kista1
26.01.04, 12:21
Dziewczyny, prosze, powiedzcie mi, ze to, co uslyszalam od mojej pani
ginekolog jest nieprawda!
Od 3 tygodni biore Mercilon (w innym watku juz o tym pisalam), zaczelam 1
dnia okresu, ani razu nie zapomnialam tabletki, bralam o stalej porze.
Okres, ktory u mnie trwa normalnie 5 dni przedluzyl sie do 15, ale
wyczytalam, ze to moze byc normalna reakcja. Potem byly 3 dni przerwy i w
tym czasie wspolzylam z moim narzeczonym (15 i 16 dzien cyklu). 18 dnia
znowu wrocilo plamienie, zaczelam sie czuc zle, bolala mnie caly czas glowa
i dol brzucha, troche piersi. Napisalam o tym tu na forum i dostalam od Was
rady, ze moze nie toleruje Mercilonu, wiec poszlam do lekarza by porozmawiac
o zmianie tabletek. Moja pani doktor uspokoila mnie, ze plamienie podczas
pierwszego i nawet 2 nastepnych opakowan pigulek jest normalne, a dopiero
inne dolegliwosci moga byc powodem do ich zmiany. A u mnie te nieprzyjemne
objawy sie troche zmniejszyly i obydwie zadecydowalysmy, ze jeszcze
poczekamy ze zmiana. Dostalm tez recepte na tabletki hamujace plamienie.
ALE TERAZ NASTAPILO TO NAJGORSZE:
Powiedzilam lekarce, ze kochalam sie 15 i 16 dnia cyklu, a ona na to, ze w
przypadku plamienia i innych zaburzen w przyjmowaniu tabletek anty, ich
dzialanie antykonceptycjne nie wystepuje i ze moglam zajsc w ciaze! Po
zakonczeniu przyjmowania tego listka mam sobie zrobic test ciazowy i dopiero
po negatywnym wyniku rozpoczac przyjmowanie nastepnego opakowania Mercilonu.
Czy w moim przypadku ciaza naprawde jest prawdopodobna? Na ulotce Mercilonu
NIE BYLO napisane, ze plamienie i efekty uboczne likwiduja dzialanie
antykoncepcyjne tabletek w pierwszym miesiacu (ani zadnym innym).
Prosze Was, dziwczyny o rade, bo umieram z niepokoju. Dopiero za kilka dni
bede mogla zrobic test i uspokoic sie (oby!)...