easz
14.04.09, 20:02
- oglądam wiadomości w tvp1 i właśnie był materiał o tym. Średnio
co trzeci ratownik w karetce to kobieta, ratowniczka. No i jest
problem - pojawiła się groźba zwolnień. Kobiety dyskryminuje tu, jak
podali, kodeks pracy, bo zgodnie z prawem babka może udźwignąć do
20? kg, czyli dwie kobiety w karetce - nie da rady, żeby przenieść
cięższego delikwenta na noszach. Szefowie niby do muru przyparci,
przed kamerą zapodali, że nie będą zwalniali, rozumiecie, bo teraz
wszyscy biorący w tym udział, oko przymykając łamią prawo – mówią,
że będą szukać innych sposobów coby prawa nie łamać a owca była
cała, np. dwóch mężczyzn z kobietą w załodze, albo kobieta będzie
prowadzić plus coś w rodzaju, że to sygnał dla twórców TAKIEGO
prawa.
A ja się jeszcze zastanawiam, czy gdyby w mediach nie dali, to też
by tak do tego problemu podeszli 'zainteresowani'? I jeszcze sobie
myślę, czy to tak nagle, czy się ktoś obudził, czy co?
Na 'deser' sprawa przepychanki pomiędzy byłym małżeństwem, Rosjanką
i Francuzem, o dziecko, która urosła do problemu międzynarodowego.
Ktoś coś słyszał może więcej?