Dodaj do ulubionych

prosze o interpretacje - nowa

17.09.07, 07:47
witam :)
jestem tu nowa. obserwuje, mierze temp od dwoch cykli i nie znam sie
na tym jeszcze za bardzo.
jestem obecnie mniej wiecej w polowie cyklu i moje temp wygladaja tak:

2007-09-17 36.8 °C
2007-09-16 36.7 °C
2007-09-15 36.6 °C ból podbrzusza, kłucie, ciągnięcia
2007-09-14 36.7 °C -------//--------
2007-09-13 36.5 °C złe samop., bol podbrzusza
2007-09-12 36.6 °C
2007-09-11 36.6 °C
2007-09-10 36.4 °C
2007-09-09 36.6 °C
2007-09-08 36.5 °C
2007-09-07 36.7 °C
2007-09-06 36.5 °C
2007-09-05 36.7 °C
2007-09-04 36.5 °C
2007-09-03 36.4 °C
2007-09-02 36.8 °C zaburz. pomiaru temp.
2007-09-01 36.5 °C
2007-08-31 36.6 °C plamienie
2007-08-30 36.6 °C krwaw.
2007-08-29 36.6 °C krwaw.
2007-08-28 36.6 °C krwaw.
2007-08-27 36.9 °C plam./krwaw.

mam dlugie, niezbyt regularne cykle.

prosze o pomoc jakies uprzejme, doswiadczone osobki - bede bardzo
wdzieczna! pozdrawiam :)
Obserwuj wątek
    • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 17.09.07, 10:33
      Hej Tafti!
      Bardzo sumiennie obserwujesz cykl.Na przyszlość,aby ułatwić bardzo
      Cię proszę,abyś pisała dni cyklu.
      I wyższą miałaś 14 września 36,7.
      Linia podstawowa przebiega na poziomie 36,6.
      II wyzsza 16 września i trzecia dziś 17 września.III wyzsza spełnia
      warunek 0,2 nad linią więc wieczorem dzisiaj możecie przyjąć okres
      niełodności bezwzględnej.
      Co do tempki z 15 wrzesnia jest ona na poziomie linii podstawowej i
      nie bierze się jej za wyższą.
      Staracie się o dzidziusia?
      Pa,powodzonka
      • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 17.09.07, 13:22
        serdecznie dziekuje za interpretacje!
        wlasnie tak podejrzewalam, ale brak mi pewnosci jeszcze - za krotka
        praktyka i wciaz za malo wiem, jak mi sie zdaje.
        np nie wiedzialam, co z ta temperatura z 15go wrzesnia...
        zmylilo mnie to i nie wiedzialam, ktora brac jako trzecia kolejna z
        wyzszych... czy powinnam jeszcze czekac na nastepna...

        wg Ciebie kiedy dokladnie mogla byc owulacja?

        obserwuje jednoczesnie sluz - i zmienial, zmienia sie on odpowiednio
        do zmiany temperatury.

        tak, staramy sie z mezem o dziecko :)
        mam nadzieje, ze skutecznie wykorzystalismy ten ostatni sprzyjajacy
        czas ;)

        pozdrawiam!
        • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 17.09.07, 14:58
          Tafti,napisz kiedy w tym cyklu obserwowałaś śluz i kiedy był
          szczyt,czyli ostatni dzień śluzu z oznakami płodności-to wtedy
          pogdybamy na temat owu.Z określeniem owu to nie jest taka prosta
          sprawa.Ponieważ owu przyjmujemy w ostatni dzień najlepszej jakości
          śluzu.Ale również owu może wystąpić w okresie od dwóch/lub
          trzech/dni po dniu szczytu.Może ona nastąpić również do 4 dni przed
          wzrostem tempki,albo też dopiero w dniu I lub II wyzszego pomiaru.

          Jeżeli w II fazie zdarzy się,że tempka spadnie na linię lub za i
          jeżeli jest to jednodniowy spadek to tej temperatury po prostu nie
          bierzemy pod uwagę,nie bierzemy jej do interpretacji.Czekamy na
          kolejną wyższą.
          Jak długie masz cykle i jaka jest rozpiętość między nimi?
          • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 17.09.07, 23:38
            Agafrytka, serdecznie Ci dziekuje za opinie i uwagi :)
            u mnie sprawa nie jest az tak prosta i piekna. mam nieregularne
            cykle - jak pisalam wczesniej. odkad odstawilam pigulki
            antykoncepcyjne (juz ponad dwa lata temu), moj cykl nie moze dojsc do
            ladu.
            przez ten caly czas miewalam cykle od 30 do 40 dni, zdarzyly sie tez
            50dniowe (o ile w ogole mozna je okreslic w ten sposob). te
            najdluzsze (wlasnie jeden taki przydarzyl mi sie przed obecnym cyklem)
            w tym roku byly dwa i dzis juz bez watpliwosci lacze te zaburzenia z
            przyjmowanym dokladnie w tym czasie olejem z wiesiolka. dziwne,
            prawda? a jednak. dlaczego tak?... dzis wiem, ze olej ten jest nie
            dla mnie. zle na mnie dziala. poza tym, odkad zaczelam go pic,
            pojawily mi straszne dolegliwosci (bol, pokluwania jajnikow,
            promieniujace na pachwiny, bol w dolnym odcinku kregoslupa,
            rozstrojenie w ukl pokarmowym...w wiekszym, mniejszym nasielniu,
            ale...) w okolicach owulacji, czego nigdy przedtem nie mialam. teraz
            wlasnie, dwa, trzy dni temu to 'przechodzilam' znowu...
            tak wiec dlugosc cykli z tego roku to kolejno: 32, 49 (przyjmowalam w
            tym czasie wiesiolek), 41, 30, 50, 52 (tu moja druga, dluzsza proba z
            wiesiolkiem) i obecny, trwajacy. ostatnie 5 cykli z tamtego roku to:
            33, 38, 34, 31, 32.
            temperature mierze dopiero drugi cykl, ale od kilku cykli obserwuje
            sluz i probuje obserwowac objaw szyjki macicy (ale to chyba jest dla
            mnie za skomplikowane ;) ). sluzu ogolnie mam sporo, i zmienia sie
            wyraznie w okolicach dni plodnych. w ostatnim cyklu, tym 52 dniowym,
            z tego co wywnioskowalam, miala kilkakrotne podejscie do owu, i nie
            wiem, czy w koncu moglabyc w ogole (dziwnie temp sie zachowywala, a
            nikt znjacy sie na tym lepiej ode mnie nie interpretowal moich
            obserwacji).

            co do sluzu w tym cyklu.
            dzis z rana jeszcze byl przezroczysty i rozciagliwy, wczoraj i
            przedwczoraj bylo wspolzycie wiec, obserwacje nie sa miarodajne.
            od 12go tego miesiaca (17dc) zaczelam odczuwac 'sliskosc'
            i 'lepkosc', a sluz byl wlasnie lepki i mleczny.
            niestety, przez wspolzycie, nie mam super-obserwacji.
            czy potrafisz cos na tej podstawie wywnioskowac?

            mam nadzieje, ze jeszcze podyskutujemy, bo jestes bardzo
            doswiadczona, masz bardzo duza wiedze. a obecnie, ze wzgledu na
            starania o dziecko, jest to dla mnie niesamowicie cenne.

            dziekuje, ze mnie czytasz, pozdrawiam!



            • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 18.09.07, 16:53
              Hej!
              Czuję się dziś jakby mnie ktoś młotkiem uderzył w głowę...jak
              napiszę jakąś bzdurę będziesz wiedziała dlaczego.
              Dzięki bardzo za dokładny opis.
              Tafti ustalmy jedną rzecz.Naprawdę nie jest źle,wogóle nie jest źle.
              Cykle nieregularne to takie, gdzie między jednym a drugim jest ponad
              10 dni różnicy.
              wyjąwszy te cykle,gdzie brałaś wiesiołek,ostatnie są w porządku.I o
              to chodzi.
              Wiesiołek Ci nie służy-być może jesteś na niego uczulona?i tak
              organizm właśnie reaguje?

              Jedyny mankament to niestety długie cykle,to może być
              uciążliwe.Jeżeli chodzi o cykl 52 dniowy to tak jak piszesz pewnie
              było kilka podejść do owu.Mają na to wpływ naprawdę przeróżne
              czynniki.Na szczęście takie cykle trafiają Ci się żadko.Ja też u
              siebie widziałam różne cuda,np 16 dniowe plamienie śródcykliczne.
              Można znależć jeszcze inne rzeczy,a tu zobacz trójka dzieci- i jest
              dobrze.
              Dobrze,że obserwujes śluz.W tym cyklu piękna zwyżka tempki.Teraz
              czekaj cierpliwie na efekty i nie zrażaj się.Na drugie dziecko
              czekaliśmy 1,5 roku.I u Was przyjdzie odpoiwedni moment na
              dzieciątko,zobaczysz.
              U ciebie pigułki zrobiły swoje,ale minęło już sporo czasu i nie myśl
              już o tym.
              Tafti,sorki,ale czuję się "the best"i nie wiem czy cokolwiek mądrego
              Ci napisałam.Jutro zerknę na to świeżym okiem.
              Tymczasem bądż dobrej mysli,to połowa sukcesu.
              Trzymaj się
              Aga
              • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 18.09.07, 21:09
                dzieki wielkie za uwage jaka poswiecasz mojej osobie, Agafrytka!
                noo, nie ukrywam, ze mocno mnie podbudowalas :)
                mimo, ze to juz sporo czasu, odkad swiadomie nie stosujemy z mezem
                antykoncepcji zadnego rodzaju, i tyle juz cykli za mna, bezowocnych...
                to prawda, te dlugie cykle - zwlaszcza teraz, jak chcialoby sie, zeby
                owulacja byla co tydzien ;) - sa uciazliwe. ale taki urok kobiet w
                mojej rodzinie. wszystkie mamy dlugie cykle, moja siostra tak ma,
                moja mama miala podobnie (a trojke dzieci urodzila).

                co do wiesiolka. nie wiem, co z nim. troche dziwne, bo zwykle go
                wlasnie polecaja w takiej sytuacji, jak moja (na sluz, itd) - a on mi
                tylko psikusy robi z cyklem. pije teraz w zamian olej lniany (juz
                wczesniej tez pilam) i jest ok - tez jest zdrowy.

                jestes szczesliwa mama trojki dzieciaczkow! super :) ja tez marze o
                takiej gromadce z mezem... ale nie wiem, czy w takim tempie to nam
                sie uda... mam 27 lat.

                zobaczymy, jak bedzie w tym cyklu... choc, juz sie tak mocno nie
                nastawiam, nie robie sobie nadziei, jak w ostatnim czasie (dola
                lapalam co miesiac...).

                aa, mam jeszcze jedno pytanko... bede u ginekologa w przyszlym
                miesiacu i pewnie zagadam o tym, ale moze rowniez cos podpowiesz...
                skad u mnie nagle tak bolesne owulacje? i czy to jest niepokojace??

                pozdrawiam Cie serdecznie i jeszcze raz bardzo dziekuje!

                ps. jesli znajdziesz jeszcze chwilke dla mnie, zerknij raz jeszcze na
                te moje zapiski temperaturowo-sluzowe, itd. moze jeszcze cos Ci
                przyjdzie do glowy.
                aha, dzis juz mam nieplodny sluz, i duzo mniej.




                • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 19.09.07, 15:08
                  Tafti,jesteś bardzo miła,dzięki!
                  Mam pytanko:ile czasu stracie się o dziecko?
                  Jak dziś i wczoraj kształtowała się tempka?

                  Co do wiesiołka,ma bardzo dobre działanie,ale widocznie nie każdemu
                  służy.Czy był to olej tłoczony na zimno?Jak go przyjmowałaś?W
                  kapsułkach?
                  Olej lniany jest ok,jak Ci służy to bardzo dobrze.I na śluz powinien
                  pomóc.

                  Długasne cykle to zmora.Też z tym walczyłam,ale po trzecim porodzie
                  organizm zrobił mi miłego psikusa.Krótkie cykle,jest ok.

                  Tak jestem szczęśliwą mamuśką,najstarsza ma 11 lat,średnia 7,a
                  najmłodsza,która ma oczy na około głowy - 3 latka.Kazda inna.Mój mąż
                  nieborak ma w domu 4 baby.Ale nie narzeka.Czasami wspomina:jakby to
                  było gdyby....urodził nam się jeszcze maluch....Ja postawiłabym w
                  tym miejscu (!),a on rozkoszuje się tą wizją.
                  Jest ok,czasami trudno,ale wiele chwil jest radosnych,czasami
                  komicznych.Dziewczyny dobrze się ze sobą rozumieją.
                  Tafti,zobaczysz przyjdzie odpowiedni czas na maluszka.I co z tego,że
                  masz 27 lat?Piękny wiek.Przynajmniej dojrzałaś do macierzyństwa,a
                  maluszek potrzebuje dojrzałej,kochającej mamy.
                  Ja mam 35 lat,a czuję się na 20.-to tak na marginesie.

                  Bolesne owulacje...naprawdę Ci współczuję.Tak bardzo nie
                  zadręczałabym się myslą,że coś jest nie tak.Na pewno wszystko jest w
                  porządku.Niektóre kobiety ból okołoowu.opisują jako mocne
                  szarpanie,albo wręcz ukłucie nożem(!).Czasami miałam taki bol,że nie
                  mogłam się wyprostować.
                  Tafti,po prostu jajnik,ale nie tylko ,narządy rozrodcze ostro
                  pracują w tym okresie.Następuje wiele zmian w organizmie.Jedna
                  kobieta to odczuwa,inna nie.
                  Jak już bedziesz u gina powiedz mu o tym co Cię niepokoi.Może poproś
                  o usg?Ale myslę,że naprawdę nie ma się co niepokoić.
                  dieta też ma duzy wpływ.Proponuję w fazie śluzowej trochę mniej
                  mięsa,lub wcale.Duzo warzyw,owoców,zero produktów typu chipsy,gorace
                  kubki itd-bo to sama chemia,która nie jest obojętna naszym
                  organizmom.
                  Widziałam,że założyłaś nowy wątek.Na razie nie bedę się tam
                  odzywac,dziewczyny na peno napiszą coś mądrego.

                  Do cyklu wrocę jak uzupełnisz tempki zaległe z ostatnich dni,wtedy
                  bedzie pełniejszy obraz.
                  Cześć Superbabeczko!

                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 20.09.07, 10:29
                    witaj, Agafrytka i wielkie dzieki za tyle milych slow!

                    no, niestety, jakbym sobie wykrakala... - jest chyba jakis problem
                    jednak.
                    w drugim watku, ktory zalozylam, nikt mi nic nie pisze, tymbardziej
                    moje obawy od wczoraj sa spotegowane, a dzisiejszy pomiar temp
                    jeszcze sie 'doklada' do tego... przedwczorajsza temperature okreslam
                    jako zaburzona - bo bardzo malo spalam i w ogole jestem zmeczona
                    ostatnio, poza tym mam gosci i... mierzenie temp to wyzwanie w tej
                    chwili ;P
                    no ale. wczoraj i dzis temp 36,6. co sie dzieje?...
                    sluz juz jest nieplodny - lepki, mleczny/metny. i jest go znacznie
                    mniej. nie mam juz zadnych dolegliwosci, ktore dokuczaly mi w czasie
                    okoloowulacyjnym. poza zmeczeniem, nic mi nie dolega, czuje sie
                    bardzo dobrze.

                    jak to interpretujesz?.... co myslec? czekac na kolejne temp?
                    czy to znaczy, ze owulacji nie bylo? nie moglo byc? bo ja dochdze do
                    takich wlasnie wnioskow.

                    wracajac do wiesiolka. tak, byl to olej bardzo dobrej jakosci,
                    tloczony na ziomno, itd. ostatnio przyjmowalam go w
                    postaci 'plynnej' - zalecana porcje kazdego dnia podczas posilku. za
                    pierwszym razem byly to kapsulki - ale ze wzgledu na to, ze ja
                    nie 'trawie' zelatyny, po prostu wyciskalam olej do buzi.
                    olej lniany przyjmuje rowniez ze wzglegu na ukl pokarmowy, z ktorym
                    troche problemow miewalam. wiem, ze dziala korzystnie na sluz
                    rowniez, poza tym to dawka dobrych kwasow i witamin, ktore dzialaja
                    regulujaco na hormony.

                    tak, czeka mnie powazna rozmowa z gin w czasie najblizszej wizyty.
                    jak pislam chyba juz wczesniej, nie stosujemy antykoncepcji juz od
                    ponad roku. ale tak swiadomie, z proba trafienia w moj okres
                    plodny 'dzialamy', od kilku miesiecy. mam regularnie robione usg,
                    cytolgie i badania 'standardowe'. moja ginekolog, kiedy bylam
                    ostatnio u niej, dala nam czas trzech miesiecy jeszcze, potem (a to
                    juz w przyszlym miesiacu), kazala przyjsc z badaniami nasienia meza i
                    chyba zaczniemy szukac przyczyny tego 'zastoju' powazniej...
                    wiesz, mam troche pecherzykow na jajnikach, co wskazuje na to, ze
                    miewam cykle bezowulacyjne. nie jest ich jeszcze az tak duzo, ponoc
                    wiele kobiet tak ma. wg mojej gin nie musi to byc cos niepokojacego,
                    bo zadnych zmian na janikach przy tym nie ma, fsh i lh jest w
                    porzadku (ich stsunek do siebie rowniez). co prawad nie mialam dawno
                    oznaczanych innych hormonow, ale sadze, teraz sie za to wezmiemy, jak
                    sie nie uda zajsc w ciaze w najblizszym czasie.
                    nie mam zadnych objawow widocznych golym okiem, ktore moglyby
                    wskazywacna zaburzenia hormonalne, ale wiem, ze to niczego nie
                    wyklucza jednoczesnie.
                    zobaczymy - mam nadzieje, ze jesli jest problem gdzies poza moja
                    glowa jeszcze, to znajdzie sie szybko.

                    dziekuje za rady odnosnie diety. wiem, ze ma duzy wplyw. na wszystko.
                    nie jem miesa. jem ryby. poza tym unikam jak sie tylko da, chemii i
                    przetworzonej zywnosci. mialam problemy z zoladkiem (mialam kiedys
                    zapelenie sluzowki), mam zaleczony refluks i wrazliwe jelita. eh ;)
                    ale obecnie, przy diecie, ktora ksztaltowala sie dlugi czas poprzez
                    moje obserwacje, co mi sluzy, co nie, czuje sie swietnie i bardzo
                    zadko mam jakies objawy od tej strony.

                    jej, ale sie rozpisalam :) mam nadzieje, ze przebrnelas przez to...

                    zobaczymy, jaka temp bedzie jutro. ale jesli to, co sie dzieje od
                    dwoch dni znaczy, ze owu nie bylo, to juz wiekszego znaczenia to
                    chyba nie ma.....

                    pozdrawiam cieplo!!!




                    • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 20.09.07, 16:41
                      Tafti,refluks mówisz...znam ten ból.Nasza najstarsza ma stwierdzony
                      III stopień,młodsza nie chciała wypić kontrastu-więc z rtg nie
                      widać,ale ma na bank.Najmłodsza chyba się od tego uchowała -jak na
                      razie.Dlatego wiem o czym piszesz.Ciężka sprawa z tym
                      refluksem,mozna zaleczyć,ale tylko zaleczyc.Chociaż wiesz,myslę,że w
                      sumie nie jest tak źle,bo po 10 latach katorżniczej diety najstarsza
                      zaczęła co nieco podjadać:jakiś jogurt,coś na mleku.
                      Dlatego współczuję Ci,bo wiem przez co przechodziłaś.

                      Temperatura na linii podstawowej...hmm...ciekawa sprawa.Musimy
                      poczekać.Mierz dalej i nie przejmuj się,ani nie wymyslaj,ok?
                      Zobaczymy co jutro przyniesie.
                      Tutaj tylko obserwacje dalsze coś powiedzą.Na razie nie
                      interpretujmy.

                      Tafti,badanka masz ok.Nie robiłabym na siłę badań mężowi.To dopiero
                      kilka miesięcy jak staracie się o dziecko.Jak już Ci wspominałam o
                      drugie dziecko staraliśmy się przez półtora roku-cykle w
                      porządku,nic się nie działo.Po prostu tak było i juź.Wiem,że
                      czekanie jest wykańczające,ale spróbujcie nie wpadać w panikę.
                      Widocznie to nie ten czas dla dziecka.Przyjdzie odpowiednia
                      chwila,zobaczysz.

                      Nie zrażaj się i nie rezygnuj.
                      A co do cyklu:poobserwuj,zobaczymy.
                      Trzymaj się,buźka
                      • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 21.09.07, 10:31
                        o co chodzi?...
                        dzis znow 36,6...

                        nie chce wymyslac, ale... prosze, napisz mi, co moze to oznaczac?
                        nikt nie odpisuje mi w drugim watku, w ktorym zapytalam o to...

                        da sie zyc z refluksem :) wystarczy dobrze sie odzywiac - a to nie
                        tylko kwestia dobrego posilku, ale rowniez regularnosci jego
                        spozywania, ilosci jendorazowo spozytej, itd. i dobrej ogolnej
                        odpornosci, rownowagi psych.
                        no, ale bardzo wspolczuje - sama sie nacierpialam swojego czasu.
                        ciezko mi sobie wyobrazic nawet, jak dzieci musza to znosic :(
                        mam nadzieje, ze juz Wam nie dokucza ta 'paskuda'. oby najmlodsza
                        Twoja corka nie musiala przez to przechodzic!

                        nie wiem, czy wszytsko u mnie ok. dlatego pewnie teraz bede musiala
                        hormony pospawdzac. pewnie prolaktyna, estrogen w pierwszej
                        kolejnosci...

                        wiem, ze lepiej sie nie 'nakrecac', nie denerwowac - bo
                        tak 'zblokowana' glowa moze byc najwieksza przeszkoda. ale jak tu
                        sienie stresowac? nie martwic?... czekamy z utesknieniem na to
                        dzieciatko....

                        no nic. bede pisac, jak sie temp ksztaltuje. jak beda jakies inne
                        objawy, dam znac.

                        DZIEKUJE!! :))
                        usciski, Agafrytka! milego dnia zycze!! :)

                        ps. przesympatyczna osobka jestes :)
                        • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 21.09.07, 11:41
                          Wygląda na to,że owu niestety jeszcze nie było.Tempka wróciła do
                          niskiego poziomu.
                          Trzeba teraz czekać na kolejną fazę śluzową.Na pewno wydłuzy Ci się
                          cykl.Przykro mi.
                          Napisałas:
                          > wiem, ze lepiej sie nie 'nakrecac', nie denerwowac - bo
                          > tak 'zblokowana' glowa moze byc najwieksza przeszkoda. ale jak tu
                          > sienie stresowac? nie martwic?... czekamy z utesknieniem na to
                          > dzieciatko....
                          To prawda,spróbuj naprawdę wyluzowac.Ten cykl jeszcze nie stracony.
                          Zawieście współżycie do momentu wydzielania się śluzu.
                          Tafti,muszę uciekać,bo jutro z rana wyjeżdżamy,a przede mną duzo
                          pracy.
                          Postaraj się zachować spokój.Mierz tempkę.Wracam w niedzielę,więc
                          zajrzę tu.
                          Trzymaj się,buziaki
                          • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 22.09.07, 07:59
                            wlasnie tak mi sie zdawalo... :( wiem, ze to kolejny dlugasny cykl...

                            zwlaszcza, ze znow mi sie zmienia sluz (znow robi sie plodny?? ja juz
                            glupieje...). i temperatura dzis 36,7.

                            ok. odezwij sie, jak wrocisz.

                            zastanawiam sie, czy nie zbadac sobie na wlasna reke prolaktyny...

                            pozdrawiam!
                            • wiosenka1 Re: prosze o interpretacje - nowa 22.09.07, 09:38
                              o tak prl skutecznie blokuje owu, badanie przed owu w dowolnym dniu
                              cyklu

                              mozesz zbadac ja naczczo, jesli bedzie wysoka, to prolaktynemia
                              spoczynkowa, równiez warto zbadać prl z obciążeniem, jesli ta bedzie
                              wysoka to jest to prolaktynemia czynnościowa

                              pozdrawiam
                              • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 22.09.07, 09:49
                                dziekuje Ci Wiosenka1 serdecznie za wypowiedz! :)
                                wlasnie mysle, ze prolaktyna moze mi 'mieszac'... zwlaszcza, ze
                                jestem 'nerwowiec' z natury. zbadam ja. na czczo i z obciazeniem.
                                jesli nie wzrosnie bardziej temp (czyli nie bedzie prawdopodobienstwa
                                wystapienia owu), postaram sie na poczatku przyszlego tyg zrobic.
                                nie oznacza sie prolaktyny po owu?

                                bardzo bym cieszyla sie, gdybys czasem dodawala tu swoje 'trzy
                                grosze' ;)

                                pozdrawiam!


                                • wiosenka1 Re: prosze o interpretacje - nowa 22.09.07, 17:23
                                  uwierz że zajeła sie Toba specjalistka, no niestey wówczas czytam po
                                  łebklach takie wątki, ale tu wpadła mi w oczy prl, wiec nie
                                  omieszkałam 3 grosze dorzucic, my tak z Agusia i innymi dziewczynami
                                  uzupełniamy sie, w wiekszości czytam czytam i nic nie dodaje jesli
                                  temat jest wyczerpany

                                  polecam Ci równiez forum
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19585
                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 23.09.07, 08:43
                                    Wiosenka1, ja nie watpie w ogromna wiedze i doswiadczenie
                                    Agafrytki :) poza tym wspaniala kobieta z niej.
                                    bardzo sie ciesze, ze nawiazala ze mna kontakt i ma
                                    ochote 'monitorowac' ze mna cykl.
                                    Tobie rowniez dziekuje - cenne sa dla mnie te Twoje 3 grosze!
                                    odzywaj sie czasem - bede Ci bardzoi wdzieczna!

                                    co do prolaktyny. nie wiem, czy juz nie poczekac do nastepnego
                                    cyklu... jak mi radzisz?

                                    moja temperatura dzis i wczoraj 36,7. od wczoraj wieczorem pobolewa
                                    mnie podbrzusze (jak na okres! skad ono w tej czesci cyklu???) i...
                                    chyba zaczynaja mnie bolec piersi! jakies takie wrazliwsze mam
                                    troszke, pelniejsze.... eh, a nie miewalam tak, w polowie cyklu
                                    wczesniej... zdarzalo sie czasem tuz przed miesiaczka czuc bardziej
                                    piersi, ale tez nie zawsze.

                                    zacynam sie martwic :(

                                    • wiosenka1 Re: prosze o interpretacje - nowa 23.09.07, 13:11
                                      Agus ja tu wpadłam na inną teorie tego wszystkiego, pamietasz
                                      Pappilon, chyba dobrze nick kojarzę, jej cykle też były takie
                                      zwariowane.

                                      Tafti po pierwsze przy pomiarze ogromny spokój, co ma byc to będzie,
                                      uczysz się dopiero mierzyć?

                                      I teraz kilka pytań, bo tak na szybkiego przeleciałam tekst i nie
                                      wyłapałam: czy to pierwszy cykl z termometrem? czy mierzysz zawsze
                                      od razu po przebudzeniu się, czy zawsze o stałej porze? jakim
                                      termometrem mierzysz? i w jakim miejscu i jak długo go trzymasz?

                                      a prl narazie sobie odpuść zobaczymy, pozdrowionka
                                      • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 23.09.07, 14:04
                                        Wiosenka1, dzieki za odzew!
                                        przejrzalam watek Pappilon. ciekawe...

                                        zachowuje spokoj, przynajmniej staram sie :)
                                        to drugi cykl, kiedy od samego poczatku do konca, mierze temp.
                                        jednak poprzedni cykl - najdluzszy ze wszystkich od kilku lat w
                                        ogole... 52 dni! - nie nadaje sie do interpretacji chyba ;) skoki i
                                        dolki, trzy razy chyba sluz plodny obserwowalam....
                                        wczesniej (przed trwajacym i wczesniejszym cyklem) zdarzalo mi sie
                                        mierzyc temp zaraz po okresie do skoku temp, czasem 'dociagnelam'
                                        nawet do okresu ;P wlasciwie, nie wiem, po co to robilam - bo ciezko
                                        bylo przeciez jakies wnioski z tamtych pomiarow wyciagnac. jedyne to
                                        moze takie, ze po wzroscie temp trzymala sie podwyzszona. az do
                                        okresu (u mnie temp chyba zaczyna spadac jakos razem z krwawieniem
                                        miesiecznym, nie wczesniej).

                                        tak wiec, ucze sie mierzyc na razie :) nic mnie nie zrazi do tej
                                        nauki, nie obawajacie sie. bardziej to moze to, ze martwie sie o
                                        siebie, po prostu.
                                        ciesze sie, ze mam takie nauczycielki, osoby, ktore sa tak chetne
                                        pomoc, sa otwarte i bezinteresowne! DZIEKI!

                                        co do samego mierzenia temp.
                                        mierze:
                                        - zawsze o tej samej porze (6:30), zaraz po przebudzeniu, jeszcze w
                                        lozku
                                        - teremometrem elektronicznym, zwyklym aptecznym, ale jest dobry,
                                        sprawdzony
                                        - w pochwie
                                        - do 'pipniec' termometru; czasem powtarzam od razu pomiar, gdy
                                        odbieram wrazenie, ze cos moglo zaklocic mierzenie - ale najczesciej
                                        sie sprawdza pierwsza temp.

                                        dobrze. na razie odpuszczam prolaktyne. i tak w przyszlym miesiacu
                                        ide do gin, wiec powiem jej o swoich obserwacjach, obawach itd.
                                        swietna babka z niej wiec, mysle, ze bedzie zachwycona, ze zamiast
                                        testow owulacyjnych, ktore mi polecala, zajelam sie pomiarem
                                        temperatury, obserwacja organizmu, itd. ;)

                                        aha, Wiosenka1, staramy sie z mezem o dziecko.

                                        pozdrawiam!!
                                        • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 23.09.07, 14:38
                                          uzupelnilam temperaturki (+ obserwacje sluzu), zeby bylo lepiej
                                          widac, co i jak:

                                          28.2007-09-23 36.7 °C bol podbrzusza, wrazliwe piersi??
                                          27.2007-09-22 36.7 °C sluz przezr/rozciagliwy
                                          26.2007-09-21 36.6 °C sluz metny/rozciagliwy
                                          25.2007-09-20 36.6 °C
                                          24.2007-09-19 36.5 °C sluz metny/wodnisty
                                          23.2007-09-18 36.6 °C sluz metny
                                          22.2007-09-17 36.8 °C sluz przezr/rozciagliwy
                                          21.2007-09-16 36.7 °C sluz przezr/rozciagliwy
                                          20.2007-09-15 36.6 °C ból podbrzusza, kłucie, ciągnięcia/ sluz
                                          metny/rozciagliwy
                                          19.2007-09-14 36.7 °C -------//--------
                                          18.2007-09-13 36.5 °C złe samop., bol podbrzusza/ sluz lepki,
                                          bialy/'slisko'
                                          17.2007-09-12 36.6 °C sluz lepki, bialy/'slisko'
                                          16.2007-09-11 36.6 °C
                                          15.2007-09-10 36.4 °C
                                          14.2007-09-09 36.6 °C
                                          13.2007-09-08 36.5 °C
                                          12.2007-09-07 36.7 °C
                                          11.2007-09-06 36.5 °C
                                          10.2007-09-05 36.7 °C
                                          9.2007-09-04 36.5 °C
                                          8.2007-09-03 36.4 °C
                                          7.2007-09-02 36.8 °C zaburz. pomiaru temp.
                                          6.2007-09-01 36.5 °C
                                          5.2007-08-31 36.6 °C plamienie
                                          4.2007-08-30 36.6 °C krwaw.
                                          3.2007-08-29 36.6 °C krwaw.
                                          2.2007-08-28 36.6 °C krwaw.
                                          1.2007-08-27 36.9 °C plam./krwaw.
                                          • wiosenka1 Re: prosze o interpretacje - nowa 23.09.07, 20:58
                                            po sluzie jasno widac że to kolejne podejście do owu

                                            dobrze że sie nie zrażasz, super, temnpke tez dobrze mierzysz,
                                            jedynie warto miec term który mierzy np 36.55, wieksza dokładność,
                                            jak chcesz podam Ci na miary na MT 1622, jest na allegro za 19,5

                                            wrzucvaj tempki bedziemy lukac
                                            dla ułatwienia taki zapis
                                            1dc-36.6
                                            2dc-36,7
                                            itd

                                            pozdrówka
                                            • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 23.09.07, 22:08
                                              Hej Wiosenka,dzięki,że nie zostawiłas Tafti samej.
                                              Ja wyjechałam i wróciłam dzisiaj.
                                              Tafti,to co napisała Wiosenka-to kolejne podejście do owu.
                                              Spokojnie,mam nadzieje,że tym razem faza śluzowa zakończy się
                                              jejczkowaniem.
                                              Powodzonka
                                              • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 24.09.07, 07:14
                                                hej Kobietki! dzieki za slowa otuchy...
                                                zobaczymy, co z tego bedzie...
                                                dzis temp 36,9...??? hm, i piersi mocniej 'czuje' niz zwykle...

                                                jak do tej pory temperatury i inne zapiski kopiowalam z
                                                K@lendarzyka... stad ten uklad, itd.
                                                poprawiam (mam nadzieje, ze sam odwrotny uklad juz nie jest klopotem
                                                wielkim...):

                                                29dc-36.9 °C
                                                28dc-36.7 °C bol podbrzusza, wrazliwe piersi??
                                                27dc-36.7 °C sluz przezr/rozciagliwy
                                                26dc-36.6 °C sluz metny/rozciagliwy
                                                25dc-36.6 °C
                                                24dc-36.5 °C sluz metny/wodnisty
                                                23dc-36.6 °C sluz metny
                                                22dc-36.8 °C sluz przezr/rozciagliwy
                                                21dc-36.7 °C sluz przezr/rozciagliwy
                                                20dc-36.6 °C ból podbrzusza, kłucie, ciągnięcia/ sluz
                                                metny/rozciagliwy
                                                19dc-36.7 °C -------//--------
                                                18dc-36.5 °C złe samop., bol podbrzusza/ sluz lepki,
                                                bialy/'slisko'
                                                17dc-36.6 °C sluz lepki, bialy/'slisko'
                                                16dc-36.6 °C
                                                15dc-36.4 °C
                                                14dc-36.6 °C
                                                13dc-36.5 °C
                                                12dc-36.7 °C
                                                11dc-36.5 °C
                                                10dc-36.7 °C
                                                9dc-36.5 °C
                                                8dc-36.4 °C
                                                7dc-36.8 °C zaburz. pomiaru temp.
                                                6dc-36.5 °C
                                                5dc-36.6 °C plamienie
                                                4dc-36.6 °C krwaw.
                                                3dc-36.6 °C krwaw.
                                                2dc-36.6 °C krwaw.
                                                1dc-36.9 °C plam./krwaw.



                                                • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 24.09.07, 07:19
                                                  aha. a co do sluzu i innych... wczoraj i dzis sluz lepki, moze ciut
                                                  rozciagliwy, ale... metny, mleczny! a z dosiegnieciem szyjki jest
                                                  problem. ogolnie baardzo ciasno 'tam' - takie odczucia miewalam tuz
                                                  przed okresem zawsze, hmm.

                                                  umiecie mi to wytlumaczyc?

                                                  pozdrawiam!!
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 24.09.07, 07:28
                                                    aaaa, i jeszcze. dzieki Wiosenka1 za podpowiedz. zakupie sobie ten
                                                    termometr MT 1622 (czy mozecie zapodac mi namiary na sprawdzona,
                                                    wiarygodna osobe, ktora go sprzedaje na Allegro? np na skrzynke e-
                                                    mailowa...) - czym szczegolnym on sie wyroznia? bo z tego, co mi sie
                                                    zdaje, moj apteczny, dwa lata temu byl drozszy... no ale :)
                                                    na pewno nie bez powodu mi zasugerowalas ;)

                                                    czekam na odzew!
                                                    pozdrawiam Was!
                                                  • wiosenka1 Re: prosze o interpretacje - nowa 24.09.07, 13:07
                                                    www.allegro.pl/item246817264_termometr_microlife_mt1622_dokladny_etui_sklep.html

                                                    ten term jest polecany do NPR, szybki pomiar i dokladność do 0,01,
                                                    czyli możesz uzyskac tempke np 36.33, ktora zaokraglisz do 36.35 i
                                                    tak analogicznie

                                                    to że teraz pochwa jest rozpulchniona to norm, taki stan
                                                    okołoowulacyjny, unormuje sie

                                                    i tak, szczyt sluzu w takim razie ustalamy na 27dc, po tym dniu
                                                    szukamy pierwszej wyzszej od 6 poprzedzajacych tempek, czyli dzis
                                                    pierwsza wyzsza 36,9, zobaczymy jak kolejne dwie wypadna, 6
                                                    przedwzrostowych to 28,27,26,25,24,23, linia poprowadzona przez
                                                    najwyższy punkt z tych 6, wiec bedzie na poziomie 36.7

                                                    teraz troche namieszam, ale moze kiedys Ci się przyda ttaki
                                                    przyklad, gdyby 28dc -36,8 zakładam, to zobacz, w 27dc-szczyt sluzu
                                                    i wydawaloby sie ze pierwsza wyzsza to 29dc-36.8, ale niestety nie,
                                                    bo ta pierwsza wyzsza musi byc wyzsza od wszystkich 6 pooprzednich,
                                                    gdzie te 6 bylyby to 27,26,25,24,23,22, a 22dc-36,8, więc w sumie
                                                    28dc-36,8 jest równa z 22dc

                                                    pozdrawiam
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 24.09.07, 21:02
                                                    dzieki Wiosenka1! zakupie ten termometr w najblizszych dniach.
                                                    przy takich wahaniach temp, jak u mnie, mierzenie tym sprzetem moze
                                                    miec naprawde wielki sens ;)

                                                    w takim razie dam znac, jak sie ksztaltuja kolejne tempki. bardzo
                                                    ciekawa jestem, czy znow nie bedzie spadku....

                                                    ogolnie, jakos dziwnie sie czuje troche. ale poobserwuje to jeszcze
                                                    troszke. nie chce panikowac.

                                                    dobrej nocy!
                                                    pozdrawiam!
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 26.09.07, 09:46
                                                    hej Agafrytka!

                                                    dzis 37.1 °C
                                                    no wszystko pieknie, teperaturka nie spada, ale...
                                                    hm, nigdy tak wysokich tych 'wyzszych' temperatur nie mialam...
                                                    zawsze byly w okolicach 36.8, a 36.9 to juz max byl. moze byc tak, ze
                                                    od ktoregos cyklu nagle w tej czesc cyklu temperatury sie podnosza o
                                                    kilka kresek po prostu?
                                                    no i chyba nigdy nie obserwowalam tak gladko rosnacej, 'wznoszacej
                                                    sie' temperatury - zawsze moje wykresy byly mocno 'zygzakowate',
                                                    ewentualnie po linii prostej, czyli jedna temp utrzymywala sie przez
                                                    kilka kolejnych pomiarow :/

                                                    no ciekawe.... ta temp tak bedzie sobie rosla w nieskonczonosc? ;)

                                                    w takim ukladzie, jak wszystko dobrze pojdzie, to za jakies 10 dni
                                                    spodziewac sie krwawienia, tak?

                                                    zastanawiaja mnie moje piersi - nigdy tak wczesnie (zaraz od owu) nie
                                                    odczuwalam takiego napiecia w nich... dziwne, bo nie bola, tak jak
                                                    zdarzalo sie to czasem tuz przez miesiaczka. sa powiekszone, ale nie
                                                    bola przy dotyku po bokach, ale bardziej jakby 'wglab' sutka :/ eh,
                                                    sory za ten opis ;)

                                                    ogolnie czuje sie dobrze :)

                                                    pozdrawiam i licze na jakies slowa, ktore ciut chociaz mnie
                                                    uspokoja... :)



                                                  • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 26.09.07, 15:17
                                                    No pewnie,że wszystko pięknie.I tak ma być!
                                                    Jeszcze nie jedno Cię zaskoczy w swoim cyklu.Temperatura 37,1 jest
                                                    całkiem do rzeczy.I nie ważne co było wcześniej.Każdy cykl może być
                                                    inny.

                                                    >moze byc tak, ze
                                                    > od ktoregos cyklu nagle w tej czesc cyklu temperatury sie podnosza
                                                    o
                                                    > kilka kresek po prostu?
                                                    Dokładnie jest tak jak napisałaś.To,że tempka idzie gładko,to tylko
                                                    jest powód do radości.

                                                    Tafti co ja Ci tu bedę pisać o moich przypuszczeniach.Nie nakręcaj
                                                    się zbytnio,ale naprawdę życzę,aby Wam w tym cyklu wyszło.
                                                    Trudno powiedzieć za ile dni bedziesz miała @.Lutealna trwa od 12 do
                                                    16 dni,czasami 11-17.

                                                    Objaw piersiowy jest bardzo prawidłowy.Tak działa progesteron.

                                                    Naprawdę jest wszystko w najlepszym porządeczku.Żadnego powodu do
                                                    jakiejkolwiek formy smucenia.
                                                    Buziak
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 26.09.07, 16:39
                                                    Agafrytka, naprawde kochaniutka jestes :)))

                                                    czuje sie spokojniejsza po Twoich slowach... czasem potrzeba
                                                    potwierdzenia od osoby bardziej doswiadczonej...

                                                    zastanawialam sie juz, czy jakies chorobsko mnie nie bierze ;)
                                                    jak zwykle o 6:00 bylam juz na nogach, tak ostatnio spie do 8:00!
                                                    cale szczescie, ze - przez rodzaj wykonywanej pracy - moge sobie na
                                                    to pozwolic ;P

                                                    co do piersi... to nigdy czegos takiego nie mialam jeszcze... ale -
                                                    skoro to normalne - to musial kiedys przyjsc pierwszy raz :) nie wiem
                                                    jednak, jak przecierpie te 10 dni jeszcze z nimi....

                                                    juz o sluzie to chyba nie ma co pisac za duzo juz... sporo go, ale
                                                    mleczny i raczej lepko-plynny. jedyne, co moze zastanawiac mnie - bo
                                                    kolejna nowoscia u mnie jest - to plamki leciutko zoltego, o
                                                    normalnym zapachu sluziku na wkladkach.

                                                    ok.... no to czekamy :)

                                                    usciski!! :)



                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 27.09.07, 09:11
                                                    aha, linia pokrywajaca na 36.7?

                                                    no, pisala mi Wiosenka1 (dzieki!), ale tak teraz patrze... to chyba
                                                    tak troszke nietypowo wyszlo, bo dzien szczytu sluzu wypadl dwa dni
                                                    wczesniej niz skok temp. co mialabym z takim fantem robic, gdybym
                                                    odkladala starania o dziecko? tak pytam z ciekawosci, na przyszlosc -
                                                    w koncu ucze sie :)

                                                    czy tak bolace (raczej 'pieczace'...) piersi nie wskazuja na jakies
                                                    zaburzenia hormonalne??..... kiedys, jak juz pisalam, zdarzalo mi sie
                                                    to, ale ten bol byl zupelnie inny. bardziej po bokach, tak od strony
                                                    pach i na mostku, gdzie sie lacza i zwlaszcza przy dotyku. ale kilka
                                                    dni (gora tydzien!) przed miesiaczka!

                                                    szkoda, ze akurat meza nie ma w domu - bylby zachwycony moim biustem
                                                    obecnym ;P

                                                    pozdrawiam i zycze milego dnia, Wam, Kochane! i dla Wszystkich tych,
                                                    ktore podczytuja moje wypocinki ;)

                                                  • wiosenka1 Re: prosze o interpretacje - nowa 27.09.07, 09:29
                                                    własnie tak może być, że wpierw jest szczyt śluz, a dopiero później
                                                    pierwsza wyższa, NPR mówi o bezwzględnej niepłodnośći na wieczór
                                                    tzreciej wyższej temperatury, czasem czwartej, jesli druga wyższa
                                                    spada nam na linie lub pod linie

                                                    skok temp to potwierdze=nie przebytej owulacji, ale kiedy ten moment
                                                    dokładnie następuje, tego nie wiemy

                                                    pozdrawiam
                                                  • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 27.09.07, 13:01
                                                    >szkoda, ze akurat meza nie ma w domu - bylby zachwycony moim
                                                    biustem
                                                    obecnym .

                                                    O kochana,jeszcze nacieszy się nacieszy-całe 9 miesięcy,a jak
                                                    będziesz karmić to ho,ho,bedzie cieszył się jeszcze bardziej!
                                                    Pozdrawiam cię serdecznie Tafti,mam nadzieję,że tempka utrzyma się
                                                    przez przynajmniej 12 tyg na wyższym poziomie.
                                                    Pa
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 27.09.07, 20:39
                                                    Agafrytka, nie no...
                                                    czyzbys cos sugerowala? ;)
                                                    wiesz, ja sie nie nastawiam... obiecalam sobie mniej emocji...

                                                    ale nie da sie ukryc, ze to, co sie dzieje z moimi piersiami, jest
                                                    calkiem mi nowe. bardzo dziwne.... rano jeszcze jest do zniesienia,
                                                    ale po poludniu juz coraz gorzej....... a wieczorem.... eh.... no i
                                                    problem z zasnieciem, mimo, ze tak spac sie chce......

                                                    potworne palenie, szczypanie, klucie! nie wiem, jak to okreslic :/
                                                    ehhhhhhh

                                                    buziak, Kochana! do jutra!
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 27.09.07, 20:57
                                                    Agafrytka, widze, ze tu jestes jeszcze, wiec zapytam jeszcze...
                                                    bo wlasnie poczytalam w watku "szyjka,a ciaza", ze nie powinno sie
                                                    szyjki badac po owulacji.... kurcze, pierwszy raz o tym slysze! :/ i
                                                    sie az zmartwilam, bo... wczoraj 'pchalam' tam palucha :((((
                                                    nie no.... gdyby jednak 'cos', to nie chcialabym jakichs powiklan :(
                                                    mozesz napisac cos wiecej na ten temat???
                                                  • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 27.09.07, 22:40
                                                    Tafti,sorki nic nie sugerowałam,po prostu pewnie kiedyś będziesz w
                                                    ciąży??no nie???Życzę Ci tego z całego serca.
                                                    Odnośnie badania szyjki w ciąży.Nie "gmera"się w tamtych okolicach
                                                    bez potrzeby,tak samo jak nie jest zalecane częste współżycie w I
                                                    trymestrze.
                                                    Nie przejmuj się,nic się nie dzieje.Chodzi o unikanie grzebania w
                                                    okolicach szyjki,żeby uniknąć ewentualnego poronienia.Jedna kobita
                                                    jest wrazliwa,druga nie-na zimne można podmuchać.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 28.09.07, 07:46
                                                    no to rozumiem z ta szyjka teraz. to ja juz nie zagladam do niej.
                                                    zawsze po owu bede juz sobie darowac jej sprawdzanie.
                                                    hm, mowisz tez, zeby... nie wspolzyc?...

                                                    u mnie dzis:

                                                    33dc - 37.0 °C

                                                    wiem, ze stara juz baba ze mnie i pytanie jakie zadam, moze brzmiec
                                                    smiesznie z moich ust..... jak to jest z takim bolem, napieciem
                                                    piersi? to mija razem z pojawieniem sie miesiaczki, czy jeszcze przed
                                                    jej wystapieniem? a moze wraz ze spadkiem tempki? eh, no, nie
                                                    pamietam... dawno temu i o wiele krocej mialam takie dolegliwosci.
                                                    kiedys gdzies czytalam, ze przy problemach wlasnie z prolaktyna sa
                                                    takie 'napiecia' w piersiach...

                                                    ten cykl to chyba jakis przelom u mnie. to wszystko pewnie przez to,
                                                    ze tak bardzo swiadomie wszystko obserwuje i mam takie super
                                                    konsultacje tu na forum :D choc cykl znow dlugi (ale juz nie tak
                                                    bardzo, jak za czasu brania wiesiolka! z czego sie ciesze :)
                                                    wiesiolek precz! ;))), wreszcie widze u siebie wyrazna 'dwufazowosc'
                                                    cyklu, a to dowod na to, ze owulacja to mnie czasem odwiedza ;P

                                                    no i, kurcze, ciesze sie, ze ucze sie NPR. zawsze bardzo chcialam,
                                                    podejmowalam nawet wiele prob, ale konczacych sie fiaskiem, bo... nie
                                                    bardzo mial mnie kto pokierowac, potwierdzic moje obserwacje,
                                                    odpowiedziec na nurtujace pytania.... :) a tak poza tym.... taka
                                                    swiadomosc wlasnej kobiecosci, znajomosc plodnosci.... nie wiem, jak
                                                    to u Was, Inne Kobietki z tego forum... ale jakos tak mnie
                                                    dowartosciowuje :D

                                                    Agafrytka, to takie PODZIEKOWANIE dla Ciebie i innych Super-Babek z
                                                    tego forum, ze jestescie :) mysle, ze wiele dziewczyn z tego forum
                                                    sie przylaczy do tych podziekowan :)

                                                    DZIEKI :)


                                                  • wiosenka1 Re: prosze o interpretacje - nowa 28.09.07, 11:31
                                                    Tafti tak teraz na wszystko zwracasz uwagę, stąd chyba więcej
                                                    symptomów.
                                                    Niestey objawy ciążowe są zblizone do @, a i objawów może wogóle nie
                                                    byc. Niestety.
                                                    Ból piersi raz jest większy raz mniejszy, to wszystko gra hormonów,
                                                    i w każdym cyklu jest inna. Ból piersi ustapi w okolicach @, nie
                                                    może to być regułą.
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 28.09.07, 11:44
                                                    hej Wiosenka1 :)

                                                    ja dokladnie o tym napisalam! wiesz, ja oprocz tych piersi, to
                                                    zadnych innych 'dolegliwosci' nie mam :) zwrocilam uwage na te
                                                    piersi, bo nigdy w taki sposob nie dawaly mi sie we znaki.
                                                    a co do ciazy... to jestem w 99% pewna, ze jej nie ma. i jakos sie
                                                    strasznie, na razie, tym nie stresuje. obiecalam sobie uwolnic glowe
                                                    od natretnych mysli (bo wiem, ze tylko korzysc moze mi to przyniesc),
                                                    wiec ;) chyba mi wychodzi :D

                                                    to w minionych cyklach ladnie sie nakrecalam.... ;P mialam mdlosci,
                                                    spalam non-stop, czulam bolace jajniki i inne... cykle sie wydluzaly
                                                    przez ta schize... a teraz?
                                                    wlasciwie, poza piersiami, nic nie czuje :) a nawet te piersi - poza
                                                    tym, ze sa juz mocno pelne i 'pieka' od czasu do czasu - nie sa
                                                    jakies uciazliwe. kiedys bol w piersiach (choc trwal tylko kilka
                                                    dni!) byl straszny, promieniujacy az gdzies do pach, jakbym miala tam
                                                    siniaki.... eh

                                                    nie martwiaj o mnie :) jakos przetrzymam do okresu z tymi moimi
                                                    piersiami dziwacznymi ;)

                                                    pozdrowionka!



                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 28.09.07, 12:04
                                                    ;)
                                                    heh

                                                    cos Ty, masaz? nie wytrzymalabym tego teraz.... niestety, te piersi
                                                    do masowania sie teraz naprawde nie nadaja...... poza tym, maz
                                                    dopiero jutro w domu... :) bedzie w szoku, jak je zobaczy ;)

                                                    starasz sie o dziecko?
                                                  • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 28.09.07, 15:15
                                                    Cześć!!!
                                                    To ja od rana ostro pracuję,a Wy tu sobie bezkarnie piszecie???
                                                    No,a tak swoją drogą to Wam zazdroszczę,bo ja dopiero teraz mogę
                                                    sobie odpocząć....przy necie,czytając babeczkowe wypowiedzi.
                                                    Dzięki Tafti,za to co napisałaś.
                                                    Dobrze jest poczytać parę dobrych słów!
                                                    Odnośnie współżycia w I trymestrze....należałoby się od niego
                                                    powstrzymać w momencie kiedy jest jakieś zagrożenie dla dziecka,ale
                                                    o tym najszybciej powie gin.
                                                    Tafti,zatem nie trzymaj męża w odstawce,bo się biedaczysko bardzo
                                                    będzie smucił.Z piersi się ucieszy,a jakże no i pogłębicie przy
                                                    okazji swoją jedność małżeńską.Prawda?
                                                    U mie np w I trymestrze wystąpiły bóle i krwawienie,więc na bank
                                                    współżycie w odstawkę,ale później sobie odbiliśmy-także spoko.
                                                    Trzymaj się,buźka
                                                  • wiosenka1 Re: prosze o interpretacje - nowa 28.09.07, 16:29
                                                    tak Tafti staram się, mam synka 6 letniego, po drodze poronienia, a
                                                    teraz staram się o dziecko.

                                                    Agus ha ha tez bym chciała byc zapracowana, najchetniej przy swojej
                                                    gromadce. Ano widzisz my tu czasu dla neciku mamy, ha ha. pracuj
                                                    pracusiu

                                                    Ty sobie dzieci odchowasz, a my czasu nie bedziemy miały.

                                                    Pozdrówka.
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 28.09.07, 21:23
                                                    ehh, dziewczyny, dziewczyny... ;)

                                                    Wiosenko, trzymam w takim razie mocno kciuki dla Ciebie!!!

                                                    Agafrytka, maz juz jutro wraca 'na stale', cale szczescie :) co do
                                                    piersi, to niestety, ale chyba tylko ogladanie ich wchodzi w gre...
                                                    wiec, nie wiem, czy bedzie w pelni usatysfakcjonowany ;)

                                                    dzis, w wolnej chwili, przerysowalam sobie na czysto wykres
                                                    poprzedniego (tego 52dniowego) cyklu (niestety, nie mam go z pelna
                                                    obserwacja sluzu...). no i stwierdzam, ze nie da sie tego chyba
                                                    interpretowac w zaden sposob..... jakby owulacji nie bylo w ogole,
                                                    wiec skad wziela sie miesiaczka? a moze ja jestem obecnie w 85 dniu
                                                    cyklu?? Agafrytka, pomozesz??.....

                                                  • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 28.09.07, 21:49
                                                    Tafti,czaszka mi pęka,więc nie wiem czy dziś powinnam się za to
                                                    brać,żeby bzdur nie napisać.

                                                    Zastanawiają mnie te Twoje piersi.Może Cię "przewiało"?Masz jakieś
                                                    zgrubienia.Bo kurcze,nawet dotknąć się nie możesz?To mnie zastanawia.
                                                    Gorączki nie masz?Może do gina z tym iść.Niech obejrzy.
                                                    Póki co zrób tak.Mam nadzieję,że masz w domu świeżą kapustę.Włóż
                                                    liść do lodówki,żeby się dobrze schłodził.Później dobrze go
                                                    zgnieć,ubij czymś twardym i zrób okład na piersi/włóż pod
                                                    biustonosz/.Powinno przynieść ulgę.

                                                    Co do wykresu:ja w tym widzę skok,teraz jestes w lutealnej.Co do
                                                    miesiączki:jeżeli poprzedził ją przynajmniej trzy dniowy skok to
                                                    jest prawdziwym krwawieniem,a jak skoku nie było to faktycznie jest
                                                    to 85 dzień cyklu,a ta @ to krwawienie śródc.
                                                    Musiałabym zobaczyć cały cykl,powiedziałabym wtedy na 100%,a tak w
                                                    wyobraźni-z bolącą czaszką to trochę wykracza poza moje możliwości
                                                    na teraz.
                                                    Dobrej nocki,buziaczki
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 29.09.07, 09:34
                                                    Aga, zupelnie nie mialam juz ochoty wczoraj 'katowac' Cie wykresami,
                                                    no cos Ty! :) sama padlam, bo spiaca bardzo bylam...

                                                    piersi - nie, to nie zadno 'przewianie', na pewno. bo czuje sie
                                                    zdrowa poza tym. poza tym mam bardzo duza odpornosc i nie pamietam,
                                                    kiedy cos sie mnie czepilo (katar, grypa, o innych, powazniejszych
                                                    nie wspomne). zreszta, mysle, ze przewianie bylabym w stanie
                                                    rozpoznac, i na pewno dawaloby inne objawy niz te, co mam.

                                                    dzieki za rady z kapusta! - slyszlaam juz kiedys o tym. moze sie
                                                    przyda na przyszlosc :)

                                                    wiesz, nie jest koszmarnie. to nie jest tak, ze sie z bolu zwijam czy
                                                    cos. da sie te piersi dotknac, owszem :) nigdzie wlasciwie nie boli,
                                                    jak dotykam wokol, po bokach. sutki sa wrazliwe - to fakt.
                                                    jedynie bardzo dziwne jest to uczucie ich 'pelnosci' (sa jak
                                                    pileczki, okragle - co u mnie - a jestem z tych malobiusciastych,
                                                    koscistych, malych osobek...- od razu rzuca sie w oczy), bardzo duzej
                                                    jedrnosci - sa mocno twarde i takie... zbite? :/ poza tym sa jakby
                                                    caly czas 'rozpalone', cieple i jakby cos tam sie w nich
                                                    robilo......... czasem cos kluje jakby wglebi. one nie nadaja sie
                                                    do 'mietoszenia' - sa wrazliwe i napiete.

                                                    jejuu, ale opis :)

                                                    chcialam tylko, zebys zrozumiala, dlaczego tak nieswojo czuje sie z
                                                    tym stanem - jesli to nawet normalne i wlasnie przed okresem w tym
                                                    cyklu tak mam, to jest to dla mnie nowowsc.

                                                    a wracajac do poprzedniego 'cyklu'. temperatury byly mocno rozchwiane
                                                    (byly mocne skoki, byly mocne spadki, kilka razy obserwowowlam plodny
                                                    sluz), ale pod koniec wyraznie wzrosly: spod 36.6 w ciagu kilku dni
                                                    do poziomu 36.8 i tak bylo do wystapienia miesiaczki, by na poczatku
                                                    tego cyklu spac do 36.6 i nizej. nie wiem, czy jest sens, zebym
                                                    podawala tu te temperaty - nie cce Ci glupotami glowy zawracac,
                                                    zreszta moze nie ma co wracac do tamtego... powiedz mi tylko.... co
                                                    znaczy wzrost temp przed krwawieniem? to tez wskazuje na owulacje?
                                                    tylko druga faza cyklu jest krotka?

                                                    no bo.... ja juz nic nie wiem :/

                                                    pozdrawienia dla Ciebie, Aga - zycze milego weekendu!
                                                    pozdrowionka, Wiosenko!



                                                  • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 29.09.07, 23:28
                                                    Hej jestem.
                                                    Odpowiem może na pytanko i zamykam neta,bo chyba tylko ja dziś o tej
                                                    porze tu siedzę/na tym forum-oczywiście/
                                                    >powiedz mi tylko.... co
                                                    >znaczy wzrost temp przed krwawieniem? to tez wskazuje na owulacje?
                                                    >tylko druga faza cyklu jest krotka?
                                                    Temperatura wzrasta po owulacji,każda prawdziwa miesiączka/czyli
                                                    złuszczenie błony śluzowej macicy-endometrium,ma miejsce po
                                                    owulacji/.
                                                    Dlatego prawdziwe krwawienie miesięczne ma być poprzedzone
                                                    PRZYNAJMNIEJ 3 dniową zwyzką temperatury.
                                                    Faza lutealna powinna się mieścić w dniach od 12 do 16.W porywach od
                                                    11-do 17 dni.
                                                    Czasmi stres występujący w II fazie cyklu może ją skrócić.
                                                    Pierwsza miesiączka po powrocie płodności po porodzie może wystąpić
                                                    po kilku dniach wyższej temperatury np po trzech.
                                                    Mam nadzieję,że zrozumiałaś co Ci tu naskrobałam.
                                                    Dobrej nocki,pa
                                                  • yadrall Re: prosze o interpretacje - nowa 30.09.07, 16:18
                                                    Tu dziewczyny pieknie interpretuja Twoj cykl,ale mnie zastanawiaja
                                                    te twoje piersi-ja tak mialam przy ciazy. Wiem,ze wg. interpretacji
                                                    z tego watku owulacja byla pozno,ale moze owu byla jednak wczesnie
                                                    (w koncu nie mamy zadnej pewnosci kiedy tak naprawde jest owu),wiec
                                                    proponuje zrobic test ciazowy.
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 30.09.07, 21:20
                                                    hej Dziewczyny!

                                                    dziekuje za zainteresowanie moimi problemami przez nowe osobki :)

                                                    hmm, no wlasnie: nie nakrecamy sie :)
                                                    nie chce rozczarowania, wiec, nie nastawiam sie na ciaze w tym cyklu.
                                                    jak pisze Wiosenka, przeciez czasem moze tak byc po prostu, taki bol
                                                    piersi, i wcale to nie musi byc czegokolwiek objaw.

                                                    mysle, ze na test za wczesnie jeszcze. mam dlugie cykle z natury.
                                                    lacznie z dzisiejszym to 7 dzien wyzszych tempek. czyli, wg moich
                                                    wczesniejszych - moze niezbyt dokladnych, ale zawsze - obserwacji, za
                                                    jakis tydzien powinna byc miesiaczka.
                                                    'napiecie' w piersiach czuje juz od 8 dni. dziwne, prawda?...

                                                    jestem bardzo wdzieczna Agafrytce i Wiosence1 za to, ze
                                                    mnie 'sprowadzaja na ziemie' i pomagaja trzymac na wodzy emocje - w
                                                    przypadku miesiaczki nie bedzie takiego szoku dla mnie, rozpaczy -
                                                    jak to kiedys bywalo...



                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 01.10.07, 09:18
                                                    witam w ten sliczny sloneczny dzionek :D

                                                    wczoraj jedna z piersi dala mi mocno popalic....
                                                    najdziwniejsze jest, to te dziwne bole w piersiach raz sa, raz
                                                    zanikaja na kilka, kilkanascie godzin. przy czym ogolne nabrzmienie
                                                    piersi utrzymuje sie caly czas.

                                                    pisze, bo.... kolejna nowosc u mnie :/
                                                    zdaje mi sie, ze sutki/brodawki mi sie powiekszyly i sa ciut
                                                    ciemniejsze. ale to jeszcze frajer, bo akurat ladnie to wyglada :)
                                                    hm, bardziej zastanawiajace jest to, ze w normalnym stanie te
                                                    sutki/brodawki teraz sa takie wypukle jakies, a przy podnieceniu lub
                                                    zimnie, robia sie na nich takie dziwne... faldki, wertepy,
                                                    zgrubienia?... nigdy tak nie mialam, zeby cala brodawka byla taka
                                                    twardawa. moze to faktycznie jakies zapalenie??? mial kiedys cos
                                                    takiego????

                                                  • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 01.10.07, 10:19
                                                    Hej Tafti.
                                                    Faktycznie,dzionek piekny.
                                                    tak,moje piersi zachowywały się tak w ciąży.Ale precież się nie
                                                    nakęcamy?Pamiętasz.
                                                    Był też taki przypadek,kiedy bardzo mocno chciałam być w ciąży,ale
                                                    dłgo nie mogłam.Wtedy miałam podobny objaw piersiowy.
                                                    Więc się nie nakręcmy.Test możesz zrobić za tydzień.
                                                    Trzymaj się
                                                    Ps.mąż zachwycony?






                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 01.10.07, 12:24
                                                    Aga, dziekuje, ze skrobnelas!
                                                    ja caly czas pamietam, naprawde... ja sie nie nakrecam, tylko...
                                                    martwie... chyba slusznie, skoro widze dziwne zmiany w organizmie,
                                                    zwlaszcza, ze one oprocz zmian wizualnych, sa mocno 'odczuwalne'...

                                                    oprocz meza, w tej chwili mam tylko Was, tutaj. nie moge nikomu mowic
                                                    o tym, ze cos mnie boli, albo cos mnie niepokoi, bo od razu sugeruja
                                                    mi jedno.... ja sobie cos przyrzeklam w tym cyklu: spokoj.
                                                    moje podejscie obecnie rozni sie od tych w poprzednich cyklach, ze ja
                                                    juz NIE 'musze byc w ciazy za wszelka cene'. pogodzilam sie, ze
                                                    dziecko samo zdecyduje, kiedy sie pojawi - to nie moze byc i na pewno
                                                    nigdy nie bedzie moje 'widzimisie'.

                                                    pisze tu o wszystkim, co dostrzegam, co nowe dla mnie. mam nadzieje,
                                                    ze nikomu tym nie szkodze w jakis sposob, nie denerwuje, itd....

                                                    sa jeszcze inne zmiany, ktore widze od kilku dni. ale... chyba nie ma
                                                    co o nich pisac.

                                                    maz? eh, pewnie ;) w ogole, chyba mocno steskniony za mna.... a ja?
                                                    hmmm, bardzo dziwne, bo wole sie przytulic tylko ostatnio........ no
                                                    i glupio mi, bo tez nigdy tak nie mialam....
                                                    ale cale szczescie, ze mam bardzo wyrozumialego meza :D

                                                    jeju, pieknie dzisiaj!!!! i tak cieplutko! co kazde wyjscie z domu,
                                                    zrzucam kolejnego ciucha z siebie ;)


                                                  • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 01.10.07, 15:17
                                                    Tafti,zaglądam na moment,bo o 16 poradnia.

                                                    Proszę Cię-nie martw się,naprawdę nie ma co.Wszystko jest w
                                                    porządku.Progesteronu masz fulllllll,bo to 8 dzień fazy lutealnej,a
                                                    szczyt wydzielania progesteronu przez ciałko żółte przypada na ok.8
                                                    dzień po jajeczkowaniu.Więc mogą dziać się różne "cuda".
                                                    Stąd całe to zamieszanie w Twoim organizmie.Naprawdę nic złego się
                                                    nie dzieje.To,że się bez przerwy martwisz to też jest robota
                                                    progesteronu-było nie było jest to hormon ciążowy,bardzo chimeryczny.
                                                    Organizm zachowuje się jakby był w ciąży/może jest-ale się nie
                                                    nakręcamy/
                                                    Humorki,humory-to jet to co tygrysy lubią najbardziej!!!

                                                    Tafti,spadam zaraz więc buziaczki,pa
                                                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 01.10.07, 15:55
                                                    dzieki Aga - pewnie masz racje!

                                                    chodze dzis jak 'zakrecona'.... maz ma mnie dosc juz chyba ;>
                                                    w ogole na pracy nie moge sie skupic...

                                                    Aga, napisz prosze cos o poradni. to jakas panstwowa placowka? czy
                                                    moze cos przyparafialnego? jaka jest Twoja rola tam dokladnie?
                                                    jesli bedziesz miala ochote oczywscie :)

                                                    pozdrawiam!


    • magfab4 Re: prosze o interpretacje - nowa 01.10.07, 13:54
      hej

      przez przypadek znalazłam się na tym forum, czytam sobie czytam i
      zastanawiam sie ... skoro chcecie miec dziecko po co bawicie sie w
      cale to zamieszanie zmierzeniem temp. itd. nie prosciej sie poprostu
      kochac ze swoim facetem, a jak juz chcecie to bardziej sie przylozyc
      +\- liczac dni plode?!

      nie za bardzo to rozumie, a bardzo bym chciała.
      bede wdzieczna jak mi to wytłumaczycie :-)
      • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 01.10.07, 15:24
        Cześć Magfab4!
        No wiedzisz piszemy sobie i piszemy...
        I wbrew pozorom niektórzy naprawdę mają problem z zajściem w ciążę.
        Nawet jeżeli śledzą dokładnie cykl,wiedzą gdzie są dni płodne,to i
        tak nie wychodzi.Co za pech!
        Mierzyc temperaturę potrzeba,ponieważ możesz ustalić,że owu była-to
        jest raz.A dwa-po 18 dniach wyższej temperatury jesteś prawie
        pewna,że jesteś w ciąży.
        "Liczyć" dni płodnych i niepłodnych się nie da bez pomiarów
        temeratury,bo skąd wiesz,że faza śluzowa,ktora wystapiła zakończy
        się owulają?Może być kilka podejść do owu w cyklu i jak nie mierzysz
        temperatury to nie wiesz i denerwujesz się-jestem czy nie jestem w
        ciąży?Dlaczego ten cykl taki długi?
        Pozdrawiam Cię serdecznie
        • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 01.10.07, 15:49
          Magfab4,
          podpisuje sie pod wypowiedzia Agi. poza tym, ja zainteresowalam sie
          npr nie tylko ze wzgledu na starania o dziecko. mam problem z
          wydluzajacym sie cyklem - nie chce sie wyregulowac od czasu
          odstawienia pigulki koncepcyjnej (a to juz bylo troche temu...).
          mam tez troche pecherzykow na janikach. wiem, ze miewam cykle
          bezowulacyjne. kiedy mierze temp - tak, jak w tym cyklu - to wiem,
          czy owu byla, czy wszystko jest ok. i wiem, czy okres wkrotce
          nadejdzie. i jestem spokojniejsza.
          na podstawie takiej obserwacji, tacy specjalisci jak np Agafrytka
          moga wiele powiedziec na temat cyklu.
          daze do tego, by moc samej sobie byc taka 'specjalistka', i
          zawczasu 'wylapywac' to, co jest konieczne do konsultacji z lekarzem.
          albo po prostu byc spokojna, bo jest pewnosc, ze wszystko jest ok :)

          co sprawilo, ze zajrzalas na to forum?

          pozdrawiam!
        • magfab4 Re: prosze o interpretacje - nowa 02.10.07, 08:22
          dziękuje Wam za odpowiedź,

          ja nie jestem na etapie planowania dziecka wiec nie jestem swiadoma
          tego ze moga byc z tym problemy, bo wiadomo, że każdemu wydaje sie ,
          że to proste półki sam nie stanie przed tym problemem. wokół mnie są
          koleżanki ktore nie mają z tym problemów.

          przyznam sie podziwam Was, mnie by nie starczylo determinacji zeby
          codziennie sie w to "bawic".

          na forum weszlam przypadkiem i z ciekawosci zaczelam sobie czytac.

          pozdrawiam i jeszcze raz gratuluje cierpliwosci:-)
            • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 02.10.07, 20:46
              Tafti,jak Ty się dzisiaj czujesz?Temperatura w górze?
              Pytasz o poradnie.Jest to poradnia przy parafii-poradnia życia
              rodzinnego,gdzie mogą przychodzić narzeczeni,aby przygotować się do
              sakramentu małżeństwa,ale nie tylko również małżeństwa z problemami
              oraz Ci którzy chcą nauczyć się metod naturalnego planowania
              rodziny.Jestem instruktorem,nauczycielem metod naturalnych.
              Jest to parca z zamiłowania do npr,bardzo ją lubię.
              A teraz spadam,bo mam ostatnio dużo pracy-zastanawiam się kiedy na
              luzie posiedzę do bólu w necie.
              Pozdrawiam,buziaki
              • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 03.10.07, 07:42
                dziekuje, Aga, ze choc kilka chwil dla mnie znalazlas w natloku zajec!
                kiedys, zanim przyjelismy skarament, chodzilismy do takiej poradni :)
                i chyba wlasnie wtedy taka iskierka zainteresowania tematem sie
                pojawila u mnie zdecydowanie :) poza tym, na naukach malzenskich,
                obok ksiedza, mielismy swietnych prowadzacych (rozne malzenstwa) -
                ktorzy rowniez w super-swietle przedstawiali npr :)
                Ty chyba jestes bardzo szcesliwa, spelniona kobieta, prawda?? :)
                pelna, okazala rodzinka, praca z dziecmi (ktora pewnie uwielbiasz,
                choc latwa pewnie nie jest...), dodatkowe zajecia w ramach 'pasji',
                duzo ruchu (sport), itd.... :) no, zazdroscic tylko!! :)

                co u mnie?
                tak, temperatura caly czas wysoko (37 lub 36.9). dzis 10 dzien II
                fazy. za 4-5 dni miesiaczka powinna zawitac.
                czuje sie roznie. piersi bez zmian (pelne, okresowo piekaco-bolaco-
                ciagnace). troche brzuszek boli ostatnio, a raczej pokluwa.
                nie badam juz szyjki, ale nie sposob nie zaobserwowac sluzu
                i 'odczuc' (bialy - jakies takie nitki lub maź, wilgotno caly czas).
                spie duzo, nawet wciagu dnia! :) lobuz ze mnie, co nie? ;>

                czekamy tu na Ciebie (jest tu przeciez b. duzo dziewczyn poza mna,
                ktore bardzo cenia Towje wpisy), na powazniejsze, dluzsze pogawedki -
                jak znajdziesz troche czasu, oczywiscie! :)

                POZDRAWIAM!
                • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 03.10.07, 15:11
                  Dzięki Kochana za tyle dobrych słów.

                  To prawda,szczęśliwa i spełniona jestem-choć czasem padam na nos,ale
                  jest naprawdę w porządku.Dobrze miec pod bokiem kochanego męża i
                  fajne dzieciaki.Dziewczynki są w porządku,sporo czasu spędzamy razem-
                  to podstawa.
                  A te w szkole?Praca faktycznie niełatwa,lale jak dłużej mnie z nimi
                  nie ma to zaczynam tęsknić!!
                  dzieci najbardziej rozkrzyczane i rozbrykane to te,ktore w domu mają
                  przerąbane!I to im własnie trzeba dać najwięcej
                  czasu,pogadać,przytulić-po prostu być.Lubię,nawet bardzo pracę w
                  szkole...to już 13 rok,a nie czuje się tego wcale.

                  Tafti,cieszę się,że u Ciebie lutealna w rozkwicie.Zobaczymy co
                  tempki na to.Wiesz czego Ci zyczę?!

                  Wieczorkiem mam przemiłych gości-więc nie wiem czy zajrzę jeszcze
                  dziś.Powiem Ci tylko szczerze,wczoraj byłam zakręcona jak makaron na
                  widelcu,a dziś luz.Zobacz jakie to życie pełne niespodzianek!
                  Wydawało mi się,że do konca tygodnia będę ostro wyrabiać się na
                  zakrętach,a tymczasem dziś luz.
                  Ściskam Cię mocno,pa
                  • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 03.10.07, 19:51
                    ale super, ze sie odezwalas! :)))

                    w tej chwili masz gosci i pewnie przeczytasz to jutro dopiero.... ale
                    musialam od razu odpisac :)
                    no wlasnie, wlasnie ;) to 'czuc' na odleglosc, ze jestes
                    niesamowita :) wiesz, czego chcesz i cenisz w zyciu to, co
                    najwazniejsze. dzieci.... w Twoim zyciu jest ich mnostwo (Twoje i nie
                    Twoje ;)) - a przeciez to one sa kluczem do szczescia, prawda? :)

                    mnie dzis piersi daly troche wytchnienia (wciaz sa tak samo pelne i
                    wrazliwe, ale nie 'pala'), ale w to miejsce zaczelo bardzo podbrzusze
                    pobolewac.... :(

                    doluja mnie te dlugasne cykle...... juz moglaby miesiaczka
                    przyjsc..... moze dam rade jakos, skoro juz wytrzymalam do 38dc z tym
                    wszystkim ;) to juz kwestia kilku dni....

                    zazdroszcze tym kobietom, ktore z zegarkiem w reku sa w stanie
                    okreslic czas przyjscia okresu...

                    Aga, rowniez sciskam mocno!
                    • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 04.10.07, 08:15
                      kolejny podobny dzionek sie zaczyna....... juz naprawde czekam na
                      miesiaczke.... :(
                      dzis temp 36.9 - od 11 dni mam albo 37.0 (raz chyba 37.1) albo 36.9.
                      na razie ku spadkowi sie nie zbiera, a mogloby juz zaczac....

                      mam popsuty humor przez to wszystko. zawsze druga czesc cyklu byla
                      dla mnie czasem spadku nastroju i rosnacego wewnetrznego napiecia...
                      z pojawieniem sie krwawienia, zawsze wszystko mija, uf.

                      bardzo dziwne jest to, ze te moje piersi mi dokuczaja tak falami.
                      wczoraj byl wzgledny spokoj, dzis mnie cos znow pokluwa. i brzuch
                      daje znac o sobie - jak pisalam...

                      Wiosenko, co slychac u Ciebie? pomyslalam o Tobie jakos wlasnie....

                      pozdrawiam, Dziewczyny!




                      • agafrytka Re: prosze o interpretacje - nowa 04.10.07, 13:24
                        > mam popsuty humor przez to wszystko. zawsze druga czesc cyklu byla
                        > dla mnie czasem spadku nastroju i rosnacego wewnetrznego
                        napiecia...
                        > z pojawieniem sie krwawienia, zawsze wszystko mija, uf.
                        Tafti,wiesz dlaczego zespół napięcia przedmiesiączkowego został tak
                        właśnie nazwany???
                        Bo termin "wsciekłych krów" był już zajęty.
                        A tak na poważnie:współczuję Ci,bo ja też przed @ jestem nakręcona
                        jak ta lala!Wszyscy latają na wysokości lamperii.Staram się pracować
                        nad sobą,ale czasami jest ciekawie....
                        Nie czekaj dziewczyna tak na spadek tej tempki.Trochę optymizmu/bez
                        nakręcania naturalnie,ha,ha/.
                        Już niedługo wszystko się wyjaśni.

                        No właśnie,a co u Wiosenki?
                        • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 04.10.07, 19:45
                          ehhhhhh......

                          nie wyrabiam... dawno tak nie dalo mi popalic tuz przed okresem......
                          czemu akurat w tym cyklu tak mocno to wszystko odczuwam?... :(

                          okresu!!!!

                          ps. Wiosenke juz chyba znudzila ta nasza gadanina "o niczym" ;)

                            • tafti Re: prosze o interpretacje - nowa 05.10.07, 17:52
                              dobrze, ze jestes tu 'czasem' Wiosenko! :)

                              wiadomosci z frontu:

                              temperatura... spadla! 36.6 (pomijam, ze jak sie dzis obudzilam do
                              pomiaru, to bylam 'rozkopana' i telepalam sie zimna... fakte jest
                              faktem - temp duzo nizsza niz ostatnio)
                              tak, jak czulam :) chyba jedyna tu - pomimo objawow nietypowych w tym
                              cyklu - jakos wiedzialam, ze skonczy sie jak zwykle ;P
                              i dobrze - przynajmniej mam dzis humor dobry :D

                              dziwny ten caly moj cykl. zawsze spadala mi temp dopiero w trakcie
                              okresu. a teraz na razie jeszcze sie nie zanosi na niego w
                              najblizszych godzinkach... za jaki czas najpozniej powinno sie
                              pojawic krwawienie? dzien, dwa?

                              ciesze sie, bo ten cykl wyszedl calkiem przyzwoity co do dlugosci - w
                              porownaniu z moimi ostatnimi cyklami 'rozwalonymi' przez wiesiolek,
                              ktory bralam.
                              no i owu byla przeciez :)

                              wiecie co... tak sobie mysle... moze by tak zbadac ta prolaktyne
                              jednak teraz?
                              do gin wybiore sie za jakies dwa miesiace - chce dac nam jeszcze
                              troszke czasu, takiego bezstresowego. chyba, zeby wlasnie wyszlo cos
                              z prolaktyna nie tak. wtedy wczesniej pojde.

                              prosze, doradzce cos.

                              a tak w ogole.... chyba powoli bede konczyc ten watek, bo juz
                              dlugasny sie zrobil... w nowym cyklu zaczne nowy i postaram sie
                              rzadziej zagladac i Was juz tak nie dreczyc swoimi pytankami,
                              obawami, itd. (pewnie wiele forumek, ktore to podczytuja od miesiaca -
                              wymieka ;) pozdrowienia!) poza tym juz troche wiem na temat
                              mierzenia temp i jej interpretowania, wiec bede probowala sobie
                              radzic sama. bede pisac, jak bede pomocy potrzebowac.
                              no chyba, ze mnie 'wywolacie' same ;)

                              pozdrawiam! i czekam na okres juz baaardzo niecierliwie............



                              • pierniczyca Jak to jest? (wtręt, przepraszam) 05.10.07, 21:43
                                Przepraszam Autorkę wątku, że tak nie do końca na temat, ale
                                chciałam zapytać Ekspertki o Twój właśnie cykl... Tzn. przestraszyła
                                mnie trochę interpretacja Twojego cyklu z pierwszego posta. Tam już
                                stwierdziłyście, że pewnie po owu i że zaczyna Się faza niepłodna.
                                Oczywiście piszę z perspektywy Osoby, Której na poczęciu by nie
                                zależało. Czy rzeczywiście po czasie praktyki trudniej jest Się
                                pomylić i zaczyna Się zwyczajnie wiedzieć, co Się z Nami dzieje w
                                danym momencie cyklu (nie jest to wytyk co do Waszej interpretacji,
                                info o śluzie pojawiło Się pózniej w końcu)? Bo ja, jako Adeptka,
                                mam wrażenie, że np. śluz można łatwo przegapić i że te obserwacje
                                są baaardzo intuicyjne. Niepokoi mnie to.

                                A Autorce życzę, aby szybko doczekała Się zdrowego Dziecka :)
                                • tafti Re: Jak to jest? (wtręt, przepraszam) 06.10.07, 08:11
                                  czesc Pierniczyca. super, ze ten 'wtret' tu dalas! dzieki! uswiadomil
                                  mnie poczatkujaca (i pewnie nie tylko mnie!), ze naprawde zbyt
                                  pochopnie zostaly zinterpretowane te tempertaury na poczatku. bo
                                  przciez tak naprawde owulacja wystapila dobrych kilka dni potem i
                                  gdybym byla 'odkladajaca', to... wpadka nie z tej ziemi moglaby byc!!
                                  to dowod na to, ze trzeba bezwzglednie obserwowac sluz roznowczesnie -
                                  a jak brak takiej mozliwosci, to chyba wstrzemiezliwosc tylko
                                  wchodzi w gre - jak ktos chce byc wierny npr... albo dodatkowe
                                  zabezpieczenie w tych dniach - jak ktos jest mniej wierny... do
                                  chwili, az bedzie 100% pewnosc, ze do owu juz doszlo.

                                  bardzo ciekawa sprawa. zalezy mi na tym, zeby wypowiedzialy sie na
                                  ten temat ekspertki (Aga, Wiosenka i inne z tego forum, ktorych
                                  jeszcze osobiscie nie znam). mozecie Kochane przedstawic swoj
                                  stosunek do sprawy? czy takie pomyslki czesto sie zdarzaja?...

                                  mnie, na dzien dzisiejszy, tak naprawde rybka (w przeciwnienstwie np
                                  do Pierniczycy), gdyby doszlo do poczecia w tamtym czasie. jednak,
                                  zaistniale zdarzenie - na ktore zwrocila uwage Pierniczyca - daje mi
                                  do myslenia, jako uczacej sie samoobserwacji i 'rozgryzajacej' swoj
                                  cykl miesieczny. przeciez kiedys przyjdzie czas, ze skoncza
                                  sie 'starania' i nie bedzie mowy o takich niespodziankach. a po
                                  szczesliwych ciazach (daj Bog!), nie chcialabym 'zdradzic' tego
                                  sposobu na zycie z prezerwatywa czy innymi 'paskudztwami'....

                                  ja dzis od rana juz lekko krwawie (temp 36.7 - troszke dziwnie
                                  wyzsza, ale spada pomalu) - czyli zaczelam nowy cykl. miniony mial 40
                                  dni - super :D to juz naprawde przyzwoita dlugosc, jak na mnie ;)

                                  straasznie brzuszek mnie boli. spac dzis nie moglam...

                                  Pierniczyca, dziekuje za zyczonka! OBY! bardzo czekamy z mezem na ten
                                  Cud juz....
                                  Pozdrawiam i jeszcze ra zdziekuje za bardzo ciekawa uwage!!
                                      • wiosenka1 Re: Jak to jest? (wtręt, przepraszam) 07.10.07, 11:15
                                        no po tej rozpisce widac od razu (sorki ale nie będę cofac sie co
                                        było wczesniej) że szczyt sluzu dopiero w 27dc, i pierwsza wyzsza w
                                        29dc

                                        nawet gdyby wczesniej sie pomylic i uznać szczyt w 22dc-36.8 to i
                                        tak długo długo nie ma pierwszej wyzszej, a powinna byc tak najdalej
                                        3 dni po szczycie a tu wyzsza dopiero w 29dc

                                        wszystko gra
                                        • tafti Re: Jak to jest? (wtręt, przepraszam) 09.10.07, 09:24
                                          no, dzieki, Wiosenka :)

                                          to ja juz na spokojnie zaczynam kolejny cykl. mam nadzieje, ze bedzie
                                          tak samo ladny (czytelny), moze ciut krotszy? :)
                                          jeszcze niedawno (przed wiesiolkiem) mialam trzydziestoparodniowe
                                          cykle...
                                          no i wreszcie moj maz juz bedzie 'na miejscu' calu czas - wiec w tym
                                          miesiacu bardzo mocno sie postaramy ;)
                                          nie ide jeszcze na razie do gin.
                                          nie wiem jednak, czy nie warto by jednak bylo zbadac ta prolaktyne
                                          teraz, przed owulacja...

                                          aha. bede miec na dniach (jutro, pojutrze) ten nowy termometr.
                                          myslicie, ze moge zaczac mierzyc temp nim w trakcie cyklu? wlasciwie
                                          cykl niedawno sie zaczal, wiec.... moze porownawczo na poczatku
                                          mierzyc dwoma termometrami?

                                          pozdrawiam!
                                          usciski dla Agi!

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka