Dodaj do ulubionych

Tabletki a ciąża mnoga

29.03.02, 11:46
Biore tabletki 13 lat i planuję niedługo ciążę, ale chcę miec tylko jedno
dziecko, Broń Boże bliźniaki (w rodzinie nigdy nie było).
Boję się jednak efektu odbicia, dlatego chciałabym odstawić pigułki i przez 10-
12 miesięcy zabezpieczać sie inaczej, a dopiero potem planować dziecko. Czy to
nie za krótko? A może za długo?
Obserwuj wątek
    • nell26 Re: Tabletki a ciąża mnoga 29.03.02, 13:43
      luna27 napisał(a):

      > Biore tabletki 13 lat i planuję niedługo ciążę, ale chcę miec tylko jedno
      > dziecko, Broń Boże bliźniaki (w rodzinie nigdy nie było).
      > Boję się jednak efektu odbicia, dlatego chciałabym odstawić pigułki i przez 10-
      > 12 miesięcy zabezpieczać sie inaczej, a dopiero potem planować dziecko. Czy to
      > nie za krótko? A może za długo?
      Podobno po odstawieniu trzeba wystrzegac sie ciazy przez 3 miesiace, przepraszam, ze zapytam, ale
      sadzac po nicku, masz 27 lat, czy naprawde stosujesz juz pigulke 13 lat?? jezeli dobrze licze, to powinnas
      sie bac, czy w gole zajdziesz w ciaze..Stosowanie tabletek przed ok. 18 rokiem zycia moze spowodowac
      bezplodnosc..

      • mela-blonda Re: Tabletki a ciąża mnoga 30.03.02, 17:44
        nell26 napisał(a):

        przepraszam, ze zapytam, ale
        > sadzac po nicku, masz 27 lat, czy naprawde stosujesz juz pigulke 13 lat?? jezel
        > i dobrze licze, to powinnas
        > sie bac, czy w gole zajdziesz w ciaze..Stosowanie tabletek przed ok. 18 rokiem
        > zycia moze spowodowac
        > bezplodnosc..
        >

        To chyba wyssane z palca...
      • esther Re: Tabletki a ciąża mnoga 30.03.02, 21:43
        A to dobre! Takich rzeczy nie powinno sie pisac jesli sie nie wie nic na ten
        temat, a szczegolnie o tym czy tabletki stosowane przed 18 rokiem zycia
        powoduja nieplodnosc!!! Proponuje poczytac na ten temat.
        Dlugosc brania tabletek w latach nie ma nic do rzeczy - efekt odbicia moze miec
        miejsce w pierwszych miesiacach ale nie musi. Z drugiej strony czesto zaleca
        sie staranie o ciaze wlasnie w tych miesiacach z uwagi na wieksza plodnosc.
        Ciaze mnogie sa zreszta w takich sytuacjach b. rzadkie, przynajmniej nie
        przydarzyly sie osobom o ktorych wiem ze zaszly w pierwzzym miesiacu po
        odstawieniu tabletek. Z reguly zaleca sie 2- 3 miesiace ale to dlatego aby
        organizm wrocil do normalnych cykli przed ciaza. I to wszystko. Inna sprawa ze
        niektorym kobietom zajscie w ciaze moze potrwac - ale pewnie bez brania tez by
        tyle bralo.
        • nell26 Re: Tabletki a ciąża mnoga 01.04.02, 11:25
          esther napisał(a):

          > A to dobre! Takich rzeczy nie powinno sie pisac jesli sie nie wie nic na ten
          > temat, a szczegolnie o tym czy tabletki stosowane przed 18 rokiem zycia
          > powoduja nieplodnosc!!! Proponuje poczytac na ten temat.
          > Dlugosc brania tabletek w latach nie ma nic do rzeczy - efekt odbicia moze miec
          >
          > miejsce w pierwszych miesiacach ale nie musi. Z drugiej strony czesto zaleca
          > sie staranie o ciaze wlasnie w tych miesiacach z uwagi na wieksza plodnosc.
          > Ciaze mnogie sa zreszta w takich sytuacjach b. rzadkie, przynajmniej nie
          > przydarzyly sie osobom o ktorych wiem ze zaszly w pierwzzym miesiacu po
          > odstawieniu tabletek. Z reguly zaleca sie 2- 3 miesiace ale to dlatego aby
          > organizm wrocil do normalnych cykli przed ciaza. I to wszystko. Inna sprawa ze
          > niektorym kobietom zajscie w ciaze moze potrwac - ale pewnie bez brania tez by
          > tyle bralo.

          Czytalam i lekarz mi to mowil kiedys mowil, ze pigulki, stosowane przez bardzo mlode dziewczyny, u
          ktorych nie doszlo jeszcze do pelnego rozwoju ukladu rozrodczego, moga zahamowac ten rozwoj i
          doprowadzic do bezplodnosci, dzieje sie tak np. w przypadku Diane35. Wam tez radze troche poczytac.
          • esther Re: Tabletki a ciąża mnoga 01.04.02, 16:52
            Diane to nie jest srodek antykoncepcyjny. Dzialanie antykoncepcyjne jest tylko
            dodatkowym dzialaniem tych tabletek. Stosuje sie je np przy nadmiernym
            owlosieniu, etc.
            Poza tym wystarczy porownac np zawartosc hormonow w Diane a np w Logescie. A do
            lekarza ktory zapisuje diane jako antykoncepcje to bym nie chodzilasmile
        • nell26 Re: Tabletki a ciąża mnoga 01.04.02, 15:02
          Jeszcze chcialam dodac, ze nie pisze z reguly rzeczy wyssanych z palca, a to ze niektorzy ginekolodzy
          odmawiaja przepisywania tabletek antykoncepcyjnych bardzo mlodym dziewczynom, moim zdaniem
          nie wynika ze zlosliwosci tylko z troski o rozwijajacy sie i dojrzewajacy jeszcze oraganizm, a tabletki
          jakby nie bylo to ingerencja dosyc znaczna, wystarczy nie obrazajac nikogo logicznie pomyslec..
          • esther Re: Tabletki a ciąża mnoga 01.04.02, 16:57
            To zapewne w ramach tej troski latwiej jest podac tabletke wczesnoporonna niz
            zapisac tabletki? Moje kolezanki w Anglii (o 30-tki) zaczynaly brac tabletki w
            wieku 14-15 lat (co wg mnie np jest troche za wczesnie). Jakos zadna z nich nie
            miala problemow, np z zajsciem w ciaze. Poza tym zaden lek nie jest pozbawiony
            skutkow ubocznych. Ryzyko jest we wszystkim, a szczegolnie w niechcianej ciazy.
            • nell26 Re: Tabletki a ciąża mnoga 01.04.02, 20:14
              Sama stosuje tabletke od paru lat i jestem jej entuzjastka...Wiec wszystko, co piszesz o zaletach
              tabletek jest mi wiadome...
              Troche tylko zaszokowalo mnie stosowanie tabletek u dziewczyny 27 letniej przez 13 lat, musiala wiec
              zaczac majac 14 lat...Ale nie bede sie dalej tu rozwodzic, to jej sprawa..
              Wracajac do Diane35, mozna ja nazwac tabletka antykoncepcyjna, poniewaz tez tak dziala i za taka
              byla tez uwazana jeszcze kilka lat temu. Zapisal ja ginekolog 5 lat temu, mojej 16 letniej wtedy
              siostrze. Wtedy jeszcze uwazana byla za wielu lekarzy za cudowny lek, ktory obok dzialania
              antykoncepcyjnego likwidowal tradzik, lojotok. A teraz niedawno okazalo sie, ze u mlodych dziewczyn
              moze spowodowac bezplodnosc i nie mozna go uzywac dluzej jak pol roku. Ciekawe co lekarze
              powiedza na temat naszego cudownego mercilonu, logestu za pare lat??
              pozdr.
              • esther Re: Tabletki a ciąża mnoga 09.04.02, 11:04
                Niestety na Zachodzie nigdy nie uwazano Diane za lek antykoncepcyjny a juz na
                pewno nie za lek nieszkodliwy. Od poczatku bylo wiadomo ze antykoncepcja to
                tylko dodatkowe dzialanie tego leku. Jesli sie wie jak dzialaja hormony np
                zawarte w Diane a np w Logescie, i jak dzialaja na owulacje, etc. mozna
                przynajmniej podjac decyzje brac czy nie brac. Ale zmyslone informacje o
                bezplodnosci po tabletkach proponuje zweryfikowac.
                • nell26 Re: Tabletki a ciąża mnoga 09.04.02, 12:07
                  esther napisał(a):

                  > Niestety na Zachodzie nigdy nie uwazano Diane za lek antykoncepcyjny a juz na
                  > pewno nie za lek nieszkodliwy. Od poczatku bylo wiadomo ze antykoncepcja to
                  > tylko dodatkowe dzialanie tego leku. Jesli sie wie jak dzialaja hormony np
                  > zawarte w Diane a np w Logescie, i jak dzialaja na owulacje, etc. mozna
                  > przynajmniej podjac decyzje brac czy nie brac. Ale zmyslone informacje o
                  > bezplodnosci po tabletkach proponuje zweryfikowac.

                  Z przykroscia byc moze dla ciebie, chce nadmienic , ze to nie sa zmyslone przeze mnie teorie. Radze
                  troche poczytac, i popytac ROZNYCH LEKARZY, co sadza np. na temat brania pigulek przez 14 latki...
                  Sam Fakt rozpoczynania wspolzycia przez te dzieci pomijam...
                  zreszta nie chce sie dalej z toba spierac, szkoda mi czasu na czcze dyskusje, do niczego nie prowadzace.

                • dorota_26 Re: Tabletki a ciąża mnoga 09.04.02, 12:17
                  Czytalam ze szczyt plodnosci u kobiety przypada gdy ma ona 20-28lat (chociaz
                  niektorzy lekarze mowia ze gorna granica to 35 lat) , potem tylko jedna na
                  trzy owulacje sprzyja zaplodnienu. To oznacza ze kobiety kolo 30 potrzebuja
                  czasem okolo roku na zajscie w ciaze, . To naturalny proces starzenia sie, ale
                  podejrzewam ze gdy ktos jest sfrustrowany to wini tabletki.
                  Tak samo jak pare moich kolezanek uwaza ze pekajace naczynka krwionosne,
                  celulit itd to tez wina tabletek, pomimo tego ze zaczely sie pojawiac dopiero
                  gdy mialy lat 30 a tabletki biora od paru ladnych lat.


                • nell26 Re: Tabletki a ciąża mnoga 09.04.02, 12:24
                  Aha, jeszce chcialam napisac, ze biore pigulki od ponad 4 lat, to jest etap, kiedy przestalam juz
                  bezkrytycznie patrzec na pigulki, oczywiscie narazie obserwuje w zwiazku z ich stosowaniem wiecej
                  plusow jak minusow, ale wystarczy troche wnikliwie popatrzec na ich dzialanie i pomyslec troche, z
                  domieszka logiki, a dojdzie sie do wniosku, ze jak na dzien dzisiejszy brakuje im nieco do
                  doskonalosci. I ich wplyw na rozwijajacy sie jeszcze dziewczecy uklad rozrodczy jest tez dyskusyjny.
                  Nie che tu dyskutowac, czy lepsza jest sprawa ciazy 14 latki, czy stosowanie przez nia pigulki, bo to
                  zupelnie nie na temat.
                  I jeszcze jedno , nie zyje i nie zylam na zachodzie, wiec nie wiem jaki tam byl stosunek do Diane,
                  zreszta g... mnie to obchodzi, zyje w Polsce. Moja 16siostra wowczas siostra, w POlsce iles lat temu
                  dostala Diane35 jako pigulke antykoncepcyjna, na zasadzie- tradzik jest?- jest, no wiec zapiszemy
                  Diane. Traz na szkoleniach dla personelu medycznego ucza, ze Diane powoduje bezplodnosc u
                  b.mlodych dziewczat..
            • lot-lot Re: Tabletki a ciąża mnoga 02.04.02, 00:36
              lot-lot@wp.pl
              Niedawno wykonano experyment. Nauczyli dwulatka mówić. I przypadkiem zaczęli je
              wypytywać o to czy pamięta, jak był jeszcze w brzuszku - u mamy. Pamiętał.
              Dopytywali więc o różne rzeczy, a on wszystko im wyśpiewał - co czuł, kiedy mu
              było żle, kiedy dobrze. Było mu tam świetnie, choć czasami wiedział, że u mamy
              coś nie tak, i to odczuwał. Długa historia. Potem stwierdzili, że gdyby dziecko
              nie mające 2 lat nauczyć mówić, to powie wszystko z okresu ciąży, od samego
              początku.
              Myślę, że nie byłoby zadowolone z tych trucizn wczesnoporonnych, gdyby je zapytać
              o zdanie.
              O tym dziecku i o fakcie pamięci ciąży przez dziecko nic więcej nie powiem. Jest
              to bowiem świetny dowód w sądzie

              esther napisał(a):

              > To zapewne w ramach tej troski latwiej jest podac tabletke wczesnoporonna niz
              > zapisac tabletki?
            • lot-lot Re: Tabletki a ciąża mnoga 02.04.02, 02:11
              esther napisał(a):

              > To zapewne w ramach tej troski latwiej jest podac tabletke wczesnoporonna niz
              > zapisac tabletki?

              Wykryto, że dziecko do lat 2 jeśli się nauczy mówić wyśpiewa wszystko o tym jak
              było jeszcze przed porodem. Zrobiono tak - i co? Powiedziało - co czuło, jak było
              źle, i kiedy było dobrze- stwierdzono, że to w zależności od nastroju i ogólnego
              samopoczucia matki. Takie dzieci w ciąży wszystko odczuwają, czasami się czegoś
              boją. Ogólnie z tych jego opowieści wynikało, że tam było świetnie, i wielkim
              szokiem był poród.
              Ciekawe co on by powiedział w sprawie tej wczesnoporonnej trutki.
              • kini Re: Tabletki a ciąża mnoga 05.04.02, 12:30
                lot-lot napisał(a):

                > Ciekawe co on by powiedział w sprawie tej wczesnoporonnej trutki.

                Na pewno powiedziałby: "Najpierw rozwaliło mi jedną, a potem drugą komórkę. Tak
                zakończyłem swój jednodniowy żywot".
            • Gość: lot-lot Re: Tabletki a ciąża mnoga IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.02, 12:14
              Esther, jesteś egoistką do kwadratu.
              Co z tego, że Ty nie chcesz ciąży, może jej chcieliby inni ludzie, w przyszłości,
              jak dorośnie, może w ten sposób sprawiasz zawód wielu świetnym ludziom, którym
              być może brakowałoby twojego dziecka do szczęścia? Może oni bardziej by go
              pokochali, niż Ty?

              esther napisał(a):

              > To zapewne w ramach tej troski latwiej jest podac tabletke wczesnoporonna niz
              > zapisac tabletki? Moje kolezanki w Anglii (o 30-tki) zaczynaly brac tabletki w
              > wieku 14-15 lat (co wg mnie np jest troche za wczesnie). Jakos zadna z nich nie
              >
              > miala problemow, np z zajsciem w ciaze. Poza tym zaden lek nie jest pozbawiony
              > skutkow ubocznych. Ryzyko jest we wszystkim, a szczegolnie w niechcianej ciazy.
              >

              • kini Re: Tabletki a ciąża mnoga 05.04.02, 12:28
                Gość portalu: lot-lot napisał(a):

                > Esther, jesteś egoistką do kwadratu.
                > Co z tego, że Ty nie chcesz ciąży, może jej chcieliby inni ludzie, w przyszłośc
                > i,
                > jak dorośnie, może w ten sposób sprawiasz zawód wielu świetnym ludziom, którym
                > być może brakowałoby twojego dziecka do szczęścia? Może oni bardziej by go
                > pokochali, niż Ty?

                No nie! Ręce mi opadają, jak czytam takie teksty! Przypominama mi to "Rok 1984",
                który przeczytałam ostatnio po raz kolejny. Tak, lot-lot, jednostka się nie
                liczy, liczy się społeczeństwo. Właściwie ludzkość niewiele różni się od kolonii
                bakterii.
                • dorota_26 cos mi sie tu nie zgadza... 05.04.02, 15:43
                  Przeciez Esther wcale nie powiedzila ze nie chce miec dzieci ani tym bardziej
                  ze pochwala dawanie pigulek 14-latkom, jedynie wyrazila poglad ze
                  przepisywanie tabletek wczesnoporonnych jest gorszym zlem niz przepisanie
                  pigulek.

                  Mieszkam w Anglii i tutaj tabletki wczesnoporonne wydaje sie w aptekach jak
                  gumy do zucia nawet 12-latkom, bez pytania ich o wiek lub przeprowadzania
                  jakichkolwiek badan. A jak mi kiedys zabraklo pigulek to pani w aptece
                  kategorycznie odmowila ich wydania bez recepty (poszlam z mezem dla nadania
                  sobie statecznosci smile). Jezeli wezmie sie pod uwage ze tabletki wczesnoporonne
                  maja kilkukrotnie wieksza dawke hormonow niz pigulki antykoncepcyjne to mozna
                  sobie wyobrazic jakie spustoszenie musza one siac w tak mlodym organizmie. Tez
                  mi sie wydaje - jak Esther - ze w takim wypadku lepiej jest zapisac takiej
                  nastolatce pigulke antykoncepcyjna o niskiej zawartosci hormonow.

                  Pozdrowka
                  D.


                  • esther Re: cos mi sie tu nie zgadza... 09.04.02, 11:02
                    Dzieki, Dorota. Dziwne ze ty zrozumialas moja wypowiedz! smile
                    Widzialam juz wiele osob o podwojnej moralnosci, ktore odmawialy tabletek ze
                    wzgledow moralnych i zdrowotnych, ale tabletki wczesnoporoonej czy samej
                    aborcji sie nie obawialy.
                    Ale pisanie o tym ze tabletki powoduja bezplodnosc (jedna z pierwszych
                    wypowiedzi) to juz zwykle klamstwo. Nigdzie nic takiego nie udowodniono.
                    • dorota_26 Re: cos mi sie tu nie zgadza... 09.04.02, 12:23
                      esther napisał(a):

                      > Dzieki, Dorota. Dziwne ze ty zrozumialas moja wypowiedz! smile
                      To pewnie dlatego ze czarne i cyniczne angielskie poczucie humoru juz nas
                      dopadlo.....smile

                      Mam nadzieje ze juz wkrotce bedziesz miala poranne dlosci i checi na naprawde
                      okropne kombinacje zywieniowe (no moze bez jedzenia scian..). My planujemy zajsc
                      w ciaze w przyszlym roku, ale mnie juz teraz bierze....
                      • esther Re: cos mi sie tu nie zgadza...Do Doroty 09.04.02, 16:01
                        Z tym humorem to pewnie prawda.. az dziw mnie bierze ze ktos mogl tak dziwnie
                        zrozumiecsmile
                        Mysmy chcieli za 2 lata - ale 'wzielo' mnie niedawno. W Anglii troszke trudniej
                        sie zorganizowac pod wzgledem wizyt u ginekologa - mowia zebys przyszla jak juz
                        bedziesz w ciazy. Jak chcialam sie przebadac przed, czyli teraz, latwiej mi
                        bylo zrobic badania na rozyczke, toksoplazmoze i cytomegalie w POlsce.
                        Aczkolwiek w Anglii jest super pod wzglem ksiazek na ten temat.
                        Wkurza mnie to ze nie moge tak poprostu pojsc odplatnie na USG 'poogladac
                        jajeczkowanie', tylko musze przez GP, czekajac tydzien, tlumaczyc sie.

                        Powodzenia, ciekawe jak dlugo wytrzymasz, jesli juz cie bierze?smile
                        • dorota_26 Re: cos mi sie tu nie zgadza...Do Esther 09.04.02, 21:22
                          Ja tez robie badania w Polsce - niedawno zaszczepilam sie na rozyczke i bardzo
                          ciezko ja przechodzilam (a mialy byc lekkie objawy), wiec moj lekarz
                          powiedzial zebym odczekala z ciaza co najmniej pol roku tak na wszelki
                          wypadek. Tak wiec tak czy inaczej troche jeszcze musze poczekac.smile

                          A na razie odreagowywuje przyplywajacy instynkt macierzynski na forum i necie -
                          jak sie wkrotce zaczniemy starac to bede jedna z bardziej poinformowanych
                          przyszlych mam na swiecie - w planie Books etc. i czytanie tych ksiazek o
                          ktorych wspomnialas... smile

                          Trzymaj sie cieplutko i mam nadzieje ze wkrotce bedziesz sie udzielala na
                          forum Pediatria. D.

              • esther Re: Tabletki a ciąża mnoga 09.04.02, 10:58
                A gdzie ja napisalam ze nie chce?smile Wlasnie ze chce i przez to nie biore
                tabletek od paru miesiecy.
                Dlatego nie bardzo rozumiem ten tekst o moim egoizmiesmile
                A jesli egoizmem jest planowanie ciazy, to w takim razie jestem.
              • veronique11 Re: Tabletki a ciąża mnoga 09.04.02, 17:09
                No tak...a policzył ktoś ile Einsteinów się nie urodzi , bo pani Hania sie z
                mężem nie kocha ( bo ma dni płodne) albo..ups
                ..jeszcze gorzej...
                nie ma męża.
                Ba , nawet opiera się ciepłym spojrzeniom pana Rysia z parteru...
                Eeeech ..i jak ma byc u nas dobrze?
    • monika.antepowicz Re: Tabletki a ciąża mnoga 17.04.02, 19:45
      Myślę,ze 3 miesiace całkowicie by wystarczyło, ale jeśli w rodzinie były
      bliźniaki, to nic się nie poradzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka