Dodaj do ulubionych

coś na powiece

21.01.09, 00:49
Zrobiło mi się coś na górnej powiece. Najpierw miałam wrażenie, że w miejscu
gdzie się skóra załamuje, jest ona bardzo wyschnięta (pod palcem była taka
niewielka bruzda wyczuwalna, jakby mini strupek), a teraz jest to większe,
zaczerwienione lekko, suche i są na tym jakby malusieńkie krostki (dwie,trzy).
Co to może być za cholerstwo? Miała któraś z Was coś takiego? Mam wrażenie, że
na drugim oku, w tym samym miejscu robi mi się też coś takiego.
Do lekarza mogę pójść dopiero w przyszłym tygodniu i nie wiem zupełnie czym to
potraktować, żeby nie pogorszyć.
W aptece mi kobitka powiedziała, że to może być od poziomu cholesterolu (???)
Będę wdzięczna za wszelki porady.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • jagoda_pl Re: coś na powiece 21.01.09, 01:07
      Może gradówka? Z tym do okulisty!
      • marzena604 Re: coś na powiece 21.01.09, 01:37
        Chyba to raczej nie to. Właśnie sobie zdjęcia pooglądała. U mnie skóra na
        powiece jest taka jakby nierówna i nie jest w żaden sposób spuchnięta. A te
        krosteczki są maciupkie (właściwie to mogą nawet nie być krosteczki tylko przez
        ta nierówność skóry może mi się tylko wydawać). Ale dzięki za odpowiedź smile
        Pozdrawiam
    • Gość: ela Re: coś na powiece IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 09:28
      moze atopowe zapalenia skory,jesli sa jeszcze dolegliwosci typu swedzenie,czesto
      pojawia sie przy alergiach i umiejscawia wlasnie w tym miejscu
      • marzena604 Re: coś na powiece 22.01.09, 00:29
        Nie odczuwam świądu... I alergikiem taż nie jestem. Ale dzięki za podpowiedź smile
        Pozdrawiam
    • Gość: emka Re: coś na powiece IP: 91.104.116.* 21.01.09, 09:51
      A co to znaczy,że do lekarza możesz dopiero pójść w przyszłym tygodniu?

      Rozumiem,że np. ewentualna utrata wzroku-czego oczywiście nie życzę-cię nie
      przeraża....

      • marzena604 do emki 22.01.09, 00:27
        A kimże ty dla mnie jesteś, żeby mi takie gadki umoralniające prawić, emka???
        Zadałam pytanie, czy ktoś nie wie co to jest. Nie znasz odpowiedzi, to bądź tak
        "miła" i nie dopisuj się do moich postów.
        A z tego co wiem wzroku nie da się stracić 2 razy-więc już mnie to nie przeraża.
        A do lekarza nie pójdę do poniedziałku, bo nie jestem w swoim mieście i ciężko
        mi jest się samej poruszać, a tu nie mam z kim. (piszę to nie po to, żeby Ci się
        tłumaczyć, tylko po to, żebyś się czasami zastanowiła co i do kogo mówisz)
        • Gość: emka Re: do emki IP: 91.104.116.* 22.01.09, 08:56
          A kim ty jesteś żeby mnie pouczać?
          Na zwykłe pytanie odpowiedzieć nie potrafisz?
          Skoro dajesz sobie radę na necie to nie doceniasz własnych możliwości-może
          powinnaś spróbować iść do tego lekarza....
          • marzena604 Re: do emki 22.01.09, 09:21
            No właśnie-jestem dla ciebie nikim, więc nie odpisuj na moje posty. Nie
            potrzebuje tego, no ty też jesteś dla mnie nikim. Wolę poczekać na odpowiedź na
            moje pytanie. Ty go nie znasz.
            • Gość: emka Re: do emki IP: 91.104.116.* 22.01.09, 09:54
              To nie pisz w ogóle na forum jak tak ciężko znieść odpowiedzi nie pasujące do
              oczekiwań.
              • marzena604 Re: do emki 22.01.09, 13:04
                Nie do oczekiwań, tylko do treści pytania. Czytać ze zrozumieniem nie umiesz (a
                tyle razy to ludziom zarzucałaś w postach-widzę, że mierzysz innych swoja miara,
                no cóż typowe u zakompleksionych biedaków... szkoda mi ciebie...). Przypomnę ci,
                że pytałam, czy ktoś wie co to może być to coś co mam na powiece. Jakoś twoja
                odpowiedź ma mało wspólnego z moim pytaniem.
                Następnym razem jak zamieszczę post, to napiszę, że to nie do ciebie, żeby cię
                nie męczyć odpowiadaniem na durnoty i stratą twojego cennego czasu (spożytkuj go
                lepiej na ćwiczenie umiejętności czytania ze zrozumieniem i może na jakieś
                spotkanie z psychologiem-pomoże Ci się zmierzyć z twoimi kompleksami).
                Nie pozdrawiam
                • agiee1988 Re: do emki 22.01.09, 18:00
                  tak sie wtrace nie na temat.

                  nie przejmuj sie marzenko smile
                  tak niektore dziewczyny reaguja. jak opiszesz jakis problem, cos sie stanie w
                  danym dniu i nie pojdziesz odrazu do lekarza (nie wazne, ze jestes pracy, masz
                  egzamin,nie masz pieniedzy np na wizyte) to ciebie jeszcze zbija smile
                  • marzena604 Re: do emki 22.01.09, 21:47
                    Wiem, już kilka razy spotkałam się z podobnymi odpowiedziami. Takie zupełnie nie
                    na temat i nieadekwatne do postu-tylko żeby na kogoś przelać swoje frustracje,
                    kompleksy i nie wiem co jeszcze. Ja nie odpisuję, jeśli nic nie wiem na dany
                    temat, bo po co? I tak jest chyba logicznie wink ale widać nie dla wszystkich.
                    Pozdrawiam serdecznie agiee1988

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka