moustilou
14.01.07, 21:11
na poczatku zaznacze ze ten post nie jest atakiem na kogokolwiek tylko zwykla
ciekawoscia. mam wrazenie ze w PL wszystkie kobiety maja nadzerke, wiekszosc
problemow ginekologicznych jest zalatwianych jednym slowem - nadzerka, jest
wypalanie, zamrazanie itp. dziwi mnie to dlatego ze nie mieszkam w PL wiec nie
chodze do polskich ginekologow. a tu gdzie mieszkam, juz od dosc dawna,
jeszcze nigdy nie slyszalam o nadzerce, ja nie mam, moja siostra nie ma, moje
znajome tez nie? wiec co jest grane? czy mamy kiepskich lekarzy (w to nie
uwierze, bo moj jest najfantastyczniejszy na swiecie

) czy w PL jest jakas
'moda' na nadzerke?