Dodaj do ulubionych

planowanie płci dziecka

23.07.08, 13:28
Czy moge jakoś wpłynąc na płeć dziecka? W ktorym dniu jajeczkowania
powinno dojsc do zaplodnienia, kiedy planuje sie chlopca a w ktorym
dziewczynke? Czy moment bolesnego jajeczkowana to srodek czy
poczatek cyklu? I ile cykl ten jeszcze trwa od zakonczenia bolu?
Przepraszam za bardzo infantylne pytania ale w ogole nie znam sie na
tym i licze,ze tu znajde czesc odpowiedzi albo chociaz podpowiedz,
gdzie ich poszukac:)
Obserwuj wątek
    • bystra_26 Re: planowanie płci dziecka 23.07.08, 13:43
      >Czy moge jakoś wpłynąc na płeć dziecka?

      Możesz zwiększyć prawdopodobieństwo, ale to nie daje gwarancji na
      rezultat.

      >W ktorym dniu jajeczkowania powinno dojsc do zaplodnienia, kiedy
      >planuje sie chlopca a w ktorym dziewczynke?

      Owulacja (jajeczkowanie) trwa... CHWILĘ, bo to moment uwolnienia
      komórki jajowej z dojrzałego pęcherzyka.

      Pewnie chodziło ci o DNI PŁODNE (przed owulacją).

      Celowanie w chłopca polega na wspólżyciu tuż przed owulacją
      (wcześniej szlaban), a w dziewczynkę kilka dni przed (potem szlaban).
      Wynika to z tego, że plemniki dziewczynkowe są wytrwalsze, ale
      wolniejsze, a chłopczykowe szybsze, ale krócej żyją.


      > Czy moment bolesnego jajeczkowana to srodek czy
      > poczatek cyklu?

      Początek cyklu to pierwszy dzień krwawienia miesiączkowego.

      Jajeczkowanie nie musi boleć wcale, a to co wiele kobiet określa
      jako ból owulacyjny nie ma z owulacją nic wspólnego. Jeśli już boli
      jajnik itp. w dniach, gdy szyjka macicy wydziela płodny śluz, to
      zanczy tylko tyle, że rosnący pęcherzyk uciska okoliczne tkanki... a
      kiedy pęknie, czyli będzie owulacja, to nie wiadomo.

      >I ile cykl ten jeszcze trwa od zakonczenia bolu?

      Jak napisałam, ból to nie owulacja.
      Zakłada się, że okres przychodzi po około 2 tygodniach od
      jajeczkowania, a w praktyce to jest 12-16 dni wyższej temperatury
      mierzonej zgodnie z NPR.

      >albo chociaz podpowiedz, gdzie ich poszukac:)
      iner.pl/?x=1
      • ranska Re: planowanie płci dziecka 23.07.08, 14:48
        Dziekuje za podpowiedz. Oczywiscie, ze chodzilo mi o
        zwiekszenie 'prawdopodobienstwa':). A piszac 'cykl' mialam na mysli
        jajeczkowanie. Tak sie sklada, ze odczuwam bol podczas
        jajeczkowania. Odczytujac usg lekarz stwierzdil, ze boli, bo wlasnie
        uwolnilo sie jajeczko. Myslalm, ze ten bol moze byc pomocny przy
        odnalezieniu dni plodnych i latwiej bedzie sie 'wstrzelic', zeby
        wzwiekszyc prawdopodobienstwa chopca (jestem mama dziewczynki)
        • pincia1 Re: planowanie płci dziecka 01.08.08, 13:45
          Czy nie jest tak, że gdy ból ustaje to znaczy,że jajeczko pękło i
          wtedy mozna sie starać o chłopca? Ja również mam dziewczynkę i
          chciałabym teraz zwiekszyć prawdopodobieństwo na chłopca. U mnie
          jest tak,że czuje ból owulacyjny i wydaje mi się,że gdy ból ustaje
          wtedy można podjąć strania, gdyż jajeczko zaczęło wędrówjkę
          jajowodem. Prosze o opinie jak to jest wg.Was?
          • horpyna4 Re: planowanie płci dziecka 11.08.08, 21:30
            Z tego, co słyszałam, to największe prawdopodobieństwo chłopca jest
            od 24 do 2 godzin przed uwolnieniem jajeczka, czyli zanim ból
            ustanie. Jeżeli ten ból jest rzeczywiście związany z jajeczkowaniem,
            to bierze się na ogół z ucisku rozrośniętego pęcherzyka na otrzewną.
            Po pęknięciu ból zaczyna ustępować.
            Zauważ, że jeżeli jajeczko już rozpoczęło wędrówkę, to plemniki mogą
            z kolei mieć za krótką drogę, żeby te męskie zdążyły się wyrwać do
            przodu i odbić od żeńskich. Dlatego potrzeba przynajmniej dwóch
            godzin do owulacji.
          • anusia_magda Re: planowanie płci dziecka 15.10.09, 13:43
            A propos bólu okołowulacyjnego. Zawsze go odczuwam i byłam
            przekonana że występuje w trakcie owulacji, ale po monitoringu
            okazało się że jest to jakieś 1 a nawet 2 dni przed. Także nieco się
            zdziwiłam. Pewnie u każdej wygląda to indywidualnie , ale ja jednak
            myliłam się trochę w obliczeniach co do momentu owulacji..
            • jonquille Re: planowanie płci dziecka 16.10.09, 19:15
              od siebie dodam, ze mozna probowac planowac plec, obserwowac cykle,
              stosowac diete, ale czynnik, ze tak powiem meski, tez moze miec
              wplyw na rezultat koncowy.
              Statystyki pokazuja, ze niektorzy panowie uprawiajacy stresujace
              profesje typu: lotnik, anestezjolog, czesciej sa ojcami dziewczynek.
              Przy jednych z ostatnich mistrzostw swiata w pilce noznej, czytajac
              o rodzinach znanych pilkarzy zaskoczylo mnie, ze tak wielu z nich ma
              synow. Czyli duza sprawnosc fizyczna i zdrowy tryb zycia
              przekladalyby sie tez na zywotnosc plemnikow Y?
    • iwonka50 Re: planowanie płci dziecka 11.08.08, 19:39
      Ja dodałabym ze swojego doświadczenie, żebyście stosowały dietę bogatą w magnez
      i wapń na dziewczynkę a potas i sód na chłopca. To działa !!!
      Zwłaszcza w połączeniu z metodą planowania dnia współżycia przed owulacją.
      Bardzo chciałam mieć dziewczynkę(po 2 chłopcach)i mam. U mnie efekt dało
      współżycie 3 dni przed owu i dieta z małą ilością soli plus tabletki z wapniem i
      magnezem - musi być 300 mg magnezu i 1000 mg wapnia dziennie.
      • aston.villa Hmmm 13.08.08, 02:25
        A jak wyznaczyłaś dzień owulacji? Bo mnie się wydawało, że nie da się, można
        tylko stwierdzić, że wystąpiła.
        Jeśli masz na myśli skok temperatury, to ja mam syna ze współżycia 3 dni przed
        skokiem....zresztą, podawanie danych "dniowych" jest o tyle nieścisłe, że odnosi
        się do "statystycznego" dnia skoku, a danych akurat z tego cyklu nie ma, bo się
        zakończył ciążą, więc nie wiadomo, czy skok też by wystąpił w tym dniu. Czyli
        jednak, miałaś więcej szczęścia niż ja ;-)))))
        • skrzynka3 Re: Hmmm 14.08.08, 00:23
          Ale przeciez dzien skoku jest znany nawet jesli cykl zakonczyl sie
          ciaza?? Wykres ciazowy rozni sie tylko tym ze faza wyzszych
          temperatur trwa a nie konczy sie spadkiem i @ (pomijam teraz
          szczegoly jak mozliwy spadek implantacyjny czy troche wyzsze tempki
          w lutealnej bo to moze ale nie musi wcale wystapic na wykresie
          ciazowym).

          Czesto wlasnie dlatego, ze wiemy kiedy byl skok w cyklu, w ktorym
          doszlo do poczecia mozna precyzyjniej okreslic wiek ciazy niz z daty
          ostatniej miesiaczki.

          Ale masz calkowita racje ze nie mozna okreslic dnia owulacji.

          IMHO duza rozbieznosc w jakiej moze wystapic owulacja (do 4 dni
          przed skokiem i do 2 po) czyni te wszystkie zabiegi wokol plci tyle
          pasjonujaca co nieskuteczna zabawa. Statystycznie jakas tam
          zaleznosc wyjdzie a w indywidualnym przypadku i tak bedzie co ma
          byc - powiedziala matka chlopca co statystycznie powinien byc
          dziewczynka i dziewczynki ktora statystycznie powinna byc
          chlopcem :)))
        • iwonka50 Re: Hmmm 14.08.08, 17:37
          > A jak wyznaczyłaś dzień owulacji?
          U mnie temperatura rośnie 2 dnia po owulacji więc obserwując cykle wiem, że
          owulacja wypada u mnie w momencie pojawienia się kłucia w podbrzuszu. I tylko po
          tym oceniam kiedy mam owulację. No i oczywiście po wzroście temperatury. No ale
          po wzroście to jak to się mówi już po ptakach. U mnie wszystko dotychczas układa
          się w fajny i przewidywalny sposób: 2x współżycie w dniu bólu owulacyjnego = 2
          chłopaków (plus dieta stosowana nieświadomie na chłopca: dużo soli, mięsa,
          pomidory, ziemniaki, banany) no i 1x współżycie 3 dni przed bólem plus dieta
          celowana w dziewczynkę = dziewczynka :)))) Nie wiem, może miałam po prostu
          szczęście ale moje ciało rzadko mnie w tej dziedzinie (planowania rodziny i
          płci) zaskakuje. Pozdrawiam.

            • iwonka50 Re: Hmmm 15.08.08, 13:06

              > ale skąd wiesz, że temperatura rośnie 2 dnia po owulacji?

              Jakie Wy wszystkie podejrzliwe. A skąd wiesz to a skąd wiesz tamto? Bo wiem. Po
              pierwsze jestem biologiem, po drugie mam 15 lat doświadczenia w obserwacji i
              wczuwania się we własne ciało a po trzecie mam jako efekt swojej wiedzy 3
              wspaniałych dzieciaków, które zostały co do dnia zaplanowane i których na
              których płeć wpłynęłam z powodzeniem. A w międzyczasie jeszcze kilka lat
              studiowania książek medycznych i głównie zagranicznych stron internetowych bo u
              nas niewielki wybór informacji. I stąd uważam, że DUŻO WIEM (na ten temat
              oczywiście), dużo więcej niż moje koleżanki. Pozdrawiam.
            • iwonka50 Re: Hmmm 15.08.08, 21:14
              Poza tym, skoro 14 dni po bólu owulacyjnym jest okres a 12 dni wcześniej wzrosła
              temperatura to chyba jest logiczne, że temperatura rośnie 2 dni po owulacji,
              przynajmniej u mnie. Tylko nie pisz, że to co biorę za ból owulacyjny, wcale nim
              nie jest i tylko mi się wydaje, że temperatura wzrosła a mam zły termometr bo
              taką dyskusję kiedyś już przerabiałam z niejaką vibe-b.
              • skrzynka3 Re: Hmmm 18.08.08, 20:14
                Iwonka to nie czepianie tylko bardzo wazne podstawy NPR. To forum
                czytaja rowniez -a moze glownie -osoby niezaawansowane. Czesc z nich
                bedzie uzywac NPR do unikania poczecia. I dla Nich podstwawa jest
                przyswojenie sobie jak mantry informacji: Nie jest mozliwe
                wyznaczenie dnia owulacji przy pomocy NPR!!!!

                Nic do rzeczy nie ma tu ilosletnia obserwacja, doswiadczenie itp.
                Badania prowadzone kiedys bodajze w Niemczech - informacje podawala
                kiedys dawno na tym forum Praktyczny Przewodnik -monitoring
                polaczony z obserwacja pokazaly ze nawet u tej samej kobiety
                owulacja moze wypadac roznie w roznych cyklach w stosunku do dnia
                skoku.
                Cytat z Roetzera-"przyjecie ze owulacja wystepuje okreslonego dnia
                cyklu moze w latwy sposob doprowadzic do nieplanowanego poczecia"

                Dlaczego?? No bo kogos moze skusic myslenie po co czekac do wieczora
                trzeciego dnia wyzszej (a czasem i do czwartego) skoro u mnie
                owulacja jest dwa dni przed skokiem.
                Zrozum nie chodzi o to co Ty robisz lub nie ale o innych. Nie wiemy
                kiedy jest owucja wiec nie ma dyskusji trzymamy sie scisle zasad.

                A juz argument o 14 dnia odstepu do @ jest zupelnie obok (i calkiem
                nielogiczny :)). U kogos bedzie odstep 16 dni od owulacji do
                miesiaczki u kogos innego 11 i dalej jest to norma bo to ze 14 dni
                trwa druga faza cyklu to taki sam mit jak 28 dniowy cykl.

                Podsumowujac jakby nie kombinowac i tak nie znamy dnia owulacji -
                "jajnik jeden wie" kiedy to jest cytujac znowu to forum :)
                • iwonka50 Re: Hmmm 19.08.08, 18:24
                  Tylko, że takie pytanie: a skąd wiesz, że temperatura rośnie 2 dni po owulacji?-
                  to mnie rozwala. Skoro mam ból owulacyjny, nie ważne, 14, 17, czy nawet 30 dnia
                  cyklu, bo i tak się zdarzało, i po tym bólu przez 2 dni powolutku rośnie
                  temperatura do 37 stopni i utrzymuje się 12-13 dni, to chyba na 99,9% można
                  stwierdzić co się w danym cyklu dzieje. No i oczywiście to wszystko w połączeniu
                  z obserwacją śluzu. A a propos "planowania płci" to jak czytam wypowiedzi, że
                  nie można wpłynąć na płeć dziecka i zawsze szanse są 50/50 to się uśmiecham "pod
                  wąsem" i wiem swoje.
                  > Podsumowujac jakby nie kombinowac i tak nie znamy dnia owulacji -
                  > "jajnik jeden wie" kiedy to jest cytujac znowu to forum :)
                  A to fakt. I dlatego tak ciężko jest sie "wstrzelić" w dni " na dziewczynkę". Ja
                  np. planując 3-cią ciążę, wiedziałam kiedy powinna być owulacja, współżyliśmy 3
                  dni przed, no i kicha. Jajnik "się rozmyślił". Podejrzewam, że to przez napięcie
                  nerwowe towarzyszące mi wtedy: czy się uda? Śluz był i zanikł. Ale po kilku
                  dniach drugie podejście, wyluzowałam się, wszystko poszło po mojej myśli. I
                  jest, dziewczynka moja kochana :)
                  • pincia1 Re: Hmmm 20.08.08, 13:26
                    Pytanie do Iwonka50. Powiedz mi jak zinterpretujesz to co się stało.
                    Obserwuje cykle od kilku miesięcy, celowaliśmy w chłopaka z mężem
                    15/08. To był 14 dzień cyklu. Temp.mierzona o 5:00 rano wynosiła
                    36,2, ból owulacyjny pojawił się tak od rana do 11:00, a my
                    wykonaliśmy próbe o godz. 12:00 w południe. Jaka jest szansa na
                    chłopca po tym wszytskim? był to tylko jeden strzal i tyle. Boje
                    sie ,że próba mogła byc wykonana za późno. Pemiki meskie potrzebuja
                    jeszcze min.5 godz aby dotrzeć do jajeczka. Jak to wszystko
                    skomentujesz? Będzie chłopiec:)???
                    • iwonka50 Re: Hmmm 20.08.08, 17:17
                      Myślę, że jest duża szansa na chłopca. Wiesz, ja nie jestem ekspertką od NPR. Ja
                      tylko dosyć dużo wiem o funkcjonowaniu ludzkiego ciała no i o metodach
                      planowania płci bo tym się interesowałam chyba z 2-3 lata, przeczytałam mnóstwo
                      wzmianek, artykułów ponieważ planowałam dziewczynkę. Czytałam też o metodzie
                      "o+12" polegającej na współżyciu 12 godzin po owulacji. Jest to jedna z metod
                      "na dziewczynkę" co wyjaśniałoby wiele opinii typu: współżyłam w dniu owulacji a
                      tu proszę, dziewczynka. Po prostu na chłopca mogło być już za późno. Ale myślę,
                      że Ty powinnaś zdążyć (a raczej plemniki Twojego męża) przed tym czasem. I tego
                      Ci życzę. Niemniej jednak uważam, że duży wpływ na płeć dziecka ma dieta matki.
                      Jeżeli ogólnie jesteś dobrze zbudowana, lubisz mięso, ziemniaki, banany, pestki
                      ze słonecznika, pomidory a przy tym lubisz dobrze posolić, szanse na chłopczyka
                      Ci wzrastają. Pozdrawiam.
                    • iwonka50 Re: Hmmm 20.08.08, 17:22
                      Aha. Mogę Ci jeszcze napisać jak to było w przypadku moich synków. Pierwszy był
                      "poczynany" cały cykl, codziennie. Natomiast przy drugim było to strzał,
                      podobnie jak u Ciebie, w dniu owulacji, w czasie trwania bólu owulacyjnego.
                      • robin2510 Re: Pytanie do Iwonki50 20.08.08, 17:33
                        co to znaczy "poczynany" cały cykl??? tzn że współżyłaś codziennie???? pytam bo
                        ja w taki sposób mam właśnie córkę i by to sie mniej więcej zgadzało z tym co
                        pisze Wójcik w swojej książce.
                        I jeszcze jedna prośba- dziś jest mój 14 dzień cyklu (@ co mniej więcej 27-28
                        dni), test owulacyjny dziś pokazał II kreski temperatura od 3 dni 36.4, czyli na
                        chłopaka próbować dopiero jutro???, bóli owulacyjnych nie mam , ze śluzem też
                        kiepsko ?
                        • iwonka50 Re: Pytanie do Iwonki50 21.08.08, 15:16
                          Tak, współżyliśmy codziennie ale akurat ta metoda do mnie nie przemawia (z tym
                          częstym współżyciem "na dziewczynkę")jeżeli to masz na myśli pisząc o książce
                          Wójcika. Testy owulacyjne się u mnie nie sprawdziły, cały czas była jedna kreska
                          a owulacja zachodziła. Testowałam je w kilku cyklach aż zrezygnowałam. Szkoda
                          kasy. Jeżeli nie masz śluzu to nie wiem jak podpowiedzieć bo u mnie dzień
                          owulacji był również najbardziej "śluzowym" dniem". To jeden z głównych
                          parametrów u mnie.
                          Ale ze śluzem kiepsko w tym cyklu czy w ogóle masz z tym problemy? Bo jak masz
                          mało śluzu to też może być objaw skłonności do posiadania córek. Plemniki Y źle
                          "czują" sie w takim suchym środowisku.
                          • robin2510 Re: odp. 21.08.08, 16:55
                            Zanim zaczęłam stosować pigułki antykoncepcyjne to śluzu było aż nadto ;-)))))
                            ale po kilku latach ich stosowania- teraz oczywiście rok przerwy w braniu bo
                            staram sie o 2 dziecko- to różnie w różnych miesiącach, raz jest wiecej raz
                            mniej. Od 2 miesięcy w fazie przedowulacyjnej piję ten sławny syrop Guajazyl.
                            Myślałam o mierzeniu temp. ale jak to robiłam to jakos nigdy nie zaobserwowałam
                            żadnych wielkich obniżek czy wzrostów temperatury tym bardziej że akurat teraz
                            od ok tygodnia jestem zaziębiona i mam ciągle stan podgorączkowy.
                            Dziś rano test pokazał 2 grube krechy , śluz rozciągliwy i przejrzysty i o dziwo
                            wczoraj cały wieczór bolał mnie jajnik (kilka postów wyżej napisałam że nie
                            odczuwam, teraz akurat zwróciłam na to uwagę że jednak jajnik o dziwo mnie
                            bolał), dziś 15 dzień cyklu i rano "działaliśmy" , zobaczymy za 2 tyg z jakim
                            skutkiem.
                              • robin2510 Re: Serdeczne dzięki.... 23.08.08, 14:14
                                oj przydałby się przydał, zwłaszcza ze u mnie w rodzinie ze strony mojego taty
                                od 2 pokoleń sam babiniec , mam od taty rodziny same kuzynki i jednego kuzyna.
                                Te kuzynki też mają tylko córki....
                                Tak więc od kilku miesięcy opijam się sokami pomidorowymi , objadam pomidorami i
                                bananami, i jem same pikantne rzeczy które na szczęście uwielbiam, czekam na
                                efekty.....
                  • claire_s Re: Hmmm 20.08.08, 17:35
                    nie rozumiem co dziwnego w pytaniu. myślałam, że może połączyłaś
                    obserwacje z dokładnym monitoringiem, wyniki byłyby ciekawe.
                    a tak to wiesz, że dokładnie 14 dni po bólu owulacyjnym masz okres i
                    ok, ale tak naprawdę nie wiesz, czy owulacja występuje w przeddzień
                    tego bólu, w trakcie, czy po.
                    moja koleżanka sprawdzała ból owulacyjny monitoringami i u niej owu
                    była ok 24h po bólu owulacyjnym, a zawsze była przekonana, że owu
                    występuje u niej w dniu bólu.
                    ale tak jak napisała skrzynka- to nawet nie jest reguła powtarzalna
                    u danej kobiety.
                    • iwonka50 Re: Hmmm 21.08.08, 18:10
                      Ja wszystko rozumiem, tylko, że cała dyskusja toczyła się wcześniej w kontekście
                      planowania płci a z tego punktu widzenia, przynajmniej u mnie, sprawdzają się
                      metody obserwacji własnego ciała. Oczywiście wykorzystuje się tu elementy NPR
                      ale nie zależy mi na tym by co do godziny określić moment owulacji. W NPR
                      głównie chodzi o naturalną antykoncepcję a przy planowaniu płci właśnie
                      koncepcję :)Generalnie chodzi mi o to, że niejako trochę intuicyjnie, po prostu
                      z dokładnością kilku godzin wiem, kiedy mam owulację. I wykorzystałam tę wiedzę
                      przy planowaniu płci swoich dzieci. Co udało mi się z dobrym skutkiem. Metoda
                      opisana przeze mnie powyżej, po prostu się u mnie sprawdza. I tyle.
                      • basiaikrzys "o+12" polegającej na współżyciu 12 godzin po owul 22.08.08, 21:56
                        Nie mam pojęcia o co chodzi??? Iwonka50 możesz napisac coś więcej o
                        tej metodzie. Wiedza, którą do tej pory posiadałam to taka, że
                        starając się o dziewczynkę należy współ. 2-3 dni przed owulacją.
                        Chłopczyk w dzień owulacji gdyż Y są szybsze niż x, ale mniej
                        wytrzymałe. Nijak się to ma do "o+12" polegającej na współżyciu 12
                        godzin po owulacji aby dziecko było płci żeńskiej.
                        • iwonka50 Re: "o+12" polegającej na współżyciu 12 godzin po 23.08.08, 12:49
                          Wiesz, też się nad tym zastanawiałam. Z tego co wiem, chodzi o jakąś zmianę
                          biochemiczną w otoczce komórki jajowej, która dokonuje się kilkanaście godzin po
                          owulacji. Oczywiście nie można przedobrzyć bo z poczęcia będą nici a za wcześnie
                          może być chłopczyk. Sama się długo nad tym zastanawiałam ale jednak ostatecznie
                          zdecydowałam się na metodę Shettlesa, tę którą znasz. No i oczywiście dieta bo
                          uważam, że to więcej niż połowa sukcesu. Polecam Ci te linki jeżeli chodzi o
                          planowanie dziewczynki:
                          www.in-gender.com/Gender-Selection/Natural.aspx
                          www.edziecko.pl/wideo_edziecko/10,92032,5542040,Jak_poczac_corke.html
                          • pincia1 Re: "o+12" polegającej na współżyciu 12 godzin po 02.09.08, 13:23
                            Dziewczyny, pisałam wyżej o dniu planowania naszego chłopczyka.
                            Nietety się nie udało zajść w ciąże. Miesiączke dostałam z jednodo
                            dniowym opóźnieniem. Była ona nie tak obfita jak pozostałe więc
                            zrobiłam test ciążowy i wyszedł negatywny. Nie wiem gdzie popełniłam
                            błąd. Chyba za poźno rozpoczęliśmy starania. tzn 1 godz. po ustaniu
                            bolu owulacyjnego. Następna próba będzie 12 września. Wtedy wypada
                            14 dzień cyklu. Oczywiście bede jeszcze mierzyć temp i czekać na
                            ból. Tylko,że teraz musimy się starać zanim ból sie rozpocznie. Czy
                            dobrze myślę?
                                • iwonka50 Re: "o+12" polegającej na współżyciu 12 godzin po 03.09.08, 15:36
                                  Mój pierwszy syn począł się po współżyciu częstym, co 1, 2 dni. Zawsze w drogach
                                  rodnych były "świeże" plemniki zdolne zapoczątkować nowe życie, najczęściej
                                  chłopca tak jak u mnie, bo zawsze się trafi albo w samą owulację albo dzień
                                  przed. Drugi syn został poczęty w dzień bólu owulacyjnego a współżycie w trakcie
                                  cyklu było już rzadziej. Nie wiem, która metoda lepsza. Ja obstawiałabym strzał
                                  bądź w samą owulację bądź troszkę przed. Jeżeli działają u Ciebie testy
                                  owulacyjne to najlepiej byłoby je zastosować bo inaczej skąd będziesz wiedziała,
                                  że jutro będzie owulacja? Dlatego ja po prostu współżyłam jakieś 2 godziny po
                                  rozpoczęciu bólu owulacyjnego raz. A jeżeli kilka razy to najlepiej w każdym z
                                  dwóch najbardziej płodnych dni - Poprzedzający owulację i w owulację. To chyba
                                  tyle, co mi przychodzi na myśl.
                                  • robin2510 Re: Pincia i Iwonka50!!!!! 03.09.08, 18:11
                                    Do Pincia: I mnie tez się niestety nie udało zajść w ciążę, mam również córeczkę
                                    a teraz planuję chłopca, próbuję tak już dość mocno od lipca ale nic z tego ,
                                    wspomagam się testami owulacyjnymi. Na początku seks był tylko w "dzień
                                    potencjalnie owulacyjny", potem na 1 dzień przed i 2 dni po i dalej nic, w tym
                                    miesiąc odstawiam testy i idę tylko na monitoring USG.


                                    Do Iwonka: Jak wyżej napisałam i w tym miesiącu klapa, czytając jeszcze raz
                                    wszystkie twoje wypowiedzi doszłam do wniosku ze chyba faktycznie może coś u
                                    mnie ze śluzem nie tak, cofnęłam się wstecz pamięcią jak najdalej pamiętam, i
                                    chyba tego śluzu płodnego jest w ostatnich miesiącach faktycznie mniej , niż
                                    kiedyś. Ostatnio miałam robione wyniki krwi i okazało się że jestem dość mocno
                                    odwodniona. Kupiłam olej z nasion wiesiołka, siemię lniane, codziennie
                                    obowiązkowa dieta: pikantne, banany i sok pomidorowy. 3maj kciuki, zobaczymy
                                    jeszcze co pokaże USG z monitoringu cyklu.

                                    Serdecznie pozdrawiam
                                    Robin
                                    • pincia1 Re: Pincia i Iwonka50!!!!! 04.09.08, 09:58
                                      Hej robin , to mnie zmartwiłaś ,że z tym celowaniem to nie jest tak
                                      łatwo. Ja teraz chciałam celować 6 godz. wcześniej niż poprzednio,to
                                      będzie nasza druga próba. Nie wiem czy raz spróbować czy częściej
                                      hmmm. Jak Ty bedziesz robić? daj prosze znać czy udało Ci sie zajść
                                      w ciażę przy pomocy tego monitoringu cyklu. A kiedy będziesz chodzić
                                      do gina na usg rano? czy popołudniu? Bede czekać na wieści od
                                      Ciebie, gdyż nasza historia jest taka sama.
                                        • robin2510 Re: Pincia 04.09.08, 17:15
                                          Właśnie jestem w trakcie @ , nie idę do ginekologa tylko do radiologa (chyba to
                                          tak się nazywa)Lekarka ma uprawnienia do wykonywania usg narządów np. tarczycy,
                                          żył, ginekologiczne położnicze itp. Zadzwoniłam i spytała się czy mogę podejść
                                          na monitoring , i babka się zgodziła. Jeśli dojdzie do tego ze muszę iść do gina
                                          bo np coś tam będzie nie tak lub lekarka stwierdzi ze nie mam owulacji to
                                          przynajmniej już jakiś papier będę mieć i jedno badanie za sobą. Na usg jestem
                                          umówiona na 13.09 a potem na 15.09 czyli w 12 i 14 dc. Oczywiście że dam znać
                                          jak było. Jednak okazuje się ze synka nie tak łatwo zrobić ;-)))))
                                          Zdecydowałam się na monitoring ze względu na to że wolę dołożyć do badania i
                                          mieć pewność 100%, niż ciągle co miesiąc wydawać kasę na testy owulacyjne (
                                          przynajmniej 2 opakowania w miesiącu, kupowane w aptece nie na allegro)
                                          pozdrawiam
                                          • iwonka50 Re: Pincia 04.09.08, 22:01
                                            Widzisz, mi akurat moich synków dosyć łatwo udało się "zrobić". Przy pierwszym
                                            byłam nieświadoma istnienia tych wszystkich metod. Było to 9 lat temu. Z drugim
                                            wiedziałam od samego początku, że będzie chłopak. Mimo, że czasami organizm mój
                                            mnie zaskakuje, jednak przeważnie jestem w stanie wyczuć co do kilku godzin,
                                            kiedy mam owulację. Właśnie dziewczynkę chyba jest trudniej począć bo trzeba z
                                            wyprzedzeniem kilku dni wiedzieć kiedy będzie owulacja. Ja czasami jeszcze dziś
                                            nie mogę uwierzyć, że udało mi się zaplanować moją córcię, która ma dziś 7
                                            miesięcy. Przez rok przed jej urodzeniem przekopałam cały internet w
                                            poszukiwaniu metod pozwalających wpływać na płeć. Mam całą tą wiedzę jeszcze na
                                            świeżo, także mogę radzić zwłaszcza jak ktoś chce dziewczynkę. Także życzę
                                            powodzenia w celowaniu w chłopczyka a monitoring to faktycznie chyba lepiej niż
                                            testy, które u mnie np. w ogóle nie działały. Miej na względzie też to, że jet
                                            ta metoda O+12 czyli, że za późne współżycie po owulacji może też skutkować
                                            dziewczynką. Najlepiej moim zadaniem wstrzelić się w 24 godziny a najlepiej 12
                                            godzin poprzedzających owulację. Pozdrawiam i czekam na wieści.
                                        • iwonka50 Re: Pincia i Iwonka50!!!!! 04.09.08, 22:07
                                          Możesz kilka razy ale najlepiej żeby były one jak najbliżej owulacji ale też nie
                                          za późno. Optymalnie byłoby zastosować rzeczywiście testy owulacyjne i współżyć
                                          gdzieś tak 12-24 godziny po piku LH, wykazanym przez test. Tylko, że na niektóre
                                          osoby np. u mnie testy owulacyjne nie działają. Mam nadzieję, że już kiedyś je
                                          stosowałaś i wykazywały Ci coś bo u mnie było ciągle brak owulacji a owulacja była.
    • robin2510 Re: Jestem po usg... 13.09.08, 12:36
      a więc, dziś miałam pierwszy raz robiony monitoring cyklu, to mój 12dc.
      Podbrzusze lekko pobolewa i prawy jajnik też, jednak badanie usg wykazało ku
      mojemu zdziwieniu że nie prawy jajnik a lewy w tym miesiącu przygotowuje się to
      owulacji. Widoczny jest"pęcherzyk dojrzewający" .W poniedziałek mam przyjść na
      kolejną wizytę, czyli w 14 dc. Wg lekarki owulacja powinna być,właśnie w tym
      dniu ale zobaczymy. Całe moje obserwacje diabli wzięli bo wydawało mi się na
      100% że skoro prawy jajnik mnie pobolewa to chyba z tego będzie jajeczko, ;-)))
      • pincia1 Re: Jestem po usg... 13.09.08, 16:33
        Hej Robin. Ja zrbiłam testy owulacyjne we wtorek o 17:00 wyszły mi
        silne dwie kreski. We środę około 23:00 zaczął mnie pobolewać LEWY
        ku mojemu zdziwieniu jajnik.Zawsze był to prawy. To było po 30 godz.
        od pozytywnego testu. Wiec myśle sobie musimy już wykonać strzał:)
        gdyz poprzednimrazem strzelaliśmy po bólu i było za poxno. Długo nie
        czekaliśmy meżuś wypił kubek mocnej czarnej i się stało :).Tylko raz
        probowaliśmy bo w książce Wójcika pisze żeby tylko raz wykonać
        próbe. Na razie trzymam się tej metody. Choć na jednym forum mi
        pisały dziewczyny ,że z jednego razu nic nie będzie. Teraz czekam 2
        tyg. i robie teścik 27.09. Zobaczymy czy teraz się uda. Wydaje mi
        sie ,że sie wstrzeliliśmy idealnie,ale zobaczymy. Z kalendarza
        chinskiego wychodzi mi ,że ze starań z tego miesiąca ma wyjść
        dziewczynka:) my sie staramy o chłopca więc zobaczymy. Robin więc
        próbujesz w poniedziałek. Raz czy wiecej razy? Trzymam za Ciebie
        kciuki aby sie udało. Ja jeżeli zajdę w ciąże to też z jajeczka z
        lewej strony:). Pozdrowienia i czekam na więści:)pa
        • robin2510 Re: Jestem po usg... 13.09.08, 20:41
          ja będę próbować jutro wieczorem a potem w poniedziałek, za każdym razem ,
          oczywiście kawka dla męża, jakoś nie chcę tylko bazować na tym jednym strzale bo
          po prostu już się przejechałam , i w czerwcu i lipcu . W sierpniu już to
          robiliśmy na 1 dzień przed dwoma mocnymi kreskami na tescie owulacyjnym i w
          dniu dwóch mocnych kresek(2 razy ;-))) oraz dzień później i też d...pa blada.
          Sama nie wiem czy może mąż ma słabe plemniki? albo coś ze śluzem u mnie ? Nie
          wiem ale nie ma bata żeby nie móc zajść w ciążę jak już się ma 1 dziecko
          współżyje się w dniu owulacji a tu dzieciaka nie ma. Trzymam za was i za nas
          kciuki obyśmy w czerwcu na porodówie wylądowały z braciszkami dla naszych
          księżniczek;-)))).
          ps. tabelka chińska u kilku moich koleżanek się nie sprawdziła.
          • bystra_26 dlaczego nie ma poczęcia z seksu w okolicach owu? 13.09.08, 21:46
            1. Szanse na poczęcie ze współżycia w okolicach owulacji wynoszą i zdrowej pary
            (kobieta do 35 roku życia) 25-40% w 1 cyklu. To mówią badania i trzeba się z tym
            pogodzić - średnio starania zajmują 3-4 cykle.

            2. Starania o dziecko to nie jest 1 seks w miesiącu.

            3. Im mniejsza presja na dziecko w tym cyklu, a tym bardziej dziecko w tym cyklu
            o określone płci, tym szybciej się zachodzi. Niestety nastawienie tu, teraz, już
            i tylko dziewczynka/chłopiec to jest dla organizmu SYTUACJA STRESOWA! A taka
            sytuacja to sygnał, że teraz ciąża się nie opłaca... i zaczyna się błędne koło.

            4. Testy nie dowodzą owulacji, bo każda z nas ma swój poziom LH potrzebny do
            owulacji, a testy są wystandaryzowane. Poza tym zawsze pęcherzyk może nie
            pęknąć, albo owulacja przesunąć się np. o tydzień... w każdą stronę.

            5. Najczęstszym problemem w zachodzeniu jest za krótka faza poowulacyjna
            (lutelana), ale żeby o tym wiedzieć trzeba by zacząć mierzyć poprzebudzeniową
            temperaturę. Jak jest mniej niż 11 dni, to się bierze leki na jej przedłużenie.
            • robin2510 Re: Bystra dzięki 14.09.08, 09:54
              za odpowiedź, szkoda że mam tylko 25-40% szans w 1 cyklu.Generalnie jakiejś
              mocnej presji psychicznej jeszcze nie mam dlatego mogę się "bawić" w celowanie
              na daną płeć, wiec myślę ze psychika u mnie to jeszcze nie to. Bardziej mam
              problemy chyba ze śluzem , dzięki któremu chciałam obserwować cykle ale mimo że
              w środku cyklu wilgotność jest zwiększona , i czuć "naoliwienie" ( w tym cyklu
              od 12 dnia)to jednak nie leje mi się po nogach żeby móc mu się dokładnie
              przyjrzeć. W tym cyklu jest mi łatwiej bo mam monitoring jak wcześniej pisałam,
              i wiem że testy owul. 2 kreski pokazywały w 15-16 dc, przy 27-28 dniach, nie
              wiem czy to akurat w moim przypadku nie jest to musztarda po obiedzie, okaże się
              w poniedziałek na kolejnej wizycie usg.

              I jeszcze jedno mam pytanie , dlaczego psychika ma tu takie znaczenie? nie
              rozumiem takiego tłumaczenia. Jeśli ktoś jest zdrowy, nie zmienia klimatu, nie
              chorował, itp. to co ma psychika do tego ? czy jak chcę mieć dziecko to powoduje
              to, że nie dochodzi do owulacji? Jeśli psychika miałaby aż tak ogromne znaczenie
              to jak jestem chora i wymagam leczenia lekarstwami dlaczego w tym przypadku gdy
              bardzo chcę wyzdrowieć to psychika mnie nie uleczy???
              • skrzynka3 Re: Bystra dzięki 14.09.08, 15:13
                Odpowiem za Bystra :)

                Bo to zwykla gra hormonow. Stres(a takim jest sytuacja mocnego,
                obsesyjnego myslenia o dziecku, nastawienie calym soba ze to teraz w
                tym cyklu, a moze juz?,a czy sie udalo? czy dzis? czy lepiej jutro?)
                powoduje wyrzut hormonow stresowych (adrenaliny np)a one ingeruja w
                skomplikowana i precyzyjna gre szeregu hormonow odpowiadajacych za
                owulacje, prace cialka zoltego, ewentualne zagniezdzenie itd. To
                naprawde pelen wirtuozerii mechanizm :)

                Kobiety ktore sie obserwuja nieraz mogly zauwazyc ze sytuacja
                silnego stresu (egzamin, smierc bliskiego, silne napiecia w pracy
                czy rodzinie) powoduja
                -przesuniecie owulacji mimo ze wszystko wskazywalo ze bedzie na
                dniach
                -w skrajnych przypadkach skrocenie fazy lutealnej.

                Organizm jest madry. Nie rozrozna przyczyny sytuacji stresowej ale
                wie, ze nie jest ona korzystna dla losow przyszlego potomstwa. Stres
                to czas kiedy organizm nastawia sie na przetrwanie nie na
                rozmnazanie!

                Ile razy pisaly zrozpaczone dziewczyny "pomocy do tej pory wszystko
                jak w zegarku a od cyklu kiedy staramy sie o dziecko, zanikl sluz,
                nie ma skoku, cykl sie wydluza -co sie dzieje?"

                Ile razy para bezplodna po adopcji dziecka zachodzila w ciaze?-w
                mojen rodzinie jest taki przypade, lata diagnozy i leczenia, adopcja
                i 3 mc pozniej ciaza.


                Tu juz nie wystarczy cytat z Bystrej ze "ciaza to nie kawa
                instant" :))- w przypadku ciazy nie da sie obstalowac dokladnie
                latte machiato z syropem waniliowym bo czasem mimo wszelkich
                spelnionych warunkow wyjdzie czarne espresso bez cukru. I co wtedy??



                "Dlaczego kobieta ma tak dużo pracy w domu?
                A śpi w nocy to i się jej zbiera!"
                • robin2510 Re: O ja jego.... 14.09.08, 17:41
                  seryjnie nawet nie zdawałam sobie sprawy że tak może być jak opisałaś Jeszcze
                  takiego obsesyjnego stanu "że muszę mieć dziecko" nie doświadczyłam ani starając
                  się o córkę ani obecnie.
                  dzięki za odp.
                  pozdrawiam
              • bystra_26 tylko (?) 25-40% 14.09.08, 17:54
                Dzięki skrzynko :)

                robin2510 napisała:
                > za odpowiedź, szkoda że mam tylko 25-40% szans w 1 cyklu.

                Jak dla mnie to i tak za dużo ze względu na fakt, że jednak przez większość
                okresu reprodukcyjnego jednak UNIKA się poczęcia, a nie stara.

                >Bardziej mam problemy chyba ze śluzem , dzięki któremu chciałam >obserwować
                cykle ale mimo że w środku cyklu wilgotność jest >zwiększona , i czuć
                "naoliwienie" ( w tym cyklu
                > od 12 dnia)to jednak nie leje mi się po nogach żeby móc mu się >dokładnie
                przyjrzeć.

                Nie wiem jakiemu odsetkowi kobiet śluz "leje się po nogach", ale zapewniam Cię,
                że to jakiś promil i wcale nie jest to konieczne do zajścia w ciążę.
                Przy śluzie liczy się jakość, a nie ilość - nie bez kozery za dzień płodny
                uznaje się jak najbardziej taki, gdy śluzu było jak na lekartswo ale był typu
                "białko kurze". Jak ktoś przy NPR odkłada poczęcie, to dla niego minimalna ilość
                śluzu płodnego oznacza, że poczęcie jest możliwe, więc... szlaban na seks.

                Śluz najlepiej obserwować w przedsionku pochwy - pobierając próbkę papierem lub
                po prostu palcem. Jak rzeczywiście nic nie widzisz, to wrzuć w wyszukiwarkę
                "wiesiołek", bo on pomaga na śluz.








                W tym cyklu jest mi łatwiej bo mam monitoring jak wcześniej pisałam
                > ,
                > i wiem że testy owul. 2 kreski pokazywały w 15-16 dc, przy 27-28 dniach, nie
                > wiem czy to akurat w moim przypadku nie jest to musztarda po obiedzie, okaże si
                > ę
                > w poniedziałek na kolejnej wizycie usg.
                >
                > I jeszcze jedno mam pytanie , dlaczego psychika ma tu takie znaczenie? nie
                > rozumiem takiego tłumaczenia. Jeśli ktoś jest zdrowy, nie zmienia klimatu, nie
                > chorował, itp. to co ma psychika do tego ? czy jak chcę mieć dziecko to powoduj
                > e
                > to, że nie dochodzi do owulacji? Jeśli psychika miałaby aż tak ogromne znaczeni
                > e
                > to jak jestem chora i wymagam leczenia lekarstwami dlaczego w tym przypadku gd
                > y
                > bardzo chcę wyzdrowieć to psychika mnie nie uleczy???
                • robin2510 Re: tylko (?) 25-40% 14.09.08, 18:38
                  z tym "laniem się po nogach" to tak humorystycznie i obrazowo miało być ;-))))

                  Bystra a co to znaczy w opisie w lewym jajniku "dojrzewający pęcherzyk" tzn za
                  ile h on dojrzeje (jak będzie ok) 12, 24 h?? i będzie owulacja?
    • robin2510 Re: jestem po kolejnymusg ;-( 15.09.08, 17:19
      no i niestety cykl bezowulacyjny cyt; " w lewym jajniku widoczna jest obecnie
      cienkościenna przestrzeń płynowa o wym 35x28x25mm-sugeruje torbiel pęcherzykową
      (14 -sty dzień cyklu)-obraz sugeruje cykl bezowulacyjny. Dodatkowo lekarka
      mówiła coś o endometrium iż nie jest w ogóle zmienione jak na owulację i
      ewentualne przygotowanie się do zagnieżdżenia , mam iść na konsultacje do
      ginekologa bo z tego dziecka nie będzie.
      Trzymam kciuki za starające wrześniówki, i autorkę wątku.
      • iwonka50 Re: jestem po kolejnymusg ;-( 17.09.08, 13:03
        Może to tylko wypadek przy pracy? Ja akurat, w przeciwieństwie do tego, co
        zarzucały w wyżej niektóre osoby, nie miałam nigdy ochoty monitorować cyklu za
        pomocą USG. Mało tego nawet testy owulacyjne mi nie wychodziły, mimo, że
        wiedziałam, że mam owulację. Nawet planując określoną płeć nie zdecydowałam się
        na monitoring. Według mnie to strata pieniędzy i niepotrzebne "nakręcanie się",
        jeżeli coś nie wyjdzie. No dobra, nakręcić można się też i bez monitoringu po
        bezowocnym cyklu ale tu jeszcze dodatkowo jest to poszerzone o interpretację
        medyczną, bynajmniej nie uspokajającą a wiemy jaką rolę w problemach z poczęciem
        odgrywa stres. Ja bym zalecała dużo luzu i obserwację własnego ciała,
        temperatura, śluz pobolewania w okolicach owulacji. U mnie to był klucz do
        sukcesu - poczęcia dziecka o wybranej płci. Masz też trochę czasu na wdrożenie
        odpowiedniej diety. Uwierz mi, że warto. Dużo spokoju i szczęśliwego finału
        starań życzę.
        • robin2510 Re: Iwonka 17.09.08, 17:48
          Lekarka krótki wywiad przeprowadziła ze mną i wg tego + monitoring dały wg niej
          informacje, iż cykle bezowulacyjne są od kilku m-cy. Śluzu nie mogę obserwować
          bo go prawie wcale nie mam. Obecnie od kilku cykli bardzo bacznie to
          obserwowałam, i nic prawie żadnych zmian w wyglądzie i strukturze, owszem niby
          w okolicach 12 dnia do 14 odczuwam większą wilgotność i "naoliwienie" ale nic
          poza tym , do tego moje cykle są takie od lutego (miesiączkę dostałam po):
          25dniach, 20 dniach, 25 dniach, 27 dniach, 27 dniach, 28 dniach , 27 dniach i 28
          dniach na wrzesień. Dodatkowo mierzyłam temperaturę ale w 3 kolejnych cyklach
          żadnych skoków nie miałam jak temp była w granicach 36.6 tak w okolicach dni
          płodnych i 14-tego 36,4 i w takiej wysokości przez 3 dni potem normalna 36,6.
          Jedynie teraz w 13 dni cyklu w niedzielę było 36.2 ale już wzrostu żadnego do
          36,8 czy podobnie nie było. Mierzę tem. termometrem elektronicznym, w wiadomym
          miejscu rano po przebudzeniu.
          Dietę na chłopaka obowiązkowo już przynajmniej od 4 miesięcy stosuję, czyli:
          jedzenie ostre, pikantne, pomidory , soki z pomidorów, banany itp.

          W opisie lekarka napisała : "...prawy jajnik o wymiarach 29-x20mm w jego obrębie
          cienkościenny pęcherzyk wielkości 20mm. W lewym jajniku widoczna jest obecnie
          cienkościenna przestrzeń płynowa w wym 35x28x25mm-sugeruje torbiel pęcherzykową
          (14-ty dzień cyklu)-obraz sugeruje cykl bezowulacyjny. W zatoce Douglas*a rąbek
          wolnego płynu. W obrębie przydatków zmian patologicznych nie wykazano...". Z
          tego co zrozumiałam lekarka zasugerowała że owulacja może być z prawego jajnika
          ale np. w trakcie miesiączki należałoby dalej monitorować ten cykl.
          Jeśli chodzi jeszcze o miesiączki to mam je ok 5-6 dni ale są skąpe. Zupełnie
          inaczej miałam jak próbowałam zajść w ciąże z córką.
          Iwonko co o tym sądzisz????
          Wizyta u gina w piątek.

          pozdrawiam
          Robin
          • robin2510 Re: ps. 17.09.08, 17:51
            przyczyną zrobienia monitoringu nie było w głównej mierze trafienie w płeć ale
            dlatego że od kilku m-cy nic, psychicznie też się nie nakręcam seryjnie , mam
            już przecież dziecko i drugie chciałabym ale nie obsesyjnie no i do tego to co
            napisałam 1 post wyżej
            • pincia1 Re: ps. 18.09.08, 08:57
              Droga robin. Nie przejmuj sie na zapas. Może to jakieś chwilowe
              zaburzenia. Mnie się wydaje ,że też jestem jaby to ująć mniej płodna
              po pierwszym dziecku. Z moich starań chyba tez w tym cyklu nic nie
              wyszło. Choć testy owulacyjne wykazywała dni płodne,ale coś nie mogę
              zajść w ciążę. Przy pierwszym dziecku było tak łatwo, a teraz pod
              górkę. Z monitoringu zrezygnuje bo tylko jest on dołujący i szkoda
              kasy. Jeżeli do dwóch, trzech cyklach nam sie nie uda to też pójdę
              do gina. Przecież nie możemy stać się bezpłodne gdyż już mamy po
              jednym dziecku. Może nasi M mają słebe nasienie? Z wiekiem może
              słabnie?Już sama nie wiem. Życze Ci dużo zdrówka, daj znać czego sie
              tam dowiedziałaś u lekarza. Pozdrawiam:)
            • iwonka50 Re: ps. 18.09.08, 14:26
              Twoja lekarka nie sugerowała by zrobić może jakieś badania hormonalne? Bo jeżeli
              masz już dziecko to przyczyn, powiedzmy, natury mechanicznej czy fizycznej
              raczej nie powinno być. To co przychodzi mi do głowy to zaburzenia gospodarki
              hormonalnej. Należałoby zwrócić uwagę na poziom prolaktyny, bo zbyt wysoki,
              zaburza często owulację. Jeżeli miałabyś jakieś wyniki to można by było dalej
              pomyśleć. Jest wiele leków nawet ziołowych, które regulują poziom hormonów.
              Tutaj jakby było też zbyt mało estrogenów, bo to one powodują zwiększone
              wytwarzanie śluzu szyjkowego. Ja bym proponowała zbadanie hormonów bo samo USG
              nie wystarczy. Pozdrawiam i czekam na ewentualne pytania :)
              • robin2510 Re: go gina idę jutro... 18.09.08, 17:29
                usg robiłam u lekarza medycyny który ma uprawnienia na robinie usg, i ona kazał
                mi zgłosić się na konsultacje z tymi wynikami do ginekologa. Badań hormonalnych
                nie miałam jeszcze robionych.
                • robin2510 Re: I po wizycie... 19.09.08, 19:58
                  A więc ginekolog potwierdził cykl bezowulacyjny,i bardzo małą ilość śluzu. Mam
                  zrobić w poniedziałek badania :prolaktynę i FSH z wynikami zaraz po miesiączce
                  się do niego zgłosić a więc lipa. Chyba takim tempem to przed świętami nie zaciążę .
                  Serdecznie pozdrawiam I trzymam kciuki za inne mamy.
                  Robin
                      • basiaikrzys Re: Iwonka dzięki, oby po ewentualnym leczeniu... 02.10.08, 17:54
                        Ja podejmuję próbę planowania płci zobaczymy czy się uda. Dzisiaj 21
                        dc /zazwyczaj około 27-29 mam wzrost temp. około 21-23 pojawia się
                        śluz o właściwościach bardziej płodnych. Jeszcze go nie ma, ale
                        pobolewa mnie podbrzusze (od 2 dni), oraz mam uczucie naoliwienia. W
                        pierwszy dzień pojawienia się śluzu podejmujemy próbę później post ;-
                        ) Ciekawe czy zaowocuję ciążą a jeżeli tak to czy będzie
                        dziewczynka. Dodatkowo stosuję suplementy /wapń i magnez/ +
                        przetwory zawierające te pierwiatki - około 6 tygodni.
                        • dorota2911 Re: planowanie płci wielka prosba dla IWONKI50 11.01.09, 22:34
                          przypadkiem weszłam na wasze forum i bardzo ucieszyl mnie fakt ze
                          nie tylko ja mam ,,obsesje,, na temat plci dziecka.i z tego powodu
                          mam do ciebie wielka oczywiscie gdybys znalała chwilke napisalabys
                          mi tak wskrócie jak to jest z tym chlopczykiem co bys zalecila wiem
                          pisalas to juz wczesniej ale mi chodzi tylko o chłopczyka a dlatego
                          ze mam juz dwie coreczki i bardzo mi sie marzy jeszcze chlopczyk. z
                          góry bardzo dziekuje
                          • damap Re: planowanie płci wielka prosba dla IWONKI50 12.01.09, 14:54
                            Czytam, czytam i mam mętlik w głowie... Planujemy z mężem kolejne
                            dziecko. Pierwszy to syn, planowany, ale zupełnie nie pod kątem
                            płci. Teraz pragniemy mieć dziewczynkę. Więc swoje pytania i
                            wątpliwości kieruję więc głównie do mam, którym udało się
                            zaplanować z rezultatem córkę. Wyczytałam już wszystko o diecie,
                            mam zamiar wdrożyć ją w życie, czyli mało soli, przypraw, mięsa,
                            bananów, pomidorów, coś jeszcze polecacie? suplementy, wapń plus
                            magnez tak jak radzi koleżanka chyba Iwona. Czy ktoś może mi
                            polecić konkretną nazwę jakiegoś specyfiku zawierającego
                            odpowiednią proporcję wapnia i magnezu? I teraz najważniejsza
                            kwestia czyli kochanie się 3 dni przed owu... jak ja mam to
                            obliczyć? albo inaczej, czy ja dobrze liczę? Skoro pierwszy dzień
                            ostatniej miesiączki to 18 grudzień (cykle mam 30-dniowe,
                            regularne) to czy dzień na kochanie przypadał 30 grudnia? Jak Wy to
                            liczycie? Macie może jakieś linki do odpowiedniego kalendarzyka?
                            Jestem totalnie "świeża" w tym temacie. Z góry dziękuję za pomoc.
                              • bystra_26 najpierw wiedza 14.01.09, 11:16
                                W skrócie:
                                W dietę nie wierzę. Poza tym musisz mieć świadomość, że "sposoby na
                                dziewczynkę/chłopca" nie dają 100% skuteczności, a tylko podnoszą o
                                kilka-kilkanaście procent szanse.

                                NPR:
                                Teoria mówi, że plemniki X (na dziewczynkę) poruszają się wolniej
                                niż Y (na chłopca), ale są dużo wytrzymalsze. Stąc teoria mówi, że
                                jak chcemy zwiększyć prawdopodobieństwo poczęcia dziewczynki, to
                                trzeba współzyć kilka dni przed owulacją, a potem szlaban.

                                W warunkach domowych za pomocą NPR da się wyznaczyc tylko "okienko
                                owulacyjne", a nie dzień owulacji, więc to jeszcze obniża
                                skuteczność metody.

                                W praktyce wygląda to tak - 3 cykle prowadzisz samoobserwację i nie
                                podejmujecie niezabezpieczonych stosunków w czasie płodnym. W 4.
                                cyklu i kolejnych na podstawie analizy cykli wcześniejszych,
                                współżyjecie tylko na początku okresu płodnego, a potem szlaban.
                                Jesli po zaniknięciu śluzu, nie pojawi się faza wyższej temperatury,
                                to przy kolejnym objawie śluzu współżyjecie tez tylko w jego
                                pierwszy i ewentualnie drugi dzień.

                                O samoobserwacji poczytasz tu:
                                iner.pl/?x=1&s=3
                                Musi być i śluz, i temperatura. Dróg na skróty pt. wyliczanki nie
                                ma, bo to już jest statystyka, a nie metoda.
                                • basiaikrzys Re: najpierw wiedza 15.01.09, 20:06
                                  Dokładnie. Ja zastosowałam się do tej metody, wspłożycie pierwszego
                                  dnia śluzu płodnego,poźniej szlaban, piątego dnia od pojawienia się
                                  tegoż śluzu nastąpił jego szczyt, 7 dnia skok temp. Jaka płeć?
                                  Jeszcze nie wiem, może dowiem się za kilka tygodni to dam znać.
                                  Pozwodzenia
                                  • dorota2911 do Iwonki50 20.01.09, 22:18
                                    juz znowu ja czy mogłabys mi odpisac na poprzedni post dotyczacy
                                    płci dziecka a dokładnie chloczyka.prosba tyczy sie takze do tych
                                    którzy wiedza cos wiecej na ten temat. bardzo prosze. pozdrawiam
                                    • iwonka50 Re: do Iwonki50 05.02.09, 11:52
                                      Sorry ale pisze dopiero teraz bo miałam komp w naprawie. Jeżeli chodzi o
                                      chłopczyka to dużo (w granicach rozsądku oczywiście): solić, mięsa, pomidory,
                                      banany, pestki ze słonecznika, ziemniaki, chipsy. Mało nabiału i potraw
                                      zawierających wapń i magnez (suszone owoce, orzechy m in.). Dodatkowo pomógłby
                                      potas w tabletkach, żeby nie przegiąć z sodem obecnym w soli. Współżycie w dniu
                                      owulacji najlepiej. U mnie zastosowanie tych zasad przyniosło efekt w postaci 2
                                      chłopców. Aha, dietę stosujemy co najmniej 6 tyg, przed planowanym poczęciem do
                                      6 miesięcy. Później w przypadku niezaciążenia, kilkumiesięczna przerwa. I potem
                                      znów do dzieła. W przypadku starania się o chłopca szybciej można uzyskać efekt
                                      w postaci ciąży, gdyż współżyjemy w najbardziej płodnym okresie. Gorzej jest z
                                      dziewczynką. Tutaj link odnośnie zasadności stosowania diety przy planowaniu
                                      płci: www.pjbs.org/pjnonline/fin554.pdf
                            • iwonka50 Re: planowanie płci wielka prosba dla IWONKI50 05.02.09, 11:58
                              Czy ktoś może mi
                              > polecić konkretną nazwę jakiegoś specyfiku zawierającego
                              > odpowiednią proporcję wapnia i magnezu?

                              Musisz znaleźć taki preparat (lub połączyć 2), ze by było 300 mg magnezu i 1000
                              mg wapnia. Najlepsze są tabletki na osteoporozę.

                              Ja miałam taki sposób. Wiem, ze czas obecności śluzu płodnego u mnie to 5-6 dni.
                              A więc 2-3 dnia obecności tego śluzu współżyłam a później już nie . I tyle.
    • robin2510 Re: Iwonka i reszta planująca płeć!!!! 13.02.09, 17:35
      Iwonka jak już pisałam wyżej jakiś czas temu , miałam monitoring cyklu, dziś
      jest 16 tc i 5 dzień , dieta była na chłopca, owulacja była w niedzielę sex w
      sobotę, i niedzielę,dziś jestem po wizycie u bardzo dobrego specjalisty od usg i
      będzie.....................dziewczynka;-), więc chyba nie ma metody planowania
      która się sprawdza w 100%.
      pozdrawiam
      • iwonka50 Re: Iwonka i reszta planująca płeć!!!! 14.02.09, 11:25
        Gratulacje. Wiadomo już od zawsze, że to nie jest metoda na 100% i trzeba się z
        tym liczyć i potraktować to trochę jak zabawę. Niektóre kobiety mają sine
        predyspozycje by być matkami głównie dziewczynek inne głównie chłopców. Zależy
        to od ilości poszczególnych hormonów w organizmie. Służę linkami do
        angielskojęzycznych czasopism medycznych. A może masz np. palec wskazujący
        dłuższy od serdecznego;-) To jest jeden ze wskaźników ilości testosteronu w org.
        matki. Przypuszcza się, że kobiety z dłuższym palcem wskazującym bądź
        przynajmniej równej długości co serdeczny częściej mają dziewczynki:
        www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12183133
        www.anth.ucsb.edu/faculty/gaulin/page1/Puts_et_al_2004.pdfPozdrawiam
        • robin2510 Re: dzięki Iwonka 14.02.09, 12:05
          oczywiście , zdrowie najwazniejsze a i chyba też wspomniałam ze od 2 pokoleń u
          mnie sam babiniec się rodzi, kuzynki mają też same córki.

          Co do palca to serdeczny mam dłuższy od wskazującego. Widocznie tak ma byc że
          mam mieć same dziewczynki. Co do pomyłki płci na usg raczej nie sądzę żeby
          lekarz się mylił, ma b.dobry sprzęt i jest świetnym fachowcem nie myli się.
          Szkoda mi trochę bo więcej dzieci nie planuję a fajnie by było w końcu aby się
          jakiś chłopak w rodzinie pojawił.
          • iwonka50 Re: dzięki Iwonka 16.02.09, 12:35
            Nigdy nie mów nigdy, kochana :-) Ja po 2 chłopcach zachciałam innej płci, no i
            udało się "zmajstrować" dziewczynkę. No chyba, że definitywnie więcej nie chcesz
            albo nie możesz ze względów zdrowotnych. Tak czy siak życzę podwójnie zdrówka.
    • jazzwomen24 Re: planowanie płci dziecka 21.10.09, 19:34
      na płec dziecka mozna wpłynąc, min, kochanie sie przed jajeczkowaniem może
      doprowadzic do poczęcia dziewczynki natomiast w trakcie najbardziej plodnch dni
      plodzi sie chlopca. wazne zeby bylo zdrowe płec nie gra roli pozniej juz.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka