Dodaj do ulubionych

I znow gorzej mi...

15.11.04, 13:07
i znow się zaczęło gorzej dziać... wystarczył 1 dzien gorszy, większe
pragnienie (ciekawe z czego? moze po słodziku?) i już psychoza na dobre się
rozwinęła. Nie wiem co robić, co myślec. Zaczynam doszukiwać się ile to jest
zle sikać, ile to jest żle pić (zle=dużo)... juz myslałam ze powoli ten
problem mnie nie dotyczy, ale coż słaba jestem i tyle. Czaił się aż poczuł że
jestem słabsza...i zaatakował... :(
Obserwuj wątek
    • ania08 Re: I znow gorzej mi... 15.11.04, 16:14
      Kochana mnie sie wydaje że może psycholog by pomógł tak jak Anetce sprubuj
      naprawdę warto . Ja już od dłuzszego czasu przymierzam się pujśc tylko nic z
      tego nie wychodzi bo nie mam z kim dziecka zostawić jest mały jescze.
      Najwazniejsze jest to ze było lepiej i sama widzisz że może być lepiej to w
      dużej merze zależy od nas. Wiesz ile ja dałbym za to żeby mi sie polepszyło choć
      na 2 dni. Ja jak mam poprawę to na 1 dzień i to tak że chcieć sikać zaczyna mi
      się po około 40 minutach. A w inne dni to jest ciągle i mam już dość naprawdę
      nienawidze tego uczucia parcia na pęcherz.
      Uwierz mi że będzie lepiej w kązdym razie ja myślę o Tobie i o Anetce i bardzo
      trzymam za Was kciuki. Nie daj się pęcherzowi niech nie pozwoli Tobą rządzić.
      Pozdrawiam Ania!
    • anetka191 Re: I znow gorzej mi... 15.11.04, 18:34
      Areto,
      nie załamuj się! I powtórzę za Anią - może jednak psycholog lub psychiatra? Ja
      leczę się już miesiąc i zaczynam widzieć poprawę. Naprawdę lepiej funkcjonuję i
      rzadziej korzystam z toalety. jeszcze nie zawsze ale potrafię o tym po prostu
      zapomnieć.
      Pozdrawiam Cię serdecznie,
      i Aniu - Ciebie też.
    • areto Re: I znow gorzej mi... 21.11.04, 10:49
      jestem...
      5 tabletka seronilu..już chyba czuć lekką poprawę, przy czym to na "inne" moje
      problemy, chociaż z drugiej strony własnie organizm moze pecherzem reagować na
      poddenerwowanie. Nic, czekam na efekty leczenia i staram się o tym nie mysleć,
      bo zaraz wpędza mnie to w te błędne koło

      Dziekuję....
      i trzymam za Was

      P.S. czesto nie mogę byc tu jakbym chciała, bo ciągle jakies awarie netu...
      • anetka191 Re: I znow gorzej mi... 21.11.04, 21:42
        Trzymaj się Areto, na pewno Ci się polepszy. Tylko trzeba być cierpliwym...
        Widzę to po sobie. Na prawdę jest ogromna różnica pomiędzy "przed seronilem"
        i "w trakcie leczenia". Nawet zaczęło mi się poprawiać samopoczucie.
        Pozdrawiam serdecznie,
        A.
        • ania08 Re: I znow gorzej mi... 25.11.04, 23:22
          Ja też bym chciała żeby było lepiej ja też chce te tabletki ale jak narazie nie
          mogę. Mam dośc tego wszystkiego widac jednak poprawia sie po tabletkch a ja nie
          mogę:(
          • anetka191 Re: I znow gorzej mi... 28.11.04, 09:52
            Aniu! Tylko się nie przejmuj! Mi kilka lat temu przeszło ot tak po prostu! bez
            żadnych wspomagaczy. Zobaczycie: uda się nam.
            Pozdrawiam, A.
            • skarabeusz60 Re: I znow gorzej mi... 15.05.14, 18:40
              ja
              również ma problem z pęcherzem. możecie mi napisać co to za lek stosujecie ten seronil .
              Mam nadreaktywny pęcherz stosowalam różne lekarstwa ale nic nie pomaga.jestem bliska depresji, nie wiem jak dalej będzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka