Dodaj do ulubionych

lekarze a diagnoza

IP: *.cheeloo.pl 28.08.11, 14:16
Zdarzyło wam się, że " wasz" lekarz wykrywa coś co mu się nie podoba i jego zdaniem wymaga dalszej diagnostyki. To coś może być zarówno czymś bardzo poważnym jak i błahostka. No właśnie wykrywa i za cholerę nie chce powiedzieć co podejrzewa, bawi się tylko tekstami " proszę się nie przejmować", " proszę zapomnieć",

" - pewnie nic groźnego ale trzeba sprawdzić bo zawsze istnieje ryzyko.
- ryzyko czego?
- proszę się nie przejmować"

Te głupawe teksty mają niby służyć temu, żeby niepotrzebnie nie denerwować pacjenta. Tylko że taki pacjent wróci do domu i i tak będzie się katował a co gorsza będzie siedział na necie i czytał o milionie chorób które BYĆ MOŻE go dotknęły. Nakręci się i będzie jeszcze gorzej.

Czy lekarze nie mogą po prostu powiedzieć co podejrzewają, czym może być dana zmiana + zespół objawów. Przecież to nie diagnoza a jedynie podejrzenie które po badaniach się potwierdzi bądź wykluczy.
Taki delikwent może się przygotować na to co go czeka - poczytać o czymś konkretnym, jaka są statystyczne szanse że to coś poważnego itd itd - jak się potwierdzi będzie jakaś merytoryczna dyskusja. Przecież tak ten pacjent nie zapomni o tym co mu nad głową wisi.

Obserwuj wątek
    • aaaniula Re: lekarze a diagnoza 28.08.11, 18:41
      A to dokładnie o coś takiego powinnaś zapytać lekarza. Czy nie może powiedzieć o co mu chodzi i zażądać objaśnienia wyników czy objawów.
      • ammazuko_powrot Re: lekarze a diagnoza 28.08.11, 21:11
        Ja byłam w takiej sytuacji i jestem bardzo wdzięczna lekarzom, że nie stawiali diagnoz na podstawie badań podstawowych.
        Byłabym bardzo rozczarowana...
    • mimka23 Re: lekarze a diagnoza 28.08.11, 21:08
      Oj to jest bardzo trudny temat, bo ludzie mają różne charaktery i jeden woli konkrety, tak jak Ty, a drugi woli takie właśnie teksty "pocieszające" i zbywanie. Sama nie wiem do której z tych kategorii się zakwalifikować, bo miałam kilka tego typu zdarzeń. Najgorsze było takie sprzed roku. Poszłam sobie do ginekologa na rutynowe badanie i w trakcie wyczuła że mam jakiś guz w brzuchu, w okolicach jajnika. Widziaąłm że ma spanikowaną minę i zaczyna jakieś dziwne teksty, że nie jest pewna co to jest, że może jakiś włókniak, ale powinnam pójść do lekarza rodzinnego i zrobić usg jamy brzusznej. I też żadnych konkretów tylko uciekające spojrzenie, zdenerwowanie, zakłopotanie wręcz. Kilka lat już znam panią doktor to potrafię wyczuć jej reakcje. Na mnie to podziałało motywująco, żeby jak najszybciej się zająć dalszą diagnostyką, ale i strasznie się bałam, nie spałam po nocach, już prawie pisałam testament... W dniu usg (czekałam na nie prawie 2 tygodnie) byłam już wrakiem człowieka. Okazało się że to złóg w kątnicy. Gdy poszłam do ginekologa z wynikiem, lekarka nie mogła uwierzyć że to tylko takie coś, przyznała mi się że ona była prawie pewna że to jakiś guz... Fajnie co?
    • claratrueba Re: lekarze a diagnoza 29.08.11, 06:35
      Nie, mi się nie zdarza. Mój lekarz traktuje mnie poważnie. Ci, którzy bawili się w takie "suspensy" przestali być moimi lekarzami.
      • aaaniula Re: lekarze a diagnoza 29.08.11, 09:43
        Ja myślę. że lekarz zawsze powinien mówić prawdę. Zawsze. Jeśli wyczuł guz na jajniku to powinien to oświadczyć pacjentce, powiedzieć, że wyczuł guz, ale na podstawie badania palpacyjnego nie może stwierdzić nic więcej i dlatego potrzebne są dalsze badania. A zdanie takie mam dlatego, że wiem jaki stosunek potrafią mieć pacjenci do tego co powie lekarz. Więc przykładowo jeśli lekarz coś wykryje, ale nie powie o tym pacjentowi tylko bez słowa wyśle go na usg załóżmy to 50% procent pacjentów w ogóle się na to badanie nie wybierze bo uzna, że można zrobić je kiedy indziej lub w ogóle stwierdzi, że jest ono zbędne skoro nic mu nie jest. Pacjent musi wiedzieć co mu jest, aby zmobilizować go do działania. Niestety odbija się to boleśnie na tych, którzy przejmują się takimi słowami, ale czasem przyspieszenie leczenia o kilka dni może zaważyć na czyimś życiu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka