Dodaj do ulubionych

endometrioza

04.06.06, 17:39
czy bede mogła mieć dziecko, bardzo tego pragnę/w czwartek idę do szpitala w
piątek mam mieć zabieg laparoskopii mam torbiel na jajniku podejrzewaja
endometriozę bardzo się martwię może mi coś poradzicie jak mam się do tego
przygotować
Obserwuj wątek
    • ania2701 Re: endometrioza 05.06.06, 07:35
      Witaj Marto! Wiem, że łatwo mi mówić ale nie martw się. Ja jestem po laparo.
      Szłam do szpitala wiedząc już, że mam IV stopień, a wychodziłam wiedząc, że
      mogę zajść w ciąże. Nawet przy IV stopniu kobiety zachodzą w ciąże. Głowa do
      góry :-)
      • marta461 Re: endometrioza 05.06.06, 16:15
        dzięki za odpowiedz ale sama wiesz co teraz czuje bardzo się boje tego zabiegu
        a zwłaszcza narkozy że się nie obudze tego się w tej chwili najbardziej obawiam
        nie wiem jaką mam grupe choroby pewnie się tego dowiem po zabiegu bardzo bym
        chciała usłyszec diagnoze i to że bede mogła mieć dziecko niczego bardziej nie
        pragne żyć i mieć małego bobasa
        a na imie mam emila
        • sucherin Re: endometrioza 05.06.06, 21:57
          cześc Emila,
          ja właśnie jestem parę dni po laparoskopii i moge Ci napisać parę słów na ten
          temat. Przede wszystkim nic sie nie martw nie jest tak żle jak mogło by się
          wydawać, jest to niebo a ziemia w porównaniu z normalna operacją.
          Ja dowiedziałam się od ginekologa na podstawie USG dopochwowego nagle że mam
          torbiel 5,5 cm na lewym jajniku i że wygląda ona na endometrialną. Od razu
          umówił mnie na laparoskopię do szpitala, było to na 29 maja. Jak poczytasz
          sobie pare innych wątków zobaczysz że ja też miałam niezłe wątpliwości iść czy
          nie. Byłam u trzech lekarzy, zdania były podzielone.
          jak przyszedł ten dzień bałam się nieźle. Prawie chciałam się wycofać - nigdy
          nie miałam żadnej operacji. W pierwszy dzień zrobili mi wszystkie konieczne
          badania- z krwi, moczu, EKG, RTG miałam swój wynik z ostatniego prześwietlenia,
          robią tez USG ale mój lekarz operował mnie w szpitalu, więc nie było to
          konieczne bo już wszystko wcześniej widział.
          W drugim dniu konsultacja z internistą - dowiedziałam się że wszystkie wyniki
          jak u niemowlaczka i dopuścił mnie do laparo - oraz z anestezjologiem.
          Po południu mieliśmy kupić sobie koszmarne sole przeczyszczające które trzeba
          było wypić rozpuszczone z 3 litrami wody niegazowanej; a potem.... Przemiłe
          popołudnie w toalecie. Czyścili nasze organizmy przed laparo.
          Wieczorem przed laparo dostaliśmy tabletkę na spanie. Rano pobudka i 2 tabletki
          relanium.
          O sam zabieg nic sie nie martw. Ja byłam uśpiona dożylnie, tzn. na sali
          operacyjnej założyli mi wenflon i wstrzyknęli coś po czym odleciałam po jednej
          chwili. Potem to już pamiętam jak za mgłą że pytali jak się nazywam i nagle
          znalazłam się na swojej sali. Strasznie chciało mi się spać pamiętam że
          dostałam kroplówki (4 butle) a płynó fizjologicznych i glukozy.
          Jak się okazało miałam założony cewnik zatem nikt as nie gonił w dniu operacji
          do toalety. Mówię o tym bo dowiedziałam sie że poprzedniczki nie miały cewnika
          i już wdniu operacji wieczorem były prowadzane do toalety. Uwaga jakbyś miała
          cewnik sprawdź sobie czy dobrze spływa ci mocz do "worka" ja miałam rurkę lekko
          zagiętą.
          Przespałam spokojnie bez żadnego bólu cała noc - rano pobudka, wyjęli mi cewnik
          i pielęgniarka ściągnęła mnie z łóżka na spacer po korytarzu, potem szybkie
          umycie zębów.
          Nie wiem jak jest w innych szpitalach ale ja już wcześniej wiedziałam że tu
          gdzie jestem wszyscy wychodzą ze szpitala na nastepny dzien po laparo i tak też
          było. Chodziłam podkurczona bo troche bolało - uczucie ciągnięcia ale spoko do
          wytrzymania.
          I wyobraź sobie po laparo w środę, w czwartek wyszłam do domu. Oczywiście
          ciężkie były zmiany pozycji, wstawanie z łóżka itp. ale to już w domu.
          Dzisiaj już 5 dzień po laparo i pewnie chodziłabym już bez bólu, ale po
          dzisiejszej wizycie u mojego lekarza okazałao się że mam krwiaka przy jednej
          rance (bo chyba nie muszę Ci mówić jak robią laparo pewnie już poczytałaś w
          innych wątkach - 3 dziurki) i to on taki upierdliwy dlatego jeszcze troche sie
          męczę (ale to wyjątkowa sytuacja). Koleżanka z sali któa miała laparo razem ze
          mną już podobno spaceruje do sklepu po małe zakupy.
          Chyba za bardzo się rozpisałam. Jak coś pytaj co chcesz wiedzieć odpowiem i
          naparawde wszystko będzie dobrze. Zobaczysz.
          Papatki
          • marta461 Re: endometrioza 06.06.06, 09:13
            dzięki bardzo za odpowiedz po przeczytaniu twojej wiadomosci poczułam się
            pewniej troszke sie uspokoiłam jęśli coś będe jeszcze chciała wiedzieć odezwe
            sie no a po zabiegu to napewno pozdrawiam pa
        • kasai4 Re: endometrioza 05.06.06, 22:42
          Jestem 12 dni po laparoskopii. Bałam się tak samo jak Ty, wierz mi... Miałam
          identyczne obawy. Dla pocieszenia samej siebie nazywałam laparoskopię zabiegiem,
          a nie operacją. Jestem bardzo wrażliwa na ból, więc tego też się obawiałam. I
          nie twierdzę, że jest to przyjemny zabieg,(bo jaki jest niby przyjemny?), ale
          teraz, po tych kilkunastu dniach nawet nie pamiętam już dolegliwości jakie mi po
          zabiegu dokuczały. Naprawdę. Nie taki diabeł straszny... W szpitalu zadbają o
          to, byś się uspokoiła i żebyś się nie bała. Tak, było w moim przypadku. Trzymam
          mocno kciuki!
          • marta461 Re: endometrioza 06.06.06, 09:15
            dzięki za słowa pocieszenia sama najlepiej wiesz jak teraz są potrzebne
            zwłaszcza że ja też jestem niezły straszek jak będe po zabiegu odezwe się pa
            • kasai4 Re: endometrioza 07.06.06, 17:41
              No to głowa do góry i bądź spokojna. Na pewno dobrze się Tobą jutro zaopiekują.
              Pamiętaj, nie taki diabeł straszny... Odezwij się kiedy już wrócisz!
      • marta461 Re: endometrioza 05.06.06, 17:03
        Aniu jeszcze jedno chciałam cie zapytać jak długo trwał twój zabieg prosze
        odpisz jak narazie tylko ty zareagowałas na mój problem bardzo ci dziekuje
              • sucherin Re: endometrioza 05.06.06, 22:06
                No włąśnie a mi dzisiaj lekarz po laparoskopii powiedział że jak dojdę do
                siebie to najpierw analogi wyhamowanie pracy jajników na 3 miesiące a potem
                starania o ciąże już sama nie wiem co robić?
              • marta461 Re: endometrioza 06.06.06, 09:18
                dzięki za wiadomość będe próbowała ale najpierw musze przeżyc zabieg ciąża to
                mój drugi cel który bardzo pragnę osiągnąć trzymaj kciuki jeśli będe chciała o
                coś zapytać odezwe sie pozdrawiam pa
            • kasai4 Re: endometrioza 05.06.06, 22:56
              Naprawdę nie ma się czym denerwować. Mnie też już po paru godzinach od operacji
              wysłąli do toalety (ja miałam jeszcze założony dren - fuj!). Cały czas dostajesz
              środki przeciwbólowe, więc to, co czujesz nawet nie można nazwać bólem (a wierz
              mi - jestem bardzo wrażliwa na ból). NA drugi dzień odłączają Cię od kroplówki i
              już sama chodzisz i tylko troszkę szwy ciągną - jak napisała koleżanka
              wcześniej.NA trzeci dzień zrezygnowałam już ze środków przeciwbólowych. Nie były
              aż tak potrzebne. A już jak wrócisz do domu, w sprzyjającym środowisku, gdzie są
              sami bliscy, rekonwalescencja przebiega w ekspresowym tempie. Praktycznie
              czujesz, że z każdym dniem jest coraz lepiej :-)
        • ania2701 Re: endometrioza 06.06.06, 13:05
          Witaj!!! Zabieg laparoskopii trwa normalnie do 90 minut. Mój trwał 3,5 godziny.
          Po przebudzeniu usłyszałam, że to była poważna i trudna operacja. Ale nie martw
          się, przecież nie każdy ma tak długo być operowany. Ja mam IV stopień. Miałam
          usuwane ogniska endo z pochwy, odbytu i pęcheża moczowego. Miałam również w
          jelicie. Jestem wybranką :-) Sama laparo to nic w porównaniu z bólami które
          musiałam znieść przed operacją. Zobaczysz będzie ok! My kobiety mamy dużo siły,
          a takie doświadczenia są tego potwierdzeniem :-) Trzymam kciuki, pa, pa!!!!!
          • justka_k Re: endometrioza 06.06.06, 15:59
            Wow, to ja tez czuje sie uspokojona...mam laparo za okolo 3 tygodnie, ale z
            tego co czytam to nie ma sie czego bac! martwie sie tylko tym co powie
            lekarz... no ba ja i ciaza teraz to troszke niemozliwe, a lekarz mowi ze im
            szybciej tym lepiej...
            • nombre Re: endometrioza 06.06.06, 16:31
              Witam!
              ja 15 maja poszlam do szpitala na laparoskopie ale od razu mi powiedziano ze na
              operacje jeszcze poczekam gdyz sa strajki i sie wydluza.Operacje mialam 19 maja
              o godzinie 16 a z bloku operacyjnego wrocilam po 3 godzinach.Wczesniej nie
              dostalam zadnych srodkow uspokajajacych ani glupiego jasia, lewatywe mialam tez
              tylko robiona wieczorem poprzedniego dnia a to dlatego ze ze o 21-sezj 18 maja
              dowiedzialam sie ze maja nagly przypadek i musza mi operacje przelozyc.Rano
              jednak dowiedzialm sie ze jest mozliwosc ze bede operowana tylko nastapi to w
              godzinach poploudniowych.Bylam piekielnie przerazona faktem znieczulenia
              ogolnego i swiecie przekonana ze kto jak kto ale ja sie napewno nie obudze.2
              godzinki przed operacja zalozono mi wenflon i podano glukoze.Na bloku trzeslam
              sie ze strachu niemilosiernie ale pielegniarki anestazjologiczne zapewnialy
              mnie ze wsztsko bedzie dobrze.Podano mi do wdychania tlen i srodki usypiajace
              dozylnie.Po trzech wdechach tlenu odlecialam i po chwili uslyszalam ze mam
              oworzyc oczy.Po operacji odczuwalam fatalne zimne dreszcze ale to skutek
              narkozy, minely ode gdzies po 20 minutach.Do kroplowki podano mi srodki
              przeciwbolowe.Do lazienki nie moglam isc sie wysikac bo bylo za wczesnie
              dlatego gdy chcialm sie wysikac pielegniarki podpinaly mi na chwile cewnik(nic
              nie bolalo).Rano zaczelam odczuwac bol ale to dlatego ze mialm dren umieszczony
              20 cm w brzuchu.Z pomoca pielegniarek poszlam sie wysikac a wrocilam juz sama
              choc tego nie polecam gdyz naprawde latwo mozna zemdlec.Dodam ze jestem bardzo
              odporna na bol i jedynym srodkiem ktory dostalam byl ten bezposredno po
              operacji, nastepnego dnia nie chcialam juz zadnego choc bol byl nawet jak dla
              mnie bardzo duzy.Taka juz jestem ze nie lubie srodkow ale jesli sie poprosi o
              zastrzyk to na pewno nie bedzie nic bolalo.W niedziele wyciagneli mi dren i dla
              mnie to byla najwieksza radosc bo doslownie nic mnie nie bolalo i biegalam po
              oddziale:)).W poniedzialek wrocilam do domu juz prawie calkiem zdrowa:).Jak ja
              przezylam operacje i strach ktory jej towarzyszyl to kazdy przezyje!
              • marta461 Re: endometrioza 06.06.06, 20:30
                Dzięki za wiadomość mnie również strasznie przeraża narkoza boje sie ze sie
                nie obudze mimo tego ze wszyscy dookoła uspokajaja mnie zebym sie nie martwiła
                ale latwo sie mowi tym ktorzy nie sa w mojej sytuacji niczego bardziej nie
                pragne jak byc juz po wszystkim. Czy od dawna stwierdzono u ciebie endo. Bo ja
                mam od 6 m-cy wtedy zrobila mi sie torbiel i lekarz podejrzewa endom.Mam wielka
                nadzieje ze ta przekleta choroba nie bedzie dla mnie przeszkoda w zajsciu w
                ciaze bo niczego bardziej nie pragne poza obudzeniem sie z narkozy.Pozdrawiam
                idziekuje za informacje .
            • marta461 Re: endometrioza 06.06.06, 20:40
              ja slyszalam ze ciaza lagodzi torbiele podobno one sie wchlaniaja samoczynnie
              przynajmniej tak powiedzial mi moj lekarz ze najlepszym lekarstwem dla mnie
              bylaby ciaza ona goi torbiele
          • marta461 Re: endometrioza 06.06.06, 20:44
            czesc ja mam zmiany na jajniku tzn torbiel reszta na usg wyszla ok ale mimo to
            bardz sie boje czy przetrzymam ten zabieg a jesli tak to czy bede mogla miec
            moje uprabnione dziecko ktorego tak bardzo pragne
    • melila Re: endometrioza 06.06.06, 20:22
      Ja też pewnie lata tydzień pójdę na laparo (leczniczą a nie diagnostyczną) i mam
      do Was kilka pytań (nigdy wcześniej nie leżałam w szpitalu):
      - co zabrać ze sobą do ubrania - koszula, piżama, a może obligatoryjne jest
      szpitalne ubranko ? bielizna ? podpaski ?
      - jak długo tak naprawdę dochodzi się do siebie ? tj. kiedy spokojnie można iść
      do pracy ? czy w domu będę potrzebowała pomocy (mieszkam sama) ?

      Ja też się strasznie denerwuję i też się martwię czy kiedyś uda mi się normalnie
      urodzić dziecko :-(
      • marta461 Re: endometrioza 06.06.06, 20:38
        witaj ja na zabieg ide w piatek a do szpitala w czwartek podobno na drugi dzien
        po zabiegu samopoczucie jest dobre ale czy napewno to powiem ci jak sama przez
        to przejde mam nadzieje ze mi sie uda ta narkoza to mnie przeraza co do rzeczy
        to warto miec ze soba sole przeczyszczajace rozrabia sie je z woda mineralna a
        podpaski pewnie nie zaszkodzi ich zabrac co do opieki mysle ze dasz sobie rade
        bo po 2-3 dobach jest ok natomiast ciaza to wielka niewiadoma dla mnie i dla
        ciebie chociaz tak pragne zeby sie to spelnilo pozdrawiam trzymaj za mnie
        kciuki w piatek jak bede po dam znac
        • bee20 Re: endometrioza 07.06.06, 14:14
          witam was dziewczyny, i ja mialam laparoskopie tydzien temu (dzis juz pisze z
          pracy :)) i chcialam podzielic sie moimi odczuciami. Tu, gdzie mieszkam
          (Monachium) laparoskopie coraz czesciej wykonuje sie jako zabieg bez
          przetrzymywania w szpitalu. Wyszlam do domu tego samego wieczora, a wlasciwie
          juz po 4 godzinach, bo tak sie zlozylo, ze bylam ostatnia tego dnia. Oczywiscie
          warunkiem jest prawidlowy przebieg laparoskopii... Tak bylo i u mnie, a
          strasznie sie balam. Narkoza to wielkie dobrodziejstwo! Potem wiadomo - ranki
          troche daja o sobie znac, ale bez przesady, nie jest tak zle. Juz nastepnego
          dnia bylam na nogach - mialam dosc spania :)
          Moja diagnoza - to usuniete 12 ognisk endo. Niestety, jak wiecie, zazwyczaj
          istnieja ogniska niewidoczne podczas laparoskopii, dlatego tez tak trudno ja
          zniszczyc. A jednak, trzeba wierzyc, ze sie uda...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka