sagan2
16.09.03, 18:01
pozwole sobie zacytowac wypowiedz Melmire z forum
kobieta z tego oto watku (na temat... feminizmu,
oczywiscie...):
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=16&w=8005272&a=8007646
"A czy ja sie bije o lepsza posade? Ja sie bije o taka
sama!
Niby dlaczego mezczyzni mieliby sie czuc tym faktem
zagrozeni?"
no wlasnie? dlaczego powinni sie czuc?...
a dlaczego sie czuja?...
czy sie czuja?
BD kiedys napisal (o ile dobrze pamietam), ze aby
obdzielic po rowno (tych, ktorym sie nalezy, aby bylo
sprawiedliwie), jesli przedtem nie bylo po rowno, to
trzeba komus zabrac... i "alokacja zasobow" moze nie
byc juz taka dobra...
no wlasnie... czy bylibyscie w stanie poswiecic cos
"swojego", aby moglo byc sprawiedliwiej?
(prosze, nie dyskutujmy, czy w jakims konkretnym
przypadku *byloby* sprawiedliwiej, zalozmy, ze BYLOBY i
odpowiedzmy na pytanie)