Dodaj do ulubionych

Magdalena Środa uczy historii PRL-u

24.04.08, 16:15
Witam, dzień dobry. U mnie wszystko w porządku. Za oknem wiosna. Czytam felieton niejakiej Magdaleny Środy, która to Magdalena (etyczka, filozofka, publicystka, feministka oraz była pełnomocniczka kogoś tam ds. czegoś tam) postanowiła zabawić się w nauczyciela historii. Cytuję:

"Jest też faktem, że niemal nikt [...] nie ma odwagi mówić o PRLu pozytywnie, choć doprawdy było tam wiele rozwiązań, o których dzisiejsze feministki (i "zwykłe kobiety" gdyby miały odwagę) mogą jedynie marzyć: darmowe żłobki i przedszkola, zorganizowane, darmowe wakacje dla dzieci, pełna obsługa medyczna i stomatologiczna w szkołach, nieźle zorganizowana infrastruktura socjalna w miejscach pracy. Nie wspominając nic o pełnym prawie do aborcji, sieci przychodni "K" dla kobiet, no i znacznie większym poziomie racjonalizmu społecznego [...]".

Koniec cytatu. Czyli generalnie PRL była cool, sielanka. Na marginesie - ten rzekomy racjonalizm społeczny to pewnie chodzi o domaganie się usunięcia "syjonistów" z partii. Zresztą, mniejsza z tym.

A teraz tak: ponieważ ja, senta.fa, nie czuję się specjalnie gorszy od p. Magdaleny (ostatecznie wszyscy ludzie są równi, czy nie?), postanowiłem również zabawić się w nauczyciela historii. Moja lekcja będzie poglądowa i sprowadzi się w zasadzie to obejrzenia kilku zdjęć. Zapraszam.

upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1e/Towary.jpeg
www.polskaludowa.com/dokumenty/prawne/jpg/stan_wojenny_lamanie_prawa.jpg
www.solidarity.gov.pl/gallery/gazeta/39/OK_002954.jpg
www.muzhp.pl/upload/Image/Nieznalski_072_600pix.jpg
www.13grudnia81.pl/dokumenty/zalaczniki/6-11239.jpg
Sielanka, co? :)

Obserwuj wątek
    • johnny-kalesony Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 24.04.08, 17:03
      Mnie również zastanowił ten, powołany jedynie przez JWP pełnomocniczkę kogoś od
      czegoś, czynnik zwany "racjonalizmem społecznym". Cóż takiego może on do dyabła
      oznaczać?
      A może jedynie JWP pełnomocniczce nieco rozluźniły się wiązadła nerwowe podczas
      pisania, przestała się kontrolować i powróciła jak echo skłonność do starej,
      PRL-owskiej nowomowy?
      Co to jest "racjonalizm społeczny"?


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • kocia_noga Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 24.04.08, 17:09
      Tym się różnisz od Magdaleny Środy i ode mnie,że my pamietamy
      doskonale PRL, a ty się nauczyłeś na lekcjach historii.
      W sklepach przez te 34 lata totalne pustki i ocet, a jakże.Rozumiem,
      czemu cię śmieszy ten racjonalizm - skoro niczego w sklepach nie
      było, to q.. po co sklepy?
      Żłobki i przedszkola,lekarki, higienistki, dentystki w
      szkołach ,żłobkach i przedszkolach, darmowe wakacje dla wszystkich
      dzieci ciebie nieiteresują, 34 lata czołgów na ulicach pełnych
      śniegu za to doskonale udokumentowane jest.
      Ja wiem,że według ciebie to ja bredzę bo pewnie mam swira albo
      pracowałam w ubecji, ty wiesz lepiej, bo to, w co wierzysz wszyscy
      powtarzają.
      W dodatku żadne, ale to żadne pozytywy nie mogły istnieć, przy
      koszmarze stanu wojennego, tym horrorze, tych katorgach, tych
      setkach tysięcy ofiar tak bardzo cierpiących.To nawet nie wypada po
      prostu powoływac się na fakty, skoro Janek Wiśniewski padł.
      A najbardziej niewypada robić porównania np z ilością ofiar zamachu
      majowego, albo ofiar reformy "Balcerowicza" może nie tak
      malowniczych jak łamiący reguły stanu wojennego górnicy.
      Niestety, mam świadomośc,że rzucam grochem o ścianę. Twoje pokolenie
      jest bardzo pewne swego - w końcu nie zostaliście zmanipulowani
      przez Złych.Na tym forum pewna koleżanka wmawiała mi,że za PRL nie
      istniały środki antykoncepcyjne, a gdy próbowałam zanegować,
      dogryzła mi,że pewnie swoje dane wyssałam sobie z palca.
      Następne pokolenie zacznie dogrzebywac się prawdy, taka jest kolej
      rzeczy.
      • senta.fa Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 24.04.08, 18:06
        Widzisz, ja nie lubię stosować tego argumentu z pewnych powodów, ale zmuszasz mnie w pewnym sensie. Argument jest taki: a co by się stało, gdyby ktoś wychwalał III Rzeszę? Dokładnie na takiej samej zasadzie jak Magdalena Środa, czyli że tam też był porządny socjal, niskie bezrobocie, autostrady budowali - to też są fakty. Tak samo sentyment współczesnych Rosjan do ZSRR. No też było fajowsko - byli sobie potęgą, wszyscy się z nimi liczyli i tak dalej.

        PRL była - wbrew temu, co niektórzy obecnie sądzą - państwem totalitarnym. I dlatego właśnie nie wolno wychwalać żłobków (które nota bene w ogóle nie są niczym fantastycznym), higienistek i tak dalej. Mimo, że to fakty. Magdalena Środa zaburza proporcje ocierając się o groteskę moim zdaniem.

        I wcale nie mówię nigdzie, że ludzie obecnie wychwalający PRL to byli ubecy. Jak rozumiem sądzisz, że jestem lustracyjnym maniakiem? Pudło, mylisz się.

        > Twoje pokolenie jest bardzo pewne swego - w końcu nie zostaliście
        > zmanipulowani przez Złych.

        Nie bądź taka pewna. Większość nie wie nic, a pozostali też są jakoś podzielni. Zdarzają się nawet fani Jaruzela.
        • six_a Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 00:31
          przepraszam, ale to jest hipokryzja w czystej postaci: mówić o
          faktach nie można dla zasady, ale ściągniętym ze szwabskiego
          złomowiska hitlerowskim volkswagenem po autostradzie poniemieckiej
          to już można?

          hehehe, tak to jest, jak się peerel na zdjęciach przeżyło.
          • senta.fa Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 00:40
            > ale ściągniętym ze szwabskiego złomowiska hitlerowskim volkswagenem
            > po autostradzie poniemieckiej to już można?

            Wszystko ok, dobrze się czujesz?

            > hehehe, tak to jest, jak się peerel na zdjęciach przeżyło.

            Hehehe, ale Ty jesteś k*rwa dowcipny. Na tej zasadzie w ogóle nie można by mówić o historii. O II WŚ na przykład też nie. Taka argumentacja, że "nie żyłeś, to nie wiesz" jest nonsensem.
            • znana.jako.ggigus no wiesz 25.04.08, 01:06
              skoro Ci weterani pisza, ze byly i plusy i minusy, a Ty dalej swoje
              oczywiscie ze taki argument nie ma sensu, bo jak pisac o sredniowieczu
              ale sensem jst dyskusja, polegajaca na sluchaniu/czytaniu tego, co pisza inni
            • six_a Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 09:51
              >ale Ty jesteś k*rwa dowcipny

              błysnąłeś elokwencją, fiu fiuuuu

              nigdzie nie użyłam argumentu "nie żyłeś to nie wiesz", natomiast
              faktem jest, że mówisz o tym, jakbyś się tylko zdjęć naoglądał.

              wiesz co było dobre w peerelu? ja byłam:)))) i nie dam się, k*rwa
              (cytat) zepchnąć w jakiś niebyt tylko dlatego, że urodziłam się w
              komunistycznym szpitalu, chodziłam do komunistycznego przedszkola i
              korzystałam, a jakże, z komunistycznej (a fuj) opieki zdrowotnej.

              a Ty sobie dalej siedź, gap się w te zdjęcia i myśl, że prawdziwe
              życie zaczęło się dopiero od ziobry.

              powodzonka:)
              • senta.fa Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 10:39
                > i nie dam się, k*rwa
                > (cytat) zepchnąć w jakiś niebyt tylko dlatego, że urodziłam się w
                > komunistycznym szpitalu, chodziłam do komunistycznego przedszkola i
                > korzystałam, a jakże, z komunistycznej (a fuj) opieki zdrowotnej.

                A ja to niby w jakim szpitalu się urodziłem i do jakiego przedszkola chodziłem Twoim zdaniem?

                > a Ty sobie dalej siedź, gap się w te zdjęcia i myśl, że prawdziwe
                > życie zaczęło się dopiero od ziobry.

                Tak, zrób jeszcze ze mnie teraz fana PiS-u. Myślenie: nie lubi komuny to pewnie pisowiec. Stefan Niesiołowski np. też kocha Zbyszka Ziobrę Twoim zdaniem? :D
                • six_a Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 11:25
                  > a ja to niby...
                  no, skoro ja chodziłam do tego be z opisu Środy, to Ty pewnie do
                  jakiegoś cacy, skąd mam wiedzieć???
                  i co, źle Ci było w komunistycznym przedszkolu? jak się objawiał w
                  nim komunizm, opowiedz mi o tym z perspektywy własnych doświadczeń;)
                  oraz zapytaj mamy, czy przedszkole było dla niej takie be jak dla
                  Ciebie czy takie cacy, jak dla Środy. a może oddawała Cię tam z
                  przymusu? komunistycznego oczywiście.

                  >Myślenie: nie lubi komuny to pewnie pisowiec. Stefan Niesiołowski
                  np. też kocha Zbyszka Ziobrę Twoim zdaniem?
                  Twoje myślenie nie jest moim problemem
                  jakby nie patrzeć:)
                  • senta.fa Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 11:41
                    > i co, źle Ci było w komunistycznym przedszkolu? jak się objawiał w
                    > nim komunizm, opowiedz mi o tym z perspektywy własnych
                    > doświadczeń;)

                    No lepiej by mi było w domu. Ale w ogóle o co chodzi? Kto mówi, że przedszkola były czymś złym? Przecież mi w ogóle nie o to chodziło, mogłaś sobie zadać nieco trudu, żeby przeczytać moje posty skoro postanowiłaś na nie odpowiadać.

                    > a może oddawała Cię tam z przymusu? komunistycznego oczywiście.

                    Gdyby ten wspaniały system traktował po ludzku pracowników umysłowych, to ojciec by zarabiał tyle, że moja mama by nie musiała pracować. Wiesz, ile wtedy naukowcy zarabiali np. w USA? A to były lata 80., czyli mieliśmy już w plecy 30 lat przez PRL.

                    > Twoje myślenie nie jest moim problemem jakby nie patrzeć:)

                    To tak? Najpierw mnie ukrzywdziłaś zarzucając mi miłość do Ziobry, a teraz pstryk... i się sprytnie wycofujesz. Mogłaś w sumie dołączyć rodzaj przeprosin; ja tu już wielokrotnie przepraszałem na forum, jeśli się pomyliłem co do kogoś.
                    • six_a Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 11:48
                      Ty powiedziałeś, że darmowe przedszkola, które jako fakt peerelowski
                      przytacza Środa, były złe, bo komunistyczne i wynikające z ideologii
                      komunizmu, niszczenia rodziny ple ple, piszesz o tym w prawie każdym
                      poście, sam sobie poczytaj.

                      >Gdyby ten wspaniały system traktował po ludzku pracowników
                      umysłowych, to ojciec by zarabiał tyle, że moja mama by nie musiała
                      pracować

                      gó.. prawda, za przeproszeniem: teraz masz wspaniały system i on
                      nie polega na tym, że ojciec zarabia kokosy z rozdzielnika jako
                      umysłowy, a matka nie musi pracować, tylko na tym, że można WYBRAĆ.
                      nie zamieniaj jednej ideologii w drugą, bo jest to tutto completo
                      bez sensu.

                      oj zaraz miłość do ziobry, każdy kocha ziobrę, możesz i Ty:)
                      • senta.fa Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 12:05
                        > Ty powiedziałeś, że darmowe przedszkola, które jako fakt
                        > peerelowskiprzytacza Środa, były złe, bo komunistyczne i wynikające
                        > z ideologii komunizmu, niszczenia rodziny

                        Ale powiedziałem też, że w PRL-u wprowadzano je w dobrej wierze, nie zdając sobie sprawy z ideologicznych podstaw opracowanych przez ideologów sowieckich. Zresztą to było na marginesie mówione.

                        > niszczenia rodziny ple ple

                        Przypominam, że w ZSRR dzieci donosiły na własnych rodziców.

                        > tylko na tym, że można WYBRAĆ

                        W PRL-u właśnie moja mama nie mogła. O ile wiem, wedle jej woli miałem być posłany dopiero do szkoły, a wcześniejsze dzieciństwo spędzić u jej boku w domu. Sytuacja niestety wymusiła przedszkole. Jakby ojciec zarabiał tyle, ile zarabiali jego koledzy za granicą, byłoby to możliwe i mama poszłaby do pracy dopiero po wprowadzeniu mojej skromnej osoby w wiek szkolny.

                        > oj zaraz miłość do ziobry, każdy kocha ziobrę, możesz i Ty:)

                        Gdyby tylko nie zbierało mi się na vomit na widok tego przemądrzałego studenciny po prawie, to chętnie.
                        • six_a Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 12:11

                          > Przypominam, że w ZSRR dzieci donosiły na własnych rodziców
                          i co z tego, ja jako dziecko nie donosiłam, nawet nie miałam bladego
                          pojęcia, że można by donosić i czego to niby dowodzi, że nie
                          mieliśmy komunizmu albo że mieliśmy tylko nieskuteczny???
                          co to za rozmowa?
                          a zaczęło się od niewinnego stwierdzenia, że bezpłatne żłobki były
                          lepszym pomysłem niż żlobki po 300 PLN za głowę jak teraz.
                          • senta.fa Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 12:17
                            No tak, zgoda. Oczywista, że późny PRL i ZSRR to dwie różne historie. Powtarzam: to ze żłobkami było mówione w abstrakcji od słów p. Środy. Inna sprawa, że żłobek to ostateczność wg. mnie. Lepiej unikać, jeśli tylko jest taka możliwość. Albo nie decydować się na dzieci.
                            • six_a Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 13:24
                              > Lepiej unikać, jeśli tylko jest taka możliwość.
                              Albo nie decydować się na dzieci.

                              zabawny jesteś z tym bujaniem w obłokach jak słowo daję:)
                              • senta.fa Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 13:31
                                Baw się dobrze wobec tego. :) Nie wiem, co takie abstrakcyjnego powiedziałem. Twoim zdaniem żłobek to nie jest ostateczność? To świetny pomysł? Moim zdaniem żłobek to sprzeczny z naturą horror.
                                • six_a Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 13:42
                                  >Moim zdaniem żłobek to sprzeczny z naturą horror
                                  a widziałeś jakiś żłobek jako dorosły człowiek? czy tak sobie
                                  gdybasz?
                                  • senta.fa Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 13:55
                                    Ważne, że nie widziałem jako dziecko. Na szczęście mnie to ominęło. Nie,
                                    rzeczywiście nie widziałem na własne oczy, w TV jedynie. Ale co z tego? W takim
                                    razie teraz six_a ładnie nam powie, w jakim wieku można dziecko separować od matki.

                                    "Żłobek - zakład opiekuńczo-wychowawczy dla dzieci w wieku od 6 tygodni do około
                                    trzech lat"

                                    Dla mnie to chore. W tym wieku dziecko powinno przebywać z matką.
                                    • six_a Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 15:16
                                      no, powinno, w kraju zwanym jutopia, gdzie masz dużo pieniędzy na
                                      utrzymanie dziecka i nie musisz parać się czymś tak trywialnym jak
                                      praca, albo jeszcze lepiej - gdzie państwo daje Ci oprócz zasiłku
                                      macierzyńskiego komfort nicnierobienia aż do czasu osiągnięcia wieku
                                      18 lat przez dziecko.

                                      żłobek to czasem konieczność i wbrew pozorom nie korzystają z niego
                                      tylko jakieś niziny społeczne, a rodzice przez sam fakt posłania
                                      dziecka do żłobka nie zostają automatycznie zwyrodnialcami, tak jak
                                      byś pewnie to chętnie widział.

                                      poza wszystkim, nikt Ci nic nie każe, a już na pewno nie będzie Cię
                                      na siłę separował, nie martw się na zapas i daj żyć innym.
                                      • senta.fa Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 15:52
                                        Nie wiem, po co ta agresja. Zostało Ci zadane proste pytanie, na które nie jesteś w stanie normalnie odpowiedzieć. Czy np. oddanie do żłobka sześciotygodniowego maleństwa jest ok, czy nie. Moim zdaniem - nie. Jak taka jest "konieczność", to może się nie decydować na dziecko? Przecież ostatecznie nie każdy musi mieć dzieci. Przed sekundą rozmawiałem o tym z rodzicami. Powiedzieli mi dokładnie to, co sądziłem - to chore (oboje aktywni zawodowo).

                                        Zresztą ja w ogóle nie widzę już możliwości dyskusji z Tobą. Tęsknota za opieką państwa wytrawiła u Ciebie normalne podejście do ludzi do tego stopnia, że nawet jak pochwaliłem Twój dowcipny tekst (rzeczywiście mi się spodobał, to było szczere) to mnie zaatakowałaś i zaczęłaś bredzić o ideologii. Dokładnie o to chodzi każdemu ideologowi - żeby zniszczyć normalne stosunki międzyludzkie. To ostateczny cel każdej ideologii. Osobiście - mam już dość. Naprawdę. Wspomnij mnie czasem, ja w każdym razie spadam z tego forum.
                                        • six_a Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 17:09
                                          ja jestem agresywna?;)

                                          "Hehehe, ale Ty jesteś k*rwa dowcipny"
                                          copyrigt by senta.fa
                                          • keradk Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 05.02.09, 21:44
                                            no prawdziwie wściekłą agresją sie tu senta.fe wykazał...

                                            a tak serio - wy socjalisci nie rozumiecie podstaw problemu. chodzi
                                            o to ze wg was dziecko jest własnością panstwa i powinno byc jak
                                            najwczesniej oderwane od rodziców zeby zniszczyc z nimi więź. Bo ci
                                            co wymyslili socjalizm uzywaja wiekszosci jako "pozytecznych
                                            idiotow" karmiac ich socjalnymi bajkami, a tak naprawde realizują
                                            plan pt. "totalna kontrola nad KAŻDYM aspektem zycia człowieka".

                                            tym był PRL! był odczłowieczeniem i zezwierzęceniem. władza
                                            traktowała ludzi jak wieprze w chlewie zamkniete ktorym sie co
                                            pewien czas koryto napełnia, a same nic nie mogą zrobić. Jeśli tego
                                            nie dostrzegasz to przeczytaj "rok 1984" - Tam te wszystkie pomysly,
                                            ktore dla ciebie sa pewnie dobre i potrzebne, zostaly opisane przez
                                            Orwella. Przerazonego tym co zobaczyl w socjalizmie, a co dla
                                            wolnego czlowieka bylo nie do przyjecia.

                                            I wlasnie zabicie poczucia wolnosci, wmówienie że bezpieczeństwo
                                            jest ważniejsze od wolnosci, jest najwiekszą zbrodnia socjalizmu.
                                            Gdy o tym mowie jakiemus socjaliscie to patrzy na mnie cielecym
                                            wzrokiem i nie rozumie ani słowa, takie pranie mózgu otrzymał. od
                                            maleńkiego dziecka jest bowiem karmiony tym jadem!

                                            Tak jak zlapiesz wolne zwierze, ktore znało wolność, to ono bedzie
                                            do śmierci uciekać. Ale pokolenie urodzone w niewoli bedzie
                                            niewolnikami.
                                            • bene_gesserit Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 05.02.09, 22:29
                                              keradk napisał:

                                              > a tak serio - wy socjalisci nie rozumiecie podstaw problemu.
                                              chodzi
                                              > o to ze wg was dziecko jest własnością panstwa i powinno byc jak
                                              > najwczesniej oderwane od rodziców zeby zniszczyc z nimi więź

                                              Dziecinstwo spedzilam w PRLu. Nikt mojej wiezi z rodzicami nie
                                              rozerwal. Przeciwnie - moja mama miala trzyletni, czesciowo platny,
                                              urlop macierzynski. Cos, o czym wspolczesne matki moga jedynie
                                              pomarzyc, po pol roku wracajac do pracy, bo jesc trzeba.
                                              Noale wyglada na to, ze ty wiesz lepiej :)
                        • sir.vimes Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 13:30
                          >
                          > W PRL-u właśnie moja mama nie mogła. O ile wiem, wedle jej woli miałem być posł
                          > any dopiero do szkoły, a wcześniejsze dzieciństwo spędzić u jej boku w domu. Sy
                          > tuacja niestety wymusiła przedszkole. Jakby ojciec zarabiał tyle, ile zarabiali
                          > jego koledzy za granicą, byłoby to możliwe i mama poszłaby do pracy dopiero po
                          > wprowadzeniu mojej skromnej osoby w wiek szkolny.

                          Wiele matek obecnie wolałoby nie isć do pracy i zpoodbnych przyczyn co twoja
                          matka muszą.

                          Róznica polega na tym, ze nawet państwowy żłobek i przedszkole są BARDZO drogie
                          i miejsc w nich jest za mało.
      • znana.jako.ggigus brawo kocia! 24.04.08, 18:14
        PRL oddemonizowac trzeba w koncu

        "Privatising Poland" -jdna Amerykanka fajnie o tym pisze
        polecam
      • kochanica-francuza Następne pokolenie będzie uczyło się o PRL 24.04.08, 18:20
        z "Misia".

        "Dowie" się np., jak wyglądały bary mleczne.

        Bary mleczne wyglądały tak, jak obecnie "Karaluch"("Bar Uniwersytecki", przy
        bramie UW)??? Żadnych łańcuchów? Żadnych śrub? Eeee, to na pewno ubecja kręci.
        • johnny-kalesony Re: Następne pokolenie będzie uczyło się o PRL 24.04.08, 18:26
          Już się uczą. To pokolenie, które urodziło się mniej więcej w czasach, kiedy
          kamery na planie "Misia" rozstawiano.
          Dzisiaj podrośli, sporo z nich kupiło sobie koszuliny z towarzyszem Che i
          gardłują między innymi na forach La Gazetty, rozpływając się w zachwycie nad
          sprawiedliwym dobrobytem na mlekiem i miodem płynących Kubie, w Wenezueli albo w
          Chinach.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • znana.jako.ggigus na Kubie ludzie maja dostep 24.04.08, 18:34
            do opieki medycznej, szpitale sa na wysokim poziomie
            w Stanach mozesz bez ubrzp. umrzec na ulicy, a za byle zastrzyk placisz
            makabryzcne pieniadze
            • kochanica-francuza Re: na Kubie ludzie maja dostep 24.04.08, 18:37
              znana.jako.ggigus napisała:

              > do opieki medycznej, szpitale sa na wysokim poziomie

              To ciekawe, bo ja kiedyś w WO czytałam coś całkiem przeciwnego.
              • znana.jako.ggigus Re: na Kubie ludzie maja dostep 24.04.08, 18:44
                wiem od ludzi, ktorzy byli na Kubie
                kazdy system ma wady i zalety
                a demonizacja jednego systemu odbiera ochote do dyskusji
                zamyka ja

                ale Kuba nie jest 100% przykladem udanego raju socjalistycznego, sa lepsze, przyznam
                • senta.fa Re: na Kubie ludzie maja dostep 24.04.08, 18:52
                  > kazdy system ma wady i zalety

                  Tak? Ciekawe, jakież to zalety mają komunizm i nazizm. Słuchamy.

                  > a demonizacja jednego systemu odbiera ochote do dyskusji

                  Po pierwsze, nikt tu niczego nie "demonizuje". Po drugie - nie wyglądasz na
                  specjalnie zniechęconą do dyskusji.
                  • kochanica-francuza Re: na Kubie ludzie maja dostep 24.04.08, 19:09
                    senta.fa napisała:

                    > > kazdy system ma wady i zalety
                    >
                    > Tak? Ciekawe, jakież to zalety mają komunizm i nazizm.

                    Mówimy TYLKO o komunizmie.
                    • senta.fa Zaraz, zaraz. 24.04.08, 19:12
                      Zaraz, zaraz. Użytkowniczka "znana-jako..." napisała:

                      > kazdy system ma wady i zalety

                      Każdy to każdy. Ale spoko, skoro tak. Odkryj wobec tego przede mną zalety komunizmu.
                      • turbomini Re: Zaraz, zaraz. 24.04.08, 22:17
                        senta.fa napisała:

                        >
                        > Każdy to każdy. Ale spoko, skoro tak. Odkryj wobec tego przede mną zalety komun
                        > izmu.

                        Zostały podane na początku wątku.
                        Nikt nie krzyczy "komuno wróć!", natomiast potępianie czegoś bez wyjątku zakrawa
                        o fanatyzm. Mam nadzieję, że życie nauczy się pokory, bo jak na razie nie zdążyło.
                        • senta.fa Żeby mnie oskarżać o fanatyzm to naprawdę trzeba 24.04.08, 23:03
                          Żeby mnie oskarżać o fanatyzm to naprawdę trzeba mieć fantazję. :D Jestem ostatnim człowiekiem, którego można oskarżać o fanatyzm. Już nawet nie nazwę tego niesprawiedliwym osądem. To po prostu dowód na poważne pokłady fantazji.

                          A teraz tak: "potępiasz bez wyjątku" niemiecki faszyzm (czyli nazizm) czy też jesteś fanatykiem?

                          • znana.jako.ggigus Re: Żeby mnie oskarżać o fanatyzm to naprawdę trz 24.04.08, 23:04
                            fanatyzmem jest porownywanie starego systemu do faszyzmu
                            • znana.jako.ggigus a co do komunizmu 24.04.08, 23:06
                              cytat z wiki:
                              Komunizm (łac. communis - wspólny, powszechny) - system rządów oparty na idei
                              sprawiedliwości społecznej, negujący własność prywatną. System ideologiczny,
                              będący modyfikacją socjalizmu, zmierzający do stworzenia społeczeństwa
                              pozbawionego wewnętrznych podziałów ekonomicznych (bezklasowego) i etnicznych
                              (bezpaństwowego), w którym wszystkie środki produkcji znajdą się w posiadaniu
                              wspólnoty.


                              co jest zlego w idei sprawiedliwosci spolecznej, rownosci, co jest zlego w idei
                              bezklasowego spoleczenstwa?
                              moze mi ktos w koncu wytlumaczyc?
                          • kocia_noga Re: Żeby mnie oskarżać o fanatyzm to naprawdę trz 25.04.08, 08:42
                            senta.fa napisała:

                            > Żeby mnie oskarżać o fanatyzm to naprawdę trzeba mieć fantazję.


                            Rozumiem,że dowiedziałes się czegoś nowego, co przeczy twojej,
                            pewnie wyidealizowanej wizji swojej osoby.


                            >
                            > A teraz tak: "potępiasz bez wyjątku" niemiecki faszyzm


                            Faszyzm czy 'komunizm' mozna potępić w ogólności, globalnie,
                            sumarycznie, zauważając przy tym pozytywne aspekty w szczegółach.
                            Za kilkadziesiąt lat poczytasz o tym, jak zły był swiat w latach
                            dwutysięcznych - istny horror, i jak ludzie mogli zyć w takim syfie.
                            Będą pisać o faktach, które i dzisiaj znasz doskonale albo się o
                            nich wkrótce dowiesz, albo o faktach podkolorowanych czy letko
                            rozdętych.
                            Moze otworzysz usta,żeby coś dodać od siebie, jak to fanatyk :)
                          • turbomini Re: Żeby mnie oskarżać o fanatyzm to naprawdę trz 25.04.08, 09:45
                            senta.fa napisała:

                            > Żeby mnie oskarżać o fanatyzm to naprawdę trzeba mieć fantazję. :D Jestem ostat
                            > nim człowiekiem, którego można oskarżać o fanatyzm. Już nawet nie nazwę tego ni
                            > esprawiedliwym osądem. To po prostu dowód na poważne pokłady fantazji.

                            "Fanatyzm (łac. fanum - sanktuarium, świątynia) – postawa oraz zjawisko
                            społeczne polegające na ślepej i bezkrytycznej wierze w słuszność jakichś
                            poglądów politycznych, religijnych lub społecznych. Przejawem fanatyzmu jest
                            skrajna nietolerancja wobec przedstawicieli odmiennych poglądów."

                            Z reguły nie pozwalam sobie na przytyki personalne, ale jak dyskutować z kimś,
                            kto zaprzecza faktom??
                            To może od początku ustalmy, czy negujesz, że istniały takie możliwości w
                            komunistycznej Polsce?

                            "darmowe żłobki i przedszkola, zorganizowane, darmowe wakacje dla dzieci, pełna
                            obsługa medyczna i stomatologiczna w szkołach, nieźle zorganizowana
                            infrastruktura socjalna w miejscach pracy. Nie wspominając nic o pełnym prawie
                            do aborcji, sieci przychodni "K" dla kobiet"

                            A jeśli nie negujesz, to czy uważasz, że wszystkie te wymienione możliwości były
                            z gruntu czymś złym?
                            Racz nie przytaczać jako dowód porównawczy faszyzmu, bo i w tym wątku w ogóle
                            nie dyskutujemy nad wyższością jednego systemu nad drugim.
                            • senta.fa Re: Żeby mnie oskarżać o fanatyzm to naprawdę trz 25.04.08, 10:48
                              "Fanatyzm (łac. fanum - sanktuarium, świątynia) – postawa oraz zjawisko
                              społeczne polegające na ślepej i bezkrytycznej wierze w słuszność jakichś
                              poglądów politycznych, religijnych lub społecznych. Przejawem fanatyzmu jest
                              skrajna nietolerancja wobec przedstawicieli odmiennych poglądów."

                              No i? Na tej zasadzie w takim razie wszyscy tutaj jesteśmy fanatykami. W czym
                              jestem bardziej ślepy od Was?
                              • kocia_noga Re: Żeby mnie oskarżać o fanatyzm to naprawdę trz 25.04.08, 15:03
                                senta.fa napisała:

                                W czym
                                > jestem bardziej ślepy od Was?

                                Ty jesteś ślepy na pozytywne zjawiska w PRL.
                                A my na co, według ciebie?
                              • turbomini Senta, myślę sobie tak: 25.04.08, 19:48
                                z całej przeczytanej tu dyskusji zrozumiałam mniej więcej tyle, że chcesz
                                dyskutować o feminizmie socjalistycznym i o jego wadach. Tylko akurat wybrałeś
                                sobie dość niefortunny przykład cytatu i być może również osoby.
                  • znana.jako.ggigus Re: na Kubie ludzie maja dostep 24.04.08, 22:25
                    na kogo wygladam, to moja sprawa
                    komunizm to utopia, jako taki nigdy i nigdzie nie istnial
                    zacznijmy od scislosci
              • sir.vimes "To właśnie jest Kuba" Lei Aschkenas 25.04.08, 08:40
                polecam.

                Opowieść pozbawiona z góry załozonej tezy. Ciekawa.
            • senta.fa Hmmm... 24.04.08, 18:44
              Hmmm... To nie Ty czasem jesteś autorką tych peanów na cześć PRL-u w Wikipedii?
            • johnny-kalesony Re: na Kubie ludzie maja dostep 24.04.08, 19:02
              Przede wszystkim najważniejszy dla nich jest dostęp do używanych dętek od opon
              ciężarówek, które napompowawszy, używają do budowy tratew, służących
              niebezpiecznym wyprawom w kierunku imperialistycznej Florydy.


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • senta.fa Warto też dodać, że wypraw tego typu w kierunku 24.04.08, 19:05
                Warto też dodać, że wypraw tego typu w kierunku przeciwnym się nie stwierdza.
                • mariusz_bolek Na Kubę 24.04.08, 20:08
                  pływa(i lata) się tylko po cygara i rum, ew. aby zrobić jakiś reportaż:)
    • lolyta zesz w morde 24.04.08, 19:58
      to moze zabrzmi zdumiewajaco dla dzieciakow ktore wiedza lepiej, ale
      naprawde czlogi na ulicach nie sa warunkiem koniecznym do powstania
      wystarczajacej ilosci tamich przedszkoli i zainstalowania w szkolach
      opieki lekarskiej/dentystycznej. Naprawde, te rzeczy nie musza isc w
      pakiecie.
      • znana.jako.ggigus nikt tego nie pisal, ze 24.04.08, 22:28
        czolgi i tanie przedszkola sa w komplecie
        pakiecie promocyjnym, moze lepiej to zabrzmi
        bardziej zrozumiale
        wiec po co piszesz takie rzeczy?
        • six_a Re: nikt tego nie pisal, ze 25.04.08, 00:38
          owszem, wg senta fe są w pakiecie i nie można o nich mówić dla
          zasady, która zakazuje wychwalać cokolwiek z lat, gdy na ziemi
          panowali szatani komunistyczni.

          niestety, muszę z przykrością stwierdzić, że obecne trzepaki są do
          dupy, a peerelowskie były fajniejsze.
    • bene_gesserit Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 24.04.08, 21:51
      Nie rozumiem tego oburzenia i zdziwienia.
      Przeciez wszystko, co powiedziala Sroda, bylo prawda.
      • kocia_noga Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 24.04.08, 22:39
        No więc własnie okazuje się,że nie.Nie nie i jeszcze raz nie, a
        nawet jakby, to to nie jest moralne,tzn nie mozna tego mówić, bo to
        tak jakby żywcem gołymi rękami mordować ofiary Wujka.
        W tym całym szaleństwie jedno mnie zadziwia i chociaż rozmawiałam z
        paroma mądrymi ludźmi i oni mi tłumaczyli, no więc niby rozumiem,
        ale nie pojmuję: ludzie, moi rówieśnicy bredzą to co oficjalnie
        pisze się w gazetach - nie wszyscy, niektórzy tak jak ja nie mogą
        wyjść ze zdumienia, ale duzo!
        To nie tęsknota za PRL, jakby chcieli niektórzy,ale zwykłe
        przyzwoite domaganie się prawdy.
        Nie tęsknię za tamtymi czasami, żylismy w klatce. Ale ten rodzaj
        fanatycznego zaślepienia i najzwyczajniejszego kłamstwa wyprowadza
        mnie z równowagi.
        Żeby powiedzieć że były żłobki i kobieta mogła przerwać ciążę
        okazuje się, trzeba być niezwykle odważną !
        • bene_gesserit Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 24.04.08, 23:14
          Wiem, wiem. Spotkalam sie z ta histeria nie raz - nawet na liscie
          Kuchni. Ale ja jestem na to odporna, bo moj dziadek wiele zyskal
          przez spoleczny awans i byl zatwardzialym, dosmiertnym ludowcem.
      • senta.fa Bene_gesserit, błagam! 24.04.08, 23:06
        Bene_gesserit błagam! Przecież ja wyjaśniłem dokładnie, o co chodzi i explicite
        napisałem, że nie chodzi mi o to, że Środa kłamie. Chyba na to minimum - że
        przeczytasz, co piszę, zanim się odniesiesz - mogę liczyć?
        • bene_gesserit Re: Bene_gesserit, błagam! 24.04.08, 23:16
          A o co chodzi? Bo przeczytalam i jakos nie widze.
          • senta.fa O to, że gdybym napisał 24.04.08, 23:39
            O to, że gdybym napisał w felietonie peany na cześć autostrad i niskiego bezrobocia w III Rzeszy, to bym prawdopodobnie miał poważne problemy z prawem - i słusznie nota bene. Natomiast o komunizmie można sobie mówić do woli dobrze i jeszcze znajdują się rzesze ludzi, którzy tych wychwalaczy bronią.

            Oczywiście, że III Rzesza i ZSRR miały dalece bardziej rozwinięty zbrodniczy aparat represji niż PRL. PRL nie ma też na sumieniu największego w dziejach ludobójstwa. Nie zmienia to jednak faktu, że PRL również była systemem totalitarnym, co zresztą obecnie się neguje nie wiadomo za bardzo na jakiej zasadzie.

            Po drugie, Środa mogłaby sobie te peany o żłobkach i opiece zdrowotnej darować choćby dlatego, że - nie wiem, jak u ciebie z wiedzą historyczną - Polska nie była suwerennym krajem, byliśmy podlegli ZSRR, nie mieliśmy nawet tak naprawdę własnych władz. To byli wszystko ludzie namaszczenia sowieckiego. Założę się, że teraz się oburza, że Tybet nie jest wolnym krajem. Ale jak mowa o Polsce, to nagle się okazuje, że żłobki, że aborcja, że poradnie 'K'.

            Przecież ludzie siedzieli w więzieniach, byli prześladowani, torturowani, niszczeni. A teraz wyskakuje p. Środa z tekstami o żłobkach i w zasadzie okazuje się, że "PRL-u była cool", że zacytuję poetę.

            Poczucie smaku. Wam go brakuje, mnie nie. Na maturze mówiłem o motywie poczucia smaku w wierszach Herberta. Dostałem najwyższą notę, chociaż byłem noga z Polskiego. Z innych przedmiotów, może poza fizyką i komputerami, nota bene również. :)
            • znana.jako.ggigus w Niemczech 24.04.08, 23:41
              pisze sie o niskim bezrobociu w III Rzeszy
              to nie jest karalne -pisanie!, bo za niskie bezrobocie zaplacili Zydzi i
              Slowianie, jak wyliczyl Goetz Ali
            • znana.jako.ggigus a poza tym co maja 24.04.08, 23:44
              wspolnego zlobki i brak suwerennosci polskich wladz
              zalozmy, ze takie polskie wladze byly
              wiec zlobki byly be i fuj, bo istnialy w zniewolonym panstwie?
              szkolna pielegriarka, ktora u nas zajmowala sie kontrola czystosci dzieci, ale i
              kontrola, ktore dziecko jest bite i zaniedbane, tez byla be?
              nie widze zwiazku

              poza tym nie uwazam, ze polskie wladze w calym PRL-u zalezne od ZSSR
              bledem merytorycznym jest pisanie o jednym PRL-u
              w PRL-u bylo wiele etapow, faz itepe
            • znana.jako.ggigus w kapitalistycznych panstwach tez sa 24.04.08, 23:45
              ludzie w wiezieniach
              w Niemczech slynny byl przyklad pewnego Turka, nb. rodowitego bremenczyka,
              ktorego panstwo amerykanskie uznalo za tak niebezpieczne, ze go poslalo do
              wiezienia, a panstwo niemieckie grzecznie nie protestowalo
            • bene_gesserit Re: O to, że gdybym napisał 24.04.08, 23:46
              senta.fa napisała:

              > O to, że gdybym napisał w felietonie peany na cześć autostrad i
              niskiego bezrob
              > ocia w III Rzeszy, to bym prawdopodobnie miał poważne problemy z
              prawem - i słu
              > sznie nota bene. Natomiast o komunizmie można sobie mówić do woli
              dobrze i jesz
              > cze znajdują się rzesze ludzi, którzy tych wychwalaczy bronią.

              Nie od dzis wiadomo, ze nazizm przed wojna ustawil Niemcy - ja sie
              tego uczylam w szkole dobrych pare lat temu, wiec nie rozumiem. To
              nie jest wychwalanie nazizmu, tylko przyjecie do wiadomosci faktow,
              statystyk i cyfr. Historyk nie powinien pozwolic, zeby emocje mu je
              zakryly.

              > Po drugie, Środa mogłaby sobie te peany o żłobkach i opiece
              zdrowotnej darować
              > choćby dlatego, że - nie wiem, jak u ciebie z wiedzą historyczną -
              Polska nie b
              > yła suwerennym krajem, byliśmy podlegli ZSRR, nie mieliśmy nawet
              tak naprawdę w
              > łasnych władz.

              Jak to sie ma do obecnosci w PRLu tego, o czym napisala Sroda?

              To byli wszystko ludzie namaszczenia sowieckiego. Założę się, że
              > teraz się oburza, że Tybet nie jest wolnym krajem. Ale jak mowa o
              Polsce, to n
              > agle się okazuje, że żłobki, że aborcja, że poradnie 'K'.

              Przeciez to prawda.

              > Przecież ludzie siedzieli w więzieniach, byli prześladowani,
              torturowani, niszc
              > zeni. A teraz wyskakuje p. Środa z tekstami o żłobkach i w
              zasadzie okazuje się
              > , że "PRL-u była cool", że zacytuję poetę.

              To sobie cytuj, ale ona nic takiego nie powiedziala.

              > Poczucie smaku. Wam go brakuje, mnie nie.

              Daruj sobie, naprawde. To bylo zenujace.

              Na maturze mówiłem o motywie poczucia
              > smaku w wierszach Herberta. Dostałem najwyższą notę, chociaż
              byłem noga z Pols
              > kiego. Z innych przedmiotów, może poza fizyką i komputerami, nota
              bene również.
              > :)

              I to jest jakis argumet? He he he
              • dzikowy Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 00:00
                > senta.fa napisała:

                > > Po drugie, Środa mogłaby sobie te peany o żłobkach i opiece
                > zdrowotnej darować
                > > choćby dlatego, że - nie wiem, jak u ciebie z wiedzą historyczną -
                > Polska nie b
                > > yła suwerennym krajem, byliśmy podlegli ZSRR, nie mieliśmy nawet
                > tak naprawdę w
                > > łasnych władz.

                bene_gesserit napisała:

                > Jak to sie ma do obecnosci w PRLu tego, o czym napisala Sroda?

                A tak, że co dobre to tylko z importu, Polak za głupi żeby jakieś sensowne
                rozwiązanie systemowe u siebie wprowadzić. Tylko mordę drzeć i na sztandarach
                mazać "za wolność + zaimek dzierżawczy. Naucz się, Bene, że jak ktoś mówi, że
                PRL był zły, to był. A jak mówi, że był dobry, to mówi.
                • bene_gesserit Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 00:02
                  Wlasnie, ze sie nie naucze i pokim zywa, bede tępic.
                  • dzikowy Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 00:13
                    A najlepsze, że tatko dostał odszkodowanie za prześladowanie przez władze
                    komunistyczne, a wystąpił, bo uważa że popełnił błąd i z obecnej perspektywy
                    teraz dopiero jest prześladowany:P
              • senta.fa Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 00:23
                > To nie jest wychwalanie nazizmu, tylko przyjecie do wiadomosci
                > faktow, statystyk i cyfr. Historyk nie powinien pozwolic, zeby
                > emocje mu je zakryly.

                Mówię: gdybym wychwalał. Ona wychwala te rzeczy, a nie po prostu stwierdza historyczne fakty. "Mało kto ma odwagę mówić pozytywnie o PRL-u" - co to w ogóle ma być?

                > > Poczucie smaku. Wam go brakuje, mnie nie.
                > Daruj sobie, naprawde. To bylo zenujace.

                Skoro tak twierdzisz.

                > Przeciez to prawda.

                Cały dowcip polega na tym, że tak w ogóle, to p. Środa mija się jednak z prawdą. Po prostu dla mnie nie ma to znaczenia. Ale skoro dla Ciebie ma tak ogromne, to proszę. Weźmy choćby te poradnie "K". W tej chwili poradnie "K" nadal są i to dużo lepsze niż w PRL. Nawet przed sekundą mamy zapytałem, żeby nie było. :) Wiem, nie proponują aborcji, ale jeśli chodzi o dbanie o zdrowie pacjentek to chyba najgorzej nie jest o ile wiem. A higienistki i dentystki były dłuuugo po PRL-u jeszcze, ja miałem w podstawówce. No i ogólna uwaga: wyciąganie pojedynczych rzeczy jest nonsensem, ponieważ i tak jakość życia była zaniżona przez komunę. Gdyby nie komuna z jej niewydolną gospodarką, to moglibyśmy dzisiaj być drugą Norwegią i byś miała darmowych żłobków potąd. Tu tkwi główny problem.

                To, co mówi Środa jest absurdem, a do tego jest niemoralne. Właśnie przez takie myślenie nie jesteśmy w stanie się rozliczyć z komunizmem. Właśnie przez takie SLD-owskie gadanie. I nie mówię tu o lustracji i ściganiu agentów, bo to na dobre nikomu nie wyjdzie. Ale mówię o nazwaniu pewnych rzeczy po imieniu. "Ocena PRL-u jest niejednoznaczna". Wolne żarty! Potem chodzi młodzież z wizerunkami Che Guevary na koszulkach i nikt nie reaguje. 50 lat takiego gadania i możemy mieć powtórkę z rozrywki.

                Tak jak naszym obowiązkiem jest przekazanie przyszłym pokoleniom jednoznacznej oceny faszyzmu, tak również - komunizmu. I doraźne feministyczne czy lewicowe cele nie są dla mnie aż tak ważne jak to. Bo to jest moim zdaniem jedno z ważniejszych zadań ludzkości. Młodzież w tej chwili nie wie NIC na temat komunizmu. 13 grudnia to dla nich po prostu data, nawet nie wiedzą, co się wtedy stało. Jeszcze mamy pogarszać tą sytuację wybielając PRL?

                > I to jest jakis argumet? He he he

                Nie no. Nostalgia za liceum mi się włączyła. Rzeczywiście był taki numer, że leciałem na dwójach przez 4 lata, a na maturze miałem 5. :)
                • bene_gesserit Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 00:40
                  senta.fa napisała:

                  > Mówię: gdybym wychwalał. Ona wychwala te rzeczy, a nie po prostu
                  stwierdza hist
                  > oryczne fakty. "Mało kto ma odwagę mówić pozytywnie o PRL-u" - co
                  to w ogóle ma
                  > być?

                  Przeciez istnienie tych rzeczy to sa historyczne fakty. To sa dobre
                  strony PRLu, o ktorych, co slusznie powiedziala Sroda, malo kto ma
                  obecnie odwage mowic.

                  > Cały dowcip polega na tym, że tak w ogóle, to p. Środa mija się
                  jednak z prawdą
                  > . Po prostu dla mnie nie ma to znaczenia. Ale skoro dla Ciebie ma
                  tak ogromne,
                  > to proszę. Weźmy choćby te poradnie "K". W tej chwili
                  poradnie "K" nadal są i t
                  > o dużo lepsze niż w PRL. Nawet przed sekundą mamy zapytałem, żeby
                  nie było. :)

                  Wez sie teraz dostan do panstwowego specjalisty. Albo nawet
                  internisty. Moj szwagier, swietny lekarz, dal sobie spokoj z praca
                  na panstwowym i zalozyl wlasna klinike. Nie tylko ze wzgledow
                  finansowych, chociaz to tez. On twierdzi, ze system jest obliczony
                  tak, aby czesc problemow (=pacjentow) umarla.

                  > Wiem, nie proponują aborcji, ale jeśli chodzi o dbanie o zdrowie
                  pacjentek to c
                  > hyba najgorzej nie jest o ile wiem. A higienistki i dentystki
                  były dłuuugo po P
                  > RL-u jeszcze, ja miałem w podstawówce.

                  A teraz sa?
                  Bo to, ze byly po PRLu, to spadek po PRLu.

                  No i ogólna uwaga: wyciąganie pojedynczy
                  > ch rzeczy jest nonsensem, ponieważ i tak jakość życia była
                  zaniżona przez komun
                  > ę.

                  Potepianie w czambul wszystkiego, co sie zdarzylo i trwalo przez
                  tamtych kilkadziesiat jest jest nonsensem, ponieweaz tamten system
                  mial niewatpliwe zalety.

                  Gdyby nie komuna z jej niewydolną gospodarką, to moglibyśmy dzisiaj
                  być drug
                  > ą Norwegią i byś miała darmowych żłobków potąd. Tu tkwi główny
                  problem.

                  He he he.
                  Jakos trudno mi w to uwierzyc.

                  > To, co mówi Środa jest absurdem, a do tego jest niemoralne.

                  To, co mowi Sroda, jest prawda, a mowienie prawdy nie jest
                  niemoralne.

                  Właśnie przez takie
                  > myślenie nie jesteśmy w stanie się rozliczyć z komunizmem.

                  Wlasnie przez histeryczny stosunek do tamtych lat nie jestesmy w
                  stanie sie z nimi rozliczyc.

                  Właśnie przez takie
                  > SLD-owskie gadanie.

                  Moj dziadek nigdy by sie nie pokalal przynaleznoscia do SLD, a
                  mowil podobnie do Srody.
                  Moja mama byla przewodniczaca Solidarnosci u siebie w pracy, a
                  spytana, jak sobie radzila z dwojka dzieci w tamtych czasach, kiedy
                  soboty byly pracujace, powiedziala, ze bez problemu. Bo
                  przedszkola, zlobki, swietlice, systemy zbiorowego zywienia, bo
                  darmowy lekarz z darmowymi badaniami i szczepionkami bez problemu.

                  I nie mówię tu o lustracji i ściganiu agentów, bo to na do
                  > bre nikomu nie wyjdzie. Ale mówię o nazwaniu pewnych rzeczy po
                  imieniu. "Ocena
                  > PRL-u jest niejednoznaczna".

                  Bo jest.

                  Wolne żarty! Potem chodzi młodzież z wizerunkami C
                  > he Guevary na koszulkach i nikt nie reaguje. 50 lat takiego
                  gadania i możemy mi
                  > eć powtórkę z rozrywki.

                  Bez obrazy, ale bredzisz. Nowa lewica wlasnie sie ksztaltuje i
                  wyglada zupelnie inaczej. Poczytaj sobie Krytyke Polityczna - jest
                  w kazdym Empiku.

                  > Tak jak naszym obowiązkiem jest przekazanie przyszłym pokoleniom
                  jednoznacznej
                  > oceny faszyzmu, tak również - komunizmu. I doraźne feministyczne
                  czy lewicowe c
                  > ele nie są dla mnie aż tak ważne jak to. Bo to jest moim zdaniem
                  jedno z ważnie
                  > jszych zadań ludzkości. Młodzież w tej chwili nie wie NIC na
                  temat komunizmu.

                  Wliczajac w to ciebie, niestety. Herber i pare ksiazek ci tej
                  wiedzy nie zastapia.

                  1
                  > 3 grudnia to dla nich po prostu data, nawet nie wiedzą, co się
                  wtedy stało. Jes
                  > zcze mamy pogarszać tą sytuację wybielając PRL?

                  A mowimy o 13 grudnia czy o systemie udogodnien, ktory doprowadzil
                  do wyzu demograficzego?
                  • senta.fa Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 01:06
                    > Wez sie teraz dostan do panstwowego specjalisty.

                    Hej! Mówiłem o poradniach "K", a nie o całej reszcie. Z nimi chyba naprawdę nie jest najgorzej. :) Zresztą też już nie przesadzajmy z tą cudowną służbą zdrowia za PRL-u, to mit.

                    > Wlasnie przez histeryczny stosunek do tamtych lat nie jestesmy w
                    > stanie sie z nimi rozliczyc.

                    >> Norwegia
                    > He he he. Jakos trudno mi w to uwierzyc.

                    Gdybanie. Ale fakt jest faktem, że moja myśl główna była taka: wyciąganie teraz higienistek jest nonsensem. Mówisz, że to był spadek po PRL-u później - może. Ale zobacz, co jeszcze dostaliśmy w spadku. Przecież my mamy zaległości prawie pięćdziesięcioletnie. We wszystkich postkomunistycznych krajach doprowadziło to do takich zaległości. Jakość życia obecnie jest najwyższa tam, gdzie nie było komuny. Już jak to podzielisz potem, czy bardziej socjalistycznie, czy mniej, to kwestia wtórna.

                    > To, co mowi Sroda, jest prawda, a mowienie prawdy nie jest
                    > niemoralne.

                    Czyżby? A poza tym zależy, jak te prawdy powiesz. Czym innym jest mówienie o faktach w ujęciu historycznym, a czym innym jest mówienie środy w stylu "feministki mogą tylko pomarzyć, w PRL-u to byście miały dobrze".

                    > przedszkola, zlobki, swietlice, systemy zbiorowego zywienia, bo

                    Tak... strzeliłbym sobie w łeb wtedy, to pewne - jestem tego pewien. Wiem, jak to zabrzmi, co teraz powiem i co sobie o mnie pomyślisz. Ale to naprawdę rozbijało rodzinę. Zresztą widzisz... ta cała heca ze "zbiorowym żywieniem", żłobkami i państwowymi przedszkolami niestety nie była przypadkiem. To było wcielenie wizji ideologów komunistycznych, że człowiek ma być podporządkowany kolektywowi i państwu od początków swego istnienia. W Polsce pewnie to wcielano w życie w dobrej wierze, ale projekt był właśnie taki - niszczenie naturalnych więzów łączących ludzi. To samo w szpitalach się działo, to separowanie dzieci od matek... bardzo zła rzecz.

                    > darmowy lekarz z darmowymi badaniami i szczepionkami bez problemu.

                    Darmowy? :)

                    > Wliczajac w to ciebie, niestety. Herber i pare ksiazek ci tej
                    > wiedzy nie zastapia.

                    Oj! Licz się ze słowami, bo nie znasz mojego zasobu wiedzy o totalitaryzmach. A tak na marginesie: nie jestem wielkim fanem Herberta, w liceum mnie to pociągało, bo miałem 18 lat, fajną dziewczynę, byłem pewny siebie i wszystko - łącznie ze sprawami dobra i zła - wydawało mi się takie proste.

                    > Nowa lewica wlasnie sie ksztaltuje i
                    > wyglada zupelnie inaczej. Poczytaj sobie Krytyke Polityczna

                    Śledzę to pismo. Ale dla mnie to głupoty raczej. Tzn. nie chcę nikogo obrażać, ale ja już po prostu nie będę miał poglądów lewicowych. Nie moja bajka. Nie wiem w sumie, o co im tak naprawdę chodzi.

                    > o systemie udogodnien, ktory doprowadzil do wyzu demograficzego?

                    Nie ma dowodów, że to była kwestia udogodnień. Tak na marginesie ciekawostka: ludzie w obliczu zagrożenia paradoksalnie chętniej się rozmnażają. Np. dostrzega się skok poczęć po 11 września. Mój ojciec ma hipotezę, że to o to chodzi. ;) Niezweryfikowaną, dlatego mówię jako o ciekawostce.

                    • znana.jako.ggigus momencik 25.04.08, 01:11
                      skoro wiekszosc pisze, ze za czasow komuny bylo lepiej, to cos w tym jest
                      nie wiem, ja tylko slysze o czekaniu do specjalisty po pare miesiecy, sama
                      mieszkam w raju hipochondryka
                      ale za czasow komuny nie czekalam pare miesiecy na wizyte u lekarza
                      nie bylo tez zapisow jeden dzien w miesiacu czy jakos tak

                      co to sa dla ciebie zaleglosci w jakosci zycia?
                      nizsze PKB?

                      co do zbiorowego zywienia - w nazwijmy umownie zachodnich Niemczech na gwalt
                      organizuje sie takie placowki przy szkolach, zeby byla szkola calodzienna, ergo
                      zeby jakos moc wyrownac nierownosci spoleczne m.in.
                      jak opowiadam o dentystce w szkole, trzech basenach w dosys malym miescie L. ,
                      to czlowiekowi Zachodu opadaja szczeki
                      aha, dodam biblioteki szkolne, ktore byly prawdziwymi bibliotekami
                      • senta.fa Re: momencik 25.04.08, 01:24
                        > skoro wiekszosc pisze, ze za czasow komuny bylo lepiej, to cos w
                        > tym jest

                        Po pierwsze - nieprawda, że tak musi być. Naprawdę nie jest tak, że większość ma zawsze rację. Po drugie, jaka większość? Te kilka osób w temacie trochę mało reprezentatywna grupa osób, nie sądzisz? Po trzecie, nikt poza Tobą nie pisze, że "było lepiej", tylko że były plusy - nie manipuluj.

                        > co to sa dla ciebie zaleglosci w jakosci zycia?
                        > nizsze PKB?

                        Jakbym miał na myśli PKB, to bym napisał PKB. PKB i jakość to dwa różne wskaźniki.

                        > co do zbiorowego zywienia organizuje sie takie placowki

                        Ok i bardzo dobrze. Przynajmniej mają dobre intencje. Tamci nie mięli.

                        > aha, dodam biblioteki szkolne, ktore byly prawdziwymi bibliotekami

                        Po pierwsze, wiele wartościowych książek było na indeksie, więc nie wiem, co masz na myśli mówiąc "prawdziwe biblioteki". Zresztą, co poza "Manifestem komunistycznym" miałaś w zwyczaju wypożyczać?
                        • znana.jako.ggigus Re: momencik 25.04.08, 01:34
                          mam na mysli wiekszosc piszacych TU iw TYM watku
                          co masz na mysli piszac jakosc zycia?
                          jakies KONKRETY?

                          co upowaznia cie do pisania o wypozyczanych przeze mnie ksiazkach? twoja zlosliwosc?
                          • senta.fa Re: momencik 25.04.08, 01:48
                            > mam na mysli wiekszosc piszacych TU iw TYM watku

                            No i fajnie, ale to właśnie dowodzi, że wcale nieprawda, że "musi być coś na rzeczy"

                            > co masz na mysli piszac jakosc zycia?

                            To, co się zwykle ma na myśli. To zdefiniowane pojęcie.

                            pl.wikipedia.org/wiki/Wska%C5%BAnik_Jako%C5%9Bci_%C5%BBycia
                            > co upowaznia cie do pisania o wypozyczanych przeze mnie ksiazkach?

                            To, że gdzieś tam wyżej pisałaś o "społeczeństwie bezklasowym" i "równości" w PRL-u. Więc domyślam się, nadal jedziesz na propagandzie lat 50.
                            • znana.jako.ggigus Re: momencik 25.04.08, 01:58
                              to ze wiekszosc jest jednego zdania, wiekszosc majaca konktr. dows. czegos
                              jednak dowodzi

                              no i co z ta jakoscia zycia? co bylo tak dramatyczni zle w PRL-u?
                              o czym czytales i cie uczyli?
                              bezpieczenstwo zatrudnienia? rownosc plci?

                              nie, spoleczenstwo bezklasowe nie jest ideologia lat 50
                              malo wiesz, jesli mowisz, no piszesz takie rzeczy
                              to sa wxiaz aktualne problemy, malo teo, wiekszosc wspolczesnych
                              intelektualistow zauwaza, ze te roznice sie poglebiaja
                              a w latach 60 w obu obozach (!) byla tendencja do wyrownywania nierownosci
                              kosztem wyksztalcenia i pelnego zatrudnienia
                              w OBU obzach przypominam

                              zreszta cytowalam opis komunizmu z wiki
                              czy jest cos wg ciebie zlego w idei spsoleczenstwa bezklasowego? wyrownywania
                              nierownosci?
                              • senta.fa Re: momencik 25.04.08, 02:09
                                > to ze wiekszosc jest jednego zdania, wiekszosc majaca konktr. dows.
                                > czegos jednak dowodzi

                                No właśnie wcale nie dowodzi. Tłumaczyłem ze trzy razy.

                                > co bylo tak dramatyczni zle w PRL-u?

                                Chociażby: więźniowie polityczni, tortury, cenzura, bieda, niewydolna gospodarka, dewastacja środowiska naturalnego, izolacja, brak suwerenności. Styka?

                                > bezpieczenstwo zatrudnienia?

                                Śmieszne. Z roboty można było wylecieć za poglądy i to z wilczym biletem. Znałem osobiście przykład takiej osoby.

                                > zreszta cytowalam opis komunizmu z wiki

                                He he, to mówimy o teoriach Marksa czy praktykach Stalina? O czym mówimy?

                                > czy jest cos wg ciebie zlego w idei spsoleczenstwa bezklasowego?

                                To, że społeczeństwo z natury jest klasowe. Poza tym, sorry, ale teraz ładnie nam powiedz, co "dyktatura proletariatu" ma wspólnego z bezklasowością.

                                > wyrownywania nierownosci?

                                Równość jest przeciwna wolności. Im więcej chcesz mieć równości, tym bardziej musisz ograniczyć wolność. Ergo całkowita równość to pełnia zniewolenia.
                                • znana.jako.ggigus Re: momencik 25.04.08, 02:23
                                  a ja ci tlumacze, ze dowodzi
                                  o wiezniach polit$ycznych jako czynniku o jakosci zycia nie ma mowy
                                  cenzura teraz tez jest, tyle ze ma inne kryteria
                                  dewastacja srodowiska?
                                  ehm, np. rolnictwo prlowskie bylo zdrowsze dla srodowiska, konsumentow i rolnika
                                  tak, mozna bylo z wilczym biletem, ale powtarzam, ze byly ROZNE etapy PRL-u
                                  tobie nie udalo sie jeszcze roznicowac tych lat

                                  spoleczenstwo nie musi byc z natury klasowe
                                  dlaczego tak twierdzisz?
                                  co ma wspolnego z idea rownosci dyktaktura proletariatu?
                                  zreszta teraz panuje taka dyktaktura
                                  masowe, ergo ploretariackie gusta sa honorowane
                                  w kulturze, prasie np.
                                  nie rozumiem dlaczego rownosc ma byc przeciwna wolnosci
                                  mozesz ten osad jakos wyjasnic?
                                  to ze ja i sasiad moj, pan H. bylibysmy sobie rowni, nie ograniczyloby niczyjej
                                  wolnosci, smiem twierdzic

                                  rownosc to jedno, a wolnosc to drugie
                                  • senta.fa Re: momencik 25.04.08, 02:34
                                    > o wiezniach polit$ycznych jako czynniku o jakosci zycia nie ma mowy

                                    Dziwne, bo ja widzę:

                                    8. Wolność polityczna - przeciętne wskaźniki wolności politycznych i praw obywatelskich

                                    > np. rolnictwo prlowskie bylo zdrowsze dla srodowiska

                                    No i co z tego, nawet jeśli? Ja mówiłem ogólnie. Począwszy od przemysłu, a na betonowych domach dla nomenklatury partyjnej w parkach narodowych skończywszy.

                                    > ROZNE etapy PRL-u tobie nie udalo sie jeszcze roznicowac tych lat

                                    Po pierwsze Tobie też nie, do teraz. Po drugie, istnieje coś takiego, jak ciągłość władzy i państwa.

                                    > spoleczenstwo nie musi byc z natury klasowe
                                    > dlaczego tak twierdzisz?

                                    To Ty tak twierdzisz. Ja twierdzę, że musi. Na jakiej podstawie? Na takiej, że nie było w historii nowoczesnej państwowości społeczeństwa bezklasowego, które by nie skończyło się obozami koncentracyjnymi lub innymi zabiegami tego typu.

                                    > nie rozumiem dlaczego rownosc ma byc przeciwna wolnosci
                                    > mozesz ten osad jakos wyjasnic?

                                    To żart? Nierówność jest czymś naturalnym, więc wolność prowadzi do nierówności. Żeby ludzie byli całkowicie równi, to znaczy: mieli taki sam dostęp do dóbr, taką samą jakość życia i tak dalej musisz wprowadzić rozbudowany aparat policyjny, który tej równości będzie pilnował. To chyba oczywiste.
                                    • znana.jako.ggigus Re: momencik 25.04.08, 02:42
                                      okey, masz racje, ze wiezniowie naleza
                                      ale byly rozne etapy PRL-u i rozne szanse stania sie nim

                                      i to z tego, ze rolnictwo bylo lepsze, warzywa smakowaly i mialy zapach, tak,
                                      kiedys pachnialo warzywami w warzywniaku, sama pamietam
                                      czyli to ztego, ze nie wszytko bylo zle
                                      aha, kraje blodku wsch. mialy o wiele b. restrykcyjne przepisy ochrony srodowiska
                                      o pracy w zakladach przed 1989 poczytaj w Privatising Poland, to ma byc teraz
                                      przetlumaczone na poslki ,moge Ci wyslac ciekawy rozdzial po ang.
                                      zdziwisz sie


                                      nie wiem, jak sie ma spolczenstwo bezklasowe do obozu konc.
                                      bo w krajach z obozami o spoleczenstwo bezklasowe NIE WALCZONO
                                      i postaraj sie sobie to zapamietac

                                      nieprawda, nie musze rozbudowac aparatu policyjnego, zeby byla rownosc
                                      ty chyba inaczej rozumiesz rownosc, wolnosc
                                      aparat policyjny jest z tego wzglebu bezsensem, ze nie wszyscy ludzie maja te
                                      same potrzeby w kwestii wolnosci i rownosci
                                      nadal czekam na odp. na zadane przez mnie pytanie

                                      bo odpowiedzi, ze to zart albo to chyba oczywiste sa dla malo satysfakcjonujace
                                      • senta.fa Re: momencik 25.04.08, 02:49
                                        > aha, kraje blodku wsch. mialy o wiele b. restrykcyjne przepisy
                                        > ochrony srodowiska

                                        No.. w PRL-u była wolność słowa w konstytucji zapisana. Co z tego?


                                        > o pracy w zakladach przed 1989 poczytaj w Privatising Poland

                                        No dobra, a kto to pisał? :)

                                        > bo w krajach z obozami o spoleczenstwo bezklasowe NIE WALCZONO
                                        > i postaraj sie sobie to zapamietac

                                        Dobrze, zapamiętam. Pytanie tylko, czemu w ogóle bezklasowość jest taka istotna?
                                        Pomijam już fakt, że to absurd. Ale co w tym złego?

                                        > ty chyba inaczej rozumiesz rownosc, wolnosc

                                        No właśnie bardzo możliwe. Powiedz, o jaką dokładnie równość Ci chodzi; równość
                                        pod jakim względem, to odpowiem.

                                        Natomiast co do poglądu, że wolność i równość to przeciwieństwa. Nie wiem, co
                                        Cię tak dziwi. Wydawało mi się, że to dość ugruntowany i popularny pogląd. Do
                                        tego sensowny.
                                        • znana.jako.ggigus Re: momencik 25.04.08, 03:01
                                          byla zapisana? nie wiem, nie pamietam

                                          autorke ksiazki mozna znalezc via google np.
                                          http://books.google.de/books?id=5Xn8T51kJFYC&dq=privatizing+poland&pg=PP1&ots=HBGKHUbPwz&sig=SKyNu4m6-5AwmjB6claAFMMpeig&hl=de&prev=www.google.de/search?hl=de&lr=&as_qdr=all&sa=X&oi=spell&resnum=0&ct=result&cd=1&q=privatizing+poland&spell=1&oi=print&ct=title&cad=one-book-with-thumbnail

                                          dlaczego bezklasowosc jest istotna?
                                          alez senta.fa, to ty zareagowales jak diabel na swiecona wode, kiedy o tym napisalam
                                          moze nie mnie, a siebie sie zapytaj
                                          dla mnie idea rownosci jest oczywista

                                          rownoscosc w wymiarze spoleczenstwa
                                          rownosc szans chociazby
                                          rowny dostep do wielu dobr jak wyksztalcenie, edukacja

                                          nie, nadal nie rozumiem, czemu rowny dostep do edukacji powiedzmy mialby
                                          ograniczac czyjas wolnosc
                                          • senta.fa Re: momencik 25.04.08, 03:18
                                            > dlaczego bezklasowosc jest istotna?
                                            > alez senta.fa, to ty zareagowales jak diabel na swiecona wode

                                            No tak, bo tak reaguję na hasła komunistyczne. Wiem, czym to się kończy.

                                            > rowny dostep do wielu dobr jak wyksztalcenie, edukacja
                                            > nie, nadal nie rozumiem, czemu rowny dostep do edukacji powiedzmy
                                            > mialby ograniczac czyjas wolnosc

                                            Każdy ma mieć równy dostęp do wykształcenia? To mrzonka. Im ktoś jest bardziej uzdolniony, tym ma większy. Im ma bogatszych rodziców, tym lepsze warunki do nauki. Im ma lepiej wykształconych rodziców, tym też ma lepszy start i większe szanse na dobrą edukację, bo przejmuje pewne nawyki, zyskuje perspektywę. Jak chcesz to przeskoczyć nie ograniczając wolności?
                                            • znana.jako.ggigus Re: momencik 25.04.08, 03:30
                                              tyle ze walka z nierownosciami nie jest haslem komunistycznym
                                              pisalam o tym,ale jeszcze nie jestes na etapie czytania tego, co pisza inni

                                              rowny dosstep do wyksztalcenia nie byl mrzonka np. w latach 60 w PRL-u
                                              walka z nierownosciami ma wlasnie na celu to, aby bogactwo(badz nie) rodzicow
                                              NIE decydowalo o Twoim zyciu
                                              • senta.fa Re: momencik 25.04.08, 10:47
                                                > w latach 60 w PRL-u walka z nierownosciami ma wlasnie na celu to, aby >
                                                bogactwo(badz nie) rodzicow NIE decydowalo o Twoim zyciu

                                                No tak, i zobacz, czym to się skończyło zamiast bredzić.

                                                • kocia_noga Re: momencik 25.04.08, 15:05
                                                  senta.fa napisała:

                                                  > bogactwo(badz nie) rodzicow NIE decydowalo o Twoim zyciu
                                                  >
                                                  > No tak, i zobacz, czym to się skończyło zamiast bredzić.
                                                  >

                                                  1) likwidacją analfabetyzmu
                                                  2) awansem cywilizacyjnym całych rzeszy ludzi

                                                  • znana.jako.ggigus byc moze nawet rodzice senty.fa 25.04.08, 16:42
                                                    zalapali sie na ten awans
                                                    kto wie?
                        • paskudek1 Re: momencik 06.02.09, 13:16
                          co do zbiorowego zywienia organizuje sie takie placowki

                          Ok i bardzo dobrze. Przynajmniej mają dobre intencje. Tamci nie mięli.
                          senta czy tu jyz kompletnie nam głowe upadłeś w tym zacietrzewieni antykomunistycznym i anty PRLowskim??? Co to znaczy ci maja dobre intencje a tamci nie???
                          No tak wredni komuniści podstępnie karmili dzieci (w tym mnie:)) i tym samym sprowadzali je na złą drogę. Dodatkowo leczyli tym dzieciom zęby w szkołach, szczepili, itd. Ale byli źli bo komunistyczni. Weź sie człowieku zacznuij leczyc bo to juz paranoja jest.
                          Aha i dla przykładu poczytaj soie inforamcje o wzroście zachorowalnosci na gruźlicę, którą to gruźliczę ten wredny komunistyczny PRL wytepił niemal do zera.
                    • bene_gesserit Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 01:23
                      senta.fa napisała:

                      > Hej! Mówiłem o poradniach "K", a nie o całej reszcie. Z nimi
                      chyba naprawdę nie
                      > jest najgorzej. :)

                      Postoj sobie pare godzin w kolejce albo wywal 80 zeta za wizyte u
                      prywatnego. Wtedy :) pogadamy :) Bardzo :) smieszne :)

                      Zresztą też już nie przesadzajmy z tą cudowną służbą zdrowi
                      > a za PRL-u, to mit.

                      Hm. Moze przytocz jakies swoje wspomnienia z tanmtych czasow,
                      skonfrontowane z obecnymi. Albo statystyki.

                      > Gdybanie. Ale fakt jest faktem, że moja myśl główna była taka:
                      wyciąganie teraz
                      > higienistek jest nonsensem. Mówisz, że to był spadek po PRL-u
                      później - może.
                      > Ale zobacz, co jeszcze dostaliśmy w spadku.

                      Co nie zmienia faktu, ze to o czym mowila Sroda, to prawda.

                      Przecież my mamy zaległości prawie
                      > pięćdziesięcioletnie. We wszystkich postkomunistycznych krajach
                      doprowadziło to
                      > do takich zaległości. Jakość życia obecnie jest najwyższa tam,
                      gdzie nie było
                      > komuny. Już jak to podzielisz potem, czy bardziej
                      socjalistycznie, czy mniej, t
                      > o kwestia wtórna.

                      Tak, teraz mamy wolnosc slowa, wolnosc podrozowania, nikt nie
                      aresztuje za polityczne dowcipy (no, prawie), nikt nikogo nie
                      przesladuje z pwodow politycznych (no, prawie). Mamy tez wyjatkowo
                      niewydolny system opieki medycznej i coraz wiecej platnej edukacji
                      np.

                      > Czyżby? A poza tym zależy, jak te prawdy powiesz. Czym innym jest
                      mówienie o fa
                      > ktach w ujęciu historycznym, a czym innym jest mówienie środy w
                      stylu "feminist
                      > ki mogą tylko pomarzyć, w PRL-u to byście miały dobrze".

                      Pod tymi wzgledami, o ktorych ona mowi, mialybysmy.

                      > > przedszkola, zlobki, swietlice, systemy zbiorowego zywienia, bo
                      >
                      > Tak... strzeliłbym sobie w łeb wtedy, to pewne - jestem tego
                      pewien. Wiem, jak
                      > to zabrzmi, co teraz powiem i co sobie o mnie pomyślisz. Ale to
                      naprawdę rozbij
                      > ało rodzinę.

                      Heheheh, jasne. Co ty pleciesz?

                      Zresztą widzisz... ta cała heca ze "zbiorowym żywieniem", żłobkami
                      > i państwowymi przedszkolami niestety nie była przypadkiem. To
                      było wcielenie w
                      > izji ideologów komunistycznych, że człowiek ma być
                      podporządkowany kolektywowi
                      > i państwu od początków swego istnienia. W Polsce pewnie to
                      wcielano w życie w d
                      > obrej wierze, ale projekt był właśnie taki - niszczenie
                      naturalnych więzów łącz
                      > ących ludzi.

                      Ciekawe, bo jakos nic nie zniszczylo.
                      Za tamtych czasow nasz dom byl pelen - ktos wpadal w zasadzie
                      codziennie, ludzie sie odwiedzali, bylo duzo smiechu, bycia razem,
                      opowiesci, mieszania pokolen, z ktorych kazde lyknelo albo bylo w
                      calosci wytworem PRLowskiego systemu edukacyjnego. Tak bylo nawet w
                      szarych latach 80.
                      Teraz w salonie rodzicow hula wiatr, cala blizsza i dalsza rodzina
                      widuje sie razem nie co pare tygodni, ale raz do roku, znajomi
                      czasem dzwonia albo przysla mejla. A to, jak ty to widzisz, to
                      jasny przyklad histerycznego ujecia historii.

                      To samo w szpitalach się działo, to separowanie dzieci od matek...
                      > bardzo zła rzecz.

                      Wierzono wtedy, ze tak jest dobrze. Imo trudno tu zauwazyc
                      polityczne wplywy.

                      > > darmowy lekarz z darmowymi badaniami i szczepionkami bez
                      problemu.
                      >
                      > Darmowy? :)

                      A ten, na ktorego place obecnie tylko po to, zeby musiec isc do
                      prywatnego? Na ZUSy, smusy i dupusy zabieraja mi obowiazkowo co
                      miesicac kupe kasy, a guzik z tego mam.

                      > > Wliczajac w to ciebie, niestety. Herber i pare ksiazek ci tej
                      > > wiedzy nie zastapia.
                      >
                      > Oj! Licz się ze słowami, bo nie znasz mojego zasobu wiedzy o
                      totalitaryzmach.

                      Nie musze, bo widze jaki uzytek robisz z tej wiedzy.
                      I - zmien ton.



                      > Śledzę to pismo. Ale dla mnie to głupoty raczej. Tzn. nie chcę
                      nikogo obrażać,
                      > ale ja już po prostu nie będę miał poglądów lewicowych. Nie moja
                      bajka. Nie wie
                      > m w sumie, o co im tak naprawdę chodzi.

                      To akurat widac. Ale fakt, ze czegos nie rozumiemy, nie oznacza
                      jeszcze, ze to cos to 'glupota', jak byles laskawy sie wyrazic.

                      > Nie ma dowodów, że to była kwestia udogodnień.

                      Nie ma dowodow, ze stworzenie obywatelom takich akurat mozliwosci
                      bylo podstepnym pomyslem obliczonym na utrudnienie ludziom zycia.

                      Tak na marginesie ciekawostka: l
                      > udzie w obliczu zagrożenia paradoksalnie chętniej się rozmnażają.
                      Np. dostrzega
                      > się skok poczęć po 11 września. Mój ojciec ma hipotezę, że to o
                      to chodzi. ;)
                      > Niezweryfikowaną, dlatego mówię jako o ciekawostce.

                      Ja szybko mozna zweryfikowac - w czasie wojny jakos nie odnotowano
                      wyzu, wyz natomiast nastapil w czasach gierkowskiej prosperity.
                      • senta.fa Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 01:44
                        > Postoj sobie pare godzin w kolejce albo wywal 80 zeta za wizyte u
                        > prywatnego.

                        Odniosłem się gdzie indziej już do tego. Poza tym: mnie też czasem się zdarza
                        korzystać z państwowej służby zdrowia; jedynie do dentysty chodzę prywatnie. I
                        moim zdaniem jest to mocno przesadzona wizja.

                        Statystyki odnośnie służby zdrowia w PRL-u? Proszę:

                        pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Polska_Rzeczpospolita_Ludowa
                        Jak Ci się chce czytać. To była solidna dyskusja, obu stron. Dawali poważne dane
                        i linki.

                        > Co nie zmienia faktu, ze to o czym mowila Sroda, to prawda.

                        Taką prawdę to se można... wyrywane z kontekstu to jest. Na tej zasadzie Czesław
                        Miłosz wysadzał Polskę w powietrze - też niejaki Jan Majda "mówił prawdę". Znasz
                        tą sprawę?

                        > Mamy tez wyjatkowo niewydolny system opieki medycznej i coraz
                        > wiecej platnej edukacji

                        Ale gdyby nie komuna, to byśmy mięli lepszy. Potencjalnie w każdym razie. A co
                        do płatnej edukacji: po pierwsze - nieprawda. Po drugie edukacja wyższa, moim
                        zdaniem, powinna być darmowa. I mówię to jako student!

                        > Ciekawe, bo jakos nic nie zniszczylo.

                        Bo ludzie sie bronili, w Polsce tak łatwo im nie poszło. Czemu - to bardzo
                        złożony problem. Ale w ZSRR owszem, udało się. Poza tym, ja mówię jakie były
                        intencje komunistów, właśnie o to chodziło w komunie - to była jedna z sposobów
                        kolektywizacji.

                        > I - zmien ton.

                        Sama sobie "zmień ton". Zarzucasz mi głupotę, a potem spodziewasz sie, że będę
                        milusi? A potrafię być! Tylko po prostu albo decydujemy się rozmawiać na
                        poziomie, albo sobie wzajem jeździmy po inteligencji. Zdecydujmy się.

                        > Nie ma dowodow, ze stworzenie obywatelom takich akurat mozliwosci
                        > bylo podstepnym pomyslem obliczonym na utrudnienie ludziom zycia.

                        Otóż: są. Jeśli chodzi o żłobki i tak dalej - są. To było celowe. Nie jestem w
                        stanie podać źródła w tej chwili niestety, jak znajdę, to Ci dam.

                        > Ja szybko mozna zweryfikowac - w czasie wojny jakos nie odnotowano
                        > wyzu, wyz natomiast nastapil w czasach gierkowskiej prosperity.

                        Nie no, tak rzuciłem jako ciekawostkę. To są bardzo złożone sprawy, nie
                        dojdziemy teraz do tego, co było przyczyną.
                        • senta.fa Edukacja wyższa NIE powinna być darmowa wg. mnie 25.04.08, 01:50
                          Edukacja wyższa NIE powinna być darmowa wg. mnie. Pomyliłem się.
                        • kocia_noga Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 09:47
                          senta.fa napisała:

                          edukacja wyższa, moim
                          > zdaniem, powinna być darmowa. I mówię to jako student!


                          No i wreszcie mówisz o czyms, na czym się choć trochę znasz i co
                          rozumiesz.I okazuje sie,że ideały socjalizmu w tym jedynym wypadku
                          mają sens :)



                          Nie jestem w
                          > stanie podać źródła w tej chwili niestety, jak znajdę, to Ci dam.
                          >


                          Założe się : "Nasz Dziennik"?

                          • senta.fa Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 11:11
                            > zdaniem, powinna być darmowa. I mówię to jako student!

                            Musze Cię zmartwić, pomyłka to była, potem się poprawiłem. Uważam, że edukacja wyższa powinna być płatna, oczywiście przy sprawnym systemie stypendiów i kredytowania.

                            > Założe się : "Nasz Dziennik"?

                            Dobra, kończymy dysputę. Ja już mam dość, jestem bardzo zmęczony.
                            • six_a Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 11:41
                              ona jest płatna:) weź się zastanów, ile wywalasz na podręczniki,
                              pomoce naukowe, ksera i śmera, albo jak ostatnio widziałam: na
                              aparat cyfrowy do fotografowania stron z książek zamiast kserowania
                              (autentyk z buw-u, szkoda że fotki nie zrobiłam, jak słowo daję)

                              rozumiem, że wychwalając tę płatną edukację, sam oczywiście
                              studiujesz na płatnej uczelni? bo chyba głosząc takie poglądy trochę
                              byłoby głupio, gdybyś jednak przypadkiem studiował na tej "darmowej"?
                              • senta.fa Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 12:07
                                > rozumiem, że wychwalając tę płatną edukację, sam oczywiście
                                > studiujesz na płatnej uczelni? bo chyba głosząc takie poglądy trochę
                                > byłoby głupio, gdybyś jednak przypadkiem studiował na tej "darmowej"?

                                Jak najbardziej studiuję na państwowej, bezpłatnej uczelni. Prywatne uczelnie to w większości syf z malarią. Ale sądzę, że powinienem za to płacić. Nie widzę tu sprzeczności, poważnie. Nie jest mi głupio.
                                • six_a Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 13:30
                                  aaa, i jeszcze się nie spotkałeś z koniecznością płacenia?
                                  znaczy dobry student, ściąga za darmo, żyje na garnuszku mamusi i
                                  tak dalej - zero kosztów dwoma słowami.

                                  proponuję jakąś inicjatywę stworzyć, myślę, że przy tak
                                  przekonujących argumentach (sądzę, że powinienem...) masz szansę
                                  pociągnąć tłumy:))))
                            • kocia_noga Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 15:06
                              senta.fa napisała:

                              pomyłka to była, potem się poprawiłem. Uważam, że edukacja
                              > wyższa powinna być płatna, oczywiście przy sprawnym systemie
                              stypendiów i kredy
                              > towania.


                              Ok, przepraszam, pzreczytałam za późno.
                              • znana.jako.ggigus ale senta.fa moze placic dobrowolnie 25.04.08, 16:44
                                skoro idea placenia za studia jest tak sluszna
                                powiedzmy czesne uczelni prywatnej razy dwa, bo w koncu wyzszy poziom
                                rodzice senty.fa na pewno sie uciesza
                        • bene_gesserit Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 21:39
                          senta.fa napisała:

                          > > Postoj sobie pare godzin w kolejce albo wywal 80 zeta za wizyte
                          u
                          > > prywatnego.
                          >
                          > Odniosłem się gdzie indziej już do tego. Poza tym: mnie też
                          czasem się zdarza
                          > korzystać z państwowej służby zdrowia; jedynie do dentysty chodzę
                          prywatnie. I
                          > moim zdaniem jest to mocno przesadzona wizja.

                          W moim miescie nie jest.
                          Co nie zmienia faktu, ze Sroda napisala prawde.

                          > Statystyki odnośnie służby zdrowia w PRL-u? Proszę:
                          >
                          > pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Polska_Rzeczpospolita_Ludowa
                          > Jak Ci się chce czytać. To była solidna dyskusja, obu stron.
                          Dawali poważne dan
                          > e
                          > i linki.

                          Przeczytalam. Strzal do wlasnej bramki - z cytowanych danych
                          wynika, ze owszem, w PRLu oba wskazniki jakosci sluzby zdrowia
                          (dlugosc zycia, smiertelnosc niemowlat) polecialy do gory. Ale
                          polecialy rowno z innymi krajami, a w czasach PRLu nie odbiegaly od
                          danych z innych krajow spoza obozu. Leb w leb, nic niepokojacego.
                          Wiec wychodzi na to, ze nie PRL mial beznadziejna sluzbe zdrowia,
                          ale na przestrzeni lat medycyna zrobila znaczne postepy. A Sroda
                          miala racje.

                          > Taką prawdę to se można... wyrywane z kontekstu to jest. Na tej
                          zasadzie Czesła
                          > w
                          > Miłosz wysadzał Polskę w powietrze - też niejaki Jan Majda "mówił
                          prawdę". Znas
                          > z
                          > tą sprawę?

                          Mozesz do woli zmieniac temat i kluczyc, mieszajac piernik z
                          wiatrakiem, ale Sroda powiedziala prawde.

                          > Ale gdyby nie komuna, to byśmy mięli lepszy. Potencjalnie w
                          każdym razie.

                          To akurat jest nie do udowodnienia, wiec nie ma wagi argumentu.

                          A co
                          > do płatnej edukacji: po pierwsze - nieprawda. Po drugie edukacja
                          wyższa, moim
                          > zdaniem, nie powinna być darmowa. I mówię to jako student!

                          Mowisz to jako student, ktorego starych stac na pare tysiecy
                          czesnego. Mysle, ze dzieci mniej zamoznych rodzicow mowia inaczej.
                          Pewnie nie bez przyczyny, jak myslisz?

                          > > Ciekawe, bo jakos nic nie zniszczylo.
                          >
                          > Bo ludzie sie bronili, w Polsce tak łatwo im nie poszło.

                          Bronili sie bardzo skutecznie - tak skutecznie, ze w latach 90
                          zycie towarzyskie, te wszystkie spontaniczne i niezapowiedziane
                          domowki, wspolne miedzypokoleniowe popijawy, gadanie do switu i
                          takie tam, przestaly istniec. Hm hm hm.

                          Czemu - to bardzo
                          > złożony problem. Ale w ZSRR owszem, udało się.

                          Aaaa, to mowimy o ZSRR? To Sroda mowila o ZSRR czy o POlsce, bo juz
                          sie gubie.

                          Poza tym, ja mówię jakie były
                          > intencje komunistów, właśnie o to chodziło w komunie - to była
                          jedna z sposobów
                          > kolektywizacji.

                          Pamietam doskonale prl-owskie przedszkole, podstawowke i lo oraz
                          system barow mlecznych. Nikt z moich znajomych, rodziny i
                          przyjaciol (a to jest dobre kilkaset osob!) nie zostal
                          skolektywizowany. Myslisz, ze mielismy szczescie albo bylismy wyspa
                          oporu ludzkiego w morzu kolektywizacji?
                          Mozesz napisac, jak kolektywizowaly przedszkola i jak rozbijaly
                          rodzine?

                          > Sama sobie "zmień ton". Zarzucasz mi głupotę, a potem spodziewasz
                          sie, że będę
                          > milusi?
                          A potrafię być! Tylko po prostu albo decydujemy się rozmawiać na
                          > poziomie, albo sobie wzajem jeździmy po inteligencji. Zdecydujmy
                          się.

                          Nie musisz byc milusi, mam to w nosie. Jednak jesli nadal bedziesz
                          uzywal zwrotow typu 'licz sie ze slowami', to konczymy.
                          Nigdzie nie zarzucilam ci glupoty - nabijalam sie jedynie z twoich
                          nieracjonalnych argumentow.

                          > Otóż: są. Jeśli chodzi o żłobki i tak dalej - są. To było celowe.
                          Nie jestem w
                          > stanie podać źródła w tej chwili niestety, jak znajdę, to Ci dam.

                          Dopoki ich nie znajdziesz, nie mozesz uzyc tego jako argumentu. I -
                          nawet, jesli powiedzmy w latach 50. byly takie plany, to nic z nich
                          nie wyszlo, bo indoktrynacja przedszkolna nie istniala. Chyba, ze
                          liczyc robienie kwiatow z bibulki przed 1 maja?
                      • kocia_noga Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 09:43
                        bene_gesserit napisała:


                        > Za tamtych czasow nasz dom byl pelen - ktos wpadal w zasadzie
                        > codziennie, ludzie sie odwiedzali, bylo duzo smiechu, bycia razem,
                        > opowiesci, mieszania pokolen, z ktorych kazde lyknelo albo bylo w
                        > calosci wytworem PRLowskiego systemu edukacyjnego. Tak bylo nawet
                        w
                        > szarych latach 80.
                        > Teraz w salonie rodzicow hula wiatr, cala blizsza i dalsza rodzina
                        > widuje sie razem nie co pare tygodni, ale raz do roku, znajomi
                        > czasem dzwonia albo przysla mejla. A to, jak ty to widzisz, to
                        > jasny przyklad histerycznego ujecia historii.


                        Dobrze że o tym napisałaś.Ja to sobie dopiero niedawno uświadomiłam,
                        jak przypadkiem zajrzałam na jakies forum małolatów, tzn emamę czy
                        coś.Te wizyty zapowiedziane na długo, bo nie ma czasu, te
                        przygotowywane z rozmysłem poczęstunki najwyraźniej na pokaz, ten
                        brak kontaktów z najbliższą rodziną.
                        Nasz dom też był pełen gości, gwaru, dzieci biegały, ktos wpadał i
                        jadł co było na stole.Wpadał nawet na kilka dni BEZ UPRZEDZENIA.
                        A ja pamiętam jeszcze zycie na naszej ulicy - zdarzało sie,że
                        jedliśmy obiad u sąsiadów, bo tak jakos bawilismy się z ich dziećmi
                        u nich w domu i żal było wychodzić.A czasem dzieci sąsiadów jadły u
                        nas.Niemal wszystkich na naszej ulicy.Czasem otwarło się okno i
                        wyjrzała głowa kogoś z sąsiadów,zeby krzyknąć "ej, bo powiem mamie".
                        • kropka_bordo Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 16:07
                          eh Kocia, bo tą twoją ulicę to komuniści przygotowali w celu zniszczenia ludziom
                          życia... a potem to już nic, tylko czołgi.
                    • six_a Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 11:34
                      >Ale to naprawdę rozbijało rodzinę. Zresztą widzisz... ta cała heca
                      ze "zbiorowym żywieniem", żłobkami i państwowymi przedszkolami
                      niestety nie była przypadkiem

                      za to teraz rodzina jest cała;): zbiorowe żywienie załatwiają
                      restauracje, fastfoody oraz ikea (mistrz masowego żywienia), żłobki
                      i przedszkola, a nawet ogródki jordanowskie nadal się świetnie mają,
                      biznes opiekunek kwitnie - tylko kurde ideologii brakuje do
                      dorobienia, bo już komunizmu niet, to jak? wszystkie systemy są
                      nastawione na rozbijanie rodziny?
                • six_a Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 00:44
                  >Wiem, nie proponują aborcji, ale jeśli chodzi o dbanie o zdrowie
                  pacjentek to chyba najgorzej nie jest o ile wiem...

                  A tak konkretnie, to o ile wiesz? pytam, jak często bywasz w poradni
                  ka, bo ja w ogóle: kolejki są tak dobijające a terminy wizyt tak
                  odległe, że można zapomnieć o załatwieniu czegokolwiek doraźnego.
                  • senta.fa Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 01:09
                    > A tak konkretnie, to o ile wiesz?

                    Towarzyszyłem ze 2 czy 3 razy pewnej osobie. Była to państwowa placówka. Nie
                    stwierdziłem żadnych problemów, kolejek, niskiej jakości świadczeń. Było ok,
                    wiem z pierwszej ręki. Pewnie zależy, gdzie trafisz.

                    > pytam, jak często bywasz w poradni ka, bo ja w ogóle

                    Gratuluję wobec tego.
                    • znana.jako.ggigus Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 01:13
                      bywasz jako osoba towarzyszaca
                      nie dzwonisz enta ilosc razy, nie umawiasz sie na wizyte, no i w koncu nie
                      mozesz wiedziecm jaka jest jakosc uslug
                      nie w poradni K
                      • goblin.girl Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 08:00
                        Heh, odważnie, kobiety :) Faktem jest, ze każdy, kto choć przebąknie o
                        pozytywach PRLu, naraża sie na najostrzejszą krytykę ze strony tych, którzy: a)
                        mieli za dużo wspólnego z ówczesnym aparatem władzy, b) nie pamiętają, bo nie
                        mogą :)
                        Ja pamiętać mogę tylko końcówkę PRLu, więc załapałam sie na dobrodziejstwa
                        obecności pań higienistek w szkole, dokarmianie na stołowce, paczki na święta i
                        2-tygodniowe wakacje z socjalu dla całej rodziny. Nie pamiętam, czy i wówczas
                        nie było głodnych dzieci, które z jakichś powodów nie korzystały z tych
                        swiadczen, ale wydaje mi sie, ze teraz jest ich wiecej :/ Swiadczeń urlopowych
                        nie mam już ani ja, ani moi rodzice, a mężowi starczyłoby na zakupienie zgrzewki
                        browaru i ułozenie się pod gruszą :) Co do służby zdrowia, w ramach
                        ubezpieczenia korzystam tylko u lekarza pierwszego kontaktu, kiedy mam banalną
                        grypę, i nigdy nie mialam problemów z kolejkami, tu się zgodzę. Do gin chodzę
                        prywatnie od lat, próbowalam kiedys do panstwowych placówek, ale zrezygnowałam z
                        powodu jakosci usługi i traktowania pacjentek z buta. Fakt, ze były to tylko dwa
                        przypadki, ale nie bedę eksperymentować na sobie. Inna sprawa, ze nawet do
                        prywatnego specjalisty też można czekać 2-3 tygodnie, jeżeli to jest jeden z
                        lepszych i bardziej obleganych :)

                        Ogólnie, pamietam pewne pozytywy z minionej epoki; nie znaczy to bynajmnije, że
                        chcę, żeby wrocila; ogólnie cieszę się, ze mam szansę życ w czasie zmian, choc
                        to mocno wkurza czasami, ale jest ciekawie. jak mówi starożytne przekleństwo:
                        Obyś żył w ciekawych czasach :D W kwestii świadczeń wolałabym co prawda model
                        taki,ze płaci sie minimalnie niskie podatki, a za resztę pensji brutto każdy
                        sobie wybiera takie swiadczenia, jakie mu pasują. Ale jak zauważono powyżej,
                        socjalizm w wydaniu ZSRR też nie jest elementem niezbędnym do utworzenia systemu
                        wysokiej jakosci ubezpieczeń społecznych i prorodzinnego socjalu.
                    • six_a Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 10:06
                      >Pewnie zależy, gdzie trafisz
                      a dlaczego to miałoby zależeć od tego, gdzie trafię, skoro teraz
                      jest tak superhipercool?

                      zostawmy poradnię ka, bo nie możesz pójść sam na wizytę, spróbuj się
                      umówić państwowo powiedzmy do diabetologa, alergologa czy innego
                      specjalisty, wtedy pogadamy.
                • sir.vimes Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 08:45
                  i uważasz , ze jakby w PRL nie było poradni K to teraz by się objawiły?

                  Porównaj co było przed pRL - Boya sobie poczytaj. I historię jego pób
                  upowszechnienia opieki ginekologicznej dla biednych kobiet.



                  > Cały dowcip polega na tym, że tak w ogóle, to p. Środa mija się jednak z prawdą
                  > . Po prostu dla mnie nie ma to znaczenia. Ale skoro dla Ciebie ma tak ogromne,
                  > to proszę. Weźmy choćby te poradnie "K". W tej chwili poradnie "K" nadal są i t
                  > o dużo lepsze niż w PRL.
                • kocia_noga Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 09:13
                  senta.fa napisała:


                  > Tak jak naszym obowiązkiem jest przekazanie przyszłym pokoleniom
                  jednoznacznej
                  > oceny faszyzmu, tak również - komunizmu. I doraźne feministyczne
                  czy lewicowe c
                  > ele nie są dla mnie aż tak ważne jak to. Bo to jest moim zdaniem
                  jedno z ważnie
                  > jszych zadań ludzkości.



                  Ależ walka z 'komuną' jest u nas bardzo zaawansowana.Klerykalizacja
                  kwitnie, żebracy na ulicach, chorzy na raka mrą w ilosciach takich,
                  jak w państwie Czad (z góry przepraszam Czad, jesli się okaże, że u
                  nich jest lepiej)= zero opieki socjalnej, wszystko ma się opłacać,
                  kapitalizm nie może pokazać ludzkiej twarzy, bo wyzysk jest kul, a
                  KUL jest dotowany czy kto chce czy nie, korupcja osiągnęła stan jak
                  w Liberii (przepraszam Liberię, że tak sobie nią gębe wycieram).
                  Co jeszcze trzeba zrobić,zeby odciąc się od mrocznego, zbrodniczego
                  PRLu? Zlikwidować emerytury tak doszczętnie?
                  Zbudowac nową Berezę Kartuzką, tylko z większym rozmachem? Napisz,
                  senta, bo nie wiem.
                  A może po prostu wystarczy wywiesić na wszystkich płotach
                  bilboardy "Komuna jest zła" no i nauczyć dzieci w szkołach pieśni
                  antykomunistycznych(ale trzebaby wtedy wprowadzić do szkół
                  wychowanie muzyczne) no to może wystarczy nauczyć dzieci cytatów z
                  Herberta i innego jeszcze ideologa, jednoznacznie potępiających Zło,
                  tak,zeby obudzone w środku nocy potrafiły wyrecytować "komuna jest
                  zła".
                  • xvqqvx Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 14:42
                    > żebracy na ulicach,
                    Którzy z naciągania naiwnych mają większe dochody niż ci, co dają. :-)
                    Polecam artykuł:
                    www.mywolomin.pl/dispatcher.php?m=catalyst&d=232
                    Przewaga PRL-u polegała na czym innych - tacy, jak ci bohaterowie artykułu byli szybko "zwijani" z ulic i ladowali przed Kolegium, a dziś niestety nie.

                    > chorzy na raka mrą w ilosciach takich
                    A mógłbym prosić o konkretne dane, które by to uwiarygodniały (tezę, iż w okresie PRL-u umieralność na nowotwory złośliwe była niższa niż dziś wskutek gorszej obecnie opieki medycznej.
                    • kocia_noga Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 15:12
                      xvqqvx napisał:
                      byli
                      > szybko "zwijani" z ulic i ladowali przed Kolegium, a dziś
                      niestety nie.

                      Otóż to.

                      >
                      > > chorzy na raka mrą w ilosciach takich
                      > A mógłbym prosić o konkretne dane,


                      Z programu Lisa, w którym występowali wybitni onkologowie m.in.
            • kocia_noga Re: O to, że gdybym napisał 25.04.08, 08:52
              senta.fa napisała:
              >
              > Poczucie smaku. Wam go brakuje, mnie nie.

              Pieknie nazywasz swoje ograniczenie, moim zdaniem wypływające z
              młodego wieku.
              A co do Herberta jego pocZucie smaku pozwoliło mu udawać bohatera ze
              złamaną przez oprawców nogą.



              Na maturze mówiłem o motywie poczucia
              > smaku w wierszach Herberta. Dostałem najwyższą notę, chociaż
              byłem noga z Pols
              > kiego. Z innych przedmiotów, może poza fizyką i komputerami, nota
              bene również.
              > :)
    • rozczochrany_jelonek Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 08:32
      weźmy taką jednostkę 'x' dla której wydanie 2 tys miesięcznie na opiekunkę jest
      niewielkim wydatkiem, czy iksowi będzie przeszkadzał brak przedszkoli ? raczej nie.

      ja się wcale nie dziwię że ludzie którzy nie potrafili zbyt dobrze przystosować
      się do nowych warunków, wracają pamięcią do tamtych czasów.

      pamiętaj że Środa jest kobietą , a te jak powszechnie wiadomo od zarania dziejów
      odpowiedzialność za zapewnienie odpowiednich warunków sobie i dzieciom zrzucają
      na osoby trzecie ;)
    • sir.vimes Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 08:36
      i idiotycznej próby deprecjacji osoby o trzy nieba bardziej wykształconej i
      doświadczonej - lektury czytałeś w szkole?


      Choćby te wszystkie "Antki" i "Janki muzykanty"? Wbrew pozorom;) nie pisane
      przez czerwonych?

      Przede wszystkim w porównaniu do tego co było PRZED (a co obecnie próbuje się
      przedstawiać jako sielankę, na co łapią się naiwni chłopcy wierzący w idiotyzmy
      typu "przed wojną robotnik mógł wyżywić cała rodzinę", tia, mógł, suchym
      chlebem) - PRL wprowadził wiele niesamowicie rozsądnych rozwiązań. Choćby dla
      takich Antków i Rozalek, którzy wreszcie mogli się uczyć i leczyć.




      • pavvka Re: Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 09:18
        No, akurat te Antki i Janki to czasy dużo dawniejsze, ale proponuję
        lekturę "Wyprawy w dwudziestolecie" wspomnianego tu przez autora
        wątku Czesława M.
        • sir.vimes Re: Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 09:25
          Dawniejsze - ale PRZED PRL. Warto porównać - jeżeli ktoś uważa, ze higienistki w
          szkole, sama szkoła i lekarz to furda.
          • pavvka Re: Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 09:31
            Ale w XIX w. to akurat wszędzie była bida wg dzisiejszych
            standardów, nie tylko w Polsce (której zresztą nie było). Aczkolwiek
            zgadzam się, że literatura pozytywistyczna bardzo pomaga zrozumieć
            motywację stworzenia komunizmu.
            Natomiast II RP jest nie wiadomo czemu postrzegana dzisiaj jako raj
            mlekiem i miodem płynący, podczas kiedy była to biedna, zacofana,
            nacjonalistyczna półdyktatura. I dobrze, że Miłosz, który z PRL-em
            kojarzony raczej nie jest, napisał taką książkę jak napisał.
            • sir.vimes Re: Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 09:36
              Aczkolwiek
              > zgadzam się, że literatura pozytywistyczna bardzo pomaga zrozumieć
              > motywację stworzenia komunizmu.

              No o to mi chodzi. Że ja wyobrazisz sobie dzieci leczone poprzez pieczenie w
              piecu to łatwiej pojąc czemu dostęp do lekarza jest pozytywem.

              > Natomiast II RP jest nie wiadomo czemu postrzegana dzisiaj jako raj
              > mlekiem i miodem płynący, podczas kiedy była to biedna, zacofana,
              > nacjonalistyczna półdyktatura.

              Tak, to jest dziwne. Boya juz polecałam.
              Zresztą - też chocby lektury w szkole były, prawda? Santa się do nich nie
              przyłozył widocznie.



      • senta.fa Re: Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 10:45
        > i idiotycznej próby deprecjacji osoby o trzy nieba bardziej
        > wykształconej i doświadczonej - lektury czytałeś w szkole?

        He he, świetny argument. Po pierwsze, wszyscy ludzie są równi. :) A po drugie, nie zdarzyło Ci się nigdy? Co sądzisz np. o Stefanie Niesiołowskim? Albo o radio-maryjnych ludziach z niesamowitą ilością tytułów naukowych?

        > lektury czytałeś w szkole?

        Nie za bardzo.

        > Choćby te wszystkie "Antki" i "Janki muzykanty"?

        Te akurat tak. Czytałem też "Syzyfowe prace".

        • goblin.girl Re: Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 11:21
          senta.fa napisała:
          > He he, świetny argument. Po pierwsze, wszyscy ludzie są równi. :) A po drugie,
          nie zdarzyło Ci się nigdy? Co sądzisz np. o Stefanie Niesiołowskim? Albo o
          radio-maryjnych ludziach z niesamowitą ilością tytułów naukowych?

          Zdarza się, że osobnik z tytułem profesorskim jest w istocie cymbałem. Ale nie
          znaczy to, ze cymbał bez tytułu profesorskiego cymbałem nie jest.
          Doświadczenie życiowe natomiast jest czymś, czego się nabiera z upływem czasu. I
          choćbyś na rzęsach stanął, nie spojrzysz na świat z perspektywy kociej ani mojej.
          Każdy z nas patrzy przez pryzmat własnych doświadczeń. Moja babcia np. pod
          niebiosa wychwalała komunizm, bo przeżyła rzeź Polaków przez UPA i wydawało się
          jej, że lepsi Sowieci niż Ukraińcy. O tym, że to rezim stalinowski zafundował
          jej kolektywizację rolnictwa i wielki głód w 1929, już nie pamiętała. W Polsce
          powojennej miała prace, dom, męza i dzieci i niczego jej nie brakowało, więc
          czemu miałaby narzekać. O ustroju politycznym po 89 r. zwykła sie wyrażać jak
          najgorzej, bo nie mogła już skorzystać z mozliwości, jakie się po 89 r.
          otworzyły, choćby przede mną, uważała więc, ze wszystko zeszło na psy i daremnym
          trudem byłoby ją przekonywać, ze niekoniecznie. Nie sposób przekonać kogoś, kto
          widzi tylko to, co chce widzieć. IMO nie ma sensu rozpamiętywanie tego, co
          kiedyś, skoro można się skupić na tym, co teraz.
          • senta.fa Re: Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 11:29
            > Zdarza się, że osobnik z tytułem profesorskim jest w istocie
            > cymbałem. Ale nieznaczy to, ze cymbał bez tytułu profesorskiego
            > cymbałem nie jest.

            Nie no, zgoda. Ja tylko jestem przeciwnikiem takiego myślenia "zamknij się, bo on jest lepiej wykształcony". Zresztą tu jest błąd logiczny: co jak znajdę dwie osoby tak samo dobrze wykształcone, które mówią dwie różne rzeczy? Wtedy taka logika doprowadzi do sprzeczności.

            Na marginesie: akurat Niesiołowskiego nie uważam za cymbała. Jak na moje gusta jest zbyt konserwatywny, nie zgadzam się z nim często, ale wzbudza moją sympatię. Radio-maryjni natomiast - nie. I to właśnie w RM jest takie myślenie - nie wiem czy znasz to radio tak dobrze, jak ja - ale wierz mi: tytułomania jest tam wręcz groteskowa.

            > Każdy z nas patrzy przez pryzmat własnych doświadczeń. Moja babcia
            > np. pod niebiosa wychwalała komunizm (...)

            Tu pełna zgoda, zgadzam się. Ja też znałem wiele osób "tęskniących" i wszyscy mili ku temu powody. Nic nie bierze się z niczego.
            • sir.vimes Re: Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 11:45
              "zamknij się, bo
              > on jest lepiej wykształcony".

              Zupełnie nie o to chodzi.

              Przeczytaj swój pierwszy post.
              • senta.fa Re: Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 11:56
                No było to powiedziane nieco łagodniej, ale na mój gust mniej więcej o to chodziło. Jeśli nie, to doprecyzuj. Przeczytałem swój pierwszy post sporo razy, bo starałem się go dopracować. Znam osoby "o niebo lepiej wykształcone" od p. Środy, które jednak co innego zapamiętały z PRL-u.

                > A inne książki?

                Owszem, trochę czytałem. Głownie literaturę XX wieku. Czemu pytasz?
            • goblin.girl Re: Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 11:48
              senta.fa napisała:
              >co jak znajdę dwie osoby tak samo dobrze wykształcone, które mówią dwie różne
              rzeczy? Wtedy taka logika doprowadzi do sprzeczności.

              jedno z dwojga: albo głoszą dwie przeciwstawne hipotezy,które są obiektywnie
              sprawdzalne, wtedy jedna z nich się myli (zdarza sie nawet najlepiej
              wykształconym), albo głoszą subiektywne opinie, do czego każdy człowiek ma
              prawo, niezależnie od wykształcenia.

              Doświadczenie życiowe to trochę inna bajka, niż wykształcenie; co nie znaczy, ze
              należy się zamknąć i słuchać osoby bardziej doświadczonej, ale warto
              zaakceptować fakt, że posiada ona pewne własne spostrzeżenia i wiedzę, które
              niekoniecznie są naszym udziałem.

              .I to właśnie w RM jest takie myślenie - nie wiem czy znasz to radio tak dobrze,
              jak ja - ale wierz mi: tytułomania jest tam
              > wręcz groteskowa.

              Wierzę. Słucham czasem "Porad ekologa", tam są niezłe kocopałki :) Ze zjawiskiem
              tytułomanii stykam się na co dzień, nauczyłam się oceniać ludzi po dorobku
              naukowym, a nie literkach przed nazwiskiem, co nie zmienia faktu, ze ich dorobek
              daje im przewagę w dziedzinie naukowej, którą sie zajmują, ale nie czyni
              wyrocznią wszechwiedząca w każdej kwestii.
        • sir.vimes Re: Abstrahując od twojej niewiedzy 25.04.08, 11:44
          Nie. Wszyscy ludzie nie są równi na każdej płaszczyźnie. Mają (powinni mieć)
          równe prawo do wolności, edukacji itd. Ale to nie znaczy, ze automatycznie mają
          równorzędną i równie wartościową wiedzę.


          > > lektury czytałeś w szkole?
          >
          > Nie za bardzo.

          A inne książki?
    • floric Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 11:48
      Przestancie chrzanic o boskiej sluzbie zdrowia w PRLu, bo to bylo
      dno i 7 metrow mulu. Jeszcze wieksze chamstwo, niekompetencja i brak
      odpowiedzialnosci konowalow niz teraz.
      Tym, ktorzy twierdza ze sluzba zdrowia byla bezplatna przypominam
      slowo łapówka.
      • six_a Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 11:56
        różnica jest taka, że kiedyś opieka była byle jaka, ale jako tako
        dostępna, dziś nadal jest gó..ana plus trudno dostępna.
        jeśli nie masz kasy na prywatne leczenie, to łapówki są nadal
        trendiiiii, że hej.
        • bruford Ręce i szczęka opadają. 06.02.09, 09:42
          Sixa , o czym Ty piszesz , przepraszam.
          Masz jakieś pojęcie o opiece zdrowotnej w PRL-u? Może Ci zasypać
          trochę przykładów?
          A może coś o poziomie edukacji tak cudownie dostępnej w PRL-u?
          A może coś o planowym demontażu gospodarki stosownie do wymogów RWPG?
    • crotalus1 Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 11:56
      Widzę, że niektórym wypociny Pani Środy jawią się jak prawda
      objawiona.
      Faktycznie racjonalizm społeczny był dużo wyższy... skoro człowiek
      najpierw musiał wynieść z pracy żarówki, na mieście wymienić je na
      mięso, następnie to mięso wymienić na pieluszki...
      Jasne żłobki itd. były darmowe... a jakże... kto za to płaci? Pan za
      to płaci, ta pani za to płaci, kredyty Gierka, które spłacamy do tej
      pory za to płacą. Niech Pani Środa zajmie się feminizmem, a niech
      nie opowiada o historii, bo chyba ma luki w pamięci.
      • six_a Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 12:05
        bezpłatne żłobki nie są wymysłem komunizmu, komunizm odpowiada za
        kretyńską realizację tego pomysłu. zapytaj w niemczech z czego będą
        finansowane bezpłatne żłobki czynne do wieczora - jakoś nie
        przewiduję u nich powtórki z błędów gierka.
        eeee tam, groch z kapustą robicie.
        • crotalus1 Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 12:18
          Bezpłatne żłobki, kiedy nie ma pieniędzy dla chorych na raka? W
          Niemczech jest inaczej. Nie ma czego porównywać narazie. A PRL
          przejadał pieniądze i nic nie generował.
          • kocia_noga Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 25.04.08, 15:21
            A III RP ?
            • bruford Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 06.02.09, 09:44
              Co III RP? Idź do sklepu to zobaczysz.
          • sir.vimes Pielęgniarki też mają dzieci, wiesz? 05.02.09, 22:26
            Nie wspominając o lekarkach. W tym onkolożkach.


            > Bezpłatne żłobki, kiedy nie ma pieniędzy dla chorych na raka?
    • andreas3233 Re: Magdalena Środa uczy historii PRL-u 06.02.09, 00:30
      Wiesz: nie bardzo to wszystko rozumiem: przeciwstawiasz pewne fakty
      historyczne / pomoc kobietom /, - stanowi wojenneemu i ubecji.
      Biale - czarnemu.
      Co ma to wszystko ze soba wspolnego??
      Obecny brak pomocy panstwa kobietom - skutkuje niklym rozwojem
      demograficznym kraju; to jest skala zjawiska!!!!
      Dlaczego zlobkow jest tak malo???
      A przedszkola, nie sa latwo osiagalne???
      To nie jest to, co powinno robic panstwo i samorzady lokalne!!!
      Troche wyrozumialosci....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka