Witam,
mam taki problem: boli mnie pół twarzy, a konkretnie w okolicach ucha, łącznie
z uchem w środku. Nie jest to żadne zapalenie ucha raczej, boli mnie bardziej
skóra niż samo ucho. To taki ból jak się leży z gorączką i boli całe ciało.
Pierwszy łyk napoju jakiegokolwiek rano bardzo mnie boli (ale w zasadzie nie
wiem co), z każdym kolejnym jest lepiej. Poskarżyłam się koleżance,
powiedziała, ze to może być ból zęba. Ale mnie ząb nie boli. I zgłupiałam.
Macie pomysł? Nawet nie wiem do jakiego lekarza się udać