Dodaj do ulubionych

Wzrost temperatury

07.01.03, 12:49
Dziewczyny, liczę na to, że macie większe doswiadczenie w tym temacie, więc
proszę o odpowiedźsmile
Jeżeli w końcu, w 22 dniu cyklu (mam długie cykle, ok. 40-sto dniowe
najprawdopodobniej ze względu na pco) skoczyła mi temperatura, to czy jeśli
dojdzie do stosunku dopiero kilka godzin po tym skoku lub nawet jeden dzień
po, to wciąż istnieje możliwość zapłodnienia?? I czy to w ogóle możliwe przy
podejrzeniu pco? Dodam, że śluz też wygląda na owulacyjny, więc może jednak?
Jak to jest z tym czasem po skoku - też jest płodny? Byłabym wdzięczna za
szybką odpowiedżsmile
Obserwuj wątek
    • rose2 Re: Wzrost temperatury 07.01.03, 13:47
      O ile sie dobrze orietuje to trzy dni podwyzszonej temperatury moga swiadczyc o
      przebytej owulacji. Owulacja nastepuje 1 dzien przed skokiem temperatury.
      Kiedys widzialam taka tabelke (nie pamietam gdzie) z prawdopodobienstwem
      zajscia w ciaze w zaleznosci od fazy, no i przed owulacja prawdopodobienstwo
      jest dosc wysokie (60%), natomiast spada ono drastycznie w dniu owulacji (ok
      20%) i jeden dzien po to juz tylko 10% (albo jeszcze mniej). Ale oczywiscie w
      naturze jest wszystko mozliwe i trzymym kciuki aby sie udalo.
      Przy PCO dochodzi do owulacji ale nie tak czesto, co rowniez pogarsza sie wraz
      z wiekiem sad
      • agul1 Re: Wzrost temperatury 07.01.03, 13:55
        Dziękuję bardzosmile
        Jest dokładnie tak, jak myślałam - przed tym skokiem szanse są największe,
        czyli jednak musimy być jasnowidzami i skok przewidziećwink) A to przecież nie
        jest takie proste, zwłaszcza gdy cykle są nieregularne, a u mnie jest właśnie
        taka sytuacja. No cóż, spróbuję:> To i tak cudowne, że w ogóle jest owulacja,
        to znaczy że są duże szanse na ciążęsmile))
        Pozdrawiamsmile
        • koralik27 Re: Wzrost temperatury 07.01.03, 14:44
          Agul, jednokrotna wyzsza temperatura nie daje Ci obrazu owulacji, przeciez nie
          wiesz, czy nie spadnie Ci nastepnego dnia sad dlatego tak wazna jest obserwacja
          sluzu, gdy jest typu plodnego (jak bialko kurze albo nawet wodnisty), a przy
          tym szyjka macicy jest uniesiona i miekka (jak platek ucha), to znaczy, ze
          nadal jestes plodna. Najbardziej plodnym dniem jest dzien szczytu - tzn.
          ostatni dzien wystepowania sluzu plodnego (a nie gdy sluzu jest najwiecej).
          Wiec Ty sie tu raczej kieruj sluzem - jesli jest, to oznacza mozliwosc
          poczecia, a gdy temp. wzrosla i sluz zanikl (i ten stan utrzymuje sie
          conajmniej przez 3 dni), to juz przepadlo.

          Koralik (praktyk smile))
          • agul1 Re: Wzrost temperatury 07.01.03, 14:51
            Koraliku - specjalistkosmile Właśnie pisałam, że śluz też jest owulacyjny więc
            dlatego tak się ucieszyłam, poza tym mam bóle owulacyjne więc wszystko wskazuje
            na to że to jednak owulacjasmile))) Zobaczymy jutro, czy przypadkiem nie spadnie
            naglewink
            A poza tym - śluz też nie jest takim 100% wyznacznikiem, bo czytałam o
            dziewczynach, które pozachodziły w ciążę bez żadnego śluzu i nawet bez skoku
            temperatury, więc jak widać wszystkie jesteśmy inne i nie ma tu reguły. Ja
            chciałam po prostu znać teorię nt. tego skoku temperatury - czy to działa
            jeszcze po nimsmile)
            Pozdrawiam serdeczniesmile
            • koralik27 Re: Wzrost temperatury 07.01.03, 14:58
              Agul, kochaj sie wlasnie teraz! tym bardziej, ze masz ten sluz, ale nie
              nastawiaj sie na dzidziuska, tylko szalej w lozku wink))
              kurcze, ja teraz tez mam plodne dni i mnie roznosi, ale zamiast wygibasow
              lozkowych cwicze joge smile))))))))))))

              jedno i drugie wychodzi na zdrowie smile))

              Koralik
              • agul1 Re: Wzrost temperatury 07.01.03, 15:03
                koralik27 napisała:

                > Agul, kochaj sie wlasnie teraz! tym bardziej, ze masz ten sluz, ale nie
                > nastawiaj sie na dzidziuska, tylko szalej w lozku wink))

                Tak właśnie zamierzamsmile)) zobaczymy co z tego wynikniesmile

                > kurcze, ja teraz tez mam plodne dni i mnie roznosi, ale zamiast wygibasow
                > lozkowych cwicze joge smile))))))))))))
                >
                Ja też dzisiaj idę na jogęsmile a po jodze wieczór w łóżkuwink))


                > jedno i drugie wychodzi na zdrowie smile))

                No pewnie, nawet nie wiadomo co bardziejwink)
                • koralik27 Re: Wzrost temperatury 07.01.03, 15:24
                  agul1 napisała:

                  > >
                  > Ja też dzisiaj idę na jogęsmile a po jodze wieczór w łóżkuwink))
                  >
                  >

                  a ja po jodze w pizamke i grzecznie ny-ny smile))

                  Koralik
            • rose2 Re: Wzrost temperatury 07.01.03, 15:04
              Niestety ale nie zgodze sie z Koralikiem bo ja mam dobry sluz plodny a nie mam
              jajeczkowania (mialam 3 x USG ktore nie wykazalo pecherzyka dominujacego). A
              wiec nalezy laczyc kilka metod. Mierzylam temperature przez kilka cykli ale
              mnie to bardzo stresowalo, wiec przestalam. Z tego co zaobserwowalam nie bylo
              zadnego skoku temperatury sad Co wlasnie wskazywalo na brak owulacji. Ale jak
              juz napisalam w naturze wszystko jest mozliwe...
              • koralik27 Re: Wzrost temperatury 07.01.03, 15:21
                rose2 napisała:

                > Niestety ale nie zgodze sie z Koralikiem bo ja mam dobry sluz plodny a nie
                mam
                > jajeczkowania (mialam 3 x USG ktore nie wykazalo pecherzyka dominujacego). A
                > wiec nalezy laczyc kilka metod. Mierzylam temperature przez kilka cykli ale
                > mnie to bardzo stresowalo, wiec przestalam. Z tego co zaobserwowalam nie bylo
                > zadnego skoku temperatury sad Co wlasnie wskazywalo na brak owulacji. Ale jak
                > juz napisalam w naturze wszystko jest mozliwe...

                rose, szkoda, ze sie ze mna nie zgadzasz
                ja radze tylko Agul, zeby kochala sie dzis, bo istnieje jakas tam szansa na
                poczecie (z powodu tego sluzu)
                nie twierdze przeciez, ze gdy jest sluz, jest owulacja - bo wiadomo, ze tylko
                staly wzrost temp. i wysychanie sluzu (+ zamykanie sie szyjki) daje nam powody
                do domniemania, ze owulacja sie odbyla i nastal czas nieplodny
                pewnosc, ze owulacja byla, mamy tylko, gdy kobieta w danym cyklu zajdzie w ciaze

                i tu sie musisz ze mna zgodzic smile))

                Koralik
                • rose2 Re: Wzrost temperatury 07.01.03, 15:26
                  Tak tu sie zgodze w 100% smile

                  A ja radze aby agul zrobila to na co ma ochote, nic na sile to moje motto (od
                  niedawna)

                  • rose2 hej agul 08.01.03, 13:25
                    Jaktam temperaturka dalej podwyzszona? Czy moge sie zapytac o ile kresek?

                    Ciao
                    • agul1 Re: hej agul 09.01.03, 10:27
                      rose2 napisała:

                      > Jaktam temperaturka dalej podwyzszona?

                      Taksmile Wczoraj nie pisałam, bo mnie nie było, ale dziękuję Wam za wszystkie
                      rady - w końcu i tak wylądowaliśmy w łóżku, nie z przymusu tylko z chęciwink))
                      ale za to temp. trochę spadła no i w związku z tym nie wiem, co z tego będziesmile

                      Czy moge sie zapytac o ile kresek?

                      Właśnie sama się zastanawiam, czy to wystarczający skok - normalnie mam 36,5
                      36,6 najpierw skoczyła do 37,0 potem wieczorem spadła do 36,8 następnego dnia,
                      wczoraj było 37,1 a teraz 36,9... uffff... zwariować możnasmile
                      Specjalistki, czy to mogła być owulacja?smile
                      • koralik27 Re: hej agul 09.01.03, 11:37
                        agul1 napisała:


                        > Właśnie sama się zastanawiam, czy to wystarczający skok - normalnie mam 36,5
                        > 36,6 najpierw skoczyła do 37,0 potem wieczorem spadła do 36,8 następnego
                        dnia,
                        > wczoraj było 37,1 a teraz 36,9... uffff... zwariować możnasmile
                        > Specjalistki, czy to mogła być owulacja?smile

                        dlaczego piszesz, ze "wieczorem spadla"? mierzysz temp. 2x dziennie? po co?
                        jezeli z 36.6 wzroslo do 37.0, potem bylo 36.8 (???), 37.1 i 36.9 to wszystko
                        jest OK i to znaczy, ze_mogla_byc_owulacja!!! a czy byla, teraz to tylko
                        badanie USG (obecnosc plynu w zatoce Douglasa), badania hormonalne, no i ...
                        ciaza smile dalyby odpowiedz, czy owu byla rzeczywiscie i czy Wasze dzialania
                        przyniosa jakis efekt smile))

                        trzymam kciuki,
                        Koralik

                        PS. kiedy masz te laparoskopie? zrezygnowalas? przesunelas termin?

                        • agul1 Re: hej agul 09.01.03, 11:43
                          koralik27 napisała:

                          > dlaczego piszesz, ze "wieczorem spadla"? mierzysz temp. 2x dziennie? po co?

                          Bo mam schizewink) ten jeden raz zmierzylam dwa razy, zeby wiedziec, czy nadal
                          jest wysoka...

                          > jezeli z 36.6 wzroslo do 37.0, potem bylo 36.8 (???), 37.1 i 36.9 to wszystko
                          > jest OK i to znaczy, ze_mogla_byc_owulacja!!! a czy byla, teraz to tylko
                          > badanie USG (obecnosc plynu w zatoce Douglasa), badania hormonalne, no i ...
                          > ciaza smile dalyby odpowiedz, czy owu byla rzeczywiscie i czy Wasze dzialania
                          > przyniosa jakis efekt smile))
                          >
                          O, to supersmile) nawet jesli nie zajde w ciaze, bo bylo troche za pozno, to
                          przynajmniej jest jakas szansa na owulacjesmile
                          Koralik, Ty sie faktycznie znasz na tych sprawach, jestem pelna podziwu, bo dla
                          mnie to jak wyzszy stopien w matematycewink

                          >
                          > PS. kiedy masz te laparoskopie? zrezygnowalas? przesunelas termin?
                          >
                          Nie zrezygnowalam, robilam szczepienia na zoltaczke, teraz sie okazalo ze cysta
                          jest tak wielka, ze pewnie z laparoskopii zrobi sie laparotomiasad( Dzisiaj ide
                          do lekarza ustalac szczególy i zaraz po miesiączce, tj. za ok. 12 dni będę
                          cięta... Na razie dostałam jeszcze duphaston który może zmniejszy trochę cystę.
                          Ale bez operacji i tak się nie obejdzie, bo zmian jest pełno i są hmmm..
                          dziwnesad
                          • koralik27 Re: hej agul 09.01.03, 12:03
                            agul1 napisała:

                            >
                            > Bo mam schizewink)

                            Agul smile))
                            >
                            > > jezeli z 36.6 wzroslo do 37.0, potem bylo 36.8 (???), 37.1 i 36.9 to wszys
                            > tko
                            > > jest OK i to znaczy, ze_mogla_byc_owulacja!!! a czy byla, teraz to tylko
                            > > badanie USG (obecnosc plynu w zatoce Douglasa), badania hormonalne, no i .
                            > ..
                            > > ciaza smile dalyby odpowiedz, czy owu byla rzeczywiscie i czy Wasze dzialani
                            > a
                            > > przyniosa jakis efekt smile))
                            > >
                            > O, to supersmile) nawet jesli nie zajde w ciaze, bo bylo troche za pozno, to
                            > przynajmniej jest jakas szansa na owulacjesmile

                            Agul, cuda sie zdarzaja i trzeba w nie wierzyc smile

                            > Koralik, Ty sie faktycznie znasz na tych sprawach, jestem pelna podziwu, bo
                            dla mnie to jak wyzszy stopien w matematycewink

                            interpretacja wykresu wcale nie jest taka trudna - jedyna trudnosc w metodach
                            naturalnych to systematycznosc i okresowa wstrzemiezliwosc
                            ale tak samo lykanie pigulek wymaga systematycznosci, a tej wstrzemiezliwosci
                            wymaga od nas zycie wink
                            >
                            > >
                            > > PS. kiedy masz te laparoskopie? zrezygnowalas? przesunelas termin?
                            > >
                            > Nie zrezygnowalam, robilam szczepienia na zoltaczke, teraz sie okazalo ze
                            cysta
                            >
                            > jest tak wielka, ze pewnie z laparoskopii zrobi sie laparotomiasad( Dzisiaj
                            ide
                            > do lekarza ustalac szczególy i zaraz po miesiączce, tj. za ok. 12 dni będę
                            > cięta... Na razie dostałam jeszcze duphaston który może zmniejszy trochę
                            cystę.
                            >

                            tu Agul, nie chce Cie martwic, ale to Duphaston moze byc winowajca Twojej
                            podwyzszonej temperatury - chyba ze kazano Ci mierzyc temp. i lyknac Duphaston
                            dopiero po jej skoku (ja tak robilam)
                            Duphaston wziety przed owu moze ja zablokowac lub zafalszowac jej objawy.


                            > Ale bez operacji i tak się nie obejdzie, bo zmian jest pełno i są hmmm..
                            > dziwnesad

                            Agul, trzymam kciuki - wierze, ze bedzie dobrze smile))
                            • agul1 Re: hej agul 09.01.03, 12:45
                              koralik27 napisała:
                              > > Bo mam schizewink)
                              >
                              > Agul smile))

                              No naprawdęsmile

                              > Agul, cuda sie zdarzaja i trzeba w nie wierzyc smile

                              Tak, wierzę, inaczej już bym ześwirowała maksymalniewink



                              > tu Agul, nie chce Cie martwic, ale to Duphaston moze byc winowajca Twojej
                              > podwyzszonej temperatury - chyba ze kazano Ci mierzyc temp. i lyknac
                              Duphaston
                              > dopiero po jej skoku (ja tak robilam)
                              > Duphaston wziety przed owu moze ja zablokowac lub zafalszowac jej objawy.

                              Ale ja duphaston mam dopiero przepisany i będę go brać dopiero od dzisiaj, więc
                              to na pewno nie od tego temp. była wysokasmile ha!smile

                              Agul, trzymam kciuki - wierze, ze bedzie dobrze smile))

                              Dziękuję Ci bardzosmile ja też wierzę i dam potem znać co i jaksmile
                              Pozdrawiamsmile
                              • rose2 Re: hej agul 09.01.03, 14:08
                                Czesc
                                Ja bylam dzisiaj na kolejnych badaniach i znow musialam oddac krew brr i jutro
                                znow musze isc brr
                                Odnosnie duphastonu to on na pewno nie blokuje owulacji (pani doktor kiedys to
                                wyjasnila na forum). A z ta teperatura po duphastonie to tez bywa roznie, mnie
                                nie podskoczyla nawet o kreseczke.
                                Koralik, naprawde lekarz kazal Ci mierzyc temperature i po skoku lykac? A co by
                                sie stalo jakby Ci temeratura skoczyla z innego powodu niz owulacji
                                (przeziebienie na przyklad, sa tez inne przyczyny skokow i dlatego tyle dzieci
                                sie rodzi u osob stosujacych te metode jako antykoncepcje), moze powinnas
                                zmienic lekarza.
                                Agul trzymam kciuki aby sie udalo, bardzo sie ciesze czytajac rozne dobre
                                nowinki i mam nadzieje, ze ja tez kiedys bede mogla sie taka podzielic.
                                • agul1 Re: hej agul 09.01.03, 14:21
                                  rose2 napisała:

                                  > Czesc
                                  > Ja bylam dzisiaj na kolejnych badaniach i znow musialam oddac krew brr i
                                  jutro
                                  > znow musze isc brr

                                  Ja też ciągle przechodzę tego typu rzeczy, już się nawet przyzwyczaiłamsmile

                                  > Agul trzymam kciuki aby sie udalo, bardzo sie ciesze czytajac rozne dobre
                                  > nowinki i mam nadzieje, ze ja tez kiedys bede mogla sie taka podzielic.

                                  Ja trzymam kciuki za Ciebie i życzę powodzeniasmile) Będę informować na bieżącosmile
                                • koralik27 do rose2 09.01.03, 15:37
                                  rose2 napisała:

                                  > Odnosnie duphastonu to on na pewno nie blokuje owulacji (pani doktor kiedys
                                  to
                                  > wyjasnila na forum). A z ta teperatura po duphastonie to tez bywa roznie,
                                  mnie
                                  > nie podskoczyla nawet o kreseczke.

                                  Duphaston na pewno nie blokuje owulacji, gdy jest brany w drugiej fazie cyklu -
                                  a tak sie go zwykle lyka smile natomiast moze (ale nie musi) ja zablokowac, gdyby
                                  zostal brany wczesniej - nie wymyslilam tego, tylko sie dopytalam lekarza.
                                  Temperatura moze wzrosnac, ale nie musi. U Ciebie nie rosla, u mnie - jak
                                  szalona smile))

                                  > Koralik, naprawde lekarz kazal Ci mierzyc temperature i po skoku lykac? A co
                                  by sie stalo jakby Ci temeratura skoczyla z innego powodu niz owulacji
                                  > (przeziebienie na przyklad, sa tez inne przyczyny skokow i dlatego tyle
                                  dzieci sie rodzi u osob stosujacych te metode jako antykoncepcje), moze
                                  powinnas zmienic lekarza.

                                  Nie, lekarz nie kazal mi mierzyc temp. Mierze ja, bo stosuje naturalna metode
                                  antykoncepcji. Poniewaz dla mnie wazne bylo, by nie przeoczyc okresu plodnego i
                                  wyznaczyc jego koniec na podstawie prawdziwych symptomow pochodzacych z mojego
                                  organizmu, a nie zafalszowanych przez sztuczne hormony, pani doktor polecila mi
                                  odczekac az do pelnego skoku i lyknac potem pigulke. Przez 6 cykli tylko raz
                                  opoznilam branie pigulki o 1 dzien (tzn. nie w 15dc tylko w 16dc)
                                  Wiem doskonale, ze sa inne przyczyny skoku niz owulacja, ale jakos szczesliwie
                                  sie nie przeziebiam i nie goraczkuje, alkohol na mnie nie wplywa (smile)), a
                                  jesli zarwe noc, to brak jednego pomiaru nie rujnuje mi obrazu mojej plodnosci.

                                  Zycze Ci zdrowka, Rose smile))

                                  Koralik
                                  • rose2 Re: do rose2 09.01.03, 16:13
                                    Nie zlosc sie koraliku, ale jeszcze raz powtorze, ze duphaston nie blokuje
                                    owulacji. Jesli mi nie wierzysz to poszukaj troche na forum.
                                    A mozesz mi wytlumaczyc dlaczego uwazasz (wiesz ze) duphaston mialby blokowac
                                    owulacje?

                                    Rowniez zycze zdrowka smile
                                    • koralik27 Re: do rose2 09.01.03, 16:39
                                      rose2 napisała:

                                      > Nie zlosc sie koraliku, ale jeszcze raz powtorze, ze duphaston nie blokuje
                                      > owulacji. Jesli mi nie wierzysz to poszukaj troche na forum.
                                      > A mozesz mi wytlumaczyc dlaczego uwazasz (wiesz ze) duphaston mialby blokowac
                                      > owulacje?
                                      >
                                      > Rowniez zycze zdrowka smile

                                      alez ja sie nie zloszcze smile
                                      podaje Ci linka do opracowania wplyw lekow na plodnosc
                                      sluzy mi ona pomoca w praktykowaniu naturalnej antykoncepcji ze 100%
                                      skutecznoscia
                                      www.npr.pl/kursy/lekcje/30.pdf
                                      gdyby nie ta tabelka, moze bym juz tulila do piersi swoje dzieciatko wink
                                      (i tu nie mam na mysli tylko tego nieszczesnego duphastonu)

                                      pozdrowki,
                                      Koralik





                                      • rose2 Re: do rose2 09.01.03, 17:17
                                        Nic mi ta lekcja nie wyjasnia sad( Progesteron - hamuje owulacje tez mi
                                        wyjasnienie i kto sie pod tym podpisal?
                                        Moje rozumowanie (choc moze bledne) jest nastepujace: przyjmowanie progesteronu
                                        od 1go dnia cyklu moze powodowac zahamowanie wzrostu pecherzykow, natomiast
                                        jesli ten pecherzyk juz urosl to dlaczego mialoby nie dojsc do owulacji? Mysle
                                        ze zarowno 14 jak i 16 dzien cyklu jest ok. Pierwszy dzien dla duphastonu to
                                        dzien okoloowulacyjny a nie poowulacyjny no bo skad mozesz wiedziec, ze byla
                                        owulacja (za kazdym razem USG czy wyrosl pechezyk a potem czy pekl, tylko kto
                                        za to bedzie placil). Poza tym pani doktor na forum juz kiedys napisala, ze
                                        duphaston nie jest lekiem na tyle silnym aby powodowal zmiane sluzu plodnego na
                                        nieplodny.
                                        Zastanawiam sie dlaczego masz taka awersje to lekow hormonalnych. Wiesz na
                                        pewno, ze przed pigulkami nie mialabys problemow z zajsciem w ciaze? Jesli tak
                                        to wspolczuje. Ja "na pewno" nie wiem czy mi zaszkodzily czy nie i nie poruszam
                                        tego tematu aby nie dostac bzika. Co by bylo gdyby nikomu jeszcze nie pomoglo...

                                        Trzymaj sie cieplo
                                        • koralik27 Re: do rose2 10.01.03, 08:55
                                          rose2 napisała:

                                          > Nic mi ta lekcja nie wyjasnia sad( Progesteron - hamuje owulacje tez mi
                                          > wyjasnienie i kto sie pod tym podpisal?

                                          > Moje rozumowanie (choc moze bledne) jest nastepujace: przyjmowanie
                                          progesteronu
                                          >
                                          > od 1go dnia cyklu moze powodowac zahamowanie wzrostu pecherzykow, natomiast
                                          > jesli ten pecherzyk juz urosl to dlaczego mialoby nie dojsc do owulacji?
                                          Mysle
                                          > ze zarowno 14 jak i 16 dzien cyklu jest ok. Pierwszy dzien dla duphastonu to
                                          > dzien okoloowulacyjny a nie poowulacyjny no bo skad mozesz wiedziec, ze byla
                                          > owulacja (za kazdym razem USG czy wyrosl pechezyk a potem czy pekl, tylko kto
                                          > za to bedzie placil). Poza tym pani doktor na forum juz kiedys napisala, ze
                                          > duphaston nie jest lekiem na tyle silnym aby powodowal zmiane sluzu plodnego
                                          na
                                          >
                                          > nieplodny.
                                          > Zastanawiam sie dlaczego masz taka awersje to lekow hormonalnych. Wiesz na
                                          > pewno, ze przed pigulkami nie mialabys problemow z zajsciem w ciaze? Jesli
                                          tak
                                          > to wspolczuje. Ja "na pewno" nie wiem czy mi zaszkodzily czy nie i nie
                                          poruszam
                                          >
                                          > tego tematu aby nie dostac bzika. Co by bylo gdyby nikomu jeszcze nie
                                          pomoglo..
                                          > .
                                          >
                                          > Trzymaj sie cieplo

                                          Rose, widze, ze musze Ci cos wyjasnic. Ja nie mam klopotow z zajsciem w ciaze.
                                          Metoda objawowo-termiczna jest dla mnie sposobem na antykoncepcje. Stosuje sie
                                          do tych zasad podanych w tej tabeli, po oczywistej konsultacji z lekarzem,
                                          ktory potrafi nie tylko przepisac pigulki, ale rozumie i szanuje zasady NPR.
                                          A robie to po to, by nie plakac potem, jakie to metody naturalne sa
                                          nieskuteczne (o czym sama pisalas). Wbrew pozorom metody naturalne sa bardzo
                                          skuteczne, ale w przypadku brania jakichkolwiek lekarstw (nie tylko
                                          hormonalnych i bynajmniej nie mam do nich awersji) nalezy stosowac inne (moze
                                          troche bardziej zaostrzone) reguly w interpretacji wlasnego cyklu. Ale tu juz
                                          trzeba sie troche bardziej zainteresowac, bo niestety pani, od ktorej zwykle
                                          wiedze nt.NPR sie czerpie, tzn. w przykoscielnej poradni malzenskiej, takiej
                                          wiedzy juz nie posiada i nie moze jej przekazac.

                                          Milego weekendu,
                                          Koralik

    • monika.antepowicz Re: Wzrost temperatury 13.01.03, 05:16
      Po skoku śluz jest niepłodny. Uważa sie,ze komórka jajowa moze być zapłodniona
      do 24 godzin po owulacji- a więć po wzroście temperatury może dojść do
      zapłodnienia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka