Ginekolog stwierdzila u mnie
po raz kolejny grzybice pochwy.
przepisala mi Gynalgin, ale nie pomogło,
więc dostałam teraz Pimafucin - trzy globulki
plus Flumycon, który wziełam wczoraj.
Wczoraj też wziełam ostatnią globulkę,
a dziś dostałam okres...
Czy może to wpłynąć na to, że niewyleczona (prawdopodobnie)
do końca grzybica nie ustąpi, a może jej objawy się nasilą,
lub co gorsza powróci, jeżeli została jednak wyleczona?
Teraz nie odczuwam żadnych objawów (swędzenie itp.),a
ale wiem, że to podstępne choróbsko

Czy krwawienie ma jakiś wpływ na grzybicę?
dzięki za odp i
pozdrawiam