areto
15.11.04, 13:07
i znow się zaczęło gorzej dziać... wystarczył 1 dzien gorszy, większe
pragnienie (ciekawe z czego? moze po słodziku?) i już psychoza na dobre się
rozwinęła. Nie wiem co robić, co myślec. Zaczynam doszukiwać się ile to jest
zle sikać, ile to jest żle pić (zle=dużo)... juz myslałam ze powoli ten
problem mnie nie dotyczy, ale coż słaba jestem i tyle. Czaił się aż poczuł że
jestem słabsza...i zaatakował... :(