Dodaj do ulubionych

rozpoczynam starania o dziecko

04.01.05, 09:45
Ogłaszam wiec;) zaraz skoncze 27 lat, mężatką jestem od 8 - chyba juz pora;)
ale boje sie strasnie i boje sie wszystkiego;) z nie dam rady finansowo, ze
nie bede umiala sie zajac, co zrobie po 3 miesiecznym macirzynskim, czy
bedzie zdrowe i czy wogole bedzie.... panika normalnie;) prosze wiec o rady,
wskazówki i wsparcie. wczoraj byłam u ginki i ona stwierdziła ze na razie
naturalnie bez wspomagania, ze jak sie nie uda przez 3-5 miesiecy to wtedy
mam sie zgłosic. i że z moich jajników cos się powinno wykrzesać;)
napiszcie ze zdarzył sie komus juz cud i zaszedl z pco w ciaze naturalnie bez
wieloletnich staran...
i jesli wiecie co powinnam jeszcze zrobic to tez napiszcie. testy na różyczke
i toksoplzmoze zrobiłam, folik kupiłam i zaraz zaczne brac
Obserwuj wątek
    • dazzle Re: rozpoczynam starania o dziecko 04.01.05, 11:53
      Karolinach3, trzymam kciuki. Postaraj się nie stresować, nastawiaj się
      na "będzie dobrze", bo stres nie pomaga w staraniach. Bierz folik, kup sobie
      Materne lub Prenatal, dotleniaj się i ciesz się staraniami i każdym dniem
      niczym nieograniczonej wolności. Dbaj o siebie i najlepiej nie myśl o tym, że
      się starasz, tylko ciesz się bliskością męża i eee.. staraniami. Przesyłam masę
      fluidków. Dazzle
            • gaja22 Re: hihi a mi się zachciało:) 04.01.05, 15:59
              no własnie juz pisałam ponizej , lekarz mnie leczyl na PCo, głównie Diane-35,
              androkur przez około 5 lat. Bez leków @ nie mialam nawet pół roku.A maz z
              zagranicy przyjechal po 3 miesiacach i w pierwsza noc zaszlam w ciaze
              (nieplanowana). No i co cuda sie zdazaja!!!!!!
                  • justynek13 strach 07.01.05, 09:37
                    karolinko
                    mam to samo!
                    boje sie wszytskiego, bo jakie jest to jest ale podoba mi sie to zycie ktore
                    mam teraz
                    a wiem ze sie zmieni i raczej nic nie zapowiada ze na lepsze
                    dziecko to wielka radosc ale... ja jestem egoistka i leniuchem i wielce
                    przewrazliwiona jesli chodzi o wage rozstepy itp
                    moze jestem potworem ale najbardziej sie boje ze bede wygladac jak slon i ze
                    nigdy juz nie wroce do formy ze biust mi sflaczeje ja sie zaniedbam, i juz
                    nigdy nie pojde na dyskoteke i nie bede nosic ponczoszek i maz znajdzie sobie
                    kochanke
                    wiem straszne
                    to
                    boje sie tez staran, lekow, po ktorych ma sie wilczy apetyt, porazki,
                    poronienia

                    jezu jestem wielkim strachem wiec czemu ???czemu podjelam te decyzje??
                    bo juz podjelam
                    jak tylko zalecze inna dolegliwosc zaczynamy starania mysle ze luty- marzec
                    i MUSI!!!!!!!!!!!!! byc dobrze
                    • dazzle Re: strach 07.01.05, 10:59
                      Justynek13, przecież to wszystko zależy tylko od Ciebie! TO raz. Dwa. Tyjesz w
                      ciąży tyle, ile trzeba. Są kobiety które wrzucają na siebie 20-30 kilo, ale nie
                      dlatego, że musiały, tylko dlatego, że ciąża stanowi dla nich doskonały
                      pretekst do jedzenia tego wszystkiego, czego sobie dotychczas odmawiały.
                      Odrobina samodyscypliny jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a PCówki z racji
                      leczenia, kontroli wagi i innych takich są do tej samodyscypliny bardziej
                      przyzwyczajone. Następna rzecz - rozstępy. Będą, albo nie będzie ich. Trzeba o
                      siebie dbać. Rozstępy to można mieć i od jedzenia pączków, jak komuś d... za
                      bardzo i za szybko urośnie!!! To jest żaden argument, moja droga. I to jak się
                      będziesz nosić w ciąży i po niej, jak będziesz o siebie dbać i jak wyglądać -
                      to też leży tylko w Twoich rękach. Znam dziewczyny, które do formy wróciły w 3
                      miesiące po porodzie! A znam i takie, które jeszcze po porodzie przytyły, bo
                      się tak przyzwyczaiły do - wcześniej usprawiedliwianego ciążą - obżarstwa, że
                      nie mogły przestać żreć. Nie jeść, ale żreć właśnie.

                      Poza tym mdłości i zachcianki jedzeniowe mogą skutecznie wyeliminować
                      obżarstwo. Mnie udało się już zrzucić 4 kilo, a jestem w 9 tc. Nie zanosi się
                      na razie na jakieś wielkie tycie...

                      A mąż, myślę, nie kocha Cię tylko dla Twego biustu, pończoszek i braku
                      rozstępów. On kocha Ciebie całą, prawda?

                      Leki, porażki i poronienia... Spójrz na mnie - udało mi się niemal
                      niezauważalnie i mimochodem. Dlaczego ma być źle? Właśnie, że będzie dobrze!!!

                      A poza tym porażka jest wpisana w ludzki los, mniejsza lub większa. Ale trzeba
                      wierzyć, wierzyć i DZIAŁAĆ.

                      Nie bój się, Justynek, będzie dobrze.

                      d.
                      • justynek13 Re: strach 07.01.05, 11:30
                        dzieki
                        i tak boje sie nie mniej
                        ale dalas mi kopa - samodyscyplina- to słowo o ktorym zapominam ostatnio.
                        naleze do tych babek co to tylko szukaja wymowek, wiem.
                        no i geny, moja mama przytyla w ciazy 45 kg, wrocila do wyjsciowej wagi 50 kg
                        ale skora..-koszmar i to ja jej zrobilam:-(
                        jestem tak czy inaczej dobrej mysli. przeciez nie ma takiej mozliwosci zeby nie
                        schudnac po ciazy prawda?
                        no i najlepsza metoda to niedemonizowac. wszytskie wymienione przez
                        emnie "nieszczescia" nie moga mnie spotkac naraz
                        :-)
                        a z jednym lub dwoma jakos sobie poradze
                        • invicta1 o cholera! 07.01.05, 11:48
                          moja Mama identycznie ze mną w ciąży z 5o kg doszła do 95! nie mogła założyć
                          żadnych butów tak spuchła, ale znajoma położna mówi, że to juz patologia i
                          trzeba leczyć, ale wtedy (28 lat temu) lekarze ja olewali: "w ciąży się tyje i
                          już" i spuszczali ją po brzytwie
                          może jednak nie powtórzymy wyczynu naszych Mam:)
                      • dazzle Re: strach 07.01.05, 14:57
                        A, i jeszcze jedno - cerę mam tak piękną, że po prostu sama sobie zazdroszczę.
                        Aż blask ode mnie bije. Wszystkie wypryski z brody, z czoła mi zlazły, po
                        prostu promienieję. Włosy też robią się jakby miększe, gęstsze.
                        To plusy.
                        A oprócz tego sobie porzyguję, ale co tam! Minie. Taki dostałam pakiet...
    • chrupka82 Re: rozpoczynam starania o dziecko 07.01.05, 21:19
      trzymam kciuki bedzie dobrze moja kuzynka miala pco zoperował jej janiki prof.
      pawelczyk z kliniki na polnej w poznaniu basia 21 stycznia skonczy rok bedzie
      dobrze !!!! ja mam lat 22 i zaczynam walke z pco nie chce cierpiec jak ona:(
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka