dominikako
16.07.07, 21:50
to byla planowana ciaza.14czerwca w dzien spodziewanej miesiaczki zrobilam
test i pokazaly sie 2kreseczki bylam szczeslwa.23czerwca pokazal sie brazowy
sluz ale niewielki pojechalam odrazu do szpitala gdyz raz juz poronilam wiec
nie zwlekalam.tam lekarz po wykonaniu usg stwierdzil ze w macicy nic nie ma i
skierowal mnie na badanie bhcg.wynik to 48.lekarz stwierdzi ze to ciaza
wczesnie obumarla albo c.p wiec zostawil mnie na oddziale.
bhcg spadlo do 36 .i wylyzeczkowano mnie.kazano za tydzien powtorzyc bhcg.i
tez tak zrobilam i wynik wynosil 498!!!!!!odrazu mnie znowu wzieto na oddzial
sam ordynator robil mi usg w macicystwierdzi pechezyk no i nie uwidocznil
lewego jajnika.nie wiem jak to mozliwe ze po zabiegu zaledwie tydzin w macicy
pojawil sie pechezyk.co dziennie robiono mi bete i ona rosla kolejno dzien po
dniu 590-690-780-880-994i znowu lyzeczkowanie dzien po spadlo do 370i wy
[pisali mnie do domu.za tydzien mam powtorzyc bete czyli w piatek ale boje
sie od 2dni pobolewa mnie brzuch i lewy jajnik ktorego zaden ginekol.w
szpitalu (a mialam usg robione 6razy}nie widzial.lekarz mowil ze mogla to byc
ciaza mnoga i boje sie ze moze w tym jajniku cos byc.jeden z lekarzy
powiedzial ze ten pechezyk w macicy to byl pseldo pechezyk -ale czy beta by w
tedy rosla??zapomnialam napisac ze po tym pierwszym lyzeczkowaniu przed
zabiegiem wynosila 36 a po 40czy ktoras z was moze przeszla cos podobnego?????