Problem nie jest z kategorii kobiecych, ale dotyczy zdrówka. Koniecznie muszę
wykopać męża do onkologa od spraw skórnych i tkanek miękkich. Ma mnóstwo
pieprzyków i pieprzów, całe plecy ma spieprzone

Niektóre z nich wyglądają
naprawdę nieciekawie. Jakiś czas temu dermatolog powiedziała mu, że jej
zdaniem powinien je obejrzeć specjalista i że parę z nich wypadałoby tak
profilaktycznie usunąć. Byłam dzisiaj w Centrum Onkologii na Ursynowie
(mieszkam niedaleko). Specjalista przyjmuje codziennie (8-12), na konsultację
nie trzeba się zapisywać, bez skierowania etc. Ale kłebią się tam takie
tłumy, że jest mała szansa dostać się akurat tego dnia, kiedy się przyszło. A
mąż, niby mądry i wykształcony facet, wizyty u lekarza traktuje jak zło
konieczne. Drugi raz go chyba nie zmobilizuję. Pomyślałam, że może szybko i
profesjonalnie będzie prywatnie. Dzwoniłam do Enel-Medu, ale tam konsultacja
kosztuje ponad stówkę (plus koszty zabiegu,prawie dwa razy tyle).
Czy możecie mnie poratować jakimiś sprawdzonymi namiarami.
Będę bardzo wdzięczna