Do pewnego czasu miałam książkowo 28 dni. Potem pigułki - oczywiscie tez
ksiązkowo

Czasem nie robiłam sobie przerw w stosowaniu pigułek - po
uprzedniej konsultacji u lekarza. A teraz? Pigułek nie biorę - partnera nie
mam, ale nadal mam szalenie regularny cykl - 21 DNI!!! Miesiąc w miesiąc. I
nie od czasu gdy odstawiłam antykoncepcję (ponad rok nie stosuję tej metody)
ale od jakiś 5 -6 cyklów. Może powinnam siętym martwić i zrobić sobie przed
planową wizyte u ginekologa, a moze to normalne?