Dodaj do ulubionych

Ból po stosunku

25.03.06, 21:49
Cześć wszystkim
Moje pytanie dotyczy tego czy ktoras z was miala cos takiego i czy sobie z tym
poradzila i jak.

Mam 22 lata i p owinnam sie cieszyc seksem a nie moge. Za każdym razem gdy
kocham się z moim mężem mam ze po stosunku bedzie mnie strasznie pieklo
wejscie do pochwy.To takie uczucie pieczenia jakby przy mechanicznym otarciu
ale to jest bez sensu bo jak jestem wilgotna no to gdzie tu otarciecrying Mam
takie cos juz dwa lata i zawsze staralam sie nie myslec co mnie bedzie czekało
po chwili przyjemności. Dzis miarka się przebrala. Mam tego dość a nie umiem
sobie pomoc. Lekarka też mimo chęci nie zdolala mi pomoc. Grzybicy zadnej nie
mam. Nie pomaga nawet zel nawilzajacy. Ratujcie bo zostane seksualną
abstynentką.crying(((
Obserwuj wątek
    • lwiczka_s Re: Ból po stosunku 25.03.06, 22:36
      Ale czy ja mogę tu liczyć na czyjąkolwiek pomoc. Prrrosze to dla mnie bardzo ważne
    • Gość: gość Re: Ból po stosunku IP: 87.207.183.* 25.03.06, 22:44
      Wiesz,ja mam podobnie,choć nie po każdym stosunku.Jakoś próbuje z tym żyć.Na
      szczęście ten ból trwa tylko nastepnego dnia,potem mija.Niestety mogę ci tylko
      współczuć.
      • lwiczka_s Re: Ból po stosunku 25.03.06, 22:55
        Dzięki
        U mnie to ten ból trwa najwyżej godzinkę po stosunku. Ale jak piecze to juz
        porządnie crying
    • Gość: kejti Re: Ból po stosunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 01:38
      niestety tez tak mam sad
    • Gość: ssoklaa Re: Ból po stosunku IP: *.devs.futuro.pl 26.03.06, 01:59
      Moze to uczulenie na prezerwatywy? Ja tez tak miałam, w prezerwatywie mnie
      piecze kilka godzin po. A może jakiś dziwny masz ten żel nawilżający? Ja
      stosuję KY i jest ok.
      • lwiczka_s Re: Ból po stosunku 26.03.06, 19:28
        No ja nie używam prezerwatyw, a i żel to KY albo inne polecane przez moją ginkę.
        Dzięki za odpowiedzi
        Może jednak znajdzie sie ktos kto bedzie umial mi pomoc wink
    • Gość: dziewczyna Re: Ból po stosunku IP: *.fbx.proxad.net 26.03.06, 20:26
      Niestety doskonale cie rozumiem sad
      Mam to samo. Nie za kazdym razem, ale czesto.
      Wczesniej nie mialam, dopiero od kiedy wyszlam za maz.
      Bylam u kilku lekarzy, to samo: nie mam grzybicy, przepisywali zele
      nawilzajace, ktore nic nie dawaly.
      Obecnie juz doszlam do wniosku ze tak juz musi byc sad
      Maz na szczescie jest bardzo wyrozumialy i delikatny.
      Pewnie za 50 albo 100 lat okaze sie ze to jakas zwykla choroba, ktora mozna
      leczyc.
      Obecnie lekarze sa BEZRADNI.
      • lwiczka_s Re: Ból po stosunku 26.03.06, 21:47
        to
        To jest wlasnie ironia losu
        Ja znajde na to jakis sposob w koncu bo nie potrafie sie biernie z tym pogodzic.
        Zastanawia mnie jeszcze czy przypadkiem nie ma to nic wspolnego z jakimis
        zaburzeniami psychicznymi (nie żebym była wariatką;p). Ale może powinien się tym
        zająć nie ginekolog a seksuolog?
        Sama już nie wiem
        • Gość: dziewczyna Re: Ból po stosunku IP: *.fbx.proxad.net 26.03.06, 23:01
          Nie... w moim przypadku na pewno wina nie leży w psychice.
          Bardzo lubię moje cialo, nie mam kompleksów, mąż jest dla mnie tak dobry i
          cierpliwy że czasem glaszcze mnie i pieści przez godzine albo dwie a na koniec
          mu mowię że nic z tego, a on przytula mnie jeczze pociesza że ja "taka biedna".

          Problem leży raczej po stronie fizjologii. Myślę że chodzi tu glównie o ciasne
          wejście do pochwy (wszyscy moi poprzedni partnerzy mowili mi że
          jestem "ciasna") do którego doklada się niski poziom nawilżenia. Ostatnia
          ginekolog u ktorej bylam powiedziala mi że jeśli mam malo śluzu to znaczy
          że "taka już moja natura".
          Co dziwne, mialam wielu partnerow wcześniej, a problem pojawil się tylko z moim
          mężem sad Jak na ironię. sad
          Możliwe że zaszly we mnie jakieś zmiany hormonalne, że teraz mam mniej śluzu, a
          do tego muszę przyznać że mój mąż ma większe "przyrodzenie" smile) niż poprzedni
          partnerzy, no i taka pewnie jest geneza mojego problemu.
          Jakkolwiek by nie bylo: leku na to na razie nie znają sad
          A te wszystkie lubryfikatory to "o kant du.py potluc". wink
    • Gość: kasiaa Re: Ból po stosunku IP: *.77.classcom.pl 26.03.06, 22:47
      Nie jesteś sama, mam to i ja. A okazuje się,że jest nas jeszcze trochę więcej...
      To smutne, ale ja też nie mam na to rady...ból...pieczenie...ehhh.
      Tyle,że ja nie umiem z tym żyć, bo z czasem coraz mniej mi się chce przez to
      przechodzić...
      • Gość: ewa Re: Ból po stosunku IP: *.devs.futuro.pl 27.03.06, 02:54
        hmm... a moze to partner winny? moze jest na cos chory, moze to bakterie z
        penisa które wywołują lekkie podrażnienie i infekcje z którą środowisko pochwy
        sobie radzi po kilku godzinach? Spróbuj nasmarować partnera clotrimazolem na
        jakiś czas, potem niech sie umyje i dopiero potem sprobujcie.
        • jantarrka Re: Ból po stosunku 01.04.06, 19:01
          Hej!
          niestety mam ten sam problem, nie zawsze ale bardzo często. Byłam kiedyś z tym u
          mojego lekarza i powiedział mi, że niektóre dziewczyny są wrazliwsze niż inne, a
          każdy stosunek to wprowadzenie bakerii do pochwy i - jeśli jestem wrażliwsza -
          to tak wlasnie to przechodzę. nic mi skutecznego na dłuższy czas nie doradził.
          Ja oczywiście nie muszę mówić, że nie mam już siły, robię się oziębła i jest to
          dramat, bo choć kocham mojego chłopaka, nie mam ochoty na seks wiedząc, że znów
          będzie to samo, kilka dni bólu i pieczenia. nie umiem nad tym przejśc do
          porządku dziennego, czasem nawet boli przez kilka dni....i wtedy oczywiście o
          zbliżeniu nie ma mowy.
          Lekarz polecił mi kiedys takie globulki chyba LactoVaginal, to pomagało na kilka
          dni,ale po kolejnym stosunku znów bolało. Miałam tez jakąs maść z antybiotykiem,
          która przyspieszała gojenie. I tez nie ma zadnych grzybic, żadnych zmian, chorób
          itd. Mam przypadkiem w domu clotrimazol (heh, na zajady pomogłosmile) więc
          zainteresowało mnie inne jego uzycie niż znane mi dotychczas. Tylko boję się,
          jak on na to zareaguje, bo wiadomo, strasznie to brzmi, ale mam nadzieję,że nie
          będzie to złe. A skoro można używac go na partnerze, to może i moje podrażniena
          też mozna nim smarować? nie ukrywam, że boję się testowania leków, więc nie
          próbowałam, ale może ktos juz tak robił i pomogło? dzięki serdecznie za ten
          wąteksmile pozdrwaiam wszystkie współcierpiące i trzymam za nas kciuki!
    • Gość: kobieta Re: Ból po stosunku IP: *.sdl.vectranet.pl 01.04.06, 20:34
      cialo kobiety kiedy jest gotowe do stosunku daje o tym znac-zwieksza sie ilosc
      sluzu co powoduje wiekszy komfort dla obojga.Czasami nie czeka sie na ten moment
      a dlugie pieszczoty moga spowodowac podraznienie bardzo delikatnej skory.Przy
      duzej czestotliwosci stosunkow ,czeste i czasami dlugie tarcie (bo jak to
      nazwac)bez poslizgu(nawilzenia)przynosi zamiast rozkoszy bol i pieczenie.Rada
      dla chlopakow ,mezow,kochankow i przyjaciol do lozka-uczcie sie
      kobiety,stosujcie rozne techniki ,czekajcie az bedzie gotowa ,myslcie o niej nie
      o sobie a wszystko bedzie ok'.
      tez tak mialam ,nie moglam chodzic,myc sie i wspolzyc.moj ginekolog jak mnie
      ogladal mowil -o Jezu.Ale przeszlo i jest super!!!!
      • Gość: Majka Re: Ból po stosunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 21:52
        Dziwna sprawa, mi się wydaje że to jednak niedostateczne nawilżenie. Ja z
        niektórymi facetami tak miałam a z innymi zupełnie nie, pełen komfort. Poza tym
        jesli tych stosunków jest dużo i długo trwają to faktycznie można mieć pewien
        dyskomfort po takim rajdzie. Ale żeby tak na codzień to paranoja. Może jakiś żel
        nawilżający??
    • Gość: babek Re: Ból po stosunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 21:57
      wejdz na strone
      s1.bitefight.pl/c.php?uid=72067
    • Gość: ona Re: Ból po stosunku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 21:58
      a ja mam torche dziwniejsze objawy po stosunku. zawsze nabrzmiewa mi... prawa
      warga sromowa. robi sie na niej taka jakby kulka, tak jakby powietrzem
      nabrzmiala, a to niemozliwe... i tak po 3-4 dniach znika...
      • lwiczka_s Re: Ból po stosunku 01.04.06, 23:24
        Nie sądziłam, że jest nas aż tyle. Cóż mogę powiedzieć. Zastanówmy się. U mnie
        to jest tak: nie jest to problem zbyt małego nawilżenia gdyż czasami to aż
        chlupie ;p(ale okreslenie), nie jest problem malego podniecenia bo maz umie sie
        mna odpowiednio zajac i techniki też różne próbowaliśmy, nie jest problemem
        grzybica ani inne choroby, wiec pozostaje pytanie czy jest to dolegliwosc
        fizyczna czy psychiczna. Wiem co zrobie. Żeby zobaczyc jaka to dolegliwosc
        zastosuje masc znieczulającą (nie pamietam nazwy). Jeśli nadal bedzie bolalo to
        pozostaje psychika i seksuolog. Dotarłam do informacji, że istnieje coś takiego
        jak nerwica pochwy, która objawia się różnie: od braku nawilżenia, przez
        ciasność pochwy, po otarcia pieczenie, a czasem nawet niemożliwością odbycia
        stosunku. Jak zdobede wiecej informacji dam znać. Podobno seksuolodzy nieźle
        sobie z tym radza. Szkoda tylko że to kupe kasy kosztuje. No ale czego się dla
        seksu nie robi. A i wy dziewczeta dzielcie sie dalej swoimi problemami i
        spostrzezeniami. Trzymajcie sie cieplo
    • Gość: tunia Re: Ból po stosunku IP: *.kablowka.waw.pl 02.04.06, 10:10
      tak bywa, w duzej mierze jest to niestety, albo stety, zależy jak na to patrzeć
      problem śluzówek, da się to wyleczyć/pozbyć się tego...nie w ciagu jednej
      wizyty u gina, ale w ciagu pół roku będa już efekty-nie będzie bolało smile

      większośc lekarzy o tym nie wie/nie chce wiedziec/nie spotkało sie z czyms
      takim/nie ma serca do leczenia tego itp.
      takimi rzeczami zajmuje sie poradnia leczenia bólu i uwaga często urolodzy smile
      tak, tak oni, a dlaczego? bo czesto takie dolegliwośći występują przy
      nawracających/źle leczonych zapaleniach pęcherza...

      i to urolodzy ganiaja za używania na śluzówki żeli do higieny i innych
      chemicznych rzeczy..myć tym odbyt, pachwiny-mozna, ale nie dotykać do
      śluzówek...smarowanie tego clotrimazolem i innymi przeciwgrzybicznymi czy
      przecibakteryjnymi rzeczami nie poprawi nic a wręcz pogorszy sprawę, potem
      zacznie sie to wiazać z nawracającymi zakazeniami pochwy/układu moiczowego itp.

      powodów dla których tak sie dzieje jest kilka
      1. śluzówki nie są przystosowane do mycia środkami chemicznymi-chemia bardzo
      wysusza, zobaczcie jak reagiją ręce, a co dopiero błona śluzowa...
      2. lactowaginal...tak dobry środek, ale są lepsze, nie reklamowane, moze mniej
      osób wie...laktacyd-zawiera również pałeczki kwasu mlekowego, ale chodowane w
      ten sposób, ze SĄ ODPORNE NA WIEKSZOŚĆ ANTYBIOTYKÓW...nie padną po byle jakim
      leczeniau przeziebienia jak te z lactovaginalu smile a i 10 sztuk kosztuje 8
      złotych wink jak ma pomóc to nie bierze sie tego przez tydzień tylko przez 3-4 m-
      ce.
      3.męska sperma ma odczyn zdecydowanie zasadowy/pochwa naturalnie kwaśny...
      4.spróbujcie kuracji jogurtowej-naprzemiennie z laktacidem, do tego koniecznie!
      b-compositum, inaczej pałeczki kwasu mlekowego nie mają szans na zagnieżdzenie
      sie w pochwie
      5.tabletki hormonalkna są przyczyną takich problemów /po krótce osłabiony układ
      inmmunologiczny i zmiany w śluzówkach jak w czasie klimakterium/

      jeśli komuś pomogłam to super, jak ktoś nie wierzy to trudno - mnie juz nie
      boli wink
      w razie uściślenia czegoś zapraszam na f.kafeteria.pl/temat.php?
      id_p=2845255
      tu również opis kuarcji jogurtowej - taniej jak barszcz i bardzo
      skutecznej.pozdrawiam
      Tunia
      • zipjc Re: Ból po stosunku 02.04.06, 11:34
        ja tez tak mialam... tzn nie zawsze ale dosyc czesto, najpierw okazalo sie ze
        mam "blizne" po wyleczonej ( nie do konca jak sie okazalo ) nadzerce, gdy
        poradzilam sobie z tym, myslalam ze problem zniknie, jednak nie. znowu
        bolalo...po jakims czasie przestalam brac tabletki( logest), ze wzgledow
        zdrowotnych i bylam zalamana bo stwierdzilam, ze jak bedziemy sie kochac z
        gumka to juz w ogole nie dam rady, okazalo sie ze nie, wydaje mi sie ze w moim
        przypadku to byly zle dobrane tabletki hormonalne ( bo mialam bardzo niskie
        libido i bylam slabo nawilzona),teraz jak nie biore tabletek ,kochamy sie z
        gumka a mnie nic a nic nie boli, jest super ...
        ps uprzedzam pytania dlaczego nie zmienilam tabletek, to byly moje pierwsze
        tabletki, ktopre bralam ponad 3 lata, moj pierwszy partner, nie wiedzialam ze
        to moze byc przez tabletki ( traktowalam je jak 8 cud swiata, bo dobrze mnie
        zabezpieczaly) -a jak pytalam kiedys lekarki dlaczego boli to stwierdzila ze
        jeszcze za krotko wspolzyje ... a tu sie okazalo ze tabletki jednak nie sa
        takie ekstra, juz chyba nie bede ich brala..
        pozdrawiam i zycze powodzenia w rozwiazaniu problemu
      • lwiczka_s Re: Ból po stosunku 04.04.06, 12:51
        Tunia moglabys jakos po polsku wytlumaczyc o co chodzi z tymi tam lacta cos tam.
        Ja jestem zielona w te klocki a widze ze ty masz sposob na moj problem tylko
        wytlumacz mi co trzeba zrobic i o co chodzi w tej kuracji jogurtowej bo jak
        wchodze na twojego linka to wyskakuje mi ze taka strona nie istnieje
        Pozdrawiam wink
        • Gość: Tunia Re: Ból po stosunku IP: *.kablowka.waw.pl 04.04.06, 22:14
          f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2845255
          może teraz już wejdzie smile
          kuracja jogurtowa: codziennie przez dłuzszy okres czasu 3-4 m-ce trzeba
          zapuszczac na noc jogurt do pochwy /jogurt naturalny, bez żelatyny i innych
          cudów smile milko np, albo bakoma.
          zapuszcza sie za każdym razem nową jałowa strzykawką jednorazowa 2 ml.
          jogurt zawiera pałeczki kwasu mlekowego, stanowiace naturalną florę bakteryjną
          pochwy, pałeczki wytwarzajac zwiazki działajace na zasadzie wody utlenionej
          odkazają pochwę, nie dopuszczajac do rozwoju bakterii
          chorobotwórczych /patogennych/ i np.grzybicy.
          w jogurcie znajdują się te same pałeczki, co w lactowaginalu, tylko jogurt jest
          dużo tańszy i zawiera żywe pałeczki wraz z pożywką, jaką stanowi dla nich
          jogurt./uprzedzam pytania, jogurt nie zapleśnieje w pochwie, wypłynie
          następnego ranka/
          dodatkowo jogurt ma tą przewagę na d lactowaginalem, ze nie zawiera osłonki,
          która może podrazniać, niestety ta w lactowaginalu często podraznia, dodatkowo
          można zastrosować preparat o nazwie LAKCID, zawierający "tresowane" pałeczki,
          hodowane w ten sposób, aby były odporne na antybiotyki i nie padły przy
          pierwszej lepszej kuracji antybiotykowej smile jest dużo tańszy od lactowaginalu,
          i ma tą przewagę, ze jest w postaci proszku w szklanej fiolce, wpuszcza sie do
          niego przegotowaną wodę, lub sól fizjologiczną, nabiera w 2 ml strzykawkę i
          zapuszcza do pochwy, jest to lepsze niż umieszczani lactovaginalu palcem, bo
          nawet nie wiem jak myte ręce nie beda sterylne-jak strzykawka smile

          dodatkowo jogurt tworzy na błonie śluzowej coś w rodzaju warstwy ochronnej,
          chroni śluzówki przed otarciami, wysuszeniem itp.
          dodatkowo bierze się b-compositum-musi to być, aby pałeczki mogły rosnąć i sie
          rozmnazać, jeśli śluzówki są bardzo zniszczone przez daiałanie detergentów itp.
          mozna poprosić lekarza o receptę na kwas foliowy 15 mg, folik itp dla
          cieżarnych się nie nadaje zawierają tylko 0,4 mg. nie można przedawkować
          kw.foliowego, wypłukuje się z moczem.
          do tego wit. A+E.
          w czasie kuracji tzreba niestety troche ograniczyć kontakty seksualne, albo
          bardzo, bardzo mocno nawilzać, aby partner nie wycierał dopiero odbudowujacej
          sie śluzówki smile
          mam nadzieję, ze teraz jaśniej napisałam smile
          • Gość: Tunia Re: Ból po stosunku IP: *.kablowka.waw.pl 04.04.06, 22:16
            również pigułki mogą powodować takie problemy - powodują zanik śluzówek sad
    • Gość: ce A co msz do seksualnej abstynencji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.06, 16:17
    • agatam26 Re: Ból po stosunku 05.04.06, 09:22
      22 lata, mąż, stosunki,pochwa itd.
      Powiem ci jedno - bardzo wiele dziewczyn w twoim wieku koncentruje się na
      studiowaniu, nauce, działaniu w różnych organizacjach, nauce języków obcych
      itd.itp. Potem, po studiach, w wieku 24-26 lat znajdują pracę, rozpoczynają
      rozwój zawodowy, szukają jakiegos lokum, koło 26-27 wychodzą za mąż. I wtedy,
      gdy ambitniejsze sprawy zostały załatwione - dochodzi seks, mąż i inne.
      W wieku 22 lat naprawdę nie koncentruj się na tych sprawach - nie warto, na to
      przyjdzie pora.
      Piszesz "mam już takie coś 2 lata"! -lekka przesada, nie sądzisz?
      "w wieku 22 lta powinnam cieszyć seksem" - otóż w wieku 20-24 lat powinnaś
      przede wszystkim cieszyć się młodoscią, tym że sie kształcisz,
      rozwijasz ,poznajesz nowych ciekawych ludzi, chodzisz po górach, podrózujesz,
      imprezujesz, rozwijasz przyjaźń, czyste uczucie miłości.
      A nie koncentrować sięna tym, że - za przeproszeniem - "ktoś manipuluje ci koło
      pupy" i to z tego co widzę już od ładnych paru lat..
      Na to jeszcze będzie czas, a świeżość, młodość, już się nie wróci. Z tym, że
      nie wiem czy u Ciebie już nie jest na to za późno.
      • lwiczka_s Re: Ból po stosunku 05.04.06, 22:18
        Ty chyba jakaś psychiczna jesteś. Mąż nie zabrania cieszyć się młodością, tyle
        że mam wsparcie i miłość fantastycznego człowieka. Studiuję więc problemu z
        ambicją i kształceniem się nie mam, podróżuję z mężem i razem korzystamy z
        młodości. Wydaje mi się, że coś ci w życiu nie wyszło i przemawia przez ciebie
        zazdrość ale to juz nie moj problem wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka