Dodaj do ulubionych

Zapytanie do przyszłych mam

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 18:40
Czy jest możliwe żeby już kilka dni po ewentualnym zapłodnieniu
odczuwać ból piersi? Pytam, bo mnie biust NIGDY nie boli, ani przed
okresem, ani w ogóle, a teraz i owszem i zastanawiam się, że
może...? Bardzo bym się cieszyła. Macie jakieś spostrzeżenia w tym
temacie?
Obserwuj wątek
    • mikalinas Re: Zapytanie do przyszłych mam 21.01.09, 19:03
      ja się od pierwszych dni źle czułam, miałam problemy z jedzeniem, wahania
      nastroju, dużo płakałam, napięte piersi, było mi cały czas zimno, nawet bardzo
      zimno, chociaż było upalnie na dworze, byłam zmęczona , senna,słaba, waliło mi
      serce, robiło mi się słabo, etc.Naprawdę od pierwszych dni. Myślałam, że to
      przeziębienie albo ZNP.Na szczęście to było moje maleństwo.
    • bystra_26 merytorycznie 21.01.09, 19:46
      1. Zapłodnienie to nie to samo, co moment stosunku.

      2. Komórka jajowa żyje ok.24 h, z czego przez około połowę może zostać
      zapłodniona. W większości wypadków więc, zapłodnienie zachodzi w dniach
      następujących po współżyciu, bo plemniki w szyjce macicy mogą 3-4 dni
      (rekordzista 7!) zaczekać na owulację, czyli uwolnienie komórki jajowej z
      dojrzałego pęcherzyka w jajniku.

      3. Po zapłodnieniu, dopiero po 7-10 dniach (czyli ciut więcej od skutecznego
      współżycia) zarodek zagnieżdża się w macicy i mamy do czynienia z ciążą. Dopiero
      zagnieżdżony zarodek zaczyna produkować hormon ciążowy informujący organizm o
      tym, że jest ciąża. Wtedy ciałko żółte nie zanika jak w zwykłym cyklu dając tym
      samym sygnał do rozpoczęcia miesiączki, ale pracuje dalej produkując progesteron
      podtrzymujący ciążę przez pierwszy trymestr.

      Radzę więc nie wydawać kasy na testy, które są w stanie stwierdzić ciążę 6 dni
      po seksie, bo może jeden zarodek na 100.000 zaciążonych w tym momencie zdążył
      się zagnieździć i rozpocząć produkcję hormonu ciążowego. Testy robi się
      sensownie dopiero w terminie spodziewanej miesiączki.

      4. Dopóki zapłodniona komórka jajowa się nie zagnieździ, nie masz szans, żeby
      cokolwiek "ciążowego" poczuć, bo organizm działa tak, jak zawsze w poowulacyjnej
      fazie cyklu. Zwiększony poziom progesteronu odpowiedzialny jest za m.in.
      gromadzenie wody w organizmie, napięcie w piersiach, zmiejszoną ochotę na seks,
      pojawienie się białego, gęstego śluzu...

      5. Kobieta nie jest cyborgiem, więc jej cykle nie są zawsze takie same i
      organizm nie zawsze dokładnie tak samo reaguje na zmiany hormonalne. Zwykle
      kobiety w okresie starań zauważają objawy poowulacyjnej fazy cyklu zupełnie
      niezwiązane z ciążą, które zawsze miały, ale do tej pory się tak nie skupiały na
      wsluchiwaniu w symptomy swojego ciała, więc ich nie zauważały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka