verte34
19.03.08, 14:45
...ładna. Przypomina trochę Audrey Tatou, podobny typ urody. Nie
rozumiem więc, dlaczego wrogowie feminizmu przy każdej okazji, gdy
trzeba argumentu że feministki to nie prawdziwe kobiety (bo
brzydkie, zaniedbane, wąsate, ogólnie zarośnięte), powołują się na
jej rzekomą szpetotę. Czy to dlatego, że nie bardzo da się
powiedzieć że jest głupia?
(A że ma denerwujący sposób bycia, to fakt.)