce mi się starać i tracić
              czasu jeśli nie
              • mariusz_bolek Re: no i co mariuszu? 14.03.08, 11:30
                Na 90% będę kończył w poniedziałek, a na 10% w środę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka