Brałam przez 7 lat Minisiston. Czułam się rewelacyjnie, nie tyłam, żadego
bólu w czasie okresu, świetna cera. Wszystkie wyniki badań super - cytologia
1 grupa, próby wątrobowe ok.
Nie biorę ich już 4-ty tydzień bo chcę zajść w ciążę, oczywiście na razie
zabezpieczamy się inaczej, żeby organizm "odpoczął" po tych tabletkach. I
czuję się fatalnie... wcześniej, raz w roku robiłam miesięczną przerwę w
tabletkach i czułam się dobrze. Teraz jest fatalnie (w ciąży nie jestm na
100%) - mam wielkie piersi, całe obolałe, czuję się apatyczna i zmęczona. Mam
straszny apetyt i mimo iż cały czas ograniczam jedzenie czuję się nabrzmiała
i ociężała... Nie chcę tak... Rozumiem gdyby to była ciąża, ale nie jest. Czy
to minie??? czy któraś z Was tak miała? a może po prostu jak zajdę w ciążę to
tylko dojdą mdłości i przynajmniej będę wiedziała dlaczego tak kiepsko się
czuję ?

Pozdraiwam. Kasia