o pigulkach raz jeszcze.
postanowilam odstawic piguly poniewaz zaczelam miewac straszne migreny.
skonczylam opakowanie i dostalam po paru dniach krwawienie.. czyli tak jak
powinno byc. po odstawieniu czulam sie swietnie.. lekko, pozytywne
nastawienie itp.
od tego krwawienia mija ponad miesiac i nadal nie mam okresu. zaczynam sie
nieco martwic. od jakis 2 tyg mam typowe objawy 'rychlego nadjscia' ale
okresu jak nie bylo tak ni ma.
czy ktoras z pan miala podobnie? i moze mnie pocieszyc ze wkrotce sie
doczekam

dodam ze dostalam schizy ciazowej co mnie jeszcze bardziej stresuje