Dodaj do ulubionych

głos cykorii...:-)

13.09.04, 19:02
Witam serdecznie..:-)
Jak to dobrze, ze to forum istnieje.. Po raz pierwszy w życiu poczułąm ze nie
jestem osamotniona w tym wszystkim. Że nie ja jedna i ze moze to nie jest
taka straszna tragedia, skoro aż tyle nas jest..? Trafiłam tu dopiero
wczoraj, od lat już uciekam przed tym co się ze mną dzieje, nie umiem o tym
rozmawiać bo za bardzo boli i jestem przerażona przyszłością - bo jaka ona
będzie jeśli tego rzeczywiście nie da sie wyleczyć? boję się zaczynania
jakiejkolwiek kuracji bo kto mi zagwarantuje ze nie będzie jeszcze gorzej? i
co, szpikować się lekami przez całe życie? nogi są jedną wielką tragedią,
włoski widać nawet po ogoleniu, a półtora tygodnia względnego spokoju po
depilacji mechanicznej nie jest warte dwóch czy trzech kolejnych
przechodzonych w spodniach - bo mniej więcej tyle zajmuje zanim sie przebiją
przez skórę i zanim ta skóra potem dojdzie do siebie...
Ale najgorzej jest z twarzą, i czasem żałuję ze się nie urodziłam tam gdzie
kobiety jedynie oczy wystawiają na widok publiczny..:-) Wlaściwie co 3
tygodnie muszę biegać do kosmetyczki, na depilację praktycznie całej twarzy
(bo te przeklęte włoski rośną nawet na policzkach, są mocne i ciemne, nie
mówiąc już o brodzie, gdzie praktycznie byłby już regularny zarost gdybym nic
nie robiła:-(..) a na laser mnie nie stać.. A jest coraz gorzej, choć wg
kosmetyczki to się miało osłabić... Czy któraś z Was też ma to do takiego
stopnia? jak sobie z tym radzicie? i jak pokonać strach przed leczeniem? w
końcu lekarze to też tylko ludzie i na jednego partacza już trafiłam -
przepisał mi Diane a po 4 miesiącach stwierdził ze dalsze branie nie ma sensu
i nie przepisał więcej. Byłam tak skołowana ze nie zaprotestowałam, a potem
było tylko gorzej. Czy trwałe wyleczenie jest w ogole możliwe?? a może któraś
z Was zna dobrego endokrynologa w Bielsku Białej..?

nie odbierajcie tego co napisałam jako użalanie się nad sobą, choć mmoże tak
to zabrzmiało..:-)
z góry dziękuję za każdą odpowiedź, choćby nie na temat..:-) dzięki wszystkim
Waszym 'listom' jakoś łatwiej mi się zrobiło:-)
gorąco pozdrawiam!!
pauli
Obserwuj wątek
    • czapka_niewidka82 Re: głos cykorii...:-) 13.09.04, 23:51
      czesć pauli:)

      mam podobny problem jak Ty, choć u mnie jest on już w zasadzie mało zauważalny. Lecz jeczcze dwa lata temu było o wiele gorzej. Wlosy na twarzy- głównie broda (ale wystarczało codzienne wyrywanie ich pinceta rano, zeby jakos wyglądać), pejsy (ciemne- goliłam kremem depilującym, podobnie jak wąsik), na policzkach takąe, ale niewiele. Najpaskudniej było z posladkami i udami. Długo trwało nim się przełamałam i poszłam do lekarza. Poszperałam po ksiązce telefonicznej i trafiłam do gabinetu ginekologa- endokrynologa ( kobiety). Chodzę do niej do tej pory. Niestety prywatnie- próbowałam na nfz, ale lekarze mieli mój problem gdzies. Skierowanie na badanie poziomu hormonów dostałam od mojej lekarki- zrobiono mi je w ramach nfz, czyli nic mnie kosztowało. a normalnie kosztuje ponad 1 tysiąc złotych, a na moją studencką kieszeń to astronomiczna suma. serio- idź do lekarza, wybłagaj go o skierowanie na badania poziomu hormonów i zacznij brać leki. Ja biorę cały czas diane 35 ( bardzo słabo działa, biorę ją, bo potrzebuję srodków antykoncepcyjnych, a ma takie działanie, i to nieprawda, ze się po niej sporo tyje i wyskakuje cellulitis- ja schudłam, choć przyznaje, ze kontroluję cały czas to, co jem i ile jem, ale nie głodzę się). swietny lek to androcur- działa rewelacyjnie. Nawet nie zauważyłam gdy zniknęły włosy z moich ud, brzucha, twarzy (trochę ich jeszcze zostało, głównie na brodzie, ale to już mały problem) i posladków. Za dianę płacę około 10 złotych, androcur kosztuje około 35 złotych i mnie wystarcza na 2 miesiące (biorę pół tabletki dziennie przez 21 dni w miesiącu). za wizytę co 2 miesiąc u lekarza płacę 50 złotych. są to w miarę rozsądne sumy. Przed wizytą u lekarza poczytaj sporo na temat hirsutyzmu. Ja mojej lekarce nie daję spokojui po prostu zamęczam ją pytaniami i swoją wiedzą na temat tej choroby. Jesli chodzi o depilację, to uzywałam zawsze kremów depilujących, bo nie miałam po nich żadnych komplikacji.
      Masz także problemy z nadwagą ( ja miałam, no mam trochę jeszcze, no bo rozmaiar 42 w czasach, gdy ideałem piękna są anorektyczki na wybiegach, to prawdziwy grzech :-)), miesiączkami (nie miałam okresu przez cały ogólniak) i rozstępami (mam ich cholernie dużo:()? trzymaj się!
      pozdrawiam
      Marta.
      • pauli23 Re: głos cykorii...:-) 14.09.04, 22:10
        Cześć Marta:-)))
        nawet nie wiesz jak się ucieszyłam ze napisałaś:-).. powoli wraca wiara ze moze
        będzie dobrze, ze moze życie w normalności będzie kiedyś możliwe? bo nic więcej
        przecież nie potrzeba - tylko odrobiny normalności..:-) Zresztą, sama wiesz.
        Cieszę się, ze u Ciebie to przebiega tak dobrze, ze najgorsze masz już za sobą.
        Niewiele tu takich postów... no i starasz się pomóc innym, choć sama już moze
        pomocy na szczęście nie potrzebujesz... Dziękuję, to dużo znaczy:-)))
        Odpowiadając na Twoje pytania - nie, problemów z nadwagą nie mam, o dziwo
        utrzymuje się na równym poziomie, choć się zbyt blisko przyjaźnię ze
        słodkościami..:-)A podobno całkowite zrezygnowanie właśnie z nich wspomaga
        leczenie hirsutyzmu. Może warto w końcu z nimi skończyć? to będzie walka
        trudniejsza niż myslałam..:D Na temat walki z rozstępami też nic nie wiem,
        przykro mi, nie pomogę.. A z okresem też było u mnie okresami krucho.. nie
        miałam aż tak długiej przerwy jak Ty, ale zdarzały się kilkumiesieczne. Od
        półtora roku, (choć nic nie biorę) jakoś się jednak samo w miarę uregulowało,
        choć kilkudniowe wahania są wciąż na porządku dziennym, to jak na mnie to i tak
        jest rewelacyjnie. A u Ciebie już jest dobrze? wiesz - pomaga ćwiczenie.. jogi:-
        ). I w którymś z postów na temat diety przeczytałam o kuracji cytrynowej. Brzmi
        nienajciekawiej, ale chyba spróbuję. Już wcześniej słyszałam o tym dużo
        dobrego..
        a powiedz mi coś jeszcze.. pytałaś moze swojej lekarki jak to jest z tym
        braniem leków? przecież nie można tak do końca zycia.. czy trzeba? podobno
        androcur jest silny, jak długo można to brać? teraz jest dobrze, ale co
        później?? czy to się wszystko kiedyś kończy?
        trzymaj się cieplutko:-))))))))i mam nadzieję - do usłyszenia!
        pauli
        • czapka_niewidka82 Re: głos cykorii...:-) 16.09.04, 00:27
          czesć Pauli:)

          cieszy mnie, że mój list wlał w Ciebie choć kapeczkę optymizmu:). Fajnie, że nie masz problemów z nadwagą- z tego, co wiem od lekarki, ma je sporo dziewczyn z tą dolegliwoscią. A tak w ogóle to wiesz, jaki masz rodzaj hirsutyzmu? Wiem, że jest ich kilka. Mój jest związany z zespołem policystycznych jajników. Widać to na usg- mam na jajnikch jakies pęcherzyki:). Ja biorę diane 35 i androcur. Na początku brałam tylko diane i wróciły mi po niej miesiączki no i cera wyraźnie się poprawiła (miałam problemy z trądzikiem). Androcur biorę od grudnia 2003 roku- u mnie zadziałał ekspresowo. Nawet nie zauważyłam kiedy zniknęły włosy ( po diane nie znikają, aha- ja po diane nie utyłam ani gram, wręcz odwrotnie- schudłam). Pozatym te, które zostały depiluję bez problemu i nie odrastają zbyt szybko. Mam jedynie nadal problemy z włoskami na brodzie, co mnie jeszcze wkurza i bywa ciut kłopotliwe. Od lekarki wiem, że leczenie diane i androcurem powinno trwać od 12 do 15 miesięcy. Ale to teoria. Moja lekarka mówi, ze praktycznie w większoci przypadkach, problemy z hirsutyzmem wracają po kilku miesiąach od zaprzestania kuracji lekami. Więc wygląda na to, ze będę je brała przez wiele lat. pewnie słyszałas, że androcur i diane źle działają na organizm. na razie moja wątroba jest w dobrym stanie (zbadałam się). nigdy po nich nie wymiotowałam, nic mnie nie bolało. zauważyłam tylko jedną wadę- trochę źle działają na mój stan psychiczny. Jestem mniej witalna, łatwiej popadam w przygnębienie, ale wiem, ze to przez kurację, więc podchodzę do tego z dystansem i jest ok. Jak mnie łąpie ostry dół, to po prostu przypominam sobie jak było jeszcze 2 lata temu, a jak jest teraz. No i od razu chce mi się żyć:).pozatym od dłuzszego czasu kompletnie nie mam ochoty na słodycze w jakiejkolwiek postaci- począwszy od czekolady, poprzez dżemy, aż po pierogi z owocami. Nie stosuję żadnej diety. O tej cytrynowej i o paru innych słyszałam od mojej lekarki. Jej zdaniem to nie ma większego sensu. Najlepsza dieta to diane 35 + androcur- tak mówi. A sama wiesz- rozsądne odźywianie się i tak jest wszystkim potrzebne:)
          trzymaj się i idź do dobrego endokrynologa ( daj mu do zrozumienia, że wiesz sporo o swojej doleglliwosci).
          papa:)
          Marta.
          • pauli23 Re: głos cykorii...:-) 20.09.04, 18:12
            Cześć:-))))
            Przepraszam ze dopiero teraz odpisuję...
            Aga, jak Twoje badania...? mam nadzieję ze wyniki są takie, na jakie Ty sama
            miałaś nadzieję... (bo dobre - oznaczają właściwie koniec leczenia, bo skoro
            wszytko jest "w porządku"...? a złe - wiadomo... Błędne koło:-( )Kurcze,
            przykro mi ze u Ciebie leki nie pomagają.. Ale moze po tych badaniach przepiszą
            coś nowego i coś w końcu drgnie?? znowu trzymam kciuki..:-)))) I wiesz,
            podziwiam Cię ze się nie poddajesz, ze choć Ci trudno, to nie ma w Twoim liście
            rozpaczy która tak często tutaj przebija.. I pamiętaj ze ja też zawsze jestem,
            gdybyś się potrzebowała przed kimś wypisać i gdyby Ci było bardzo smutno...
            Martusiu, dziękuję jeszcze raz:-) - dobrze wiedzieć ze u Ciebie zadziałało i ze
            to jednak jest możliwe zeby wrocic do normalności.. Moze się kiedyś uda zeby
            juz została z nami na stałe:-)? całe szczęscie ze te problemy z nastrojem to
            jedyny skutek uboczny w Twoim wypadku. Wlaśnie - przed tym wszyscy
            przestrzegają - ze hormonami można sobie rozchwiać cały organizm, cokolwiek to
            w praktyce znaczy, bo przecież każdy przypadek jest indywidualny i nikt nie
            powie co się będize działo zanim się zacznie dziać:-( . moze za jakiś czas
            wymyślą coś bardziej skutecznego i długotrwałego? Chyba w końcu wiem gdzie
            powinnam iść, tzn do kogo, i teraz to juz 'tylko' w tym wytrwać pozostaje:-).
            Problemów z trądzikiem wlaściwie nie mam.. tzn mam z cerą - ale to są skutki
            comiesięcznej depilacji woskiem na ciepło u kosmetyczki.. po każdej takiej
            wizycie muszę 'odchorować' swoje, w końcu to jest jednak szok dla skóry. Ale
            taka jest cena tego zeby przynajmnej przez jakiś czas się czuć i wyglądać w
            miarę normalnie. W tamtym roku robiłam usg jajników i też nie wyszło
            najlepiej.. jakieś torbielki .. Teraz będize trzeba wszystkie powtórzyć - ech,
            sama przyjemność.....:-) zresztą same wiecie..:-)
            bardzo gorąco pozdrawiam i dziękuję ze jesteście
            zyczę dużo siły, zwlaszcza gdy się robi ciężko..
            paulina
          • mika261 Re: głos cykorii. do Pauli 05.10.04, 10:00
            Paulinko prosze daj mi znać co takiego powiedził ci ten lekarz,moze coś na to
            zaradzimy.co do lekarzy to ja barzdo sceptycznie do nich podchodzę-oni albo nie
            umieją albo nie chcą leczyć.jesli nie byłąś u prywatnego to już całkiem nie
            masz co liczyć na pomoc..taka jest prawda.Jak już wspomniałam ten lekarz u
            ktorego byłaś nie skierował cie na badanie poziomu hormonów-ja też byłam u
            kilku takich co to tylko spojrzeli na mnie i mówili zebym dała sobie spokój bo
            nie mam żadnego hirustyzmu..chciałabym ich teraz zobaczyć co by powiedzieli..-
            to jak on może wydawać jakiekolwiek diagnozy??nie rozumiem tego!a moze są tak
            doskonali ze wystarczy im spojrzećna człowieka żeby stwierdzicchorobe lub jej
            brak?Przecież ja usuwałam włoski z brody to ich nie było-i dla niego to był
            jedyny powód żeby stwierdzić brak hirustyzmu.Smiać mi sie chcea jednocześnie
            płakać bo wiem ze gdyby taki konował od razu rok temu przepisał by mi diane35 to
            nie doszłoby do tego stanu jaki jest obecnie.Zresztą ja nawet jak poszłam z
            wynikiem testosteronu do lekarza(testosteron6,7!!!)to on mi mówi że tu jakaś
            pomyłka zaszła bo ja wyglądam całkiem ok i to nie możliwe jest żebym miała tak
            wysoki testosteron..Przepisała mij edynie diane35 której nie stosuje sie przy
            tak wysokiej androgenizacji jak u mnie...no i bądz tu mądro i lecz sie.dlatego
            też kiedy przyszłam po 3 miechach do niej i mnie nie mogła poznać takie
            spustoszenie zasiał testosteron dododała 1/4androcuru.Śmiać mi sie z niej
            chciało a przede wszystkim czułąm taką bezsilność-w końcu od niej zależy moje
            byc albo niebyc a ona na mnie eksperymenty przeprowadza zamiast od razu przy
            tak wysokim poziomie testosteronu podjąć odpowiednio silną kurację!Dlategotez
            Paulinko jak ci nie wyszło z jednym idz do innego i to do takiego co skieruje
            cie na badanie hormonów!Tojest podstawa w leczeniu hirustyzmu.Bardzo ciepło cie
            pozdrawiam.Odpisz!
      • mika261 Do Czapki niewidki82 26.09.04, 12:44
        czyli jesteś jedną z niewielu którym udała sie ta walka z hirustyzmem.:)Ja na
        razie zaczęłam kurację androcurem i nie wiem jakich efektów mam sie spodziewać.
        Każdy pisze ze to cudowny srodek, ze potrafi zdziałac cuda-mam nadzieję że w
        moim przypadku też.Czy u ciebie lekarz stwierdził podwyższony testosteron i jak
        był on wysoki?Jak długo trwało zanim zauważyłas pierwsze pozytywne efekty?
    • aga174 Re: głos cykorii...:-) 15.09.04, 13:31
      Pauli, wiem co przeżywasz, bo u mnie jest podobnie. Podobnie jak Ty boję się
      przyszłości, boję się w ogóle myśleć co będzie za kilka lat. To forum też
      trochę podtrzymuje mnie na duchu, juz nie czuję się sama na świecie z tym
      problemem.
      Tak jak u Ciebie, u mnie też najgorsze są nogi. Niczym nie da sie ruszyć tego
      cholerstwa. A depilacja mechaniczna - ktoś musiałby mi to robić w narkozie.
      Twarz nie jest może aż tak straszna, ale też nie daje mi powodów do radości...
      Zrobiłam juz bardzo dużo badań, dzisiaj ostatnie i jak na szpilkach będę czekać
      na wyniki. Być może mam wrodzony przerost nadnerczy i mam nadzieje, że tak
      będzie.

      Na pewno nie możesz sie poddawać i pozwolić zbywać takim konowałom, jak ten, u
      którego byłaś. Musisz poszukać sobie lekarza i zrobic wszystkie badania, żeby
      wiedzieć co Ci jest lub co Ci nie jest. Ja Ci radzę szukac endokrynologa. Z
      ginekologami raczej daj sobie spokój. Z moich doświadczeń wynika, że często
      mają klapki na oczach i interesuje ich tylko to, co na dole. Jeśli tam nic
      szczególnego nie stwierdzą, uwazają sprawę za skończoną. Jeśli możesz idż
      prywatnie - z reguły traktują wtedy człowieka poważniej.
      Musisz też jak najwięcej się dowiedzieć o tej chorobie, o koniecznych
      badaniach, i jak napisała Marta zasypywać lekarzy pytaniami. W necie jest dużo
      inf., na forum też na pewno chętnie pomożemy, więc jak tylko będziesz
      potrzebowała to pisz.
      Co do wyleczenia, to różnie to bywa, ale fakt - niestety często nie daje się
      osiągnąć trwałych efektów:(
      Jak jest Ci bardzo żle, to pomyśl, że to przeciez choroba, której Ty nie
      zawiniłaś. Ludzie choruja na różne rzeczy- jeden ma chore serce, inny padaczkę,
      a my cierpimy na nadmierne owłosienie. Ja odkąd tak myślę, czuję się lepiej,
      inaczej na siebie patrzę.
      Więc trzymaj się, pozdrawiam Cię serdecznie, na pewno jeszcze będzie dobrze.

      Agnieszka
      • pauli23 Re: głos cykorii...:-) 15.09.04, 14:15
        Agusiu kochana, dziękuję za ciepłe słowa... Trzymam mocno kciuki za Twoje
        badania.. napisz co u Ciebie, jak już będziesz wiedziała, dobrze? póki co,
        zyczę siły i radości - świat jest taki piękny, a to cholerstwo zbyt często go
        przysłania:-(.. Gdyby coś się działo tylko w środku byłoby łatwiej, a że
        codziennie trzeba to oglądać, niełatwo się z tym pogodzić. I też bardzo chcę
        wierzyc ze bedzie dobrze..
        Dziękuję za radę co do wyboru endokrynologa - właśnie próbowałam szukać gino-
        endo po ksiązce telefonicznej tu u mnie w Bielsku, ale połączenia tych dwóch
        specjalności nie znalazłam i nie wiedziałam w którą stronę sie zwrócić. Moze
        rzeczywiście lepiej bedzie pójść do endokrynologa? a Ty juz bierzesz jakieś
        leki? pomaga..? czy na razie to jest tylko faza badań? a moze słyszałaś coś o
        lekach które działają jak hormony ale nimi nie są..?
        powodzenia... trzymaj się cieplutko, a ja będę trzymać za Ciebie:-)
        papa
        pauli
        • aga174 Re: głos cykorii...:-) 15.09.04, 21:52
          Pauli, i ja dziekuję za słowa wsparcia:-)
          Co do leczenia, to już brałam leki (Diane, Androcur, Verospiron) przez ponad
          rok non - stop, a potem po przerwie jeszcze kilka miesięcy (pigułka anty).
          Poprawiły mi tylko cerę, bo i z tym mam okropne kłopoty, ale po odstawieniu
          kłopoty wróciły. Owłosienie nie reagowało na leki, no może minimalnie na
          Androcur, ale zbyt krótko go brałam i nie wiem czy mi się tylko zdawało, że te
          włosy jakieś słabsze były...
          A tak na marginesie - czy też masz kłopoty ze skórą, z trądzikiem?
          A potem miałam i torbiel jajnika i podejrzewany guz nadnercza, zrobiłam chyba
          wszystkie możliwe badania. Dużo czasu straciłam u lekarki, która uznała, że
          oznaczenie hormonów we krwi wystarczy i nie kazała robić innych badań. Gdyby
          nie to, to pewnie dawno bym wiedziała, na czym stoję...

          Wydaje mi się, że lepiej będzie, jak pójdziesz do endokrynologa. Ewentualnie
          wcześniej spróbuj zrobic sobie USG jajników, jeśli jeszcze nie robiłaś, u
          jakiegoś znającego się na USG lekarza. Mnie lekarze gin traktowali trochę na
          zasadzie "są poważniejsze choroby, a skoro jajniki w porządku to hurra optymizm
          i czemu ta pacjentka jeszcze niezadowolona". Natomiast lekarka endo
          potraktowała mnie poważnie.
          O lekach niehormonalnych, które by leczyły hirsutyzm nie słyszałam. A co do
          długości leczenia to pewnie jest tak, że jak lekarze znajdą konkretna chorobę,
          to leki można mieć przepisywane długo, a jeśli brak jest uchwytnej przyczyny
          hirsutyzmu, to pewnie odradzają długie przyjmowanie leków.

          Dobrze się tak trochę wygadać, bo w realu to naprawdę nie ma z kim o tym
          porozmawiać i się wyżalić, i to chyba boli w tej chorobie najbardziej. Pewnie
          masz tak samo:)

          Pozdrawiam Cię jeszcze raz najserdeczniej, pisz, jak tylko będziesz
          potrzebowała i koniecznie daj znać, jak się wybierzesz do lekarza.

          Agnieszka
    • aga174 Re: głos cykorii...:-) 16.09.04, 13:21
      Jeszcze małe sprostowanie. Troche rozpędziłam się z tym, że nie znam leków
      niehormonalnych. Owszem, Verospiron nie jest hormonem, tylko lekiem moczopędnym
      i obniżającym ciśnienie krwi. Ale ja nie zauważyłam u siebie żadnych
      pozytywnych efektów leczenia tym lekiem.

      To na razie

      Agnieszka
    • mika261 do Pauli 22.09.04, 09:40
      Nie wiem dlaczego ty jeszcze nie zgłosiłąś sie do żadnego lekarza tzn do
      endokrynologa?Ja od razu gdy tylko zauważyłam ze tych włosków przybywa
      rozpoczęłam maraton po ginekologach i endokrynologach-bo nie każdy potrafi
      leczyć-niestety..dopiero ten ostatni kazał mi zrobić badanie poziomu
      testosteronu i wyszedł sporo za dużo ponad normę, wiec przepisał mi diane i
      androcur.Biorę dopiero miesiac, za dwa mam zrobić kolejny poziom testosteronu-
      może choć trochę spadł?Ty nie zwlekaj z tą wizytą u lekarza bo tylko sobie
      robisz krzywdęZamiast wziac sie za walke z tym cholerstwem to uciekasz od
      problemu, chowasz głowę w piasek!Ja zrobię wszystko zeby sie wyleczyć!
      Skończyłąm już z piwkiem, papierosami i słodyczami-te trzy sprawy sa
      niewskazane przy leczeniu hirustyzmu.też na razie depiluje twarz woskiem ale
      jak ten testosteron zostanie zminimalizowany pójdę na laserowe usuwanie teraz
      to by i tak nic nie dało-po wosku to i tak za dwa dni włoski na twarzy mi
      odrastaja:(MAm nadzieję że za dwa miesiace ten testosteron spadnie, zresztą
      będe wam zdawać relacje z przebiegu leczenia.pozdrawiam!
    • mika261 Re: głos cykorii...:-)do pauli 04.10.04, 08:38
      nie przejmuj sie:)mi też te włosy rosną także na policzkach-dosłownie wszędzie
      na twarzy..jedyna pociecha że jestem blondynką i że te włoski sa widoczne tylko
      w słońcu-ale za to jak!!depiluję je pensetą i depilatorem elektrycznym..Ja juz
      rozpoczełam kuracje androcurem i diane ale biore drugi cykl i nie wiedać
      żadnych efektów, poczekam jeszce kilka miesiecy do wiosny jak nic się nie
      poprawi to zabiję sie... Mam już dośc takiego życia, chyba mnie rozumiesz?
      Najgorsze ze byłąm ładną zgrabną dziwczyną.Dziewczyny mi zazdrościły tego że
      tak dobrze wyglądama teraz...chyba cieszą sie i czują satysfakcję..a ja wpadłąm
      w depresję, nie mam już sił tak życ..na dodatek trądzik i wypadanie
      włosów..jesli tak ma już byc zawsze to ja dziękuję za takie życie..
      • pauli23 Re: głos cykorii...:-)do Miki :-)) 04.10.04, 17:36
        Witaj Miko!!
        Przepraszam, już dawno Ci miałam odpisać na Twoj post... bo przecież pisałaś
        już jakiś czas temu.. Nie wolno Ci tak pisać, słyszysz? NIE WOLNO. Tak Cię
        dobrze rozumiem, i to co czujesz.. i choć to Ci na pewno nie ulży - to nie
        jesteś sama, jest nas wiele, chyba więcej niż się nam wydaje.. Trzeba sie jakoś
        trzymać i nie pozwolić zeby te kłaki nam przysłoniły cały świat. Wiesz, tak do
        mnie dociera od czasu do czasu, ze to przecież ode mnie tylko zależy jak to
        swoje zycie, ten swój czas wykorzystam, i na co wykorzystam swoje myśli.. Jak
        mi się robi bardzo cięzko to sobie myślę, ze coś dobrego jednak moze w tym
        jest - wiesz? w sensie takim, ze właśnie teraz się można przekonać kto jest
        moim przyjacielem.. kto się o mnie martwi, kto mine wspiera jak mi źle.. I
        jeśłi ktos mnie kiedyś zaakceptuje taką jaką jestem i bedzie chciał ze mną być
        mimo tego jak wyglądam, to znaczy ze to będzie ktoś przez duże K. Ze zobaczy we
        mnie coś wiecej niż te przeklęte włosy, ze mnie pokocha za to jaka jestem i zę
        będzie to ważniejsze od tego co na mnie rośnie.. To będzie jedyny w swoim
        rodzaju test..:-))) A jeśli się nikt taki nie znajdzie, trudno, jakoś
        przeboleję.
        Powiem szczerze - byłam właśnie u endokrynologa, u dobrej lekarki. Cóż, mogę
        powiedziec tylko tyle, ze się po tej wizycie, a właściwie nawet w trakcie,
        załamałam.. Mniejesza o to co mi powiedziała - mam zamiar się za siebie wziąć,
        tylko teraz z trochę innej strony, bo tak dlużej być nie może. Moze to
        smiesznie zabrzmi, ale chcę sie wybrać do psychologa i tam szukać pomocy.
        Trzeba się nauczyć przed tym bronić, Miko.. I nie dać sie temu zniszczyć, póki
        nie jest za późno. Ja na razie nie umiem. Ale się nie dam, choćby nie wiem co.
        Moze Ty też powinnaś kogoś poszukać..? Połowa całego problemu jest w naszych
        głowach.. Napisz proszę co o tym myślisz i nie odrzucaj tej myśli od razu..
        A poza tym - ładna i zgrabna jesteś na pewno nawet teraz! a ja Ci też
        zazdroszczę, ze Twoje włoski są jasne..:-) Ja jestem czarna i o swoim zaroście
        i reszcie ciała nawet nie wspomnę.. A na wypadanie wlosów spróbuj sobie kupić
        cynk w tabletkach.. Też mi się zaczęły sypać, też muszę polecieć po to do
        apteki, moze pomoże? w każdym razie powinno..
        Wyniki kuracji widać podobno dopiero po paru miesiącach, więc się nie
        zniechęcaj, tylko wierz mocno ze pomoże..
        Trzymaj się cieplutko i odpisz, dobrze..? świat jest wciąż piękny, a góry wciąż
        na horyzoncie. Kiedyś jeszcze będzie dobrze, wcześniej czy później.
        Wcześniej mi napisałaś ze chowam głowę w piasek, i miałaś rację. Szkoda ze jak
        ją już wystawiłam to i tak na jedno wyszło..
        pozdrawiam Cię barddzo gorąco:-))))
        do usłyszenia - paulina

        ps. A jak sobie radzisz z lagodzeniem podrażnień po depilacji..? co stosujesz?
        • mika261 Re: głos cykorii DO PAULI23 04.10.04, 19:55
          Dzieki za te słowa pocieszenia.chociaz co mnie może pocieszyc w mojej sytuacji?
          wiesz mysle że ta choroba też pomogła mi spojrzec na wiele spraw inaczej..co do
          przyjażni...wszyscy sie ode mnie odsuneli..nie pasuję do ich
          pięknęgo, "różowego"świata gdzie liczy sie tylko dobry wygląd, dobre ciuchy
          fajny facet..Co do faceta to też go tracę..byliśmy ze sobą 8 lat i dopuki byłąm
          fajną laską i mógł sie pochwalić mną przed kolegami to było super...teraz
          powoli sie odsuwa ale chyba mu głupio bo mu kiedyś powiedziałm:teraz mnie
          pewnie zostawisz jak zachorowałam.Więc udaje że wszystko jest ok tylko dlaczego
          tak rzadko do mnie zagląda? dlaczego mówią mi ze go widzieli z jakimis laskami
          na miescie? dlaczego nie patrzy na mnie jak kiedyś??wiem ze prędzej czy pózniej
          go strace przez tę chorobę, jeśli sie nie wyleczę to nie mam po co żyć.
          Cynk w tabletkach biore już miesiac są nawet efekty-troche mniej wypadają.co do
          depilacji to nic nie stosuję na podrażnienia bo na szczęscie ich nie
          mam.Dziwne.ale za to kilka dni póżniej jak odrastają to wrastają w skórę i
          musze przy kąpieli drapać nogi szorstką gąbką.Powiedz mi co ci powiedział
          lekarz co cie tak załamało?co ci przepisała ?Czy dała ci jakąś nadzieję na
          wyleczenie?Ja byłam u psychologa ale to nic nie dało.on mi starał sie wpoić
          inny system wartości ale ja wiem swoje-nie potrafię nie umiem nie chcę z tym
          żyć.moje życie staneło do góry nogami,to istny koszmar..a jeszcze w ubiegłe
          wakacje biegałam po plaży w stroju kąpielowym dziś nie mam odwagi pokazać sie
          ludziom w świetle dziennym..paranoja.Tak chyba wygląda piekło..
          • pauli23 Re: Cykoria do Miki:-) 04.10.04, 22:49
            Miko... przykro mi ze znajomi tak reagują.. ale moze nie warto ich żałować,
            jeśli zachowują się w taki sposób..? Wiem - łatwo mi mówić, bo to nie moje
            zycie tylko Twoje.. ale może jednak jest w tym coś dobrego bo właśnie widać kto
            ma jakąś wartość a kto nie? A próbowałaś rozmawiać, tak naprawdę i szczerze o
            tym co czujesz z Twoim chłopakiem..? im trzeba zawsze jak krowie na granicy,
            sami zazwyczaj nie rozumieją.. Moze to co o nim słyszałaś to tylko plotki do
            zdementowania? w końcu osiem lat coś znaczy.. zwłaszcza wobec roku problemów..
            I gorąco Ci życzę zeby się dobrze wszystko wyjaśniło! Nie pisz, ze nie masz po
            co żyć - oczywiście, ze masz! nawet jeśli nie w tej chwili, to popatrz, tylu
            jeszcze wartościowych ludzi nie poznałyśmy, tyel miejsc nie widziałyśmy i tyle
            plaż nie zaliczyłyśmy.. Niech sobie lekarze mówią co chcą, kiedyś to i tak
            będzie nasze:-)!. Nawet jeśli tylko w tej chwili tak myślę a zaraz będę już
            inaczej - to bardzo chcę wierzyć w to co przed chwilą napisałam:-).. Ja już nie
            pamiętam kiedy ostatni raz byłam na basenie, chyba z 5 lat temu..
            Co do mojej wizyty u lekarza.. nie wiem czy powinnam tu cokolwiek pisać na ten
            temat.. Chciałam tak zrobić w pierwszym odruchu, i wylac wszystkie żale, ale po
            co? Ona mi zabrała nadzieję na normalne zycie, tzn nadzieję w sensie medycznym,
            w sensie leczenia.. Zebyś wiedziała co sie wtedy ze mna działo.. Ale już
            doszłam trochę do siebie. Niech oni sobie mowią co chcą, ja nigdy nie przestanę
            wierzyć w to ze będize dobrze, z ich pomocą, czy czyją inną. Mówią ze wiara
            czyni cuda więc i w moim przypadku tak będzie:-)). A jeśli nie to i tak mam
            duuużo czasu zeby sie z tym pogodzić.. I moze psycholog trochę pomoże. W to też
            muszę wierzyć...
            Miko, a moze spróbuj z innym psychologiem? moze po prostu tamten nieudolnie
            probował zrobić co do niego należało? nie zawsze sie trafi na kogoś koomu się
            zaufa.. Moze spróbuj jeszcze raz?
            Jak dotąd znalazłam jedyne antidotum na ten problem. Przejąć się czyimś
            problemem bardziej niż swoim. Właśnie się dowiedziałam ze moja przyjaciółka ma
            nowotwór.. To ponoć całkowicie do wyleczenia, ale czeka ją chemia.. Wiesz, ani
            słowem nie wspomnialam o tej swoojej wizycie u lekarza, zachciało mi się śmiać
            z samej siebie. Histerycznie śmiać.
            Trzymaj się ciepło, Miko, przepraszam, moze tym postem Ci wcale nie pomogłam,
            moze nie powinnam była niektórych rzeczy pisać.. ale jakoś tak mi się spod
            serca wylały..
            Duużo siły Ci życzę i uśmiechu - nie poddawaj się - tylko walcz..
            paulina
            • mika261 Re: Cykoria do Pauli 05.10.04, 08:48
              Nie rozumiem czemu lekarz odebrał ci nadzieję na uleczenie??Czy masz hirustyzm
              idiopatyczny czy po prostu przedstawiłą sprawę jasno że w obu przypadkach
              hirustyzmu nie ma szans na wyleczenie??
              u mnie poprawy nie widać-co rano z nadzieją patrzę w lustro-już nawet nie
              chodzi o te włoski-ale o cerę bo też wygląda nieciekawie.Wiesz ze mi lekarz
              przepisał tylko 1/4 androcuru dziennie a ja postanowiłam znając jej
              wcześniejsze partolenie roboty brać po jednej..Moja mama jest lekarzem i moze
              przepisywać rózne tabletki...no ale poprawy i tak nie ma..tu na forum Czapka
              niewidka82 napisała że udało jej sie wygrać z tą chorobą-ona ma zblizony poziom
              testosteronu do mojego...moze..ja nawet sie boję miec nadzieję..może kiedyś
              będzie jeszcze normalnie?Co do psychologa to ja wiem że inny nic mi nie pomoże-
              jedyne co mi może pomóc to wyleczenie.Spojrzeć w lustro i zobaczyć t tam dawną
              siebie..wyjśc na ulicę i nie chować głowy ze wstydu.co do mojego chłopaka to i
              tak jest cierpliwy-moze dlatego nie przychodzi bo jak już przyjdzie to wylewam
              na niego swoje żale,swoja rozpacz, złość...i każde spotkanie kończy sie mega
              awanturą.ja juz nie jestem tą samą osobą w sensie psychicznym także.Wiesz boję
              sie tylko że któregoś dnia nie wytrzymam psychicznie.biore tabletki
              uspokajjające to sprawia że nie myslę nie boję sie nie mam atków rozpaczy..A co
              do ciebie to nie moge zrozumiec dlaczego lekarz odebrał ci nadzieję??przecież
              nie skierował cie nawet na badania poziomu hormonów!!Jak mógł tak na starcie
              spalić twoje nadzieje???może to podwyższony testosteron i mozna go będzie
              obniżyć, czapkaniewidk82 napisała że jej testostreon spadł w ciągu 5 miesięcy
              przyjmowania androcuru i diane.Ty nie wierz tak święcie co ci powiedział jeden
              głupi lekarz bo ja zwiedziłąm kilku zanim trafiłam na "prawie"właściwego..Ty
              musisz przede wszystkim zbadać poziom testosteronu!!Jeśli jest wysoki to można
              go obniżyc a tym samym wyeliminować jeśli nie w całości to po części jego
              skutki!Napisz na czym polegała twoja wizyta a nastepnym razem zażądaj
              skierowania na poziom hormonów!bez tego nie może zacząc cię leczyć-to chyba
              jakiś debil a nie lekarz!!!musisz zrobic poziom testosteronu!!i nie wierz komus
              niedouczonemu że sie nie wyleczysz!mojej koleżance lekarz powiedział że na
              tojest jedyne lekarstwo-gillette mach3..ale pozbierała sie poszła do innego i
              powoli wraca do zdrowia.ty też sie nie poddawaj!dopuki jest jakaś nadzieja
              trzeba walczyć!trzymaj sie i odpisz mi!!
              • pauli23 Re: Cykoria do Miki 05.10.04, 23:11
                Nie, Miko, to nie tak... Dobrze, napiszę jak to było od początku. W tamtym
                roku, dokładnie rok temu się przemogłam i poszłam do endokrynologa. Wybrałam
                pierwszego lepszego, gdize było najszybciej. Wysłała mnie na rózne badania
                krwi, między innymi ten testosteron, i USG jajników. Co było do przewidzenia,
                testosteron wyszedł sporo powyżej normy - tylko ten mój był robiony widać wg
                innych trochę norm niż Twój, więc nie da się tego porównać.. Górna granica wg
                tej normy miała być 144dh/dl, ja miałam wtedy 178. Ale od tamtej pory na pewno
                podskoczyło.. to widać.. Z USG mi wyszedł zespół policystycznych jajników.. To
                nie jest hirsutyzm idiopatyczny, ale i tak wychodzi na jedno.. Wtedy to sie
                urwało wszystko - ale w tym roku poszłam znowu, długo szukałam odpowiedniego,
                poleconego lekarza.. nie byle kogo. Widzisz, ja trafiłam na bardzo kompetentną
                i uczciwą lekarkę.. Nawet pieniędzy nie wzieła mi za wizytę. Zrobiła wywiad,
                pospisywała wszystkie wyniki badań. Rozmawiała ze mną jak z córką, mówiła ze
                jej powiedziałay dokładnie to samo. Od półtora roku ustabilizował mi się mniej
                wiećej okres (teraz jest co miesiąc, choć wcześniej były paromiesięczne
                przerwy), nie mam nadwagi, nadciśnienia - powiedziała mi - co tu leczyć? Ze to
                są zbyt silne leki, ze zbyt wiele można nimi namieszac, bo są przeciez skutki
                uboczne, i to nie bylejakie, przy czym możliwe ze wcale by te leki nie
                podziałały - ze co, miałabym je brać do końca życia? Bo jajników nikt mi
                przecież nie wymieni, ze już zawsze tak będzie, bo to nie do wyleczenia,
                testosteron można, owszem, obniżyć, ale po jakimś czasie po każdych lekach to i
                tak by wracało.. Wiesz jaką mi zapisała kurację? Kosmetyczkę i laser. I kazała
                mi się cieszyć życiem. Bo młoda przecież jestem. (...)I być pod stalą
                ginekologiczną opieką.
                Pomijając wszystko inne i to co sobie wtedy pomyślałam - to czy rzeczywiście
                pozostało mi cokolwiek innego do zrobienia..? jeśli to nie do wyleczenia, jeśłi
                wraca - to bardzo mozliwe ze w gorszej jeszcze postaci, bo to w końcu
                manipulacja homonami - to co ja, cholera, mam teraz robić? Ona mówiła zbyt
                szczerze i zbyt dużo miałą racji, zeby to zlekceważyć i polecieć do pierwszego
                lepszego innego lekarza który mi przepisze to o co go poproszę. Nie wiem.. na
                razie muszę dojść trochę do siebie i to przemyśleć, nie mam siły teraz
                podejmować jakiejkolwiek na razie decyzji.. Na jakiś czas przynajmniej. I to
                już nie jest chowanie głowy w piasek, bo tego piasku już nie ma. A ja mam
                ochotę tam schować nie tylko głowę ale i pozostałe zarośnięte części ciała..
                Przepraszam... jednak się nie obyło bez tego wylewania żalów.. A bardzo nie
                chciałam tego robić:-(. Mimo wszystko i tak wierzę ze kiedyś będzie dobrze:-),
                moze irracjonalnie i bez sensu, ale staram się wierzyć:-).
                pozdrawiam Cię bardzo gorąco i wybacz to smucenie...
                paulina
                • mika261 Re: Cykoria DO PAULI 06.10.04, 08:59
                  Paulinko chyba oszalałaś jak chcesz sie tak po prostu poddać!To jest normalne
                  że hormony troche skutków ubocznych ze sobą przyniosą, ale czy gra nie jest
                  warta świeczki???Pamiętasz co pisałą Marta(czapka niewidka82)Przecież ona miała
                  to co ty no i na dodatek wyższy jeszcze testosteron-i co?6 miesiecy i wóciła do
                  normalności!!Z tobą by było tak samo,ale wolisz uwiezryc w słowa jakiejś
                  lekarki która tak mówi bo nigdy nie miałą tych cholernych włosów i niegdy nie
                  dowie sie co to znaczy je mieć!!!Ja na razie nie myśle o tym co będzie za 5 lat-
                  czy będę bezpołodna czy nie-chcę zobaczyć siebie w lustrze-taką jak kiedyś.Ja
                  wiem ze przeze nie przemawia próznośc ale wtej chwili NIC mnie nie obchodzi
                  tylko mój powrót do zdrowia.Ta choroba odebrała mi nadzieję,ja ja musze
                  odzyskać.ZA wszelką cenę.byc moze mnie nie rozumiesz-ale musiałąbym ci
                  opowiedzieć swoje zycie-wtedy byś zrozumiała.to twoja sprawa czy siebędziesz
                  leczyć, lae czy ta pani doktor nie dodała że przez nieleczennie tej choroby byc
                  może nigdy nie zajdziesz w ciąze?i o jakich ona skutkach ubocznych mówi?o
                  wątrobie?o tym ze trzeba to brac całe zycie?Znam osoby kóre biorą diane i
                  Androcur 13 lat i maja sie świetnie.Paulinko-ja chcę dla ciebie jak najlepiej-
                  zastanów sie jeszcze raz nad tym wszystkim, nad wszystkimi za i przeciw?Czy
                  chcesz odebrać sobie nadzieję że kiedyś wyjdziesz na plażę?Co do lasera to wiem
                  ze dla tych ktore mają za wysoki testosteron to on nie bardzo działa-włoski i
                  tak odrastają-tylko nieco dłużej to trwa.Przemysl to!Może warto iśc do innego
                  endokrynologa?ja te żodwiedziałm kilku, zanim trafiłąm na w miarę
                  dobrego.Wierzę ze dobry lekarz będzie cie leczył!a nie odsyłał do kosmetyczki!!
                  • pauli23 Re: Cykoria DO MIKI...:-) 09.10.04, 20:56
                    Witaj Miko:-)
                    ja już sama nie wiem co mam myśleć i w co wierzyć.. bardzo chcę w to wierzyć,
                    ze nie będę sie musiała kiedyś siebie wstydzić.. A na razie przynajmniej
                    zmienić to chore podejście do choroby:-).
                    Twoja wola walki jest niesamowita.. Dziękuję za Twoje słowa:-)), chyba
                    rzeczywiście zaczne jescze szukać i drążyć...
                    Wiesz, przyszło mi coś do głowy - pisałaś ze jeszcze rok temu wszystko było w
                    porządku, ze wyjście na plażę nie było niczym niesamowitym, i ze powodem tego
                    skoku testosteronu prawdopodobnie był duży stres. Za mało wiem, zeby choćby
                    spekulować na ten temat, ale jeśli rzecztwiście taka była przyczyna, i jeśli
                    jajniki masz w porządku, to powinny być naprawdę duże szanse na Twoje trwałe
                    wyleczenie.. czego z całego serca Ci życzę! Moze to tylko przejściowe
                    problemy?? co na ten temat mówi Twój lekarz?
                    trzymaj się cieplutko i mocno, gorąco Cię pozdrawiam!
                    paulina

                    ps. Mam nadzieję, ze tamto, co doprowadziło do tej sytuacji, już dawno się
                    ułożyło, ze już jest w porządku...
                    pozdrawiam Cię raz jeszcze:-)
                • aga174 Re: Cykoria do Miki 07.10.04, 14:15
                  Pauli, lekarka poleciła Ci laser?! A czy ona wie ile to kosztuje? Nogi 1000zł!
                  Za jeden zabieg! A czasem potrzeba tych zabiegów nawet 10! Jak ją na to stać,
                  to naprawde jej zazdroszczę!

                  Aga
    • aga174 Re: głos cykorii...:-) 04.10.04, 18:42
      No właśnie, psycholog. Pauli, ja też muszę szukać pomocy psychologa, bo nie
      umiem sobie sama z tym poradzić. Te włosy rujnują mi życie, czuję się nic nie
      warta, mam straszne problemy w kontaktach z ludżmi. Długo sie juz wybieram do
      psychologa, za długo. Ciesze się, że Ty też masz taki zamiar, może i mnie to
      zmobilizuje. Tylko troche boje się tej wizyty...
      Pozdrawiam goroco

      Agnieszka
      • pauli23 cześć Aga:-) 04.10.04, 22:58
        Cześć Agusiu:-)
        Cieszę sie, ze moze Cię zmobilizuję..:-) Wlaściwie, gdyby nie dziewczyna mojego
        brata - do głowy by mi nie przyszło zeby tam szukać pomocy.. Rozmaiwałam z nią
        i się przeraziła. Powiedziała ze właśnie powinnam lecieć najpierw do
        psychoterapeuty, a potem do endokrynologa. Trochę mi się w pierwszej chwili
        zachciało śmiać, ale potem przemyślałam i dotarło do mnie ze ma rację.. Wiesz,
        ja nawet nie umiem o tym wszystkim mówić zeby sie nie poryczeć. U lekarza
        narobiłam sobie takiego obciachu ze do teraz mi łyso jak o tym myslę.. Po
        prostu się rozkleiłam, zupełnie. I nie mogłąm tego opanować.
        Ja też się boję tej pierwszej wizyty.. ale moze za jakiś czas będzie już z tym
        łatwiej..? tlko ważne zeby trafić na kogoś komu się zaufa i nie będzie bało
        otworzyć.. takiej osoby Ci właśńie życzę!!
        trzymaj się ciepło i mocno:-))
        paulina

        ps. Aga, zaglądasz czasem na swoją skrzynkę na gazecie?
        pozdrowienia:-))
          • pauli23 Re: cześć Aga:-) 09.10.04, 21:13
            No właśnie... laser. Też kiedyś byłam zapytać o ceny. I włosy mi dęba stanęły,
            jak je usłyszałam. Wiesz, dobry samochód by się spokojnie kupiło za cenę
            powrotu do normalności - za pieniądze które by trzeba wydać na ten laser. A
            lekarka zademostrowała mi (!) swoje własne, nie golone nigdy nogi jako dowód na
            to, ze można te włosy zaakceptować:-))))... no comment..
            Aga, pisałaś kiedyś o ostatnich już swoich badaniach.. Powiedz, co u Ciebie?
            ruszyło cokolwiek do przodu..?
            pozdrawiam Cię gorąco!
            paulina
            • aga174 Re: cześć Aga:-) 10.10.04, 14:19
              Hej !

              O tych moich badaniach to ja już nie wiem co mam myśleć. Hormon DHEA, który 3
              lata temu miałam 2- razy ponad normę, w otatnich badaniach wyszedł juz tylko
              bardzo nieznacznie podwyższony. 17-OH-progesteron jest na granicy normy, więc
              zdaniem lekarki endo nie mam wrodzonego przerostu nadnerczy. Wiesz, przy tym
              moim wyniku mozna zrobić, dla pewności test ACTH, ale podobno tego ACTH teraz
              nie ma, bo dotychczasowy producent przestał produkować. Testosteron 0,3 ng/ml,
              tak samo jak 3 lata temu, reszta w normie.
              Cóż, endo mi powiedziała, że problem jest, ale wiele pomóc nie można, bo nie ma
              uchwytnej przyczyny.

              Poszłam do mojej dermatolog. Ona uważa, że hormonalnie musi być coś źle.
              Namawia mnie na wizyte u jakiegoś swojego znajomego gin-endo, który podobno
              specjalizuje sie w takich przypadkach. Pójdę do niego, ale bez zbytnich
              nadziei.
              Zaczęłam brać Roaccutan, bo coś z tym trądzikiem trzeba zrobić, a sam nie ma
              zamiaru ustąpić. Tylko cena leku zwala z nóg...
              Tak że, Paulinko, i mnie w pewnym sensie odebrano nadzieję na normalność:(

              A co do Twojej sytuacji, to jeśli masz zdiadnozowane PCO, z tego co wiem
              powinno sie to leczyć. Bo PCO to nie tylko kwestia estetyki, ale może ono z
              czasem powodować np. skłonność do cukrzycy. Więc ta lekarka, ktora powiedziała
              Ci, że nie ma tu co leczyc, chyba nie miała racji.
              A tak z ciekawości jeszcze zapytam-ta pani od lasera, która Ci zademonstrowała
              swoje nogi, to miała hirsutyzm, czy takie normalne włoski ?

              Pozdrawiam cieplutko

              Agnieszka
              • pauli23 Re: cześć Aga:-) 13.10.04, 23:12
                Witaj Aga!
                Mialam nadzieję, ze choć w Twoim liście po tych badaniach tej nadziei będzie
                więcej... Ale moze rzeczywiście ten gin-endo do czegoś dojdzie..? I dzwne, ze
                jednak, mimo brania leków (bo brałaś je przecież, prawda..?) testosteron jest
                taki jak trzy lata temu. A powiedz - porównując z sytuacją z poprzednich lat -
                jest gorzej, czy utrzymuje się raczej na jednym i tym samym poziomie? chodzi mi
                o to, co widać...
                Masz rację - ja też bedę jeszcze mimo wszystko szukać gdzieś pomocy. Choćby
                tylko dlatego, zeby można sobie było z czystym sumieniem powiedzieć, ze się
                zrobiło wszystko co w mojej mocy, co nie oznacza oczywiście eksperymentów z
                byle czym, byle gdzie i u byle pierwszego endo... Musi być przecież jakieś
                wyjście.
                Odpowiadając na Twoje pytanie:-) - to te nogi owłosione mi demonstrowała pani
                endokrynolog:-), próbując (nie wyszło jej) mnie pocieszyć, czy też w jej opinii
                przywołać do rozsądku:-). Tyle, że ona oczywiście hirsutyzmu raczej nie miała,
                po prostu większe i dłuższe włoski, jak to u brunetek. Pani od lasera miała
                golusieńkie nawet ręce - jak sama przyznała - działała na nie laserem chyba z
                10 razy, "takie już zboczenie zawodowe.."
                Aga, pozdrawiam Cię bardzo gorąco! napisz proszę jak już będziesz po tej
                wizycie u gin-endo... I u psychologa. Ja się jeszcze zbieram do tego, zeby
                zadzwonić:-))
                papa
                paulina
    • mika261 Re: głos cykorii...:-)doPauli i Agi174 15.10.04, 09:52
      Ja włąśnie wczoraj byłam u psychologa-mozesz mi wierzyć że mi nic nie pomaga-
      jedyne co mi może pomóc to poprawa mojego stanu fizycznego a na to nieprędko
      cię zanosi..cóż mi pomoże psycholog który mówi ze ona też usuwa sobie wąsik
      pensetą..ha ha tylko ze jak by miała włosy na całym ciele i całej twarzy to tez
      by je traktowała pensetą?czasu by jej zabrakło...Ja muszę znależć siłę w sobie
      a wiem że to nastapi tylko wtedy kiedy zobaczę ze te lekarstwa kóre biorę
      pomagają mi-będę miała nadzieję i siłe na dalsze leczenie... a tak zero
      poprawy, jestem w coraz gorszym dole, psycholog pogada ,a ja wracam do domu z
      taką samą twarzą.Więc na co mi jego gadanie?Na dodatek stwierdziłą ze powinnam
      zapisać sie na psychoterapię grupową,że jestem maxymalnie skupiona na sobie i
      swoim problemie itd.Ja juzwysiadam psychicznie-po kilkudniowej poprawie-cera mi
      sie poprawiła włoski jak rosną tak rosną-znowu wysyp nowych pryszczy.Mam juz
      dość!!!!!!!!!!
      • pauli23 Re: głos cykorii... do MIKI 15.10.04, 23:28
        Witaj Miko:-)
        Hm... jednocześnie się bardzo ucieszyłam, ze napisałaś, bo Cię tu ostatnio nie
        było.. i jednocześnie się zrobiło smutno, ze u Ciebie jest bez zmian.. Tak bym
        Ci chciała coś napisać, zeby Cię pocieszyć, zeby się zrobiło choć na chwilę
        lżej i łatwiej... sSłuchaj, jesteś na samym początku kuracji - patrz na to jak
        na światełko! nie masz PCO, i choć przyczyny może niejasne - to może to jest
        wszystko do odwrócenia! nikt Ci przecież nie powiedział, ze w Twoim przypadku
        nie można nic z tym zrobić, prawda? i tak na to patrz, trzymaj się mocno tej
        nadziei:-). Ale z psychologa nie rezygnuj.. Nie gniewaj się na mnie o to, co
        piszę, nie mam zamiaru Cię w żaden sposób urazić, ale może ona ma troszkę
        racji..? Bo jednak każda choroba jest chorobą nie tylko ciała, ale i w większym
        stopniu, cyz mniejszym - ma swoje odbicie, i zazwyczaj także podłoże - w naszej
        głowie i sposobie myślenia.. A co dopiero w przypadku takiej choroby jak nasza.
        Mnie bardzo dużo czasu zajeło zrozumienie tego w sobie samej, ze na nic
        leczenie tylko ciała, jeśli w głowie nie wsyzskto jest w porządku.. właściwie
        dopiero ktoś mi to uświadomił i popchnął do szukania pomocy także innego
        rodzaju niż fizyczna. Czasem ludzie z boku widzą to co nas dotyczy wszystko
        lepiej niż my sami, coraz częsciej sie o tym przekonuję. Sama bym chętnie
        poszła na taką terapię grupową, poda warunkiem ze pozostali cierpieliby na to
        samo:-) Nie odważyłabym się mówić o sobie przy tych, których problemy, z
        obiektywnego punktu widzenia - są poważniejsze.. Napisz proszę co
        zdecydowałaś.. mocno sie trzymaj i myśl tylko o światełku:-)!! Najgorsze jest
        to, ze stres (a jak tu sie nie przejmować..:-)) działa na to co sie z nami
        dzieje, jak woda na młyn:-)
        Pozdrawiam Cię bardoz gorąco! papapa
        paulina
          • mika261 Re: głos cykorii... DO PAULI 16.10.04, 11:07
            dziekuję ci ze te słowa pocieszenia.Ja juz chyba wysiadam psychicznie-mam
            straszne koszmary nocne, cały czas myśle o śmierci, boję sie jakoś tak
            dziwnie,podswiadomie...nie wiem co sie ze mną dzieje.nie mam już sił, nie mam
            nadziei, i nie mam już po co życ.a jednocześnie tak bardzo chciałabym życ-ale
            normalnie tak jak kiedyś..na takie zycie jak teraz nie mam sił-jestem za bardzo
            słaba psychicznie aby to wszystko zniesć...Boję sie że niedługo naprawde
            zwariuję..to podobno moze sie zdazryc przy takiej chorobie i przy tak silnym
            stresie.Nie wiem juz co mam z sobą robić.Czasami wydaje mi sie ze widzę poprawę-
            cera robi mi sie lepsza to za kilka dni znowu wszystko wraca, tak samo z
            włosami nie wypadały mi już od 2 tygodni a dziś wyciągnęłam kilka garści...nie
            mam sił...



            "...czy to ważne z której strony przyjdzie śmierć
            czy to ważne jaką flagę będzie nieść
            czy to ważne z której strony
            przecież jednakowo boli..."
    • aga174 Re: głos cykorii...:-) 16.10.04, 13:11
      Hej dziewczyny !
      Mika, nie wiem co Ci powiedzieć... Już nie chcę Cię pocieszać, bo wiem, że to
      tylko słowa, a każda z nas sama musi sobie poradzić z depresją. Mogę Ci tylko
      powiedzieć, że ja po prostu czekam. Staram sie o tym nie myśleć i czekam na
      jakąś odmiane losu. To pewnie bardzo naiwne, ale nie widzę dla siebie innej
      rady. Może to dlatego, że żyję z tym od 14 roku życia i ogarnęła mnie juz
      rezygnacja?... Ani złość, ani zamartwianie się nic mi nie pomoże.
      Co do psychologa to też obawiam się, że będzie tak jak u Ciebie. Bo przecież
      psycholog nie przeżyje za mnie mojego życia. Muszę sama sie zmienić, dać sobie
      szansę i pozwolic innym ludziom zbliżyć się do mnie. Nie wiem jak to zrobię...

      Paulinko, odpowiadając Tobie: ten mój testosteron na poziomie 0,3 jest w
      normie, więc nie mogę mieć do niego pretensji. Utrzymuje się na tym samym
      poziomie. Natomiast DHEA, które miałam znacznie podwyższone, spadło mi o
      połowę. Więc wyglada na to, że leki jednak w jakimś sensie zadziałały. A jeśli
      chodzi o stronę wizualną, to na pewno jest gorzej niż jak miałam 16, 17 lat.
      Ale przez ostatnie 3 lata to chyba nic się już nie zmieniło. Może broda, bo mam
      wrażenie, że wyrywam z niej coraz więcej włosków.

      Pozdrawiam Was serdecznie, trzymajcie się

      Aga
    • mika261 Re: głos cykorii...:-)do PAULI 16.10.04, 15:43
      Paulinko na a jak tam twoje leczenie?czy zostawiłaś towszystko na takim etapie
      jaki opisywałąś w ostatnim liście czy poszłaś do lekarza jeszzce raz?Czy
      zdecydowałąś sie ostatecznie na tę elektrolizę?Ja pewnie też sie skuszę kiedyś
      na razie musze obniżyć poziom testosteronu bo i tak by rosły-a u ciebie jesli
      testosteron jest w normie to moze faktycznie spr€buj lasera.może już nie będą
      odrastały.?ja nawet nie wiem czy laserem u mnie by coś zdziałało bo na twarzy
      np.mam włoski króciutkie no ale na całej twarzy..a podobno one mają byc grubsze
      i czarne..sama nie wiem..nic już nie wiem..wiem tylko że juz konczę drugie
      opakowanie androcuru+diane no i jest jak było czyli zero poprawy.i jak tu nie
      tracic nadziei nie wpadać w depresję?żeby to był problem tylko z tymi cholernymi
      włosami to jakoś bym sobie poradziła,ale ta cera, łojotok, wypryski..po prostu
      wyć sie chce i tyle.
    • mika261 Re: głos cykorii...:-) 17.10.04, 11:36
      u mnie bez zmian.. no może nowe pryszce w miejsce tych starych zaleczonych i
      nowe włoski w miejsce tych wyrwanych...Dalej androcur+diane i ciągle bez
      efektów, chociaz pocieszam sie tym ze mój testosteron jest naprawdę wysoki i
      dużo wody w rzece upłynie zanim sie coś tam ruszy..za miesiąc badanie poziomu
      testosteronu ale nie liczę zbytnio na obniżenie..może za wczesnie mówic o
      jakichś efektach.A jak tam twoja elektroliza?wybrałąś sie?myslałąm otym i
      doszłąm downiosku ze jeśli u ciebie hormony sa o.k to mogłabyś zrobic sobie, bo
      u mnie np. to by nic nie dało dopuki testosteron rzadzi moim ciałem:(ale kto
      wie moze kiedyś kiedy obnize go skutecznie także zdecyduję sie na elektrolizę.)
      na razie nie ma sensu.musze cierpiwie czekać i miec nadzieję, choc uwierz mi że
      czasem mam takie dni że wolałabym umrzeć.Acha powinnaś brac selen i cynk-selen
      reguluje układ hormonalny a cynk pomoze ci na wypadanie włosów z
      glowy.pozdrawiam.pa
      • pauli23 Re: głos cykorii...:-) 17.10.04, 13:18
        Czesć Miko:-)
        No właśnie.. jaka szkoda ze tylko włosy z głowy wypadają. I niestety, nie z
        tych strategicznych punktów:-). Cynk biorę od prawie dwóch tygodni, ale o
        selenie nie wiedziałam - dziękuję Ci za podpowiedź! Sama trzymam się twardo
        cytryny (podobno też reguluje to i owo) i od jakiegoś czasu nie schodzę poniżej
        dwóch dziennie.
        Cieszę się, ze dziś już mniej smutku w Twoich słowach.. i więcej nadziei:-).
        Wiesz, co do tej elektrolizy... no właśnie, czy ona w ogóle daje trwałe efekty?
        już nie mówię ze po kilku razach, ale po większej ilości - czy to działa? i ile
        mniej więcej kosztuje? ja też mam testosteron sporo powyżej normy, nie wiem ile
        dokładnie w tym momencie, bo ostatnie badania robiłam rok temu - ale u mnie w
        ciągu najbliższych dwóch, trzech lat, a kto wie czy nie dłużej - laser odpada
        z powodów finansowych. Na razie orientowałam się tylko właśnie w cenach lasera.

        Trzymam kciuki za Twoje badania - napisz koniecznie czy coś drgnęło jak coś
        będziesz wiedziała, dobrze? a póki co, trzymaj się ciepło - przecież się temu
        nie damy...
        paulina
        • mika261 Re: głos cykorii...:-)DoPauli 18.10.04, 11:14
          Cześć Pauli!
          nic sie sensownego nie dowiedziałam na temat elektrolizy tzn tu na forum jedna
          dziewczyna pisałą że jej kosmetyczka powiedziałą ze po 18 zabiegach uda sie
          pozbyć tego na stałe-no trochę koszta są ale z drugiej strony leczenie
          hormonalne nie jest wcale tańsze i czasem bez efektów..
          Ale ja ci radze na razie zmienić lek arza-jeśli masz za wysoki testosteron to
          istnieje prawdopoodobieństwo że będzie sie podwyższał,a co za tym idzie to
          wiesz..musisz coś dostać na jego zbicie i na pewno nie diane-wysoki testosteron
          to nie tylko włoski na twarzy ale okropna cera, wypadanie włosów itp.kiedys ci
          pisałam zebyś nie chowała głowy w piasek a ty to nadal robisz..jesli jeden
          lekarz pozbawił cię nadziei to idż do drugiego-uwierz mi ja też odwiedziłąm
          wielu zanim ostatni przepisał mi androcur.Każdy bagatelizował problem,
          przepisywał np.cilest:).na szczęście nie dałam sie ogłupić, ze nic mi nie
          dolega nawet mój tato zaczął krzyczeć że wydaje mi sie ze jestem lepsza od
          lekarzy-ale gdy zrobiłam poziom testosteronu wszyscy nagle uwierzyli..dlatego
          trzeba walczyć do końca, dopuki jest nadzieja!mi zalezało na terapii
          hormonalnej i to osiągnęłam.Paulinko idz do dobrego endo. bo jeśli masz
          podwyższony testosteron a włosków przybywa to znak ze ten testosteron nie stoi
          w miejscu tylko sie podnosi.uwierz mi, przeciez nie chce dla ciebie żle!
          • pauli23 Re: głos cykorii...:-)DoPauli 20.10.04, 18:20
            Cześć Miko:-)!
            Wiesz, szukałam trochę i czytałam na temat tej elektrolizy, ale to co znalazłam
            utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, ze temu sposobowi na Przyszłość raczej
            podziękuję.....

            To nie jest tak, ze znow chowam głowę w piasek...Wybieram się właśnie do ponoć
            dobrej ginekolog - ale nie wiem co z tego będzie... Miko, czytałam różne posty
            i rozmawiałam z lekarką - wiem ze gdy sie przestanie brać leki, to w przypadku
            PCO to wszyskto wraca do "NORMY" (ha ha ha:-(( ), a bardzo często nawet jest
            pogorszenie. A ja sobie na jeszce większe pogorszenie po prostu pozwolić nie
            mogę.... Rozumiesz? Nie mogę. Ja już brałam ze dwa lata temu Diane tak ze 3, 4
            miesiące, a po odstawieniu zaczęła się jeszcze gorsza szopka... O odstawieniu
            oczywiście zadecydował, pozal się Boże, lekarz. Wtedy jeszcze nie wiedziałam
            nic o tym co sie ze mną dzieje i co tak naprawdę biorę. Nie dziw się, ze
            uciekam przed konkretnym podjęciem decyzji... Leków też nie można brac do końca
            życia przeicież... są za silne. Nie wiem jeszcze co zrobię, na razie - masz
            rację - uciekam od myślenia o tym jak ytlko mogę. Zobaczę co mi powie ta
            lekarka, i potem będę sie zastanawiała co robić.
            Ale wiesz, swoją drogą - to bardzo dziwne, ze Ty sama tyle sie musiałaś
            nawalczyć o skierowanie na badania hormonalne..

            Miko, dziekuję Ci za Twoje słowa..i ze zawsze odpisujesz:-).
            pozdrawiam gorąco, i mimo wszystko - optymistycznie;-)
            pauli

            • mika261 Re: głos cykorii...:-)DoPauli 21.10.04, 13:14
              Wiesz moze masz racje dopiero teraz cie zrozumiałam-mi sie chyba wydaje ze
              wszyscy mają taki hirustyzm jak ja...ja nie mam wyjścia bo gorzej ze mną byc
              nie może, uwierz mi-jedyne wyjscie dla mnie to leczenie mozliwie jak
              najdłużej..Zresztą ja nie mysle o przyszłosci ja chce tylko wyjśc z tego a
              potem to zobącze zapewne ze strachu przed powrotem tych włosisków(jeśli
              zakładamy że one jakoś zminimalizują sie)będę brała tabletki do końca życia.(
              niepytaj skąd je będę miała-moge na lewo zdobyć wiele lekarstw)co do wątroby to
              mam to gdzieś-wolę umrzeć na marskośc wątroby niz meczyć sie z H.
              miałam kłopoty ze zdobyciem skierowania na badanie bo lekarze traktowali to w
              ten spsób że po krótkich oględzinach stwierdzali ze te jasne włoski to nie H.
              bo H to włoski ciemne i grube...paranoja..
              Ja też kilka lat temu jak miałam tylko kilka włosków na brodzie i na dekolcie
              wybrałąm sie do lekarza i ten mi przepisał bodajże Cilest, ale po przeczytaniu
              ulotki doszłam do wniosku ze nie ma sensu sie truć, za dużo jest skutków
              ubocznych itd i zaniechałam leczenia.Teraz jestem w takiej sytuacji ze żadne
              skutki uboczne nie równają sie z tym co robi ze mną testosteron-fizycznie i
              psychicznie...Choć zauważyłam ze po 2 m-cach brania wczoraj samoistnie wypadło
              mi kilka włosków z twarzy:)no a reszta robi sie jakby cieńsza i słąbsza i nie
              mam juz ropnych wyprysków , cera juzne jest tak błyszczaca jak kiedyś ale wolę
              sobie nie robic nadziei-pierwsza jaskółka wiosny nie czyni prawda?
              nie wiem jak u ciebie objawił sie ten h.czy jest tych włosków dużo, czy jest
              sie czym martwic i czy warto wprowadzac hormony do organizmu-wiesz jak ja
              kiedyś miałm miej tych włosków to miałm to w dupie, wogóle mnie to nie
              interesowało-mogłam z tym zyc, choć czasem ktoś spojrzał na włoski na brodzie, -
              ale teraz..to po prostu nadaje sie tylko do leczenia.Tak wiećj esli masz tych
              włosków mało to nie przejmuj sie tym bo nie warto.
              A badałaś poziom testosteronu?wg mnie powinnas przynajmniej co 3 m-ce go
              kontrolować-i jeśli sie nie podnosi to spać spokojnie:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka