Dodaj do ulubionych

nierownosc od przedszkola

04.12.08, 21:54
"Szwedzcy pedagodzy myśleli, że wychowują dziewczynki i chłopców w
identyczny sposób"

wiadomosci.onet.pl/1519702,242,1,rownosc_plci_od_przedszkola,kioskart.html

U nas to widac na kazdym etapie wychowania.
Obserwuj wątek
    • heretic_969 Zwróć uwagę na ten fragment: 05.12.08, 02:33
      "Gdy dzieci razem uprawiają gimnastykę, chłopcy wszystko monopolizują – mówi
      Ingrid Stenman, jedna z osób prowadzących przedszkole. – Zagarniają gry, zajmują
      całą przestrzeń. Dziewczynki wycofują się, gromadzą w kąciku. Ale kiedy tylko
      zostają same, nabierają pewności siebie."

      • kocia_noga Re: Zwróć uwagę na ten fragment: 05.12.08, 11:29
        No właśnie o tym było: chłopców zachęca się do takiego zagarniania,
        akceptuje się gdy przerywają wypowiedzi dziewczynkom itp itp
        itd.Siedzą przy stołach a ich koleżanki im usługują.Uczą się że
        mają inne prawa, bo na pewno sa rasą wyższą.
        Sądząc po komentarzach onetowskich, zaczyna dobijać się coś w
        rodzaju świadomości,że niekoniecznie tak być musi - wzbudza to
        niepokój.
        • dcio [...] 05.12.08, 22:22
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kocia_noga Re: likwidacja koedakucyjnosci 06.12.08, 10:48
            Wytłumaczę ci, bo nie zajarzyłeś: chlopcy panoszą się nie dlatego,że
            taka ich natura, tylko że są do takiego zachowania
            zachęcani.Oddzielenie grup JUŻ WYUCZONYCH służy do pokazania
            dziewczynkom, że mogą się czuć równie swobodnie co chłopcy - w
            grupie mieszanej nie mają na to szans, bo są przez wychowawczynie
            spychane w kąt.
            • johnny-kalesony Re: likwidacja koedakucyjnosci 06.12.08, 13:08
              kocia_noga napisała:

              > Wytłumaczę ci, bo nie zajarzyłeś: chlopcy panoszą się nie dlatego,że
              > taka ich natura, tylko że są do takiego zachowania
              > zachęcani.

              Tak, "zachęca" ich do takiego zachowania hormon, zwany testosteronem.
              Jak można przypuszczać, kolejnym krokiem na drodze do walcowanego wyrównania -
              kiedy metody zaaplikowane w tym karykaturalnym przedszkolu okażą się być farsą -
              będzie inwazyjne podawanie testosteronu dziewczynkom na masową skalę.
              Gdybym był producentem np. elektrycznych maszynek i pianki do golenia, już
              zacierałbym ręce!



              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • 0skar Re: likwidacja koedakucyjnosci 06.12.08, 13:24
                Wiesz, jak czytam takie hasła jak to tow. Kocia Noga to od razu
                przypomina mi się ekst dziennikarki GW Katarzyny Szestow - "płci
                może być tyle ile sobie wyprodukujemy bo to sprawa kultury a nie
                biologii". Hehe, 'humaniści' od Stalina.
            • 0skar Re: likwidacja koedakucyjnosci 06.12.08, 13:22
              chlopcy panoszą się nie dlatego,że
              > taka ich natura

              Buhahahaha!

              Niech żyje nam towarzysz Stalin co usta słodsze ma od malin.
              • piekielnica1 Re: likwidacja koedakucyjnosci 06.12.08, 13:48
                Oskar intelektu ci stalo tylko na tego stalina?
                Moze jakis inny, chocby malusienki argumencik w dyskusji?
                • 2_sara Re: likwidacja koedakucyjnosci 06.12.08, 16:49
                  A po co argumenty-Pan przemówił,rzeczą jest służebnic słuchać i wierzyć!
                • johnny-kalesony Re: likwidacja koedakucyjnosci 07.12.08, 16:05
                  Zdumiewające podobieństwo (przybierające wręcz formy jakiejś chorej fascynacji)
                  genderowego feminizmu do stalinizmu było już na tym forum wałkowane kilkakrotnie.


                  Pozdrawiam
                  Keep Rockin'
                  • saszenka2 Re: likwidacja koedakucyjnosci 08.12.08, 00:34
                    johnny-kalesony napisał:

                    > Zdumiewające podobieństwo (przybierające wręcz formy jakiejś
                    chorej fascynacji)
                    > genderowego feminizmu do stalinizmu było już na tym forum
                    wałkowane kilkakrotni
                    > e.
                    >
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > Keep Rockin'

                    I kolejny myśli, że jego brak argumentów zostanie odczytany jako
                    argument z racji bycia mężczyzną.
                    • kocia_noga Re: likwidacja koedakucyjnosci 08.12.08, 09:42
                      saszenka2 napisała:

                      >
                      > I kolejny myśli,


                      Z czego wnosisz, że kaleson myśli?
                      • johnny-kalesony Re: likwidacja koedakucyjnosci 08.12.08, 18:46
                        Zapewne z otrzeźwień, jakie feministki na tym forum raz po raz z lektury postów
                        trzeźwych antyfeministów wynoszą.


                        Pozdrawiam
                        Keep Rockin'
    • brak.polskich.liter Re: nierownosc od przedszkola 07.12.08, 17:32

      Mnie zastanowilo cos innego.
      Mianowicie - dlaczego dorosli (wychowawcy, opiekunowie, whatever) w ogole
      dopuscili do sytuacji, w ktorych "chłopcy wszystko monopolizują", albo
      "dziewczynki usługują chłopcom"?
      Sorry, ale to dorosli sa od wyznaczania dzieciakom granic, rowniez w zabawie. I
      w tym przypadku IMHO nielicho nawalili. Niby pojscie na zywiol to tez metoda,
      ale czy aby na pewno o to chodzi?
      • piekielnica1 Re: nierownosc od przedszkola 07.12.08, 17:45
        > Mianowicie - dlaczego dorosli (wychowawcy, opiekunowie, whatever)
        > w ogole dopuscili do sytuacji, w ktorych "chłopcy wszystko
        > monopolizują", albo "dziewczynki usługują chłopcom"?

        Mniej wiecej dlatego, dlaczego okolu 30% prokuratorow i policjantow
        w naszym kraju nie wierzy w gwalt nie wspominajac o molestowaniu.
        Ci szweccy nauczyciele zdali juz sobie z tego sprawe, a "nasi" nie
        maja takiego zamiaru.
      • kocia_noga Re: nierownosc od przedszkola 07.12.08, 19:14
        brak.polskich.liter napisała:


        > Sorry, ale to dorosli sa od wyznaczania dzieciakom granic, rowniez
        w zabawie. I
        > w tym przypadku IMHO nielicho nawalili. Niby pojscie na zywiol to
        tez metoda,
        > ale czy aby na pewno o to chodzi?

        To nie było pójście na żywioł, wręcz przeciwnie - dopiero obserwacje
        udokumentowały, że to proces kontrolowany przez dorosłych, a
        dopuścili nieświadomie, posługując się wyłącznie zakodowanymi
        mechanizmami kształtowania płci społecznej.
        >
      • six_a Re: nierownosc od przedszkola 08.12.08, 01:04
        też mnie rozbroiła ta naiwność wyznań, kazali dziewczynkom sprzątać
        i podawać do stołu, a chłopcom pozwalali na wszystko i jeszcze się
        dziwili, że coś nie ten teges im wyszło.
        • policjawkrainieczarow Re: nierownosc od przedszkola 08.12.08, 04:26
          six_a napisała:

          > też mnie rozbroiła ta naiwność wyznań, kazali dziewczynkom sprzątać
          > i podawać do stołu, a chłopcom pozwalali na wszystko i jeszcze się
          > dziwili, że coś nie ten teges im wyszło.

          hy, a mnie nie rozbroila ani nie zdumiala. I wyznali wcale nie to, ze kazali
          roznie i zdumieli sie, ze dalo to takie efekty a nie inne, tylko wlasnie, ze nie
          zdawali sobie sprawy z tego, ze tak roznicuja podejscie do dzieci. I jest to
          zupelnie normalne. W zyciu istnieje cala masa stereotypow do ktorych sie ludzie
          stosuja, bo ulatwiaja na ogol podejowanie decyzji. CZlowiek nie jest w stanie
          analizowac kazdje najdrobniejszej decyzji za kazdym razem, wiec umysl idzie
          niejako na skroty (opisywal to Cialdini).
          • six_a Re: nierownosc od przedszkola 08.12.08, 10:41
            no trochę się jednak zdumieli, bo tam są obmyślane i realizowane
            programy równościowe od urodzenia, czyli albo je realizowali i nie
            trzymali się wytycznych, co jest dziwne. albo stereotyp zwycięża
            mimo programów, co z kolei jest smutne.
            • kocia_noga Re: nierownosc od przedszkola 08.12.08, 14:01
              six_a napisała:

              albo stereotyp zwycięża
              > mimo programów, co z kolei jest smutne.
              >
              Smutne ale bardzo prawdziwe. Ja sama, która uważam się za świadomą
              osobę co jakiś czas zauważam u siebie rózne takie odruchy. Pocieszam
              się tym, że u mnie faszerowanie patriarchatem trwało dłużej, niż
              większość z was żyje.Pokolenie teraźniejszych rodziców wie więcej,
              schematy nie sa już tak sztywne, krócej to wszystko trwało więc
              może łatwiej będzie cos zmienić, ale nie liczyłabym na cuda - to aż
              się samo prosi, żeby dziewczynkę zaangażować do zmywania, a chłopcu
              pozwolić na 'łobuzerstwo' cokolwiek to znaczy :(
              • sir.vimes Hehe 08.12.08, 21:16
                Pocieszam
                > się tym, że u mnie faszerowanie patriarchatem trwało dłużej, niż
                > większość z was żyje.

                Pocieszaj się , Kocia.
                Ja mam dziwne wrażenie, żeś wcale nie tak bardzo nafaszerowana patriarchatem jak
                niektóre panie z mojego pokolenia i, jeszcze bardziej, młodsze. Wokół jakiś
                jeden wielki backlash widzę. Ale to trochę OT.

                to aż
                > się samo prosi, żeby dziewczynkę zaangażować do zmywania, a chłopcu
                > pozwolić na 'łobuzerstwo' cokolwiek to znaczy :(

                Zależy. U mnie w domu samo się prosi by mężczyznę prosić o zmywanie. Bo jak żyję
                nie widziałam żadnej z ZAMĘŻNYCH ciotek, babć, kuzynek przy zlewie częściej niż
                na święto lasu. Natomiast do tamborka i szydełka gnano dziewczęta. I sama pognam
                niedługo swoje dziecię.



            • policjawkrainieczarow Re: nierownosc od przedszkola 09.12.08, 06:42
              chyba sie nie rozumiemy :) ja nie pisze, ze sie nie zdumieli, tylko, ze sie
              zdumieli czym innym, czyli nie tyle zachowaniem dzieci, ile wlasnym postepowaniem.

              albo stereotyp zwycięża
              > mimo programów, co z kolei jest smutne.
              >

              dla mnie to jest oczywiste. Bez stereotypow (roznych) nie idzie funkcjonowac.
              Nie da sie wszystkich stereotypow zastapic indywidualnym rozwazaniem "co nalezy
              zrobic w danej sytuacji", jesli juz, to najwyzej zastapic je innymi stereotypami.
          • sir.vimes Re: nierownosc od przedszkola 08.12.08, 21:08
            W wychowaniu dzieci do równości, która niby ma tam takie znaczenie nie można
            pozwolić umysłowi "iść na skróty" w sprawie, która jest poniekąd priorytetowa.
            Zdawałoby się, że jeśli ktoś przykłada do czegoś wagę to pilnuje by nie robić
            czegoś dokumentnie odwrotnego.

            • policjawkrainieczarow Re: nierownosc od przedszkola 09.12.08, 06:47
              sir.vimes napisała:

              > W wychowaniu dzieci do równości, która niby ma tam takie znaczenie nie można
              > pozwolić umysłowi "iść na skróty" w sprawie, która jest poniekąd priorytetowa.

              w kazdej sytuacji umysl idzie "na skroty" bo jednoczesnie podejmuje zbyt wiele
              decyzji nie majac czasu na wystarczajaco dokladna analize dostepnych danych i
              wybranie najracjonalniejszego postepowania, czy Ci sie to podoba, czy nie.
              Wiekszosci z nch sie w ogole nie zauwaza, bo funkcjonuja troche tak, jak,
              powiedzmy, czynnosc chodzenia. Obierasz kierunek i "nogi cie same niosa", a nie
              decydujesz swiadomie "prawa noga do przodu, teraz podniesc lewa..."

              > Zdawałoby się, że jeśli ktoś przykłada do czegoś wagę to pilnuje by nie robić
              > czegoś dokumentnie odwrotnego.
              >

              dobrze to ujelas, zdawaloby sie.
              • sir.vimes Re: nierownosc od przedszkola 09.12.08, 14:41
                Sądzę, że nieco upraszczasz .

                Jasne, że łatwo i łatwiej jest kierować się po najmniejszej linii oporu ale
                ludzie celowo są szkoleni czyli uczeni wypracowania sobie innych szybkich
                ścieżek decyzji (a z pewnością szkoleni i edukowani są wychowawcy).
                Nie przypadkiem nawet rodzice korzystają z pomocy trenerów czy psychologów by
                wyuczyć się innego niż stereotypowy systemu reagowania i podejmowania decyzji
                (np. żeby nie dawać klapsów w sytuacjach, w których samemu się je dostawało i
                jest to poniekąd dla umysłu zachowanie wdrukowane i oczywiste).
                • saszenka2 Re: nierownosc od przedszkola 12.12.08, 23:21
                  Ale ludzi można nauczyć, żeby wszystkich traktowali jednakowo i
                  będzie to dla nich równie naturalne jak chodzenie.Od tego czlowiek
                  ma zdolność uczenia się.
                  • policjawkrainieczarow Re: nierownosc od przedszkola 15.12.08, 18:43
                    > Ale ludzi można nauczyć, żeby wszystkich traktowali jednakowo i
                    > będzie to dla nich równie naturalne jak chodzenie.Od tego czlowiek
                    > ma zdolność uczenia się.

                    uchhhh... ale kto ich ma mianowicie nauczyc, Marsjanie? zauwazcie w swojej
                    przemadrosci ksztaltowanej cudzymi eksperymentami, doswiadczeniami oraz
                    wnioskami ktore juz ktos zdazyl sformulowac i Wam zapodac, ze ci, ktorzy je
                    przeprowadzali, nie mieli tak pouczajacych lektur, jak Wy, a juz tym bardziej
                    ci, ktorzy ich nauczaja, bo najpewniej wyrosli na tych samych stereotypach. Wiec
                    oni sie ucza na wlasnych bledach. A Wy sie uczycie na ich i jeszcze im te bledy
                    wytykacie.
        • sir.vimes No własnie- naiwność 08.12.08, 21:06
          jakoś nie wierzę, że można latami bezrefleksyjnie pędzić TYLKO dziewczynki do
          noszenia talerzyków i zauważyć to dopiero przy okazji jakiegoś tam badania,
          "pochylania się nad tematem" (fuu, nie znoszę tego wyrażenia).

          > też mnie rozbroiła ta naiwność wyznań, kazali dziewczynkom sprzątać
          > i podawać do stołu, a chłopcom pozwalali na wszystko
          • policjawkrainieczarow Re: No własnie- naiwność 09.12.08, 18:33
            a ja wierze. Tak, jak ludzie bezrefleksyjnie (ale nei jest to odruch
            bezwarunkowy) zatrzymuja sie na czerwonym swietle lub wzucaja kierunkowskaz
            przed zakretem, bo przeciez nie moga za kazdym razem nad tym dumac.
            Mysle, ze jesli ktos wykazuje tu naiwnosc, to nie ci nauczyciele, tylko Ty, z
            calym szacunkiem :)
            problem w tej dyskusji jest taki, ze ze stereotypow sie korzysta na codzien,
            BEZREFLEKSYJNIE, i takie jest ich zadanie, po to, zeby wlasnie moc sie
            skoncentrowac na rzeczach ktore maja miejsce rownoczesnie i wymagaja
            indywidualnego podejscia i rozkminiania. Wiec pretensje, ze ktos nie pomyslal
            nad swoim stereotypowym zachowaniem sa z gruntu bledne - to jak miec do kogos
            pretensje, ze nie przeczytal utworu muzycznego. Stereotypow jest cala masa i
            poslugujesz sie nimi na codzien, rowniez w waznych sprawach. I sa wbrew pozorom
            uzyteczne, hcociaz bywa, ze dla kogos krzywdzace, no ale to sie widzi zazwyczaj
            dopiero, kiedy sie je zobaczy w innej sytuacji niz w tej, w ktorej do tej pory
            swietnie funkcjonowaly. No wyobraz sobie ze Twoje dziecko jest w szpitalu,
            idziesz sie dowiedziec o jego zdrowie, w pokoju jest starsza, osoba w bialym
            kitlu ze stetoskopem oraz osoba po cywilnemu, z kolczykiem w nosie i tatuazem na
            ramieniu. Zaczniesz od pytania "ktore z panstwa jest tu lekarzem?", czy
            odruchowo zwracasz sie do osoby w kitlu? CZesc stereotypow, ktore stosujesz i
            ich istnienia nawet nei podejrzewasz, zauwazylabys dopiero, gdyby Cie ktos nagle
            przeniosl do innej kultury i kazal tam funkcjonowac.
            • sir.vimes Re: No własnie- naiwność 09.12.08, 22:04
              Ale Ty nieco mieszasz dwie sprawy - oczywiście, ze korzystamy ze stereotypów i
              uproszczeń. Ale - jeśli wykonujemy ciężką pracę by zastąpić określony stereotyp
              (np. dziewczynki są gorsze a chłopcy niewrażliwi) innym chcemy osiągnąć tak samo
              bezrefleksyjne posługiwanie się nim. Automatyczne.

              Czyli albo żadna praca mająca u celu wyrównanie podejścia do chłopców i
              dziewcząt nie została wykonana albo została wykonana źle. A ty sugerujesz , ze
              jej wykonanie nie jest możliwe.
              • policjawkrainieczarow Re: No własnie- naiwność 10.12.08, 06:15
                > Ale Ty nieco mieszasz dwie sprawy - oczywiście, ze korzystamy ze stereotypów i
                > uproszczeń. Ale - jeśli wykonujemy ciężką pracę by zastąpić określony stereotyp
                > (np. dziewczynki są gorsze a chłopcy niewrażliwi) innym chcemy osiągnąć tak sam
                > o
                > bezrefleksyjne posługiwanie się nim. Automatyczne.

                moze to pozna pora albo ci co wypadlo z tekstu co, ale szczerze mowiac
                przeczytalam cztery razy to co napisalas i nadal nie rozumiem tej skladni.

                > Czyli albo żadna praca mająca u celu wyrównanie podejścia do chłopców i
                > dziewcząt nie została wykonana albo została wykonana źle. A ty sugerujesz , ze
                > jej wykonanie nie jest możliwe.

                nie. sugeruje, ze nie da sie zmusic ludzi do zastanawiania nad kazda czynnoscia,
                ty tez jestes cala madra bo juz ktos *za ciebie* sie z tymi stereotypami
                rozprawil i otworzyl ci na nie oczy. jesli stereotypy zamiast ulatwiac, zaczely
                przeszkadzac, to trzeba je zmodyfikowac (nie zlikwidowac - bo i takje
                automatycznie zastapia inne), choc jest to cholernie trudne (uklad klawiatury
                qwerty np. to tez efekt stereotypu, przyczyna takiego a nie innego ustawienia
                klawiszy dawno odeszla do lamusa,a jednak dalej sie ja stosuje, choc logiczniej
                byloby pojechac alfabetem, a stosuje sie ja ze wzgl. na stereotyp wylacznie. A
                taka "mechaniczna" zmiana bylaby o niebo latwiejsza do wdrozenia niz zmiana
                myslenia calego spoleczenstwa.
                • sir.vimes Re: No własnie- naiwność 10.12.08, 14:49
                  wiesz co - tak na szybko odpowiem, może potem odniosę się do całości.

                  Mam wrażenie, ze rozmawiamy o dwóch różnych sytuacjach - ty o całym
                  społeczeństwie a ja o wychowawcach, którzy już podejmowali próby (i byli
                  szkoleni w tym zakresie) przełamywania przyzwyczajeń i modyfikowania
                  stereotypów. Nie zaczynają od zera tylko już korzystają z, jak to ujęłaś,
                  czyjejś pracy nad modyfikacją stereotypów.

                  Czyli wykonali pewną pracę nad modyfikacją swoich pierwotnych automatycznych
                  zachowań na inne automatyczne zachowania (równościowe) - i nadal posługują się
                  tym "pierwszym stereotypem". Ty nie modyfikowałaś swojego podejścia do
                  klawiatury bo i po co? więc nic dziwnego, że posługujesz się qwerty a nie
                  abcdef. Oni modyfikowali i nadal mają qwerty. Więc IMO widocznie źle się do tej
                  modyfikacji zabrali.

                  A co do składni - nie wiem, patrzę i rozumiem ale może rzeczywiście coś wypadło.
                  • policjawkrainieczarow Re: No własnie- naiwność 11.12.08, 00:57
                    ci nauczyciele sa czescia tego samego spoleczenstwa a ci ktorzy ich uczyli -
                    guess what - tez. Nie maja nikogo "z gory", kto by im obiektywnie pokazal pare
                    rzeczy, Ty jestes cala madra bo patrzysz na cala sytuacje juz po fakcie, znajac
                    wyniki, wnioski i tak dalej. To troche tak, jak z perspektywy dwustu lat oceniac
                    czyjes bledne i brzemienne w skutki (nei do przewidzenia 201 lat temu) decyzje
                    polityczne.
                    • sir.vimes Re: No własnie- naiwność 11.12.08, 11:19
                      Nie, nie. Ja zakładam, że to właśnie Szwedzi są mądrzy - bo już dawno zauważyli
                      problem i wszczęli modyfikacje. I zapewne przeciętna przedszkolanka była tam
                      "mądra" wcześniej niż ja.
            • saszenka2 Re: No własnie- naiwność 12.12.08, 23:27
              Na co dzień korzystasz z tego, czego się nauczyłeś, a nauczyć się
              możesz także równego traktowania, proszenia wszystkich o pomoc.
              Pewne rzeczy są naturalne. Zaczepianie osób w kitlu w szpitalu jest
              czymś normalnym i nikt tu z tym się nie będzie spierać. Chodzi o to,
              żeby ludzi traktować równo. Dawać każdemu prawo do przerwania
              dyskusji albo konsekwentnie odmawiać tego prawa każdemu.
              • policjawkrainieczarow Re: No własnie- naiwność 16.12.08, 01:40
                > Pewne rzeczy są naturalne. Zaczepianie osób w kitlu w szpitalu
                jest
                > czymś normalnym i nikt tu z tym się nie będzie spierać.

                mwahahahahahahaahaaaaa! ale ladnie sie sama wpuscilas ;) co
                mianowicie naturalnego jest w kitlu, czy moze inaczej: co jest
                bardziej naturalnego w kiltu, do tego stopnia, ze to jakoby nie
                ulega watpliwosci, w stosunku do przypisanych od setek lat i wciaz
                pokutujacym, mimo zmian rzeczywstosci, rol spolecznych? No prosze
                Cie :) widzisz teraz, po swoim wlasnym poscie, dlaczego ci
                nauczyciele postepowali tak, a nie inaczej? a zreszta, jesli nie
                jestem w stanie Cie przekonac, to moze jedz do Szwecji i ich tam
                ponauczaj o rownosci plci, moze sie troche podciagna bo, jak widac,
                sa do tylu :)
    • saszenka2 Re: nierownosc od przedszkola 08.12.08, 00:32
      W Polsce jest gorzej i niestety problemu w ogóle się nie dostrzega,
      podczas gdy w Szwecji zaczyna się z nim walczyć. I to jest różnica,
      która potem przekłada się na dyskryminację kobiet w dorosłym życiu.
      W Szwecji jest ona nie do pomyślenia, w Polsce politycy się chlubią
      nią niczym "polską piękną tradycją">
      • six_a Re: nierownosc od przedszkola 09.12.08, 00:53
        różnie to bywa i zależy od przedszkola. ja mam doświadczenie z
        przedszkolem, w którym każdy musiał po sobie sprzątać, a dzieci
        usługiwały sobie na zasadzie wzajemnych uprzejmości, a nie z góry
        przypisanych ról. nigdy też nie słyszałam tekstów w rodzaju: jesteś
        dziewczynką, więc coś tam.
        poza tym był regulamin praw i obowiazków dziecka, przestrzegany i
        odczytywany na głos w razie naruszeń;), a podczas zajęć otwartych
        można było zobaczyć, że chętnych do monopolizowania było sporo, i
        jeśli chodzi o podział płci, nie było widać specjalnej przewagi
        chłopców.
      • aelithe Re: nierownosc od przedszkola 11.12.08, 18:34
        W Szwecji propaguje się dyskryminację mężczyzn. Na przykład uniemożliwia się
        awans zawodowy. Pracodawca jest zmuszony do awansu kobiety, nawet jeśli ma
        kontrkandydata mężczyznę o wyższych kwalifikacjach.
    • emma.femme Re: nierownosc od przedszkola 08.12.08, 01:25
      ostatnio moja teściowa, patrząc na wnuka 3 latka wbijającego
      gwoździe powiedziała "zobacz jaki ma talent do majsterkowania,
      dziewczyna nigdy by tak nie umiała"
      no pewnie, że jego starsza o 3 lata siostra nigdy tak nie umiała, bo
      jej dziadek do majsterkowania nigdy nie zapraszał,
      ona w tym wieku lepiła pierogi z babcią...

      ja natomiast na pierwszym meczu piłki nożnej byłam w wieku 2 lat, w
      wieku 5 wymieniałam skład ulubionych drużyn, z prostej przyczyny -
      byłam pierwszym dzieckiem tatusia, który nie widział problemu w tym,
      żeby "męską" pasją zarażać córkę

      testosteron - pewnie tak, ale zdecydowanie stawiam na większy wpływ
      stereotypów
    • rozczochrany_jelonek Re: nierownosc od przedszkola 09.12.08, 08:47
      moje dzieci do takiego przedszkola nie pójdą :)
      • ja.sinner Re: nierownosc od przedszkola 09.12.08, 10:10
        dziewczynki, czy chlopcy?
        • rozczochrany_jelonek Re: nierownosc od przedszkola 11.12.08, 18:26
          dziewczynek i chłopców nie oddałbym pod taką opiekę :)
          7500 euro, rok szkolenia gender i jedyne co potrafi pani przedszkolanka to
          izolować jedne, i zmuszać drugich :)
    • nekomimimode u nas 11.12.08, 09:33
      ostatnio w "malej czarnej" była krystyna janda, która wydała książkę
      z rozmowami ze swoimi wnukami i innymi dziećmi. powiedziała ,że wnuk
      uważa wnuczkę za głupszą, tylko dlatego ,że jest dziewczynką,a w
      domu wychowywane są w równości i musiał to przynieść ze szkoły, od
      kolegów, z mediów :( .to co dopiero z dziećmi ,które są wychowywane
      w stereotypach również w domu?
      dodała jeszcze,ze mimo tego ,że chłopcy traktują dziewczynki z
      góry , to one (ośmiolatki) rozmawiają wyłącznie o nich i jak im się
      podobać :((((((((((
      regres?
      • sir.vimes Re: u nas 11.12.08, 11:26
        Regres jak diabli - ale zaczyna się nie od dzieci. Kiedyś pisałam o głupawej
        pani przedszkolance na emamie - głupawa pani wymuszała chodzenie w spódnicach,
        zwracała uwagę, ze dziewczynki lepiej wyglądają w długich włosach i takie tam.
        Jej najlepszy popis to było wyśmianie chłopca w różowej bluzce - swoją droga
        chłopiec pochodził z rodziny w której CZYSTA bluzka to było święto, wiec
        koncentracja pani na tym czy aby ubrany jest "chłopięco" była tym bardziej
        żałosna i w sumie podła wobec tego dziecka. Ta pani była młódką tuż po studiach,
        starsze panie nie miały takich pomysłów i problemów. zajęte były rozwojem
        dzieci, nie strojem.
        Wbijanie dzieciom kilkuletnim konieczności bycia maksymalnie "kobiecymi" lub
        "chłopięcymi" owocuje ośmiolatkami zajętymi podobaniem się chłopcom.
        • nekomimimode Re: u nas 11.12.08, 11:40
          czy jest jakaś skuteczniejsza broń niż wypisywanie różnych haseł na
          murach? mam to ochotę wszystko rozwalić od srodka i czuję się
          bezsilna bo przeciez nie da się tak
          • seriabolesnychzastrzykow Re: u nas 11.12.08, 12:06
            Możesz podkładać bomby w przedszkolach
        • acorns Załóż feministyczne przedszkole 11.12.08, 22:28
          > głupawa pani wymuszała chodzenie w spódnicach, zwracała uwagę,
          > ze dziewczynki lepiej wyglądają w długich włosach i takie tam.
          > Jej najlepszy popis to było wyśmianie chłopca w różowej bluzce

          No faktycznie jakaś strasznie głupia ta pani. Przecież nie od dziś wiadomo że
          dziewczynki najładniej wyglądają obcięte na jeżyka, wbite w bojówki moro, a
          chłopcy to koniecznie z długimi loczkami jak aniołek i w różowych koszulkach a
          najlepiej jeszcze w spódnicy i z fioletową torebką.

          No ale przecież mamy wolny rynek. Rodzice narzekają na brak miejsc w
          przedszkolach, feministki narzekają na faktyczny i urojony brak równości,
          stereotypy i takie tam. I tu już jest szansa dla Ciebie. Po prostu załóż sama
          albo ze wspólniczkami (na tym forum pewnie się znajdą jakieś chętne) pierwsze w
          Polsce Przedszkole Feministyczne albo żeby tak bardziej europejsko brzmiało to
          Gender Kindergarten. Tam dziewczynki będą zachęcane do obcięcia długich włosów i
          nawet w ramach czesnego strzyżone na zapałkę, będą zachęcane do brudzenia się,
          ganiania, wydzierania i szaleństw, chłopcy będą zachęcani do zabaw lalkami,
          noszenia sukienek, pomocy w kuchni. Jako czytanki to może być ta bajeczka o
          pingwinkach pedziach co to ją podobno wydali i jeszcze "Mała Książka o
          Feminizmie". Wśród wychowawców obowiązkowo para gejów co by od razu tolerancję
          promować no i jakiś przemiły transwestyta jako pan(i) woźny/woźna. No i jak już
          takie przedszkole otworzysz to wtedy będzie najbardziej sprawiedliwe - będziesz
          nieść feministyczny kaganek oświaty ale tylko tym dzieciom, których rodzice
          sobie tego życzą. Ci którzy sobie nie życzą wybiorą inne przedszkole. W ten
          sposób nikomu w drogę wchodzić nie będziesz. Ja wszystkie społeczne dziwactwa
          zniosę, ale nie zniosę jednego - jak ktoś zacznie uczyć tego moich dzieci albo
          je w ten sposób wychowywać. Z racji tego że przeszło rok temu dopadłem Małgośkę
          na worku z ziemniakami albo gdzie indziej, zalałem formę i urodziła się
          Patrycja, to ja jestem ojcem ww. Patrycji i to ja będę ją uczył o tym czy długie
          włosy są kobiece czy nie są i czy dziewczynce wypada szaleć jak jakiś chłopak.
          Nikt oprócz rodziców nie będzie jej mówił czy ma usługiwać chłopcom czy też ma
          skakać po drzewach jak pawian i drzeć się przy tym jak pawian i niszczyć po
          kilka ciuchów tygodniowo. Nikt oprócz rodziców nie będzie jej mówił czy pan z
          panem to fajna para albo że to jest zboczenie. Jako konsument powinienem mieć
          wybór do jakiego przedszkola dzieciaka zapisać, tak samo inni konsumenci. Daj
          więc ludziom wybór a nie narzucaj wszystkim swoich norm.
          • easz Re: Załóż feministyczne przedszkole 12.12.08, 01:34
            acorns napisał:

            > Tam dziewczynki będą zachęcane do obcięcia długich włosów
            > i
            > nawet w ramach czesnego strzyżone na zapałkę, będą zachęcane do
            brudzenia się,
            > ganiania, wydzierania i szaleństw, chłopcy będą zachęcani do zabaw
            lalkami,
            > noszenia sukienek, pomocy w kuchni

            Drobna nieścisłość - zachęcane/ni do swobodnego wyboru, podejmowania
            decyzji bez wymuszania, bez presji itp. a nie tak, jak Ty
            napisałeś/wydaje Ci się, że chcą feministki.

            > to może być ta bajeczka o
            > pingwinkach pedziach co to ją podobno wydali i jeszcze "Mała
            Książka o
            > Feminizmie". Wśród wychowawców obowiązkowo para gejów co by od
            razu tolerancję
            > promować no i jakiś przemiły transwestyta jako pan(i) woźny/woźna.
            No i jak już
            > takie przedszkole otworzysz to wtedy będzie najbardziej
            sprawiedliwe - będziesz
            > nieść feministyczny kaganek oświaty ale tylko tym dzieciom,
            których rodzice
            > sobie tego życzą. Ci którzy sobie nie życzą wybiorą inne
            przedszkole.

            Żyć nie umierać;)

            > Patrycja, to ja jestem ojcem ww. Patrycji i to ja będę ją uczył o
            tym czy długi
            > e
            > włosy są kobiece czy nie są i czy dziewczynce wypada szaleć jak
            jakiś chłopak.
            > Nikt oprócz rodziców nie będzie jej mówił czy ma usługiwać
            chłopcom czy też ma
            > skakać po drzewach jak pawian i drzeć się przy tym jak pawian i
            niszczyć po
            > kilka ciuchów tygodniowo. Nikt oprócz rodziców

            Kolejna nieścisłość - niestety, całkiem sporo ludzi oprócz rodziców.
            Musiałbyś się na bezludną wyspę przenieść i sam dziecko wychowywać i
            uczyć, być z nią 24 h/dobę. Przeceniasz te przedszkola itp., jeszcze
            trochę i się na własnej skórze przekonasz, szkoda, że dziecko też.
            • troppo_bella Przedszkola 12.12.08, 12:26
              Cóż, przedszkola z zapałem zajmują się kształceniem genderowym. Tam, gdzie
              chodziła moja córka, były dwa kąciki dla dziewcząt - mały salon fryzjerski oraz
              kuchnia z jadalnią, oraz dwa kąciki chłopięce - kolejka z szynami oraz duże
              klocki do stawiania wysokich konstrukcji.

              Córka z koleżankami wolały klocki, ale pani je usuwała, bo "przecież chłopcy się
              nie będą bawić kuchenką, a wszystkie dzieci się do klocków nie zmieszczą".

              Kuchenka straszy do dziś, minifryzjera usunęli, bo zintensyfikował epidemię
              wszawicy.
            • acorns Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 14:42
              > Kolejna nieścisłość - niestety, całkiem sporo ludzi oprócz
              > rodziców.
              > Musiałbyś się na bezludną wyspę przenieść i sam dziecko wychowywać
              > i uczyć, być z nią 24 h/dobę.

              Wiem o tym. Dziecko ma kontakt z otoczeniem więc pewnie niejedną głupotę do domu
              przyniesie. Ale ja nie chcę żeby te głupoty wbijali do głowy w przedszkolach.
              Najlepiej niech się dzieciaki same bawią a panie niech interweniują jedynie
              wtedy jak zaczyna się ostra bójka a w powietrzu zaczynają latać różne dziwne
              przedmioty. Tyle wystarczy.
              • easz Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 16:18
                > Najlepiej niech się dzieciaki same bawią a panie niech
                interweniują jedynie
                > wtedy jak zaczyna się ostra bójka a w powietrzu zaczynają latać
                różne dziwne
                > przedmioty. Tyle wystarczy.

                Jak wyżej. Jakby się dzieci z dziećmi tylko chowały, to byśmy mieli
                za chwilę wilcze dzieci. Już zresztą często mamy.

                Więcej konsekwencji i ciągu logicznego.
          • sir.vimes Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 12.12.08, 12:48
            ale o ile dobrze pamiętam już w tamtym wątku dwa lata temu się wypowiadałeś.
            Znam twoje nieocenione poglądy. Warto jednak byś powściągnął ocean bulgocących
            emocji a odnosił się do tego co rzeczywiście napisano.

            Przypominam tylko - przedszkole to nie casting, kompletnie nie jest tam istotne
            czy ktoś ładnie wygląda. Wychowawcy też nie są zatrudniani do tego by pochylać
            się nad kwestią fryzury i bluzki czy narzucania swojego systemu wartości. Raczej
            po to by rysować z dziećmi szlaczki tudzież uczyć myć rączki po sikaniu. Czaisz?

            W przedszkolu feministycznym nikt by nikogo nie zachęcał do obcinania włosów
            tudzież noszenia takich czy innych bluzek. Pomysł przedszkola jest oczywiście
            świetny - i jako, że masa jest przedszkoli prywatnych z pewnością nie jedno
            prowadzą feministki. Co do przypadku z mojego podwórka - tak jak pisałam, inne
            panie (widać feministki) nie zajmowały się bluzeczkami czy pouczaniem co słodkie
            i dziewczęce tudzież co chłopięce tylko zabawą i nauką z dzieciakami. Głupawa
            pani jak była tak i została osamotniona w swojej tendencji do wciskania dzieciom
            kitu i pouczania co maja robić oraz narzucania własnych norm. Ale to było
            bardzo, bardzo dobre przedszkole.

            • acorns Re: Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 14.12.08, 14:38
              > Wychowawcy też nie są zatrudniani do tego by pochylać
              > się nad kwestią fryzury i bluzki czy narzucania swojego systemu
              > wartości. Raczej po to by rysować z dziećmi szlaczki tudzież uczyć
              > myć rączki po sikaniu. Czaisz?

              Ja jestem jak najbardziej za tym żeby przedszkola nie wychowywały. Jak oddaję dzieciaka do nich to chcę żeby się nim zajęły od godziny do godziny, dopilnowały żeby dzieciak nie chodził zaszczany ani zasrany ani głodny. Bo jak oddam do przedszkola to tylko po to żeby dzieciak kontakt miał z grupą innych dzieci, niech się z nimi pobawi a nie będzie tylko w domu ze starymi siedział.
              • easz Re: Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 14.12.08, 16:13
                acorns napisał:

                > Bo jak oddam do pr
                > zedszkola to tylko po to żeby dzieciak kontakt miał z grupą innych
                dzieci, niec
                > h się z nimi pobawi a nie będzie tylko w domu ze starymi siedział.

                Od rówieśników też się dzieciak "ciekawych" rzeczy uczy. Ostatnio
                obserwuję córkę koleżanki, od tego roku w przedszkolu i tak sobie
                myślę, że chyba więcej przejmuje od dzieciarni, niż od pań
                przedszkolanek, i to nie fajnych rzeczy. Czasami siłą się
                powstrzymuję, żeby czegoś jednak do koleżanki nie skomentować, nie
                zwrócić uwagi. Czasem chlapnę, ale ona to bagatelizuje, więc chyba
                wszystko w normie? chyba by się przejęła jakby się w końcu jej
                dziecku coś złego działo? Ale mnie się to nie podoba...

                • acorns Re: Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 14.12.08, 20:12
                  > Od rówieśników też się dzieciak "ciekawych" rzeczy uczy.

                  Ano uczy. Tylko ja wolę żeby mi się dzieciak nauczył przeklinania i głośnego
                  pierdzenia przy jedzeniu niż tego że rodzina to może być też dwóch tatusiów i
                  dziecko albo dwie mamusie. Przeklinać i tak się nauczy, pierdzenia odzwyczai się
                  z czasem, ale zaraza w głowie zostać może.
                  • easz Re: Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 14.12.08, 20:33
                    acorns napisał:

                    > > Od rówieśników też się dzieciak "ciekawych" rzeczy uczy.
                    >
                    > Ano uczy. Tylko ja wolę żeby mi się dzieciak nauczył przeklinania
                    i głośnego
                    > pierdzenia przy jedzeniu niż tego że rodzina to może być też dwóch
                    tatusiów i
                    > dziecko albo dwie mamusie. Przeklinać i tak się nauczy, pierdzenia
                    odzwyczai si
                    > ę
                    > z czasem, ale zaraza w głowie zostać może.

                    Tak, żyj w błogiej nieświadomości i bagatelizuj. Nie takie "ciekawe"
                    rzeczy miałam na myśli. Nie chcę cię straszyć, ale to co dzieci same
                    od siebie "dają", to co opisałeś tak barwnie;) to jest żaden
                    problem. Miałam na myśli to, co z domów przynoszą i nie o wszach
                    myślę.
                    • acorns Re: Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 14.12.08, 20:44
                      > Miałam na myśli to, co z domów przynoszą i nie o wszach
                      > myślę.

                      O czym mówisz?
                      • easz Re: Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 14.12.08, 21:07
                        acorns napisał:

                        > > Miałam na myśli to, co z domów przynoszą i nie o wszach
                        > > myślę.
                        >
                        > O czym mówisz?

                        A np. o tym, że się tak boisz feministycznych przedszkolanek. A
                        dzieci z feministycznych domów nie?..
                        • acorns Re: Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 14.12.08, 21:13
                          > A np. o tym, że się tak boisz feministycznych przedszkolanek. A
                          > dzieci z feministycznych domów nie?..

                          Nie boję się tylko nie chcę żeby ktoś wychowywał mi dziecko inaczej niż ja tego
                          chcę. Dziecko z feministycznego domu w konfrontacji z moim dzieckiem ma równe
                          szanse. Ale w konfrontacji z przedszkolanką która ma władzę w tej grupie dzieci,
                          szans już nie ma i będzie musiało tańczyć jak ona zagra.
                          • easz Re: Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 14.12.08, 22:50
                            acorns napisał:

                            > > A np. o tym, że się tak boisz feministycznych przedszkolanek. A
                            > > dzieci z feministycznych domów nie?..
                            >
                            > Nie boję się tylko nie chcę żeby ktoś wychowywał mi dziecko
                            inaczej niż ja tego
                            > chcę. Dziecko z feministycznego domu w konfrontacji z moim
                            dzieckiem ma równe
                            > szanse. Ale w konfrontacji z przedszkolanką która ma władzę w tej
                            grupie dzieci
                            > ,
                            > szans już nie ma i będzie musiało tańczyć jak ona zagra.

                            Nie znasz dzieci, hehe. Przedszkolanka może fascynować, ale
                            koleżanka! A w szkole?.. ktoś z fajnymi rodzicami w dodatku,
                            fajniejszymi niż Ty, jak się dziecku kiedyś wyda... Zobaczysz. O
                            wiele większy wpływ.
                            • acorns Re: Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 15.12.08, 17:59
                              > Przedszkolanka może fascynować, ale
                              > koleżanka! A w szkole?.. ktoś z fajnymi rodzicami w dodatku,
                              > fajniejszymi niż Ty, jak się dziecku kiedyś wyda...

                              Na razie to ja jestem najfajniejszy bo przewiozę TIRem, dam pobawić się koparko
                              - ładowarką (pod nadzorem oczywiście, koleżankom Młodej rozstawię namiot na
                              końcu działki żeby sobie mogły nocować, czasem zmówię się z bratem którejś z
                              nich i nastraszymy małolaty w nocy, jak gdzieś jedziemy to jakaś koleżanka się
                              też zabrać może i popływać na skuterze wodnym albo pojeździć quadem. A teraz jak
                              Patrycja będzie miała jakieś 3 lata to oddam do użytku pokój zabaw gdzie będzie
                              miała makietę pałacu dla lalek trzypiętrowego nie licząc wieżyczek i szerokiego
                              na 2,2 metra przy jednej ścianie, w rogu najwyższa wieżyczka a na drugiej
                              ścianie 1,5 metra jeszcze. Na drugiej ścianie będzie miała takie trzy domki
                              jeden niżej, drugi i trzeci wyżej i pomiędzy tymi wyższymi będzie sobie mogła
                              przechodzić takim mostkiem wiszącym. A z okna planuję puścić zjeżdżalnię wprost
                              do piaskownicy i na zewnątrz też cały taki placyk zabaw z różnymi gadżetami.
                              Sporo tego będzie. Więc to chyba jednak Patrycja będzie miała najfajniejszcych
                              rodziców tak mi się coś wydaje :)
                              • kocia_noga Re: Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 15.12.08, 20:16
                                acorns napisał:


                                > Patrycja będzie miała jakieś 3 lata to oddam do użytku pokój zabaw
                                gdzie będzie...


                                Juz to zrobiłeś, czy dopiero marzysz? Ty to jesteś jednak największy
                                romantyk z nas tu wszystkich :)
                                Masz z tego budowania sto razy więcej radochy niz Patrycja będzie
                                miała:) Wszystko jedno - ktoś będzie szczęśliwszy.
                                Twoje plany na przetrwanie godne Envera Hodży conajmniej też są z
                                tego samego worka.I moim zdaniem mijasz sie z powołaniem, bo
                                powinieneś się zając jakąś robotą twórczą.
                                • easz Re: Acorns, dziękuję za wnikliwy komentarz 15.12.08, 22:44
                                  kocia_noga napisała:

                                  > acorns napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > Patrycja będzie miała jakieś 3 lata to oddam do użytku pokój
                                  zabaw
                                  > gdzie będzie...
                                  >
                                  >
                                  > Juz to zrobiłeś, czy dopiero marzysz? Ty to jesteś jednak
                                  największy
                                  > romantyk z nas tu wszystkich :)
                                  > Masz z tego budowania sto razy więcej radochy niz Patrycja będzie
                                  > miała:) Wszystko jedno - ktoś będzie szczęśliwszy.

                                  Chłopcu kolejkę, to dziewczynce pałac i też będzie potem zabierał i
                                  się sam bawił;)'

                                  Ale romantykiem nie jest:/
          • saszenka2 Re: Załóż feministyczne przedszkole 12.12.08, 23:36
            Ale dziecko nie jest Twoją własnością. To odrębna jednostka
            społeczna, która powinna mieć prawo wyboru i o prawo wyboru tu
            chodzi. Nikt nie zmusza dzieci do zabaw, niech się bawią, w co chcą.
            • acorns Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 14:29
              > Ale dziecko nie jest Twoją własnością. To odrębna jednostka
              > społeczna, która powinna mieć prawo wyboru

              Wszystko fajnie, ale tą odrębną jednostkę to ja jeszcze muszę wychować. Jak mam
              to zrobić skoro ja w domu jedno, panie w przedszkolu co innego, w szkole znów co
              innego, w telewizji też coś innego i dzieciak sam nie wie co jest dobre a co
              złe? Ja nie jestem za tym żeby małemu chłopcu na siłę wyrywać lalkę albo
              odciągać dziewczynkę na siłę od klocków. Ale trzeba tłumaczyć że chłopcy to
              raczej powinni w wojnę się pobawić albo samochodzikami albo w co jeszcze innego
              a lalki zostawić dziewczynkom i tak samo dziewczynki niech się nie ganiają jak
              szalone bo to nie pasuje dziewczynce.
              • easz Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 16:15
                acorns napisał:

                > Ja nie jestem za tym żeby małemu chłopcu na siłę wyrywać lalkę albo
                > odciągać dziewczynkę na siłę od klocków. Ale trzeba tłumaczyć że
                chłopcy to
                > raczej powinni w wojnę się pobawić albo samochodzikami albo w co
                jeszcze innego
                > a lalki zostawić dziewczynkom i tak samo dziewczynki niech się nie
                ganiają jak
                > szalone bo to nie pasuje dziewczynce.

                Dlaczego? Nie rozumiem. To niekonsekwentne - najpierw mówisz, że nie
                jesteś za tym, żeby na siłę zabierać, a potem, że trzeba jednak
                zdecydowanie tłumaczyć. Trochę to naciągane.
                • acorns Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 20:14
                  > Dlaczego? Nie rozumiem. To niekonsekwentne - najpierw mówisz, że nie
                  > jesteś za tym, żeby na siłę zabierać, a potem, że trzeba jednak
                  > zdecydowanie tłumaczyć.

                  No nie zabierać tak na siłę, nie wyrywać, tylko tłumaczyć że chłopcy się lalkami
                  nie bawią bo to im nie pasuje i że chłopaki się będą z niego śmieli.
                  • easz Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 20:31
                    acorns napisał:

                    > > Dlaczego? Nie rozumiem. To niekonsekwentne - najpierw mówisz, że
                    nie
                    > > jesteś za tym, żeby na siłę zabierać, a potem, że trzeba jednak
                    > > zdecydowanie tłumaczyć.
                    >
                    > No nie zabierać tak na siłę, nie wyrywać, tylko tłumaczyć że
                    chłopcy się lalkam
                    > i
                    > nie bawią bo to im nie pasuje i że chłopaki się będą z niego
                    śmieli.

                    Aha, czyli jednak zabierać.
                    • acorns Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 20:46
                      > Aha, czyli jednak zabierać.

                      No przecież piszę że nie zabierać tylko tłumaczyć. Jak nie posłucha tłumaczenia
                      to sam sobie będzie winien jak go chłopaki pognębią.
                      • easz Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 21:05
                        acorns napisał:

                        > > Aha, czyli jednak zabierać.
                        >
                        > No przecież piszę że nie zabierać tylko tłumaczyć. Jak nie
                        posłucha tłumaczenia
                        > to sam sobie będzie winien jak go chłopaki pognębią.

                        Zabierać, zabierać i jeszcze nazywać inaczej.
                        • acorns Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 21:11
                          > Zabierać, zabierać i jeszcze nazywać inaczej.

                          Nieśmiertelny przykład - jeśli usiądę w szaliku Polonii trybunach Legii to komu
                          mam podziękować za połamane gnaty i rozwalony łeb? Kibicom Legii czy własnej
                          głupocie? Nie da się tak zrobić żeby wszystko wszędzie było akceptowane bo w ten
                          sposób dojdziemy także do akceptacji pedofilii. Jest jak jest, lalki wymyślono
                          dla dziewczynek i tyle. Chłopiec ubierający się na różowo i bawiący się lalkami
                          wywołuje takie emocje a nie inne więc niech się tym bawi i tak ubiera ale wśród
                          ludzi którzy to akceptują. Ja sobie mogę chodzić w szaliku Polonii wśród kibiców
                          Polonii bo wśród kibiców Legii nie zostanę zaakceptowany i na odwrót.
                          • easz Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 22:48
                            To z szalikami - to, że tak jest, nie znaczy, że to norma(lne).

                            > Nie da się tak zrobić żeby wszystko wszędzie było akceptowane bo w
                            > ten
                            > sposób dojdziemy także do akceptacji pedofilii.

                            Nie. Nie wszystko i nie wszędzie, nie złe rzeczy.

                            Kiedyś miałam lalkę murzynkę, którą mama mi kupiła bez obiekcji, za
                            to tata wyśmiewał się aż do końca jej istnienia. No i co? Dziś to
                            nie jest nawet pikuś. Złe nie było nigdy.
                            • acorns Re: Załóż feministyczne przedszkole 15.12.08, 17:37
                              > Kiedyś miałam lalkę murzynkę, którą mama mi kupiła bez obiekcji, za
                              > to tata wyśmiewał się aż do końca jej istnienia.

                              Ja bardzo lubię Murzynki :) Co prawda wolę te żywe i oczywiście młode, ale lalka
                              Murzynka na pewno też mojego sprzeciwu nie będzie wzbudzać.
                          • saszenka2 Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 23:19
                            acorns napisał:

                            > > Zabierać, zabierać i jeszcze nazywać inaczej.
                            >
                            > Nieśmiertelny przykład - jeśli usiądę w szaliku Polonii trybunach
                            Legii to komu
                            > mam podziękować za połamane gnaty i rozwalony łeb? Kibicom Legii
                            czy własnej
                            > głupocie? Nie da się tak zrobić żeby wszystko wszędzie było
                            akceptowane bo w te
                            > n
                            > sposób dojdziemy także do akceptacji pedofilii. Jest jak jest,
                            lalki wymyślono
                            > dla dziewczynek i tyle. Chłopiec ubierający się na różowo i
                            bawiący się lalkami
                            > wywołuje takie emocje a nie inne więc niech się tym bawi i tak
                            ubiera ale wśród
                            > ludzi którzy to akceptują. Ja sobie mogę chodzić w szaliku Polonii
                            wśród kibicó
                            > w
                            > Polonii bo wśród kibiców Legii nie zostanę zaakceptowany i na
                            odwrót.

                            Naprawdę wierzysz w to, co wypisujesz? Ludzie nie powinni się bić
                            dlatego, że ten lubi Legię, a tamten kibicuje Polonii. Piłka nożna
                            to nie sport tylko dla fanatyków. Normalny człowiek nie przywali
                            drugiemu za szalik drużyny przeciwnej. A od akceptacji kibica
                            Barcelony przez fana Realu Madryt do akceptacji pedofilii nie ma
                            pomostu łączącego by oba zjawiska.
                            • acorns Re: Załóż feministyczne przedszkole 15.12.08, 17:44
                              > Naprawdę wierzysz w to, co wypisujesz? Ludzie nie powinni się bić
                              > dlatego, że ten lubi Legię, a tamten kibicuje Polonii. Piłka nożna
                              > to nie sport tylko dla fanatyków.

                              Może i nie powinni ale się biją i taka jest rzeczywistość. Lepiej się dostosować
                              do niej zamiast chodzić z obitym ryjem i mieć pretensje do wszystkich tylko nie
                              do siebie.
                              • easz Re: Załóż feministyczne przedszkole 15.12.08, 22:42
                                acorns napisał:

                                > > Naprawdę wierzysz w to, co wypisujesz? Ludzie nie powinni się bić
                                > > dlatego, że ten lubi Legię, a tamten kibicuje Polonii. Piłka
                                nożna
                                > > to nie sport tylko dla fanatyków.
                                >
                                > Może i nie powinni ale się biją i taka jest rzeczywistość. Lepiej
                                się dostosowa
                                > ć
                                > do niej zamiast chodzić z obitym ryjem i mieć pretensje do
                                wszystkich tylko nie
                                > do siebie.

                                Tak, zgadzaj się na wszystko, idź po sznurku baranów na rzeź. Ty nie
                                jesteś żaden romantyk.

                                A niedawno mi pisałeś, jakto z lekarzami trzeba być nieufnym,
                                zdroworozsądkowym i samoobsługowym. Znów brak konsekwencji, jakaś
                                dezintegracja w ogóle...
                      • saszenka2 Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 23:16
                        acorns napisał:

                        > > Aha, czyli jednak zabierać.
                        >
                        > No przecież piszę że nie zabierać tylko tłumaczyć. Jak nie
                        posłucha tłumaczenia
                        > to sam sobie będzie winien jak go chłopaki pognębią.
                        Ale po co w ogóle interweniować? Czy od tego zrobi sobie krzywdę?
                        Nie, więc daj dziecku spokój.
                • sabinac-0 Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 20:21
                  A kto z szanownych panow wytlumaczy mi co jest zlego w tym ze chlopiec bawi sie
                  lalka albo ze dziewczynka "biega jak szalona"?
                  Zauwazylam ze juz mali chlopcy odczuwaja paniczny lek ze jak ktorys wlozy rozowa
                  koszulke lub pobawi sie lalka to ktos wezmie go za dziewczynke i to bedzie
                  straszny wstyd. Dziewczynki wziecie za chlopca odbieraja wrecz jako nobilitacje.
                  Powiedzenie chlopcu "jestes jak baba" to zawstydzenie go, powiedziec do
                  dziewczynki "jestes jak chlopak" to pochwala.
                  Podobnie bylo za czasow segregacji rasowej z dziecmi czarnymi i bialymi (czarne
                  dzieci Matke Boska, ksiecia lub prezydenta zawsze przedstawialy jako bialych).
                  Czyli do rownosci jeszcze daleko.
                  • acorns Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 20:57
                    > A kto z szanownych panow wytlumaczy mi co jest zlego w tym ze
                    > chlopiec bawi sie lalka albo ze dziewczynka "biega jak szalona"?

                    No bo to takie trochę pedalskie jest. Niby nic złego, ale jak to wygląda? A szalejąca dziewczynka to widok dobrze mi znany bo taka właśnie była moja córka we wczesnym dzieciństwie. Ona szalała tak bardzo że jak tylko wróciła do domu to potrafiła zasnąć nad kolacją ze zmęczenia. No i myślisz że to tak fajnie wyglądało jak wracała brudna, spocona, zdyszana? Ale tłumaczenie pomogło. Przestała się aż tak bardzo brudzić a już brudna buzia to był dla niej wstyd. Mogła mieć czarne stopy i ręce, ale twarz zawsze czysta i fryzura w porządku.

                    > Powiedzenie chlopcu "jestes jak baba" to zawstydzenie go

                    No bo baba to zaprzeczenie męskości, dlatego dla chłopca to jest dyzhonor.

                    > powiedziec do dziewczynki "jestes jak chlopak" to pochwala.

                    Wcale nie. Ja jej mówiłem zawsze żeby przestała szaleć jak jakiś chłopak i że jej niedługo fiut wyrośnie. Ostatnio się popłakała jak jej przygadałem że wychodzi z TIRa jak Zdzisiek (taki mój znajomy, niski, gruby i pokraczny). Jak wysiada z kabiny albo do niej wsiada to wygląda jak żaba. I moja córka tak samo. Zero wdzięku tylko jak ten Zdzisiek pokracznie jak żaba i z gracją zawodnika sumo. Różnice między płciami są i nie wszystko to co przystoi dziewczynce, przystoi również chłopcu i na odwrót. Udawanie że tak nie jest w imię jakiejś posranej ideologii niczego nie zmieni.
                    • easz Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 21:07
                      Stek; niereformowalne.
                    • policjawkrainieczarow Re: Załóż feministyczne przedszkole 15.12.08, 18:57
                      Ona szalała tak bardzo że jak tylko wróciła do domu to p
                      > otrafiła zasnąć nad kolacją ze zmęczenia. No i myślisz że to tak fajnie wygląda
                      > ło jak wracała brudna, spocona, zdyszana? Ale tłumaczenie pomogło. Przestała si
                      > ę aż tak bardzo brudzić

                      jak powiedzial, klasyk, dzieci dziela sie na czyste i szczesliwe. CZy ona jest
                      szcesliwsza bo juz sie wstydzi szalec?
                  • rozczochrany_jelonek Re: Załóż feministyczne przedszkole 15.12.08, 09:31
                    > A kto z szanownych panow wytlumaczy mi co jest zlego w tym ze chlopiec bawi sie
                    > lalka albo ze dziewczynka "biega jak szalona"?

                    nie ma w tym nic złego, metoda (czyli zmuszanie) jest zła .
              • policjawkrainieczarow Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 19:30
                Jak mam
                > to zrobić skoro ja w domu jedno, panie w przedszkolu co innego, w
                szkole znów c
                > o
                > innego, w telewizji też coś innego i dzieciak sam nie wie co jest
                dobre a co
                > złe?

                no takie jest zycie, pora siebie i dziecko do tego przyzwyczaic.

                Ale trzeba tłumaczyć że chłopcy to
                > raczej powinni w wojnę się pobawić albo samochodzikami albo w co
                jeszcze innego
                > a lalki zostawić dziewczynkom i tak samo dziewczynki niech się nie
                ganiają jak
                > szalone bo to nie pasuje dziewczynce.

                mozesz jakos rozwinac te mysl? i co ma mianowicie zrobic pani
                przedszkolanka, jesli polowa rodzicow bedzie takiego zdania, a druga
                polowa wprost przeciwnego?
                • acorns Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 20:17
                  > mozesz jakos rozwinac te mysl? i co ma mianowicie zrobic pani
                  > przedszkolanka, jesli polowa rodzicow bedzie takiego zdania, a druga
                  > polowa wprost przeciwnego?

                  To najlepiej niech nic nie tłumaczy i niech nie reaguje jak inne dzieciaki będą
                  się śmiały z chłopca z lalką. Oczywiście dopóki nie będzie jawnej przemocy
                  fizycznej.
                  • kocia_noga Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 21:55
                    Jak nic nie będzie tłumaczyć i dopuści do tego że jedne dzieci będą
                    krzywdfzić inne, to przyjdą do niej rodzice tych krzywdzonych, bo
                    nie po to posyłają dziecko do przedszkola,żeby inne dzieci robiły mu
                    krzywdę - wyśmiewanie jest krzywdzące.
                    Rodzice dziecka kulejącego, mulata, rudego, albo umiejącego mówić
                    po francusku też pójdą zrobić pani awanturę że dopuszcza żeby inne
                    dzieci wyśmiewały się z kogoś, kogo uważają za dziwoląga.
                    No i załóżmy, taki dzieciak pouczony pzrez panią,.że wysmiewanie
                    jest złe, a kolega fajny, przyjdzie do domu, do ciebie i co mu
                    powiesz? Rozumiem, że powiesz mu że kolega jest niefajny, bo tak
                    uważasz. A w kwestii wyśmiewania, ubliżania itp ?Bardzo by ci
                    pzreszkadzało, gdyby twoje dziecko potrafiło się powstzrymać od
                    dokuczania innym dzieciom czy to obowiązkowe?
                    • acorns Re: Załóż feministyczne przedszkole 15.12.08, 17:35
                      > przyjdą do niej rodzice tych krzywdzonych, bo nie po to posyłają
                      > dziecko do przedszkola,żeby inne dzieci robiły mu krzywdę -
                      > wyśmiewanie jest krzywdzące

                      No i w ten sposób dochodzimy do tego że wszystkim nie dogodzisz. Zawsze ktoś
                      jakieś pretensje będzie miał.

                      > No i załóżmy, taki dzieciak pouczony pzrez panią,.że wysmiewanie
                      > jest złe, a kolega fajny, przyjdzie do domu, do ciebie i co mu
                      > powiesz?

                      Powiem że najważniejsze jest to co ja mówię a pani to jest od tego żeby mu
                      podetrzeć tyłek i podciągnąć gacie jak zajdzie taka potrzeba a nie żeby mówić
                      co jest dobre a co złe.

                      > Bardzo by ci pzreszkadzało, gdyby twoje dziecko potrafiło się
                      > powstzrymać od dokuczania innym dzieciom czy to obowiązkowe?

                      Przecież moja córka nikomu nie dokuczała. Najwyżej komuś dała w czapę jak zaszła
                      taka potrzeba ale prześladowania z jakiegoś powodu nie pamiętam. Chyba że ktoś
                      sam się napraszał ale to bardziej chłopaki z klasy a nie ona. Ona to była raczej
                      z tych wszystkowdupiemających. Ja tam nie jestem za prześladowaniem ale czasem
                      trzeba kogoś ustawić na właściwą ścieżkę nawet w przykry dla niego sposób - dla
                      jego dobra.
                      • kocia_noga Re: Załóż feministyczne przedszkole 15.12.08, 20:07
                        acorns napisał:

                        dochodzimy do tego że wszystkim nie dogodzisz. Zawsze ktoś
                        > jakieś pretensje będzie miał.

                        No ok, więc zmierzam do tego: skoro musimy żyć wszyscy razem na
                        kupie a każdy jest inny, to co jest bardziej funkcjonalne i powoduje
                        najmniej szkód - wychowywanie w pzrekonaniu że innych trzeba tepić,
                        czy że mozna ich lubić bądź nie, ale pozwolić im żyć?
                      • easz Re: Załóż feministyczne przedszkole 15.12.08, 22:39
                        acorns napisał:

                        > > przyjdą do niej rodzice tych krzywdzonych, bo nie po to posyłają
                        > > dziecko do przedszkola,żeby inne dzieci robiły mu krzywdę -
                        > > wyśmiewanie jest krzywdzące
                        >
                        > No i w ten sposób dochodzimy do tego że wszystkim nie dogodzisz.
                        Zawsze ktoś
                        > jakieś pretensje będzie miał.

                        Myślałam, że wspólnymi siłami dążymy do optymalnej... Ty nie jesteś
                        żaden romantyk:/
              • saszenka2 Re: Załóż feministyczne przedszkole 14.12.08, 23:10
                acorns napisał:

                > > Ale dziecko nie jest Twoją własnością. To odrębna jednostka
                > > społeczna, która powinna mieć prawo wyboru
                >
                > Wszystko fajnie, ale tą odrębną jednostkę to ja jeszcze muszę
                wychować. Jak mam
                > to zrobić skoro ja w domu jedno, panie w przedszkolu co innego, w
                szkole znów c
                > o
                > innego, w telewizji też coś innego i dzieciak sam nie wie co jest
                dobre a co
                > złe? Ja nie jestem za tym żeby małemu chłopcu na siłę wyrywać
                lalkę albo
                > odciągać dziewczynkę na siłę od klocków. Ale trzeba tłumaczyć że
                chłopcy to
                > raczej powinni w wojnę się pobawić albo samochodzikami albo w co
                jeszcze innego
                > a lalki zostawić dziewczynkom i tak samo dziewczynki niech się nie
                ganiają jak
                > szalone bo to nie pasuje dziewczynce.

                A co złego jest w tym, że dzieci robią to, co lubią, jeśli nikomu
                się krzywda nie dzieje? Daj dojść do głosu ich rzeczywistych
                pragnieniom.
                • acorns Re: Załóż feministyczne przedszkole 15.12.08, 18:01
                  > Daj dojść do głosu ich rzeczywistych pragnieniom.

                  Może lepiej nie, bo mi córka zamontuje działko na masce samochodu i zacznie
                  robić porządek na polskich drogach :)
                  • policjawkrainieczarow Re: Załóż feministyczne przedszkole 15.12.08, 20:43
                    > Może lepiej nie, bo mi córka zamontuje działko na masce samochodu i zacznie
                    > robić porządek na polskich drogach :)

                    a gdyby to byl syn, to byloby ok?
    • bertrada Re: nierownosc od przedszkola 15.12.08, 18:46
      W sumie to Ameryki nie odkryli. Od dawna wiadomo było, że dziewczyny, które
      chodzą do żeńskich szkół, nawet jak to są szkoły ultrakatolickie, są bardziej
      wyzwolone, przebojowe i asertywne, niż ich koleżanki z koedukacyjnych szkół. Po
      prostu w momencie jak ktoś (bez względu na płeć, rasę, religię, narodowość i
      cokolwiek innego) znajdzie się w środowisku, gdzie połowa społeczeństwa jest od
      niego silniejsza fizycznie i ma wyższą pozycję w stadzie, to musi przejść na
      nieco inny schemat zachowań, żeby przetrwać. I podobnie to działa w drugą
      stronę. Jak człowiek załapie, że jest silniejszy i ważniejszy od innych, to
      zaraz mu pewność siebie i przebojowość wzrasta.

      A małe dzieci, mimo, że jeszcze równe sobie, to na podstawie obserwacji uczą się
      kto jest kim i do jakiej grupy społecznej należy. I potem wchodzą w świat z
      pewnymi przekonaniami. Gdyby te dziewczynki nie zaobserwowały w domu, że to
      kobiety obsługują innych to siedziałyby z założonymi rękami i same czekały na
      obsługę.

      Pocieszające jest tylko to, że człowiek ma swój rozum i najczęściej to z niego
      korzysta. Jakby tylko i wyłącznie małpował myślenie i zachowanie przodków, to do
      dzisiaj siedzielibyśmy na drzewach.
      • dcio Re: nierownosc od przedszkola 15.12.08, 21:05
        Znaczy sie feministki nie nazywaja dyskryminacja jak przedszkople
        bedzie przyjmowac tylko chlopcow?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka