alinaw1
12.02.07, 14:19
Od kilku lat dopada mnie ból na wysokości brzucha ale głebiej (z anatomią u
mnie nie najlepiej. Jest to tępy ból, taki paralizujący, trwa kilkanaście
sek. i odpuszcza, przypomina mi bół jaki towarzyszył mi przez kilka miesięcy
po upadku z sanek gdy bylam nastolatką (uderzona kość ogonowa). O ile
pamiętam ból ten prześladuje mnie od pierwszego porodu. Nie jest jednak zbyt
częsty, więc nie radzilam się lekarza. Wczoraj jednak zdarzylo się coś
dziwnego; Dopadł mnie potworny, paraliżujący ból pod łopatkami, wewnątrz
organizmu, tak jakby ktoś ściskał mi wewnętrzne organy. Sparaliżowało mnie,
nie mogłam oddychać, miałam mroczki przed oczami. Działo się to zaraz po
niewielkim wysiłku fizycznym, wygłupiałam się z dziećmi, jakieś wygibasy i
nagle... Przeniesiono mnie na łóżko i po kilku minutach doszłam do siebie.
Dziś już nie ma sladu po tym wydarzeniu ale na samo wspomnienie robi mi się
słabo... Nawet nie mogłam powiedzieć co mnie boli bo słowa nie wychodziły,
tylko chwytałam powietrze. Dziwne... Co to może być?