Mam taki problem: od wielu lat wkurza mnie nastepujaca sytuacja: zawsze mam
za duzo sluzu.... zawsze musze nosic wklad, bo jak ich nie nosze to sluz jest
na majtkach.... bylam kilka razy u lekarza, robili badania, wymaz, cytologie
i stwierdzili ze jest ok, ze sa bakteria ale normalne, ze takie zawsze sa. i
pozostawiaja mnie z tym problemem

wiem, ze niektore kobiety czasem chodza
bez majtek... ja jakos sobie teog nie wyobrazam

zawsze musze miec majtki
wkladke, bo inaczej mialabym mokre i brudne majtki... czy to normalne, czy
ktora z Was tez tak ma? czy mozna to zmienic, czy trzeba sie z tym pogodzic?
myslalam, ze to uplawy, ale lekarz tiwerdzi ze nic mi nie jest