Witajcie.
mam problemy z odzywianiem. Ciagle cos jem, kilka paczek ciastek dziennie to
norma, bardoz duzo chleba, owocow czegokolwiek aby tylko jesc.
Mam tak od kiedy zaczelam sie odchudzac. Nue umiem juz jesc normalnie. Ciagle
mysle o jedzeniu. boje sie, tak sie boje. W domu nikt nie wiem o moim
problemie. Nie chce isc do psychologa mieszkam w malym miescie. Nie mam
zresztą pieniędze. Co mam robic? Jak sobie pomoc? Nie moge jesc. Jem az do
momentu kiedy nie bede mogla wytrzymac z bolu

Boze... pomoz