Gość: mloda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.02.09, 22:45
Po prostu nagle wybudziłam się ze snu ok 6 rano, wstałam, przeszłam do
łazienki i po drodze dosłowanie mnie coś "siekło". Poczułam się strasznie źle,
było mi słabo, miałam wrażenie, że zaraz się przewrócę, a jednocześne, że
odlece. O_o Z ciałem też nie było za fajnie, chyba się trzęsłam, a w każdym
razie trudno mi było ustać na nogach, byłam wycieńczona. Myślałam, że oszaleje
i poczułam straszne pragnienie więc dosłownie dorwałam się do czegoś, byłam
tak zdesperowana, że chciałam nawet napić się zasyfionej wody z kranu. Po
wypiciu herbaty momentalnie poczułam silny ból brzucha(?) Następnie zrobiło mi
się duszno i gorąco, a później, gdy spowrotem sie położylam ogarnął mnie lekki
chłód. Nigdy mi się to nie zdarzało, pierwszy raz tak dziwnie się czułam. O
ile dobrze pamiętam temp ciała miałam 36,2. Zastanawia mnie CO TO BYŁO?! (mam
17lat)