lepsza posada?

16.09.03, 18:01
pozwole sobie zacytowac wypowiedz Melmire z forum
kobieta z tego oto watku (na temat... feminizmu,
oczywiscie...):

www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=8005272&a=8007646
"A czy ja sie bije o lepsza posade? Ja sie bije o taka
sama!
Niby dlaczego mezczyzni mieliby sie czuc tym faktem
zagrozeni?"

no wlasnie? dlaczego powinni sie czuc?...
a dlaczego sie czuja?...
czy sie czuja?

BD kiedys napisal (o ile dobrze pamietam), ze aby
obdzielic po rowno (tych, ktorym sie nalezy, aby bylo
sprawiedliwie), jesli przedtem nie bylo po rowno, to
trzeba komus zabrac... i "alokacja zasobow" moze nie
byc juz taka dobra...

no wlasnie... czy bylibyscie w stanie poswiecic cos
"swojego", aby moglo byc sprawiedliwiej?
(prosze, nie dyskutujmy, czy w jakims konkretnym
przypadku *byloby* sprawiedliwiej, zalozmy, ze BYLOBY i
odpowiedzmy na pytanie)
    • nadszyszkownik.kilkujadek Re: lepsza posada? 16.09.03, 18:20
      Na pewno jestem gotów coś komuś zabrać, aby było sprawiedliwiej. To takie...
      bardziej namacalne.
      • sagan2 Re: lepsza posada? 17.09.03, 09:00
        ale czy jestes gotow oddac?...
        ... brak tez moze byc calkiem... namacalny...
        • nadszyszkownik.kilkujadek Oddać CO? 17.09.03, 19:43
          Wybacz, ale na pytanie na takim stopniu ogólności naprawdę nie uzyskasz
          rozsądnej odpowiedzi. Możesz co najwyżej liczyć na moje pokpiwanie i - jak
          widać - na ideologiczne powarkiwanie kamiennej Szaron. Aha, jeszcze na Bruska.

          Nikt nie wie, czym jest sprawiedliwość. Wszyscy natomiast wiedzą, że
          *wprowadzanie* sprawiedliwości polega na tym, że to MY zabieramy IM. O
          dobrowolnym oddawaniu żadnej mowy być nie może; to by była jałmużna, a nie akt
          dziejowej sprawiedliwości, historyczne wyrównanie szans za tysiąclecia
          cierpień i dyskryminacji. Uhh... rozrzewniłem się.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Nie bedziemy przeciez gadac o bzdurach? IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 17.09.03, 11:14
      Gdy feminizm zagraza zyciu najmniejszych to gadanie o jakichs posadach jest
      chyba oczywistym nonsensem.Prawda?Trzeba rozmawiac o kwestiach zasadniczych gdy
      one nie sa zalatwione dyskusja o bzdurach nie ma sensu.
      • sagan2 Re: Nie bedziemy przeciez gadac o bzdurach? 17.09.03, 11:35
        odpowiedz mi szczerze. czy wystarczyloby Ci prawne
        zakazanie aborcji? czy tez wszyscy, ktorzy uwazaja, ze
        kobieta jednak powinna miec wybor (chocby w niektorych
        sytuacjach), musza zaniechac swoich pogladow i przyznac
        racje tym, ktorzy sa przeciwni kazdej aborcji?
        tzn czy wystarcza Ci uregulowania prawne, czy tez inni
        "musza zrozumiec prawde"?
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Nie bedziemy przeciez gadac o bzdurach? IP: *.bg.am.lodz.pl 18.09.03, 16:19
          No chyba jednak musza przyznac.Jak wyobrazasz sobie zycie z ludzmi ktorzy
          maja ,,odmienne zdanie'' na morderstwo.Uwazaja je np za swietna zabawe???
          • sagan2 Re: Nie bedziemy przeciez gadac o bzdurach? 19.09.03, 09:08
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > No chyba jednak musza przyznac.Jak wyobrazasz sobie
            > zycie z ludzmi ktorzy maja ,,odmienne zdanie'' na
            > morderstwo.Uwazaja je np za swietna zabawe???

            rozumiem, ze "musza zrozumiec" swoj blad rowniez wszyscy
            ci, ktorzy sa za wojna w iraku (na przyklad) czy
            jakakolwiek inna? wszyscy zolnieze (i policjanci w sumie
            tez). czy ich tez "nawracasz" i "przekonujesz"? mam
            nadzieje, ze tak, ze uczciwie pelnisz swoja misje.
            a jesli to dla Ciebie nie zabawa (zycie z ludzmi, ktorzy
            maja odmienne zdanie na morderstwo), to rzeczywiscie
            trudno zyc wsrod tylu ludzi, ktorzy wojne uwazaja za
            sluszana badz sprawiedliwa...
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Nie bedziemy przeciez gadac o bzdurach? IP: *.bg.am.lodz.pl 19.09.03, 13:10
              Co ty znowu opowiadasz?Co ma do tego wojna.Nie dosc ze zmieniasz temat to
              zapuszczasz sie w teren zupelnie dla ciebie nieznany i opowiadasz bzdury.Sa
              wojny sprawiedliwe i nie to elementarz.
              • Gość: Monika Re: Nie bedziemy przeciez gadac o bzdurach? IP: *.chello.pl 19.09.03, 13:19
                I na tych wojnach sprawiedliwych morduje się te dzieci o które tak niby
                walczysz. Tylko, że one majaą juz po 20-30 lat. Ale w czym róznica ? W wieku ?

                pozdrawiam
                Monika
                • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Nie bedziemy przeciez gadac o bzdurach? IP: *.bg.am.lodz.pl 22.09.03, 12:06
                  Morduje sie dzieci?Pierwsze slysze?To moze gdy biora w nich udzial komunisci
                  hitlerowcy i feministki.Tylko ze wtedy nie sa sprawiedliwe...
    • sharon_s Re: lepsza posada? 17.09.03, 19:10
      bo faceci chca miec wiecej kasy, zeby miec wiecej wladzy nad kobietami. maja
      wpajane pewne wartosci, ktorych trudno im sie pozbyc. poza tym wielu nie
      wyobraza sobie, ze kobiety moglyby wykonywac te same prace, bo sa
      np.histeryczkami. tak uwaza tad. dla niego kobiety w polityce sa mniej
      wiarygodne niz mezczyzni. to sa tylko przesady, nie majace nic wspolnego z
      rzeczywistoscia ale tak to wszystko sie kreci.
      • Gość: Monika Re: lepsza posada? IP: *.chello.pl 19.09.03, 13:15
        Morał więc taki, Nie czakać aż Ci ktoś da. Bo się nie doczekasz. Tylko brać.

        pozdrawiam
        Monika


Inne wątki na temat:
Pełna wersja