zanim udam się do gona, który z resztą jest jak na razie na urolpie, zapytam się Was czy mam podstawy do paniki

.
od okolo pol roku obserwuje sluz. moze nie sa tak jakies takie szczegolowe obserwacje,ale zawsze ajkies. otoz nigdy nie zauwazylam u siebie plodnego sluzu! owszem, w polowie cyklu (mam cykle 28dniowe) jestem bardziej wilgotna ale sluz jest nadal taki mleczny, no moze troszke przejrzysty. w tym meisicau zmierzylam sobie temp.- podczas owulacji 36.5.
czy to jest normalne? czy to mogą być cykle bezowulacyjne?
do gina pójdę najwcześniej za tydzień, a do tego czasu chyba oszaleje.