magee
09.05.02, 22:44
Jestem aktualnie w 27 tyg ciąży. Przypadkiem trafiłam do szpitala (nie czułam
ruchów Dziecka przez cały dzień). Tam zbadał mnie lekarz inny niż prowadzący i
stwierdził miękką szyjkę (potwierdziło to badanie lekarza prowadzącego). W
szpitalu zrobiono mi jednak badanie bakteriolgiczne i wyhodowano: streptococcus
agalactiae (wzrost bardzo obfity). Lekarz w szpitalu powiedział, żebym jak
najszybciej z tymi wynikami pojechała do lekarza prowadzącego, gdyż ta bakteria
jest groźna. Lekarz prowadzący jednak stwierdził, że to nic groźnego i nie
trzeba tego leczyć, choć patrzał na antybiogram i na antybiotyki na które
bakteria reaguje (doxycyklina, ampicylina, erytromycyna, clindamycyna).
Jestem przerażona - mam dwie zupełnie różne opinie dwóch lekarzy - i niestety
nie mam dostępu do fachowej wiedzy na temat paciorkowców. Aktualnie nie leczę
tego - i umieram ze strachu - wynik odebrałam wczoraj.
Co mam zrobić? I w przypadku kiedy powinnam to jednak leczyć jak powiedzieć to
mojemu lekarzowi?