Dodaj do ulubionych

DEPRESJA a PIGUŁKI???

17.12.03, 21:18
choruję od ok. 10 lat na depresję (dosyc cieżką), bo wymagam
ciągłego leczenia farmakologicznego...4 miesiące nie brałam pigułek
i poczułam się znacznie lepiej, teraz wrócilam do nich (cilset) i
jestem markotna, mam ponure mysli...zachodzące o somobójcze, wczesniej brałam
pigułki rok...czułam się tak sobie...libido tez nie nadzwyczajne
dodam,ze pigułki zostały mi przepisane bez żadnych badań,ale jestem osoba nieśmiałą i bałam się wtedy zareagować...a nie mam mozliwości na prywatnego ginekologa
czy pugułki można podzielic na te które sprzyjają depresji,a inne nie?
Obserwuj wątek
    • toja_28 Re: DEPRESJA a PIGUŁKI??? 18.12.03, 00:48
      przyłaczam sie do pytania.
      • lilith76 Re: DEPRESJA a PIGUŁKI??? 18.12.03, 09:33
        zadawałam kiedyś podobne pytanie na forum "depresja", kiedy po Cileście wróciły
        moje złe nastroje i nie mogłam dać sobie rady. odpowiedź nie była jednoznaczna,
        ale antykoncepcja hormonalna może tak wpływać na nastrój. w dodatku leki
        antydepresyjne osłabiają działanie pigułek. miałam o tym porozmawiać z
        ginekologiem, ale... niestety: jeden popatrzył na mnie zaskoczony, że taka
        reakcja w ogóle jest możliwa, drugi - mruknął z uśmiechem "kobiety płaczą".
        miał szczęście, że nie musiał ze mną mieszkać pod jednym dachem!!! może lekarz
        kobieta była by bardziej pełna zrozumienia.
        rozwiązaniem mogły by być chyba pigułki z małą dawką hormonów.
        • reszka2 Re: DEPRESJA a PIGUŁKI??? 18.12.03, 10:17
          lilith76 napisała:


          > rozwiązaniem mogły by być chyba pigułki z małą dawką hormonów.


          Albo inna forma antykoncepcji, np. wkładka.

          BTW, chciałabym żeby wasze wypowiedzi poczytał autor skądinąd dobrej xiążki o
          antykoncepcji, J. Guillebaud. On twierdzi że kobieta ma depresje bo się nie
          czuje dobrze zabezpieczona przed ciążą... I dlatego też jej spada libido :->>
          • lilith76 Re: DEPRESJA a PIGUŁKI??? 18.12.03, 11:50
            On twierdzi że kobieta ma depresje bo się nie
            > czuje dobrze zabezpieczona przed ciążą... I dlatego też jej spada libido :->
            > >

            w takim razie najpogodniejsze powinny być kobiety używające pigułek nie
            prezerwatyw. a ze mną jest odwrotnie. mój organizm jest czuły na hormony -
            przed okresem mam na zmmianę napady agresji i głębokie dołki - powinnam być
            odseparowana od ludzi. pigułki sprawiły, że zamiast tygodnia - półtorej PMS-u
            miałam go non stop. po miesiącu planowałam zabicie się wink)) poszłam na urlop
            aby psychicznie odpocząć!
            teraz mam trzy tygodnie w miesiącu pogodne z fajnym libido, ale za to do
            dyspozycji jest tylko prezerwatywa. mój facet na pomysł abym znowu wróciła do
            pigułek - może inne okażą się lepsze - enrgicznie i głośno protestuje: miał
            dość tego co było ostatnim razem, nie chce patrzeć znowu jak cierpię. zobaczymy.
        • zuza123 Re: DEPRESJA a PIGUŁKI??? 19.12.03, 15:07
          lilith76 napisała:

          >
          >
          > w dodatku leki
          > antydepresyjne osłabiają działanie pigułek.

          Zgodnie z moim stanem wiedzy jest odwrotnie - to pigułki mogą wpłynąć na
          obniżenie działania antydepresyjnego
    • anulex Re: DEPRESJA a PIGUŁKI??? 18.12.03, 11:22
      A ja chcialam zapytac, po jakim czasie od odstawienia pigulek nalezy oczekiwac
      poprawy nastroju?
    • lena.so Re: DEPRESJA a PIGUŁKI??? 19.12.03, 14:58
      Więc jakie bierzecie i jest podle, a Wy co nie macie obnizenia nastroju jakich
      tabletek używacie?
    • sylwia_a_s Re: DEPRESJA a PIGUŁKI??? 20.12.03, 01:21
      Tak, pigulki "sprzyjają" depresji. Pewnie są i wyjątki - jak we wszystkim.
      W moim przypadku pani ginekolog odradziła Cilest (który kiedys bralam), a
      powiedziała, że mogę spróbować Logest, czy Harmonet, bo są słabsze.

      Pozdrawiam smile
    • zalotnica Re: DEPRESJA a PIGUŁKI??? 20.12.03, 17:58
      zyg_zak napisała:

      > choruję od ok. 10 lat na depresję (dosyc cieżką), bo wymagam
      > ciągłego leczenia farmakologicznego...4 miesiące nie brałam pigułek
      > i poczułam się znacznie lepiej, teraz wrócilam do nich (cilset) i
      > jestem markotna, mam ponure mysli...zachodzące o somobójcze, wczesniej brałam
      > pigułki rok...czułam się tak sobie...libido tez nie nadzwyczajne

      czy rzeczywiscie Twojemu partnerowi jest az tak obojetne jak sie czujesz...?
    • zyg_zak DEPRESJA a PIGUŁKI??? 20.12.03, 20:34
      nie, mojemu partnerowi nie jest obojętne jak się czuje
      to on mnie namawia na zmianę pigułek,wręcz mnie opieprzył wink
      i dobrze,bo może się zmobilizuję na inne..o
      ile moja doktorka mi zleci badania(w co watpię) nie ma
      to jak czasem państwowy lekarz....
    • monika.antepowicz Re: DEPRESJA a PIGUŁKI??? 04.01.04, 17:19
      w razie zaburzeń nastroju zwykle zaleca sie pigułki trojfazowe- wydaje sie z e
      mniejsze ryzyko wystapienia depresji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka